netkobietyWszystkie działy
Świat filmu

Netflixowy serial Lalka

19 odpowiedzi606 wyświetleńzałożony przez Legat, 19.09.2026

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » Netflixowy serial Lalka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Netflixowy serial Lalka

Jestem po obejrzeniu wszystkich części i jestem bardzo zniesmaczony.
Film wykorzystał powieść Prusa, ale kompletnie ją zmienił, a nawet wypaczył.
Największa zbrodnię popełniono na Rzeckim, w filmie to nerwus, narwaniec, który ma sceny seksu. Ech.
Wokulski i panna Łęcka mnie nie przekonują, źle poprowadzone postacie. Trzeba przyznać, że aktorka, która ją grała ma to coś, ale ja dla niej nie poświęciłbym majątku. smile
Bardzo na plus ten inspektor i Adamczyk jako baron Krzeszowski, świetnie zagrane i spójne postacie. No można dodać jeszcze postać Łęckiego na plus.

2

Odp: Netflixowy serial Lalka

Jestem po pierwszym odcinku, który oglądałam dosłownie wczoraj i też mnie nie zachwycił. Przyznaję, że mam duże oczekiwania od tej produkcji, a choć na tym etapie trudno oceniać całość, to widzę, że nie jestem w swojej opinii osamotniona.

3

Odp: Netflixowy serial Lalka

Ciekawy artykuł na ten właśnie temat.

https://www.onet.pl/kultura/onetkultura … 4,681c1dfa

4

Odp: Netflixowy serial Lalka

Legat

Ze względu na słabe opinie netfliksowej wersji postanowiłam w ogóle jej nie oglądać. Zbytnio odbiega od oryginału i jest jego bardzo luźną wariacją. Na tyle luźną, że można by poddać krytyce sens nazywania serialu od nazwy książki - dla mnie to nie jest już inspiracja, a zwykłe chamskie małpowanie.

5

Odp: Netflixowy serial Lalka

We wtorek skończyłam oglądać całość i muszę przyznać, że... nieźle popłynęli. Rozumiem, że netflixowe produkcje rządzą się swoimi prawami, ale żeby aż tak?

Co więcej, ostatni odcinek określiłabym jako nieśmieszną parodię powieści. Gdzieś po drodze w duchu mówiłam do siebie, że nie pamiętam takiego czy takiego zdarzenia albo wątku, ale że pamięć jest ulotna, to zrzuciłam to na karb upływu czasu. Za to teraz już wiem, że z moją pamięcią wszystko jest w porządku wink

Mam też taką refleksję, że stach się bać, co będzie, kiedy stroniący od lektur maturzyści sięgną po tę ekranizację, żeby potem na egzaminie dojrzałości opowiadać o "Lalce" Prusa.

6

Odp: Netflixowy serial Lalka

Skutecznie mnie zniechęciliście. Nawet czekałem ale nie będę oglądał.

7

Odp: Netflixowy serial Lalka
Priscilla napisał/a:

Jestem po pierwszym odcinku, który oglądałam dosłownie wczoraj i też mnie nie zachwycił. Przyznaję, że mam duże oczekiwania od tej produkcji, a choć na tym etapie trudno oceniać całość, to widzę, że nie jestem w swojej opinii osamotniona.

Duże oczekiwania po netfiksie? Serio?

A tak ogólnie to polska twórczość współczesna szoruje po dnie pod dwoma metrami mułu i tu nie jest inaczej.

8

Odp: Netflixowy serial Lalka
Priscilla napisał/a:

Co więcej, ostatni odcinek określiłabym jako nieśmieszną parodię powieści. Gdzieś po drodze w duchu mówiłam do siebie, że nie pamiętam takiego czy takiego zdarzenia albo wątku, ale że pamięć jest ulotna, to zrzuciłam to na karb upływu czasu. Za to teraz już wiem, że z moją pamięcią wszystko jest w porządku wink

To akuratnie nie jest zarzut, bo scenarzysta może mieć własną wizję zakończenia, ba własną wizję całej powieści. Np. Wokulski w oczach wielu, może zasługiwać na lepsze zakończenie. Chłopina był pracowity, wytrwały, długo zabiegał o rękę panny - no to w końcu spotkała go nagroda.
Tutaj problemem jest brak spójności. Gdzieś czytałem, że serial ma raczej formę luźnych skeczy/scen, które nie tworzą całości.
Wokulski jest potulny, naiwnie zakochany w Izabeli, ale też jest skecz, gdy siebie obrażają, wyzywają - nie wyjaśniając powodu kłótni.
Tak też jest z ostatnim odcinkiem. Nie pasuje do całości. Ma formę przemyślanej intrygi, która się udaje. Scenarzysta już zapomniał, że Wokulski i Izabela, obrażali siebie przed chwilą na śmierć i życie, używając paskudnego języka.

