Przyjaciółka ma do mnie chłodny stosunek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjaciółka ma do mnie chłodny stosunek

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Przyjaciółka ma do mnie chłodny stosunek

Poznałam przez moją przyjaciółkę obecnego partnera, ale jestem coraz bliższa odejścia od niego (pisałam o tym tutaj na forum - w skrócie: związek podcina mi skrzydła, nie satysfakcjonuje mnie, jesteśmy dopiero ok. 3 tygodni razem). Powiedziałam jej o tym, a ona zareagowała w zaskakujący dla mnie sposób.
Bardzo namawia mnie do tego, bym to przemyślała, mówi, że mam wygórowane oczekiwania, że jestem wybredna. Zaznaczyła także, że mój partner jest bardzo zaangażowany i delikatny, i sprawię mu ból zerwaniem. Ja powiedziałam, że to dla mnie również jest trudne, nie jest tak, że bezrefleksyjnie chcę się rozstać. Powiedziałam jej o wszystkim, co mnie boli w związku, a także o tym, że boli mnie to, że ona nie reaguje na moje zwierzenia z uczuć (że to bolesne dla mnie, że się zawiodłam, przykro mi, że mam dla niego mimo wszystko szacunek, ale smutno mi, bo nie dopasowaliśmy się i jestem rozczarowana), tylko ona w całej dyskusji ciągnie wątek mojego partnera i jego uczuć. Powiedziała też, że zawsze osoba zrywająca ma gdzieś uczucia drugiej osoby. Moim zdaniem tak nie jest, generalizowanie nie jest dobre, a ja nie powiedziałabym, żebym nie dbała o uczucia partnera. Cały czas myślę o tym, jak ubrać to w słowa, by rozstać się w szacunku, bo uważam, że to dobry człowiek. Czuję się niezrozumiana i niewspierana, mówiłam przyjaciółce o tym, ale nic na to nie odpowiedziała, jedynie wracała do tematu mojego partnera i do tego, że on może sobie coś zrobić przeze mnie. Mam wrażenie, że zdystansowała się do mnie przez to, a ja z kolei przestałam chcieć mówić jej o czymkolwiek, bo mam takie obawy, że to zignoruje.
Czy są jakieś sposoby na to, aby skomunikować się inaczej, aby jej pokazać, że nie jestem taka zła, jako osoba, która chce zerwać związek?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2023-08-23 15:26:38)

Odp: Przyjaciółka ma do mnie chłodny stosunek
gabrysia92a napisał/a:

Poznałam przez moją przyjaciółkę obecnego partnera, ale jestem coraz bliższa odejścia od niego (pisałam o tym tutaj na forum - w skrócie: związek podcina mi skrzydła, nie satysfakcjonuje mnie, jesteśmy dopiero ok. 3 tygodni razem). Powiedziałam jej o tym, a ona zareagowała w zaskakujący dla mnie sposób.
Bardzo namawia mnie do tego, bym to przemyślała, mówi, że mam wygórowane oczekiwania, że jestem wybredna. Zaznaczyła także, że mój partner jest bardzo zaangażowany i delikatny, i sprawię mu ból zerwaniem. Ja powiedziałam, że to dla mnie również jest trudne, nie jest tak, że bezrefleksyjnie chcę się rozstać. Powiedziałam jej o wszystkim, co mnie boli w związku, a także o tym, że boli mnie to, że ona nie reaguje na moje zwierzenia z uczuć (że to bolesne dla mnie, że się zawiodłam, przykro mi, że mam dla niego mimo wszystko szacunek, ale smutno mi, bo nie dopasowaliśmy się i jestem rozczarowana), tylko ona w całej dyskusji ciągnie wątek mojego partnera i jego uczuć. Powiedziała też, że zawsze osoba zrywająca ma gdzieś uczucia drugiej osoby. Moim zdaniem tak nie jest, generalizowanie nie jest dobre, a ja nie powiedziałabym, żebym nie dbała o uczucia partnera. Cały czas myślę o tym, jak ubrać to w słowa, by rozstać się w szacunku, bo uważam, że to dobry człowiek. Czuję się niezrozumiana i niewspierana, mówiłam przyjaciółce o tym, ale nic na to nie odpowiedziała, jedynie wracała do tematu mojego partnera i do tego, że on może sobie coś zrobić przeze mnie. Mam wrażenie, że zdystansowała się do mnie przez to, a ja z kolei przestałam chcieć mówić jej o czymkolwiek, bo mam takie obawy, że to zignoruje.
Czy są jakieś sposoby na to, aby skomunikować się inaczej, aby jej pokazać, że nie jestem taka zła, jako osoba, która chce zerwać związek?

