hej, jakis czas temu poznalam chlopaka mlodszego o 4 lata - on ma 21 lat. troche mnie ta roznica wieku przeraza, dodatkowo wychowal sie bez taty. na poczatku myslalam o tym jako o zwyklej realcji, niczym powaznym, od czasu do czasu spotkanie na seks. jednak on zaprasza mnie od swoich znajomych, niektore spotkania koncza sie tylko na przytulaniu, zaprosil mnie na randke, nazywa mnie kochaniem, miloscia w szczegolnosci przy swoich kumplach. jest tez mocno zazdrosny, denerwuje sie jesli sie do niego nie odezwe. totalnie wysyla mi sprzeczne sygnaly bo jesli sie juz spotkamy i konczymy w lozku to z jednej strony jest slodki, a z drugiej po pewnym czasie siedzi na telefonie i gada z kumplami. dodatkowo wydaje mi sie ze przez to ze wychowala go tylko mama troche nie wie jak obchodzic sie z kobieta i jesli zachowa sie nie tak jak powienin probuje mnie 'przeprosic' seksem.
ja ogolnie mam mocno mieszane uczucia co do niego, czuje ze to dzieciak, ale jednak wrazliwy bo juz przy mnie plakal jak opowiadal o swojej przeszlosci. czekam zeby poruszyl temat jak to dalej widzi, bo mi jest dobrze w takiej realcji w jakiej jestesmy, ale jesli on sie zaczyna w cos wkrecac to jednak wolalbym to zakonczyc jak najmniej bolesnie.
w zasadzie to chcialabym abyscie sie podzielili doswiadczeniami, czy taka roznica wieku ma sens w tak mlodym wieku i czy myslicie ze z jego strony moze byc cos wiecej?
Podobne tematy
ale jesli on sie zaczyna w cos wkrecac to jednak wolalbym to zakonczyc jak najmniej bolesnie.
Jesli:
1. On ma cechy, ktore go w twoich oczach przekreslaja jako powaznego partnera
2. Ty nie masz cech, ktore przekreslaja Cie w jego oczach jako powazna partnerke
To spedzajac ze soba razem czas i czujac sie ze soba dobrze nie moze wydarzyc sie niz innego niz to czego sie obawiasz.
Ja bym nie chciala byc z mlodszym. Zastanow sie 21 chlopak to mentalnie dzieciak,dodatkowo wychowywany tylko z matka,wiec zapewne nie ma meskiego wzorca, jest mniej odpowiedzialny i bardziej roznianczony,bo wiadomo jak mamusie traktuja synkow, ze wszystko pod nos postawia. Skad to wiem? Osobiscie znam dwa przypadki w jednym faceta wychowala matka,obecnie nic sam sobie nie zalatwi nawet obiadu nie ugotuje tylko mamusia mu przywozi jedzenie. Drugi facet wychowal sie sam z ojcem-jest odpowiedzialny,samodzielny, zalatwi kazda sprawe urzedowa,potrafi zrobic wszystko w domu, jest pewny siebie.... nieee odradzam zwiazek z jakims tam wyrostkiem co ledwo na studia poszedl o ile wogole poszedl. Lepiej znalezc starszego,a najlepiej poczekac do 30 tki i znalezc faceta po 30 tce tacy juz bardziej ogarnieci, chociaz teraz to mam.watpliwosci bo jak rocznik 2000 plus dobije 30 tki to co drugi bedzie na garnuszku u rodzicow
JuliaUK33 napisał/a:Ja bym nie chciala byc z mlodszym. Zastanow sie 21 chlopak to mentalnie dzieciak,dodatkowo wychowywany tylko z matka,wiec zapewne nie ma meskiego wzorca, jest mniej odpowiedzialny i bardziej roznianczony,bo wiadomo jak mamusie traktuja synkow, ze wszystko pod nos postawia. Skad to wiem? Osobiscie znam dwa przypadki w jednym faceta wychowala matka,obecnie nic sam sobie nie zalatwi nawet obiadu nie ugotuje tylko mamusia mu przywozi jedzenie. Drugi facet wychowal sie sam z ojcem-jest odpowiedzialny,samodzielny, zalatwi kazda sprawe urzedowa,potrafi zrobic wszystko w domu, jest pewny siebie.... nieee odradzam zwiazek z jakims tam wyrostkiem co ledwo na studia poszedl o ile wogole poszedl. Lepiej znalezc starszego,a najlepiej poczekac do 30 tki i znalezc faceta po 30 tce tacy juz bardziej ogarnieci, chociaz teraz to mam.watpliwosci bo jak rocznik 2000 plus dobije 30 tki to co drugi bedzie na garnuszku u rodzicow
a jak jest odwrotnie i ktoś nie ma matki a ma ojca ?
