Agresywny pies PRAWNIK - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Agresywny pies PRAWNIK

Spotkała mnie przykra sytuacja. Idąc chodnikiem naprzeciw mnie wybiegł agresywny pies. Warcząc się na mnie rzucał. Chciał ugryźć moją nogę, ale w porę odskakiwałem w tył.
Pies wykonał 5 prób ugryzienia. Udało się mi wyjść bez szwanku tylko z powodu przytomności umysłu. Dodam, że pies nosił obrożę. Nie był bezpański. Zastanawia mnie co byłoby gdyby:

a) pies ugryzłby do krwi, co w takiej sytuacji? Powiedzmy po zadaniu obrażeń by uciekł. Do kogo wtedy się zgłosić?

b) pies wbiłby kły w nogę i automatycznie w wyniku bólu druga noga potraktowałaby psa z czuba. Zwierzę by ucierpiało, czy w takim przypadku groziłby jakiś paragraf człowiekowi broniącemu się?

c) pies próbowałby ugryźć, ale ofiara robiłaby skuteczne uniki. Po 5 nieudanej próbie pies by się nie poddał i rzucił kolejny raz. Tym razem jednak zaatakowany człowiek zamiast uniku obrałby strategię "najlepszą obroną jest atak" i posłałby agresywnemu psu buta między oczy. Czy w takiej sytuacji grozi odpowiedzialność karna?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Agresywny pies PRAWNIK

Jeśli to możliwe powinieneś ustalić właściciela  i zgłosić fakt na policji.

Nie można być agresywnym w stosunku do psa, bo to przynosi odwrotny efekt, ponoć najlepiej przykucnąć i schować głowę między nogi... Ale dobrze się mówi.
Z takim psem nie wygrasz, więc nie obawiaj się, że mu zrobisz krzywdę.

3

Odp: Agresywny pies PRAWNIK
wieka napisał/a:

Jeśli to możliwe powinieneś ustalić właściciela  i zgłosić fakt na policji.

Nie można być agresywnym w stosunku do psa, bo to przynosi odwrotny efekt, ponoć najlepiej przykucnąć i schować głowę między nogi...

Dokładnie. Mnie się udało stanąć w miejscu i powoli się wycofać, bo nie gryzły tylko szczekały. Na pewno w razie ataku psa należy osłaniać newralgiczne miejsca.
Na miejscu autora zawiadomiłabym służby.
O paragrafach nie słyszałam, ale wiem, ze atakujące psy bywają potem usypiane.

4

Odp: Agresywny pies PRAWNIK

Moim zdaniem jezeli pies kogos atakuje, a wlasciciel nie reaguje albo go nie ma plus jest ryzyko zagryzienia czytaj smierci to owszem kazdy ma pelne prawo w obronie zaatakowac zwierze i zadnego kodeksu na to byc nie powinno. Przeciez nikt nie bedzie stal bezczynnie i sie pozwalal zagryzac piesowii,bo inaczej trafi za kratki

5

Odp: Agresywny pies PRAWNIK
JuliaUK33 napisał/a:

Moim zdaniem jezeli pies kogos atakuje, a wlasciciel nie reaguje albo go nie ma plus jest ryzyko zagryzienia czytaj smierci to owszem kazdy ma pelne prawo w obronie zaatakowac zwierze i zadnego kodeksu na to byc nie powinno. Przeciez nikt nie bedzie stal bezczynnie i sie pozwalal zagryzac piesowii,bo inaczej trafi za kratki

Z dużym agresywnym psem człowiek raczej nie ma szans.

6

Odp: Agresywny pies PRAWNIK

A to nie chodzi o to, że ten pies się wabi PRAWNIK? big_smile

7

Odp: Agresywny pies PRAWNIK
KoralinaJones napisał/a:

A to nie chodzi o to, że ten pies się wabi PRAWNIK? big_smile

Niemożliwe, nosił obrożę cool

8

Odp: Agresywny pies PRAWNIK
Tamiraa napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Moim zdaniem jezeli pies kogos atakuje, a wlasciciel nie reaguje albo go nie ma plus jest ryzyko zagryzienia czytaj smierci to owszem kazdy ma pelne prawo w obronie zaatakowac zwierze i zadnego kodeksu na to byc nie powinno. Przeciez nikt nie bedzie stal bezczynnie i sie pozwalal zagryzac piesowii,bo inaczej trafi za kratki

Z dużym agresywnym psem człowiek raczej nie ma szans.

