Troche temat zaczepny.
Jednoczesnie pisze go bo moze przestawi uzyteczna perspektywe na zwiazki meskiej czesci uzytkownikow.
Uwazam, ze o ile kobiety w naszym spoleczenstwie czesciej identyfikuja sie z liberalizmem a mezczyzni z konserwatyzmem, to w rzeczywistosci ich myslenie jest dokladnie odwrotne.
Tzn. mezczyzni sa dzis bardziej liberalni a kobiety konserwatywne.
Konserwatywne spojrzenie na role kobiety w zwiazku jest mniej wiecej takie, ze mezczyzna jest obywatelem i tym, ktory dba o byt rodziny, podczas gdy kobieta jest zwyklym towarem luksusowym jak samochod czy kawa ze Starbuksa.
Liberalna perspektywa ma swoje zrodlo chyba w romantyzmie - rozni biedni pisarze, Don Juani, muzycy itp. ktorych nie bylo stac na utrzymanie kobiety (lub chcieli utrzymac wieksza roznorodnosc cial otaczajacych pochwe) nawijali niewyksztalconym Marysiom makaron na uszy o wyzszosci emocji nad ich interesem i bezpieczenstwem.
Symbolem liberalizmu zatem byla walka o to aby to nie ojciec wydawal za maz swoja corke w zaleznosci od finansowych interesow rodziny tylko aby kobieta miala mozliwosc sama wybrac sobie takiego partnera jakiego obdarzy "prawdziwym uczuciem".
Aby powyzsze bylo mozliwe, kobiety oczywiscie potrzebowaly zdolnosci do zarabiania pieniedzy samemu i nie bycia zaleznymi az dokonaja wlasnych wyborow dotyczacych partnera - na podstawie ich uczuc.
Obecna sytuacja wyglada tak, ze czesc bardzo mlodych kobiet nadal rzeczywiscie dazy za "uczuciami", romantyzmem i Don Juanami, ktorzy dobrze nawijaja makaron.
Natomiast myslenie o sobie w postaci dobra luksusowego i znalezienie mezczyzny, ktory w ten sposob kobiete potraktuje staje sie miara wlasnej wartosci dla coraz wiekszej grupy kobiet (zwlaszcza 20+).
I ja wcale nie uwazam, ze taki oglad kobiet (widzenie siebie jako towaru luksusowego) jest bledny - wrecz przeciwnie.
Kobiety nigdy w historii naszej cywilizacji nie pokazaly talentu w bycia powaznymi partnerami w zwiazku.
Wybor partnera na podstawie romantycznych uczuc umiejetnie wzniecanych w kobiecie przez biednego Don Juana tez nigdy nie skonczyl sie dla nich inaczej niz strata czasu i zdrowia psychicznego.
Kobietom bardzo dobrze wychodzi natomiast nabywanie uczuc do majetnego mezczyzny, ktory traktuje je jako towar luksusowy, dba o nie ale jednoczesnie krotko trzyma.
Rada, ktora chce przekazac z tego calego monologu dla mezczyzn brzmi nastepujaco:
1. Skup sie na pracy i nauce
2. Partnerstwa szukaj w przyjazni i biznesie z innymi mezczyznami
3. Jesli czujesz, ze mozesz sobie pozwolic na kobiete to sobie wybierz taka, ktora podoba Ci sie najbardziej (a nie taka, ktora wyraza zainteresowanie), powiedz jej konkretnie co jej oferujesz i korzystaj z niej tak jak z dobrego samochodu (zamiast oczekiwac jakis komunistycznych partnerskich ukladow z rownym wkladem w przyszlosc) - bo to jest drogie zobowiazanie, za ktorym musi stac duza przyjemnosc. Przyjemnosc, ktora nie jest zalezna tylko od kobiety ale tez tego na ile Ty potrafisz sie nia cieszyc.
I tyle. Oboje bedziecie szczesliwi.