To rowniez powyzej opisalam. Facet wychowany w dziecinstwo przez ojca jest duzo bardziej samodzielny I odpowiedzialny przede wszystkim nauczony zycia,poniewaz przez lata dziecinstwa mial wpajane tylko meskie wzrorce o ile ojciec nie mial partnerki. Np syn wychowany przez matke co robi podczas obiadu ano siedzi,gra na konsoli i na koniec ma serwowany obiad pod nos,a jeszcze po nim trzeba talerz wyniesc i go umyc. Jak zachowuje sie syn wychowany przez ojca w porze obiadowej-ojciec karze mu pomagac w przygotowaniu obiadu, za niewyniesienie talerza do zlewu dostanie w leb i poleci z rykiem zmywac sterte naczyn... taka jest prawda ojcowie wychowuja synow inaczej niz matki-sa oczywiscie wyjatki od reguly
5 2023-06-11 19:44:37 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-06-11 19:45:08)
Problem jest i to spory, ale z tobą. Idziesz na łatwiznę. Nic ci się w tym chłopaku nie podoba, bo podobać się nie może. Łatwa zdobycz, którą chyba obmyślasz jak porzucić.
Problem jest i to spory, ale z tobą. Idziesz na łatwiznę. Nic ci się w tym chłopaku nie podoba, bo podobać się nie może. Łatwa zdobycz, którą chyba obmyślasz jak porzucić.
Tez tak mysle autorka postu napisala "ze przeraza ja roznica 4 lat" to moje pytanie po co wchodzila w taki zwiazek? Nie lepiej zwiazac sie z kilka lat starszym albo rowiesnikiem. Ale nieee najlepiej wejsc w zwiazek z mlodszym i byc przerazonym
Legat napisał/a:Problem jest i to spory, ale z tobą. Idziesz na łatwiznę. Nic ci się w tym chłopaku nie podoba, bo podobać się nie może. Łatwa zdobycz, którą chyba obmyślasz jak porzucić.
Tez tak mysle autorka postu napisala "ze przeraza ja roznica 4 lat" to moje pytanie po co wchodzila w taki zwiazek? Nie lepiej zwiazac sie z kilka lat starszym albo rowiesnikiem. Ale nieee najlepiej wejsc w zwiazek z mlodszym i byc przerazonym
ale my nie jesteśmy razem, póki co tylko się spotykamy i tak jak piszę myślałam na początku, że z obu stron jest to takie "casual", a przestaję być tego taka pewna
Problem jest i to spory, ale z tobą. Idziesz na łatwiznę. Nic ci się w tym chłopaku nie podoba, bo podobać się nie może. Łatwa zdobycz, którą chyba obmyślasz jak porzucić.
nie napisałam, ze chce go porzucic, jesli to bedzie wygladac tak jak wyglada teraz. po prostu co do zwiazku to chyba tego nie czuje
JuliaUK33 napisał/a:Legat napisał/a:Problem jest i to spory, ale z tobą. Idziesz na łatwiznę. Nic ci się w tym chłopaku nie podoba, bo podobać się nie może. Łatwa zdobycz, którą chyba obmyślasz jak porzucić.
