13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 61 ]

1 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2024-05-23 11:24:53)

Temat: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Umalowane, ubrane w najmodniejsze ciuchy, dla których nauka jest złem koniecznym, a ważniejsze są ciuchy, kosmetyki, chłopcy. Jak myślicie, czy takich nastolatek jest dziś więcej? Czy na ich zachowanie wpływają media, internet, TV? A przy tym słaba wiedza na tematy związane z własnym ciałem.
Wspominam o tym w związku z szokującym wydarzeniem na wycieczce szkolnej, kiedy to 13-letnia dziewczynka przeżyła coś, czego nie powinna zaznać w  tym wieku.

I jak zwykle w takich sytuacjach nikt nic nie wiedział, a jakby wiedział, to przecież jest RODO, i w ogóle.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez złoto (2024-05-23 09:51:01)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:

Umalowane, ubrane w najmodniejsze ciuchy, dla których nauka jest złem koniecznym, a ważniejsze są ciuchy, kosmetyki, chłopcy. Jak myślicie, czy takich nastolatek jest dziś więcej? Czy na ich zachowanie wpływają media, internet, TV? A przy tym słaba wiedza na tematy związane z własnym ciałem.
Wspominam o tym w związku z szokującym wydarzeniem na wycieczce szkolnej, kiedy to 13-letnia dziewczynka przeżyła coś, czego nie powinna zaznać w  tym wieku.

I jak zwykle w takich sytuacjach nikt nic nie wiedział, a jakby wiedział, to przecież jest RODO, i w ogóle.

Znak pokoleń. W latach 60tych, nie do pomyślenia były nawet pomalowane paznokcie u uczennicy drugiej klasy liceum czy tusz do rzęs nakładany do szkoły. W latach 90 tych 16 miały już pomalowane oczy czy bezbarwny lakier na paznokciach w czasie lekcji. Dziś nie dziwi umalowana 14 latka na lekcji matematyki.
Jednocześnie 50 lat temu 30 latkowie byli ludźmi w średnim wieku, którzy mieli dzieci idące do podstawówki, a kolejne w przedszkolu, chodzili na dancingi, czy kobiety biegały w garsonkach i trwałą do pracy wyglądając 10 lat poważniej. 35letni mężczyzna bez rodziny uważany był już naprawdę za starego kawalera.
Dziś 30 latkowie graja na konsolach, tańczą na rurze, noszą gołe brzuchy , robią sobie tatuaże na pół pleców czy kolczyki w brwiach-po prostu czasy są inne.
Kiedyś inicjacja seksualna przebiegała w wieku 16 czy 17 lat i to był szok, teraz jest to wiek 13 lat. Media na pewno swoje robią i brak kontroli rodzicielskiej.

3

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Prawda jest taka, że babcie od wieków narzekają jakie te wnuczki złe. smile

Druga prawda to obecny wzorzec nastolatek jak np. ta pani: 

4

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
złoto napisał/a:

Kiedyś inicjacja seksualna przebiegała w wieku 16 czy 17 lat i to był szok, teraz jest to wiek 13 lat. Media na pewno swoje robią i brak kontroli rodzicielskiej.

Kiedyś idolką nastolatek była Natalia i piosenki takie jak "Puszek Okruszek". Dziś uwagę niektórych nastolatek przyciągają bohaterki ubrane i umalowane jak dorosłe kobiety. I ten ciągły brak uwagi dorosłych.

5 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2024-05-23 10:15:04)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Legat napisał/a:

Prawda jest taka, że babcie od wieków narzekają jakie te wnuczki złe. smile

Druga prawda to obecny wzorzec nastolatek jak np. ta pani: 

Legat, no, to pojechałeś  big_smile  Mnie akurat nie szokuje, bo to taki wiek, gdzie ciągnęło do tego, czego zakazywali rodzice, jednak gdzieś tama została postawiona, granice nakreślone przez dorosłych.

6

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Na szczęście to są sporadyczne przypadki, że 13 latka zostaje matką.
W tej konkretnej sytuacji trudno powiedzieć  kto zawinił jeszcze oprócz nieco starszego ojca noworodka.

7

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
GloriaSoul napisał/a:

Na szczęście to są sporadyczne przypadki, że 13 latka zostaje matką.
W tej konkretnej sytuacji trudno powiedzieć  kto zawinił jeszcze oprócz nieco starszego ojca noworodka.

Napisano o tym w mediach, ale  nie będę tu piętnować nikogo. Sam fakt, że nastolatki traktuje się jak dorosłe i nie sprawuje nad nimi dostatecznej  kontroli. Sama się spotkałam z podobnymi przykładami wypowiedzi matek, że co się  może stać, przecież moja córka jest już duża i mądra.

8

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Niestety tak teraz jest. Na ulicy widac wiele takich dziewczynek, wymalowanych, z glolymi brzuchami i piersiami na wierzchu (mieszkam w Niemczech)

Juz jakis czas sie zastanawiam, co bedzie za 5 lat, jak moja bedzie miala 13 lat.

Juz teraz pyta czy moze bluzke z odkrytym brzuchem, ja naturalnie takie zachcianki tlumacze, ze jest jeszcze za mloda.

9

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Slyszalam o tej 13 latce i sie zastanawiam albo ona byla strasznie szczupla w tej ciazy i nie bylo widac brzucha albo jej rodzice, nauczyciele itp wszyscy sa tam slepi, bo nie wierze, jak mozna nie widziec zaawansowanej ciazy i przezyc nagle szok i zaskoczenie, ze dzieciak urodzil dzieciaka

10

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
JuliaUK33 napisał/a:

Slyszalam o tej 13 latce i sie zastanawiam albo ona byla strasznie szczupla w tej ciazy i nie bylo widac brzucha albo jej rodzice, nauczyciele itp wszyscy sa tam slepi, bo nie wierze, jak mozna nie widziec zaawansowanej ciazy i przezyc nagle szok i zaskoczenie, ze dzieciak urodzil dzieciaka

Jak dziecko jest wczesniakiem, a nastolatka jest otyłej budowy, można to czasem  przeoczyć. Rzadko co prawda, ale się zdarza. Innego wytłumaczenia nie ma. Rodzice nie widzieli, nauczyciele, koleżanki i koledzy że szkołt, sąsiedzi, lekarz? Przecież ta dziewczyna musiała chorować, jakieś anginy, przeziębienia, lekarz nic nie zauważył?

11

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
złoto napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Slyszalam o tej 13 latce i sie zastanawiam albo ona byla strasznie szczupla w tej ciazy i nie bylo widac brzucha albo jej rodzice, nauczyciele itp wszyscy sa tam slepi, bo nie wierze, jak mozna nie widziec zaawansowanej ciazy i przezyc nagle szok i zaskoczenie, ze dzieciak urodzil dzieciaka

Jak dziecko jest wczesniakiem, a nastolatka jest otyłej budowy, można to czasem  przeoczyć. Rzadko co prawda, ale się zdarza. Innego wytłumaczenia nie ma. Rodzice nie widzieli, nauczyciele, koleżanki i koledzy że szkołt, sąsiedzi, lekarz? Przecież ta dziewczyna musiała chorować, jakieś anginy, przeziębienia, lekarz nic nie zauważył?

Dziecko nie było wcześniakiem. Waga przy porodzie ok. 3.2 kg, ciąża donoszona.
Ona mogła sama nie wiedzieć, że jest w ciąży.
W tym wieku bywają nieregularne miesiączki, ich kilkumiesięczny brak, przytycie.

12

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
GloriaSoul napisał/a:
złoto napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Slyszalam o tej 13 latce i sie zastanawiam albo ona byla strasznie szczupla w tej ciazy i nie bylo widac brzucha albo jej rodzice, nauczyciele itp wszyscy sa tam slepi, bo nie wierze, jak mozna nie widziec zaawansowanej ciazy i przezyc nagle szok i zaskoczenie, ze dzieciak urodzil dzieciaka

Jak dziecko jest wczesniakiem, a nastolatka jest otyłej budowy, można to czasem  przeoczyć. Rzadko co prawda, ale się zdarza. Innego wytłumaczenia nie ma. Rodzice nie widzieli, nauczyciele, koleżanki i koledzy że szkołt, sąsiedzi, lekarz? Przecież ta dziewczyna musiała chorować, jakieś anginy, przeziębienia, lekarz nic nie zauważył?

