spotkanie po 20 latach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » spotkanie po 20 latach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 30 ]

Temat: spotkanie po 20 latach

Hej mam do was pytanie odnośnie sytuacji która mi się przytrafiła , jakieś 20 lat temu na imprezie podeszła do mnie koleżanka mówiąc Adrian podobasz się mojej koleżance ( Basia bo tak ma na imię i o niej cała ta historia )
więc podeszłem pogadałem chwilkę z nią wymieniliśmy się numerami tel ja miałem wtedy 16 lat ona 18 ( ale co najlepsze ona miała już wtedy chłopaka który obecnie jej jej mężem ) pisaliśmy ze sobą sms-y raz nawet umówiliśmy się że jak jej chłopak od niej wyjdzie to ja wpadnę pogadać , ale po jakimś czasie jej chłopak się o tym dowiedział groził pobiciem i tak to się zakończyło , kiedyś jeszcze na dyskotece rozmawiałem z jej siostrą która mówiła mi walcz o Basię ona za tobą szaleje i jest nieszczęśliwa z obecnym chłopakiem , ale ja już nie byłem zainteresowany.

po 20 latach nasze drogi zeszły się służbowo , ona pracuje w biurze gdzie nasze firmy współpracują . na początku wszystko ok e-mail służbowy zawsze z emotkami uśmiechy miłego dnia itp . i od pierwszego dnia napisała mi sms-a że to jej prywatny numer jak bym czegoś potrzebował to mam do niej pisać lub dzwonić , ale nigdy nie potrzebowałem więc nie korzystałem i tak było 2 może 3 lata

ale od 4-5 miesięcy widujemy  się na siłowni i tu się zaczyna , na początku sms " hej mam do ciebie pytanie jakich perfum używasz bo bardzo mi się podobają , emotek z uśmiechami itp" na początku było tylko Cześć - Cześć , ale teraz co raz więcej z sobą rozmawiamy ona zawsze się uśmiecha do mnie , zgaduje czy poćwiczyłem , ostatnio zaczeła do mnie machać paluszkami na dzień dobry - dowidzenia , jak nie byłem 3 tygodnie to dostałem e-mail służbowy niby nic ale wiadomość nie dotyczyła sprawy którą ona prowadzi tylko jej koleżanka , wyczuwam że mogę jej się dalej podobać , ale czy to normalne zachowanie u kobiety 40 lat która od zawsze ma jednego faceta .
a może ja zle interpretuje jej uprzejmość .

co o tym siądziecie ?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Samba (2025-12-29 14:57:50)

Odp: spotkanie po 20 latach

A w ogóle musisz coś o tym sądzić? Z tego co piszesz kobieta jest zajęta i to jest stan faktyczny. Więc...

3

Odp: spotkanie po 20 latach

Wynudzona 40- letnia księżniczka szuka czasoumilacza. smile

4

Odp: spotkanie po 20 latach

Po co tak się zastanawiasz nad tym? Basia ma męża, zapewne i dzieci, więc nie powinno Cię zbytnio interesować co w jej głowie siedzi a Ty takim rozkminianiem dajesz już sobie powoli przestrzeń na to, aby mogło się coś rozwinąć, jeśli Basia będzie uparta i konsekwentna. Po co Ci kłopoty? Z takich romansów zazwyczaj nic dobrego nie wynika. Co prawda bywa tak, że żyli długo i szczęśliwie, ale to wyjątki.
Traktuj Basię uprzejmie, ale chłodno, nie dawaj się wciągać w żadne gierki, smsy, maile, słodkie uśmiechy i papatki. Basia wybrała sobie takiego męża jakiego ma wiec niech do niego zagaduje;)) a jak już nie ma ochoty to niech mu to powie, może on też już nie ma ochoty, to ułatwi im rozwód a wtedy Basia będzie mogła zagadywać Cie do woli i z wzajemnością:))

5

Odp: spotkanie po 20 latach

czy ja gdzieś napisałem że daje znaki zainteresowania ?
drogie panie chciałem zapytać jak to wygląda z waszej perspektywy , nigdy nie pokazałem pierwszy swojego zainteresowania , zawsze odwzajemniam jej ona pozwala sobie na jakieś miłe gesty ja odwzajemniam ,
chciałem zapytać jak to jest że kobieta od 16 czy 17 roku życia jest w jednym związku , nigdy nie miała innego partnera . poza przelotnym flirtem ze mną gdy miała 18 lat . może okazywać swoje zainteresowanie .
co do jej małżeństwa to średni mnie to interesuje , jej partner od zawsze pilnował żeby nikt do niej się nie zbliżał ( gość ma opinię buca w naszym miescie oraz często widywany pod sklepem monopolowym )

