Dzień dobry.
Jestem pierwszy raz na forum. Potrzebuje zebrać myśli.
Otóż jestem z facetem 3 lata. Razem mieszamy, pracujemy oboje. Wydawało mi się, że wszystko jest ok. No właśnie chyba tylko mi...
Wczoraj pracowałam zdalnie z domu. Pożyczyłam komputer od partnera. Wyraził zgodę. Miał otwarta pocztę . Pracując dostał jakaś wiadomość z aplikacji badoo. Z tego co tam się wyświetliło wyszło, że usunął konto.
Po powrocie partnera do domu. Zapytałam spokojnie co to ma być. Najpierw kłamał, że to nie jego.
Po śmiechu z mojej strony potwierdził usunięte konto. Ja nawet nie wiedziałam, do czego ta aplikacja jest. Twierdzi, że z nikim nie pisał. Na co ja stwierdziłam, że podobno było tyle chętnych kobiet. Na co on odpowiedział, że gdyby kogoś poznał to by mnie zostawił. Czyli mówię, że zostałes że mną bo nikogo nie znalazłeś. Na co on,, nikogo nie szukałem,,.
Wzięłam torebkę i pojechałam do rodziców.
Cisza z mojej i jego strony dzisiaj.
I niech cisza pozostanie.
To On ma się tłumaczyć, nie Ty.
Pojadę po trochę swoich rzeczy i zostaje u rodziców.
Ta rozmowa tylko mi pokazała, że nie znalazł nikogo i dlatego został ze mną.
mieliście jakiś kryzys ostatnio?
5 2025-03-15 14:44:44 Ostatnio edytowany przez Ewaspadla (2025-03-15 14:45:33)
Tak.
Nawet powiedziałam, że to koniec.
Pojadę po trochę swoich rzeczy i zostaje u rodziców.
Ta rozmowa tylko mi pokazała, że nie znalazł nikogo i dlatego został ze mną.
Niestety, ale mało który by tak powiedział wprost. Przynajmniej wiesz na czym stoisz.
Nic nie wyczułaś wcześniej, że z tobą mu nie po drodze?
Zerwij z nim ewidetnie klamie
8 2025-03-15 14:49:04 Ostatnio edytowany przez Ewaspadla (2025-03-15 14:50:01)
On twierdzi, że jego odpowiedz,, gdybym kogoś znalazł to bym cię zostawił,, nie świadczy, że nie znalazł i został ze mną.
Twierdzi, że on nikogo nie szukał.
,, Jakby szukał to by znalazł,, tlumaczy
9 2025-03-15 14:51:56 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-03-15 14:55:00)
poczekaj, jak mieliscie kryzys to inna sprawa.
powiedziałaś mu że to koniec, założył konto.
pytanie: czy Ty chcesz by był to koniec i czy jestescie w stanie spokojnie porozmawiać.
co własciwie w tej relacji nie gra.
no jednak to ma znaczenie, bo jesli powiedziałaś mu że to koniec, a nie tego chciałaś, to niestety manipulacja na ktorą zareagował nie tak jakbyś chciała.
Wczorajsza rozmowa pokazuje, że został bo nikogo nie znalazł.
11 2025-03-15 14:56:33 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-03-15 14:57:19)
Wczorajsza rozmowa pokazuje, że został bo nikogo nie znalazł.
nie autorko, to za prosty wniosek
za mało szczegółów by coś stwierdzić.
Ja tak to odebrałam. I droga wolna w poszukiwaniu szczęścia. Czuję się jak kit. Z braku laku dobry kit.
Nie pisze nie dzwonię
13 2025-03-15 15:13:37 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-03-15 15:17:15)
On twierdzi, że jego odpowiedz,, gdybym kogoś znalazł to bym cię zostawił,, nie świadczy, że nie znalazł i został ze mną.
Twierdzi, że on nikogo nie szukał.
,, Jakby szukał to by znalazł,, tlumaczy
Jak by nie szukał to bym nie zakładał konta na portalu randkowym.
