netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

23 odpowiedzi1 598 wyświetleńzałożony przez Vasco_da.Gama, 16.01.2024

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Jakiś czas temu zebrało mi się na przemyślenia i cały czas mi to siedzi w głowie, ale nic konkretnego nie wymyśliłem. Podzieliłem się swoim problemem na męskim forum, ale tam dostałem radę żebym ruchał i nie szukał dziury w całym, wiec mało pomocne, może tutaj ktoś coś doradzi.
Problemem jest to, że gardzę częścią kobiet.
Jak uda mi się w miarę szybko zaciągnąć laskę do łóżka, to leżę po wszystkim koło niej i sobie myślę JPRD, znowu mi się jakaś k...a trafiła.
I po takim zaliczeniu chęć do spotykania się z taką panną spada mi praktycznie do zera. Jak jest naprawdę dobra w łóżku, to jeszcze kilka razy się z taką spotkam, ale ogólne zainteresowanie jej osobą spada dramatycznie.


A z drugiej strony jak nie mogę zaciągnąć panny przez 2 tygodnie do wyra to się wkur..iam, że kolejna cnotka niewydymka co świętą zgrywa.

Uświadomiłem sobie jakiś czas temu, że ja czuję po prostu pogardę do tych dziewczyn i nie mogę zrozumieć dlaczego. Wiem, że to trochę chore ale tak mam. Czuję pogardę do tych, które pożądam, bo te, których nie pożądam są mi całkowicie obojętne. Nie jest to więc jakiś skrajny męski szowinizm, że gardzę wszystkimi kobietami i ich nie szanuję, gardzę maksymalnie kilkoma procentami kobiet, z którymi chcę wejść w seksualną relację.
Z czego to wynika? Znacie kogoś kto też tak ma? Trochę głupio ze znajomymi na taki temat gadać, zastanawiałem się czy nie powinienem pójść do psychologa, ale z drugiej strony nie mam negatywnych emocji do ponad 90% kobiet (nie jestem po prostu nimi seksualnie zainteresowany) a wiązać się na stałe też nigdy nie chciałem więc jest mi w sumie wszystko jedno. Odczuwam tylko jakiś dyskomfort z tymi myślami i zastanawiam się co jest tego powodem?

Dodam, że mam 35 lat i nigdy nie byłem w poważnym związku, nigdy nie mieszkałem z kobietą, część rodziny myśli pewnie, że jestem gejem :-)
Miałem normalne dzieciństwo, nikt mnie nie molestował ani nie gnębił, żadna kobieta mnie nie skrzywdziła a mimo to nigdy nie chciałem mieć żony ani dziewczyny (pomijając dziewczyny do seksu). Gejem na 100% nie jestem, dawniej większość tych lasek poznawałem w klubach, obecnie głównie Tinder. Niby wszystko ze mną ok, tylko po prostu nie rozumiem jak mogę jednocześnie pożądać kobiety i tymi samymi kobietami gardzić. Z czego to może wynikać?

2

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

To jest po prostu kolejna odsłona lęku przed bliskością. W dzisiejszych czasach większość ludzi to ma, psychoterapeuci praktycznie wszystkich pacjentów których mają to muszą obsługiwać pod tym kątem. To jest utajony lęk, nie jesteś jego świadomy. Polega na tym że sabotujesz wszystkie możliwe możliwości wejścia w związek bo twoje ego jest strasznie kruche i boisz się że ktoś mógłby cie skrzywdzić. Dlatego napisałeś sobie historię o puszczalskich dziewczynach i cnotkach. Nie ma kobiety która mogłaby spełnić twoje standardy więc jesteś bezpieczny, z żadną nie możesz być więc nie trzeba się tego bać. Właśnie dałem Ci pierwszy krok do naprawy swojego życia jeśli zależy Ci na posiadaniu fajnego związku w przyszłości. Jak chcesz to twraz możesz iść na terapię i za 2 lata będziesz gotowy na budowanie związku.