6

Odp: spotkanie po 20 latach
adrian88129 napisał/a:

co do jej małżeństwa to średni mnie to interesuje

Co masz na myśli pisząc, ze średnio ciebie to interesuje? Znaczy wskoczysz jej do łóżka przy okazji, czy o co chodzi?

7

Odp: spotkanie po 20 latach
adrian88129 napisał/a:

czy ja gdzieś napisałem że daje znaki zainteresowania ?
drogie panie chciałem zapytać jak to wygląda z waszej perspektywy , nigdy nie pokazałem pierwszy swojego zainteresowania , zawsze odwzajemniam jej ona pozwala sobie na jakieś miłe gesty ja odwzajemniam ,
chciałem zapytać jak to jest że kobieta od 16 czy 17 roku życia jest w jednym związku , nigdy nie miała innego partnera . poza przelotnym flirtem ze mną gdy miała 18 lat . może okazywać swoje zainteresowanie .
co do jej małżeństwa to średni mnie to interesuje , jej partner od zawsze pilnował żeby nikt do niej się nie zbliżał ( gość ma opinię buca w naszym mieście oraz często widywany pod sklepem monopolowym )

Nikt Ci przecież nie zarzuca, że dajesz. Napisałam, żebyś nie rozkminiał zbytnio, bo od tego często się zaczyna. W głowie kiełkuje myśl jakaś a podlewana uwagą, zaczyna rosnąć...
Prawda jest taka, że gdyby ona zupełnie Cię nie obchodziła, nie byłoby tego wątku.

8

Odp: spotkanie po 20 latach

dziewczyny ja nie wskakuję do łóżka każdej która się uśmiechnie do mnie , mam 38 lat i partnerek z którymi byłem w łóżku jest kilka .
jej  związek od zawsze był na zasadzie , kto się próbował do niej zbliżyć był zastraszany pobiciem . ona nigdy nie mogła z nikim innym nawet rozmawiać . ona trzymała się tych zasad aby nikt nie został pobity taka miłość ona nawet nie wychodziła z domu nigdzie sama ,
ale widzę że to się zmieniło , bo spotykam ją 2 razy w tygodniu na siłowni o dziwo bez męża ale z koleżanką , mnie interesuje coś zupełnie innego jak to kobieta która całe życie grzecznie siedzi przy mężu nagle zaczyna chodzić sama na siłownię i wdawać się w flirt z osobą w której była kiedyś zauroczona . oczywiście ona mnie interesuje bo zawsze mi się podobała .

Odp: spotkanie po 20 latach
adrian88129 napisał/a:

dziewczyny ja nie wskakuję do łóżka każdej która się uśmiechnie do mnie , mam 38 lat i partnerek z którymi byłem w łóżku jest kilka .
jej  związek od zawsze był na zasadzie , kto się próbował do niej zbliżyć był zastraszany pobiciem . ona nigdy nie mogła z nikim innym nawet rozmawiać . ona trzymała się tych zasad aby nikt nie został pobity taka miłość ona nawet nie wychodziła z domu nigdzie sama ,
ale widzę że to się zmieniło , bo spotykam ją 2 razy w tygodniu na siłowni o dziwo bez męża ale z koleżanką , mnie interesuje coś zupełnie innego jak to kobieta która całe życie grzecznie siedzi przy mężu nagle zaczyna chodzić sama na siłownię i wdawać się w flirt z osobą w której była kiedyś zauroczona . oczywiście ona mnie interesuje bo zawsze mi się podobała .

Bo widocznie ta kobieta zmadrzala dlatego zaczela z domu wychodzić, a nie glupiego meza sie słuchać

10

Odp: spotkanie po 20 latach
adrian88129 napisał/a:

jak to kobieta która całe życie grzecznie siedzi przy mężu nagle zaczyna chodzić sama na siłownię i wdawać się w flirt z osobą w której była kiedyś zauroczona . oczywiście ona mnie interesuje bo zawsze mi się podobała .

