netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

20 odpowiedzi6 634 wyświetleniazałożony przez Duży problem z Dziewczyną, 29.05.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

1

Temat: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Witam.Mam problem z moją dziewczyną...

Izoluje mnie od kolegów,nie mam dla nich w ogóle czasu.Gdy nie widzę się z Nią,muszę siedzieć w domu.
W szkole,gdy 3 minuty na przerwie spędzę z kolegą to Ona mnie z tego rozlicza.Z żadnymi innymi dziewczynami nie mam kontaktu,ani nie miałem.
Obwinia mnie,że za mało za nią latam,że to ja powinienem do niej zawsze podchodzić,a nie ona do mnie.
Głupio mi podejść jeżeli w szkole stoi i rozmawia z koleżankami,a Ona każe mi podejść,zażartować,przytulić Ją.Czasami tak robię,ale w szkole wszyscy się o to czepiają,że się "obściskujemy",cały czas mi to wypomina,uświadamia jaki jestem beznadziejny,do pupy i robi mi łaskę,że ze mną jest,że to gdyby nie Ona,to już nie bylibyśmy razem.Nigdy Jej nie wyzwałem,nawet w żartach,nigdy nie podniosłem na Nią ręki.


Ona:
Ma świetny kontakt z chłopakami,często z nimi rozmawia,ma przyjaciółkę,która ma na Nią zły wpływ,z którą spędza dużo czasu,tym bardziej w szkole,często mnie ignoruje,udaje,że mnie nie widzi,nawet gdy do Niej podejdę.Robi mi na złość.Skarży się,że jesteśmy ze sobą już kilka miesięcy,a ja jestem mendą,że Ona wychowała się z chłopakami,którzy latali za dziewczynami,jeden Jej telefon i każdy chłopak za 5 minut stał pod Jej domem,mimo,że mieszka z 2km od centrum miasta.

Mówi,że jest gruba,ma brzydkie.krzywe nogi itp.(a to jest wcale nie prawdą!),a w ciągu 4 lat miała 17 chłopaków i uważa,że bardzo wielu chłopaków chciałoby z Nią chodzić,ze względu na Jej charakter(co do wyglądu,jak już wspomniałem,jest samokrytyczna).

Ona cały czas płacze.Wyjeżdzam na 3 dniową wycieczkę,to Ona płacze...,a potem robi mi wyrzuty,że pojechałem(czasami nie mam na to większego wpływup[rodzice]).


Co mam z tym zrobić?
Co powinienem w sobie zmienić?
Co mam Jej powiedzieć?

Proszę,doradźcie mi....zaeży mi na Niej,bardzo.
Często się o to kłócimy,a nawet praktycznie tylko o to.
;(

2

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Drogi Kolego smile

Z twojego opisu wnioskuje ze to jednak ty za nia "latasz"
Twoja dziewczyna nie okazuje Ci szacunku, co dopiero milosci! Zada wiele nie dajac w zamian nic!Mimo ze dasz jej palec bedzie chciala cala reke!
Prawda jest taka ,ze tego typu dziewczyna zawsze bedzie niezadowolona, zawsze bedzie je"malo", zawsze bedzie umniejszac twoja wartosc, by samej poczuc sie lepiej. DO tego" ale jestem gruba" ma spowodowac lawine komplementow ze wcale tak nie jest!

Zastanow sie czy chcesz byc zawsze na 2 miejscu w waszym zwiazku? Milosc to partnerstwo, dawanie i branie.Kiedy szala przechyla sie na jedna strone zazwyczaj ktos zaczyna cierpiec.

Jesli mimo wszystko chcesz wiazac swoja przyszlosc z ta dziewczyna proponuje wywolac w niej odrobine zazdrosci a do tego sie usamodzielnic i"odkleic" od niej.Tylko z umiarem i stopniowo!

Pozdrawiam!

H.

3

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

człowieku uciekaj od niej jak najdalej bo zniszczy Ci życie!!! Stać Cię na dziewczynę, która nie tylko będzie Cię kochać ale będzie Cię szanować i myśleć  też o Tobie. Twoja dziewczyna (bez obrazy) to zadufana w sobie egoistka, która potrafi tylko wymagać, brać nic w zamian nie dając. Nie daj sobą pomiatać bo w związku dwojga ludzi nie chodzi o to kto kim rządzi, kto nad kim panuje ale chodzi przede wszystkim o miłość, szacunek i o to, że myślisz o niej a ona o Tobie. Nie bądź taki uległy, bo prędzej czy później ona Tobą się znudzi i znajdzie kogoś innego, albo będzie Tobą pomiatać do końca życia. Moja dobra rada UCIEKAJ OD NIEJ-  nie możesz wyrzec się kolegów i koleżanek tylko dlatego, że ona tak chce, bo kiedyś będziesz bał się od niej odejść bo nie będziesz miał gdzie pójść.

