witajcie mam już 28 lat i chciała bym urodzić dziecko jestem w związku 4 lata ale mój partner 30 lat uważa ze wtedy roztyje sie i on nie będzie mieć czasu na swe przyjemności i uważa ze ja mu zabronię wszystkiego i karze mu si e dzieckiem zajmować. to głupie ale on tak uważna, w około koleżanki maja juz 1 dziecko a ja zostrate sama w związku bez perspektyw. on uważa ze tez hcche ale nie teraz co robić juz mam dosyć jego gadania to mnie przytłaczam i ogarnia mie smutek ze będę za stara na 1 dziecko a ja serio juz odczuwam macierzyński instynkt. mieszkanie mam prace tez stałą studia skończone on tez i co jeszcze????
Podobne tematy
Chyba boi sie odpowiedzialności, może zoorganizuj jakiegoś grila dla przyjaciól i ich pociech, może jak sie troszke napatrzy to zmieni zdanie?
Faceci lubia być wygodni, boją sie dopowiedzialności, ale czesto sie zdarza, ze gdy maluch sie narodzi szaleją ze szczescia i są zakochanymi w dziecku rodzicami ![]()
Iziaaaak ma dobry pomysł i myślę, że podziała, a przynajmniej w jakimś stopniu.. Moje pytanie jest takie. Czy kochacie się nad życie i wiążecie ze sobą przyszłość?
Twój parter jeszcze nie dorósł do tego a szkoda, bo warto by było zachowywać się odpowiedzialnie w wieku 30 lat. Twój zegar biologiczny tyka.. On jest strasznie wygodny, ale tak jak poprzedniczka, czasem tak jest, że facet odczuwa potrzebę bycia ojcem jak dziecko się już pojawi.
A rozmawialiście wcześniej o tym czy chcecie mieć dzieci? Bo skoro on zawsze wiedział, że ich nie potrzebuje do szczęścia to zmuszanie go do oglądania cudzych pociech z nadzieją, że ,,napatrzy się i zechce" jest moim zdaniem zwyczajnym świństwem. Nikogo nie można przekonać do rozmnażania, skoro tego nie chce...
Z drugiej strony jeśli Ty chcesz być mamą, a on uważa, że nie bo się roztyjesz i zabronisz mu korzystać z życia to wybacz, ale to strasznie marne argumenty. Zastanów się, czy związek z facetem, który zachowuje się jak rozkapryszone dziecko ma sen...
Gothka ma rację, te dwa argumenty są po prostu śmieszne.
A jak roztyjesz się np. z powodu choroby, a on będzie się musiał opiekować tobą opiekować (ergo - nie będzie miał czasu na przyjemności) to co wtedy?
Jak ktoś nie chce mieć dzieci, to się go do tego nie zmusi.
Dokładnie gtohka i szczurunia mają rację, facet który w taki sposób odpowiada swojej kobiecie jest po prostu śmieszny! I wydaje mi się że nie uda Ci się go namówić skoro on tak rozumuje..
Musisz sobie wiele rzeczy przemyślec bardzo dokładnie,bo według mnie 30 letni facet który mówi że niechce miec dzieci to faktycznie może ich niechciec ,a myślenie że się zakocha w dziecku jak je zobaczy jest błędem,bo co zrobisz jak po porodzie zobaczy dziecko i się nie zakocha w nim czy będziesz w stanie sama wychowac dzieciątko.
Wiesz ja sama wychowuję dzieci,pierwsza córka była przez nas wyczekana,wypłakana bo nie mogłam zajśc w ciąże mimo że mieliśmy po 21 lat to myślałam że jesteśmy do macierzyństwa dojrzali i jakoś sobie poradzimy,po jakimś czasie okazało się że mój mąż jest kompletnie nie dojrzały,nie odpowiedzialny jako mąż i ojciec.I co z tego że on pragnął dzieci jak nie potrafił się nimi zając,bo wolał wypady z kolegami i święty spokój w domu.Po kilku latach małżeństwa kazałam mu się wyprowadzic,teraz bywa różnie,ale radze sobie sama bo musze byc silna dla swoich dzieci,i dopiero teraz jestem szczęśliwa.
Pomyśl czy nie marnujesz czasu na życie z takim egoistą,przepraszam nie gniewaj się ale z twojego opisu na takiego wygląda.
