Asertywność VS brutalny kolega - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Asertywność VS brutalny kolega

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez myMarynarka (2024-05-15 11:16:38)

Temat: Asertywność VS brutalny kolega

Hej, zwracam się do was z prośbą o opinię. Mam 20lat i olbrzymi mętlik w głowie. Nie wiem co myśleć o moim wydawać by się mogło, najlepszym koledze, którego znam od wczesnej podstawówki.

W moim odczuciu jego zachowanie jest niedopuszczalne, wręcz karygodne. Ale być może jestem przewrażliwiony i chybię z osądem.

Kolega co jakiś czas zalewa mnie przykrymi słowami. Np w trakcie rozmowy o maturze, wtrącał "i tak oblejesz".

Będąc u mnie w pokoju przekręcał głośniki z muzyką na maxa. Gdy ściszyłem upominając, że dookoła są sąsiedzi i ja sam nie przepadam za hałasem, odparł "ale co mnie to obchodzi, ja lubię głośną muzę, ja tak chcę i już", po czym podgłośnił. Gdy zareagowałem wyłączeniem sprzętu, kolega burknął "co ty myślisz, że jesteś jakiś samiec alfa?" i rozkręcił głośniki.

Dodam, że będąc u kolegi, nie zauważyłem by ów przekroczył zachowawczy poziom dźwięku wydobywającego się z głośników.

Bohater tematu ostatnio rozpowiedział wspólnym znajomym plotki na mój temat. Rzekomo grzebałem w jego laptopie i do tego nie byłem gościnny.

Zacznijmy od tego, że kolega nigdy nie pozwala mi korzystać ze swojego komputera. Ani razu nie grałem na jego kompie, a mu na moim w pełni pozwalałem. Zresztą tak samo grał na mojej konsoli.

Któregoś razu siedząc przy jego biurku zapytał czy wiem jak ustawić widoczność ukrytych plików. Udostępnił mi myszkę przyglądając się wszystkim moim ruchom. Gdy poprosił abym wszedł do folderu przyjmijmy o nazwie "A", ja przez przypadek I TO NA JEGO OCZACH wszedłem w "Y" i od razu cofnąłem do poprzedniego katalogu. Dla niego było to grzebanie w komputerze.

Dodam, że gdy opuszcza swój pokój zjeść obiad blokuje komputer, tak żeby dalej korzystać trzeba wpisać hasło. Dla porównania gdy był u mnie, a musiałem skorzystać z toalety, czy coś zjeść, nie uniemożliwiałem mu zabawy z laptopem. Nawet po tym gdy któregoś razu nakryłem go na szperaniu po moim twardym dysku. Złapałem go na gorącym uczynku gdy przeglądał katalog moje dokumenty.

Zawsze pozwalałem mu grać na konsoli, a gdy włączałem grę na 2 osoby, aktywowałem drugiego pada (bardziej zużytego), bo nowym zawsze ja grałem. Kolega rozpowiedział, że jestem chamem dając gościom grać gorszym padem, bo jako gospodarz sam powinienem go używać.
Przypomnę, że kumpel na swoim komputerze ani razu nie pozwolił mi zagrać, zawsze patrzyłem z boku jak on sterował postacią.

W związku z tym zastanawiam się czy mogę mu zakomunikować w ten oto sposób:

słuchaj, w żadnym razie nigdy nie grzebałem na twoim komputerze, raz na twoich oczach przez pomyłkę wszedłem do innego katalogu, ale natychmiast wyszedłem. Nigdy nie przeglądałem zwartości twojego dysku, zresztą nie pozwalasz mi korzystać ze swojego komputera, masz zablokowane hasłem, więc o jakim grzebaniu mowa? Dodam, że już raz przyłapałem ciebie na zaglądaniu w moje pliki.

to prawda, że gościom daję bardziej zużyty kontroler, a sam gram na nowym. Nie widzę w tym nic niestosownego, w przeciwieństwie do twojego postępowania, bo przypomnę, ty nigdy nie pozwalasz mi pograć u siebie, a na moim laptopie i konsoli grałeś.