Ale skoro mu powiedziałaś, że to koniec tak nie myśląc, więc może to był jego rykoszet.
14 2025-03-15 15:15:18 Ostatnio edytowany przez Ewaspadla (2025-03-15 15:16:22)
On twierdzi, że bez powodu założył.
Mało tego z jakim przekonaniem twierdzi, że jakby szukał to by znalazł.
Te tłumaczenia są śmieszne dla mnie. To jakiś matriks.
15 2025-03-15 15:19:32 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-03-15 15:21:08)
On twierdzi, że bez powodu założył.
Mało tego z jakim przekonaniem twierdzi, że jakby szukał to by znalazł.
Te tłumaczenia są śmieszne dla mnie. To jakiś matriks.
Skoro bierzesz jego słowa dosłownie, to swoje też tak bierz.
I dlatego zabieram swoje rzeczy. Wyprowadzam się. Wspólne mieszkanie na sprzedaż i kasa na pół.
moja robocza- zaznaczam koncepcja jest taka:
kłóciłaś sie z nim, ale nie chciałaś rozstać
zagroziłaś rozstaniem- licząc że się ukorzy
a On założył konto na portalu randkowym, by udowodnić sobie ze istnieją inne babki na świecie.
wiec sednem problemu nie jest konto na portalu, tylko wasza relacja
Wiem, że problem relacja.
Ale odpuszczam ...
I dlatego zabieram swoje rzeczy. Wyprowadzam się. Wspólne mieszkanie na sprzedaż i kasa na pół.
Chyba faktycznie się nie dogadywaliście i nie zaważyły na tym ostatnie wydarzenia.
Wolę być sama niż być ciągle opcja zapasowa.
raczej opcji zapasowej to szukał, jeśli już.
na Twoim miejscu odpusciłabym sobie te teatralne wyprowadzki i ostentacje, tylko pojechała do mieszkania- jak sie okazuje wspólnego , siadła naprzeciwko niego i dała mu mówić- i słuchała, słauchała aż wyciagnę dla siebie odpowiednie wnioski.
w miedzyczasie możesz go o zrobienie herbaty poprosić.
nie Ty musisz rozwiązać ten kryzys- daj facetowi sie wykazać i obserwuj
raczej opcji zapasowej to szukał, jeśli już.
na Twoim miejscu odpusciłabym sobie te teatralne wyprowadzki i ostentacje, tylko pojechała do mieszkania- jak sie okazuje wspólnego , siadła naprzeciwko niego i dała mu mówić- i słuchała, słauchała aż wyciagnę dla siebie odpowiednie wnioski.
w miedzyczasie możesz go o zrobienie herbaty poprosić.
nie Ty musisz rozwiązać ten kryzys- daj facetowi sie wykazać i obserwuj
Zależy jaki mieli problem, skoro sprawa stanęła na ostrzu noża, to na pewno nie błahy.
Ja widzę, jakby autorka znalazła pretekst do rozstania.
W rozmowie telefonicznej dzisiejszej jeszcze raz stwierdził, że nie szukał nikogo na tym portalu.
Mało się nie przewróciłam że śmiechu.
On twierdzi, że jego odpowiedz,, gdybym kogoś znalazł to bym cię zostawił,, nie świadczy, że nie znalazł i został ze mną.
Twierdzi, że on nikogo nie szukał.
,, Jakby szukał to by znalazł,, tlumaczy
Nie ważne co on twierdzi, ważne, że takich rzeczy nie mówi się komuś z kim się tworzy niby poważny, a nawet niepoważny związek. No nie miałabym wyrzutów żeby odejść od niego, a jeśli sam zechciałby się wytłumaczyć, to nie dałabym szansy, bo dzisiaj powiedział to, czyli będzie taki dzień gdy powie coś co nie tylko źle zabrzmi, ale semantycznie będzie żenujące i uwłaczające.
Dlatego też nie chce tłumaczeń jego słuchać.
Bo co on może mi powiedzieć, że to tylko i wyłącznie moja wina.
