netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czerwona lampka

30 odpowiedzi2 206 wyświetleńzałożony przez Krystian95, 25.01.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: Czerwona lampka

Witam i z góry mówię, że nie za bardzo wiem dlaczego tutaj proszę o pomoc, ale zwyczajnie nie mam kogo. Jestem zaręczony z dziewczyną lat 26 ja 28. Od roku zaręczeni, mieszkamy ze sobą znacznie dłużej. Ostatnio miałem mały wypadek i nie było seksu zbytnio w naszym życiu, przez ostatnie pół roku dosłownie raz na dwa tygodnie. Narzeczona nagle wyszła z pomysłem, że zrobi sobie zabieg wkładki i będzie można się kochać bez martwienia się o gumki czy tabletki. Zaznaczę że nie chcemy mieć dzieci. Trochę mnie to zaniepokoiło a w ostatnich tygodniach trochę później wraca z pracy zwykle po 14 a tak ostatnie tygodnie koło 17/18 twierdząc że musi zostać dłużej a to dziwne bo od 14 wchodzi druga zmiana.
Do tego ten pomysł aby kochać się bez myślenia o tym czy się przypadkiem nie zajdzie. Nie wiem co myśleć, mogła by się kochać z kim popadnie i śladu by nie było. Może ja mam urojenia, ale już sam nie wiem.

2

Odp: Czerwona lampka

Pierścionek odbierz i zaręczyny zerwij. Niegodnyś tej panny.

3

Odp: Czerwona lampka

Ja pierdziele co ja czytam dziewczyna sie zabezpieczyla przed ciaza a ten ma urojenia

4

Odp: Czerwona lampka

Najpierw ją sprawdź i daj nam znać, co odkryłeś.

5

Odp: Czerwona lampka

Bez sensu, jakby ci chciala rogi doprawić to raczej i tak w gumie by to robiła, żeby jakiegoś syfa nie przywlec.
Mogłaby też po prostu założyć wkładkę i nawet nic nie mówić, męskiej zgody jeszcze do tego nie potrzeba o ile mi wiadomo.
Chociaż intuicja rzadko zwodzi w tych sprawach, może postaraj się jednak zebrać jakieś konkretniejsze dowody.

6

Odp: Czerwona lampka

Sprawdz ja dla pewnosci.

7

Odp: Czerwona lampka
Krystian95 napisał/a:

w ostatnich tygodniach trochę później wraca z pracy zwykle po 14 a tak ostatnie tygodnie koło 17/18 twierdząc że musi zostać dłużej a to dziwne bo od 14 wchodzi druga zmiana.

Jej zarobki się zwiększyły? Czy godziny za friko?
W innym wątku zupełnie za darmo facet nadkładał kilometrów, żeby ulżyć w niedoli czyjejś dziewczynie. smile

8

Odp: Czerwona lampka

Jej zarobki nie uległy zmianie.  Przelewy są na taką samą kwotę

9

Odp: Czerwona lampka

Dziwne, że akurat jak tego seksu praktycznie nie ma, to pomyślała o wkładce, do tego to zostawanie w pracy, jak najbardziej budzi podejrzenia.

A Tobie co konkretnie nie pozwala na zbliżenia i jak wygląda najbliższa perspektywa w tej materii...

10

Odp: Czerwona lampka
wieka napisał/a:

Dziwne, że akurat jak tego seksu praktycznie nie ma, to pomyślała o wkładce, do tego to zostawanie w pracy, jak najbardziej budzi podejrzenia.

A Tobie co konkretnie nie pozwala na zbliżenia i jak wygląda najbliższa perspektywa w tej materii...


Mnie najbardziej podejrzane to "nadgodziny".

Porozmawiajcie. To chyba teraz najbardziej wskazane, po co snuc w glowie jakies historie i sie dolowac, stresowac?

11

Odp: Czerwona lampka

Bo może te nadgodziny są płacone nie na konto tylko pod stołem.
Albo dorabia gdzieś indziej.
Albo nie dorabia tylko chodzi np. po sklepach, na jakieś zajęcia sportowe, do kosmetyczki czy inne a boi się przyznać.
Detektyw by się przydał, ale to koszt.
Można samemu sprawdzić czy wychodzi z pracy po 14 czy później.