9 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-09-25 11:10:01)

Odp: Netflixowy serial Lalka

Mnie ta lektura wogole nie interesowala,to film/serial  tym bardziej nie

10

Odp: Netflixowy serial Lalka

Jeszcze nie widziałam (czas) ale mnie zachęciliście. Odbrązawianie, dekonstrukcja mitu, inne spojrzenie... już jestem ciekawa. Klasyczną Lalką znam doskonale, jeszcze jednej sfilmowanej wedle tradycyjnej interpretacji to raczej nie obejrzę, bo ileż można wałkować to samo.

11

Odp: Netflixowy serial Lalka
assassin napisał/a:

Duże oczekiwania po netfiksie? Serio?

Nie po Netflixie, ale od ekranizacji "Lalki". Wbrew pozorom to jest ogromna różnica. Choć może racja, że powinnam była to przewidzieć wink

Legat napisał/a:

To akuratnie nie jest zarzut, bo scenarzysta może mieć własną wizję zakończenia, ba własną wizję całej powieści. Np. Wokulski w oczach wielu, może zasługiwać na lepsze zakończenie. Chłopina był pracowity, wytrwały, długo zabiegał o rękę panny - no to w końcu spotkała go nagroda.

Scenarzysta, owszem, może mieć swoją wizję, ale w tym przypadku nie nazywajmy tego ekranizacją, a raczej inspiracją. Naprawdę ostro popłynął w opowiadanej historii, a do tego jeszcze ten język - mógł sobie darować te wszystkie wulgaryzmy zupełnie nieprzystające do realiów epoki, rażąco współczesne i przez to kompletnie wybijające z klimatu.

12 Ostatnio edytowany przez Muqin (2026-10-02 17:11:43)

Odp: Netflixowy serial Lalka

Z tego co czytałam, Priscilla, to ten serial nie miał być ekranizacją tylko produkcją "na motywach" czyli "Lalką" inspirowaną, co trochę zmienia postać rzeczy. O ile od ekranizacji mamy prawo oczekiwać jako- takiej wierności oryginałowi o tyle serial inspirowany książką ma pełne prawo do pójścia inną drogą.
Z tego co wiem to już we współczesnych szkołach interpretacja "Wokulski jako stalker" się zdarza i w sumie daje się to na gruncie współczesnej psychologii obronić.
Po prawdzie to ja uczciwie powiem, że nie mam pojęcia, jak ówcześni ludzie rozmawiali w tym ich realnym życiu. Wiem co pisali i tyle. Nie żebym uwielbiała rynsztokowe słownictwo płynące z ekranu, ale czy oni, nasi przodkowie  tak książkowo ze sobą rozmawiali na co dzień to zwyczajnie nie wiem. 

Zaczęłam oglądać... na pewno nudne nie jest. Kolejnej ekranizacji raczej nie obejrzę, dwie wcześniejsze w sumie niezłe mi wystarczą.

13

Odp: Netflixowy serial Lalka

ja po pierwszym Odcinku netfliksowej produkcji doznałam szoku, wróciłam do serialu po kilku dniach. Typowa holwwodzka produkcja. Natomiast bardzo wzruszyłam się na kinowej wersji KAwalskiego. Czasem łopatologiczna (jak na przykład włożenie w usta jednego z bohaterów słów "ty Wokulski jesteś jednocześnie romantykiem i pozytywistą"), czasem inspiracja (jak wprowadzenie na ekran postaci Bolesława Prusa jako dziennikarza), niektóre wątki pominięte zupełnie (kwesta wielkanocna w kościele). Generalnie nie nudziło mi się podczas tych trzech godzin w kinie i uroniłam kilka łez.

14

Odp: Netflixowy serial Lalka
Muqin napisał/a:

Z tego co czytałam, Priscilla, to ten serial nie miał być ekranizacją tylko produkcją "na motywach" czyli "Lalką" inspirowaną, co trochę zmienia postać rzeczy. O ile od ekranizacji mamy prawo oczekiwać jako- takiej wierności oryginałowi o tyle serial inspirowany książką ma pełne prawo do pójścia inną drogą.
Z tego co wiem to już we współczesnych szkołach interpretacja "Wokulski jako stalker" się zdarza i w sumie daje się to na gruncie współczesnej psychologii obronić.
Po prawdzie to ja uczciwie powiem, że nie mam pojęcia, jak ówcześni ludzie rozmawiali w tym ich realnym życiu. Wiem co pisali i tyle. Nie żebym uwielbiała rynsztokowe słownictwo płynące z ekranu, ale czy oni, nasi przodkowie  tak książkowo ze sobą rozmawiali na co dzień to zwyczajnie nie wiem. 