3

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Zwróć proszę uwagę, że jeżeli one idą z Tobą do łóżka na drugiej randce, to oznacza, że Ty też z nimi idziesz do łóżka na drugiej randce. Pytanie jest więc - czy sobą też gardzisz?

Jeśli nie bo np. dziewczynki nie mogą, a panowie mogą, to zapytaj się siebie skąd u Ciebie to przekonanie.

4

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?
WyjaśniaczPrzegrywów napisał/a:

To jest po prostu kolejna odsłona lęku przed bliskością. W dzisiejszych czasach większość ludzi to ma, psychoterapeuci praktycznie wszystkich pacjentów których mają to muszą obsługiwać pod tym kątem. To jest utajony lęk, nie jesteś jego świadomy. Polega na tym że sabotujesz wszystkie możliwe możliwości wejścia w związek bo twoje ego jest strasznie kruche i boisz się że ktoś mógłby cie skrzywdzić. Dlatego napisałeś sobie historię o puszczalskich dziewczynach i cnotkach. Nie ma kobiety która mogłaby spełnić twoje standardy więc jesteś bezpieczny, z żadną nie możesz być więc nie trzeba się tego bać. Właśnie dałem Ci pierwszy krok do naprawy swojego życia jeśli zależy Ci na posiadaniu fajnego związku w przyszłości. Jak chcesz to twraz możesz iść na terapię i za 2 lata będziesz gotowy na budowanie związku.

Dzięki za rzeczową odpowiedź, ale to raczej nie to. Ja nigdy nie chciałem zakładać rodziny ani wchodzić w związek, pamiętam, że nawet w podstawówce jak tylko zaczęły mi się dziewczyny fizycznie podobać miałem takie myśli. A miałem wtedy 12-13 lat. Nic się nie zmieniło w liceum, później na studiach aż do teraz. Co jest tym bardziej dziwne, że miałem zawsze normalną rodzinę i normalny dom, nie wiem skąd u mnie ta niechęć?

5

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?
Foxterier napisał/a:

Zwróć proszę uwagę, że jeżeli one idą z Tobą do łóżka na drugiej randce, to oznacza, że Ty też z nimi idziesz do łóżka na drugiej randce. Pytanie jest więc - czy sobą też gardzisz?

Jeśli nie bo np. dziewczynki nie mogą, a panowie mogą, to zapytaj się siebie skąd u Ciebie to przekonanie.

Siebie kocham więc jak mogę sam sobą gardzić?

Nie chcę się wdawać w filozoficzne dyskusje co dziewczyny mogą a czego nie mogą, jestem przystojny i wysoki to korzystam, a dlaczego mam takie myśli nie wiem, dlatego pytam.

6 Ostatnio edytowany przez Herne (2024-01-16 17:30:52)

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?
Vasco_da.Gama napisał/a:

Siebie kocham .

...a innymi gardzę.
Ot, rozwiązanie Twojej "zagadki".

7

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?
Herne napisał/a:
Vasco_da.Gama napisał/a:

Siebie kocham .

...a innymi gardzę.
Ot, rozwiązanie Twojej "zagadki".

Napisałem, ż tylko wąską grupą. Pani na kasie w sklepie czy grubsza fryzjerka nie wzbudza we mnie żadnych emocji, ani pozytywnych ani negatywnych. Nie mam problemu, żeby z nimi pogadać czy coś załatwić.
Chodzi tylko o te, z którymi chce się przespać.

