Tak sobie pisze... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Tak sobie pisze...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

Temat: Tak sobie pisze...

Pomimo chronicznego zmęczenia i innych dolegliwości codziennie spędzam czas z córką  chociażby na samej tylko rozmowie,bo dla mnie jest to bardzo ważne, tak ten czas szybko leci z tymi dziećmi co nie?

Natomiast bardzo brakuje mi spotkań z kumpelami i ze znajomymi. Nie mam po prostu na nie wystarczająco siły i energii,a bardzo bym chciała. Nawet,gdy mam lepsze dni,gdzie mam wiecej energii,to ta energia nie jest na tyle wystarczajaca,by spotykać się z ludzmi,a jedynie mogę zrobić trochę więcej rzeczy i to nawet wtedy musze robic przerwy na odpoczynek. Nawet nie wiecie jak mi brakuje spotkań ze znajomymi, moja przyjaźń wisi na włosku przez moje problemy ze zdrowiem sad . Nie mam nawet siły, żeby ich ugościć w domu

Dlatego cieszę się, że mam internet i chociaż wirtualny kontakt z rodziną i znajomymi,ale to i tak nie jest to samo co spotkania na żywo,których bardzo mi brakuje sad

Niewiem dlaczego,ale ostatnio bardzo ciągnie mnie do malowania dlatego planuje kupić zestaw do malowania obrazów. Malowanie nie wymaga duzo  energii i na początku bym malowała,tak dla hobby,ale planuje też, gdy bede zdrowa sprzedawac swoje obrazy. Teraz, gdy mam problemy ze zdrowiem nie myślę wogole o żadnym biznesie, bo wiem,że nie dam rady

Zobacz podobne tematy :
Odp: Tak sobie pisze...

Musze przede wszystkim zadbać o zdrowsze odżywianie.  Nie zdrowe, bo ja to wiem,że nie dam rady w 100% jeść zdrowo,jestem od slodyczy za bardzo uzależnionia,ale bez problemu je ograniczylam i chce wprowadzic wiecej zmian w moim odżywianiu,bo to jest ważne, gdy ma się problemy ze zdrowiem

Jest wiosna,niedlugo bedzie lato,wiec jest dobry czas na jedzenie wiecej warzyw i owoców

Też czesciej wybieram pieczywo pełnoziarniste,zamiast bialego chleba i wogole ostatnio mam jakas dziwna faze na ziarna typu slonecznik,sezam i inne, wiec moze mi brakuje jakis witamin

Nie moge mleka i jego przetworow,dlatego stosuje ich roslinne zamienniki

Smaże to juz naprawde rzadko,bo w sumie nie mam czesto siły stac nad patelnia i wole robić, takie obiady,ktore nie wymagaja sterczenia przy kuchence,tylko wrzucam do gara,samo sie gotuje i przychodze na gotowe,tak,wiec zupy i potrawy jednogarnkowe jeżeli juz mam energie do gotowania to sa dla mnie wybawieniem. Juz dawno nie obieralam ziemniakow, ani innych warzyw,bo nie mam czesto na to energii, dlatego korzystam z mrozonych warzyw jak gotuje, lub daje swieze warzywa typu pomidor,papryka,garsc szpinaku itd,takie,ktore szybko i łatwo mozna nawet bez dokladnego obierania wrzucic do garnka. A,gdy mam dni gorsze to jedzenie zamawiam,wybierajac zdrowsze opcje lub po prostu kupuje online gotowe salatki,kanapki,owoce itp-także nawet pomimo chronicznego zmęczenia to staram sie,żebym razem z corka zdrowo się odzywiala, ale niestety przez moje uzaleznienie do slodyczy to jeszcze idealnie nie jest

Czasem zastanawiam się nad dieta roślinna, czy ona jest zdrowa dla mnie-wiem,że weganizm nie jest dla wszystkich

Tak sobie myślę, zeby przejść na diete wegetariańska i kontynuowac jedzenie ryb, tak jak zima zalecil mi lekarz

Jem tez duzo mniej tłuszczu,bo nawet nadmiar tych roslinnych szkodzi,szczególnie na wage ciała

Najgorszy problem mam jednak z cukrem

Natomiast zrezygnowalam z platkow sniadaniowych całkowicie, a wcześniej je jadlam na mleku roslinnym.  Są takie grupy slodyczy z których mi łatwo zrezygnować np ciastka,wafelki,cukierki,a są takie,gdzie nie potrafię np czekolady,desery,ciasta itp,więc postanowiłam zrezygnować z tych grup slodyczy,z ktorej dam rade zrezygnować

Też dużo slodyczy postanowilam zastępować owocami, bo w owocach jest zdrowy cukier

No i też napoje gazowane,to koniecznie muszę z nimi skończyć z tym syfem

Ze słonych przekąsek tez mi jest łatwo zrezygnować,wiecie ja mogę nie zjesc chipsów,czy popcornu itp i jest ok,ale bez slodyczy to nie przezyje wiecej jak 2 dni

Odp: Tak sobie pisze...