Tez tak mysle autorka postu napisala "ze przeraza ja roznica 4 lat" to moje pytanie po co wchodzila w taki zwiazek? Nie lepiej zwiazac sie z kilka lat starszym albo rowiesnikiem. Ale nieee najlepiej wejsc w zwiazek z mlodszym i byc przerazonym
ale my nie jesteśmy razem, póki co tylko się spotykamy i tak jak piszę myślałam na początku, że z obu stron jest to takie "casual", a przestaję być tego taka pewna
Czy w dzisiejszych czasach ludzie się mogą tak normalnie poznawać? Spędzać ze sobą czas dla przyjemności? A może tak kalkulujesz bo coś rozważasz za i przeciw jakieś straty na przykład strata czasu? Zastanawiasz się czy spędzając z nim czas stracisz swoje lata a w tym czasie mogłabyś szukać kogoś innego? Po prostu się poznajcie spędzajcie ze sobą czas jak będziecie chcieli to uprawiajcie seks a później się zobaczy co dalej...
Problem jest i to spory, ale z tobą. Idziesz na łatwiznę. Nic ci się w tym chłopaku nie podoba, bo podobać się nie może. Łatwa zdobycz, którą chyba obmyślasz jak porzucić.
nie napisałam, ze chce go porzucic, jesli to bedzie wygladac tak jak wyglada teraz. po prostu co do zwiazku to chyba tego nie czuje
lenaww napisał/a:JuliaUK33 napisał/a:Tez tak mysle autorka postu napisala "ze przeraza ja roznica 4 lat" to moje pytanie po co wchodzila w taki zwiazek? Nie lepiej zwiazac sie z kilka lat starszym albo rowiesnikiem. Ale nieee najlepiej wejsc w zwiazek z mlodszym i byc przerazonym
ale my nie jesteśmy razem, póki co tylko się spotykamy i tak jak piszę myślałam na początku, że z obu stron jest to takie "casual", a przestaję być tego taka pewna
Czy w dzisiejszych czasach ludzie się mogą tak normalnie poznawać? Spędzać ze sobą czas dla przyjemności? A może tak kalkulujesz bo coś rozważasz za i przeciw jakieś straty na przykład strata czasu? Zastanawiasz się czy spędzając z nim czas stracisz swoje lata a w tym czasie mogłabyś szukać kogoś innego? Po prostu się poznajcie spędzajcie ze sobą czas jak będziecie chcieli to uprawiajcie seks a później się zobaczy co dalej...
po prostu z jednej strony ta relacja opiera się w 80% na fizyczności i sama nie wiem w czym tkwie
nie chce byc w zwiazku, ktory nie ma przyszlosci tylko po to zeby mial mnie na wylacznosc
ale te jego zaproszenia do kumpli czy spotkania tylko po to zeby sie poprzytulac mieszaja mi w glowie
Ja tego nie rozumiem, że utarło się że facet w związku ma być starszy. Od pewnego wieku i tak wszystkie różnice mentalne się zacierają. Ba, znam nawet więcej kobiet, które są bardziej dziecinne w wieku 25 lat niż ich męskich rówieśników.
To znaczy czego byś chciała? Gwarancji, że będziecie na zawsze razem? Czy nie zdradzi? Czy większych jakiś dowodów miłości?
Mało piszesz, mało Cię rozumiem.
To znaczy czego byś chciała? Gwarancji, że będziecie na zawsze razem? Czy nie zdradzi? Czy większych jakiś dowodów miłości?
Mało piszesz, mało Cię rozumiem.
Gwarancji nigdy nie bedzie miala,nawet gdyby jej to na pismie dal i przybil pieczatke
To znaczy czego byś chciała? Gwarancji, że będziecie na zawsze razem? Czy nie zdradzi? Czy większych jakiś dowodów miłości?
Mało piszesz, mało Cię rozumiem.
teraz to ja troche nie rozumiem
w tym problem ze ja nie wiem co on czuje i czego chce, a mam wrazenie ze jego swiat jeszcze kreci sie glownie wokol kumpli
wiem ze najmadrzejszym rozwiazaniem jest po prostu rozmowa ale ja tego tematu zaczynac bym nie chciala
Gary napisał/a:To znaczy czego byś chciała? Gwarancji, że będziecie na zawsze razem? Czy nie zdradzi? Czy większych jakiś dowodów miłości?