8

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?
Vasco_da.Gama napisał/a:
WyjaśniaczPrzegrywów napisał/a:

To jest po prostu kolejna odsłona lęku przed bliskością. W dzisiejszych czasach większość ludzi to ma, psychoterapeuci praktycznie wszystkich pacjentów których mają to muszą obsługiwać pod tym kątem. To jest utajony lęk, nie jesteś jego świadomy. Polega na tym że sabotujesz wszystkie możliwe możliwości wejścia w związek bo twoje ego jest strasznie kruche i boisz się że ktoś mógłby cie skrzywdzić. Dlatego napisałeś sobie historię o puszczalskich dziewczynach i cnotkach. Nie ma kobiety która mogłaby spełnić twoje standardy więc jesteś bezpieczny, z żadną nie możesz być więc nie trzeba się tego bać. Właśnie dałem Ci pierwszy krok do naprawy swojego życia jeśli zależy Ci na posiadaniu fajnego związku w przyszłości. Jak chcesz to twraz możesz iść na terapię i za 2 lata będziesz gotowy na budowanie związku.

Dzięki za rzeczową odpowiedź, ale to raczej nie to. Ja nigdy nie chciałem zakładać rodziny ani wchodzić w związek, pamiętam, że nawet w podstawówce jak tylko zaczęły mi się dziewczyny fizycznie podobać miałem takie myśli. A miałem wtedy 12-13 lat. Nic się nie zmieniło w liceum, później na studiach aż do teraz. Co jest tym bardziej dziwne, że miałem zawsze normalną rodzinę i normalny dom, nie wiem skąd u mnie ta niechęć?

No fakt że nie chciałeś być nigdy w związku jak najbardziej wskazuje że jest to temat to głębszego zastanowienia skąd może to wynikać. Wiesz ja długo myślałem że w moim domu wszystko było ok aż poszedłem na terapię i analizując dzieciństwo dopiero się dowiedziałem jak bardzo chujowych miałem rodziców.

9

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Tak jest bo się nie zakochałeś.
Mimo, ze te dziewczyny ładne, zgrabne, może nawet niektóre inteligentne.
Ale nie mają tego "coś" co sprawia, ze na myśl o niej robi się błogo.
Może to nawet nigdy nie nastąpić i będziesz zawsze sam.
To znaczy do łózka zawsze znajdziesz lecz tej z odpowiednią dla Ciebie "chemią" niestety nie.
I nic nie pomogą żadne terapie.

10

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Ja Cię rozumiem, bo gdybym była przystojnym, wysokim facetem, też bym z tego korzystała i zaliczała panny. I też nie miałabym do nich szacunku, gdyby za szybko poluzowały pieroga (ahh, uwielbiam to określenie big_smile ).

Uważam że przyczyną tego jest to, że nie trafiłeś na kobietę-combo. Czyli Pełen Pakiet. Ładną, mądrą, wyjątkową, taką która poczeka z seksem ale jednocześnie będzie potrafiła zawrócić Ci w głowie do tego czasu. Słowem: nie zakochałeś się jeszcze. W sumie nie dziwi mnie to, bo jak w necie widzę filmiki z rozmowami z przypadkowymi ludźmi na ulicy, to większość to idioci i do tego kalki - mówią to samo, lubią to samo, nawet tak samo wyglądają. A jednocześnie każdy uważa że jest wyjątkowy.

PS. "Pożądanie", a nie "porządanie"

11

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?
Vasco_da.Gama napisał/a:

Jakiś czas temu zebrało mi się na przemyślenia i cały czas mi to siedzi w głowie, ale nic konkretnego nie wymyśliłem. Podzieliłem się swoim problemem na męskim forum, ale tam dostałem radę żebym ruchał i nie szukał dziury w całym, wiec mało pomocne, może tutaj ktoś coś doradzi.
Problemem jest to, że gardzę częścią kobiet.
Jak uda mi się w miarę szybko zaciągnąć laskę do łóżka, to leżę po wszystkim koło niej i sobie myślę JPRD, znowu mi się jakaś k...a trafiła.
I po takim zaliczeniu chęć do spotykania się z taką panną spada mi praktycznie do zera. Jak jest naprawdę dobra w łóżku, to jeszcze kilka razy się z taką spotkam, ale ogólne zainteresowanie jej osobą spada dramatycznie.


