Spotkanie po pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Spotkanie po pracy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 44 ]

Temat: Spotkanie po pracy

Zapytałem dziewczyne co pracuje w sklepie czy pójdziemy na spacer po pracy. Widziałem że była zaskoczona ale powiedziała że musi załatwić dwie sprawy swoje
To spytałem to jakiś inny termin ? A ona ,że da znać.. tyle że niema jak skoro nie mamy do siebie namiaru . To spytałem czy może Instagram ? A ona że może ją znajdę ... Co mam o tym myślec ? Już trochę gadamy jak robię zakupy przy kasie i jest spoko rozmowa . Ale tutaj nie wiem co zrobić czy pytać jeszcze raz czy wyjdzie po pracy czy sobie darować

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Spotkanie po pracy

Sytuacja zapewne trudna, mało czasu, bo ona pracuje.
Prawdopodobnie jest ładna i takich jak ty chętnych może być kilku, bo praca z ludźmi, a ona wyglądem przyciąga.
Ale wg mnie za szybko przeszedłeś do pójścia gdzieś razem. Jednak trzeba trochę więcej pogadać, przed taką propozycją.
Z jej reakcji wynika, że za bardzo chętna nie jest. Oby to tylko wynikało z tego, że ją zaskoczyłeś tym spacerem.

3 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-23 22:53:45)

Odp: Spotkanie po pracy

Bo jesteś dla niej kimś obcym. Kilka minut rozmowy przy kasie nie znaczy,że Ciebie dobrze zna... a może ma już męża,rodzinę albo nie ma zwyczajnie ochoty na spotkania,bo ma inne sprawy na głowie.

4 Ostatnio edytowany przez Lotus (2026-09-23 23:04:49)

Odp: Spotkanie po pracy

Ja też uważam, że podrywanie dziewczyny ze sklepu niezmiernie rzadko kończy się powodzeniem. Szansa 1 do 1000. One są zagadywane przez adoratorów codziennie i raczej bokiem im już wychodzą te sklepowe podrywy. Muszę jednak przyznać, że jednemu z moich kumpli udało się w ten sposób wyrwać dziewczynę. Co prawda nie była ona ekspedientką. Była barmanką. Została jego żoną. To był taki rzut na matę gdyż kumpel mając 26 lat wciąż był singlem. Wcześniej marnował okazje z powodu nieśmiałości, a miał tych okazji trochę w trakcie studiów. W końcu wziął się w garść gdyż obawiał się, że już na zawsze zostanie bez pary gdyż nie zdążył poznać swojej drugiej połówki przez 5 lat studiów, bo skoro na studiach sie nie udalo to po studiach tym bardziej mu sie nie uda. Po zakończeniu studiów zagadał do sympatycznej barmanki i o dziwo udało sie. Nie dostał kosza.Fuksiarz jeden. Ja na taki krok bym się nie odważył gdyż zawsze uważałem, że fajne ekspedientki czy barmanki są zawsze zajęte i nie ma sensu do nich startować. A jednak...

5

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

Zapytałem dziewczyne co pracuje w sklepie czy pójdziemy na spacer po pracy. Widziałem że była zaskoczona ale powiedziała że musi załatwić dwie sprawy swoje
To spytałem to jakiś inny termin ? A ona ,że da znać.. tyle że niema jak skoro nie mamy do siebie namiaru . To spytałem czy może Instagram ? A ona że może ją znajdę ... Co mam o tym myślec ? Już trochę gadamy jak robię zakupy przy kasie i jest spoko rozmowa . Ale tutaj nie wiem co zrobić czy pytać jeszcze raz czy wyjdzie po pracy czy sobie darować

Dziewczyna zachowuje się dyplomatycznie.
Wie, że nie może cię zniechęcić bo przestaniesz w tym sklepie kupować.
Z drugiej strony sygnalizuje po prostu że nie ma ochoty na spacer z tobą po pracy.
Pewno ma coś ciekawszego do roboty z chłopakiem albo koleżankami.
A ty chcesz spacer, 0 kosztów bo tylko nogami do przodu trzeba ruszać.
Wiadomo, każdy zainwestowany 1 zł  musi się zwrócić lol

6

Odp: Spotkanie po pracy
Legat napisał/a:

Sytuacja zapewne trudna, mało czasu, bo ona pracuje.
Prawdopodobnie jest ładna i takich jak ty chętnych może być kilku, bo praca z ludźmi, a ona wyglądem przyciąga.
Ale wg mnie za szybko przeszedłeś do pójścia gdzieś razem. Jednak trzeba trochę więcej pogadać, przed taką propozycją.
Z jej reakcji wynika, że za bardzo chętna nie jest. Oby to tylko wynikało z tego, że ją zaskoczyłeś tym spacerem.

Już parę razy gadałem z nią przy kasie . Ale wszystko jest możliwe . Na pewno nie jeden próbował zagadać big_smile czy za szybko zaproponowałem ? Być może ,wykorzystać chciałem fakt,że nikogo w kolejce nie było
A czy kogoś ma czy nie tego nie mówiła bo zresztą nie misiala

7 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-09-24 09:07:59)

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

A czy kogoś ma czy nie tego nie mówiła bo zresztą nie misiala

Trzeba było nawet w żartach się tego dowiedzieć.
WG mnie warto z tą dziewczyną zagadywać, zawsze to jakaś forma wyrabiania w zagadywaniu, po drugie przecież to przyjemne jest. smile

Tutaj Lotus zwrócił na dobrą rzecz uwagę, dużo tracimy przez brak odwagi, jesteśmy niewyrobieni towarzysko. Elokwencja to też jakaś forma urody, która przyciąga ludzi, a nie tylko fizyczność.
Dziewczyna może mieć takich, którzy chcą szybko przejść do rzeczy. Ale może być mało, z którymi można pogadać o wszystkim w wolnym czasie od pracy. Albo przynajmniej pożartować i fajnie spędzić kilka chwil.