Czekaj czekaj, kto ci poiedział, że ona wdała się z tobą w jakikolwiek flirt? On po prostu tobie macha ręką na powitanie czy pożegnanie. Ba, ja sama tak często robię. No ludzie... aleś wydumał big_smile

11 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-12-29 18:04:10)

Odp: spotkanie po 20 latach
adrian88129 napisał/a:

dziewczyny ja nie wskakuję do łóżka każdej która się uśmiechnie do mnie , mam 38 lat i partnerek z którymi byłem w łóżku jest kilka .
jej  związek od zawsze był na zasadzie , kto się próbował do niej zbliżyć był zastraszany pobiciem . ona nigdy nie mogła z nikim innym nawet rozmawiać . ona trzymała się tych zasad aby nikt nie został pobity taka miłość ona nawet nie wychodziła z domu nigdzie sama ,
ale widzę że to się zmieniło , bo spotykam ją 2 razy w tygodniu na siłowni o dziwo bez męża ale z koleżanką , mnie interesuje coś zupełnie innego jak to kobieta która całe życie grzecznie siedzi przy mężu nagle zaczyna chodzić sama na siłownię i wdawać się w flirt z osobą w której była kiedyś zauroczona . oczywiście ona mnie interesuje bo zawsze mi się podobała .

No to było wiadomo od razu, że Basia Cię interesuje bardziej niż powinna;) Myślisz o tym czy możesz z Basią pofiglować bez obawy, że jej mąż Cię pobije?:) Bo wczesniej strach było podejść a teraz jakby sytuacja się zrobiła bardziej sprzyjająca.
Probuj, do odważnych świat należy;)) Najwyżej jej mąż Ci coś przetrąci bejsbolem wychodząc zza winkla big_smile

12

Odp: spotkanie po 20 latach
adrian88129 napisał/a:

Hej mam do was pytanie odnośnie sytuacji która mi się przytrafiła , jakieś 20 lat temu na imprezie podeszła do mnie koleżanka mówiąc Adrian podobasz się mojej koleżance ( Basia bo tak ma na imię i o niej cała ta historia )
więc podeszłem pogadałem chwilkę z nią wymieniliśmy się numerami tel ja miałem wtedy 16 lat ona 18 ( ale co najlepsze ona miała już wtedy chłopaka który obecnie jej jej mężem ) pisaliśmy ze sobą sms-y raz nawet umówiliśmy się że jak jej chłopak od niej wyjdzie to ja wpadnę pogadać , ale po jakimś czasie jej chłopak się o tym dowiedział groził pobiciem i tak to się zakończyło , kiedyś jeszcze na dyskotece rozmawiałem z jej siostrą która mówiła mi walcz o Basię ona za tobą szaleje i jest nieszczęśliwa z obecnym chłopakiem , ale ja już nie byłem zainteresowany.

po 20 latach nasze drogi zeszły się służbowo , ona pracuje w biurze gdzie nasze firmy współpracują . na początku wszystko ok e-mail służbowy zawsze z emotkami uśmiechy miłego dnia itp . i od pierwszego dnia napisała mi sms-a że to jej prywatny numer jak bym czegoś potrzebował to mam do niej pisać lub dzwonić , ale nigdy nie potrzebowałem więc nie korzystałem i tak było 2 może 3 lata

ale od 4-5 miesięcy widujemy  się na siłowni i tu się zaczyna , na początku sms " hej mam do ciebie pytanie jakich perfum używasz bo bardzo mi się podobają , emotek z uśmiechami itp" na początku było tylko Cześć - Cześć , ale teraz co raz więcej z sobą rozmawiamy ona zawsze się uśmiecha do mnie , zgaduje czy poćwiczyłem , ostatnio zaczeła do mnie machać paluszkami na dzień dobry - dowidzenia , jak nie byłem 3 tygodnie to dostałem e-mail służbowy niby nic ale wiadomość nie dotyczyła sprawy którą ona prowadzi tylko jej koleżanka , wyczuwam że mogę jej się dalej podobać , ale czy to normalne zachowanie u kobiety 40 lat która od zawsze ma jednego faceta .
a może ja zle interpretuje jej uprzejmość .

co o tym siądziecie ?