Nie czytałam poprzedniego wątku nt partnera ale wiem jedno. Nie masz absolutnie żadnego obowiązku tłumaczyć sie przyjaciółce z tego dlaczego chcesz zerwać relację z kimś. I to z kimś z kim realnie jesteś od 3 tygodni?! Przecież to jakaś dziecinada. Ile Ty masz lat żeby szukać u kogoś aprobaty tej decyzji?  To Twoje życie i Twoja decyzja bo to nie przyjaciółka tylko Ty będziesz sie ewentualnie męczyć w relacji z kimś kto Ci nie odpowiada. To nie jest wieloletni związek w którym „nagle” odkryłaś ze nie pasujecie do siebie tylko dopiero zalążek relacji gdzie już przy występnym blizszym poznaniu gościa widzisz i czujesz ze to nie ten. Co wiec masz robić ? Na sile być z nim i zmuszać sie do tego? W imię czego? Oczekiwań przyjaciółki ?
A już tekst ze on moze sobie coś przez to zrobić to zagranie poniżej pasa. Jeśli gości jest rzeczywiście w stanie podjąć próbę samobójcza po 3 tyg relacji z kimś to znaczy ze ma niezłe problemy psychiczne i tymbardziej powinnaś sie ewakuować gdy ta znajomosc dopiero raczkuje jako relacja. Co innego związki wieloletnie gdzie partnera dopada choroba psychiczna a co innego wstępna zażyłość z kimś kto sie okazuje niestabilny emocjonalnie, niedojrzały albo ma depresje lub konstrukcje psychiczna szklanki. Taka osoba niech najpierw zajmie sie swoim zdrowiem a dopiero później bierze za związki. Ani ta osoba ani tymbardziej przyjaciółka  i to Twoja przyjaciółka nie ma prawa wymagać od Ciebie byś wchodziła w relacje i na dzień dobry w role ratowniczki która będzie z kimś z litości byle nie zrobić mu przykrości.
Ogólnie to samo zachowanie przyjaciółki tez oceniam jako conajmniej dziwne a wręcz nieprzystające do roli przyjaciółki. Jakby na sile chciała zebys została w relacji która Cię przytłacza i nie pasuje. Zebys była poprostu nieszczęśliwa. Czy ona przypadkiem tez nie jest w jakiejś chorej relacji z kimś i dlatego chce zebys czasem nie miała lepiej niż ona? Albo niedawno sama została przez kogoś zostawiona i teraz projektuje swoje odczucia i rozczarowanie sytuacja na Ciebie i wylewa na Ciebie frustracje za własne związkowe problemy? Bo to tak wyglada. Nie jak zachowanie przyjaciółki tylko zgorzkniałego toksyna.
Ty natomiast Autorko jawisz mi sie jako niedojrzała nastolatka która sama nie wie co jest właściwe dla niej i nie umie samodzielnie podjąć decyzji tylko musi dostać zgodę z zewnatrz na to zeby nie spotykać sie z kim z kim być nie chce. Bo uwaga nie chce urazić przyjaciółki…

3

Odp: Przyjaciółka ma do mnie chłodny stosunek
feniks35 napisał/a:
gabrysia92a napisał/a:

Poznałam przez moją przyjaciółkę obecnego partnera, ale jestem coraz bliższa odejścia od niego (pisałam o tym tutaj na forum - w skrócie: związek podcina mi skrzydła, nie satysfakcjonuje mnie, jesteśmy dopiero ok. 3 tygodni razem). Powiedziałam jej o tym, a ona zareagowała w zaskakujący dla mnie sposób.
Bardzo namawia mnie do tego, bym to przemyślała, mówi, że mam wygórowane oczekiwania, że jestem wybredna. Zaznaczyła także, że mój partner jest bardzo zaangażowany i delikatny, i sprawię mu ból zerwaniem. Ja powiedziałam, że to dla mnie również jest trudne, nie jest tak, że bezrefleksyjnie chcę się rozstać. Powiedziałam jej o wszystkim, co mnie boli w związku, a także o tym, że boli mnie to, że ona nie reaguje na moje zwierzenia z uczuć (że to bolesne dla mnie, że się zawiodłam, przykro mi, że mam dla niego mimo wszystko szacunek, ale smutno mi, bo nie dopasowaliśmy się i jestem rozczarowana), tylko ona w całej dyskusji ciągnie wątek mojego partnera i jego uczuć. Powiedziała też, że zawsze osoba zrywająca ma gdzieś uczucia drugiej osoby. Moim zdaniem tak nie jest, generalizowanie nie jest dobre, a ja nie powiedziałabym, żebym nie dbała o uczucia partnera. Cały czas myślę o tym, jak ubrać to w słowa, by rozstać się w szacunku, bo uważam, że to dobry człowiek. Czuję się niezrozumiana i niewspierana, mówiłam przyjaciółce o tym, ale nic na to nie odpowiedziała, jedynie wracała do tematu mojego partnera i do tego, że on może sobie coś zrobić przeze mnie. Mam wrażenie, że zdystansowała się do mnie przez to, a ja z kolei przestałam chcieć mówić jej o czymkolwiek, bo mam takie obawy, że to zignoruje.
Czy są jakieś sposoby na to, aby skomunikować się inaczej, aby jej pokazać, że nie jestem taka zła, jako osoba, która chce zerwać związek?