W rozmowie telefonicznej dzisiejszej jeszcze raz stwierdził, że nie szukał nikogo na tym portalu.
Mało się nie przewróciłam że śmiechu.
Wygląda, że zrobił tobie na złość, ale też widać, że powinniście się faktycznie rozstać , bo nie chcesz już z nim być.
Druga sprawa, to mało wiarygodny robi się ten wątek, bo zbyt lekko do tego podchodzisz, jakby tylko ostatnie wydarzenia zaważyły na waszym być albo nie być.
Nie lekko podchodzę ale nie pokaże mi swoich łez.
lekko nie, ale bardzo emocjonalnie.
ale być może faktycznie do siebie nie pasujecie, skoro w tak młodym zwiazku jest tyle konfliktów.
Przepraszam ale założenie konta na portalu randkowym to dla mnie podchodzi pod zdradę. Dwa miał to konto 4 czy 5 mięsiecy. Także na chwilę to nie było.
lekko nie, ale bardzo emocjonalnie.
ale być może faktycznie do siebie nie pasujecie, skoro w tak młodym zwiazku jest tyle konfliktów.
Ja właśnie emocji tu żadnych nie widzę.
Decyzja podjęta na zimno, żadnych uczuć też nie widać. Do tego brak informacji o przyczynach kryzysu, nie czyni tej historii wiarygodną.
No tekst slaby rzucil....
Ale co tam u Was jest to kto wie? Jak bez mrugniecia okiem baz emocji się rozstajecie i sie nie martwicie to raczej nic tam nie ma.
Dzień dobry.
Jestem pierwszy raz na forum. Potrzebuje zebrać myśli.
Otóż jestem z facetem 3 lata. Razem mieszamy, pracujemy oboje. Wydawało mi się, że wszystko jest ok. No właśnie chyba tylko mi...
Wczoraj pracowałam zdalnie z domu. Pożyczyłam komputer od partnera. Wyraził zgodę. Miał otwarta pocztę . Pracując dostał jakaś wiadomość z aplikacji badoo. Z tego co tam się wyświetliło wyszło, że usunął konto.
Po powrocie partnera do domu. Zapytałam spokojnie co to ma być. Najpierw kłamał, że to nie jego.
Po śmiechu z mojej strony potwierdził usunięte konto. Ja nawet nie wiedziałam, do czego ta aplikacja jest. Twierdzi, że z nikim nie pisał. Na co ja stwierdziłam, że podobno było tyle chętnych kobiet. Na co on odpowiedział, że gdyby kogoś poznał to by mnie zostawił. Czyli mówię, że zostałes że mną bo nikogo nie znalazłeś. Na co on,, nikogo nie szukałem,,.
Wzięłam torebkę i pojechałam do rodziców.
Cisza z mojej i jego strony dzisiaj.
Może i dobrze, bo w końcu trzeba by ten związek poukładać. W tą albo tamtą stronę. Ile jeszcze lat chcecie być ze sobą "tymczasowo" bez żadnych konkretów co do przyszłości?
Macie wspólne mieszkanie a nie macie ślubu i dzieci. Naprawdę obojgu Wam to odpowiada? Może któreś nie tak wyobraża sobie wspólne życie i stąd jakieś ruchy typu "powiedziałam mu, że to koniec" i "założy aplikację randkową by kogoś poznać".
Słaby tekst rzucił...
Powiedział to co myśli w złości poprostu.
Ale... czekaj.
Skoro to TY PIERWSZA powiedziałaś że to koniec, to dlaczego masz do niego pretensje, że założył konto?
Kolejna księżniczka? Ostatnio jest tu ich wysyp.
Słaby tekst rzucił...
Powiedział to co myśli w złości poprostu.
Rozwiń tą wypowiedź
Dlatego mu powiedziałaś, że z Wami koniec?
36 2025-03-15 17:11:46 Ostatnio edytowany przez Ewaspadla (2025-03-15 17:14:42)
Złapałam go raz , dwa na kłamstwie . To był duży kaliber. Nie chce rozwijać bo internet anonimowy nie jest. To nie chodziło o żadne zdrady, romanse.