Daj szansę pierwszej miłości. Nie słuchaj rad pań, którym taka prawdziwa pierwsza miłość nigdy się nie zdarzyła ! Może dlatego potepiają ?

13

Odp: spotkanie po 20 latach
AdamJeden napisał/a:

Daj szansę pierwszej miłości. Nie słuchaj rad pań, którym taka prawdziwa pierwsza miłość nigdy się nie zdarzyła ! Może dlatego potepiają ?

Jakiej milości? big_smile Dobre mi rady! Do czego Ty go namawiasz? Przecież Basia ma męża!

14

Odp: spotkanie po 20 latach
Solaris napisał/a:
AdamJeden napisał/a:

Daj szansę pierwszej miłości. Nie słuchaj rad pań, którym taka prawdziwa pierwsza miłość nigdy się nie zdarzyła ! Może dlatego potepiają ?

Jakiej milości? big_smile Dobre mi rady! Do czego Ty go namawiasz? Przecież Basia ma męża!

No co ? to już nie wolno mężczyźnie porozmawiać z pierwszą wielką miłością ani spotkać się grzecznościowo ??? Gdzie zaufanie w związku ?
To, że kobieta jest miła i zachęca do kontaktu nie oznacza, że chce mężczyznę zaciągnąć do łóżka !

15 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-12-29 20:14:29)

Odp: spotkanie po 20 latach
AdamJeden napisał/a:
Solaris napisał/a:
AdamJeden napisał/a:

Daj szansę pierwszej miłości. Nie słuchaj rad pań, którym taka prawdziwa pierwsza miłość nigdy się nie zdarzyła ! Może dlatego potepiają ?

Jakiej milości? big_smile Dobre mi rady! Do czego Ty go namawiasz? Przecież Basia ma męża!

No co ? to już nie wolno mężczyźnie porozmawiać z pierwszą wielką miłością ani spotkać się grzecznościowo ??? Gdzie zaufanie w związku ?
To, że kobieta jest miła i zachęca do kontaktu nie oznacza, że chce mężczyznę zaciągnąć do łóżka !

Ta wielka miłość to widzę rośnie po latach niczym złapana ryba w opowieściach wędkarza tongue
Ty jesteś romantyczny Adam, jesli dla Ciebie popisanie smsow w szczenięcych latach to wielka miłość big_smile

Nikt nie broni mu rozmawiać, co przecież robi, bo mają kontakt a to w pracy a to na siłowni. Spotykać się grzecznościowo?? Żeby się nie zdziwił, jak grzecznościowo dostanie z liścia od zazdrosnego męża;)
Zasada jest taka - co zajęte, nie tykaj. Do łóżka niech się ciągają ci, co są wolni.

16

Odp: spotkanie po 20 latach
Solaris napisał/a:
AdamJeden napisał/a:
Solaris napisał/a:

Jakiej milości? big_smile Dobre mi rady! Do czego Ty go namawiasz? Przecież Basia ma męża!

No co ? to już nie wolno mężczyźnie porozmawiać z pierwszą wielką miłością ani spotkać się grzecznościowo ??? Gdzie zaufanie w związku ?
To, że kobieta jest miła i zachęca do kontaktu nie oznacza, że chce mężczyznę zaciągnąć do łóżka !

Ta wielka miłość to widzę rośnie po latach niczym złapana ryba w opowieściach wędkarza tongue
Ty jesteś romantyczny Adam, jesli dla Ciebie popisanie smsow w szczenięcych latach to wielka miłość big_smile

Nikt nie broni mu rozmawiać, co przecież robi, bo mają kontakt a to w pracy a to na siłowni. Spotykać się grzecznościowo?? Żeby się nie zdziwił, jak grzecznościowo dostanie z liścia od zazdrosnego męża;)
Zasada jest taka - co zajęte, nie tykaj. Do łóżka niech się ciągają ci, co są wolni.

Podchodzisz zbyt osobiście.
Po prostu autor wątku ma prawo, jeśli ma odwagę, poznać bliżej panią, która od 20 lat zabiega o jego uwagę. Z jego opisu wydaje się wystarczająco dojrzały. Winny jest to przede wszystkim sobie, ale i jej.