Raz w miesiacu mam tez psychoterapie online,natomiast kontakt ze swoim psychoterapeuta moge miec,kiedy tylko chce online. Dzieki psychoterapii moje ataki paniki ulegly dużej poprawie

Mam tez wsparcie od kobiet z mojej Wspólnoty

Natomiast przez chroniczne zmęczenie nie jestem w stanie robic wszystkich rzeczy,ktore lubię robić w wolnym czasie

Staram sie wiedzieć pozytywy mojej beznajdziej sytuacji,ale chyba nic nie da mi szczęścia jak tylko odzyskanie swojej energii z powrotem,by nie musiec wciagu dnia,gdy mam spadek energii lezec prawie caly dzien w łóżku  sad

Częściowo już pogodzilam się ze swoim marnym losem

Mam problemy z zasypianiem, pomimo zmeczenia, co jest dla mnie dziwne,no bo jak mozna byc chroniczne zmęczona,a nie móc zasnąć? A jednak wszystko jest mozliwie jak się okazuję i wlasnie problemy ze snem bede omawiac w maju z moim psychoterapeuta

4 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2026-04-20 13:45:44)

Odp: Tak sobie pisze...

Zaburzenia somatoformiczne – forma zaburzeń nerwicowych. Dotknięte nimi osoby odczuwają objawy sugerujące istnienie problemów somatycznych przy braku organicznych lub czynnościowych podstaw uzasadniających występowanie takich problemów.
Cechy charakterystyczne zaburzeń somatoformicznych

    upośledzenie czynności fizycznych
    brak zmian biologicznych, które by wyjaśniały owo upośledzenie czynności fizycznych
    zaistniałe objawy mają przyczyny psychogenne

Do tych zaburzeń zaliczamy także:
1) Hipochondrię – przesadne zaabsorbowanie stanem swojego zdrowia, odczuwanie niepotwierdzonych przedmiotowo (badania medyczne) dolegliwości (dalsza droga badań medycznych wskazuje na konieczność konsultacji psychiatrycznej i psychologicznej)
2) Cyberchondrię – nieuzasadnione, wzmożone martwienie się objawami chorobowymi, spowodowane przeglądaniem wyników wyszukiwania lub piśmiennictwa w internecie. Termin cyberchondria jest neologizmem pochodzącym od terminów cyber- i hipochondria.

Odp: Tak sobie pisze...
Palec Boga napisał/a:

Zaburzenia somatoformiczne – forma zaburzeń nerwicowych. Dotknięte nimi osoby odczuwają objawy sugerujące istnienie problemów somatycznych przy braku organicznych lub czynnościowych podstaw uzasadniających występowanie takich problemów.
Cechy charakterystyczne zaburzeń somatoformicznych

    upośledzenie czynności fizycznych
    brak zmian biologicznych, które by wyjaśniały owo upośledzenie czynności fizycznych
    zaistniałe objawy mają przyczyny psychogenne

Do tych zaburzeń zaliczamy także:
1) Hipochondrię – przesadne zaabsorbowanie stanem swojego zdrowia, odczuwanie niepotwierdzonych przedmiotowo (badania medyczne) dolegliwości (dalsza droga badań medycznych wskazuje na konieczność konsultacji psychiatrycznej i psychologicznej)
2) Cyberchondrię – nieuzasadnione, wzmożone martwienie się objawami chorobowymi, spowodowane przeglądaniem wyników wyszukiwania lub piśmiennictwa w internecie. Termin cyberchondria jest neologizmem pochodzącym od terminów cyber- i hipochondria.

Ale ja nie mam tych zaburzen. Ja naprawde mam te objawy i dolegliwości jak chroniczne zmęczenie,spoznial mnie sie okres 3 miesiace,mam guzka itp-to jest cos co istnieje i mam naprawde,a nie cos co sobie i wam wmawiam albo cos co mnie sie wydaje,że jest,a tego nie ma... obecnie czekam na wyniki badan krwi

6

Odp: Tak sobie pisze...

co Palec tak doczepił/ ? co nie ?; pp

tylko on wie czemu xd

Odp: Tak sobie pisze...
jea1 napisał/a:

co Palec tak doczepił/ ? co nie ?; pp

tylko on wie czemu xd

No właśnie, tylko on to wie,ale to co sobie tu wkleił wogole do mnie nie pasuje.

Ja wiem czym jest hipohondria to wmawianie sobie chorób i dolegliwości, których nie ma,ale one są w moim przypadku.  Mnie się nie wydaje,że ja jestem np zmęczona-ja naprawdę jestem zmęczona i nie mam energii

To drugie widziałam pierwszy raz dzisiaj,ale też do mnie nie pasuje,bo objawy te mam,a nie, że tylko sobie o nich szukam informacji

8

Odp: Tak sobie pisze...
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Zaburzenia somatoformiczne – forma zaburzeń nerwicowych. Dotknięte nimi osoby odczuwają objawy sugerujące istnienie problemów somatycznych przy braku organicznych lub czynnościowych podstaw uzasadniających występowanie takich problemów.
Cechy charakterystyczne zaburzeń somatoformicznych

    upośledzenie czynności fizycznych
    brak zmian biologicznych, które by wyjaśniały owo upośledzenie czynności fizycznych
    zaistniałe objawy mają przyczyny psychogenne

Do tych zaburzeń zaliczamy także:
1) Hipochondrię – przesadne zaabsorbowanie stanem swojego zdrowia, odczuwanie niepotwierdzonych przedmiotowo (badania medyczne) dolegliwości (dalsza droga badań medycznych wskazuje na konieczność konsultacji psychiatrycznej i psychologicznej)
2) Cyberchondrię – nieuzasadnione, wzmożone martwienie się objawami chorobowymi, spowodowane przeglądaniem wyników wyszukiwania lub piśmiennictwa w internecie. Termin cyberchondria jest neologizmem pochodzącym od terminów cyber- i hipochondria.