A z drugiej strony jak nie mogę zaciągnąć panny przez 2 tygodnie do wyra to się wkur..iam, że kolejna cnotka niewydymka co świętą zgrywa.

Uświadomiłem sobie jakiś czas temu, że ja czuję po prostu pogardę do tych dziewczyn i nie mogę zrozumieć dlaczego. Wiem, że to trochę chore ale tak mam. Czuję pogardę do tych, które pożądam, bo te, których nie pożądam są mi całkowicie obojętne. Nie jest to więc jakiś skrajny męski szowinizm, że gardzę wszystkimi kobietami i ich nie szanuję, gardzę maksymalnie kilkoma procentami kobiet, z którymi chcę wejść w seksualną relację.
Z czego to wynika? Znacie kogoś kto też tak ma? Trochę głupio ze znajomymi na taki temat gadać, zastanawiałem się czy nie powinienem pójść do psychologa, ale z drugiej strony nie mam negatywnych emocji do ponad 90% kobiet (nie jestem po prostu nimi seksualnie zainteresowany) a wiązać się na stałe też nigdy nie chciałem więc jest mi w sumie wszystko jedno. Odczuwam tylko jakiś dyskomfort z tymi myślami i zastanawiam się co jest tego powodem?

Dodam, że mam 35 lat i nigdy nie byłem w poważnym związku, nigdy nie mieszkałem z kobietą, część rodziny myśli pewnie, że jestem gejem :-)
Miałem normalne dzieciństwo, nikt mnie nie molestował ani nie gnębił, żadna kobieta mnie nie skrzywdziła a mimo to nigdy nie chciałem mieć żony ani dziewczyny (pomijając dziewczyny do seksu). Gejem na 100% nie jestem, dawniej większość tych lasek poznawałem w klubach, obecnie głównie Tinder. Niby wszystko ze mną ok, tylko po prostu nie rozumiem jak mogę jednocześnie pożądać kobiety i tymi samymi kobietami gardzić. Z czego to może wynikać?

35 lat i nigdy nie byl w stalym zawiazku, za to rucha non stop i gardzi kobietami. Albo ktos z delulu robi se jaja z nowego konta albo ty ruchales ale swoja stara i jej kolezanki z kolka rozancowego.

Ale obstawiam, ze to znowu ten sam troluch ze swoimi mokrymi snami.
Jak masz takie problemy z wlasna seksualnoscia i pogarda dla innych ludzi dotycznaca ich seksualnosci, to nadajesz sie do leczenie psychiatrycznego. Na forum nikt ci nie pomoze. Tylko psychiatra i bardzo dluga terapia.

12 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2024-01-16 22:59:51)

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Sypiasz z takimi co Ci się nie podobają, to po seksie chcesz wyrzucić z łóżka.
Proste.
A te którym Ty się nie podobasz,  ranią Twoje ego
Wniosek?

Sypianie tylko z tymi które uważasz za super z charakteru i wyglądu.
I nie biegać za tymi, które Cię nie chcą.

13

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Gardzisz tymi, których pożądasz. Masz problem z seksem, uważasz go za coś brudnego, kalającego kobiety, z którymi spisz. Tak naprawdę masz problem ze wszystkimi kobietami, nie tylko z tymi, z którymi spisz. Albo to są matki, matrony, albo kurwy.

14

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Byłeś kiedyś zdradzony?

15

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

A ja jednak widzę tu twój resentyment. Obraz kobiety idealny, może matki - niedostępny. Ciągłe jego poszukiwanie i ciągły zawód, że kobieta to tylko ciało do wykorzystania. Nic poza tym. Kolejny raz jak Syzyf powtarzasz to samo.

16

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?
Vasco_da.Gama napisał/a:
Herne napisał/a:
Vasco_da.Gama napisał/a:

Siebie kocham .