Przy okazji, z smsków nie śmiejemy się, gdyby ktoś zawrócił ci w głowie wystarczająco dobrze, smski byłyby jak znalazł. Nie warto zarzekać się big_smile

17 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-12-29 20:39:55)

Odp: spotkanie po 20 latach
AdamJeden napisał/a:
Solaris napisał/a:
AdamJeden napisał/a:

No co ? to już nie wolno mężczyźnie porozmawiać z pierwszą wielką miłością ani spotkać się grzecznościowo ??? Gdzie zaufanie w związku ?
To, że kobieta jest miła i zachęca do kontaktu nie oznacza, że chce mężczyznę zaciągnąć do łóżka !

Ta wielka miłość to widzę rośnie po latach niczym złapana ryba w opowieściach wędkarza tongue
Ty jesteś romantyczny Adam, jesli dla Ciebie popisanie smsow w szczenięcych latach to wielka miłość big_smile

Nikt nie broni mu rozmawiać, co przecież robi, bo mają kontakt a to w pracy a to na siłowni. Spotykać się grzecznościowo?? Żeby się nie zdziwił, jak grzecznościowo dostanie z liścia od zazdrosnego męża;)
Zasada jest taka - co zajęte, nie tykaj. Do łóżka niech się ciągają ci, co są wolni.

Podchodzisz zbyt osobiście.
Po prostu autor wątku ma prawo, jeśli ma odwagę, poznać bliżej panią, która od 20 lat zabiega o jego uwagę. Z jego opisu wydaje się wystarczająco dojrzały. Winny jest to przede wszystkim sobie, ale i jej.

Przy okazji, z smsków nie śmiejemy się, gdyby ktoś zawrócił ci w głowie wystarczająco dobrze, smski byłyby jak znalazł. Nie warto zarzekać się big_smile

Trochę spóźniony refleks ma nasz Autor a i z odwagą tez krucho:)) 
Mógł 20 lat temu walczyć o Baśkę, jak radziła mu jej siostra a on odpuścił!! Pfff i to ma być miłość??! Gdzie, z ktorej strony? big_smile

PS W życiu nie przeżywalabym smskow sprzed 20 lat, daj spokoj big_smile

18

Odp: spotkanie po 20 latach
Solaris napisał/a:
AdamJeden napisał/a:
Solaris napisał/a:

Ta wielka miłość to widzę rośnie po latach niczym złapana ryba w opowieściach wędkarza tongue
Ty jesteś romantyczny Adam, jesli dla Ciebie popisanie smsow w szczenięcych latach to wielka miłość big_smile

Nikt nie broni mu rozmawiać, co przecież robi, bo mają kontakt a to w pracy a to na siłowni. Spotykać się grzecznościowo?? Żeby się nie zdziwił, jak grzecznościowo dostanie z liścia od zazdrosnego męża;)
Zasada jest taka - co zajęte, nie tykaj. Do łóżka niech się ciągają ci, co są wolni.

Podchodzisz zbyt osobiście.
Po prostu autor wątku ma prawo, jeśli ma odwagę, poznać bliżej panią, która od 20 lat zabiega o jego uwagę. Z jego opisu wydaje się wystarczająco dojrzały. Winny jest to przede wszystkim sobie, ale i jej.

Przy okazji, z smsków nie śmiejemy się, gdyby ktoś zawrócił ci w głowie wystarczająco dobrze, smski byłyby jak znalazł. Nie warto zarzekać się big_smile

Trochę spóźniony refleks ma nasz Autor a i z odwagą tez krucho:)) 
Mógł 20 lat temu walczyć o Baśkę, jak radziła mu jej siostra a on odpuścił!! Pfff i to ma być miłość??! Gdzie, z ktorej strony? big_smile

PS W życiu nie przeżywalabym smskow sprzed 20 lat, daj spokoj big_smile

Stop, stop. Ty chyba piszesz do siebie, do swojej przeszłości. To nie ma sensu. Gdzie ja piszę o smskach sprzed 20-stu lat ?
Radzimy autorowi, a nie wykpiwamy smile
W mojej ocenie autor, skoro tu pyta, to ma wystarczająco odwagi ale chce się upewnić, aby czegoś nie przegapić. My mu mamy pomóc.

