A tak dobrze mi szlo,zaczęłam miec wiecej energii, nawet przy okazji troche schudłam, a dzisiaj przed poludniem zacząl mnie bolec brzuch w taki sam sposob,gdy jem warzywa na surowo,czyli na samej górze po srodku i to chyba trzustka jest albo niewiem co... za pierwszym razem udalo mnie sie wytrwac dłużej, a teraz 2 tydzień i juz problemy sie zaczely... czemu mnie nic nie wychodzi?
Macie jakieś sposoby na to,żeby miec wiecej energii? Jaka dieta bedzie na to dobra? Tak,zeby przestac czuc chroniczne zmeczenie przez wiekszosc czasu
A musze miec duzo energii,bo należe do zgromadzenia wspolnoty swieckiej w Kosciele Katolickim.i za niedługo bede miec wiecej obowiązków z tym związanych,a mnie ciezko sie czesto z łóżka podnieść... Co mi doda energii? Mam zwiiekszyc białko,ograniczać wegle,moze zrobic post, mam jeść wysokoweglowodanowo czy nisko? Moze zaczac kawe pic co? Musze miec w koncu energię, bo to mozna z tego nic nie robienia popasc w depresje ,a ja chce robic wiele rzeczy ale to zmeczenie mi nie pomaga i nie daje nic nawet wczesne pojscie spać moge spać nawet 10 godzin tak jak w dni wolne,a wstaje zmęczona