Dziecko nie było wcześniakiem. Waga przy porodzie ok. 3.2 kg, ciąża donoszona.
Ona mogła sama nie wiedzieć, że jest w ciąży.
W tym wieku bywają nieregularne miesiączki, ich kilkumiesięczny brak, przytycie.

Czyli musiała być tęższa. 13 latka ważąca  35 czy 40 kg przy wzroście 155 cm, czy 160 cm -musiałoby być coś widać. Innego wytłumaczenia nie ma. A i ta dziewczyna nie mieszkała na pustyni, nie było osób dorosłych w otoczeniu?. Tylko tego dziecka szkoda, bo ona go sama nie wychowa.

13

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
GloriaSoul napisał/a:
złoto napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Slyszalam o tej 13 latce i sie zastanawiam albo ona byla strasznie szczupla w tej ciazy i nie bylo widac brzucha albo jej rodzice, nauczyciele itp wszyscy sa tam slepi, bo nie wierze, jak mozna nie widziec zaawansowanej ciazy i przezyc nagle szok i zaskoczenie, ze dzieciak urodzil dzieciaka

Jak dziecko jest wczesniakiem, a nastolatka jest otyłej budowy, można to czasem  przeoczyć. Rzadko co prawda, ale się zdarza. Innego wytłumaczenia nie ma. Rodzice nie widzieli, nauczyciele, koleżanki i koledzy że szkołt, sąsiedzi, lekarz? Przecież ta dziewczyna musiała chorować, jakieś anginy, przeziębienia, lekarz nic nie zauważył?

Dziecko nie było wcześniakiem. Waga przy porodzie ok. 3.2 kg, ciąża donoszona.
Ona mogła sama nie wiedzieć, że jest w ciąży.
W tym wieku bywają nieregularne miesiączki, ich kilkumiesięczny brak, przytycie.

Ona mogła nie być świadoma, inaczej nie pojechałaby na taką wycieczkę i może nikt by się o niczym nie dowiedział. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ojcem dziecka był 14-latek.  A gdzie edukacja seksualna?
Czy nikt nie zauważył? Myślę, że zauważył, tylko to są tak rzadkie przypadki, że w głowie się nie mieści.  A jeśli to była dziewczynka,  z tych grzecznych i posłusznych, tym bardziej nie męczyła nikogo, że coś jest nie tak.

14

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Fagata ty s*ko, co robisz z ludzmi?;pp

15

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
złoto napisał/a:
GloriaSoul napisał/a:
złoto napisał/a:

Jak dziecko jest wczesniakiem, a nastolatka jest otyłej budowy, można to czasem  przeoczyć. Rzadko co prawda, ale się zdarza. Innego wytłumaczenia nie ma. Rodzice nie widzieli, nauczyciele, koleżanki i koledzy że szkołt, sąsiedzi, lekarz? Przecież ta dziewczyna musiała chorować, jakieś anginy, przeziębienia, lekarz nic nie zauważył?

Dziecko nie było wcześniakiem. Waga przy porodzie ok. 3.2 kg, ciąża donoszona.
Ona mogła sama nie wiedzieć, że jest w ciąży.
W tym wieku bywają nieregularne miesiączki, ich kilkumiesięczny brak, przytycie.

Czyli musiała być tęższa. 13 latka ważąca  35 czy 40 kg przy wzroście 155 cm, czy 160 cm -musiałoby być coś widać. Innego wytłumaczenia nie ma. A i ta dziewczyna nie mieszkała na pustyni, nie było osób dorosłych w otoczeniu?. Tylko tego dziecka szkoda, bo ona go sama nie wychowa.

Osoby dorosłe mogły nie przypuszczać nawet, że ich 12 letnia córka już uprawia seks.
Z tym, że to mógł być też tylko jednorazowy fakt i wpadka.
Chłopak ma 17 lat.

16

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:
GloriaSoul napisał/a:
złoto napisał/a:

Jak dziecko jest wczesniakiem, a nastolatka jest otyłej budowy, można to czasem  przeoczyć. Rzadko co prawda, ale się zdarza. Innego wytłumaczenia nie ma. Rodzice nie widzieli, nauczyciele, koleżanki i koledzy że szkołt, sąsiedzi, lekarz? Przecież ta dziewczyna musiała chorować, jakieś anginy, przeziębienia, lekarz nic nie zauważył?

Dziecko nie było wcześniakiem. Waga przy porodzie ok. 3.2 kg, ciąża donoszona.
Ona mogła sama nie wiedzieć, że jest w ciąży.
W tym wieku bywają nieregularne miesiączki, ich kilkumiesięczny brak, przytycie.

Ona mogła nie być świadoma, inaczej nie pojechałaby na taką wycieczkę i może nikt by się o niczym nie dowiedział. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ojcem dziecka był 14-latek.  A gdzie edukacja seksualna?
Czy nikt nie zauważył? Myślę, że zauważył, tylko to są tak rzadkie przypadki, że w głowie się nie mieści.  A jeśli to była dziewczynka,  z tych grzecznych i posłusznych, tym bardziej nie męczyła nikogo, że coś jest nie tak.

Chłopak ma 17 lat.
Można nie zauważyć ciąży u dorastającej dziewczynki przy kości. Na dodatek ubranej w jakieś obszerne bluzy, kurtki.
Czasami dziewczynki, kobiety nie w ciąży mają takie brzuchy jakby w ciąży były.

17 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2024-05-23 13:32:09)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
GloriaSoul napisał/a:

Chłopak ma 17 lat.
Można nie zauważyć ciąży u dorastającej dziewczynki przy kości. Na dodatek ubranej w jakieś obszerne bluzy, kurtki.
Czasami dziewczynki, kobiety nie w ciąży mają takie brzuchy jakby w ciąży były.

W sieci pojawiła się wypowiedź ginekologa na ten temat, który stwierdził, że można nie zauważyć pod warunkiem, że dziewczynka się bardzo postara. Wygląda na to, że dziewczynka nie miała do nikogo zaufania albo z nikim szczerze nie rozmawiała.
Tak jak wspominałam, wątpię, że to był ten chłopak. Równie dobrze mógłby być  ktoś inny, dorosły, któremu groziłaby kara więzienia za taki czyn.




Mnie się kojarzy z inną młodszą dziewczynką, Magdą, która zginęła tragicznie w wieku 10 lat, kiedy wracała sama do domu.

18 Ostatnio edytowany przez Lucy-on-the-roof (2024-05-23 14:05:19)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Na ten moment nie wiadomo, w jakich okolicznościach dziewczynka zaszła w ciążę, czy seks był dobrowolny czy wymuszony. Media najpierw informowały, że ojcem noworodka jest 14-latek, który dopiero za 2 miesiące miałby skończyć 15 lat. A teraz jest informacja, że ojcem jest 17- latek. Czyli w sumie nie wiemy, co się wydarzyło i co jeszcze wypłynie odnośnie ojca i innych okoliczności. Mnie bardzo poruszają nieprzyjemne komentarze, że 13-latka powinna być ukarana, nie bardzo rozumiem za co, zwłaszcza gdy wiele szczegółów nie jest jasnych. I myślę, że dyskusja w kontekście "demoralizacji młodzieży" i jak to kiedyś było wspaniale, to zły kierunek.