12 Ostatnio edytowany przez Legat (2024-01-26 12:43:21)

Odp: Czerwona lampka

Seks raz na 2 tygodnie. Panna zakłada wkładkę, żeby chodzić po sklepach?

Gosiawie napisał/a:

Porozmawiajcie.

To bardzo zła rada. Taka rozmowa będzie jej służyć dowiedzeniu się co on wie i czego podejrzewa. A już wiadomo, że mówienie prawdy, nie jest jej mocną stroną.

13

Odp: Czerwona lampka
Legat napisał/a:

Seks raz na 2 tygodnie. Panna zakłada wkładkę, żeby chodzić po sklepach?

Gosiawie napisał/a:

Porozmawiajcie.

To bardzo zła rada. Taka rozmowa będzie jej służyć dowiedzeniu się co on wie i czego podejrzewa. A już wiadomo, że mówienie prawdy, nie jest jej mocną stroną.


to co ma wynajac detektywa albo ja sledzic?
W zwiazku przeciez najlpepiej rozwiazuje(rozwiewa sie watpliwosci) przez rozmowe.

W klamstwie zyc sie nie da wiec jesli okaze sie, ze go oszukuje, to niech sie rozstana.

14

Odp: Czerwona lampka
wieka napisał/a:

Dziwne, że akurat jak tego seksu praktycznie nie ma, to pomyślała o wkładce, do tego to zostawanie w pracy, jak najbardziej budzi podejrzenia.

A Tobie co konkretnie nie pozwala na zbliżenia i jak wygląda najbliższa perspektywa w tej materii...

Na zbliżenia mi nie pozwala jeszcze kilka tygodni dość poważne złamanie żeber, ale kilka razy się udało, ogólnie jest mi ciężko i chce wydobrzeć, ona to rozumie doskonale i sama nawet nie zaczyna, jeśli ja zaczynam to nie odmawia. Przed wypadkiem był 2/3 razy w tygodniu regularnie. Zaznaczę że jest jej pierwszym partnerem, pierwszy raz ze mną..to też nie do końca chyba dobre i może ją ciekawi...no. Już sam nie wiem, mam mętlik

15

Odp: Czerwona lampka
Krystian95 napisał/a:
wieka napisał/a:

Dziwne, że akurat jak tego seksu praktycznie nie ma, to pomyślała o wkładce, do tego to zostawanie w pracy, jak najbardziej budzi podejrzenia.

A Tobie co konkretnie nie pozwala na zbliżenia i jak wygląda najbliższa perspektywa w tej materii...

Na zbliżenia mi nie pozwala jeszcze kilka tygodni dość poważne złamanie żeber, ale kilka razy się udało, ogólnie jest mi ciężko i chce wydobrzeć, ona to rozumie doskonale i sama nawet nie zaczyna, jeśli ja zaczynam to nie odmawia. Przed wypadkiem był 2/3 razy w tygodniu regularnie. Zaznaczę że jest jej pierwszym partnerem, pierwszy raz ze mną..to też nie do końca chyba dobre i może ją ciekawi...no. Już sam nie wiem, mam mętlik

Będziesz płakał, bo nie znam pary, która wytrzymała z jednym i jedynym do końca życia. Także wiesz, szykuj się na zdradę.

16

Odp: Czerwona lampka
PiotrNet77 napisał/a:
Krystian95 napisał/a:
wieka napisał/a:

Dziwne, że akurat jak tego seksu praktycznie nie ma, to pomyślała o wkładce, do tego to zostawanie w pracy, jak najbardziej budzi podejrzenia.

A Tobie co konkretnie nie pozwala na zbliżenia i jak wygląda najbliższa perspektywa w tej materii...

Na zbliżenia mi nie pozwala jeszcze kilka tygodni dość poważne złamanie żeber, ale kilka razy się udało, ogólnie jest mi ciężko i chce wydobrzeć, ona to rozumie doskonale i sama nawet nie zaczyna, jeśli ja zaczynam to nie odmawia. Przed wypadkiem był 2/3 razy w tygodniu regularnie. Zaznaczę że jest jej pierwszym partnerem, pierwszy raz ze mną..to też nie do końca chyba dobre i może ją ciekawi...no. Już sam nie wiem, mam mętlik

Będziesz płakał, bo nie znam pary, która wytrzymała z jednym i jedynym do końca życia. Także wiesz, szykuj się na zdradę.

