Wiadomość o ciąży - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wiadomość o ciąży

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Wiadomość o ciąży

Hej. 3 dni temu zrobiłam test wyszedł pozytywny. Zrobiłam drugi również. Od jakiegoś czasu staraliśmy się z narzeczonym o dziecko. I oboje tego chcieliśmy. Jak widzieliśmy małe dzieci to nam się buzia do niech cieszyła i nie raz mówiliśmy, że fajnie by było jakby taki mały szkrab biegał po domu. I o to nadszedł moment, że prawdopodobnie będziemy rodzicami (wizyta umówiona u ginekologa w celu potwierdzenia), a mnie dotknęło poczucie niesprawiedliwości, że to ja muszę  zrezygnować z rzeczy które sprawiały mi przyjemność. Siłownia ( dźwigałam duże ciężary) praca, rzuciłam też palenie ale to akurat uważam za plus, chociaż wiem że to też psuje mi nastrój. Pierwszego dnia gdy zrobiłam test bardzo się ucieszyłam smile poczułam taki spokój.. a ostatnie dni są dla mnie bardzo ciężkie. Płaczę na myśl że muszę być taka ograniczona, bo chociaż jeszcze nie wiem na 100% czy to pewne to już staram się dbać o siebie w taki sposób, by nie zaszkodzić dziecku. Ale moj nastrój jest fatalny. Narzeczony mnie pocieszę mówi że wszystko będzie dobrze, a mnie oblewa złość bo to nie on musi rezygnować z czegoś co było typowo dla mnie. Nie wiem jak w sobie to uspokoić. Nie doskwiera mi strach spowodowany ciążą tylko doskwiera mi takie poczucie niesprawiedliwości, które mnie przytłacza. Czy ktoś z Was też miał takie odczucia na początku ciąży? Może jest tu jakaś mama, która również kochała siłownię i musiała z niej zrezygnować na ten czas? Jak sobie radziłyście?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez asddsa123321 (2025-02-02 19:06:31)

Odp: Wiadomość o ciąży

No niestety, niedługo będziesz wyglądać jak ludzik Michellin tongue A tak całkiem poważnie, zadbaj o psychikę. Idź do psychologa albo psychiatry.

3 Ostatnio edytowany przez New Me (2025-02-02 19:07:23)

Odp: Wiadomość o ciąży

Takie ograniczenia beda trwa 9 miesiecy(no troche dluzej jak chcesz karmic naturalnie). One nie sa dobre TYLKO dla dziecka,ale sa tez dobre dla Ciebie. Ja zanim zaszlam w ciaze to liczyc od 17-22 rz co weekend pilam alkohol na roznych imprezach,dyskotekach itp.Zaszlam w ciaze to od razu postanowilam przestac. I co sie stalo wypilam po urodzeniu dziecka  jednego dnia alkohol i go wyzygalam, byl ohydny w smaku- od tego czasu nie pije wogole alkoholu,a corka ma juz 11 lat. Duzo mi to na zdrowie pomoglo. Tak samo inne rzeczy mozna w nich widziec plusy rowniez dla siebie nawet jezeli nie pojawia sie one od razu to w przyszlosci napewno

4

Odp: Wiadomość o ciąży
asushp49 napisał/a:

Hej. 3 dni temu zrobiłam test wyszedł pozytywny. Zrobiłam drugi również. Od jakiegoś czasu staraliśmy się z narzeczonym o dziecko. I oboje tego chcieliśmy. Jak widzieliśmy małe dzieci to nam się buzia do niech cieszyła i nie raz mówiliśmy, że fajnie by było jakby taki mały szkrab biegał po domu. I o to nadszedł moment, że prawdopodobnie będziemy rodzicami (wizyta umówiona u ginekologa w celu potwierdzenia), a mnie dotknęło poczucie niesprawiedliwości, że to ja muszę  zrezygnować z rzeczy które sprawiały mi przyjemność. Siłownia ( dźwigałam duże ciężary) praca, rzuciłam też palenie ale to akurat uważam za plus, chociaż wiem że to też psuje mi nastrój. Pierwszego dnia gdy zrobiłam test bardzo się ucieszyłam smile poczułam taki spokój.. a ostatnie dni są dla mnie bardzo ciężkie. Płaczę na myśl że muszę być taka ograniczona, bo chociaż jeszcze nie wiem na 100% czy to pewne to już staram się dbać o siebie w taki sposób, by nie zaszkodzić dziecku. Ale moj nastrój jest fatalny. Narzeczony mnie pocieszę mówi że wszystko będzie dobrze, a mnie oblewa złość bo to nie on musi rezygnować z czegoś co było typowo dla mnie. Nie wiem jak w sobie to uspokoić. Nie doskwiera mi strach spowodowany ciążą tylko doskwiera mi takie poczucie niesprawiedliwości, które mnie przytłacza. Czy ktoś z Was też miał takie odczucia na początku ciąży? Może jest tu jakaś mama, która również kochała siłownię i musiała z niej zrezygnować na ten czas? Jak sobie radziłyście?