19

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Na ten moment nie wiadomo, w jakich okolicznościach dziewczynka zaszła w ciążę, czy seks był dobrowolny czy wymuszony. Media najpierw informowały, że ojcem noworodka jest 14-latek, który dopiero za 2 miesiące miałby skończyć 15 lat. A teraz jest informacja, że ojcem jest 17- latek. Czyli w sumie nie wiemy, co się wydarzyło i co jeszcze wypłynie odnośnie ojca i innych okoliczności. Mnie bardzo poruszają nieprzyjemne komentarze, że 13-latka powinna być ukarana, nie bardzo rozumiem za co, zwłaszcza gdy wiele szczegółów nie jest jasnych. I myślę, że dyskusja w kontekście "demoralizacji młodzieży" i jak to kiedyś było wspaniale, to zły kierunek.

Dziewczynka została skrzywdzona, dla mnie to jasne jak słońce. Kiedyś też się zdarzały rozmaite sytuacje, jednak nie bywały w taki sposób nagłaśniane.

20

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Na ten moment nie wiadomo, w jakich okolicznościach dziewczynka zaszła w ciążę, czy seks był dobrowolny czy wymuszony. Media najpierw informowały, że ojcem noworodka jest 14-latek, który dopiero za 2 miesiące miałby skończyć 15 lat. A teraz jest informacja, że ojcem jest 17- latek. Czyli w sumie nie wiemy, co się wydarzyło i co jeszcze wypłynie odnośnie ojca i innych okoliczności. Mnie bardzo poruszają nieprzyjemne komentarze, że 13-latka powinna być ukarana, nie bardzo rozumiem za co, zwłaszcza gdy wiele szczegółów nie jest jasnych. I myślę, że dyskusja w kontekście "demoralizacji młodzieży" i jak to kiedyś było wspaniale, to zły kierunek.

Dziewczynka została skrzywdzona, dla mnie to jasne jak słońce. Kiedyś też się zdarzały rozmaite sytuacje, jednak nie bywały w taki sposób nagłaśniane.

Co masz na myśli pisząc, że dziewczynka została skrzywdzona? Czy przez nagłośnienie? Czy przez ojca dziecka? Czy jeszcze coś innego?

21

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
złoto napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Slyszalam o tej 13 latce i sie zastanawiam albo ona byla strasznie szczupla w tej ciazy i nie bylo widac brzucha albo jej rodzice, nauczyciele itp wszyscy sa tam slepi, bo nie wierze, jak mozna nie widziec zaawansowanej ciazy i przezyc nagle szok i zaskoczenie, ze dzieciak urodzil dzieciaka

Jak dziecko jest wczesniakiem, a nastolatka jest otyłej budowy, można to czasem  przeoczyć. Rzadko co prawda, ale się zdarza. Innego wytłumaczenia nie ma. Rodzice nie widzieli, nauczyciele, koleżanki i koledzy że szkołt, sąsiedzi, lekarz? Przecież ta dziewczyna musiała chorować, jakieś anginy, przeziębienia, lekarz nic nie zauważył?

No wlasnie plus ciazowe dolegliwosci. Co jak np miala mdlosci itp to jak nie zwalniala sie ze szkoly, rodzice nie zauwazyli, ze zyga tygodniami, ma zgage, nie ma 9 miesiecy okresu itp... no cud narodzin doslownie przez 9 miesiecy nikt ciazy nie zauwazyl to serio te ludzie sa albo slepe albo glupie

22

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Nastolatki potrafią mieć tak rozjechaną menstruację, że pół roku potrafi się nic nie dziać. A cała reszta objawów jest tak czy siak zmienna jednostkowo i niekiedy potrafi niczym się nie różnić od typowych bólów np wzrostowych, jak się jest w takim wieku.

23

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Jack Sparrow napisał/a:

Nastolatki potrafią mieć tak rozjechaną menstruację, że pół roku potrafi się nic nie dziać. A cała reszta objawów jest tak czy siak zmienna jednostkowo i niekiedy potrafi niczym się nie różnić od typowych bólów np wzrostowych, jak się jest w takim wieku.

No tak to mozliwe. Natomiast jedno mnie zastanawia czy ta dziewczynka nie czula ruchow dziecka ani kopniakow w brzuchu. Nie wystraszyla sie,ze cos jej sie w brzuchu rusza?. Przeciez w 3 trymestrze to dziecko jest aktywne w brzuchu.

24

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:
złoto napisał/a:

Kiedyś inicjacja seksualna przebiegała w wieku 16 czy 17 lat i to był szok, teraz jest to wiek 13 lat. Media na pewno swoje robią i brak kontroli rodzicielskiej.

Kiedyś idolką nastolatek była Natalia i piosenki takie jak "Puszek Okruszek". Dziś uwagę niektórych nastolatek przyciągają bohaterki ubrane i umalowane jak dorosłe kobiety. I ten ciągły brak uwagi dorosłych.


Tobie chyba na mózg siadło.


Mam prawie 40stkę, a wychowałem się na Nirvanie i Kaziku. Połowa mojej klasy słuchała wspomnianej Nirvany czy ogólnie grunge’u. Część metalu, a część hip hopu i rapu pokroju Liroya czy Kalibra 44.


Lata 80te i 90 to były lata, kiedy niczym niezwykłym było spotkać nastolatków nawciąganych klejem w bramie czy za garażami.

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
GloriaSoul napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Dziewczynka została skrzywdzona, dla mnie to jasne jak słońce. Kiedyś też się zdarzały rozmaite sytuacje, jednak nie bywały w taki sposób nagłaśniane.

Co masz na myśli pisząc, że dziewczynka została skrzywdzona? Czy przez nagłośnienie? Czy przez ojca dziecka? Czy jeszcze coś innego?

Zgadzam się z Tamirą, że dziewczynka jest skrzywdzona, co najmniej medialnie. I nie chodzi po prostu o sam fakt nagłośnienia (choć też ma znaczenie), ale przede wszystkim sposób informowania i dyskutowania jest naganny. Ze strony dziennikarzy jest poszukiwanie sensacji (skupianie się na osobliwościach dotyczących porodu czyli urodzenie na wycieczce szkolnej) i duża niestaranność (kwestia ojca biologicznego, gdzie wersje się zmieniają). A internauci weszli w ten sposób dyskusji, jest wiele głosów potępiających 13-letnie dziecko, w tym różne wypowiedzi mizoginistyczne, a to wszystko przy braku refleksji nad tym, że młoda matka to też dziecko. A czy ojciec dziecka skrzywdził, to na razie nie wiemy, bo nie wiadomo na 100%, kto tym ojcem jest, czy inne dziecko czy osoba dorosła.

JuliaUK33 napisał/a:

No wlasnie plus ciazowe dolegliwosci. Co jak np miala mdlosci itp to jak nie zwalniala sie ze szkoly, rodzice nie zauwazyli, ze zyga tygodniami, ma zgage, nie ma 9 miesiecy okresu itp... no cud narodzin doslownie przez 9 miesiecy nikt ciazy nie zauwazyl to serio te ludzie sa albo slepe albo glupie

Brak okresu w wieku 12-13 lat to przecież nic nadzwyczajnego. Nie wiadomo nawet, czy dziewczynka wcześniej miesiączkowała. Przybranie na wadze, powiększenie piersi mogło być z kolei mylone z typowymi objawami dojrzewania. A czy miała ciążowe dolegliwości? Nie wiemy, nie każda kobieta je ma w takim samym stopniu.

26

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
JuliaUK33 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Nastolatki potrafią mieć tak rozjechaną menstruację, że pół roku potrafi się nic nie dziać. A cała reszta objawów jest tak czy siak zmienna jednostkowo i niekiedy potrafi niczym się nie różnić od typowych bólów np wzrostowych, jak się jest w takim wieku.

No tak to mozliwe. Natomiast jedno mnie zastanawia czy ta dziewczynka nie czula ruchow dziecka ani kopniakow w brzuchu. Nie wystraszyla sie,ze cos jej sie w brzuchu rusza?. Przeciez w 3 trymestrze to dziecko jest aktywne w brzuchu.

