Są takie dni, kiedy czuję się zmęczona nie tylko fizycznie, ale też psychicznie. Po całym dniu pracy i różnych drobnych sprawach mam ochotę po prostu zniknąć na chwilę i pobyć sama ze sobą.
Zazwyczaj robię sobie gorącą herbatę i siadam w ciszy, pozwalając myślom trochę się uspokoić. Jeśli mam jeszcze siłę, biorę ciepły prysznic albo kładę się i słucham spokojnej muzyki. Czasem włączam film, który już znam – nie muszę się na nim skupiać, wystarczy, że leci w tle i daje poczucie komfortu.
Zauważyłam, że w takie dni nie trzeba od siebie zbyt wiele wymagać. Wystarczy dać sobie prawo do odpoczynku, a po jakimś czasie wszystko staje się trochę łatwiejsze.
A Wy? Co robicie, kiedy macie naprawdę męczący dzień?