Mało piszesz, mało Cię rozumiem.
teraz to ja troche nie rozumiem
w tym problem ze ja nie wiem co on czuje i czego chce, a mam wrazenie ze jego swiat jeszcze kreci sie glownie wokol kumpli
wiem ze najmadrzejszym rozwiazaniem jest po prostu rozmowa ale ja tego tematu zaczynac bym nie chciala
Daj sobie spokoj to jeszcze dzieciak
Ja tego nie rozumiem, że utarło się że facet w związku ma być starszy. Od pewnego wieku i tak wszystkie różnice mentalne się zacierają. Ba, znam nawet więcej kobiet, które są bardziej dziecinne w wieku 25 lat niż ich męskich rówieśników.
no tutaj akurat troche czuje ta roznice, nie wiem czy to kwestia wieku czy wlasnie tego ze byl tylko w jednym krotkim zwiazku
wydaje mi sie ze jednak na pierwszym miejscu beda kumple ![]()
xGrahir napisał/a:Ja tego nie rozumiem, że utarło się że facet w związku ma być starszy. Od pewnego wieku i tak wszystkie różnice mentalne się zacierają. Ba, znam nawet więcej kobiet, które są bardziej dziecinne w wieku 25 lat niż ich męskich rówieśników.
no tutaj akurat troche czuje ta roznice, nie wiem czy to kwestia wieku czy wlasnie tego ze byl tylko w jednym krotkim zwiazku
wydaje mi sie ze jednak na pierwszym miejscu beda kumple
Nie pakuj sie w zwiazek ze mlodszym przerabialam to. 21 lat to mentalny dzieciak-kumple,gry,imprezki
lenaww napisał/a:Gary napisał/a:To znaczy czego byś chciała? Gwarancji, że będziecie na zawsze razem? Czy nie zdradzi? Czy większych jakiś dowodów miłości?
Mało piszesz, mało Cię rozumiem.
teraz to ja troche nie rozumiem
w tym problem ze ja nie wiem co on czuje i czego chce, a mam wrazenie ze jego swiat jeszcze kreci sie glownie wokol kumpli
wiem ze najmadrzejszym rozwiazaniem jest po prostu rozmowa ale ja tego tematu zaczynac bym nie chcialaDaj sobie spokoj to jeszcze dzieciak
to byloby rozwiazanie gdybym wiedziala ze chce czegos wiecej a pewnosci nie mam bo nie potrafie go rozszyfrowac, w sensie troche rzeczy wydaje mi sie przekraczajacych granice zwyklego, niezobowiaiazujego spotykania sie
ale nie chce wyjsc na taka co mu cos wkeca a to jest jego jakis dziwny sposob na utrzymanie stanu takiego jakim jest
Różnica wieku to tylko różnica w głowie osoby, która zwraca na to uwagę. Moja mama związała się z facetem o 12 lat starszym. Są szczęśliwi od wielu, wielu lat. Znam też jedną parę, kiedy to babka jest o 9 lat starsza od swojego partnera. Mają dwoje dzieci (z czego tylko jedno jest ich, a jedno ona ma z poprzedniego małżeństwa) i są szczęśliwi.
Pytanie nie brzmi jaka różnica wieku jest ok, ale co ty jesteś w stanie zaakceptować i czego od tego związku oczekujesz. Jeśli tylko fajnego seksu i fizyczności, to lepiej chłopaka zostaw, bo ewidentnie on żywi do ciebie jakieś większe uczucie. Jeśli i ty widzisz w nim partnera, to o różnicy wieku zapomnij.