Jak planowałeś dziecko, to nie zdawałeś sobie sprawy co cię czeka?
Na siłownię wrócisz po ciąży, więc nie wiem czemu sobie tym niszczyć psychikę, ale faktycznie jak sobie nie radzisz to pozostaje rozmowa z psychologiem.

5

Odp: Wiadomość o ciąży

Ale lekki wysiłek fizyczny nie jest w ciąży zabroniony, a wręcz jest wskazany. Dźwigać nie będziesz mogła, ale spytaj ginekologa na wizycie, jakie ćwiczenia będziesz mogła wykonywać. Ja w ciąży miałam cukrzycę ciążową i żeby zbijać cukier to np ćwiczyłam na orbitreku, a gdy już mi było za ciężko, to przesiadłam się na rower stacjonarny. No i oczywiście trzymałam dietę tak, że nawet chudłam, a po urodzeniu brzucha nie było u mnie widać po tygodniu. Oczywiście, że ciąża Cię ograniczy, ale moment, w którym będziesz mogła powrócić do dawnych aktywności w końcu powróci. Jeśli masz mocno zaniżony nastrój, to na początek powiedz o tym na wizycie u ginekologa. A zawsze możesz też pogadać z psychologiem, żebyś potem nie wpadła w depresję poporodoeą. No i weź też pod uwagę, że teraz hormony Ci szaleją, stąd takie dziwne myśli.

6 Ostatnio edytowany przez New Me (2025-02-02 20:12:50)

Odp: Wiadomość o ciąży
Lunka86 napisał/a:

Ale lekki wysiłek fizyczny nie jest w ciąży zabroniony, a wręcz jest wskazany. Dźwigać nie będziesz mogła, ale spytaj ginekologa na wizycie, jakie ćwiczenia będziesz mogła wykonywać. Ja w ciąży miałam cukrzycę ciążową i żeby zbijać cukier to np ćwiczyłam na orbitreku, a gdy już mi było za ciężko, to przesiadłam się na rower stacjonarny. No i oczywiście trzymałam dietę tak, że nawet chudłam, a po urodzeniu brzucha nie było u mnie widać po tygodniu. Oczywiście, że ciąża Cię ograniczy, ale moment, w którym będziesz mogła powrócić do dawnych aktywności w końcu powróci. Jeśli masz mocno zaniżony nastrój, to na początek powiedz o tym na wizycie u ginekologa. A zawsze możesz też pogadać z psychologiem, żebyś potem nie wpadła w depresję poporodoeą. No i weź też pod uwagę, że teraz hormony Ci szaleją, stąd takie dziwne myśli.

Ja tak samo bylam w ciazy z corka to zdrowo jadlam. Pamietam wtedy jeszcze nie bylam na diecie roslinnej to jadlam pelno jogurtow jak bylam w ciazy i po porodzie tak samo tydzień brzuch plaski ani jednego rozstepu ,a dopiero po latach przeczytalam w ksiazce "healing food",ze jogurty maja wlasciwosci spalania tkanki tluszczowej z brzucha, a ze urodzilam corke na wiosne to chodzilam z wozkiem z krotkim topem z duma brzuch swoj plaski odslanialam he he to byly czasy mojej pieknosci juz przeminely z wiatrem,a teraz po 30 tce ledwo czlowiek cos zezre juz kilogramy do gory ida. Nic tylko diety i diety big_smile