Tak odczytuje jego wczorajszy tekst.
Jakby kogoś znalazł/ poznał to by mnie zostawił.
Czyli nie poznał więc został ze mna.
Złapałam go raz , dwa na kłamstwie . To był duży kaliber. Nie chce rozwijać bo internet anonimowy nie jest. To nie chodziło o żadne zdrady, romanse.
Tak odczytuje jego wczorajszy tekst.
Jakby kogoś znalazł/ poznał to by mnie zostawił.
Czyli nie poznał więc został ze mna.
Zgoda, tekst słaby. Ale zostawmy ten test.
Czy przed tym testem byłaś pewna, że to ten jedyny, ze chciałabyś wziąć z nim ślub? Byłaś pewna, że chcesz mieć z nm dzieci?
Tak. Teraz już nie.
Ewaspadla napisał/a:Złapałam go raz , dwa na kłamstwie . To był duży kaliber. Nie chce rozwijać bo internet anonimowy nie jest. To nie chodziło o żadne zdrady, romanse.
Tak odczytuje jego wczorajszy tekst.
Jakby kogoś znalazł/ poznał to by mnie zostawił.
Czyli nie poznał więc został ze mna.Zgoda, tekst słaby. Ale zostawmy ten test.
Czy przed tym testem byłaś pewna, że to ten jedyny, ze chciałabyś wziąć z nim ślub? Byłaś pewna, że chcesz mieć z nm dzieci?
No jak? Srednio się zmartwila rozstaniem przeciez. Emocji nie bylo
Tak. Teraz już nie.
To dlaczego jeszcze nie mieliście ślubu? Trzy lata razem i wspólne mieszkanie to wystarczające argumenty by mówić o ślubie.
Mówiliście o nim? Planowaliście go? Czy był między Wami wyczuwalny, chociaż niewypowiedziany, żal o to?
Toż ustalony termin za niecały rok. Salazarezerwowana dwa lata temu.
Nie będę płakać i prosić go o wyjaśnienie .
orzesz orzeszku
Macie od dwóch lat zarezerwowaną salę weselną, no powiedzmy od roku, a on zakłada konto na portalu randkowym?
Gorzej niż myślałam ![]()
Nieważne co powiedział - czy faktycznie się przejęzyczył, bo tak też w nerwach mogło być, czy powiedział prawdę.
Mnie by najbardziej zastanowiło, dlaczego facet założył konto na portalu skoro jest w zasadzie "po słowie". Nie chcę pisać, że jesteście zaręczeni, bo tego nie napisałaś, niemniej skoro sala zamówiona, to jesteście wobec siebie zobowiązani do lojalności. Co innego oficjalne powiedzenie " z nami koniec" a co innego zakładanie konta na portalu w tajemnicy przed partnerką. Ty zagrałaś wprost, on oszukuje.
Przemyśl sobie całą sytuację na spokojnie. Strach, złość i pośpiech są złymi doradcami.
Przed Wami trudna rozmowa. Nie unoś się tylko go wysłuchaj bardzo uważnie a potem to przemyśl.
Nie powiem Ci co masz robić. Żadne słowa nie oddadzą tego co się podskórnie i podświadomie czuje.
Nie spiesz się do zgody czy zerwania. Przed Wami bardzo ważny wiraż. Abo go weźmiecie z powagą i rozsądkiem albo wylecicie ze wspólnej drogi.
Szkoda by było, żebyś kilka lat po ślubie pomyślała " czułam, że to się nie uda". Przed ślubem jest czas na podjęcie poważnych rozmów, na poukładanie ważnych spraw, na wyjaśnienie wzajemnych wątpliwości.
Na wspólne dobro musicie pracować wspólnie. Jeden nie jest w stanie wszystkiego zrobić, dać, poukładać.
W mojej ocenie Ewa, Ty jesteś niestabilna emocjonalnie, założył konto no i? Może był ciekawy?