Ale ja nie mam tych zaburzen. Ja naprawde mam te objawy i dolegliwości jak chroniczne zmęczenie,spoznial mnie sie okres 3 miesiace,mam guzka itp-to jest cos co istnieje i mam naprawde,a nie cos co sobie i wam wmawiam albo cos co mnie sie wydaje,że jest,a tego nie ma... obecnie czekam na wyniki badan krwi

Zaburzenia somatoformiczne (obecnie częściej określane jako zaburzenia z somatyzacją lub zaburzenia pod postacią somatyczną) to grupa schorzeń, w których pacjent odczuwa realne, fizyczne dolegliwości, jednak nie mają one podstaw w stwierdzalnych chorobach organicznych. Sugestia odgrywa kluczową rolę w ich powstawaniu i utrzymywaniu się, działając jako mechanizm przenoszący myśli na objawy cielesne.
Oto jak sugestia i psychika wpływają na pojawianie się objawów somatoformicznych:

    Somatyzacja jako język ciała: Jest to nieświadomy proces, w którym trudne emocje, lęk lub konflikty wewnętrzne są "tłumaczone" na ból lub inne objawy fizyczne (np. bóle głowy, brzucha, kołatanie serca, duszności).
    Wpływ sugestii i przekonań: Hipochondria (hipochondryczne zaburzenia somatoformiczne) polega na silnym przekonaniu o istnieniu poważnej choroby. W tym przypadku autosugestia – skupianie uwagi na ciele i interpretowanie drobnych, normalnych sygnałów (np. drganie mięśnia) jako oznak poważnej choroby – faktycznie nasila odczuwanie tych dolegliwości.
    Mechanizm błędnego koła: Pacjent odczuwa lęk -> lęk wywołuje objaw somatyczny -> objaw wzbudza kolejny lęk o zdrowie -> objaw się nasila.
    "Symulacja" vs. Somatyzacja: Ważne jest, że objawy somatoformiczne nie są celowo udawane (symulowane). Są one rzeczywistym, często nieświadomym przeżywaniem bólu psychicznego na poziomie ciała.

Najczęstsze objawy somatyczne (sugerowane przez stres/psychikę):

    Układ pokarmowy: bóle brzucha, wzdęcia, nudności, zespół jelita drażliwego.
    Układ ruchu: bóle kręgosłupa, bóle stawów, napięciowe bóle głowy.
    Inne: chroniczne zmęczenie, zawroty głowy, duszności, zmiany skórne.

Osoby z zaburzeniami somatoformicznymi często długo leczą się u internistów czy specjalistów (neurologów, gastrologów), zanim trafią do psychiatry lub psychoterapeuty, co jest kluczowe dla skutecznego leczenia, opierającego się zazwyczaj na psychoterapii (np. poznawczo-behawioralnej).

Odp: Tak sobie pisze...
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Zaburzenia somatoformiczne – forma zaburzeń nerwicowych. Dotknięte nimi osoby odczuwają objawy sugerujące istnienie problemów somatycznych przy braku organicznych lub czynnościowych podstaw uzasadniających występowanie takich problemów.
Cechy charakterystyczne zaburzeń somatoformicznych

    upośledzenie czynności fizycznych
    brak zmian biologicznych, które by wyjaśniały owo upośledzenie czynności fizycznych
    zaistniałe objawy mają przyczyny psychogenne

Do tych zaburzeń zaliczamy także:
1) Hipochondrię – przesadne zaabsorbowanie stanem swojego zdrowia, odczuwanie niepotwierdzonych przedmiotowo (badania medyczne) dolegliwości (dalsza droga badań medycznych wskazuje na konieczność konsultacji psychiatrycznej i psychologicznej)
2) Cyberchondrię – nieuzasadnione, wzmożone martwienie się objawami chorobowymi, spowodowane przeglądaniem wyników wyszukiwania lub piśmiennictwa w internecie. Termin cyberchondria jest neologizmem pochodzącym od terminów cyber- i hipochondria.

