Co robicie w takiej sytacji? Zamówienie i dowóz jedzenia. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Co robicie w takiej sytacji? Zamówienie i dowóz jedzenia.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Co robicie w takiej sytacji? Zamówienie i dowóz jedzenia.

Tak dla swojej własnej ciekawości, chciałam was o coś zapytać.
Pewnie parę razy w życiu zdarzyło wam się zamówić coś do jedzenia jak choćby do domu czy pracy.
Czy zdarzyło wam się, że wasz posiłek przyjechał zimny? I co w takiej sytuacji robicie?
Nie przyjmujecie zamówienia i żądacie zwrotu pieniędzy? Przyjmujecie, ale w opinii czy innej formie dajecie negatywną ocenę z opisem przyczyny? A może przyjmujecie, odgrzewacie sobie na nowo i w ogóle nie reagujecie? Czy w zasadzie to wasz pierwszy i ostatni raz, gdy coś z tej firmy zamawialiście?
Dlaczego o to pytam, bo wczoraj jak były u mnie trzy znajome zamówiłyśmy sobie do domu 2 pizze, oczywiście przez stronę pizzerii. Jak się okazało, przyjechała pół godziny po czasie dostawy, i na dodatek nie był to kierowca pizzerii, a gościu z Glovo bodajże. Pizze przyjechały zimne, ja je odebrałam gdyż gościu był naprawdę miły, i nie lubię robić sytuacji... no wiecie, gdzie opieprzam gościa za spóźnienie i zimny posiłek. Moje dwie koleżanki stwierdziły, że trzeba podgrzać w piekarniku, ale trzecia koleżanka stwierdziła, że źle zrobiłam i powinnam żądać zwrotu pieniędzy. Chciała już nawet dzwonić do pizzerii ze skargą, ale ją jakoś powstrzymałyśmy, bo trochę rozumiałyśmy człowieka. Godzina popołudniowa, korki na drodze, a nie wiemy czym właściwie przyjechał - zwykle oni poruszają się rowerem/skuterem, no ale nie zgłosiłyśmy tego i nie wystawiłyśmy opinii. Koleżanki stwierdziły, że po prostu na drugi raz nie będziemy tam zamawiać z dowozem.
Szczerze powiem, to nie pierwsza, i zapewne nie ostatnia taka sytuacja jaka mi się w życiu zdarzyła, bo było tak niestety wiele razy, a najgorzej gdy przywozili właśnie z takich firm jak Glovo, Pyszne.pl i innych aplikacji, gdzie zwykle dowóz jest możliwy rowerem.
Mieliście takie sytuacje? I jak zazwyczaj na to reagujecie? Walczycie o swoje, czy raczej odpuszczacie?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-04-14 10:27:54)

Odp: Co robicie w takiej sytacji? Zamówienie i dowóz jedzenia.

Kiedyś miałam tak, że zamiast kawy, którą zamówiłam podano mi americano. smile Zgłosiłam, i pani zaproponowała mi, że może mi podać tę zamówioną na miejscu lub na wynos.
Dałam sobie spokój, bo americano była wyjątkowo smaczna. Darowałam sobie kilka złotych.
W przypadku zimnej pizzy pewnie musiałybyście jeszcze trochę poczekać na wymianę, więc chyba lepiej opłacałoby się odgrzać w domu, gdybym była bardzo głodna, a jeśli nie, poprosiłabym o gorącą.

3 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-04-14 11:33:26)

Odp: Co robicie w takiej sytacji? Zamówienie i dowóz jedzenia.

Ja czesto zamawiam z powodu chronicznego zmeczenia i w wiekszosci przypadkow wszystko jest ok. Jedzenia nigdy zimnego nie mialam,ale zdarzylo sie raz,ze zaplacilam ,a nie przyjechali, wiec zmienilam firme dostawcza i ta jest duzo lepsza od poprzedniej... ja bym sie nie cackala tylko od razu znienila firme dostawcza lub zaczela zamawiac z innego miejsca. Tak juz mam-nie mam sily ani ochoty na stres,zeby sie z kims niewiadomo jak długo uzerac. Po prostu odchodze w ciszy i idę gdzie indziej. To samo tyczy sklepów spozywczych i innych miejsc np w jednym sklepie facet byl strasznie chamski, ktory sprzedawal to bylam tam raz i juz wiecej tam nie poszlam,a sklep ten mam 15 minut drogi od siebie spacerem. Z dostawa jedzenia tak samo-nie mam czasu sie uzerac-jeden celowy błąd i zegnam  big_smile

4

Odp: Co robicie w takiej sytacji? Zamówienie i dowóz jedzenia.

W tej konkretnej sytuacji, jaką opisałaś, nie robiłabym afery, a pizze po prostu odgrzała. Nie lubię robić problemu, jeśli nie wiem, co się naprawdę zdarzyło i po czyjej stronie leży wina, choć nie ukrywam, że największe znaczenie ma postawa osoby, z którą rozmawiam. Tutaj napisałaś, że dostawca był miły, prawdopodobnie taki ma sposób bycia, ale być może zdawał sobie sprawę, że coś poszło nie tak i po prostu usiłował to jakoś zrekompensować.

Generalnie jestem po ludzku wyrozumiała, o ile ktoś nie przekroczy mojej granicy, bo równocześnie nie mam w zwyczaju kłaść po sobie ogona i pozwalać na niewłaściwe traktowanie/zachowanie. Jeszcze bardziej nie lubię czuć się naiwna i wtedy "walczę" choćby dla zasady, choćby to miało być tylko zwrócenie uwagi.

Mimo wszystko nie kruszę kopii, jeśli powód jest relatywnie błahy, a za taki uznaję dowóz zimnej pizzy, zwłaszcza że - tu powtórzę - dostawca był naprawdę uprzejmy.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Co robicie w takiej sytacji? Zamówienie i dowóz jedzenia.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024