Może myślała, że to są gazy. Nie była wcześniej w ciąży, nie miała do czego porównać.
Dziecko mogło też się niezbyt ruszać. Stan dziecka podawany jest jako bardzo ciężki.
Nie wiadomo czy spowodowane to jest porodem czy już w łonie matki taki stan był.
A nawet jeśli była świadoma, że jest w ciąży to mogła chcieć to ukryć jak najdłużej.
I jeszcze jedno moje przemyślenie, że domniemanych ojców może być dwóch. 14 i 17 latek.

27

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
GloriaSoul napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Nastolatki potrafią mieć tak rozjechaną menstruację, że pół roku potrafi się nic nie dziać. A cała reszta objawów jest tak czy siak zmienna jednostkowo i niekiedy potrafi niczym się nie różnić od typowych bólów np wzrostowych, jak się jest w takim wieku.

No tak to mozliwe. Natomiast jedno mnie zastanawia czy ta dziewczynka nie czula ruchow dziecka ani kopniakow w brzuchu. Nie wystraszyla sie,ze cos jej sie w brzuchu rusza?. Przeciez w 3 trymestrze to dziecko jest aktywne w brzuchu.

Może myślała, że to są gazy. Nie była wcześniej w ciąży, nie miała do czego porównać.
Dziecko mogło też się niezbyt ruszać. Stan dziecka podawany jest jako bardzo ciężki.
Nie wiadomo czy spowodowane to jest porodem czy już w łonie matki taki stan był.
A nawet jeśli była świadoma, że jest w ciąży to mogła chcieć to ukryć jak najdłużej.
I jeszcze jedno moje przemyślenie, że domniemanych ojców może być dwóch. 14 i 17 latek.

Oby to dziecko wyzdrowialo.  Sobie mysle a co gdyby np nie ulozylo sie glowka w dol, owinelo pepowina albo byla by szybko cesarka potrzeba.  To masakra jakas ,zeby dziecko samo rodzilo w lazience na wycieczce bez zadnej poloznej.  NIC. Wogole cud,ze oboje przezyli ten porod

28

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
JuliaUK33 napisał/a:

Oby to dziecko wyzdrowialo.  Sobie mysle a co gdyby np nie ulozylo sie glowka w dol, owinelo pepowina albo byla by szybko cesarka potrzeba.  To masakra jakas ,zeby dziecko samo rodzilo w lazience na wycieczce bez zadnej poloznej.  NIC. Wogole cud,ze oboje przezyli ten porod

Dziecko przeżyło dzięki kobiecie, która usłyszawszy krzyki dobiegające z łazienki, przybiegła  na pomoc. Gdyby udawała, że nic się nie dzieje, pewnie by nie przeżyło.
Ta historia powinna wzbudzić czujność matek nastoletnich pociech, bo jak dotąd tylko matki istnieją w tych rodzinach jakby ojcowie żyli gdzieś daleko w niebycie i służyli tylko do zapłodnienia.
Wracając do pytania, dlaczego uważam, że dziewczynka została pokrzywdzona - bo to dziewczynka, a nie dorosła kobieta i chyba nie poświęcano jej specjalnie uwagi skoro tak się stało. Jakby była inna, nie taka grzeczna, i nie taka samotna, pewnie by nie doszło do takiego kuriozum. Tak jak pisałam, nie wierzę, że ojcem niemowlaka jest nastolatek.
Napisano, że ostatnio prawie nie wychodziła z domu czyli coś musiało być na rzeczy. Oby nigdy żadnej dziewczynce nie zafundowano takiej traumy.

29

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Ty się tak oburzasz, a pamiętasz jakie afery były z gimnazjalistami grającymi w słoneczko x lat temu?


https://kobieta.onet.pl/dziecko/ciekawo … ko/s3z9898


A pamiętasz jak maturzystkę wyjebali ze szkoły za to, że była na okładce playboya?




Wypisujecie takie banialuki 'kiedyś tego nie było" że szok. Pod jakim kamieniem się chowałyście do tej pory?

30

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Jack Sparrow napisał/a:

Ty się tak oburzasz, a pamiętasz jakie afery były z gimnazjalistami grającymi w słoneczko x lat temu?


https://kobieta.onet.pl/dziecko/ciekawo … ko/s3z9898


A pamiętasz jak maturzystkę wyjebali ze szkoły za to, że była na okładce playboya?




Wypisujecie takie banialuki 'kiedyś tego nie było" że szok. Pod jakim kamieniem się chowałyście do tej pory?

Gdzie napisałam, że tego nie było?
Pamiętam jeszcze gorsze sytuacje ze szkolnego podwórka i, żebyś sobie nie dopowiadał, nie dotyczyły mnie ani moich szkolnych kolegów i koleżanek. Chodziło też o chłopaków, którzy zmieniali szkoły jak rękawiczki. Wtedy wszystko zamiatano pod dywan. Wiesz, tylko nic się nie zmieniło w sprawie ojców, no, może trochę.

31 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2024-05-23 20:32:57)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:

Gdzie napisałam, że tego nie było?


Chocby tu:

Kiedyś idolką nastolatek była Natalia i piosenki takie jak "Puszek Okruszek". Dziś uwagę niektórych nastolatek przyciągają bohaterki ubrane i umalowane jak dorosłe kobiety. I ten ciągły brak uwagi dorosłych.

A właśnie ci podałem przykład sprzed prawie 20 lat z maturzystką na okładzie Playboya czy sprzed ~15 z gimnazjalistkami uprawiającymi seks grupowy.



Ty w ogóle pamiętasz lata 90te? Bo w Mtv czy innej vivie to leciały klipy tego pokroju:

[youtube]https://youtu.be/dscfeQOMuGw[/youtube]

32 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2024-05-23 21:51:19)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Jack Sparrow napisał/a:

A właśnie ci podałem przykład sprzed prawie 20 lat z maturzystką na okładzie Playboya czy sprzed ~15 z gimnazjalistkami uprawiającymi seks grupowy.



Ty w ogóle pamiętasz lata 90te? Bo w Mtv czy innej vivie to leciały klipy tego pokroju:

E, no, nie o to mi chodziło. Różnice w słownictwie i ubiorze, ogólnym wyglądzie.
To, czego się słuchało, to jedno, a to co się robiło, to drugie. Chodziło mi o to, że były kiedyś takie grzeczne przeboje dla nieco starszych dzieciaków, fakt, nie pamiętam, jestem na etapie przedwojennych filmów, bo lubię starocie staroci  smile
A pamiętasz późniejsze lata, Manson, Tatu? Jednak nie miało to specjalnego wpływu na dzieciaki, bo jedne szły w długą jeśli wpadły w t.z.w. towarzystwo, a inne się uczyły. Ogólnie w tym wątku chciałam zwrócić uwagę  na to, że nastolatki wymagają dodatkowej uwagi, bo takie grzeczne spokojne dziewczynki padają ofiarą towarzystwa, sytuacji, okazji, a te zadziorne raczej sobie lepiej radzą, chociaż nie ma reguły.

33

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:

Umalowane, ubrane w najmodniejsze ciuchy, dla których nauka jest złem koniecznym, a ważniejsze są ciuchy, kosmetyki, chłopcy. Jak myślicie, czy takich nastolatek jest dziś więcej? Czy na ich zachowanie wpływają media, internet, TV? A przy tym słaba wiedza na tematy związane z własnym ciałem.
Wspominam o tym w związku z szokującym wydarzeniem na wycieczce szkolnej, kiedy to 13-letnia dziewczynka przeżyła coś, czego nie powinna zaznać w  tym wieku.

I jak zwykle w takich sytuacjach nikt nic nie wiedział, a jakby wiedział, to przecież jest RODO, i w ogóle.


Niepotrzebnie generalizujesz.

34

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Samba napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Umalowane, ubrane w najmodniejsze ciuchy, dla których nauka jest złem koniecznym, a ważniejsze są ciuchy, kosmetyki, chłopcy. Jak myślicie, czy takich nastolatek jest dziś więcej? Czy na ich zachowanie wpływają media, internet, TV? A przy tym słaba wiedza na tematy związane z własnym ciałem.
Wspominam o tym w związku z szokującym wydarzeniem na wycieczce szkolnej, kiedy to 13-letnia dziewczynka przeżyła coś, czego nie powinna zaznać w  tym wieku.