Zaczęłam oglądać... na pewno nudne nie jest. Kolejnej ekranizacji raczej nie obejrzę, dwie wcześniejsze w sumie niezłe mi wystarczą.

Masz rację, jeśli zakładano, że serial będzie produkcją inspirowaną "Lalką", a nie ekranizacją, to istotnie takie założenie rządzi się swoimi prawami. Ja tego nie wiedziałam, dlatego raczej oczekiwałam odświeżenia sobie fabuły powieści - mój błąd.

Jeżeli dopiero zaczęłaś oglądać i masz zamiar dotrwać do końca, to proponuję jeszcze wstrzymać się z opinią. Sama miałam taki moment, kiedy w duchu zastanawiałam się, o co chodzi z tą krytyką, przecież to jest całkiem ciekawe (pomijając odstępstwa od pierwowozoru) i czekałam na to, co zdarzy się dalej, ale po ostatnim odcinku poczułam wyraźny niesmak i teraz już wiem, skąd te recenzje.

15

Odp: Netflixowy serial Lalka
Muqin napisał/a:


Po prawdzie to ja uczciwie powiem, że nie mam pojęcia, jak ówcześni ludzie rozmawiali w tym ich realnym życiu. Wiem co pisali i tyle. Nie żebym uwielbiała rynsztokowe słownictwo płynące z ekranu, ale czy oni, nasi przodkowie  tak książkowo ze sobą rozmawiali na co dzień to zwyczajnie nie wiem.

Bo to nie jest ważne. Chodzi o to by widz był odpowiednio wprowadzony w ten świat. Przez słownictwo wiedział, ze ten to obyty światowo i wykształcony arystokrata, a ten jest prostym człowiekiem bez wykształcenia.
W filmie jest masa niespójności. Podobno arystokraci nie marzyli o Paryżu, bardziej zachwycał ich Londyn, dlatego też u Prusa mówią po angielsku.
Świetnym przykładem wprowadzenia widza przez słownictwo do odpowiedniej epoki, jest np. film Ogniem i mieczem. Wiadomo, że tak nie mówiono w tamtym czasie w Rzeczpospolitej, ale widz przecież tego nie wie.

16

Odp: Netflixowy serial Lalka

Dla jednego jest, dla drugiego nie jest chyba, Legat. Dialogi z przedwojennych i powojennych filmów rażą sztucznością, teatralna wymowa w filmie też wielu razi.
Wystawy światowe w Londynie były dwie, w Paryżu więcej, co to za różnica? tu to się trochę chyba czepiasz. Czy w owym czasie snobowano się na język angielski? nie wykluczone, francuski było normą w pewnych sferach.
Odpowiednie wprowadzanie widza to mi sorki zalatuje "wiem lepiej" i w odległym tle zwykłą propagandą i tymi czasami, gdy wszystko szło przez pryzmat walki klasowej. smile

17 Ostatnio edytowany przez Legat (2026-10-02 20:00:31)

Odp: Netflixowy serial Lalka
Muqin napisał/a:

Odpowiednie wprowadzanie widza to mi sorki zalatuje "wiem lepiej" i w odległym tle zwykłą propagandą i tymi czasami, gdy wszystko szło przez pryzmat walki klasowej. smile

Dlaczego? Na tym przecież polega film, ba artyzm. Jest robiony dla widza. Zagłoba nie mówi polszczyzną z I Rzeczpospolitej, to nie jest ważne, chodzi o to by widz w to uwierzył.
Kiedyś w filmie pierwszy kadr, miał wprowadzić widza w odpowiedni nastrój. Dlatego często zaczynano np. od panoramy konketnego miasta.

18 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-10-02 22:40:41)

Odp: Netflixowy serial Lalka

"Lalki" w kinie nie widziałam jeszcze, "Lalka" w reżyserii Pawła Maślony obejrzana sztuk jeden z serii, to znaczy zaliczony pierwszy odcinek.