21 2023-06-12 10:20:46 Ostatnio edytowany przez madoja (2023-06-12 10:21:34)
Ja bym nie chciala byc z mlodszym. Zastanow sie 21 chlopak to mentalnie dzieciak,dodatkowo wychowywany tylko z matka,wiec zapewne nie ma meskiego wzorca, jest mniej odpowiedzialny i bardziej roznianczony,bo wiadomo jak mamusie traktuja synkow, ze wszystko pod nos postawia. Skad to wiem? Osobiscie znam dwa przypadki w jednym faceta wychowala matka,obecnie nic sam sobie nie zalatwi nawet obiadu nie ugotuje tylko mamusia mu przywozi jedzenie. Drugi facet wychowal sie sam z ojcem-jest odpowiedzialny,samodzielny, zalatwi kazda sprawe urzedowa,potrafi zrobic wszystko w domu, jest pewny siebie.... nieee odradzam zwiazek z jakims tam wyrostkiem co ledwo na studia poszedl o ile wogole poszedl. Lepiej znalezc starszego,a najlepiej poczekac do 30 tki i znalezc faceta po 30 tce tacy juz bardziej ogarnieci, chociaz teraz to mam.watpliwosci bo jak rocznik 2000 plus dobije 30 tki to co drugi bedzie na garnuszku u rodzicow
Mam zupełnie inne spostrzeżenia. Moi az trzej ex wychowali się tylko z matką. Byli to odpowiedzialni młodzi mężczyźni, szybko dorośli, dojrzeli. Bardzo rozumieją kobiety, są wrażliwi, bardziej niż rówieśnicy. Noszą w sobie poczucie odrzucenia, dlatego są bardziej oddani i emocjonalni, boją się że kobieta odejdzie.
Właśnie największe pizdeczki które nic nie potrafią, to wychowani przez oboje rodziców, gdzie matka usługiwała mężowi i ten facet ma taki wzorzec.
A co do wieku. 4 lata to mała różnica. Ja bym na to nie patrzyła. Wchodząc tutaj myślałam że chodzi o różnicę np. 15 lat.
Jeśli coś Ci w nim przeszkadza to wina charakteru, nie wieku.
I tu znowu powołam się na swoje doświadczenia. Młodzi faceci są bardzo oddani swojej pierwszej miłości i pierwszej partnerce seksualnej. Wydaje mi się, że bardziej niż kobiety swojemu pierwszemu partnerowi. Faceci są jeszcze idealistyczni, żadna kobieta ich jeszcze nie skrzywdziła, kochają mocniej.
Nikt nie kochał mnie tak, jak właśnie ci młodsi faceci,szczególnie wychowani bez ojców.
JuliaUK33 napisał/a:Ja bym nie chciala byc z mlodszym. Zastanow sie 21 chlopak to mentalnie dzieciak,dodatkowo wychowywany tylko z matka,wiec zapewne nie ma meskiego wzorca, jest mniej odpowiedzialny i bardziej roznianczony,bo wiadomo jak mamusie traktuja synkow, ze wszystko pod nos postawia. Skad to wiem? Osobiscie znam dwa przypadki w jednym faceta wychowala matka,obecnie nic sam sobie nie zalatwi nawet obiadu nie ugotuje tylko mamusia mu przywozi jedzenie. Drugi facet wychowal sie sam z ojcem-jest odpowiedzialny,samodzielny, zalatwi kazda sprawe urzedowa,potrafi zrobic wszystko w domu, jest pewny siebie.... nieee odradzam zwiazek z jakims tam wyrostkiem co ledwo na studia poszedl o ile wogole poszedl. Lepiej znalezc starszego,a najlepiej poczekac do 30 tki i znalezc faceta po 30 tce tacy juz bardziej ogarnieci, chociaz teraz to mam.watpliwosci bo jak rocznik 2000 plus dobije 30 tki to co drugi bedzie na garnuszku u rodzicow
Mam zupełnie inne spostrzeżenia. Moi az trzej ex wychowali się tylko z matką. Byli to odpowiedzialni młodzi mężczyźni, szybko dorośli, dojrzeli. Bardzo rozumieją kobiety, są wrażliwi, bardziej niż rówieśnicy. Noszą w sobie poczucie odrzucenia, dlatego są bardziej oddani i emocjonalni, boją się że kobieta odejdzie.