8

Odp: Spotkanie po pracy
Legat napisał/a:
Jac5678 napisał/a:

A czy kogoś ma czy nie tego nie mówiła bo zresztą nie misiala

Trzeba było nawet w żartach się tego dowiedzieć.
WG mnie warto z tą dziewczyną zagadywać, zawsze to jakaś forma wyrabiania w zagadywaniu, po drugie przecież to przyjemne jest. smile

Tutaj Lotus zwrócił na dobrą rzecz uwagę, dużo tracimy przez brak odwagi, jesteśmy niewyrobieni towarzysko. Elokwencja to też jakaś forma urody, która przyciąga ludzi, a nie tylko fizyczność.
Dziewczyna może mieć takich, którzy chcą szybko przejść do rzeczy. Ale może być mało, z którymi można pogadać o wszystkim w wolnym czasie od pracy. Albo przynajmniej pożartować i fajnie spędzić kilka chwil.


Jeszcze będę miał okazję yikes parę razy już gadaliśmy jak była taka opcja .na dniach znowu może będę ją widział to coś się zagada może znowu

9

Odp: Spotkanie po pracy
Legat napisał/a:
Jac5678 napisał/a:

A czy kogoś ma czy nie tego nie mówiła bo zresztą nie misiala

Trzeba było nawet w żartach się tego dowiedzieć.
WG mnie warto z tą dziewczyną zagadywać, zawsze to jakaś forma wyrabiania w zagadywaniu, po drugie przecież to przyjemne jest. smile

Tutaj Lotus zwrócił na dobrą rzecz uwagę, dużo tracimy przez brak odwagi, jesteśmy niewyrobieni towarzysko. Elokwencja to też jakaś forma urody, która przyciąga ludzi, a nie tylko fizyczność.
Dziewczyna może mieć takich, którzy chcą szybko przejść do rzeczy. Ale może być mało, z którymi można pogadać o wszystkim w wolnym czasie od pracy. Albo przynajmniej pożartować i fajnie spędzić kilka chwil.


Jeszcze będę miał okazję yikes parę razy już gadaliśmy jak była taka opcja .na dniach znowu może będę ją widział to coś się zagada może znowu . Ostatnio pytała gdzie pracuje i czy żadnych słodkości nie kupuje  xd

Odp: Spotkanie po pracy

Wymień sie z nią numerami telefonu

Jac5678 napisał/a:
Legat napisał/a:
Jac5678 napisał/a:

A czy kogoś ma czy nie tego nie mówiła bo zresztą nie misiala

Trzeba było nawet w żartach się tego dowiedzieć.
WG mnie warto z tą dziewczyną zagadywać, zawsze to jakaś forma wyrabiania w zagadywaniu, po drugie przecież to przyjemne jest. smile

Tutaj Lotus zwrócił na dobrą rzecz uwagę, dużo tracimy przez brak odwagi, jesteśmy niewyrobieni towarzysko. Elokwencja to też jakaś forma urody, która przyciąga ludzi, a nie tylko fizyczność.
Dziewczyna może mieć takich, którzy chcą szybko przejść do rzeczy. Ale może być mało, z którymi można pogadać o wszystkim w wolnym czasie od pracy. Albo przynajmniej pożartować i fajnie spędzić kilka chwil.


Jeszcze będę miał okazję yikes parę razy już gadaliśmy jak była taka opcja .na dniach znowu może będę ją widział to coś się zagada może znowu . Ostatnio pytała gdzie pracuje i czy żadnych słodkości nie kupuje  xd

11

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

Zapytałem dziewczyne co pracuje w sklepie czy pójdziemy na spacer po pracy. Widziałem że była zaskoczona ale powiedziała że musi załatwić dwie sprawy swoje
To spytałem to jakiś inny termin ? A ona ,że da znać.. tyle że niema jak skoro nie mamy do siebie namiaru . To spytałem czy może Instagram ? A ona że może ją znajdę ... Co mam o tym myślec ? Już trochę gadamy jak robię zakupy przy kasie i jest spoko rozmowa . Ale tutaj nie wiem co zrobić czy pytać jeszcze raz czy wyjdzie po pracy czy sobie darować


Pojaw się w tym sklepie jeszcze tyle razy, ile potrzeba, by się na nią w końcu natknąć i jakby niby nic udaj, że tematu nie ma, zobaczysz czy sama zacznie rozmawiać. Jeśli chcesz mieć jasność. Albo może jednak zagadaj ją jeszcze raz w sprawie spaceru, chociaż nie wydaje mi się, by ona była jakoś szczególnie chętna, inaczej już byście byli umówieni.

12

Odp: Spotkanie po pracy

Moim zdaniem nie jest zainteresowana i wcale nie chodzi o to, że się pospieszyłeś czy coś.
Gdybyś jej się podobał - zareagowałaby dużym entuzjazmem, uwierz mi. Bałaby się, że nigdy więcej jej nie poprosisz.

A ona Cię grzecznie spławiła.