I jak zwykle w takich sytuacjach nikt nic nie wiedział, a jakby wiedział, to przecież jest RODO, i w ogóle.


Niepotrzebnie generalizujesz.

Co konkretnie generalizuję?

35

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:

E, no, nie o to mi chodziło. Różnice w słownictwie i ubiorze, ogólnym wyglądzie.
To, czego się słuchało, to jedno, a to co się robiło, to drugie. Chodziło mi o to, że były kiedyś takie grzeczne przeboje dla nieco starszych dzieciaków, fakt, nie pamiętam, jestem na etapie przedwojennych filmów, bo lubię starocie staroci  smile
A pamiętasz późniejsze lata, Manson, Tatu? Jednak nie miało to specjalnego wpływu na dzieciaki.


Ok pisze to jako niespełna 40sto latek: nie było inaczej. Wręcz przeciwnie. Swoje pierwsze podboje i doświadczenia damsko-męskie zacząłem mając 10-12 lat. A i tak to ja najczęściej byłem stroną haltującą zapędy większości dziewczyn, które miały "parcie na tarcie" zamiast cieszyć się chwilą i tym co jest.

To nie moja fantazja - po prostu dziewczynki zaczynają dojrzewać odrobinę wcześniej. A że kobieca seksualność jest bardziej skomplikowana, to dodaj dwa do dwóch.

36

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

a gdzie to bylo i kiedy, ja o tym nie slyszalam, moze mi ktos podeslac linka? dzieki

37

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Jack Sparrow napisał/a:

To nie moja fantazja - po prostu dziewczynki zaczynają dojrzewać odrobinę wcześniej. A że kobieca seksualność jest bardziej skomplikowana, to dodaj dwa do dwóch.

Ale ojcem nie zostałeś : )
I kto tu generalizuje?


Gosiawie
https://topnewsy.pl/4943,sochaczew-13-l … sie-dzialo

38

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Świat jest fatalnie ustawiony od wieków. Mówię o zachodnim świecie oczywiście. Wymaga się od facetów. To oni mają zadanie utrzymania rodziny. Mówi się ciągle o kryzysie męskości.
A coś o kryzysie kobiecości? Jak kobiety mają odnaleźć się w obecnej rzeczywistości? Pchnięto sporo odnośnie praw kobiet. Ale na siłę chce się utrzymać stare konwenanse, że głowa rodziny to jednak facet. To on powinien bla bla bla. Kobieta to ma prawo. I jest jak jest. Znaczy jest nijak. Facet żeby cokolwiek znaczyć ma mieć dobrą pracę. A kobieta? Często jest tak jak śpiewa pani Fagata, mieć dużą doopę i szukać frajera z kasą.

39 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2024-05-24 09:00:34)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Legat napisał/a:

Świat jest fatalnie ustawiony od wieków. Mówię o zachodnim świecie oczywiście. Wymaga się od facetów. To oni mają zadanie utrzymania rodziny. Mówi się ciągle o kryzysie męskości.
A coś o kryzysie kobiecości? Jak kobiety mają odnaleźć się w obecnej rzeczywistości? Pchnięto sporo odnośnie praw kobiet. Ale na siłę chce się utrzymać stare konwenanse, że głowa rodziny to jednak facet. To on powinien bla bla bla. Kobieta to ma prawo. I jest jak jest. Znaczy jest nijak. Facet żeby cokolwiek znaczyć ma mieć dobrą pracę. A kobieta? Często jest tak jak śpiewa pani Fagata, mieć dużą doopę i szukać frajera z kasą.

Bywa różnie, bo w miłości jak na wojnie. To przecież mężczyźni chcą  też coś znaczyć. Jakie ma prawa? A słyszałeś  o przemocy w rodzinie u pisowskiego działacza? To, że jej się wydaje, że partner coś znaczy to jedno, a jaki jest w domu, to drugie.

40

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

dzieki Tamiraa

41

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

A tak naprawdę dojrzewamy później niż kiedyś, kiedyś... potem ta krzywa szła a górę, teraz może z lekka opada.
Pół wieku temu też 13 latki zachodziły w ciążę, tylko nie było to głośne z wiadomych względów.

Ale jak już wchodzić w tę rewiry, to nie jest problem, który Tamiraa poruszyłaś.
A bardziej przrażajacym problemem jest współżycie ojca z córką, co gorsza to nie widzi światła dziennego, do tego temat tabu sad

42

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
wieka napisał/a:

Ale jak już wchodzić w tę rewiry, to nie jest problem, który Tamiraa poruszyłaś.
A bardziej przrażajacym problemem jest współżycie ojca z córką, co gorsza to nie widzi światła dziennego, do tego temat tabu sad

Wykluczono w tym przypadku pokrewieństwo.

43

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:
wieka napisał/a:

Ale jak już wchodzić w tę rewiry, to nie jest problem, który Tamiraa poruszyłaś.
A bardziej przrażajacym problemem jest współżycie ojca z córką, co gorsza to nie widzi światła dziennego, do tego temat tabu sad

Wykluczono w tym przypadku pokrewieństwo.

Ja nie miałam tego na myśli,  czytałam tylko początek wątku, więc nie wiedziałam, że to chodzi o jakiś konkretny przykład, tylko tak mi przyszło do głowy, przy okazji.

44

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
wieka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
wieka napisał/a:

Ale jak już wchodzić w tę rewiry, to nie jest problem, który Tamiraa poruszyłaś.
A bardziej przrażajacym problemem jest współżycie ojca z córką, co gorsza to nie widzi światła dziennego, do tego temat tabu sad

Wykluczono w tym przypadku pokrewieństwo.

Ja nie miałam tego na myśli,  czytałam tylko początek wątku, więc nie wiedziałam, że to chodzi o jakiś konkretny przykład, tylko tak mi przyszło do głowy, przy okazji.

Tak, ten temat, o którym wspomniałaś  to ciągle tabu, choć jeśli w przypadku nastoletnich ciąż sprawdzają ewentualne pokrewieństwo, to coś drgnęło.

45

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

w tym wikeu jest duze rozchwianie pomiedzy nastolatkami. ja w tym wikeu jeszcze bawilam sie w chowanego smile, a swoj pierwszy raz przezylam majac 20, a juz wtedy bywaly panny ubierajace sie delikatnie mowiac jak dorosle, uciekajace z domu, zeby wbic na dyskoteke i lataly i podrywaly 19latkow. tylko ze dzis to juz nie sa wyjatki, a wiekszosc 16tek ma wiekszy przebieg seksualny niz ja, mimo ze jestem 2x starsza. poprosto jak wyzej ktos napomnial, inne czasy. nie sadze, ze lepsze, ale tego i tak juz sie nie odwroci.


a i nie twierdze, ze akurat ta nastolatka tak nieskromnie sie zachowywala. pisze ogolnie. jej nie znamy, nie znamy okolicznosci, a nawet to, co pisza media nie musi sie w 100% pokrywac z prawda. im zalezy na klikalnosci, dlatego tak rozdmuchali. mieszkam za granica. nawet o waznych doswiadczeniach zadko cos jest w mediach, a o tej nastolatce wszedzie sie rozpisali.

46 Ostatnio edytowany przez blueangel (2024-05-24 19:13:40)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
wieka napisał/a:

A bardziej przrażajacym problemem jest współżycie ojca z córką, co gorsza to nie widzi światła dziennego, do tego temat tabu sad



a zauwazyliscie, ze w takich przypadkach molestowan, gwaltow, pedofilii  to w 99,99% facet (ojciec), a nie kobiety (matka). faceci to potwory.

47 Ostatnio edytowany przez Samba (2024-05-24 20:59:39)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:
Samba napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Umalowane, ubrane w najmodniejsze ciuchy, dla których nauka jest złem koniecznym, a ważniejsze są ciuchy, kosmetyki, chłopcy. Jak myślicie, czy takich nastolatek jest dziś więcej? Czy na ich zachowanie wpływają media, internet, TV? A przy tym słaba wiedza na tematy związane z własnym ciałem.
Wspominam o tym w związku z szokującym wydarzeniem na wycieczce szkolnej, kiedy to 13-letnia dziewczynka przeżyła coś, czego nie powinna zaznać w  tym wieku.