Ale ja nie mam tych zaburzen. Ja naprawde mam te objawy i dolegliwości jak chroniczne zmęczenie,spoznial mnie sie okres 3 miesiace,mam guzka itp-to jest cos co istnieje i mam naprawde,a nie cos co sobie i wam wmawiam albo cos co mnie sie wydaje,że jest,a tego nie ma... obecnie czekam na wyniki badan krwi

Zaburzenia somatoformiczne (obecnie częściej określane jako zaburzenia z somatyzacją lub zaburzenia pod postacią somatyczną) to grupa schorzeń, w których pacjent odczuwa realne, fizyczne dolegliwości, jednak nie mają one podstaw w stwierdzalnych chorobach organicznych. Sugestia odgrywa kluczową rolę w ich powstawaniu i utrzymywaniu się, działając jako mechanizm przenoszący myśli na objawy cielesne.
Oto jak sugestia i psychika wpływają na pojawianie się objawów somatoformicznych:

    Somatyzacja jako język ciała: Jest to nieświadomy proces, w którym trudne emocje, lęk lub konflikty wewnętrzne są "tłumaczone" na ból lub inne objawy fizyczne (np. bóle głowy, brzucha, kołatanie serca, duszności).
    Wpływ sugestii i przekonań: Hipochondria (hipochondryczne zaburzenia somatoformiczne) polega na silnym przekonaniu o istnieniu poważnej choroby. W tym przypadku autosugestia – skupianie uwagi na ciele i interpretowanie drobnych, normalnych sygnałów (np. drganie mięśnia) jako oznak poważnej choroby – faktycznie nasila odczuwanie tych dolegliwości.
    Mechanizm błędnego koła: Pacjent odczuwa lęk -> lęk wywołuje objaw somatyczny -> objaw wzbudza kolejny lęk o zdrowie -> objaw się nasila.
    "Symulacja" vs. Somatyzacja: Ważne jest, że objawy somatoformiczne nie są celowo udawane (symulowane). Są one rzeczywistym, często nieświadomym przeżywaniem bólu psychicznego na poziomie ciała.

Najczęstsze objawy somatyczne (sugerowane przez stres/psychikę):

    Układ pokarmowy: bóle brzucha, wzdęcia, nudności, zespół jelita drażliwego.
    Układ ruchu: bóle kręgosłupa, bóle stawów, napięciowe bóle głowy.
    Inne: chroniczne zmęczenie, zawroty głowy, duszności, zmiany skórne.

Osoby z zaburzeniami somatoformicznymi często długo leczą się u internistów czy specjalistów (neurologów, gastrologów), zanim trafią do psychiatry lub psychoterapeuty, co jest kluczowe dla skutecznego leczenia, opierającego się zazwyczaj na psychoterapii (np. poznawczo-behawioralnej).

Dobrze Palec dziekuje za info,ale wiem co to jest hipochondria... Nie można jednak stwierdzić hipochondrii na samym poczatku nie znając wyników wszystkich badań,dlatego jeżeli moje wyniki badań wyjdą prawidłowe to przyznam Tobie rację,ale poki co wiem,ze te objawy istnieja i czekam na wyniki badań

10

Odp: Tak sobie pisze...
Julia life in UK napisał/a:

Ja wiem czym jest hipohondria to wmawianie sobie chorób i dolegliwości, których nie ma,ale one są w moim przypadku.  Mnie się nie wydaje,że ja jestem np zmęczona-ja naprawdę jestem zmęczona i nie mam energii

Hipochondria oraz przewlekłe zmęczenie są ze sobą ściśle powiązane. Choć osoba z hipochondrią może być fizycznie zdrowa, jej lęk o zdrowie generuje realne objawy somatyczne, w tym chroniczne osłabienie i zmęczenie.
Oto główne aspekty związku hipochondrii ze zmęczeniem:

    Zmęczenie jako skutek ciągłego napięcia: Nieustanny lęk, martwienie się o choroby i koncentracja na doznaniach płynących z ciała wywołują wysoki poziom stresu, który prowadzi do wyczerpania organizmu.
    Błędna interpretacja sygnałów: Zwykłe, naturalne zmęczenie jest przez hipochondryka interpretowane jako objaw poważnej, śmiertelnej choroby.
       Cykl "lęk-zmęczenie": Osoba odczuwa zmęczenie -> lęka się, że to choroba -> szuka objawów w internecie/u lekarzy -> rośnie stres -> rośnie zmęczenie.
    Napięcie mięśniowe: Długotrwały lęk prowadzi do fizycznego napięcia mięśni, co dodatkowo obciąża organizm i powoduje uczucie fizycznego osłabienia.

11

Odp: Tak sobie pisze...

Dodatkowo:

Pacjent z hipochondrią żyje w nieustającym przekonaniu, że choruje na jakąś poważną, źle zdiagnozowaną chorobę somatyczną. W związku z tym, często udaje się do lekarzy specjalistów, domagając się zlecenia dodatkowych badań, a stwierdzenia o braku dolegliwości nie przyjmuje do wiadomości. Na sugestię o psychologicznym podłożu obaw i choroby osoba reaguje oburzeniem. Kategorycznie nie dopuszcza myśli, że powinna skonsultować się z lekarzem psychologiem lub psychiatrą.

oraz:

Zaburzenia somatoformiczne (pod postacią somatyczną) polegają na odczuwaniu realnych dolegliwości fizycznych bez medycznych przyczyn, często jako sposób na nieświadome radzenie sobie z trudnymi emocjami. Choć mogą przypominać szukanie uwagi, w rzeczywistości są często wołaniem o pomoc w cierpieniu psychicznym, lęku lub traumie, a nie świadomą manipulacją.