...a innymi gardzę.
Ot, rozwiązanie Twojej "zagadki".

Napisałem, ż tylko wąską grupą. Pani na kasie w sklepie czy grubsza fryzjerka nie wzbudza we mnie żadnych emocji, ani pozytywnych ani negatywnych. Nie mam problemu, żeby z nimi pogadać czy coś załatwić.
Chodzi tylko o te, z którymi chce się przespać.

Sypiasz tylko z tymi, które wykonują określone zawody? big_smile

17

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Ile masz lat i czy cie ktos skrzywdzil?

18

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Serio kobiety goowno obchodzi twoje gardzenie,bo to one podjely decyzje uprawiania seksu z toba, one rowniez czerpaly z tego przyjemnosc, wiec kolo d*** im to lata co ty sobie tam w swoim glupim lbie myslisz o nich, akurat twoja opinia malo je obchodzi i jest nic nie warta

19

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

"Pogarda" to bardzo mocne słowo, zdajesz sobie z tego sprawę?
Jak z Twoją empatią? Tak po ludzku, po prostu? Czy na pewno wszystko jest tu OK?
Może należysz do tych ludzi, którzy mając się z automatu za "lepszych od innych", mają poważne braki w swoim - nazwijmy to skrótowo - człowieczeństwie...
Tego zmienić się nie da, niestety, ale warto o tym wiedzieć. Bo to może być odpowiedź na Twoje pytanie.

20

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?
Vasco_da.Gama napisał/a:

Z czego to może wynikać?

"Porządanie kobiet" z reguły wynika z niskiego ilorazu inteligencji i prymitywizmu. Zwłaszcza jak się to pisze na kobiecym forum smile
Nie karmić trolla.

21

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Hej, tak z ciekawości, bo tu trochę pań. Czy jak koleżanka syna rysuje mu już portrety, to coś poważnego i mam się martwić?

22

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?
Snake napisał/a:

Hej, tak z ciekawości, bo tu trochę pań. Czy jak koleżanka syna rysuje mu już portrety, to coś poważnego i mam się martwić?

Ale takie zwykle portety twarze innych ludzi?

23

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Ja tylko w kwestii formalnej, zanim przeczytam całość, bo aż bije po oczach: pożądanie.

24

Odp: Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Nie mogę edytować, więc będzie w nowym oknie.

Vasco_da.Gama napisał/a:

Jak uda mi się w miarę szybko zaciągnąć laskę do łóżka, to leżę po wszystkim koło niej i sobie myślę JPRD, znowu mi się jakaś k...a trafiła.
I po takim zaliczeniu chęć do spotykania się z taką panną spada mi praktycznie do zera. Jak jest naprawdę dobra w łóżku, to jeszcze kilka razy się z taką spotkam, ale ogólne zainteresowanie jej osobą spada dramatycznie.


A z drugiej strony jak nie mogę zaciągnąć panny przez 2 tygodnie do wyra to się wkur..iam, że kolejna cnotka niewydymka co świętą zgrywa.

Interesuje mnie ta druga grupa. Co Cię wtedy tak naprawdę wk**wia? Że musisz się bardziej postarać i sama nie wskakuje Ci do łóżka?

Jak z Twoim poczuciem własnej wartości, ale tak do bólu szczerze?
Bo pomimo że jesteś przystojny (podobno) i nie masz problemu z zaciągnięciem kobiety na seks, to na pierwszy rzut oka wygląda mi to na konieczność ciągłego podbijania sobie ego i z jednej strony jak pójdzie to zbyt szybko, to masz poczucie frustracji, że takie trofeum to żadne trofeum, a z drugiej, kiedy któraś Ci się opiera, to Twoje kruche ego szybko cierpi.

Coś tam w tym Twoim dzieciństwie było jednak nie tak, ale jeszcze nie masz świadomości co takiego.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Porządanie kobiet i gardzenie nimi - jak to możliwe?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026