4

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Z tego co piszesz, to Twoja dziewczyna zachowuje się bardzo niedojrzale, wykazuje brak zaufania oraz szacunku wobec Ciebie. Jeśli Ci na niej mimo to zależy, przede wszystkim porozmawiaj z nią szczerze, powiedz jak to wszystko wygląda z Twojej perspektywy i jak się z tym czujesz. Tak jak opisujesz jej zachowanie, to nasuwa mi się coś takiego, że to może nie być łatwa rozmowa i Twoja dziewczyna może nie chcieć przyjąć tego do wiadomości albo wybuchnąć płaczem, czy oskarżeniami pod Twoim adresem. Inaczej mówiąc "odwrócić kota ogonem", dlatego musisz być bardzo stanowczy. Ona powinna uświadomić sobie, że jeśli Cię nie wysłucha i nie zmieni zachowania, to może Cię stracić. Powodzenia, trzymam kciuki. A jeśli nie ta, to tego kwiatu jest pół światu:)

5

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Bardzo często odwraca kota ogonem,a gdy Jej to powiem,zawsze znajdzie coś,co temu  chociaż odrobinkę zaprzecza.

W sumie popełniłem kilka dość poważnych błędów,które Ona mi wybaczyła,ale teraz cały czas mi to wypomina,a mnie to boli.Sama też popełniła sporo podobnych błędów,które wybaczyłem Jej na miejscu.
Często,gdy powiem Jej co mi na sercu leży,obraża się na mnie,ignoruje mnie i usprawiedliwia się tym,że "czekała aż do Niej podejdę i Ją przytulę,przeproszę,porozmawiam".Ona ma do tego prawo,a ja nie mogę tak zrobić,nigdy nie mogę się obrazić,poczekać na Jej ruch.
Bardzo często sobie odpuszcza.Żalę Jej się na Nią(bo mam tylko Ją),mówię co w Jej zachowaniu mi przeszkadza,ale Ona obraża się i sobie odpuszcza.
Jeżeli już nie ma żadnej wymówki,mówi "przepraszam",a gdy od razu się nie uśmiechnę itp. to sobie odpuszcza i się na mnie obraża,a wtedy "to wszystko przeze Ciebie!"(czyli moja wina)."Dlaczego taki jesteś?Jesteś tyranem,mendą,beznadziejnym chamem".Już tyle "komplementów" słyszałem,że wszystkich bym nie spamiętał,a ja Jej nigdy nic takiego nie powiedziałem.
Cały czas mówiłem Jej,że nie jest gruba,że jest w sam raz,idealna itp.,ale nadal to samo...Ona bardzo rzadko prawi mi komplementy.Na chwilę obecną przypominam sobie tylko jeden.
Porównuje mnie do najgorszych ciuli i mówi,że pod jakimśtam względem są ode mnie lepsi.
Myśli,że powinienem Jej dziękować,że z Nią jestem,że to zaszczyt.Udowadnia na siłę,że ma "gołębie serce".

Za co?

Zależy mi na Niej i nie zostawię Jej.Są chwile,w których widzę,że się stara,ale mówiąc szczerze,rzadko takie widzę.

21.05.2008 wyjechałem na 5 dni,powiedziała,że pójdzie na jakąś "imprezę" 4 osobową,na której bd same dziewczyny.Obiecała mi,że nie bd tam chłopaków,że bd mało osób,że mało wypije,zapali,a może nawet i wcale nie wypije i nie zapali...Sam Jej powiedziałem,że nie musi siedzieć w domu,jeżeli nie chce,że może iść z koleżankami,wypić,zapalić,ale z umiarem.Wyszła z inicjatywą,że mi obieca:
-max 5 osób
-same dziewczyny
-zero alkoholu i tytoniu,lub mało
-pójdzie tylko w jeden dzień,a reszta w domu
Płakała przez 5 dni:
Dzień przed wyjazdem,1 dzień,2,3,5 ,a w 4 poszła na 30 osobowe ognisko i wypiła sporo alkoholu,paliła papierosy w towarzystwie chłopaków.