Odp: Tak sobie pisze...
Palec Boga napisał/a:

Dodatkowo:

Pacjent z hipochondrią żyje w nieustającym przekonaniu, że choruje na jakąś poważną, źle zdiagnozowaną chorobę somatyczną. W związku z tym, często udaje się do lekarzy specjalistów, domagając się zlecenia dodatkowych badań, a stwierdzenia o braku dolegliwości nie przyjmuje do wiadomości. Na sugestię o psychologicznym podłożu obaw i choroby osoba reaguje oburzeniem. Kategorycznie nie dopuszcza myśli, że powinna skonsultować się z lekarzem psychologiem lub psychiatrą.

oraz:

Zaburzenia somatoformiczne (pod postacią somatyczną) polegają na odczuwaniu realnych dolegliwości fizycznych bez medycznych przyczyn, często jako sposób na nieświadome radzenie sobie z trudnymi emocjami. Choć mogą przypominać szukanie uwagi, w rzeczywistości są często wołaniem o pomoc w cierpieniu psychicznym, lęku lub traumie, a nie świadomą manipulacją.

Palec przestan juz spamowac.  Ja wiem co to jest hipochondria nie musisz mi tego wyjaśniac

Odp: Tak sobie pisze...
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja wiem czym jest hipohondria to wmawianie sobie chorób i dolegliwości, których nie ma,ale one są w moim przypadku.  Mnie się nie wydaje,że ja jestem np zmęczona-ja naprawdę jestem zmęczona i nie mam energii

Hipochondria oraz przewlekłe zmęczenie są ze sobą ściśle powiązane. Choć osoba z hipochondrią może być fizycznie zdrowa, jej lęk o zdrowie generuje realne objawy somatyczne, w tym chroniczne osłabienie i zmęczenie.
Oto główne aspekty związku hipochondrii ze zmęczeniem:

    Zmęczenie jako skutek ciągłego napięcia: Nieustanny lęk, martwienie się o choroby i koncentracja na doznaniach płynących z ciała wywołują wysoki poziom stresu, który prowadzi do wyczerpania organizmu.
    Błędna interpretacja sygnałów: Zwykłe, naturalne zmęczenie jest przez hipochondryka interpretowane jako objaw poważnej, śmiertelnej choroby.
       Cykl "lęk-zmęczenie": Osoba odczuwa zmęczenie -> lęka się, że to choroba -> szuka objawów w internecie/u lekarzy -> rośnie stres -> rośnie zmęczenie.
    Napięcie mięśniowe: Długotrwały lęk prowadzi do fizycznego napięcia mięśni, co dodatkowo obciąża organizm i powoduje uczucie fizycznego osłabienia.

Ale to nie bylo tak,ze ja sie najpierw matwie chorobami,a potem mam te dolegliwości, tylko ja najpierw dostaje dolegliwości, a potem sie nimi martwię.... ludzie jakbym swojego ex slyszala kiedys sie obudzilam.z bolem plecow to mi powiedział  "że sobie wmawiam ten ból i, ze go tam nie ma" no ja nie moge big_smile. Palec to co mam robic przestac sie badac,gdy odczuwam realne objawy, bo Ty mi tu piszesz o hipochondrii ? ...a co jezeli mam naprawde jakas chorobe? To trzeba sprawdzić i wykluczyć,zeby wogole pisać o podlozu psychicznym

14 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2026-04-20 16:00:37)

Odp: Tak sobie pisze...
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja wiem czym jest hipohondria to wmawianie sobie chorób i dolegliwości, których nie ma,ale one są w moim przypadku.  Mnie się nie wydaje,że ja jestem np zmęczona-ja naprawdę jestem zmęczona i nie mam energii

Hipochondria oraz przewlekłe zmęczenie są ze sobą ściśle powiązane. Choć osoba z hipochondrią może być fizycznie zdrowa, jej lęk o zdrowie generuje realne objawy somatyczne, w tym chroniczne osłabienie i zmęczenie.
Oto główne aspekty związku hipochondrii ze zmęczeniem:

    Zmęczenie jako skutek ciągłego napięcia: Nieustanny lęk, martwienie się o choroby i koncentracja na doznaniach płynących z ciała wywołują wysoki poziom stresu, który prowadzi do wyczerpania organizmu.
    Błędna interpretacja sygnałów: Zwykłe, naturalne zmęczenie jest przez hipochondryka interpretowane jako objaw poważnej, śmiertelnej choroby.
       Cykl "lęk-zmęczenie": Osoba odczuwa zmęczenie -> lęka się, że to choroba -> szuka objawów w internecie/u lekarzy -> rośnie stres -> rośnie zmęczenie.
    Napięcie mięśniowe: Długotrwały lęk prowadzi do fizycznego napięcia mięśni, co dodatkowo obciąża organizm i powoduje uczucie fizycznego osłabienia.