A ja znam, ale to.sa starsze roczniki teraz rzadko kiedy mozna znalezc takie cos

17

Odp: Czerwona lampka
PiotrNet77 napisał/a:
Krystian95 napisał/a:
wieka napisał/a:

Dziwne, że akurat jak tego seksu praktycznie nie ma, to pomyślała o wkładce, do tego to zostawanie w pracy, jak najbardziej budzi podejrzenia.

A Tobie co konkretnie nie pozwala na zbliżenia i jak wygląda najbliższa perspektywa w tej materii...

Na zbliżenia mi nie pozwala jeszcze kilka tygodni dość poważne złamanie żeber, ale kilka razy się udało, ogólnie jest mi ciężko i chce wydobrzeć, ona to rozumie doskonale i sama nawet nie zaczyna, jeśli ja zaczynam to nie odmawia. Przed wypadkiem był 2/3 razy w tygodniu regularnie. Zaznaczę że jest jej pierwszym partnerem, pierwszy raz ze mną..to też nie do końca chyba dobre i może ją ciekawi...no. Już sam nie wiem, mam mętlik

Będziesz płakał, bo nie znam pary, która wytrzymała z jednym i jedynym do końca życia. Także wiesz, szykuj się na zdradę.

Jak nie znasz, to nie znaczy, że nie ma, to akurat żaden argument.
Ale tu są  okoliczności wskazujące na potencjalną zdradę.
Pierwszy nie pierwszy, wszystko zależy od zasad czy je ma czy nie, nie każdy jest zdolny do zdrady, drugiemu przychodzi to łatwo, widać  nie każdy potrafi się oprzeć...

A dopytałeś jak to jest z tą pracą, skoro przychodzi druga zmiana?

18

Odp: Czerwona lampka
Krystian95 napisał/a:

Witam i z góry mówię, że nie za bardzo wiem dlaczego tutaj proszę o pomoc, ale zwyczajnie nie mam kogo. Jestem zaręczony z dziewczyną lat 26 ja 28. Od roku zaręczeni, mieszkamy ze sobą znacznie dłużej. Ostatnio miałem mały wypadek i nie było seksu zbytnio w naszym życiu, przez ostatnie pół roku dosłownie raz na dwa tygodnie. Narzeczona nagle wyszła z pomysłem, że zrobi sobie zabieg wkładki i będzie można się kochać bez martwienia się o gumki czy tabletki. Zaznaczę że nie chcemy mieć dzieci. Trochę mnie to zaniepokoiło a w ostatnich tygodniach trochę później wraca z pracy zwykle po 14 a tak ostatnie tygodnie koło 17/18 twierdząc że musi zostać dłużej a to dziwne bo od 14 wchodzi druga zmiana.
Do tego ten pomysł aby kochać się bez myślenia o tym czy się przypadkiem nie zajdzie. Nie wiem co myśleć, mogła by się kochać z kim popadnie i śladu by nie było. Może ja mam urojenia, ale już sam nie wiem.


trudno powiedzieć. Jeśli nie kochacie się w domu a ona chce móc się pukać "bez myślenia", to moim zdaniem coś jest na rzeczy.  Ja bym sprawdził telefon i na pewno odłożył ślub.

19

Odp: Czerwona lampka

BTW zalozenie wkladki moze u niektorych kobiet wywolac skutki uboczne, np krwawienie i skurcze, to sie moze spokojnie utrzymywac przez kilka tygodni. Wiec jesli i tak nie mozecie sie bzykac jeszcze pare tygodni, to teraz jakby jest idealny czas na taki zabieg.

20

Odp: Czerwona lampka
Halina3.1 napisał/a:

BTW zalozenie wkladki moze u niektorych kobiet wywolac skutki uboczne, np krwawienie i skurcze, to sie moze spokojnie utrzymywac przez kilka tygodni. Wiec jesli i tak nie mozecie sie bzykac jeszcze pare tygodni, to teraz jakby jest idealny czas na taki zabieg.

Szukasz usprawiedliwienia, ale to bardziej sugeruje zdradę, sama gumka to za slabe zabezpieczenie na skok bok.