Czasami ma. Ja widzialam raz na necie jak pies sie rzucil na dziecko, a kot skoczyl na jego tyl i wbil mu w doopa pazury to pies zawyl i spierdzielil w podskokach. Chyba 20 x to ogladalam i ryczalam ze smiechu.

9

Odp: Agresywny pies PRAWNIK

Nie jestem prawnikiem, ale miewaliśmy z mężem do czynienia z nagabującymi psami w parku, gdy spacerowaliśmy ze swoim kotem na smyczy. Mąż stwierdził, że zacznie nosić gaz pieprzowy. I nosi. Trudno, niech właściciel psa pilnuje (piszę o parku w dużym mieście, gdzie nie powinno się zwalniać psów ze smyczy).

10 Ostatnio edytowany przez racja (2024-05-20 19:58:03)

Odp: Agresywny pies PRAWNIK

Raz mojego kolegę gonił pies. Jechał na rowerze. Do tej pory pamiętam jak z buta mu w ryło strzelił. Eh.
Ja nie bije zwierząt ale w obronie własnej można się bronić. A mój za to agresor wokalny a nie ugryzie. Ale może by się rozumu nauczył. Choć pilnowany.

11

Odp: Agresywny pies PRAWNIK
Samba napisał/a:

Nie jestem prawnikiem, ale miewaliśmy z mężem do czynienia z nagabującymi psami w parku, gdy spacerowaliśmy ze swoim kotem na smyczy. Mąż stwierdził, że zacznie nosić gaz pieprzowy. I nosi. Trudno, niech właściciel psa pilnuje (piszę o parku w dużym mieście, gdzie nie powinno się zwalniać psów ze smyczy).

Jak bedzie inny kierunek wiatru jak ten gaz rozpylicie to pies sie poryczy ze smiechu

12

Odp: Agresywny pies PRAWNIK
JuliaUK33 napisał/a:
Samba napisał/a:

Nie jestem prawnikiem, ale miewaliśmy z mężem do czynienia z nagabującymi psami w parku, gdy spacerowaliśmy ze swoim kotem na smyczy. Mąż stwierdził, że zacznie nosić gaz pieprzowy. I nosi. Trudno, niech właściciel psa pilnuje (piszę o parku w dużym mieście, gdzie nie powinno się zwalniać psów ze smyczy).

Jak bedzie inny kierunek wiatru jak ten gaz rozpylicie to pies sie poryczy ze smiechu

Och, inteligentni ludzie biorą poprawkę na wiatr, a głupi się tylko śmieją...
Poza tym przy dużym wietrze z kotem nikt nie wychodzi.

13

Odp: Agresywny pies PRAWNIK
Samba napisał/a:

Nie jestem prawnikiem, ale miewaliśmy z mężem do czynienia z nagabującymi psami w parku, gdy spacerowaliśmy ze swoim kotem na smyczy. Mąż stwierdził, że zacznie nosić gaz pieprzowy. I nosi. Trudno, niech właściciel psa pilnuje (piszę o parku w dużym mieście, gdzie nie powinno się zwalniać psów ze smyczy).


Z tą smyczą to zależy od lokalnej gminy, bo to gmina ustala przepisy w tym aspekcie. Np w Warszawie nie ma obowiązku smyczy. Jest obowiązek sprawowania kontroli (pokłosie smyczy automatycznych, które nie są żadną kontrolą).

Nie ma natomiast praw odnośnie wyprowadzania kota. Jeśli idziecie z kotem do parku, gdzie zwyczajowo chodzą psiarze, to w razie jakiejś przykrej sytuacji to wy dostaniecie po łapkach.

Są takie rzeczy jak ultradźwiękowe odstraszacze. Są mega skuteczne, a przy tym bezpieczne i bezproblemowe.