A to, że pytała gdzie pracujesz i czy kupujesz dziś jakieś słodycze - to przecież normalne gadki sprzedawczyń.
Właśnie dlatego dużo kobiet boi się być miłym dla faceta. smile Bo on to od razu odbierze jako zaproszenie.

13 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-09-24 11:52:07)

Odp: Spotkanie po pracy
madoja napisał/a:

Gdybyś jej się podobał - zareagowałaby dużym entuzjazmem, uwierz mi. Bałaby się, że nigdy więcej jej nie poprosisz.

Zakładasz miłość od pierwszego wejrzenia.
Dodatkowo ładna dziewczyna w sklepie, zwraca na siebie uwagę wielu facetów. Nasz Autor jest jednym z nich, więc potraktowała go jako kolejnego, który szuka łatwego umówienia się. Z resztą nie wiadomo o co takiemu chodzi do końca.

14 Ostatnio edytowany przez Jac5678 (2026-09-24 13:17:49)

Odp: Spotkanie po pracy

Ewa

Samba napisał/a:
Jac5678 napisał/a:

Zapytałem dziewczyne co pracuje w sklepie czy pójdziemy na spacer po pracy. Widziałem że była zaskoczona ale powiedziała że musi załatwić dwie sprawy swoje
To spytałem to jakiś inny termin ? A ona ,że da znać.. tyle że niema jak skoro nie mamy do siebie namiaru . To spytałem czy może Instagram ? A ona że może ją znajdę ... Co mam o tym myślec ? Już trochę gadamy jak robię zakupy przy kasie i jest spoko rozmowa . Ale tutaj nie wiem co zrobić czy pytać jeszcze raz czy wyjdzie po pracy czy sobie darować


Pojaw się w tym sklepie jeszcze tyle razy, ile potrzeba, by się na nią w końcu natknąć i jakby niby nic udaj, że tematu nie ma, zobaczysz czy sama zacznie rozmawiać. Jeśli chcesz mieć jasność. Albo może jednak zagadaj ją jeszcze raz w sprawie spaceru, chociaż nie wydaje mi się, by ona była jakoś szczególnie chętna, inaczej już byście byli umówieni.


Na spokojnie do tego podejdę . Na pewno wielu do niej zagadywali nam tego świadomość . Jak i tak samo tego,że raczej mi dała pstryczka w nos.fajnoe by było się spotkać ale jak się nie uda to trudno

Kiedyś już jednej powiedziałem ,że mi się podoba ale to czasy szkoły były . Wolałbym tego nie powtórzyć no potem długo mi to w głowie siedziało .
Moze też tak bycze wizualnie się jej nie podobam. Mnóstwo powodów może by albo kogoś ma ale niekoniecznie chce powiedzieć

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

Ewa

Samba napisał/a:
Jac5678 napisał/a:

Zapytałem dziewczyne co pracuje w sklepie czy pójdziemy na spacer po pracy. Widziałem że była zaskoczona ale powiedziała że musi załatwić dwie sprawy swoje
To spytałem to jakiś inny termin ? A ona ,że da znać.. tyle że niema jak skoro nie mamy do siebie namiaru . To spytałem czy może Instagram ? A ona że może ją znajdę ... Co mam o tym myślec ? Już trochę gadamy jak robię zakupy przy kasie i jest spoko rozmowa . Ale tutaj nie wiem co zrobić czy pytać jeszcze raz czy wyjdzie po pracy czy sobie darować


Pojaw się w tym sklepie jeszcze tyle razy, ile potrzeba, by się na nią w końcu natknąć i jakby niby nic udaj, że tematu nie ma, zobaczysz czy sama zacznie rozmawiać. Jeśli chcesz mieć jasność. Albo może jednak zagadaj ją jeszcze raz w sprawie spaceru, chociaż nie wydaje mi się, by ona była jakoś szczególnie chętna, inaczej już byście byli umówieni.


Na spokojnie do tego podejdę . Na pewno wielu do niej zagadywali nam tego świadomość . Jak i tak samo tego,że raczej mi dała pstryczka w nos.fajnoe by było się spotkać ale jak się nie uda to trudno

Kiedyś już jednej powiedziałem ,że mi się podoba ale to czasy szkoły były . Wolałbym tego nie powtórzyć no potem długo mi to w głowie siedziało .
Moze też tak bycze wizualnie się jej nie podobam. Mnóstwo powodów może by albo kogoś ma ale niekoniecznie chce powiedzieć

xD jakbym naszego prezesa forum czytala  big_smile

16

Odp: Spotkanie po pracy

Jac wydaje się, że za wcześnie padła propozycja spaceru. Nawet jeśli podobasz się jej i jest wolna, kobieta będzie zaskoczona i raczej zrobi krok do tyłu.
"To spytałem to jakiś inny termin ?" - to pytanie mogło byc juz odebrane jako presja.  "To spytałem czy może Instagram ? " - to juz mogło wywołac w niej lęk.

"Już trochę gadamy jak robię zakupy przy kasie i jest spoko rozmowa". Na Twoim miejscy wróciłabym do zwykłych rozmów. Za jakiś czas, jeśli dziewczyna nadal jest miła dla Ciebie, zaproponowałabym raczej kawę niż spacer. Dlaczego? - Kawiarnia to miejsce publiczne, zwykle kawa to krótkie spotkanie, mniej obciążające w razie czego, no i zapraszając dajesz też informację że jesteś gotów wydac te 10-15 zł. Dajesz wówczas sygnały - dbam o twój komfort.