19

Odp: spotkanie po 20 latach
AdamJeden napisał/a:
Solaris napisał/a:
AdamJeden napisał/a:

Podchodzisz zbyt osobiście.
Po prostu autor wątku ma prawo, jeśli ma odwagę, poznać bliżej panią, która od 20 lat zabiega o jego uwagę. Z jego opisu wydaje się wystarczająco dojrzały. Winny jest to przede wszystkim sobie, ale i jej.

Przy okazji, z smsków nie śmiejemy się, gdyby ktoś zawrócił ci w głowie wystarczająco dobrze, smski byłyby jak znalazł. Nie warto zarzekać się big_smile

Trochę spóźniony refleks ma nasz Autor a i z odwagą tez krucho:)) 
Mógł 20 lat temu walczyć o Baśkę, jak radziła mu jej siostra a on odpuścił!! Pfff i to ma być miłość??! Gdzie, z ktorej strony? big_smile

PS W życiu nie przeżywalabym smskow sprzed 20 lat, daj spokoj big_smile

Stop, stop. Ty chyba piszesz do siebie, do swojej przeszłości. To nie ma sensu. Gdzie ja piszę o smskach sprzed 20-stu lat ?
Radzimy autorowi, a nie wykpiwamy smile
W mojej ocenie autor, skoro tu pyta, to ma wystarczająco odwagi ale chce się upewnić, aby czegoś nie przegapić. My mu mamy pomóc.

Czego nie przegapić? O czym Ty piszesz? Autor 20 lat temu popisal sobie trochę z Basią. Po latach ją spotkał w pracy. Basia ma męża a Ty tu z jakąś wielką miłością wyjeżdżasz i zachęcasz gościa do kontaktu. Odpadam big_smile

20 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2025-12-29 21:46:24)

Odp: spotkanie po 20 latach
Solaris napisał/a:

Zasada jest taka - co zajęte, nie tykaj. Do łóżka niech się ciągają ci, co są wolni.

Kiedyś święta zasada:
https://www.youtube.com/watch?v=YGzCBiCqlR8

Swoją drogą to aż dziw że coś takiego u niego jest wciąż żywe...
Na pewno nie warto do tej mocno już odstałej wody z rzeki ponownie wchodzić. Zwłaszcza w tych okolicznościach.

21

Odp: spotkanie po 20 latach

drogie panie ja nie wskakuję do łóżka z każdą która się do mnie uśmiecha , zawsze stawiałem na jakość nie ilość to po pierwsze
czemu nie walczyłem o nią jak miałem 16 czy 17 lat z prostego powodu jej chłopak miał 22 lata w takim wieku to różnica duża , teraz różnica wieku nie jest problemem , następna sprawa Basia nigdy ale to nigdy nie miała innego jak jej obecny , jedyny flirt w młodości na który sobie pozwoliła to ten ze mną który opisałem , ja wiem kiedy podobam się kobiecie i jak jej zachowanie zmieniło się za ostatnie kilka miesięcy , ja się zastanawiam jak to jest możliwe że ona tyle lat w jednym związku opinia którą ma to dziewczyna nie do zdobycia , teraz wiek 40 lat chodzi regularnie na siłownie 2 razy w tygodniu z koleżankami , pozwala sobie na flirt z kimś z przeszłości , już pomijam fakt że jej mąż to buc a problemami emocjonalnymi oraz alkoholem .

22

Odp: spotkanie po 20 latach
adrian88129 napisał/a:

Basia nigdy ale to nigdy nie miała innego jak jej obecny , jedyny flirt w młodości na który sobie pozwoliła to ten ze mną który opisałem

Przecież nie masz wiedzy w tym względzie. Jeżeli faktycznie źle jest w jej związku, albo ma deficyty w otrzymywaniu atencji od facetów, to nie jesteś pierwszy przez te 20 lat, któremu coś się marzyło, bo ona kiwnęła paluszkiem.

23

Odp: spotkanie po 20 latach
adrian88129 napisał/a:

............
ale od 4-5 miesięcy widujemy  się na siłowni i tu się zaczyna , na początku sms " hej mam do ciebie pytanie jakich perfum używasz bo bardzo mi się podobają , emotek z uśmiechami itp" na początku było tylko Cześć - Cześć , ale teraz co raz więcej z sobą rozmawiamy ona zawsze się uśmiecha do mnie , zgaduje czy poćwiczyłem , ostatnio zaczeła do mnie machać paluszkami na dzień dobry - dowidzenia , jak nie byłem 3 tygodnie to dostałem e-mail służbowy niby nic ale wiadomość nie dotyczyła sprawy którą ona prowadzi tylko jej koleżanka , wyczuwam że mogę jej się dalej podobać , ale czy to normalne zachowanie u kobiety 40 lat która od zawsze ma jednego faceta .
a może ja zle interpretuje jej uprzejmość .

co o tym siądziecie ?