Właśnie największe pizdeczki które nic nie potrafią, to wychowani przez oboje rodziców, gdzie matka usługiwała mężowi i ten facet ma taki wzorzec.
Byli tacy ekstra, a jednak z żadnym nie jesteś ![]()
Byli tacy ekstra, a jednak z żadnym nie jesteś
To prawda, ale skąd wiesz że nie z mojej winy?
Jako gówniara byłam głupia i okrutna.
A co do wieku. 4 lata to mała różnica. Ja bym na to nie patrzyła. Wchodząc tutaj myślałam że chodzi o różnicę np. 15 lat.
Jeśli coś Ci w nim przeszkadza to wina charakteru, nie wieku.I tu znowu powołam się na swoje doświadczenia. Młodzi faceci są bardzo oddani swojej pierwszej miłości i pierwszej partnerce seksualnej. Wydaje mi się, że bardziej niż kobiety swojemu pierwszemu partnerowi. Faceci są jeszcze idealistyczni, żadna kobieta ich jeszcze nie skrzywdziła, kochają mocniej.
Nikt nie kochał mnie tak, jak właśnie ci młodsi faceci,szczególnie wychowani bez ojców.
To w zasadzie dużo zmienia bo jednak ciagle oceniam go przez pryzmat wieku, a z drugiej strony zdaje sobie sprawę z tego ze jego doświadczenia życiowe są znacznie poważniejsze od moich
madoja napisał/a:A co do wieku. 4 lata to mała różnica. Ja bym na to nie patrzyła. Wchodząc tutaj myślałam że chodzi o różnicę np. 15 lat.
Jeśli coś Ci w nim przeszkadza to wina charakteru, nie wieku.I tu znowu powołam się na swoje doświadczenia. Młodzi faceci są bardzo oddani swojej pierwszej miłości i pierwszej partnerce seksualnej. Wydaje mi się, że bardziej niż kobiety swojemu pierwszemu partnerowi. Faceci są jeszcze idealistyczni, żadna kobieta ich jeszcze nie skrzywdziła, kochają mocniej.
Nikt nie kochał mnie tak, jak właśnie ci młodsi faceci,szczególnie wychowani bez ojców.
To w zasadzie dużo zmienia bo jednak ciagle oceniam go przez pryzmat wieku, a z drugiej strony zdaje sobie sprawę z tego ze jego doświadczenia życiowe są znacznie poważniejsze od moich
A ja mam pytanie, bo nie rozumiem tego zjawiska-np kobieta twierdzi,ze nigdy nie chciala by miec mlodszego partnera, wchodzi w zwiazek z mlodszym I marudzi,ze jest z mlodszym albo kobieta twierdzi, ze nie chciala by miec nizszego od siebie,wchodzi w zwiazek z nizszym, a pozniej marudzi i kombinuje co tu zrobic,by nie wygladac na tak wysoka przy swoim partnerze- wiecie jak sie nazywa to zjawisko? Bo ja nie
A ja mam pytanie, bo nie rozumiem tego zjawiska-np kobieta twierdzi,ze nigdy nie chciala by miec mlodszego partnera, wchodzi w zwiazek z mlodszym I marudzi,ze jest z mlodszym albo kobieta twierdzi, ze nie chciala by miec nizszego od siebie,wchodzi w zwiazek z nizszym, a pozniej marudzi i kombinuje co tu zrobic,by nie wygladac na tak wysoka przy swoim partnerze- wiecie jak sie nazywa to zjawisko? Bo ja nie
Ale ja nie weszłam w nim związek
Spotykamy się to wszystko, napisałam to bo zastanawiam się czy jego zachowanie nie wskazuje na to ze jednak chciałaby związku
I w luźnym spotykaniu nie mam wielkiego problemu z ta różnica ale w związku to już nie jestem pewna