Ale to nie bylo tak,ze ja sie najpierw matwie chorobami,a potem mam te dolegliwości, tylko ja najpierw dostaje dolegliwości, a potem sie nimi martwię.... ludzie jakbym swojego ex slyszala kiedys sie obudzilam.z bolem plecow to mi powiedział  "że sobie wmawiam ten ból i, ze go tam nie ma" no ja nie moge big_smile. Palec to co mam robic przestac sie badac,gdy odczuwam realne objawy, bo Ty mi tu piszesz o hipochondrii ? ...a co jezeli mam naprawde jakas chorobe? To trzeba sprawdzić i wykluczyć,zeby wogole pisać o podlozu psychicznym


Palec Boga napisał/a:

Dodatkowo:

Pacjent z hipochondrią żyje w nieustającym przekonaniu, że choruje na jakąś poważną, źle zdiagnozowaną chorobę somatyczną. (...), a stwierdzenia o braku dolegliwości nie przyjmuje do wiadomości. Na sugestię o psychologicznym podłożu obaw i choroby osoba reaguje oburzeniem. Kategorycznie nie dopuszcza myśli, że powinna skonsultować się z lekarzem psychologiem lub psychiatrą.

No wypisz-wymaluj smile

Odp: Tak sobie pisze...
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Hipochondria oraz przewlekłe zmęczenie są ze sobą ściśle powiązane. Choć osoba z hipochondrią może być fizycznie zdrowa, jej lęk o zdrowie generuje realne objawy somatyczne, w tym chroniczne osłabienie i zmęczenie.
Oto główne aspekty związku hipochondrii ze zmęczeniem:

    Zmęczenie jako skutek ciągłego napięcia: Nieustanny lęk, martwienie się o choroby i koncentracja na doznaniach płynących z ciała wywołują wysoki poziom stresu, który prowadzi do wyczerpania organizmu.
    Błędna interpretacja sygnałów: Zwykłe, naturalne zmęczenie jest przez hipochondryka interpretowane jako objaw poważnej, śmiertelnej choroby.
       Cykl "lęk-zmęczenie": Osoba odczuwa zmęczenie -> lęka się, że to choroba -> szuka objawów w internecie/u lekarzy -> rośnie stres -> rośnie zmęczenie.
    Napięcie mięśniowe: Długotrwały lęk prowadzi do fizycznego napięcia mięśni, co dodatkowo obciąża organizm i powoduje uczucie fizycznego osłabienia.

Ale to nie bylo tak,ze ja sie najpierw matwie chorobami,a potem mam te dolegliwości, tylko ja najpierw dostaje dolegliwości, a potem sie nimi martwię.... ludzie jakbym swojego ex slyszala kiedys sie obudzilam.z bolem plecow to mi powiedział  "że sobie wmawiam ten ból i, ze go tam nie ma" no ja nie moge big_smile. Palec to co mam robic przestac sie badac,gdy odczuwam realne objawy, bo Ty mi tu piszesz o hipochondrii ? ...a co jezeli mam naprawde jakas chorobe? To trzeba sprawdzić i wykluczyć,zeby wogole pisać o podlozu psychicznym


Palec Boga napisał/a:

Dodatkowo:

Pacjent z hipochondrią żyje w nieustającym przekonaniu, że choruje na jakąś poważną, źle zdiagnozowaną chorobę somatyczną. (...), a stwierdzenia o braku dolegliwości nie przyjmuje do wiadomości. Na sugestię o psychologicznym podłożu obaw i choroby osoba reaguje oburzeniem. Kategorycznie nie dopuszcza myśli, że powinna skonsultować się z lekarzem psychologiem lub psychiatrą.

No wypisz-wymaluj smile

big_smile big_smile Palec teraz to juz chyba trollujesz... jeszcze mi moze wmawiaj, ze mi nic nie dolega,tylko to sobie wyobrazam  big_smile

Odp: Tak sobie pisze...

Palec celowo dla Ciebis znow zainstalowalam czata i to to co mi napisal
Co sugeruje hipochondrię (lęk o zdrowie)
Objawy często się zmieniają albo „wędrują” po ciele
Są silniej odczuwane w momentach stresu lub gdy o nich myślisz
Badania lekarskie wychodzą prawidłowo, a mimo to nie czujesz ulgi
Często sprawdzasz objawy w internecie i to zwiększa niepokój
Potrzebujesz ciągłego upewniania się („czy na pewno nic mi nie jest?”)
Myśli o chorobie dominują nad codziennym życiem

Co bardziej wskazuje na realną chorobę
Objawy są spójne, powtarzalne i stopniowo się nasilają
Mają wyraźny fizyczny charakter (np. gorączka, obrzęk, utrata masy ciała bez powodu)
Nie zależą znacząco od poziomu stresu czy uwagi
Wyniki badań pokazują konkretne nieprawidłowości
Objawy utrzymują się mimo uspokojenia i braku lęku
Najważniejsze: to nie jest czarno-białe
Osoba z hipochondrią naprawdę odczuwa objawy — to nie jest „udawanie”. Lęk może nasilać odczucia fizyczne (np. kołatanie serca, napięcie mięśni, problemy żołądkowe), co tworzy błędne koło.
Z drugiej strony: nawet jeśli ktoś ma skłonność do hipochondrii, może też zachorować naprawdę, więc nie wolno wszystkiego ignorować.