I jak zwykle w takich sytuacjach nikt nic nie wiedział, a jakby wiedział, to przecież jest RODO, i w ogóle.


Niepotrzebnie generalizujesz.

Co konkretnie generalizuję?


W sumie to nic. Pracuję m.in. z nastolatkami, większość jest ok. Nie każdemu zależy na ciuchach (nie każdego stac nawet na markowe ciuchy), część nawet lubi się uczyć.
Ale, nie powiem, byłam świadkiem gdy troje nastolatków rozmawiało o prestiżu sąsiadów czy nowym samochodzie kupionym przez ojca jednego z nich. Przy czym ciuchy - torebka za ok. 1500 zł u dziewczyny. Czy były zainteresowane tematem warsztatów? Trochę były.

48

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Samba napisał/a:

W sumie to nic. Pracuję m.in. z nastolatkami, większość jest ok. Nie każdemu zależy na ciuchach (nie każdego stac nawet na markowe ciuchy), część nawet lubi się uczyć.
Ale, nie powiem, byłam świadkiem gdy troje nastolatków rozmawiało o prestiżu sąsiadów czy nowym samochodzie kupionym przez ojca jednego z nich. Przy czym ciuchy - torebka za ok. 1500 zł u dziewczyny. Czy były zainteresowane tematem warsztatów? Trochę były.

Najczęściej są zainteresowane same sobą, chociaż nie zawsze.  Wszystko zależy od środowiska, w którym przebywają. Widocznie ta dziewczynka nie mogła liczyć  na głębsze zainteresowanie, przecież była taka zwyczajna.

49

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
blueangel napisał/a:
wieka napisał/a:

A bardziej przrażajacym problemem jest współżycie ojca z córką, co gorsza to nie widzi światła dziennego, do tego temat tabu sad



a zauwazyliscie, ze w takich przypadkach molestowan, gwaltow, pedofilii  to w 99,99% facet (ojciec), a nie kobiety (matka). faceci to potwory.


Medialna prawda. Z tego co ja pamiętam jeszcze z czasów mojej edukacji szkolnej i zajęć i warsztatów jakie mieliśmy w szkole na temat przestrzeni prywatnej, intymności, pierwszych doświadczeń itp, to akurat kobiety molestują częściej, tylko jest to bardziej subtelne pod tytułem mama myjąca penisa 7latkowi, bo przecież musi być czysty pod napletkiem.

50

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:

Najczęściej są zainteresowane same sobą, chociaż nie zawsze.  Wszystko zależy od środowiska, w którym przebywają. Widocznie ta dziewczynka nie mogła liczyć  na głębsze zainteresowanie, przecież była taka zwyczajna.


Z tego co czytałam jej matka pozwalała nocować jej chłopakowi w ich domu... Błąd wychowawczy, głupota matki.
!3 lat to już szósta-siódma klasa podstawówki, no sorry, w jej wieku wiedziałyśmy z koleżankami, z czym je się seks. Tutaj, nie dość ze nieudolne matka z córką, to jeszcze głupie, bez podstawowej wiedzy z biologii, która jest podawana chyba nawet dużo wcześniej, niż w siódmej klasie. Nie czuję się zbulwersowana, w sumie tylko słyszałam o tym, że Polska dorobiła się kolejnej młodocianej matki.

51 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2024-05-25 22:54:36)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Samba napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Najczęściej są zainteresowane same sobą, chociaż nie zawsze.  Wszystko zależy od środowiska, w którym przebywają. Widocznie ta dziewczynka nie mogła liczyć  na głębsze zainteresowanie, przecież była taka zwyczajna.


Z tego co czytałam jej matka pozwalała nocować jej chłopakowi w ich domu... Błąd wychowawczy, głupota matki.
!3 lat to już szósta-siódma klasa podstawówki, no sorry, w jej wieku wiedziałyśmy z koleżankami, z czym je się seks. Tutaj, nie dość ze nieudolne matka z córką, to jeszcze głupie, bez podstawowej wiedzy z biologii, która jest podawana chyba nawet dużo wcześniej, niż w siódmej klasie. Nie czuję się zbulwersowana, w sumie tylko słyszałam o tym, że Polska dorobiła się kolejnej młodocianej matki.

Pozwalała pewnie dla świętego spokoju albo uważała ją już za dorosłą. Co do braku wiedzy z biologii to klęska. Dziewczynki w jej wieku jakąś szczątkową wiedzę powinny już posiadać. Co, jeśli ona pomimo tej wiedzy ulegała wpływom i robiła to, czego od niej wymagano? Nie twierdzę, że tak musiało być, jedynie to jedna z opcji.

52

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:

Co, jeśli ona pomimo tej wiedzy ulegała wpływom i robiła to, czego od niej wymagano? Nie twierdzę, że tak musiało być, jedynie to jedna z opcji.


By tak nie było... Już lepiej głupota i niedopatrzenie, niż tragedia.

53

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:
Samba napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Najczęściej są zainteresowane same sobą, chociaż nie zawsze.  Wszystko zależy od środowiska, w którym przebywają. Widocznie ta dziewczynka nie mogła liczyć  na głębsze zainteresowanie, przecież była taka zwyczajna.


Z tego co czytałam jej matka pozwalała nocować jej chłopakowi w ich domu... Błąd wychowawczy, głupota matki.
!3 lat to już szósta-siódma klasa podstawówki, no sorry, w jej wieku wiedziałyśmy z koleżankami, z czym je się seks. Tutaj, nie dość ze nieudolne matka z córką, to jeszcze głupie, bez podstawowej wiedzy z biologii, która jest podawana chyba nawet dużo wcześniej, niż w siódmej klasie. Nie czuję się zbulwersowana, w sumie tylko słyszałam o tym, że Polska dorobiła się kolejnej młodocianej matki.

Pozwalała pewnie dla świętego spokoju albo uważała ją już za dorosłą. Co do braku wiedzy z biologii to klęska. Dziewczynki w jej wieku jakąś szczątkową wiedzę powinny już posiadać. Co, jeśli ona pomimo tej wiedzy ulegała wpływom i robiła to, czego od niej wymagano? Nie twierdzę, że tak musiało być, jedynie to jedna z opcji.


raczej tak bylo, wiedziala jakie moga byc konsekwencje, tylko olalli to oboje. Myslenie dzieci i tyle.

54

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Tamiraa napisał/a:

Umalowane, ubrane w najmodniejsze ciuchy, dla których nauka jest złem koniecznym, a ważniejsze są ciuchy, kosmetyki, chłopcy. Jak myślicie, czy takich nastolatek jest dziś więcej? Czy na ich zachowanie wpływają media, internet, TV? A przy tym słaba wiedza na tematy związane z własnym ciałem.
Wspominam o tym w związku z szokującym wydarzeniem na wycieczce szkolnej, kiedy to 13-letnia dziewczynka przeżyła coś, czego nie powinna zaznać w  tym wieku.

I jak zwykle w takich sytuacjach nikt nic nie wiedział, a jakby wiedział, to przecież jest RODO, i w ogóle.