Pisałem do Niej w ten dzień co robiła,ale nie odpowiadała.Pisała strasznie suche smsy,martwiłem się,ale nadal nie wiedziałem co robi.Dwa dni po powrocie do domu,szliśmy razem po osiedlu,nagle powiedziała mi,że była na 30 osobwym ognisku,głównie w męskim gronie,uchlała się i napaliła i jeszcze kazała mi dziękować,że w ogóle mi o tym powiedziała,że bym się nie dowiedział.Było mi smutno,ale po 30 minutach wybaczyłem Jej.Zapytałem co by zrobiła na moim miejscu.Wymigiwała się od odpowiedzi,bo doskonale wiedziała o czym myślę.Pewnie by się do mnie nie odzywała przez tydzień,albo ze mną zerwała.Już Jej nie męczyłem tym pytaniem....

6

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Posłuchaj, radzę Ci się zastanowić czy nie cierpisz przez ten związek więcej niż masz z tego radości. Związek to kompromis z dwóch stron, nie może być tak, że cały czas Ty się naginasz. A obiecywanie sobie takich rzeczy jak "będę grzeczna" na imprezie też moim zdaniem wcale o waszym związku dobrze nie świadczy. Ludzie powinni sobie ufać i nie obawiać się co druga osobą robi kiedy jest w innym towarzystwie. Z tego co widzę między wami zaufania nie ma. Może jednak warto pocierpieć trochę przez rozstanie, ale za to znaleźć sobie dziewczynę, która będzie Cię kochać i szanować oraz akceptować takim jakim jesteś. Naprawdę zastanów się.

7

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Myślę, że musisz się zastanowić czy jest sens byc z kobietą, która Cię porównuje i obraża...Czytając Twój post mam wrażenie, że to jakaś przepraszam za określenie -szczeniara.
Zastanów się czy możesz byc z kimś takim, kto non stop stawia Ci warunki: zebyś podchodził do niej (!?) , żebyś rezygnował z kolegów itd. Niedługo moze da Ci warunek żebyś inaczej chodził, oddychał...itd. Jest to dla mnie groteskowa sytuacja.

8

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Widzę, że lubisz być w związku poniżany, traktowany jak niewolnik, który nie ma prawa głosu a wszystko co robi jest podporządkowane JEJ. Tobie to chyba wszystko pasuje - tylko pomyśl, że to się nigdy nie zmieni a w końcu zostaniesz sam jak palec a ONA i tak Cię zostawi dla kogoś kto zdobędzie nad nią przewagę. Zastanów się czy dalej chcesz tkwić w tym toksycznym związku, bez przyjaciół, własnego zdania, własnego życia... Czy to jest TO o czym marzysz???? To już nie jest miłość ... to jest uzależnienie od NIEJ, strach przed tym jak będzie wyglądać Twoje życie bez NIEJ. Człowieku dasz radę , jeszcze znajdziesz miłość swojego życia. A jeśli chcesz być szczęśliwy to zastosuj się do mojej rady z poprzedniego postu. Życzę Ci abyś podjął rozsądną decyzję.

9

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Uciekaj człowieku!
Ja miałem podobna kobietę 3 lata i wiem co to znaczy. Ciągle sie zastanawiasz co robisz źle aż zaczyna ci samoocena spadać. Moje przejrzenie na oczy nastąpiło gdy dopadła mnie dosyć ciężka choroba. Gdy ja latałem za dla niej po tabletki i sie nią opiekowałem jak maila przeziębienie. to ona zamiast przychodzić do mnie czy coś latała ciągle po barach i umawiała sie z starymi znajomymi za moimi plecami i ciągle obwiniała mnie że jestem chory. Zerwałem z nia w bardzo trudnym naprawde momencie mego życia
(choroba z której nie wiedziałem czy wyjdę ,urlop chorobowy nie jestem pracoholikiem ale pracować lobię, Przyjaciele za granica,zero kolegów przez nia) trochę sie dziwiła że z nią zrywam myślała ze mam inna ale nie miałem. Po prostu zobaczyłem jej egoizm i inne cechy które w niej wcześniej widziałem ale wiadomo związek to tez ustępstwa. Ale przesądziło kłamstwo prosto w oczy.
Potym moje życie całkowici sie zmieniło wyzdrowiałem, znalazłem nowych przyjaciół za granica tez są wink stałem sie duszą towarzystwa wszystko to zaowocowało spora podwyżka w pracy  wiec spełniam swoje marzenia wreszcie mam wymarzony samochód.itd.(sporo się zmieniło). jestem teraz bardzo szczęśliwy. od tamtego wydarzenia minęło hmm.. półtora roku ona miała już 3 chłopaków każdy po pól roku i ciągle mówi ze chce do mnie wrócić. Ale ja już wybrałem i nie chce być więcej z ta "energetyczną wampirzyca".od tamtej pory jestem sam tzn takich krótkich epizodów nie liczę.bo ciągle szukam w kobiecie tego czego mi wcześniej brakowało mi zrozumienia, empatii i nie tak dużego egoizmu. a kto szuka ten znajdzie ;] mam dopiero 23 lata i od roku czuje ze żyje. i w sumie jestem wdzięczny za tamta lekcje za tamta lekcje.