Dlatego napisalam ze dopoki nie mam wynikow wszystkich badań to nie powinno sie sugerowac hipohondrii

Odp: Tak sobie pisze...

Wiecie tak sobie myślę,że jestem codziennie aktywna srednio 2 godziny czasu,gdy mam lepsze dni i wiecej energii,ale to z przerwami,a nie jednym ciagiem czasowym

Co do diet, to ja juz odpuscilam rozne diety i bede sie skupiac na zdrowszym odżywianiu

Planuje tez zacząć ćwiczyć w domu,ale do tego musze miec duzo wiecej energii

Musze tez kupic wiecej mrozonych warzyw i owocow to one sa idealne do koktajli.zdrowuch jak nie mam energii zeby obierac swieze owoce i warzywa,a wogole wiecie, że ostatnio czytalam "że mrożone warzywa i owoce zachowują wiecej witamin niż świeże, bo mrożenie zatrzymuje proces rozkładu" to super,bo się okazuje,że mrożone warzywa i owoce są zdrowsze niż świeże

Odp: Tak sobie pisze...

Wiecie ja juz dawno przestalam pić kawę,bo po kofeinie to się źle bardzo czułam i wogole spać nie mogłam,ale już dlugo kawy nie pije i nadal mam problemy z zasypianiem,nawet przy dużym zmeczeniu

Psychicznie mnie wykańcza to zmęczenie,psychicznie i fizycznie zresztą też,wogole to,że żyje to jest cudem chyba,bo ja niewiem jak to wytrzymuję sad

Najbardziej mi brakuje kontaktu z ludzmi,tak na żywo. Pamiętam spotkania na mieście z kumpelami, a teraz przy moim zmeczeniu jak mam lepszy dzień,gdzie pójdę do ogródka albo na krótki spacer to już jest cud jakiś

Kiedy się z tego wylecze i będę w koncu szczesliwsza?

Muszę coś zrobić z tym problemem z zasypianiem,bo tak dłużej być nie może sad

Odp: Tak sobie pisze...

Wiecie co postanowilam się zapisać na profesjonalny kurs malowania online,bo naprawdę coraz bardziej chce mnie się malowac piękne obrazy

Czy wy przy diecie liczycie kalorie? Dla mnie to męczące i bez sensu

Może też dietetyk jest mi potrzebny

20

Odp: Tak sobie pisze...

Julcia a znasz się dobrze na malowaniu obrazów bo wiesz trzeba być dobrym że by sprzedawać  smile

Odp: Tak sobie pisze...
Miklosza napisał/a:

Julcia a znasz się dobrze na malowaniu obrazów bo wiesz trzeba być dobrym że by sprzedawać  smile

Ja nie chce ich sprzedawać dopóki nie będę zdrowa, ale planuje w przyszłości dlatego chcę też zrobić kurs,a malowac potrafie,tylko chce profesjonalnie umieć lepiej

22

Odp: Tak sobie pisze...
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Julcia a znasz się dobrze na malowaniu obrazów bo wiesz trzeba być dobrym że by sprzedawać  smile

Ja nie chce ich sprzedawać dopóki nie będę zdrowa, ale planuje w przyszłości dlatego chcę też zrobić kurs,a malowac potrafie,tylko chce profesjonalnie umieć lepiej

No ok jak potrafisz to fajno wink

Odp: Tak sobie pisze...
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Julcia a znasz się dobrze na malowaniu obrazów bo wiesz trzeba być dobrym że by sprzedawać  smile

Ja nie chce ich sprzedawać dopóki nie będę zdrowa, ale planuje w przyszłości dlatego chcę też zrobić kurs,a malowac potrafie,tylko chce profesjonalnie umieć lepiej

No ok jak potrafisz to fajno wink

Tak potrafie kiedyś malowałam i teraz znów chce zacząć muszę się czymś zająć dopóki nie będę zdrowa

24

Odp: Tak sobie pisze...

Ja nie mam zdolności do malowania jakieś kreski kółka i wszystko   big_smile

Odp: Tak sobie pisze...
Miklosza napisał/a:

Ja nie mam zdolności do malowania jakieś kreski kółka i wszystko   big_smile

Można się nauczyć big_smile ja lubię malowac

26 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-04-20 21:36:14)

Odp: Tak sobie pisze...

Nie mogę się doczekać wyniku testu krwi i mam przez to stres. W czwartek lekarka powiedziała "że wyniki będą za tydzień,ale mogą wczesniej przyjsc". To poczekam do piątku, ale wiecie to czekanie to jest stres

27

Odp: Tak sobie pisze...
Julia life in UK napisał/a:

Nie mogę się doczekać wyniku testu krwi i mam przez to stres. W czwartek lekarka powiedziała "że wyniki będą za tydzień,ale mogą wczesniej przyjsc". To poczekam do piątku, ale wiecie to czekanie to jest stres

Oby były dobre  smile

Odp: Tak sobie pisze...
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Nie mogę się doczekać wyniku testu krwi i mam przez to stres. W czwartek lekarka powiedziała "że wyniki będą za tydzień,ale mogą wczesniej przyjsc". To poczekam do piątku, ale wiecie to czekanie to jest stres

Oby były dobre  smile

Mam taka właśnie nadzieję

Wcześniej wyniki testu krwi dostawałam.szybciej,no,ale tym razem mialam pobierana krew do 3 roznych próbówek,więc pewnie dlatego dłużej to może potrwać

Odp: Tak sobie pisze...