7 Ostatnio edytowany przez R_ita2 (2025-02-02 21:48:06)

Odp: Wiadomość o ciąży

Ja miewałam różne stany w ciąży poprzez chorobę psychiczną, raz płakałam że szczęścia że spotkało mnie takie błogosławieństwo, by kolejnego dnia brzydzić się sobą. Ale ogólnie jakby odrzucić treści chorobowe to uważam, że nie miałam uczucia niesprawiedliwości. Wręcz przeciwnie. Wtedy jeszcze nie mąż chuchał na mnie i dmuchał, byłam na L4 bardzo szybko. Mogłam leżeć, pachnieć, czytać książki o macierzyństwie, robić zakupy, byłam bardzo uprzywilejowana, miałam wolną głowę, nie musialam się niczym martwić I kocham celebrować ten piękny KROTKI I WYJATKOWY OKRES. Prowadziłam album dziecka, wklejałam zdjęcia z usg i pisałam "dziś kruszynko już wiemy, że masz tyle I tyle cm, że za tyle I tyle dni będziesz z nami"  robiliśmy filmiki dla dziecka na przyszłość, pisałam czemu daliśmy jej tak na imię, jak na nią czekamy. Nie skupiałam uwagi na niedogodnościach a skupiałam uwagę na przywilejach. Odpływałam trochę. Wiadomo, że końcówka była straszna i miałam takie "wyłaź już" bo człowiek sie czuł jak niepełnosprawny fizycznie, że tak powiem. Poród miałam prywatny, więc też czułam się uprzywilejowana, zaopiekowana i zatroszczona. Ja w ciąży starałam się zdrowo jeść, ale jak kurna zarządałam jednego rodzaju krówek kujawskich, których nigdzie nie szlo dostać to dostałam cały karton zamówiony od producenta big_smile miałam podejście "to szczególny czas, NIE MUSZĘ WALCZYĆ O ROWNOŚĆ, Z PRZECIWNOŚCIAMI. Byłam w centrum jako przyszła mama, miałam zajebiste baby shower, sesję ciążową a właściwie to dwie, bo jedną samej mnie a drugą z przyszłym mężem. Ja się jarałam ciążą, bo NIC NIE MUSIAŁAM. O nic walczyć, nic udowadniać. Skupić na sobie w pełni. Wiadomo, że był cały szereg niedogodności fizycznych, psychicznych, lęku, obaw ale miałam takie myślenie "ten czas to krótki czas kiedy liczysz się ty i maluszek, wyciśnij z tego ile się da" a na wszystko przyjdzie swój czas. Na siłownię, na ponowne imprezy i tak dalej. Po co się szarpać z naturą? Coś nam daje, coś odbiera. Pytanie jakie będzie nasze spostrzeganie.

newme ja brzuch też miałam szybko dość płaski, ale miałam problemy z jędrnoscią jednak ale miałam parę radiofrekwencji mikroiglowych i to byly super wydane choć nie małe pieniądze  smile

8

Odp: Wiadomość o ciąży

Julka, ja miałam podobnie. Nawet położna, która nas odwiedzała śmiała się, że dopiero rodziłam, a brzuch miałam nawet nie płaski, a wklęsły. A co do kilogramów, to po 30tce jednak zwalnia metabolizm, przez co trudniej schudnąć. Ja tam się nie przejmuję, że po porodzie przytyłam jakieś 3 kg, bo uważam, że wyglądałam wręcz niezdrowo, byłam wychudzona. Jak Tobie to przeszkadza, to pozostają ćwiczenia wink
    Rita, to super, że tak wspaniale wspominasz ciążę. Ale każdy ma inaczej. Autorka na razie boi się, że ciąża zmieni jej życie. I poniekąd słusznie, bo coś się jednak zmieni. Ja w ciąży byłam przerażona, bo była ona obarczona pewnym ryzykiem ze względu chociaż na cukrzycę ciążową, ale też i moje problemy zdrowotne, siedziałam w domu i się zamartwiałam. Nawet w głowie mi nie były jakieś sesyjki ciążowe.
    Autorko, musisz sobie wszystko ułożyć w głowie. Na siłownię wrócisz w odpowiednim dla Ciebie czasie, to nie ucieknie. O formę spokojnie możesz dbać w trakcie ciąży. Jeśli masz lekarza, któremu ufasz, to naprawdę,mów mu/jej o wszystkim. Ja miałam taką ginekolog, nie raz dopytywałam o różne sprawy ze łzami w oczach.