17

Odp: Spotkanie po pracy

<Święta prawda. Jesteś kobietą, więc wiesz jak zachowuje się kobieta zainteresowana facetem jak i ta niezainteresowana. Swego czasu gdy jeszcze nie miałem swojej drugiej połówki, biegałem za dziewczynami. Z różnym skutkiem. Zaliczyłem kilka odrzuceń, ale zdarzało się, że i ja dałem kosza. Miałem też kilka fajnych przygód z nowo poznanymi dziewczynami typu całowanie się już na 1 randce, a czasem nawet coś więcej niż całowanie.
Jedną z moich porażek była sytuacja z sympatyczną maturzystką. Miała ładną buzię i fantastyczne warunki- o szczegółach nie piszę gdyż mi nie wypada. Była młodsza ode mnie o 3 lata. Szukałem byle pretekstów aby tylko do niej zagadać i zbliżyć się do niej. Np. gdy chciała sprzedać książki to ja je od niej kupiłem mimo tego, że ich nie potrzebowałem. Namawiałem ją też na wspólny wyjazd podczas wakacji. Ona zawsze się uśmiechała, była grzeczna, ale trzymała dystans. Podczas wakacji dorabiała w sklepiku z pamiątkami. Pewnego dnia udałem się do niej do pracy aby uzyskać jej odpowiedź odnośnie mojej propozycji dotyczącej wakacyjnego wyjazdu. Już z daleka widziałem jej minę gdy mnie zobaczyła. W ułamku sekundy zmieniła swój miły wyraz twarzy. Spojrzała na mnie jakbym jej matkę skrzywdził. Chwilę porozmawialiśmy i zwinąłem się czym prędzej. Dla mnie wszystko było już jasne. Z wakacyjnych planów i planów wobec jej osoby  nici. Musiałem szukać dalej swojej drugiej połówki. Nigdy więcej już jej nie odwiedziłem. Nasze drogi na zawsze się rozeszły. Po prostu nie podobałem się jej. Nie było wzajemnej chemii. Byłem dla niej tylko męczącym orbiterem. 

madoja napisał/a:

Moim zdaniem nie jest zainteresowana i wcale nie chodzi o to, że się pospieszyłeś czy coś.
Gdybyś jej się podobał - zareagowałaby dużym entuzjazmem, uwierz mi. Bałaby się, że nigdy więcej jej nie poprosisz.

A ona Cię grzecznie spławiła.

A to, że pytała gdzie pracujesz i czy kupujesz dziś jakieś słodycze - to przecież normalne gadki sprzedawczyń.
Właśnie dlatego dużo kobiet boi się być miłym dla faceta. smile Bo on to od razu odbierze jako zaproszenie.

18 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-09-24 19:00:04)

Odp: Spotkanie po pracy

Ciężki temat. Trudno o jakąkolwiek jednoznaczną odpowiedź. Możemy jedynie domyślać się, że podobnych rozmów czy innych zaczepek słownych ta dziewczyna ma co najmniej kilka, codziennie w godzinach pracy. Mimo to, jak widać, nawet z Twojej wypowiedzi, że potrafi skutecznie trzymać zdrowy dystans.
Sądzę, że na obecną chwilę powinieneś uzbroić się przede wszystkim w cierpliwość.

19

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

Na spokojnie do tego podejdę . Na pewno wielu do niej zagadywali nam tego świadomość . Jak i tak samo tego,że raczej mi dała pstryczka w nos.fajnoe by było się spotkać ale jak się nie uda to trudno

Kiedyś już jednej powiedziałem ,że mi się podoba ale to czasy szkoły były . Wolałbym tego nie powtórzyć no potem długo mi to w głowie siedziało .
Moze też tak bycze wizualnie się jej nie podobam. Mnóstwo powodów może by albo kogoś ma ale niekoniecznie chce powiedzieć


I co z tego, ze wielu ją zagadywało. Wielu to wielu, ty to ty. Tak na to popatrz.
Co do wcześniejszej dziewczyny, to... urażona duma? Nie przejmuj się, jak nie drzwiami, to oknem spróbuj. Oczywiście raz. W sumie, tak teraz myśląc, jeśli ona z tobą rozmawiała, być ją "złapał jakoś gdzieś", to znaczy, że może być chętna, tylko trochę, nie wiem, zaskoczona, oporna? ALe, jak to mówią, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, więc próbuj.

20

Odp: Spotkanie po pracy

Na ten moment jej nie widziałem w sklepie.
czasami na siłowni jak jestem to zagaduje i też są spoko rozmowy.

Z jedną się udało mi nawet spotkać,ale tylko raz

21

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

Zapytałem dziewczyne co pracuje w sklepie czy pójdziemy na spacer po pracy.

Trochę za szybko. Najpierw rozmawiaj, a potem ona może z Tobą się umówi.
Inaczej oczekujesz że dziewczyna pójdzie z kimś obcym gdzieś. Dużo przeszkód, ryzyko.
A przyjemność? Może będzie, może nie będzie.




To spytałem to jakiś inny termin ? A ona ,że da znać.. tyle że niema jak skoro nie mamy do siebie namiaru . To spytałem czy może Instagram ? A ona że może ją znajdę ... Co mam o tym myślec ?