Czy te słowa są ok, czy zbyt ostre?

Uprzejmie proszę o rady.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Asertywność VS brutalny kolega

Udawaj, ze sie tym nie przejmujesz,a jak uslyszysz glosna muzyke to nawet zacznij tanczyc, spiewac i dobrze sie bawic. Na plotki z usmiechem na twarzy odpowiadaj ludziom "naprawde moj kolega interesuje sie moim zyciem no to super historie wymyslil ". On to robi po to,zeby Ciebie wkurzyc.  Zeby z nim wygrac musisz mu pokazac, ze Ciebie nie da sie zdenerwowac, a wrecz przeciwnie. Jeszcze dojdzie do tego,ze sam wypierdzieli glosniki przez okno jak dostanie wscieklizny, ze nic Ciebie nie denerwuje

3

Odp: Asertywność VS brutalny kolega

Byc moze powodem jego zachowania jest jakas zawisc do ciebie, moze cos sie wczesniej wydarzylo, co ci umknelo. Moze jakas wspolna ZNAJOMA.

Moze jesli przyjdzie co do czego to mu to powiedz, jesli znow bedzie niemily, wscibski i bedzie plotkowal o tobie.

4

Odp: Asertywność VS brutalny kolega

Zbyt ostre? Jaja sobie robisz? Przeciez po nim taki tekst splynie jak po kaczce. On jest chamem, ale ty pierdola, ktorej mozna wejsc na glowe i jeszcze ci podziekuje.


Po co ci taki kolega? I wychoduj sobie jaja, bo je gdzies zgubiles. Ludzie beda toba pomiatac, jesli na to bedziesz pozwalal.

5

Odp: Asertywność VS brutalny kolega

Toksycznych ludzi usuwa się ze swojego życia ale to pewnie zrozumiesz z czasem.

6

Odp: Asertywność VS brutalny kolega

Zerwij kontakt z tym "kolegą", który ewidentnie czerpie satysfakcję z upokarzania Cię, zaniżania Twojej wartości i wyśmiewania. To, że znacie się od lat do niczego nie zobowiązuje, skoro jest toksykiem pozbywasz się go i tyle. Nie tłumacz mu niczego, po prostu zerwij wszelki kontakt, a na ew. zaczepki czy pomówienia nie reaguj. Niech znajdzie sobie innego "chłopca do kopania".

7

Odp: Asertywność VS brutalny kolega
myMarynarka napisał/a:

Czy te słowa są ok, czy zbyt ostre?

Uprzejmie proszę o rady.


Za łagodnie. Po prostu powiedz mu, że już nie jest mile widziany w twoim domu.

8

Odp: Asertywność VS brutalny kolega

Zerwać kontakt, takich przyjaciół w życiu trzeba się pozbyć.
Powoli wymigać się od spotkań, nie odpisywać za szybko, nie proponować wyjść i nie zapraszać do domu

9

Odp: Asertywność VS brutalny kolega
szeptem napisał/a:

Zerwij kontakt z tym "kolegą", który ewidentnie czerpie satysfakcję z upokarzania Cię, zaniżania Twojej wartości i wyśmiewania. To, że znacie się od lat do niczego nie zobowiązuje, skoro jest toksykiem pozbywasz się go i tyle. Nie tłumacz mu niczego, po prostu zerwij wszelki kontakt, a na ew. zaczepki czy pomówienia nie reaguj. Niech znajdzie sobie innego "chłopca do kopania".

Po przeczytaniu pierwszego posta miałam zamiar napisać coś mniej więcej w tym tonie, ale skoro zostało już napisane, to pozwolę sobie jedynie się pod tym podpisać.

Generalnie zastanawiam się, co takiego powoduje, że nadal się z tym burakiem kumplujesz?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Asertywność VS brutalny kolega

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024