Od dwóch lat każda moja próba randkowania z osoba z która złapie dobry kontakt kończy się friendzonem- spotykamy się, piszemy, gadamy przez telefon. Tak jest i tym razem-pisanie to nie wymiana krótkich wiadomości z pytaniem co tam w pracy, to niemal eseje, których stworzenie zajmuje naście minut. Nie są to wiadomości kopiuj wklej, których ma cały zeszyt i używa odpowiedniej, wiadomości serio odnoszą się do tego o czym ja wspomnę, o co spytam itd. Ktoś poświęca tyle czasu i zaangażowania na codzienne kontakty…Spotykamy się tez w realu, tu obiad, tu kawa, tu silka, tu kajaki. Jednak ani razu nie chwycił mnie za rękę, ani razu nie cmoknął w policzek. Poznaliśmy się na tinderze, znajomosc trwa już 3 miesiące.
Czy ja trafiam ciagle na facetów którzy szukają koleżanek? Skad mam wiedzieć czy to ja coś robię nie tak czy może zle odczytuje sygnały czy może nieumiejętnie celuje w jeden i ten sam typ faceta niezdecydowanego? Jak zauważyć czy jestem atrakcyjna dla danego mężczyzny? Czy w momencie kiedy widzę ze stajemy się przyjaciółmi a nie partnerami powinnam odpuszczać takie znsjomosci? Nie odpisywać? Nie mam nic przeciwko znajdowaniu nowych przyjaciół, ale nie po to umawiam się na randki z tindera żeby mieć kogoś z kim mogę pogadac i popisac
Podobne tematy
szczerze,to odpisac tylko ze nie szukam koleżenstwa(to wykorzystywanie innych,mniejsza z tym)),a najlepiej NAJSYBCIEJ blokować,; ))
mam nadzieje ze masz opcje blokowaniab polaczen w telefonie:))zmienic w najgorszym razie modelz tel wiesz,, na taki w ktorym da sie konkretny numer zabolokowac..moze by tak przerzucic na fb randki?? jedna kumpela znalazla tam obecnego meża,takze tego
)
A co by było, gdybyś w kinie albo na kajakach pierwsza złapała go za rękę?
Trafiasz pewnie na nieśmiałych, watro zrobić jakiś gest, czynem lub słowem, żeby się przekonać co do kierunku relacji.
Ale też trzeba umieć odczytywać reakcję...
Na aplikacji randkowej faceci nie szukają koleżanki..
Nie jesteś pociągająca i niekoniecznie w obszarze fizyczności.
Fajna jako koleżanka, ale nie jako potencjalna partnerka do związku.
Nie jesteś pociągająca i niekoniecznie w obszarze fizyczności.
Fajna jako koleżanka, ale nie jako potencjalna partnerka do związku.
To postawiłeś diagnozę ![]()
Jak dla jednego nie jest pociągająca, to nie znaczy, że dla drugiego. Jakbyś nie znał powiedzenia, jednemu podoba się matka, drugiemu córka.
Sierot życiowych wśród facetów też nie brakuje... chciałby, a boi się ![]()
Nie spotykał by jeden drugim względem koleżeństwa.
Jak dla mnie tracisz bez sensu czas ...
Popisać, pogadać max 2-3 dni. Jak okaże się że potraficie rozmawiać i macie o czym i coś was łączy to spotkać się na żywo. Ale w kawiarni bo to ma być randka a nie spotkanie ze znajomym ![]()
Obserwować. Jak po 1-2 spotkaniu nie ma żadnej reakcji faceta (komplementy) jakieś próby "bliskości" to sobie darować dalsze spotkania i szukać następnego.
Jak dla mnie szkoda czasu jak nie szukasz kolegi a raczej ewentualnego partnera ..
U mnie jak kobieta mi się podobała to na pierwszym spotkaniu starałem się powiedzieć jakiś komplement i powiedzieć ... że mi się podoba ![]()
A dalej to już z górki ..
Ale tego muszą chcieć obie strony ...
Nie wiem ile masz lat i w jakim wieku szukasz facetów. Może po prostu w tym wieku faceci nie szukają niczego jeszcze stałego.
Trafiasz pewnie na nieśmiałych, watro zrobić jakiś gest, czynem lub słowem, żeby się przekonać co do kierunku relacji.
.
Nie na nieśmiałych. Po prostu coś w jej zachowaniu sprawia, ze pozostaje koleżanką. Może jest zbyt rozrywkowa i wyganada, albo przeciwnie, za spokojna i wycofacna i to wystarczy.
Nie ma czegoś takiego jak przypadek nieśmiałego mężczyzny, który nie da jakiegokolwiek znaku, że jest daną kobietą zainteresowany. Zrobi to dyskretnie i powoli ale zrobi.
coś w jej zachowaniu sprawia, ze pozostaje koleżanką.
Też tak myślę. Faceci mają wobec niej plany, są nią zainteresowani (inaczej tak długo i intensywnie by się z nią nie zadawali), ale zachowuje się ona w sposób który ich onieśmiela, zniechęca do wykonania kroku naprzód.
laska_jak_z_obrazka, też się zapytam w jakim wieku jesteś i w jakim wieku są faceci. Jakie są ich dotychczasowe doświadczenia z kobietami? Może po prostu jesteś dla nich pierwszą dziewczyną i nie wiedzą jak się za konkrety zabrać? Dlaczego sama nie wykonasz śmiałego kroku? Pomóż im, nie każdy się rodzi Casanovą.
Okazuje się, że nie tylko kobiety wyczuwają desperację.