Jesteś gościem, który mało daje, a dużo "ciągnie", "wysysa". Chcesz spaceru, a ona musi zaryzykować. Chcesz kontaktu, a swojego nie dajesz. Czyli jesteś typem, który jak krokodyl czeka na brzegu rzeki, i miło mówi, ale strach podejść, bo nie wiadomo co będzie – pewnie złapie za nogę i wciągnie ofiarę do rzeki.

Krokodyl powinien się uśmiechnąć, podejść do kobiety, zagadać, nie naciskać.

Dobrze, jak kobieta wie, że się Tobie podoba. Prawdopodobnie takich słów nie usłyszała, bo wypowiadasz tylko swoje oczekiwania. Mogłeś jej dać kontakt do siebie, a nie ciągnąć instagrama. Chciałeś iść na spacer, ale w sklepie nie zagadasz dłużej.




Już trochę gadamy jak robię zakupy przy kasie i jest spoko rozmowa . Ale tutaj nie wiem co zrobić czy pytać jeszcze raz czy wyjdzie po pracy czy sobie darować

Przestań naciskać. Możesz dawać szanse, aby ona z tych szans skorzystała.



Ostatnio pytała gdzie pracuje i czy żadnych słodkości nie kupuje  xd

To dobry znak, bo gdyby chciała się oddalić, to by takich tekstów nie puszczała.




Na ten moment jej nie widziałem w sklepie.
czasami na siłowni jak jestem to zagaduje i też są spoko rozmowy.

Tak z nią rozmawiasz jak z nami tutaj? Że nie wiadomo... czy ona na siłowni? I ona też w szkole twoja kumpela? A moze to inne były? Niechlujstwo w komunikacji, a potem zdziwko, że od creepa się dystansuje.

22

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

Na ten moment jej nie widziałem w sklepie.
czasami na siłowni jak jestem to zagaduje i też są spoko rozmowy.

Z jedną się udało mi nawet spotkać,ale tylko raz

Czyli Tobie nie chodzi o tę konkretną kobietę, ale o jakąkolwiek. Niestety powiało desperacją, a to nie jest dobry doradca. Ponadto, a może przede wszystkim, to się wyczuwa.

23 Ostatnio edytowany przez Jac5678 (2026-09-26 06:28:29)

Odp: Spotkanie po pracy

Ogólnie zagaduje różne żeby przełamać nieśmiałość. A ta ze sklepu mi się podoba. Na razie jej nie widziałem parę dni . Więc przynajmniej się nie nakręcam.

24

Odp: Spotkanie po pracy
Gary napisał/a:
Jac5678 napisał/a:

Zapytałem dziewczyne co pracuje w sklepie czy pójdziemy na spacer po pracy.

Trochę za szybko. Najpierw rozmawiaj, a potem ona może z Tobą się umówi.
Inaczej oczekujesz że dziewczyna pójdzie z kimś obcym gdzieś. Dużo przeszkód, ryzyko.
A przyjemność? Może będzie, może nie będzie.




To spytałem to jakiś inny termin ? A ona ,że da znać.. tyle że niema jak skoro nie mamy do siebie namiaru . To spytałem czy może Instagram ? A ona że może ją znajdę ... Co mam o tym myślec ?

Jesteś gościem, który mało daje, a dużo "ciągnie", "wysysa". Chcesz spaceru, a ona musi zaryzykować. Chcesz kontaktu, a swojego nie dajesz. Czyli jesteś typem, który jak krokodyl czeka na brzegu rzeki, i miło mówi, ale strach podejść, bo nie wiadomo co będzie – pewnie złapie za nogę i wciągnie ofiarę do rzeki.

Krokodyl powinien się uśmiechnąć, podejść do kobiety, zagadać, nie naciskać.

Dobrze, jak kobieta wie, że się Tobie podoba. Prawdopodobnie takich słów nie usłyszała, bo wypowiadasz tylko swoje oczekiwania. Mogłeś jej dać kontakt do siebie, a nie ciągnąć instagrama. Chciałeś iść na spacer, ale w sklepie nie zagadasz dłużej.




Już trochę gadamy jak robię zakupy przy kasie i jest spoko rozmowa . Ale tutaj nie wiem co zrobić czy pytać jeszcze raz czy wyjdzie po pracy czy sobie darować

Przestań naciskać. Możesz dawać szanse, aby ona z tych szans skorzystała.



Ostatnio pytała gdzie pracuje i czy żadnych słodkości nie kupuje  xd

To dobry znak, bo gdyby chciała się oddalić, to by takich tekstów nie puszczała.




Na ten moment jej nie widziałem w sklepie.
czasami na siłowni jak jestem to zagaduje i też są spoko rozmowy.

Tak z nią rozmawiasz jak z nami tutaj? Że nie wiadomo... czy ona na siłowni? I ona też w szkole twoja kumpela? A moze to inne były? Niechlujstwo w komunikacji, a potem zdziwko, że od creepa się dystansuje.



Nie naciskam Raz ją tylko zapytałem. Od tamtej pory się nie widzieliśmy.

Teraz jak ją będę widział to nie będę nachalny pogadamy trochę dłużej .
I którymś razem podam kontakt albo zaproponuje jakaś kawkę.
A z siłownia mi chodziło o to że czasami tam też gadam z dziewczynami żeby przełamywac nieśmiałość. Ogólnie

25 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-09-26 09:06:42)

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

Nie naciskam Raz ją tylko zapytałem. Od tamtej pory się nie widzieliśmy.