Co mnie nieco zaskoczyło to uroda aktorki odgrywającej rolę Łęckiej. Sorry, ale dla takiej urody, będąc Wokulskim może poświęciłabym stratę powozu, gdyby zażądała, ale nie całego majątku ciężko zarobionego na wojnie z narażeniem życia. Ale to moja opinia, a jak zwykle postrzegam świat nieco przez pryzmat tego, co jest warte pieniędzy, a co nie big_smile

Poza urodą.. reszta gry tej pani jest nawet zadawalająca, zważywszy meandry scenariusza filmowego i nieco odstającą od literackiego pierwowzoru, ukazującego postać nieco ospałej rozkapryszonej panienki przyzwyczajonej do luksusu i zbytków.
Tylko jak sobie przypominam z czasu gdy czytałam książkę, Łęcka nigdy nie kojarzyła mi się z kobietą pustą i pozbawioną rozumu, o nie... Ona przecież zawsze kombinowała jak uratować rodzinny majątek. Miała bardzo ograniczone możliwości, bo co mogła tak naprawdę zrobić kobieta w XIX wieku? Kto czytał powieść, ten rozumie o czym mówię. Wersja "Lalki" Serialowej ukazuje właśnie bardziej sferę emocjonalną tak skrzętnie skrywaną  w powieści pod płaszczykiem poprawności.
Wszystko byłoby super, gdyby serialowi nie nadano tytułu "Lalka", tylko np. "Życie Wokulskiego", albo oś w ten deseń. Byłoby to nawiązanie do powieści, ale jednoczesne zaznaczenie, że nie korzysta się żywcem z powieści i pewnie nie wzbudziłoby to w Polakach takich emocji.

Aha!

Jeszcze chce sprostować, że tytuł "Lalka" nie dotyczy Łęckiej. Jeśli ktoś pisze, że Łęcka to ta tytułowa Lalka, to znaczy że powieści w ogóle nie czytał.

19

Odp: Netflixowy serial Lalka
Salomonka napisał/a:

"Lalki" w kinie nie widziałam jeszcze, "Lalka" w reżyserii Pawła Maślony obejrzana sztuk jeden z serii, to znaczy zaliczony pierwszy odcinek.

Co mnie nieco zaskoczyło to uroda aktorki odgrywającej rolę Łęckiej. Sorry, ale dla takiej urody, będąc Wokulskim może poświęciłabym stratę powozu, gdyby zażądała, ale nie całego majątku ciężko zarobionego na wojnie z narażeniem życia. Ale to moja opinia, a jak zwykle postrzegam świat nieco przez pryzmat tego, co jest warte pieniędzy, a co nie big_smile

Poza urodą.. reszta gry tej pani jest nawet zadawalająca, zważywszy meandry scenariusza filmowego i nieco odstającą od literackiego pierwowzoru, ukazującego postać nieco ospałej rozkapryszonej panienki przyzwyczajonej do luksusu i zbytków.
Tylko jak sobie przypominam z czasu gdy czytałam książkę, Łęcka nigdy nie kojarzyła mi się z kobietą pustą i pozbawioną rozumu, o nie... Ona przecież zawsze kombinowała jak uratować rodzinny majątek. Miała bardzo ograniczone możliwości, bo co mogła tak naprawdę zrobić kobieta w XIX wieku? Kto czytał powieść, ten rozumie o czym mówię. Wersja "Lalki" Serialowej ukazuje właśnie bardziej sferę emocjonalną tak skrzętnie skrywaną  w powieści pod płaszczykiem poprawności.
Wszystko byłoby super, gdyby serialowi nie nadano tytułu "Lalka", tylko np. "Życie Wokulskiego", albo oś w ten deseń. Byłoby to nawiązanie do powieści, ale jednoczesne zaznaczenie, że nie korzysta się żywcem z powieści i pewnie nie wzbudziłoby to w Polakach takich emocji.

Aha!

Jeszcze chce sprostować, że tytuł "Lalka" nie dotyczy Łęckiej. Jeśli ktoś pisze, że Łęcka to ta tytułowa Lalka, to znaczy że powieści w ogóle nie czytał.

Muszę się z tobą w pełni zgodzić. Tytuł powinien być inny.
Jak ktoś nie czytał książki to nawet nie za bardzo wie o co chodzi.
Generalnie te pierwsze adaptacje wszystkich powieści były najlepsze, aktorzy byli wybitni, nie do zastąpienia.
Teraz Urzędowska wyskakuje z lodówki... A Chłopi w malowanej wersji to dla mnie tragedia.
Teraz też większość ludzi obejrzy Lalkę bardziej z ciekawości, choć niektórzy chwalą film, gorzej serial.

20

Odp: Netflixowy serial Lalka

W którymś momencie dziejów Łęcka w powszechnym mniemaniu tą "lalką" została i jak przyschło tak zostało, nawet nie jestem pewna czy w czasie mojej szkolnej edukacji to nie było uznawane za jedyne prawidłowe.
Inny tytuł serialu byłby lepszy, fakt. Bo ewidentnie jest na motywach, wielu widzów nie byłoby rozczarowanych.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ŚWIAT FILMU » Netflixowy serial Lalka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026