Nie wiem ile macie lat, ale chyba bardzo mało, no w życiu bym nie zrobiła afery ze sobie gdzieś konto założył. A już na pewno nie poleciałbym do rodziców.
No przepraszam bardzo ale to jest oszukiwanie. Za moimi plecami kombinuje.
Dwa poszłam nocować do rodziców. Ich teraz nie ma w Polsce. Pracują za granicą. Wracaja na święta.
Nie nie poskarżyłam się mamusi..
Nie wiem jaką macie relację i co tam nie gra.
Czy możecie o wszystkim szczerze rozmawiać, czy jest to coś na zasadzie twojego pokrzykiwania na niego i karcenia jak dziecka.
Jak masz takie tendencje to będziesz mieć takie akcje.
I kiedy się zepsuło, skoro wczesniej były zaręczyny i zakup mieszkania.
Czyli nie zajmuj się objawem, trzeba przyznać przykrym, jakim jest portal randkowy, który mógł być wyskokiem, i może się nawet z nikim tam nie umawiał, ale sednem sprawy: czyli waszym związkiem, bo rozstrzyga się Twoja przyszłość.
Tylko, że dla mnie to konto na portalu randkowym to jest bardzo wysoka góra.
Bo to są Himalaje, nie ma co się oszukiwać. Te góry też da się zdobyć, tylko trzeba się do wyprawy dobrze przygotować.
Tylko, że dla mnie to konto na portalu randkowym to jest bardzo wysoka góra.
Bardziej to w jaki sposób było wykorzystywane.
Ale powiedzenie koniec z nami to też duża góra dla mezczyzny
49 2025-03-15 22:49:54 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-03-15 22:52:09)
Uuu trudna sprawa. Slub niby idzie a tu takie rzeczy.
No nie ukrywam jest pare watpliwosci. Jego tekst - moze jakis wypadek albo cos palnal bez zastanowienia. Ale ten tekst swiadczy o braku szacunku. I to jest zagrożeniem.
A o tej aplikacji to sam nie wiem co myslec. Slabe troche
Ale co sie tam u Was dzieje to trudno powiedziec. O co pretensje do Ciebie ma Twoj facet. Co mu nie pasuje jak sie kłócicie?
Autorko, jednej rzeczy nauczyło mnie życie w relacjach: Nie wiesz co zrobić na 100 % to nie rób niczego na emocjach.
Może sobie jeszcze posiedz w tym domu rodziców aż ochłoniesz.
Potem sobie odetchnij, zrzuć rozwiązywanie tej sytuacji facetowi.
A potem wyciągaj wnioski.
Tak, wiem że to trudne dla nas kobiet, ale Ci się to opłaci.
Po rozwiazywaniu kryzysow najlepiej poznasz mężczyznę.
Usłyszysz jego refleksję na ten temat.
Nie pij piwa które On nawarzyl.
Autorko, jednej rzeczy nauczyło mnie życie w relacjach: Nie wiesz co zrobić na 100 % to nie rób niczego na emocjach.
Może sobie jeszcze posiedz w tym domu rodziców aż ochłoniesz.
Potem sobie odetchnij, zrzuć rozwiązywanie tej sytuacji facetowi.
A potem wyciągaj wnioski.
Tak, wiem że to trudne dla nas kobiet, ale Ci się to opłaci.
Po rozwiazywaniu kryzysow najlepiej poznasz mężczyznę.
Usłyszysz jego refleksję na ten temat.
Nie pij piwa które On nawarzyl.
No też dobry pomysl
A o tej aplikacji to sam nie wiem co myslec. Slabe troche
Tylko słabe?
Jaki jest cel aplikacji? Poznanie nowej dziewczyny.
Po co on chce nową dziewczynę poznać? Będzie z nią rozmawiał o sztuce?
A co będzie po 2-3 latach jak urodzi się dziecko i w domu będzie kocioł?
Jeśli celem aplikacji byłoby poznać kogoś, to zapewne to zrobił., bo to nie jest trudne.