Tak że mówię uciekaj człowieku!
wiem ze miłość nieraz potrafi zaślepić szczególnie w twoim wieku (chodzisz do szkoły)
ale muszą obie strony być za sobą fer i sie szanować anie tylko jedna (ty)
bo trzeba lubić szanować pierw sie żeby stworzyć zdrowy związek
a ta kobieta na pewno kiedyś cię tego pozbawi (co ja robie źle )

Powodzenia

10

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Nie bawiłabym się w to dłużej na Twoim miejscu.
Dziewczyna wydaje się być księżniczką. Jeśli tak naprawdę jej jest z Tobą źle i mogłaby mieć wielu innych, to dlaczego tego nie robi ?
I jeśli według niej źle postępujesz, nie zmieniasz się, to czemu nadal z Tobą jest ?
Wydaje mi się, że się Tobą bawi i chce wzbudzić w Tobie poczucie winy, że jak się rozstaniecie, to będzie przez Ciebie.

11

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Mowiaz szczerze troche przypominaja mi sie lata liceum, kiedy mialo sie jeszcze dziecinne podejscie do zycia. Ale popieram poprzednikow, albo uciekaj albo stawiaj na swoim. Na dluzsza mete to nie ma sensu. Sama bylam kiedys w takim zaborczym zwiazku, dom szkola do szkola dom. Az nadszedl czas, ze sie wypalilam i podziekowalam, dopiero wtedy chlopak zrozumial swoj blad i wszystko sie odwrocilo, niestety dla mnie bylo juz za pozno. Zastanow sie i podejmij jak najszybciej decyzje nim zabrniesz w to jeszcze dalej !

12

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Wiesz co zrób człowieku szukaj innej dziewczyny powoli i nadal znia chodz jak znajdziesz panne wmiare fajną zostaw ją okłam ją jeździj do niej bez jej wiedzy a na koncu powiedz ze masz juz inną dziewczyne bo ty nie byłas warta moich staran robiłem wiele dla ciebie a gowno dostawałem chcesz to traktuj sobie innego goscia bo mnie juz tak nie będziesz gnębic a za to ognisko to kurwa dopiero teraz zrozumiałem ze nie powinnas tak zrobic i nie p[owinnas byc na tym ognisku dlatego mowie ci ze to koniec zegnaj na zawsze i sram na ciebie nawet nie splune na ciebie

13

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie
Duży problem z Dziewczyną napisał/a:

Witam.Mam problem z moją dziewczyną...

Izoluje mnie od kolegów,nie mam dla nich w ogóle czasu.Gdy nie widzę się z Nią,muszę siedzieć w domu.
W szkole,gdy 3 minuty na przerwie spędzę z kolegą to Ona mnie z tego rozlicza.Z żadnymi innymi dziewczynami nie mam kontaktu,ani nie miałem.
Obwinia mnie,że za mało za nią latam,że to ja powinienem do niej zawsze podchodzić,a nie ona do mnie.
Głupio mi podejść jeżeli w szkole stoi i rozmawia z koleżankami,a Ona każe mi podejść,zażartować,przytulić Ją.Czasami tak robię,ale w szkole wszyscy się o to czepiają,że się "obściskujemy",cały czas mi to wypomina,uświadamia jaki jestem beznadziejny,do pupy i robi mi łaskę,że ze mną jest,że to gdyby nie Ona,to już nie bylibyśmy razem.Nigdy Jej nie wyzwałem,nawet w żartach,nigdy nie podniosłem na Nią ręki.