I to by było na tyle.
To się nazywa majowy zalotnik. smile

26

Odp: Spotkanie po pracy
Legat napisał/a:
Jac5678 napisał/a:

Nie naciskam Raz ją tylko zapytałem. Od tamtej pory się nie widzieliśmy.

I to by było na tyle.
To się nazywa majowy zalotnik. smile

albo brzydki, albo biedny. Albo jedno i drugie

27 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-09-26 09:37:13)

Odp: Spotkanie po pracy

Przecież nikt tu nie jest w stanie powiedziec nic pewnego. Wszyscy zgadujemy.  Działaj i bądź szczery

Moze nie aż do stopnia "chciałbym się z tobą bzykac". Coś pośredniego

28

Odp: Spotkanie po pracy
Bert44 napisał/a:

Przecież nikt tu nie jest w stanie powiedziec nic pewnego. Wszyscy zgadujemy.  Działaj i bądź szczery

Moze nie aż do stopnia "chciałbym się z tobą bzykac". Coś pośredniego


Wiem wiem. Na razie tak jak mówiłem się nie widzieliśmy. niektóre osoby tu próbują mi szpileczke wbić yikes ale no cóż nie brakuje takich osób tongue

29

Odp: Spotkanie po pracy

No cóż. Próbuj. Może się uda. Ważne tylko abyś nie zachowywał się jak jakiś desperat, albo co gorsza jak jakiś stalker. Tu trzeba z wyczuciem. Byłem kiedyś świadkiem podrywu w miejscu publicznym. Pewien totalny desperat uczepił się miłej dziewczyny, która nie potrafiła sobie z nim poradzić. On nalegał, że odprowadzi ją do domu. Ona nie chciała. Mówiła, że ma chłopaka. On nie ustępował. Dziewczyna miała strach w oczach. Nikt nie zwracał na tą sytuację uwagi, a ona ewidentnie potrzebowała pomocy. Była grzeczna, więc nie była w stanie wypalić do niego tekstem typu : " Odp...... się ode mnie bo wezwę policję". Niestety ja też nie zareagowałem. Do tej pory mam do siebie żal, że byłem wtedy taką pierdołą. Tak więc pamiętaj, działaj z umiarem. Jeżeli wyczujesz, że sytuacja jest beznadziejna, wycofaj się.   

Jac5678 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Przecież nikt tu nie jest w stanie powiedziec nic pewnego. Wszyscy zgadujemy.  Działaj i bądź szczery

Moze nie aż do stopnia "chciałbym się z tobą bzykac". Coś pośredniego


Wiem wiem. Na razie tak jak mówiłem się nie widzieliśmy. niektóre osoby tu próbują mi szpileczke wbić yikes ale no cóż nie brakuje takich osób tongue

30

Odp: Spotkanie po pracy
Lotus napisał/a:

No cóż. Próbuj. Może się uda. Ważne tylko abyś nie zachowywał się jak jakiś desperat, albo co gorsza jak jakiś stalker. Tu trzeba z wyczuciem. Byłem kiedyś świadkiem podrywu w miejscu publicznym. Pewien totalny desperat uczepił się miłej dziewczyny, która nie potrafiła sobie z nim poradzić. On nalegał, że odprowadzi ją do domu. Ona nie chciała. Mówiła, że ma chłopaka. On nie ustępował. Dziewczyna miała strach w oczach. Nikt nie zwracał na tą sytuację uwagi, a ona ewidentnie potrzebowała pomocy. Była grzeczna, więc nie była w stanie wypalić do niego tekstem typu : " Odp...... się ode mnie bo wezwę policję". Niestety ja też nie zareagowałem. Do tej pory mam do siebie żal, że byłem wtedy taką pierdołą. Tak więc pamiętaj, działaj z umiarem. Jeżeli wyczujesz, że sytuacja jest beznadziejna, wycofaj się.   

Jac5678 napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Przecież nikt tu nie jest w stanie powiedziec nic pewnego. Wszyscy zgadujemy.  Działaj i bądź szczery

Moze nie aż do stopnia "chciałbym się z tobą bzykac". Coś pośredniego


Wiem wiem. Na razie tak jak mówiłem się nie widzieliśmy. niektóre osoby tu próbują mi szpileczke wbić yikes ale no cóż nie brakuje takich osób tongue


To już totalny desperat z gościa był. Dziś ją widziałem w sklepie ale tylko się witaliśmy nic poza tym bo stałem w innej kolejce
ja słyszałem kiedyś sytuację że koleś jeździł tym samym pociągiem co jakaś laska i ją zagadywał i tak parę razy było w ona mu mówiła że ma chłopaka a on dalej swoje. Któregoś razu przyszła z chłopakiem i on dał tamtemu co ją zagadywał w mordę . I potem się dziwią że on już na ten przystanek nie przychodził .. ...

31

Odp: Spotkanie po pracy

Ja też kiedyś zagadałem do atrakcyjnej dziewczyny w pociągu. Już na samym początku ona do mnie z tekstem, że wraca od chłopaka. Odebrałem to jako sygnał dla mnie, iż nie mam liczyć na coś więcej niż miłą rozmowę w pociągu, i żadna propozycja spotkania nie wchodzi w rachubę. Wiedziałem, że dziewczyna zainteresowana nową znajomością nigdy nie zaznaczy na początku rozmowy, że jest już zajęta. Skoro dziewczyna od razu wyskakuje z takim tekstem już na początku rozmowy to albo ona faktycznie ma chłopaka, albo nie ma chłopaka, lecz kłamstewko, że go ma, służy odstraszaniu niechcianych adoratorów.  Ja oczywiście odpuściłem. Rozmawialiśmy przez całą drogę, po czym na stacji rozeszliśmy się każde w swoją drogę. Wymiany telefonów nie było.   