9

Odp: Wiadomość o ciąży

Ja jestem zwolenniczką szukania dobrego w najgorszym. Ja w ciąży miałam rozwijającą się psychozę, czasami bardzo źle traktowałam narzeczonego, płakałam, brzydziłam się, krótko po porodzie wylądowałam na oddziale psychiatrycznym ale potem jak stanęłam na nogi to miałam takie- skup się na dobru. Nie na tym czego nie mialas, a co miałaś. Nie na tym co nie wychodziło, a co wychodziło. Nie wiem w którym tygodniu
ciąży  jest autorka, ale dojdzie do takiego przemeblowania w mózgu (prawdopodobnie dojdzie ofkors) że ta siłownia i ograniczony dostęp okaże się małym problemem bo pojawią się nowe potrzeby,  nowe spostrzeganie, nowe bodzce, nowe doświadczenia. Ja sobie obiecałam- moja ciąża w pamięci to nie będzie tylko płacz, obrzydzenie, wahania i rozwijającą się psychoza. Całe myśli ukierunkowałem na dobro,  na ciepło, na radość, na uprzywilejowanie. I teraz jak ktoś mnie pyta o ciążę to ja promienieje. Mówię "bywało trudno, ale....." I otoczenie mi w tym pomaga. Mówi "pamiętaj, że to wyjątkowy czas i nikt ci nie odbierze tego, że... wstaw dowolne". To jak spostrzegamy minione doświadczenia, jak wartościujemy obawy, leki, problemy i jak do nich podchodzimy z perspektywy czasu to już tylko od nas zależy. Więc mimo wszystkich trudności Postanowiłam widzieć dobro.

10 Ostatnio edytowany przez New Me (2025-02-02 23:05:23)

Odp: Wiadomość o ciąży
R_ita2 napisał/a:

Ja jestem zwolenniczką szukania dobrego w najgorszym. Ja w ciąży miałam rozwijającą się psychozę, czasami bardzo źle traktowałam narzeczonego, płakałam, brzydziłam się, krótko po porodzie wylądowałam na oddziale psychiatrycznym ale potem jak stanęłam na nogi to miałam takie- skup się na dobru. Nie na tym czego nie mialas, a co miałaś. Nie na tym co nie wychodziło, a co wychodziło. Nie wiem w którym tygodniu
ciąży  jest autorka, ale dojdzie do takiego przemeblowania w mózgu (prawdopodobnie dojdzie ofkors) że ta siłownia i ograniczony dostęp okaże się małym problemem bo pojawią się nowe potrzeby,  nowe spostrzeganie, nowe bodzce, nowe doświadczenia. Ja sobie obiecałam- moja ciąża w pamięci to nie będzie tylko płacz, obrzydzenie, wahania i rozwijającą się psychoza. Całe myśli ukierunkowałem na dobro,  na ciepło, na radość, na uprzywilejowanie. I teraz jak ktoś mnie pyta o ciążę to ja promienieje. Mówię "bywało trudno, ale....." I otoczenie mi w tym pomaga. Mówi "pamiętaj, że to wyjątkowy czas i nikt ci nie odbierze tego, że... wstaw dowolne". To jak spostrzegamy minione doświadczenia, jak wartościujemy obawy, leki, problemy i jak do nich podchodzimy z perspektywy czasu to już tylko od nas zależy. Więc mimo wszystkich trudności Postanowiłam widzieć dobro.

Tak masz duzo racji. Najlepiej widziec dobre strony w kazdej sytuacji, wtedy nawet to na psychike dobrze dziala. A takie jojczenie "nie moge dzwigac ciezarow " to co to da ? NIC. W ciazy tez mozna miec fajny czas

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Wiadomość o ciąży

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024