Ona:
Ma świetny kontakt z chłopakami,często z nimi rozmawia,ma przyjaciółkę,która ma na Nią zły wpływ,z którą spędza dużo czasu,tym bardziej w szkole,często mnie ignoruje,udaje,że mnie nie widzi,nawet gdy do Niej podejdę.Robi mi na złość.Skarży się,że jesteśmy ze sobą już kilka miesięcy,a ja jestem mendą,że Ona wychowała się z chłopakami,którzy latali za dziewczynami,jeden Jej telefon i każdy chłopak za 5 minut stał pod Jej domem,mimo,że mieszka z 2km od centrum miasta.

Mówi,że jest gruba,ma brzydkie.krzywe nogi itp.(a to jest wcale nie prawdą!),a w ciągu 4 lat miała 17 chłopaków i uważa,że bardzo wielu chłopaków chciałoby z Nią chodzić,ze względu na Jej charakter(co do wyglądu,jak już wspomniałem,jest samokrytyczna).

Ona cały czas płacze.Wyjeżdzam na 3 dniową wycieczkę,to Ona płacze...,a potem robi mi wyrzuty,że pojechałem(czasami nie mam na to większego wpływup[rodzice]).


Co mam z tym zrobić?
Co powinienem w sobie zmienić?
Co mam Jej powiedzieć?

Proszę,doradźcie mi....zaeży mi na Niej,bardzo.
Często się o to kłócimy,a nawet praktycznie tylko o to.
;(

Wiem coś o tym moje dziewczyna dokładnie tak samo robi (tylko nie jest samo krytyczna)
najleprzy sposub to jak ona mówi: nie prowokuj bo cię pocałuje albo `zaciągnę cie do damskiebo i tam cię pocałuję z języczkiem`- to prowokuj zrobi to kilka razy( no z moją to niebyło tak lekko mnie pocałowała 48 razy z tebo 10 razy z języczkiem) ale napewno nie zerwie. najgorzej jak ci się do ciebie przyklei (przytuli) i nie będzie chciała się odczepic wtedyostatecznośc cmok i po wszystkim ja tak muszę robi kilka set razy dziennie

ps za błędy przepraszam jestem dyslektykiem i dysortografikiem

14

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

młody a naiwny tyle kobiet dokoła a ty się zastanawiasz dziewczyna się lansuje twoim kosztem zostaw ją jak jej dasz kosza to jej mina zrzednie smile

15

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

aga ma rację....

16

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

dla mnie ta Twoje dziewczyna to jakaś królewna z drewna, która uważa się za niewiadomo kogo, albo...
wie, że Ty jesteś bardzo atrakcyjny i móże mówi ci tak , ponieważ chcę zaniżyć ci poczucie własnej wartości, które już pewnie i tak baardzo zaniżyła.