Powiem szczerze, że nie chciałabym mieć z dziecka z takim mężczyzną
a jak w ogóle można powiedzieć "nie, bo się roztyjesz"????? po pierwsze to nie jest powiedziane, że po ciąży trzeba wyglądać gorzej niż przed a po drugie przytyć można nie zachodząc w ciąże... Na pewno ma 30 lat? to chyba gdzieś po drodze zatrzymał się w rozwoju emocjonalnym itp. Niby mówią, że facet rozwija się do 6 lat, potem już tylko rośnie
ale to taki żarcik
Zastanów się czy chcesz takiego ojca dla swojego dziecka i jak będzie wyglądał jego stosunek do Ciebie jeśli zostało by Ci kilka kilogramów po ciąży (czego oczywiście Ci nie życzę
).
Może on tak naprawdę nie jest gotów na dziecko.
Choć nie podoba mi się bardziej to,żę stwierdził,że się roztyjesz.
Powiem ci,że mój facet nie chce wogóle dziecka , mamy już moje z poprzedniego związku a ja też nie czuje już tego,że jednak bym chciała, ale to nie ważne.
Mój przy którejś rozmowie powiedział,że on by sie bardziej bał,że on pójdzie w odstawkę , na drugi plan , choć rozumie,że dziecko jest najważniejsze , samo jeść sobie nie zrobi ,ale jemu bardziej chodziło , że on pójdzie w odstawkę psychicznie itp.
Może twój też tego sie obawia ?
Wiem jak to było w moim poprzednim związku,faktycznie facet poszedł w odstawkę ale to też z mojej winy .
Nie wiem co można ci doradzić .
Mam wrażenie ,że on sie boi też odpowiedzialności .
Przecież to ,że będziecie mieli dziecko nie oznacza ,że mu wszystkiego zabronisz ,prawda?
Jego argumenty są dziwne i do mnie np. nie przemawiają.
Z drugiej strony nie zmusisz go do niczego .
Karole ma rację i też mi wybacz to stwierdzenie ,ale twój facet to egoista i nic więcej .
Tak sobie pomyślałam czy czasem on nie jest uprzedzony do tematu dziecka, wiesz koledzy , którzy mają juz dzieci mogli mu nagadać, jak to u nich wygląda.
Tylko,że wcale nie musi wyglądać to tak negatywnie u was.
10 2010-07-04 16:51:24 Ostatnio edytowany przez takaona (2010-07-04 16:54:16)
witaj roksana,
argumenty twojego faceta sa naprawde bardzo niedojzale, pomimo ze ma juz 30 lat. z tego faktu, ze ty chcesz miec dziecko a on nie moze sie rozwinac duzy kryzys, ktory wkoncu zakonczy wasz zwiazek. mam nadzieje, ze twoj facio albo zmieni poglady przez nastepne 2 lata albo ty znajdziesz innego, bo na dluzsza mete bedziesz nieszczesliwa. nie wiem czy macierzynski instynkt moze sam przejsc. moze warto gdzies poczytac czy tak jest, bo jezeli nie ma szans na to aby twoje uczucia co do tego przeszly to sa marne szanse na szczescie w tym zwiazku i to dla obojga. uswiadcz mu, ze chcesz byc koniecznie mama i niech on zadecyduje co ma byc dalej, ale badz przygotowane na wszystko, bo moze sam powiedziec, ze wtedy odchodzi...
co do pomyslu z grilem to bym nie radzila, bo moze wypalic do tylu. facet sobie pomysli: cale szczescie nie mam wrzeszczacych bachorow i mu ulzy jak wszyscy wezma dzieci pod pache i pojda do domu.
to ze ma niedojzale argumenty to jedna sprawa, ale byc moze z drugiej strony naprawde nie odczuwa potrzeby byc ojcem. ma do tego prawo. kazdy ma prawo zadecydowac czy chce miec dzieci czy nie. wyobraz sobie, jest nawet dosyc kobiet, ktore tego nie chca i maja prawo do tego. to tez nie jest kwestja dorosniecia lecz wolnej decyzji i bardzo dobrze, ze nie kazdy jest zmuszany do dzieci, bo jakie te dzieci by byly szczesliwe jakby nie byly chciane i widziane tylko jako ciezar?
mysle, ze potrzebujesz innego faceta z takim samym podejsciem do dzieci jak ty. chyba bedzie ciezko zrobic cos z twoim...
na ten temat lepiej tez od razu na poczatku zwiazku porozmawiac i wyjasnic jak kto do tego podchodzi i wierzyc w wypowiedzi partnera, bo czytalam przedtem, jedna kobieta rozmawiala o tym z narzeczonym, on jej powiedzial prosto, ze o dzieciach nie ma mowy. ona nie brala tego na serio, zbagatelowala, a teraz po latach malzenstwa (maz oczywiscie nie zmienil zdania) placze i jest nieszczesliwa, bo liczyla na to, ze on do tego "dorosnie".
nie wiem jak to rozwiazesz, ale zycze ci jak najlepiej.