Matko, znacie się prawie od dziecka, ona czasem do ciebie wyślę emotkę z machającą łapką a ty już "wyczuwasz że możesz się jej podobać"?

W ogóle m ialeś jakieś kobiety przez te 20 lat? Bo piszesz jak jakiś niespełniony 40 letni prawiczek, który dostał jakiś znak i oszalał z emocji po tym.

24

Odp: spotkanie po 20 latach
adrian88129 napisał/a:

następna sprawa Basia nigdy ale to nigdy nie miała innego jak jej obecny , jedyny flirt w młodości na który sobie pozwoliła to ten ze mną który opisałem

A skąd Ty to możesz wiedzieć, jeśli Wasze drogi na wiele lat podobno się rozeszły?

Ogólnie cała ta historia wydaje mi się mocno naciągana, bo zwykle takie nastoletnie zauroczenia wywołują lekki uśmiech, czasem pojawia się jakiś sentyment, ale żeby po 20 latach wzdychać, bo kiedyś wymieniło się z kimś kilka wiadomości?

adrian88129 napisał/a:

oczywiście ona mnie interesuje bo zawsze mi się podobała

Dlaczego oczywiście i tak konkretnie, to co Ci się w niej podobało? Pytam choćby dlatego, że dziś ta kobieta prawdopodobnie jest już zupełnie innym człowiekiem niż była dwie dekady temu.


P.S.
Masz pewność, że nadal jest mężatką?

25

Odp: spotkanie po 20 latach
Priscilla napisał/a:
adrian88129 napisał/a:

następna sprawa Basia nigdy ale to nigdy nie miała innego jak jej obecny , jedyny flirt w młodości na który sobie pozwoliła to ten ze mną który opisałem

A skąd Ty to możesz wiedzieć, jeśli Wasze drogi na wiele lat podobno się rozeszły?

Ogólnie cała ta historia wydaje mi się mocno naciągana, bo zwykle takie nastoletnie zauroczenia wywołują lekki uśmiech, czasem pojawia się jakiś sentyment, ale żeby po 20 latach wzdychać, bo kiedyś wymieniło się z kimś kilka wiadomości?

W punkt. Mógłbym spokojnie podejść do każdej ,w przypadku której można mówić o zauroczeniu w okresie... no, nieco ponad 20 lat, bo 20 lat temu to już byłem ojcem; weźmy więc okres od lat -nastu do powiedzmy 23. Tak więc mógłbym spokojnie podejść, pogadać na totalnym luzie, bo od tego czasu nawet typ kobiecej urody mi się zmienił i gdybym patrzył swoimi oczami z dziś, to żadna by mi nawet nie wpadła w oko (no i też w sumie ciężko było mówić o jakimś poważnym zauroczeniu, może dlatego byłoby to takie łatwe).
W każdym razie ta historia jest tak... nie napiszę może "naciągana", ale na pewno bardzo nietypowa. Autor chyba musiałby o niej myśleć każdego roku podczas swojego życia żeby teraz był taki efekt. Czyli jakby nie miał żadnego życia damsko-męskiego pomiędzy.

26

Odp: spotkanie po 20 latach
Nowe_otwarcie napisał/a:

W każdym razie ta historia jest tak... nie napiszę może "naciągana", ale na pewno bardzo nietypowa. Autor chyba musiałby o niej myśleć każdego roku podczas swojego życia żeby teraz był taki efekt. Czyli jakby nie miał żadnego życia damsko-męskiego pomiędzy.

A skąd się wzięło powiedzenie stara miłość nie rdzewieje? Ludzie z reguły dobrze wspominają czas gdy byli młodzi, podchodzą do tego z sentymentem, wielu myśli, że mogli zachować się lepiej, no i że teraz, gdy nadarza się okazja, można coś tam naprawić, w końcu przeżyć.
Jest masa piosenek o czymś takim, np. ta:

27

Odp: spotkanie po 20 latach
Legat napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

W każdym razie ta historia jest tak... nie napiszę może "naciągana", ale na pewno bardzo nietypowa. Autor chyba musiałby o niej myśleć każdego roku podczas swojego życia żeby teraz był taki efekt. Czyli jakby nie miał żadnego życia damsko-męskiego pomiędzy.