ucieeeekaj.
to bardzo dobra rada smile

17

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Witam!!
Potrzebuje porady bo już sam nie wiem co robić. Mam podobny problem do opisanego powyżej. Od trzech lat jestem w związku z dziewczyną, od początku nie było kolorowo...Ona jest rozpieszczoną jedynaczką, jedyną wnusią bogatej babuni i niunią bezdzietnej cioci. Poznaliśmy się gdy miała 17 lat, znała mojego kolege-poprosiła go by kupił jej i koleżance piwo bo one nie mają dowodu, potem jakoś na gg przypadkiem się zgadaliśmy i sie zaczęło. Całonocne gadania, smsy itp. Pierwsze pół roku spotykaliśmy się tylko gdy była po alkoholu i z koleżankami (twierdziła że sie wstydziła) i to i tak z mojej inicjatywy. Jakiś czas potem sama zaproponowała spotkanie jak dojechałem na miejsce okazało sie że kończyła pić wódke z koleżanką ;/ Już wtedy zacząłem się zastanawiac czy warto ale jakoś samo się potoczyło że zaczęła dorastać. Zaczęliśmy się spotykać ale ok rok tylko w samochodzie....Bardzo często sie mną wyręczała, krzyczała jak nie robiłem tego co chce i ustępowałem. Były akcje typu wyskakiwanie z auta, mówiła że idzie się topić-typowo jak robi małe dziecko by zwrócić na siebie uwagę. Ja bardzo cierpiałem... Dziś lecze się na depresję i wiem że ma w to ona swój wkład. Mam 23 lata, jestem normalnym chłopakiem, skończyłem szkołę, zakładam właśnie firmę, nie pochodzę z bogatej rodziny, więc musze sam utrzymać siebie, auto itp. Dopóki nie poznałem jej wychowywałem się wśród kumpli którzy byli mi jak bracia. Swięty nie byłem, bo wypić lubiłem i lubie, wszystkiego w zasadzie w życiu próbowałem. Nie okłamuje swojej kobiety bo nie potrafię i nie lubię. Poza tym ona ciągle sprawdza mi archiwum, nk, telefon... Teraz gdy zaczynam wychodzić z depresji nie boję się tak juz rozstania, a takie bycie razem mnie bardzo męczy. Nie wolno mi wychodzic do kumpli, do sklepu i wogóle teraz póki nie wystartowałem z interesem to mogę tylko siedzieć w domu bo inaczej wojna. Ona oczywiście studiuje dziennie na studiach prywatnych z 3ma koleżankami które zna od małego. Dojeżdzają sobie razem z nimi 30km codziennie na uczelnie sportowym samochodem który kupili jej rodzice, bo miała taki kaprys...Wiele razy nakryłem ją na kłamstwie, parę razy znalazłem trawe u niej lub któryś z kumpli mi powiedział jak widział, a ostatnio w sylwka wypadły jej popularne "dopalacze" z portfela. Nie muszę mówić że zepsuła cały wieczór, musiałem sie z nerwów napić.......ogólnie bardzo jej nie ufam, co jest chyba nie dziwne ;/ Próbowałem ją zostawić ale ona po kilku dniach przyjeżdża i tak płacza i błaga, że w końcu sam się czuje winny i jej daję kolejną szansę. Ogólnie większośc spotkań wygląda tak ostatnio że ona przyjeźdża, kładzie się i ogląda seriale w pokoju, których ja nie trawie, wiec siadam przed kompem i obrywam, że sie nią nie interesuję sad Wszystkie koleżanki jakie miałem w pracy otrzymały miano "szmat" i nie było mowy o firmowym wypadzie z nią z ekipą z pracy, bo ona ze szmatami nie będzie siedzieć.... Dziś doprowadziłem do poważnej rozmowy, ale nic z niej nie wyszło, bo stawia sprawę tak: "wybierasz kolegów i picie a nie mnie"... Zawsze podejdzie mnie tak jakoś żeby to wyszło że ja jestem zły a ona świetoszką. W domu nie ukrywają, że nie wiedzą co ja w niej widzę, bo do inteligentnych nie należy. O tym że nigdzie nie da się z nią pójśc bo jak wypije 2 piwa chce mnie zabic za byle co.....już szkoda wspominać....Co ja mam robić?? Bieżcie pod uwagę, że jak każdy mężczyzna lubie być z kolegami, (nie moja wina że są oni ze środowiska które lubi się bawić-z nimi się wychowałem ale dla niej sie zmieniłem)kocham swoje auto i czasami jestem leniwy i nie lubie plotek........ Ja już nie wiem, z nią źle ale bez niej tez jakoś tak samotnie ciężko, chyba mam za miękkie serce....

18 Ostatnio edytowany przez Nola (2009-02-13 10:33:24)

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Magiczny,
doskonale nauczyła się sztuki manipulowania uczuciami innych bo sprawia, że czujesz się winny sytuacjom, których ona jest przyczyną. Nauczyła się, że to ona jest zawsze najważniejsza i tylko ona się liczy i liczy się tylko to co ona chce. Jakie to z jej strony egoistyczne ! Nie ma co się łudzić - tacy ludzie się nie zmieniają.
Teraz pytanie czy chcesz być z kimś takim ?
Czy chcesz być z rozkapryszonym dzieckiem czy z kobietą?
Jak dalej to tak będzie trwało to któregoś dnia pękniesz, nie wytrzymasz. I nie ma co się bać bycia samemu - to nie jest straszne:) A czasami lepsze niż trwanie w tego typu związku.

19

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Kobiet normalnych pełno dookoła ...
a ty trzymasz sie kurczowo tej dla której moglbys nie istniec...
ewidentnie widac ze ma to gdzies i robi  co cche...
uciekaj jak najpredzej!!!

20

Odp: Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Marteczko po co odkopujesz taki stary i pewnie nieaktualny watek???

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Odizolowywuje mnie od świata,robi ze mnie przy*upasa.Pomóżcie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026