Takich nastolatek zawsze była pewna grupa.
W wieku 13 lat spora część dziewcząt jest już biologicznie kobietami ( mają miesiączkę) i odzywa się naturalny pociąg fizyczny do płci przeciwnej bo instynkt zachowania gatunku robi swoje.
By zwrócić na siebie uwagę chłopców/mężczyzn kobiety stosują różne sposoby, dlatego zaczynają się malować czy ubierać tak, aby ich przyciągnąć.
Nauka dla młodej kobiety jest ważna, niemniej dobre relacje z płcią przeciwną są równie ważne. Nie przekreślajmy tej jakże ważnej części naszych potrzeb tylko starajmy się ją ustawić w odpowiednim szeregu. Wychowywanie dziewczynki z nastawieniem tylko na rozwój intelektualny czyni z nich emocjonalne kaleki. To nie jest tak, że dziewczynka przez 17-18 lat będzie  nastawiona wyłącznie na naukę, więc  sprawy relacji z innymi zostaną wyeliminowane, aby nie przeszkadzały w zdobywaniu wykształcenia, a po uzyskaniu dyplomy nagle zarzuci naukę i będzie doskonale funkcjonować w społeczeństwie jako partnerka mężczyzny. No nie będzie, bo funkcjonowania w takich relacjach też się trzeba uczyć latami .
To co się teraz dzieje z młodymi ludźmi, ich samotność, niemożność znalezienia partnera/partnerki i brak umiejętności budowania oraz utrzymania dłuższych relacji,  to jest właśnie efekt krótkowzroczności i rozwijania się od  latach nastoletnich wyłącznie w kierunku zdobywania wiedzy pod kątem przyszłej pracy i możliwości finansowych. Dlatego są dobrzy w tym, czego się uczyli i do czego się przygotowywali, natomiast nie mają/ nie potrafią tego, czego się nie nauczyli, tego co zostało zaniedbane

55 Ostatnio edytowany przez rossanka (2024-05-27 18:03:26)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Agnes76 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Umalowane, ubrane w najmodniejsze ciuchy, dla których nauka jest złem koniecznym, a ważniejsze są ciuchy, kosmetyki, chłopcy. Jak myślicie, czy takich nastolatek jest dziś więcej? Czy na ich zachowanie wpływają media, internet, TV? A przy tym słaba wiedza na tematy związane z własnym ciałem.
Wspominam o tym w związku z szokującym wydarzeniem na wycieczce szkolnej, kiedy to 13-letnia dziewczynka przeżyła coś, czego nie powinna zaznać w  tym wieku.

I jak zwykle w takich sytuacjach nikt nic nie wiedział, a jakby wiedział, to przecież jest RODO, i w ogóle.

Takich nastolatek zawsze była pewna grupa.
W wieku 13 lat spora część dziewcząt jest już biologicznie kobietami ( mają miesiączkę) i odzywa się naturalny pociąg fizyczny do płci przeciwnej bo instynkt zachowania gatunku robi swoje.
By zwrócić na siebie uwagę chłopców/mężczyzn kobiety stosują różne sposoby, dlatego zaczynają się malować czy ubierać tak, aby ich przyciągnąć.
Nauka dla młodej kobiety jest ważna, niemniej dobre relacje z płcią przeciwną są równie ważne. Nie przekreślajmy tej jakże ważnej części naszych potrzeb tylko starajmy się ją ustawić w odpowiednim szeregu. Wychowywanie dziewczynki z nastawieniem tylko na rozwój intelektualny czyni z nich emocjonalne kaleki. To nie jest tak, że dziewczynka przez 17-18 lat będzie  nastawiona wyłącznie na naukę, więc  sprawy relacji z innymi zostaną wyeliminowane, aby nie przeszkadzały w zdobywaniu wykształcenia, a po uzyskaniu dyplomy nagle zarzuci naukę i będzie doskonale funkcjonować w społeczeństwie jako partnerka mężczyzny. No nie będzie, bo funkcjonowania w takich relacjach też się trzeba uczyć latami .
To co się teraz dzieje z młodymi ludźmi, ich samotność, niemożność znalezienia partnera/partnerki i brak umiejętności budowania oraz utrzymania dłuższych relacji,  to jest właśnie efekt krótkowzroczności i rozwijania się od  latach nastoletnich wyłącznie w kierunku zdobywania wiedzy pod kątem przyszłej pracy i możliwości finansowych. Dlatego są dobrzy w tym, czego się uczyli i do czego się przygotowywali, natomiast nie mają/ nie potrafią tego, czego się nie nauczyli, tego co zostało zaniedbane

W zasadzie, powinni sobie więc dać spokój ze związkami i skupić się na pracy. Specjalnie pisze na pracy, nie na karierze, bo karierę to ma może jakieś 1%społeczeństwa aktorstwo, modeling, jacyś sławni pisarze, politycy, celebryci, muzycy, piosenkarze, sportowcy-na skalę kraju czy świata. Skończenie studiów czy praca w korpo to nie kariera tylko praca.

A 13 latki-tak, dziś przez ubiór i makijaż wyglądają "starzej" niż 13 latki w latach 90 tych. Zastanawiam się, czy granica się będzie przesuwała i za 20 lat będziemy mieli 8 latki z makijażem, gołymi brzuchami i w stringach :(
Poza tym wiek miesiączki też się obniża. Zdarzają się już miesiączkujące trzecioklasistki, czyli 10latki, lub młodsze.

56

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
rossanka napisał/a:

W zasadzie, powinni sobie więc dać spokój ze związkami i skupić się na pracy. Specjalnie pisze na pracy, nie na karierze, bo karierę to ma może jakieś 1%społeczeństwa aktorstwo, modeling, jacyś sławni pisarze, politycy, celebryci, muzycy, piosenkarze, sportowcy-na skalę kraju czy świata. Skończenie studiów czy praca w korpo to nie kariera tylko praca.

A 13 latki-tak, dziś przez ubiór i makijaż wyglądają "starzej" niż 13 latki w latach 90 tych. Zastanawiam się, czy granica się będzie przesuwała i za 20 lat będziemy mieli 8 latki z makijażem, gołymi brzuchami i w stringach sad
Poza tym wiek miesiączki też się obniża. Zdarzają się już miesiączkujące trzecioklasistki, czyli 10latki, lub młodsze.

Trudno jest wyeliminować z życia tak ważną część jaką jest związek i rodzina. Bo życie samemu nie jest ani łatwe ani satysfakcjonujące. Wtedy zaczynają się różne terapie i szukanie sposobu jak te umiejętności społeczne osiągnąć. Bo każdy chce kochać i być kochanym smile

57

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Agnes76 napisał/a:
rossanka napisał/a:

W zasadzie, powinni sobie więc dać spokój ze związkami i skupić się na pracy. Specjalnie pisze na pracy, nie na karierze, bo karierę to ma może jakieś 1%społeczeństwa aktorstwo, modeling, jacyś sławni pisarze, politycy, celebryci, muzycy, piosenkarze, sportowcy-na skalę kraju czy świata. Skończenie studiów czy praca w korpo to nie kariera tylko praca.

A 13 latki-tak, dziś przez ubiór i makijaż wyglądają "starzej" niż 13 latki w latach 90 tych. Zastanawiam się, czy granica się będzie przesuwała i za 20 lat będziemy mieli 8 latki z makijażem, gołymi brzuchami i w stringach sad
Poza tym wiek miesiączki też się obniża. Zdarzają się już miesiączkujące trzecioklasistki, czyli 10latki, lub młodsze.

Trudno jest wyeliminować z życia tak ważną część jaką jest związek i rodzina. Bo życie samemu nie jest ani łatwe ani satysfakcjonujące. Wtedy zaczynają się różne terapie i szukanie sposobu jak te umiejętności społeczne osiągnąć. Bo każdy chce kochać i być kochanym smile

Powinni nauczyć się żyć szczęśliwie sami ze sobą bo partner nie da im szczęścia.

58

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
rossanka napisał/a:
Agnes76 napisał/a:
rossanka napisał/a:

W zasadzie, powinni sobie więc dać spokój ze związkami i skupić się na pracy. Specjalnie pisze na pracy, nie na karierze, bo karierę to ma może jakieś 1%społeczeństwa aktorstwo, modeling, jacyś sławni pisarze, politycy, celebryci, muzycy, piosenkarze, sportowcy-na skalę kraju czy świata. Skończenie studiów czy praca w korpo to nie kariera tylko praca.