JuliaUK33 napisał/a:A ja mam pytanie, bo nie rozumiem tego zjawiska-np kobieta twierdzi,ze nigdy nie chciala by miec mlodszego partnera, wchodzi w zwiazek z mlodszym I marudzi,ze jest z mlodszym albo kobieta twierdzi, ze nie chciala by miec nizszego od siebie,wchodzi w zwiazek z nizszym, a pozniej marudzi i kombinuje co tu zrobic,by nie wygladac na tak wysoka przy swoim partnerze- wiecie jak sie nazywa to zjawisko? Bo ja nie
Ale ja nie weszłam w nim związek
Spotykamy się to wszystko, napisałam to bo zastanawiam się czy jego zachowanie nie wskazuje na to ze jednak chciałaby związku
I w luźnym spotykaniu nie mam wielkiego problemu z ta różnica ale w związku to już nie jestem pewna
Ale zakładam ze na początku przymyka się oko na pewne rzeczy przez stan zauroczenia
Ja bym nie chciala byc z mlodszym. Zastanow sie 21 chlopak to mentalnie dzieciak,dodatkowo wychowywany tylko z matka,wiec zapewne nie ma meskiego wzorca, jest mniej odpowiedzialny i bardziej roznianczony,bo wiadomo jak mamusie traktuja synkow, ze wszystko pod nos postawia. Skad to wiem? Osobiscie znam dwa przypadki w jednym faceta wychowala matka,obecnie nic sam sobie nie zalatwi nawet obiadu nie ugotuje tylko mamusia mu przywozi jedzenie. Drugi facet wychowal sie sam z ojcem-jest odpowiedzialny,samodzielny, zalatwi kazda sprawe urzedowa,potrafi zrobic wszystko w domu, jest pewny siebie.... nieee odradzam zwiazek z jakims tam wyrostkiem co ledwo na studia poszedl o ile wogole poszedl. Lepiej znalezc starszego,a najlepiej poczekac do 30 tki i znalezc faceta po 30 tce tacy juz bardziej ogarnieci, chociaz teraz to mam.watpliwosci bo jak rocznik 2000 plus dobije 30 tki to co drugi bedzie na garnuszku u rodzicow
4 lata to zadna różnica, myslałam, ze piszemy o 10 czy 15 lat młodszym. To już bym si ę zastanowiła.
JuliaUK33 napisał/a:A ja mam pytanie, bo nie rozumiem tego zjawiska-np kobieta twierdzi,ze nigdy nie chciala by miec mlodszego partnera, wchodzi w zwiazek z mlodszym I marudzi,ze jest z mlodszym albo kobieta twierdzi, ze nie chciala by miec nizszego od siebie,wchodzi w zwiazek z nizszym, a pozniej marudzi i kombinuje co tu zrobic,by nie wygladac na tak wysoka przy swoim partnerze- wiecie jak sie nazywa to zjawisko? Bo ja nie
Ale ja nie weszłam w nim związek
Spotykamy się to wszystko, napisałam to bo zastanawiam się czy jego zachowanie nie wskazuje na to ze jednak chciałaby związku
I w luźnym spotykaniu nie mam wielkiego problemu z ta różnica ale w związku to już nie jestem pewna
To nie baw sie w fwb, bo to nikomu na zdrowie nie wychodzi...
JuliaUK33 napisał/a:A ja mam pytanie, bo nie rozumiem tego zjawiska-np kobieta twierdzi,ze nigdy nie chciala by miec mlodszego partnera, wchodzi w zwiazek z mlodszym I marudzi,ze jest z mlodszym albo kobieta twierdzi, ze nie chciala by miec nizszego od siebie,wchodzi w zwiazek z nizszym, a pozniej marudzi i kombinuje co tu zrobic,by nie wygladac na tak wysoka przy swoim partnerze- wiecie jak sie nazywa to zjawisko? Bo ja nie
Ale ja nie weszłam w nim związek
Spotykamy się to wszystko, napisałam to bo zastanawiam się czy jego zachowanie nie wskazuje na to ze jednak chciałaby związku
I w luźnym spotykaniu nie mam wielkiego problemu z ta różnica ale w związku to już nie jestem pewna
To,ze on chce to nie znaczy,ze bedzie mial proste