Spotkalam sie z chlopakiem, ktorego poznalam na dyskotece na wieczorze panienskim:)) Jest swietny...przystojniak:) Przyjechal do mnie, kupil ogromna roze...zabral mnie na kolacje pyszna..fajnie nam sie rozmawialo:) odwiozl mnie na pozegannie dalam mu buzi w policzek:) Na dodatek zaproponowal mi wyjazd ze soba na impreze firmowa:) ja powiedzialam ze moja odp chyba brzmi tak:) i ze jestem chetna:) wrocilam do domku a on napisal mi smsa czy wszystko wporzadku:) odpisalam ze tak, jak najbardziej i ze czemu pyta..czy wygladalam jakos zle czy cos hih;) a ON na to...ze zle nie..ale ze odniosl wrazenie ze nie jestem nim zbytnio zainteresowana...hehe a ja mu na to ze jest w bledzie...ze ze mnie odczytal..i ze bylam nim i to nawet bardzo zainteresowana..potem napisal jak dotarl do domu...smsa i wyslal calusa..a od tamtej pory jakos tak dziwnie..napisalam nastepeng dnia smsa..jak mu minal dzien..to odp tylko ze jest zmeczony i lezy i mysli..wiec napisalam ze nie bede przeszkadzac i ze milych snow zycze:) dzis mnie korci zeby napisac..zapytac sie kiedy mnie znow odwiedzi;) jak mysliscie czy warto czasem zrobic pierwszy krok?? Moze pokazac mu ze jestem zainteresowana hmmm??? nie wiem co robic...taki fajny chlopak..chyba mu sie spodobalam..no bo mu jakby zalezalo czy bylam nim zainteresowana czy nie;P
Ej no dziewczyny nie wiem co jest grane
Napisalam do Niego w czwartek tak ok 23 smsa...zapytalam co u Niego?? Jak mu minal dzien?? i kiedy znow mnie odwiedzi
I nie odpisal do teraz ehhh...ale czemu??? zastanawiam sie..nad tym..czy nie mogl i jeszcze odpisze czy nie chcial odpisac
Ale to dziwne..bo przeciez..po co by mnie zapraszal na wyjazdy ze soba po naszej randce jezeli bym mu sie nie spodobala?? Jakby mu sie nie podobalo to by dal spokoj chyba nie?? Nie lubie takiego czegos....
Czekam na odp od Niego ale jak wczoraj nie odp no to chyba nie odp juz..
Czy jak nie odp to napisac do Niego: ze szkoda ze nie odp i ze milo bylo go poznac???
Moglby chociaz odp ze nie jest zainteresowany, byc szczery a nie milczec..
ehhh a myslalam ze jakos ujelam tego fajnego chlopaka..ja juz nic nie rozumiem:( bylo tak fajnie..po randce interesowal sie..czy wszysrko wporzadku, dal znac jak dojechal do domu..dziwne
I do dzis cisza.....nie wiem co robic;/