Ale celem mogło być też sprawdzenie swojej pozycji na rynku matrymonialnym, co jest też słabe, ale jednak inny ciężar gatunkowy ma.
Nie wiem co było celem aplikacji.
Konto usunięte. Ochłonąć ciężko powiedzieć.
Twierdzi, że z nikim nie pisał. Na co ja stwierdziłam, że podobno było tyle chętnych kobiet. Na co on odpowiedział, że gdyby kogoś poznał to by mnie zostawił. C
Wracając jednak do waszej wymiany zdań, to czemu powiedziałaś mu, że "podobno było tyle chętnych kobiet"? Ze złośliwości, czy coś ejdnak wiedziałaś? Skąd w ogóle takie od czapy stwierdzenie z twoich ust pada?
56 2025-03-16 09:52:38 Ostatnio edytowany przez Ewaspadla (2025-03-16 09:54:02)
Złośliwość. Chciałam mu dogrysc.
Nie wiem czy on tam z kimś pisał czy nie. Nawet nie wiem czy coś tam się wykupuje jakiś abonament.
Złośliwość. Chciałam mu dogrysc.
Nie wiem czy on tam z kimś pisał czy nie. Nawet nie wiem czy coś tam się wykupuje jakiś abonament.
No to się odgryzł...
Autorka się dąsa na partnera, że pobrał apke randkową po tym jak dała mu wcześniej kosza.
xD
Biorąc pod uwagę wysyp księżniczkujących laluń to ja mam wątpliwość, czy to naprawdę kobiety piszą.....
Jeśli ktoś dostaje kosza, to pytanie jakim cudem osoba dająca tego kosza ma pretensje, że "ofiara" idzie dalej i szuka kolejnego kandydata?
Przepraszam ale założenie konta na portalu randkowym to dla mnie podchodzi pod zdradę. Dwa miał to konto 4 czy 5 mięsiecy. Także na chwilę to nie było.
Zgoda, ale skąd wiesz jak długo?
To tylko aplikacja, portal, więc jaka zdrada?
Narzędzi do zdrady jest mnóstwo na około i kobieta i facet mogą szybko kogoś znaleźć i zdradzić. Jednak samo posiadanie narzędzi nie świadczy o zdradzie. Pytanie kto jak (i po co) z nich korzysta.
Zaraz będzie tak, że nie można się zgodzić na wyjście do kina żony z jej kolegą lub męża z jego koleżanką. Ludzie trochę luzu i rozsądku. Jak ktoś chce zdradzić to zdradzi więc zakazy i jakieś afery gówno dadzą.
62 2025-03-16 15:02:43 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2025-03-16 15:10:55)
No nie tak się końca, z tego narzędzia to akurat powinien sie wytłumaczyć.
Wątpię czy by chciał by ona sobie założyła taką apkę, Ty byś chciał by Twoja dziewczyna tak zrobiła?
Nie żebym bronił faceta ale autorka nic nie pisze o tym rozstaniu i jak to wygmadalo?
Takie slowa padły w kłótni czy jedno z nich nawet zdążyło sie wyprowadzić? I ile trwalo to rozstanie?
Coś mi sie wydaje że to bardziej skomplikowana sprawa...
64 2025-03-16 19:29:46 Ostatnio edytowany przez Ewaspadla (2025-03-16 19:32:38)
Powtarzałam parę razy, że koniec. Nie w kłótni. Nawet pamiętam, że mnie prosił o przemyślenie sprawy. Zaprosił do kina, powtarzał, że nie jestem mu obojętna w tym kinie. Za jakiś dwa tygodnie założył profil. Nie odzywałam się wcale do niego. On w pokoju obok. Już wiem co tam robił. Portal plus filmy erotyczne.
Ale nie wyprowadziłam się. Potem trochę zaczęliśmy rozmawiać ale mówiłam, że czuje , że mnie oszukuje.
Ewa spadła z drzewa.. czego Ty w ogóle chcesz kobieto..sama sobie na złość robisz