Jac5678 napisał/a:
Lotus napisał/a:

No cóż. Próbuj. Może się uda. Ważne tylko abyś nie zachowywał się jak jakiś desperat, albo co gorsza jak jakiś stalker. Tu trzeba z wyczuciem. Byłem kiedyś świadkiem podrywu w miejscu publicznym. Pewien totalny desperat uczepił się miłej dziewczyny, która nie potrafiła sobie z nim poradzić. On nalegał, że odprowadzi ją do domu. Ona nie chciała. Mówiła, że ma chłopaka. On nie ustępował. Dziewczyna miała strach w oczach. Nikt nie zwracał na tą sytuację uwagi, a ona ewidentnie potrzebowała pomocy. Była grzeczna, więc nie była w stanie wypalić do niego tekstem typu : " Odp...... się ode mnie bo wezwę policję". Niestety ja też nie zareagowałem. Do tej pory mam do siebie żal, że byłem wtedy taką pierdołą. Tak więc pamiętaj, działaj z umiarem. Jeżeli wyczujesz, że sytuacja jest beznadziejna, wycofaj się.   

Jac5678 napisał/a:

Wiem wiem. Na razie tak jak mówiłem się nie widzieliśmy. niektóre osoby tu próbują mi szpileczke wbić yikes ale no cóż nie brakuje takich osób tongue


To już totalny desperat z gościa był. Dziś ją widziałem w sklepie ale tylko się witaliśmy nic poza tym bo stałem w innej kolejce
ja słyszałem kiedyś sytuację że koleś jeździł tym samym pociągiem co jakaś laska i ją zagadywał i tak parę razy było w ona mu mówiła że ma chłopaka a on dalej swoje. Któregoś razu przyszła z chłopakiem i on dał tamtemu co ją zagadywał w mordę . I potem się dziwią że on już na ten przystanek nie przychodził .. ...

32

Odp: Spotkanie po pracy
Lotus napisał/a:

Tak więc pamiętaj, działaj z umiarem. Jeżeli wyczujesz, że sytuacja jest beznadziejna, wycofaj się.


Zgadza się. Ale, póki co - beznadziejne było jej zachowanie z tym odnalezieniem. Jeszcze że w sklepie - rozumiem, ale w przepastnej sieci... Niech zadziała raz zamiast myśleć, zastanawiać się i dumać.

33 Ostatnio edytowany przez Jac5678 (Wczoraj 15:22:07)

Odp: Spotkanie po pracy

Dziś ją widziałem . Podchodzę do kasy i nic nie mówię celowo a ona czesc takie ze zdziwieniem i zapytała czy jej nie zauważyłem .


To mówię może tak może nie ,Skasowała mnie mówi ile zapłacić mówię,dobrze że z przecinkiem ta cena . A ona,że może zrobić bez
To mówię i co pewnie kasa będzie twoja,a ona że tak

Nie mam wgl pomysłu teraz co dalej robić czy sobie darować czy za jakiś czas zaproponować wyjście na kawkę

34

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

Dziś ją widziałem . Podchodzę do kasy i nic nie mówię celowo a ona czesc takie ze zdziwieniem i zapytała czy jej nie zauważyłem .


To mówię może tak może nie ,Skasowała mnie mówi ile zapłacić mówię,dobrze że z przecinkiem ta cena . A ona,że może zrobić bez
To mówię i co pewnie kasa będzie twoja,a ona że tak

Nie mam wgl pomysłu teraz co dalej robić czy sobie darować czy za jakiś czas zaproponować wyjście na kawkę

Co to w ogóle miało być z tym przecinkiem i po co, dalej to się tylko pogrążyłeś...
Podrywacz z ciebie pierwsza klasa tongue
Odpuść. Poczekaj, aż jakaś dziewczyna ciebie sama poderwie.

35

Odp: Spotkanie po pracy

Daj spokój. Przecież chłopak sie stara. Ja też nie wiedziałbym co powiedzieć gdybym próbował startować do dziewczyny pracującej w sklepie. Nigdy nawet nie próbowałem tego robić względem ekspedientki. Raz tylko z kolegą próbowaliśmy zaprosić dziewczynę ze sklepu spożywczego na naszą zabawę sylwestrową. To było dawno temu w Sylwestra po południu. Ona jednak nie dała się namówić. Żadne argumenty do niej  nie docierały.  Co ciekawe nie wciskała zadnych kitów typu "mam chłopaka". Po prostu nie i nie.

wieka napisał/a:
Jac5678 napisał/a:

Dziś ją widziałem . Podchodzę do kasy i nic nie mówię celowo a ona czesc takie ze zdziwieniem i zapytała czy jej nie zauważyłem .


To mówię może tak może nie ,Skasowała mnie mówi ile zapłacić mówię,dobrze że z przecinkiem ta cena . A ona,że może zrobić bez
To mówię i co pewnie kasa będzie twoja,a ona że tak

Nie mam wgl pomysłu teraz co dalej robić czy sobie darować czy za jakiś czas zaproponować wyjście na kawkę

Co to w ogóle miało być z tym przecinkiem i po co, dalej to się tylko pogrążyłeś...
Podrywacz z ciebie pierwsza klasa tongue
Odpuść. Poczekaj, aż jakaś dziewczyna ciebie sama poderwie.