21 Ostatnio edytowany przez Halina3.1 (2024-01-27 02:41:13)

Odp: Czerwona lampka
wieka napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

BTW zalozenie wkladki moze u niektorych kobiet wywolac skutki uboczne, np krwawienie i skurcze, to sie moze spokojnie utrzymywac przez kilka tygodni. Wiec jesli i tak nie mozecie sie bzykac jeszcze pare tygodni, to teraz jakby jest idealny czas na taki zabieg.

Szukasz usprawiedliwienia, ale to bardziej sugeruje zdradę, sama gumka to za slabe zabezpieczenie na skok bok.

Nie szukam, ona moze uzyc takiego argumentu a facetom raczej nie przychodzi do glowy ta kwestia.

22

Odp: Czerwona lampka
Gosiawie napisał/a:
Legat napisał/a:

Seks raz na 2 tygodnie. Panna zakłada wkładkę, żeby chodzić po sklepach?

Gosiawie napisał/a:

Porozmawiajcie.

To bardzo zła rada. Taka rozmowa będzie jej służyć dowiedzeniu się co on wie i czego podejrzewa. A już wiadomo, że mówienie prawdy, nie jest jej mocną stroną.


to co ma wynajac detektywa albo ja sledzic?
W zwiazku przeciez najlpepiej rozwiazuje(rozwiewa sie watpliwosci) przez rozmowe.

W klamstwie zyc sie nie da wiec jesli okaze sie, ze go oszukuje, to niech sie rozstana.

Tak, jak go laska wali po rogach pokryjomu to na pewno sie przyzna na szczerej rozmowie. O swieta naiwnosci...

Jak jest niekumata technologicznie to moze chociazby wlaczyc jej location sharing na find my iphone, tylko niech wylaczy powiadomienia xd

23

Odp: Czerwona lampka

Na bank jest inny gość... takich ściem przerabiałem xxx razy.

24

Odp: Czerwona lampka
wieka napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

BTW zalozenie wkladki moze u niektorych kobiet wywolac skutki uboczne, np krwawienie i skurcze, to sie moze spokojnie utrzymywac przez kilka tygodni. Wiec jesli i tak nie mozecie sie bzykac jeszcze pare tygodni, to teraz jakby jest idealny czas na taki zabieg.

Szukasz usprawiedliwienia, ale to bardziej sugeruje zdradę, sama gumka to za slabe zabezpieczenie na skok bok.


A wiesz, ze kobiety potrafią skakać na boku nawet i bez zabezpieczania, choć np ze swoim stałym partnerem tylko w gumie i tylko w dni niepłodne?

25

Odp: Czerwona lampka
PiotrNet77 napisał/a:
Krystian95 napisał/a:
wieka napisał/a:

Dziwne, że akurat jak tego seksu praktycznie nie ma, to pomyślała o wkładce, do tego to zostawanie w pracy, jak najbardziej budzi podejrzenia.

A Tobie co konkretnie nie pozwala na zbliżenia i jak wygląda najbliższa perspektywa w tej materii...

Na zbliżenia mi nie pozwala jeszcze kilka tygodni dość poważne złamanie żeber, ale kilka razy się udało, ogólnie jest mi ciężko i chce wydobrzeć, ona to rozumie doskonale i sama nawet nie zaczyna, jeśli ja zaczynam to nie odmawia. Przed wypadkiem był 2/3 razy w tygodniu regularnie. Zaznaczę że jest jej pierwszym partnerem, pierwszy raz ze mną..to też nie do końca chyba dobre i może ją ciekawi...no. Już sam nie wiem, mam mętlik

Będziesz płakał, bo nie znam pary, która wytrzymała z jednym i jedynym do końca życia. Także wiesz, szykuj się na zdradę.

Ja znam taka pare.  Poznali sie w szkole i sa teraz po 40 stce. Razem

26

Odp: Czerwona lampka
Jack Sparrow napisał/a:
wieka napisał/a:
Halina3.1 napisał/a:

BTW zalozenie wkladki moze u niektorych kobiet wywolac skutki uboczne, np krwawienie i skurcze, to sie moze spokojnie utrzymywac przez kilka tygodni. Wiec jesli i tak nie mozecie sie bzykac jeszcze pare tygodni, to teraz jakby jest idealny czas na taki zabieg.