Nie czytałam poprzedniego wątku nt partnera ale wiem jedno. Nie masz absolutnie żadnego obowiązku tłumaczyć sie przyjaciółce z tego dlaczego chcesz zerwać relację z kimś. I to z kimś z kim realnie jesteś od 3 tygodni?! Przecież to jakaś dziecinada. Ile Ty masz lat żeby szukać u kogoś aprobaty tej decyzji?  To Twoje życie i Twoja decyzja bo to nie przyjaciółka tylko Ty będziesz sie ewentualnie męczyć w relacji z kimś kto Ci nie odpowiada. To nie jest wieloletni związek w którym „nagle” odkryłaś ze nie pasujecie do siebie tylko dopiero zalążek relacji gdzie już przy występnym blizszym poznaniu gościa widzisz i czujesz ze to nie ten. Co wiec masz robić ? Na sile być z nim i zmuszać sie do tego? W imię czego? Oczekiwań przyjaciółki ?
A już tekst ze on moze sobie coś przez to zrobić to zagranie poniżej pasa. Jeśli gości jest rzeczywiście w stanie podjąć próbę samobójcza po 3 tyg relacji z kimś to znaczy ze ma niezłe problemy psychiczne i tymbardziej powinnaś sie ewakuować gdy ta znajomosc dopiero raczkuje jako relacja. Co innego związki wieloletnie gdzie partnera dopada choroba psychiczna a co innego wstępna zażyłość z kimś kto sie okazuje niestabilny emocjonalnie, niedojrzały albo ma depresje lub konstrukcje psychiczna szklanki. Taka osoba niech najpierw zajmie sie swoim zdrowiem a dopiero później bierze za związki. Ani ta osoba ani tymbardziej przyjaciółka  i to Twoja przyjaciółka nie ma prawa wymagać od Ciebie byś wchodziła w relacje i na dzień dobry w role ratowniczki która będzie z kimś z litości byle nie zrobić mu przykrości.
Ogólnie to samo zachowanie przyjaciółki tez oceniam jako conajmniej dziwne a wręcz nieprzystające do roli przyjaciółki. Jakby na sile chciała zebys została w relacji która Cię przytłacza i nie pasuje. Zebys była poprostu nieszczęśliwa. Czy ona przypadkiem tez nie jest w jakiejś chorej relacji z kimś i dlatego chce zebys czasem nie miała lepiej niż ona? Albo niedawno sama została przez kogoś zostawiona i teraz projektuje swoje odczucia i rozczarowanie sytuacja na Ciebie i wylewa na Ciebie frustracje za własne związkowe problemy? Bo to tak wyglada. Nie jak zachowanie przyjaciółki tylko zgorzkniałego toksyna.
Ty natomiast Autorko jawisz mi sie jako niedojrzała nastolatka która sama nie wie co jest właściwe dla niej i nie umie samodzielnie podjąć decyzji tylko musi dostać zgodę z zewnatrz na to zeby nie spotykać sie z kim z kim być nie chce. Bo uwaga nie chce urazić przyjaciółki…

To o tego prostaka chodzi, który popija z kolegami? Lepiej nie mieć takiej przyjaciółki albo się zdystansować.Mnie to wygląda, że ona ma problemy i zależy jej z tego powodu, by coś wiedzieć  na temat tego chłopaka A już na pewno nie za bardzo was coś łączy..

4

Odp: Przyjaciółka ma do mnie chłodny stosunek

Każdy ma inne potrzeby i dlatego każdy szuka partnera, który jemu odpowiada.
Może dla Twojej przyjaciółki ten chłopak byłby odpowiedni, co nie znaczy, że jest odpowiedni dla Ciebie.
Ty decydujesz z kim chcesz być i żyć.

5

Odp: Przyjaciółka ma do mnie chłodny stosunek

jeśli on jest dla koleżanki taki doskonały, to niech ona do niego startuje

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Przyjaciółka ma do mnie chłodny stosunek

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024