36

Odp: Spotkanie po pracy

Ale jak się nie wie co powiedzieć, to lepiej nic nie mówić, niż strzelić gafę. Takt albo się ma albo nie, więc o jakim staraniu mówimy, które nijak nie wychodzi.

37

Odp: Spotkanie po pracy

Ważne, że się odważył. To już coś. Najgorsza sytuacja to taka gdy zwlekasz i nic nie robisz, a potem jakiś odważny chłopak podbiera takiemu nieśmiałkowi dziewczynę sprzed nosa.

wieka napisał/a:

Ale jak się nie wie co powiedzieć, to lepiej nic nie mówić, niż strzelić gafę. Takt albo się ma albo nie, więc o jakim staraniu mówimy, które nijak nie wychodzi.

38 Ostatnio edytowany przez Jac5678 (Wczoraj 17:12:34)

Odp: Spotkanie po pracy

Na pewno sobie nie mogę zarzucic że udaje kogoś kim nie jestem .na te czasy to mało który facet potrafi do obcej dziewczyny powiedzieć glupie hej.
A ona zapewne ma jakieś zaczepki co jakiś czas w sklepie z których się śmieje (może z mojej też nie,wiem )


Moim zdaniem nic glupiego dziś jej nie powiedziałem

A ty się dowiedziałes kiedyś czemu ona wam odmówiła tego sylwestra ??

39

Odp: Spotkanie po pracy

Nie no jakieś emocje były. big_smile Postanowiłeś jej dowalić, bo się z tobą nie umówiła? smile
Cierpliwości ci brakuje.

40 Ostatnio edytowany przez Alessandro (Wczoraj 18:47:52)

Odp: Spotkanie po pracy

Skoro ta dziewczyna spodobała się Tobie i postanowiłeś umówić się z nią, to Twoje ostatnie zachowanie było słabe i na poziomie piaskownicy. Nie wiem, co chciałeś przez to osiągnąć poza tym, że całość kiepsko wyszła. Zawsze jesteś / chcesz być taki szybki, takim "rewolwerowcem"? Daj sobie i jej czasu.

41

Odp: Spotkanie po pracy
Alessandro napisał/a:

Skoro ta dziewczyna spodobała się Tobie i postanowiłeś umówić się z nią, to Twoje ostatnie zachowanie było słabe i na poziomie piaskownicy. Nie wiem, co chciałeś przez to osiągnąć poza tym, że całość kiepsko wyszła. Zawsze jesteś / chcesz być taki szybki, takim "rewolwerowcem"? Daj sobie i jej czasu.

Dokładnie tak

42 Ostatnio edytowany przez wieka (Wczoraj 19:56:23)

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

Na pewno sobie nie mogę zarzucic że udaje kogoś kim nie jestem .na te czasy to mało który facet potrafi do obcej dziewczyny powiedzieć glupie hej.
A ona zapewne ma jakieś zaczepki co jakiś czas w sklepie z których się śmieje (może z mojej też nie,wiem )


Moim zdaniem nic glupiego dziś jej nie powiedziałem

Czyli nawet nie zdajesz sobie sprawy z wydźwieku tego co mówisz...
Najwyraźniej robi sobie jaja...nie chodzi o to, żeby udawać kim się nie jest, ale ważne jest wyczucie, co wypada powiedzieć, a co nie.

43

Odp: Spotkanie po pracy
Jac5678 napisał/a:

Dziś ją widziałem . Podchodzę do kasy i nic nie mówię celowo a ona czesc takie ze zdziwieniem i zapytała czy jej nie zauważyłem .


To mówię może tak może nie ,Skasowała mnie mówi ile zapłacić mówię,dobrze że z przecinkiem ta cena . A ona,że może zrobić bez
To mówię i co pewnie kasa będzie twoja,a ona że tak

Nie mam wgl pomysłu teraz co dalej robić czy sobie darować czy za jakiś czas zaproponować wyjście na kawkę


Rozgaduje się coraz śmielej? , zagadaj. Hej, itd. Coś wymyśl, pantofelkiem nie jesteś?

Jac5678 napisał/a:

N
A ona zapene ma jakieś zaczepki co jakiś czas w sklepie z których się śmieje (może z mojej też nie,wiem )
Moim zdaniem nic glupiego dziś jej nie powiedziałem

No i co z tego, że może ma? Patrz na siebie.

44

Odp: Spotkanie po pracy

Nie. Nie było sensu sie fatygować. Dziewczyna broniła się tak zdecydowanie, że tu nie było czego szukać. Skutecznie nas zniechęciła do dalszych działań. Po Sylwestrze już nie zachodziliśmy do tego sklepu. Co prawda szukałem wtedy swojej drugiej połówki ,ale aż takim desperatem to ja nie byłem aby wracać do ekspedientki po tak kategorycznej odmowie udziału w naszej imprezie. 

Jac5678 napisał/a:

Na pewno sobie nie mogę zarzucic że udaje kogoś kim nie jestem .na te czasy to mało który facet potrafi do obcej dziewczyny powiedzieć glupie hej.
A ona zapewne ma jakieś zaczepki co jakiś czas w sklepie z których się śmieje (może z mojej też nie,wiem )


Moim zdaniem nic glupiego dziś jej nie powiedziałem

A ty się dowiedziałes kiedyś czemu ona wam odmówiła tego sylwestra ??

Posty [ 44 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Spotkanie po pracy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024