Szukasz usprawiedliwienia, ale to bardziej sugeruje zdradę, sama gumka to za slabe zabezpieczenie na skok bok.


A wiesz, ze kobiety potrafią skakać na boku nawet i bez zabezpieczania, choć np ze swoim stałym partnerem tylko w gumie i tylko w dni niepłodne?

Nic nie widziałam, nic nie słyszałam, zarobiona jestem big_smile

27

Odp: Czerwona lampka
wieka napisał/a:

Nic nie widziałam, nic nie słyszałam, zarobiona jestem big_smile

wink

28

Odp: Czerwona lampka
wieka napisał/a:

Dziwne, że akurat jak tego seksu praktycznie nie ma, to pomyślała o wkładce, do tego to zostawanie w pracy, jak najbardziej budzi podejrzenia.

A Tobie co konkretnie nie pozwala na zbliżenia i jak wygląda najbliższa perspektywa w tej materii...

Dokładnie. Wszystko to wygląda bardzo podejrzanie. Na pewno są podstawy aby się jej przyjrzeć. W sytuacji małej ilości seksu decydowanie się na wkładkę jest co najmniej dziwne. A w zestawieniu z tymi powrotami do domu to już jest czerwona lampa.

29

Odp: Czerwona lampka
Robsonpl napisał/a:
wieka napisał/a:

Dziwne, że akurat jak tego seksu praktycznie nie ma, to pomyślała o wkładce, do tego to zostawanie w pracy, jak najbardziej budzi podejrzenia.

A Tobie co konkretnie nie pozwala na zbliżenia i jak wygląda najbliższa perspektywa w tej materii...

Dokładnie. Wszystko to wygląda bardzo podejrzanie. Na pewno są podstawy aby się jej przyjrzeć. W sytuacji małej ilości seksu decydowanie się na wkładkę jest co najmniej dziwne. A w zestawieniu z tymi powrotami do domu to już jest czerwona lampa.

Przeciez nawet w malej ilosci seksu mozna zaliczyc wpadke

30

Odp: Czerwona lampka
Halina3.1 napisał/a:
Gosiawie napisał/a:
Legat napisał/a:

Seks raz na 2 tygodnie. Panna zakłada wkładkę, żeby chodzić po sklepach?


To bardzo zła rada. Taka rozmowa będzie jej służyć dowiedzeniu się co on wie i czego podejrzewa. A już wiadomo, że mówienie prawdy, nie jest jej mocną stroną.


to co ma wynajac detektywa albo ja sledzic?
W zwiazku przeciez najlpepiej rozwiazuje(rozwiewa sie watpliwosci) przez rozmowe.

W klamstwie zyc sie nie da wiec jesli okaze sie, ze go oszukuje, to niech sie rozstana.

Tak, jak go laska wali po rogach pokryjomu to na pewno sie przyzna na szczerej rozmowie. O swieta naiwnosci...

Jak jest niekumata technologicznie to moze chociazby wlaczyc jej location sharing na find my iphone, tylko niech wylaczy powiadomienia xd

No to niech ja rzuci bez wyjasnien.. - sarkazm

Przyszedl tu po porade. Ja uwazam, ze powinni to wyjasnic.

31

Odp: Czerwona lampka
onaanna napisał/a:
PiotrNet77 napisał/a:
Krystian95 napisał/a:

Na zbliżenia mi nie pozwala jeszcze kilka tygodni dość poważne złamanie żeber, ale kilka razy się udało, ogólnie jest mi ciężko i chce wydobrzeć, ona to rozumie doskonale i sama nawet nie zaczyna, jeśli ja zaczynam to nie odmawia. Przed wypadkiem był 2/3 razy w tygodniu regularnie. Zaznaczę że jest jej pierwszym partnerem, pierwszy raz ze mną..to też nie do końca chyba dobre i może ją ciekawi...no. Już sam nie wiem, mam mętlik

Będziesz płakał, bo nie znam pary, która wytrzymała z jednym i jedynym do końca życia. Także wiesz, szykuj się na zdradę.

Ja znam taka pare.  Poznali sie w szkole i sa teraz po 40 stce. Razem

Ja tez znam - moja siostra z mezem, sa razem ponad 30 lat.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026