Co do autora i pytania - człowiek ma prawo do obrony własnej. Więc kopnięcie psa, który atakuje nie jest żadnym wykroczeniem, o ile pies faktycznie atakuje, a nie jedynie stoi i szczeka. Poza tym nie ma nic głupszego niż chowanie głowy czy jakieś inne dziwaczne wymysły. Bicie też nie jest rozwiązaniem. Jedyną skuteczną metodą jest przyduszenie psa, najlepiej do utraty przytomności (należy psa puścić jak tylko poczucie się jego rozluźnienie). Niektóre rasy psów jak złapią, to zwyczajowo nie puszczają. Można je okładać młotkiem, a i tak nie puści, będzie się zaciskał jeszcze mocniej. Próby kopnięcia czy uderzenia mogą jedynie zaognić konflikt. Psa na glebę, przycisnąć ciężarem ciała i starać się przydusić/zdominować aż się rozluźni i puści. Czasem to może potrwać, ale to jedyne skuteczne działanie, które nie prowadzi do eskalacji agresji.

W związku z tym, że to lokalne przepisy gminne/miejskie zajmują się regulacją prawną aspektu wyprowadzania psa i sprawowania nad nim kontroli, to takie wypadki zgłasza się straży miejskiej.

Co do pytania o atak na psa, który jedynie szczeka: jakakolwiek czynność wobec psa przed jego ugryzieniem może zostać uznana za bezprawny atak na zwierzę.

Jeśli pies dziabnął i zwiał - zgłasza się to Straży Miejskiej, bo będą potrzebne zastrzyki przeciwtężcowe i prawdopodobnie również przeciw wściekliźnie.

14

Odp: Agresywny pies PRAWNIK
Jack Sparrow napisał/a:
Samba napisał/a:

Nie jestem prawnikiem, ale miewaliśmy z mężem do czynienia z nagabującymi psami w parku, gdy spacerowaliśmy ze swoim kotem na smyczy. Mąż stwierdził, że zacznie nosić gaz pieprzowy. I nosi. Trudno, niech właściciel psa pilnuje (piszę o parku w dużym mieście, gdzie nie powinno się zwalniać psów ze smyczy).


Z tą smyczą to zależy od lokalnej gminy, bo to gmina ustala przepisy w tym aspekcie. Np w Warszawie nie ma obowiązku smyczy. Jest obowiązek sprawowania kontroli (pokłosie smyczy automatycznych, które nie są żadną kontrolą).

Nie ma natomiast praw odnośnie wyprowadzania kota. Jeśli idziecie z kotem do parku, gdzie zwyczajowo chodzą psiarze, to w razie jakiejś przykrej sytuacji to wy dostaniecie po łapkach.

Są takie rzeczy jak ultradźwiękowe odstraszacze. Są mega skuteczne, a przy tym bezpieczne i bezproblemowe.

Dzięki za info o odstraszaczach. W naszym parku jest zakaz spuszczania psów ze smyczy, mimo że to Warszawa. Nie ma również tego parku w spisie tzw. wybiegów dla psów. Sprawowanie kontroli tłumaczy się też znajomosci charakteru psa - w przypadku większości psów, czyli kundli, jest to niemożliwe.

15

Odp: Agresywny pies PRAWNIK
Samba napisał/a:

W naszym parku jest zakaz spuszczania psów ze smyczy, mimo że to Warszawa.


Jest bezprawny. Na 99% postawiony nielegalnie lub jest pozostałością po poprzednich przepisach i tylko zapomnieli go zdjąć. Albo mylisz park z lasem miejskim. Są bodaj dwa takie w Warszawie, gdzie jest zakaz spuszczania psa ze smyczy: jeden na Kole, a drugi bodaj na Bródnie. Są jeszcze jakieś pojedyncze ostoje leśne czy tam przyrodnicze.


Nie ma również tego parku w spisie tzw. wybiegów dla psów.

Nie musi być. Wybiegi dla psów to osobna kategoria.


Sprawowanie kontroli tłumaczy się też znajomosci charakteru psa - w przypadku większości psów, czyli kundli, jest to niemożliwe.

Nope. Fakt bycia "kundlem" nie ma absolutnie żadnego znaczenia. Kwestia sprawowania kontroli jest idealnym zapisem. Bo niweluje to właśnie przypadki, że pies się zerwał ze smyczy, albo że smycz była za długa itp debilne tłumaczenia, bo w tym wypadku fakt bycia na smyczy nie ma znaczenia i nie jest okolicznością łagodzącą. Sprawowanie kontroli nad psem nie ma żadnego związku ze znajomością zachowania psa. Taki "pstryczek" prawny.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024