-takaona-
Wogole dziwne jest to ze nie planujecie nawet małżeństwa. Od tego trzeba wyjść. Czyli on jest wygodny, nieuzależniony od Ciebie, wolny po prostu od wszelakich obowiązków.
Można chwilke tak pożyć, ale jak tu patrzeć w przyszłość mając przy boku egoistycznego, może niedojrzałego partnera?
Pogadaj z nim, a jeśli nie planuje wogole zlegalizowac waszego zwiazku i załóżyć rodziny, szkoda tracic czasu. Zegar biologiczny tyka ![]()
Zegar biologiczny tyka-też użyłam tego określenia. ![]()
Nie ma co tracić czasu, a tak szczerze, to ja przy takim facecie nie czułabym się bezpiecznie. Bo jest on ewidentnie niedojrzały. A na ciebie patrzy, jak na zabawkę, która po ciąży może się trochę popsuć. Nie ma co. Ja bym to zakończyła, chociaż łatwo nie będzie. Tym bardziej, że pragniesz dziecka. Zanim on się zdecyduje, to Ty będziesz w związku i ciąży z kim innym. Pomyśl nad tym.
Cóż więcej dodać... nie dobraliście się.
Ziarnko wątpliwości mojego faceta, że nie chce mieć dzieci i koniec z nim!
Nie mówię, że nieposiadanie dzieci to coś złego, ale ja zawsze chciałam mieć dużo dzieci.
Wg mnie wszelkie twoje starania, aby mąż zmienił swoje zapatrywanie na rodzicielstwo jest znikome. To zwykły egoista i człowiek jak na ten wiek nie odpowiedzialny. Argumenty, że się roztyjesz i nie bedzie czasu na inne przyjemności są śmieszne.
Zgadzam się z powyższymi opiniami. Zastanów się czy warto być z człowiekiem, który nie chce mieć dzieci a ty o tym marzysz. Rodzicielstwa niczym innym, pracą, karierą, przyjemnościami zastąpić nie jesteś w stanie...
Przekonasz się o tym, gdy zaakceptujesz odmienność partnera.
Jesteście małżeństwem?
Ten twoj facet jest okropny! Jak mozna powiedziec ze sie roztyjesz!! Czemu jestes z kims tak plytkim.Bozeee faceci tacy wlasnie sa, leca tylko na szczuple i zgrabne dziewczyny a na te z nadwaga juz nie spojrza i wysmiewaja a jak juz taka maja to sie jej najczesciej wstydza:( Znaczy, ze cie nie kocha skoro liczy sie twoj wyglad i martwi sie, ze bedziesz gruba. A teraz jak wygladasz skoro go to tak martwi, jestes szczupla? Mam nadzieje, ze tak bo innaczej to masz przerabane. Mam kolezanke ktora jest troszke pulchniejsza i wyobraz sobie, ze jej facet, tez taki glupek, wstydzi sie jej przed kolegami i rodzina!!!!A ona glupia z nim jest!Durni ci faceci jak nie wiem co:( A jesli chodzi o dziecko to ja mysle, ze to nie kwestia tego ze macie prace mieszkanie, a tego ze on nie chce miec dziecka wlasnie z Toba, bo nie traktuje cie jak kogos na reszte zycia. powinnas to sama czuc:( jak chcesz dziecko to znajdz tez dla niego odpowiedniego ojca i to szybko, bo ten twoj to nie kandydat i nim nie bedzie. nie chce tego i juz, i nic nie zrobisz, nie zmienisz jego nastawienia
Też sie zbulwersowałam postępowaniem Twojego faceta!
Zamiast użyć jakichś konstruktywnych argumentów za czy też przeciw posiadania dziecka to on wyjeżdża z roztyciem!
Przecież jakby każdy tak myślał, to nikt nie rodziłby dzieci!
Tutaj tylko szczera rozmowa moze coś dać .
Życzę Wam powodzenia i ....Dzidziusia! ![]()