A 13 latki-tak, dziś przez ubiór i makijaż wyglądają "starzej" niż 13 latki w latach 90 tych. Zastanawiam się, czy granica się będzie przesuwała i za 20 lat będziemy mieli 8 latki z makijażem, gołymi brzuchami i w stringach sad
Poza tym wiek miesiączki też się obniża. Zdarzają się już miesiączkujące trzecioklasistki, czyli 10latki, lub młodsze.

Trudno jest wyeliminować z życia tak ważną część jaką jest związek i rodzina. Bo życie samemu nie jest ani łatwe ani satysfakcjonujące. Wtedy zaczynają się różne terapie i szukanie sposobu jak te umiejętności społeczne osiągnąć. Bo każdy chce kochać i być kochanym smile

Powinni nauczyć się żyć szczęśliwie sami ze sobą bo partner nie da im szczęścia.

Jeśli ktoś potrafi być szczęśliwy sam ze sobą to wielki plus. Taka umiejętność zupełnie nie przeszkadza  by wejść w związek jeśli się tego potrzebuje.
Ludzie szczęśliwi sami ze sobą budują zdrowsze relacje, bo lepiej wybierają, nie czując desperacji, ponadto nie obciążają partnera/partnerki odpowiedzialnością za swoje zadowolenie z życia.Jeśli spotkają odpowiednią osobę to zbudują z nią relację. Jeśli takiej nie spotkają będą żyć czerpiąc z życia tyle zadowolenia, ile potrafią.
Osoby zadowolone z życia są bardzo poszukiwane do związków, bo potrafią do nich wnieść własną radość.
Jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz przeciwnie, to sprzyja związkowi.

59

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Agnes76 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Trudno jest wyeliminować z życia tak ważną część jaką jest związek i rodzina. Bo życie samemu nie jest ani łatwe ani satysfakcjonujące. Wtedy zaczynają się różne terapie i szukanie sposobu jak te umiejętności społeczne osiągnąć. Bo każdy chce kochać i być kochanym smile

Powinni nauczyć się żyć szczęśliwie sami ze sobą bo partner nie da im szczęścia.

Jeśli ktoś potrafi być szczęśliwy sam ze sobą to wielki plus. Taka umiejętność zupełnie nie przeszkadza  by wejść w związek jeśli się tego potrzebuje.
Ludzie szczęśliwi sami ze sobą budują zdrowsze relacje, bo lepiej wybierają, nie czując desperacji, ponadto nie obciążają partnera/partnerki odpowiedzialnością za swoje zadowolenie z życia.Jeśli spotkają odpowiednią osobę to zbudują z nią relację. Jeśli takiej nie spotkają będą żyć czerpiąc z życia tyle zadowolenia, ile potrafią.
Osoby zadowolone z życia są bardzo poszukiwane do związków, bo potrafią do nich wnieść własną radość.
Jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz przeciwnie, to sprzyja związkowi.

Albo inaczej, jak sa tak szczesliwi sami ze sbą, to niech żyja sami ze sobą.

Reszta kobiet i mężczyzn zas, ktora chce żyć z kims a nie sama, niechc sie łączy w pary.
A nie, ze osoba szaczesliwa sama ze soba, której nie zależy na związku  zabiera z rynku matrymonialnego kolejną osobę.

Jak jej jest dobrze samej i nie szuka relacji i nie zależy jej na związku, niech nie wchodzi w związek bo co to zmienia w jej sytuacji?

60 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2024-05-27 20:20:05)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
Agnes76 napisał/a:
rossanka napisał/a:
Agnes76 napisał/a:

Trudno jest wyeliminować z życia tak ważną część jaką jest związek i rodzina. Bo życie samemu nie jest ani łatwe ani satysfakcjonujące. Wtedy zaczynają się różne terapie i szukanie sposobu jak te umiejętności społeczne osiągnąć. Bo każdy chce kochać i być kochanym smile

Powinni nauczyć się żyć szczęśliwie sami ze sobą bo partner nie da im szczęścia.

Jeśli ktoś potrafi być szczęśliwy sam ze sobą to wielki plus. Taka umiejętność zupełnie nie przeszkadza  by wejść w związek jeśli się tego potrzebuje.
Ludzie szczęśliwi sami ze sobą budują zdrowsze relacje, bo lepiej wybierają, nie czując desperacji, ponadto nie obciążają partnera/partnerki odpowiedzialnością za swoje zadowolenie z życia.Jeśli spotkają odpowiednią osobę to zbudują z nią relację. Jeśli takiej nie spotkają będą żyć czerpiąc z życia tyle zadowolenia, ile potrafią.
Osoby zadowolone z życia są bardzo poszukiwane do związków, bo potrafią do nich wnieść własną radość.
Jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz przeciwnie, to sprzyja związkowi.


Świetnie napisane. Kwintesencja problemu.


rossanka napisał/a:

Albo inaczej, jak sa tak szczesliwi sami ze sbą, to niech żyja sami ze sobą.

Reszta kobiet i mężczyzn zas, ktora chce żyć z kims a nie sama, niechc sie łączy w pary.
A nie, ze osoba szaczesliwa sama ze soba, której nie zależy na związku  zabiera z rynku matrymonialnego kolejną osobę.

(...)


A dlaczego osoba szczęśliwa niby "zabiera" kolejną osobę z rynku matrymonialnego? Może taka kolejna osoba z rynku matrymonialnego WYBIERA tę która do tej pory żyła samotnie i szczęśliwie, woli być z taką osobą niż z osobą nieszczęśliwą. Czyli działa to na takiej zasadzie jak napisała powyżej Agnes76 - osoby szczęśliwe przyciągają do siebie inne osoby. Radość, optymizm życia, samodzielność są cechami obiecującymi satysfakcjonujący a nie toksyczny związek.

61 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2024-05-29 08:50:00)

Odp: 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?
KoralinaJones napisał/a:
Agnes76 napisał/a:
rossanka napisał/a:

Powinni nauczyć się żyć szczęśliwie sami ze sobą bo partner nie da im szczęścia.

Jeśli ktoś potrafi być szczęśliwy sam ze sobą to wielki plus. Taka umiejętność zupełnie nie przeszkadza  by wejść w związek jeśli się tego potrzebuje.
Ludzie szczęśliwi sami ze sobą budują zdrowsze relacje, bo lepiej wybierają, nie czując desperacji, ponadto nie obciążają partnera/partnerki odpowiedzialnością za swoje zadowolenie z życia.Jeśli spotkają odpowiednią osobę to zbudują z nią relację. Jeśli takiej nie spotkają będą żyć czerpiąc z życia tyle zadowolenia, ile potrafią.
Osoby zadowolone z życia są bardzo poszukiwane do związków, bo potrafią do nich wnieść własną radość.
Jedno nie wyklucza drugiego, a wręcz przeciwnie, to sprzyja związkowi.


Świetnie napisane. Kwintesencja problemu.

rossanka napisał/a:

Albo inaczej, jak sa tak szczesliwi sami ze sbą, to niech żyja sami ze sobą.

Reszta kobiet i mężczyzn zas, ktora chce żyć z kims a nie sama, niechc sie łączy w pary.
A nie, ze osoba szaczesliwa sama ze soba, której nie zależy na związku  zabiera z rynku matrymonialnego kolejną osobę.

(...)


A dlaczego osoba szczęśliwa niby "zabiera" kolejną osobę z rynku matrymonialnego? Może taka kolejna osoba z rynku matrymonialnego WYBIERA tę która do tej pory żyła samotnie i szczęśliwie, woli być z taką osobą niż z osobą nieszczęśliwą. Czyli działa to na takiej zasadzie jak napisała powyżej Agnes76 - osoby szczęśliwe przyciągają do siebie inne osoby. Radość, optymizm życia, samodzielność są cechami obiecującymi satysfakcjonujący a nie toksyczny związek.

Gdyby to było takie proste i zerojedynkowe, mielibyśmy same szczęśliwe i idealne rodziny.
Nikt nic nie zabiera z rynku, bo przecież każdy ma swój rozum i wolną wolę  smile

Posty [ 61 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » 13-latki, wczoraj jeszcze dzieci, a dziś już dorosłe?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024