A skąd się wzięło powiedzenie stara miłość nie rdzewieje? Ludzie z reguły dobrze wspominają czas gdy byli młodzi, podchodzą do tego z sentymentem, wielu myśli, że mogli zachować się lepiej, no i że teraz, gdy nadarza się okazja, można coś tam naprawić, w końcu przeżyć.
Jest masa piosenek o czymś takim, np. ta:

Rdzewieje, rdzewieje. Dziś już bym nawet nie wyobrażał sobie powtórki (kolejnej) z byłą żoną (a w końcu ją naprawdę kochałem), a co dopiero z tymi które były - lub mogły być - przed nią. I to nawet w formie jednorazowej akcji.

28

Odp: spotkanie po 20 latach

Jeśli ktokolwiek, kto po tych 20 latach spotkał jaką swoją "sympatię" z dawnych czasów (mając niby to ustabilizowane i szczęśliwe życie), odlatuje w obłoki na widok owej sympatii a to jego życie przestaje mieć już jakąkolwiek wartość, to zdecydowanie nie wyszedł jeszcze ze świata bajek dla dzieci.
Bardziej prawdopodobne, że to "szczęśliwe i ustabilizowane" życie wcale takowym nie jest.

29 Ostatnio edytowany przez Legat (2025-12-31 11:48:43)

Odp: spotkanie po 20 latach

Na studiach miałem kolegę. Facet spokojny, ułożony, super kompan. Miał dziewczynę. Ale gdy pewnego razu pojawiła się dziewczyna, której kompletnie nie znał, jakby zgłupiał. Sam tego nie rozumiał. Nic z tego nie wyszło i chyba mu przeszło dość szybko.
Dla mnie to był dowód, że nie jesteśmy racjonalni. Czasem wystarczy jakaś iskra. I to jest niewytłumaczalne. Stateczny chłop, nagle zgłupiał, bo zobaczył kobietę, której praktycznie nie znał i która przy bliższym poznaniu okazała niczym ciekawym.

30

Odp: spotkanie po 20 latach
adrian88129 napisał/a:

ale widzę że to się zmieniło , bo spotykam ją 2 razy w tygodniu na siłowni o dziwo bez męża ale z koleżanką , mnie interesuje coś zupełnie innego jak to kobieta która całe życie grzecznie siedzi przy mężu nagle zaczyna chodzić sama na siłownię i wdawać się w flirt z osobą w której była kiedyś zauroczona . oczywiście ona mnie interesuje bo zawsze mi się podobała .

Wychodzi z koleżanką, bo gdyby sama wychodziła, to mąż by jej nie pozwolił.
Ale ona musi wychodzić, bo nie wytrzymuje już w tym toksycznym małżeństwie.
Ta siłownia, to taki oddech od szarości dnia codziennego.



adrian88129 napisał/a:

mnie interesuje coś zupełnie innego jak to kobieta która całe życie grzecznie siedzi przy mężu nagle zaczyna chodzić sama na siłownię i wdawać się w flirt z osobą w której była kiedyś zauroczona . oczywiście ona mnie interesuje bo zawsze mi się podobała .

Nooo... akurat Cię to tak dręczy, ze chcesz wyjaśniać, co kobieta myśli i jakie znaki daje.
Po prostu jesteś skołowany bo nie wiesz co robić, a chętnie byś się z nią przespał.
Tylko wolałbyś bez ryzyka, a tak się nie da.


Kobieta, która danym mężczyzną nie jest zainteresowana:

— nie rozdaje numerów prywatnych na lewo i prawo, nawet kolegom z dawnych lat
— nie zagaduje, nie podtrzymuje kontaktu
— nie flirtuje, nie zwraca na siebie uwagi
— po prostu trzyma dystans, aby facet sobie nie pomyślał, że coś więcej może


Ona pewnie chciałaby się zabawić na boku.
Tylko kto zagwarantuje dyskrecję i bezpieczeństwo?

Posty [ 30 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » spotkanie po 20 latach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024