•Mam od długiego czasu chroniczne zmęczenie i nawet nie wiecie jak bardzo niszczy mi to życie  sad

Czekam na wyniki badań,ale zanim one przyjdą to zastanawiam się obserwując swój organizm czego to mogła by być przyczyną

I tak na pierwszym miejscu podejrzewam niedobory żelaza(a nawet anemie),bo po pobraniu krwi bylo mi bardzo slabo i mialam duzo ochoty na produkty bogate w żelazo

Myślę też,że częściowo przyczynia się do tego problem z zasypianiem pomimo zmeczenia

Duzo się ostatnio stresuje swoim stanem zdrowia sad

Hormony tarczycy mam uregulowane,także to raczej nie powinno byc problemem

Może mam jakas faktycznie infekcje? Niewiem. Nie chce brac antybiotyku dopoki nie bede miała wyników,bo nie chce,zeby bakterie się na nie uodpornily, to jest w Anglii duzy problem wiecie

Moze tez moje ataki paniki,lęk ma z tym zmęczeniem cos wspolnego-bede miec o tym w maju rozmowe z psychoterapeuta.

A moze mam zespol przewlekłego.
zmeczenia,tak jak podejrzewali lekarze

To wszystko to sa tylko moje domysly, a wszystko będzie wiadomo jak bede znac wyniki wszystkich potrzebnych  badań

W nocy nie moge zasnąć,śpię bardzo pozno,wybudzam sie w nocy miedzy jednym snem,a drugim, potem rano jestem jak zombie i tak w kółko. Możliwe,ze mam bezsennosc okropna sad

Poranki sa najgorsze, zwlaszcza jak w tygodniu wczesniej wstaje.

Wykoncze sie psychicznie sad

Odp: Tak sobie pisze...

Ja wiem,że to nie jest zwykle zmęczenie,bo trwa ono zbyt dlugo i do tego doszly mi inne objawy,o których tu pisalam

Może mam niedobory witamin

Odp: Tak sobie pisze...

Moj guzek mi urosl dlatego postanowilam,że w tym tygodniu zabukuje sobie w tej sprawie nowa wizyte i niech mi robia porządnie badania,a nie faszeruja antybiotykami

To latanie do lazienki z pelnym pecherzem to moze tez byc przez ten guzek,bo rosnie w srodku skory blisko cewki moczowej,a nie jakies zapalenie pecherza,bo to ju trwa ponad miesiac,a bym bez antybiotyku miala tez inne objawy zapalenia pecherza,a nie tylko latanie do lazienki. Nie mam nawet gorączki

Okres dostalam, ale byl zupelnie inny noz zazwyczaj,wiec hormony nadal beda mi sprawdzac i mialam.m in na to testy z krwi

Jutro jade do urzedu,ale w srode o.8.rano umowie znowu wizyte u ginekologa

Odp: Tak sobie pisze...

Zaburzenia okresu tez moga miec zwiazek z tym guzkiem.i ze zmęczeniem zreszta tez

Chce miec na to osobne badanie USG, nawet biopsje jak bedzie trzeba i wyciecie. Koniec zartow !

Jeżeli tym razem.mnie zignoruje oszczędzę pieniądze i pójdę zrobic badania prywatnie

Odp: Tak sobie pisze...

Mam.nadzieje, że ten guzek to.nic poważnego, tylko np.jakas torbiel czy co takiego

Odp: Tak sobie pisze...

Mialam badania krwi i postaram sie nie panikować,tylko poczekam na wyniki, a z tym guzkiem w tym tygodniu załatwię wizyte u ginekologa

To już koniec mojej litanii- teraz napisze o tym dopiero, gdy beda mi znane wyniki badań

35

Odp: Tak sobie pisze...

https://i1.memy.pl/obrazki/a1f0782176_ja_cie_lece.jpg

36

Odp: Tak sobie pisze...
Julia life in UK napisał/a:

Mialam badania krwi i postaram sie nie panikować,tylko poczekam na wyniki, a z tym guzkiem w tym tygodniu załatwię wizyte u ginekologa

To już koniec mojej litanii- teraz napisze o tym dopiero, gdy beda mi znane wyniki badań

Będzie dobrze zobaczysz   smile

Odp: Tak sobie pisze...
Miklosza napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Mialam badania krwi i postaram sie nie panikować,tylko poczekam na wyniki, a z tym guzkiem w tym tygodniu załatwię wizyte u ginekologa

To już koniec mojej litanii- teraz napisze o tym dopiero, gdy beda mi znane wyniki badań

Będzie dobrze zobaczysz   smile

Mam nadzieje

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Tak sobie pisze...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024