Hej, jestem Bartek mam 26 lat (zarabiam hmmm myślę że całkiem dobrze jak na mój wiek), moja partnerka 25lat (pracuje w sklepie, zarabia troszkę więcej niż najniższa krajowa), jesteśmy razem 10 miesięcy, ale w tym czasie zacząłem dostrzegać dziwne sytuacje które mi się nie podobają po prostu.
1. Po 2 miesiącach bycia razem powiedziała mi że chcę mieć ze mną dziecko, gdzie moja odpowiedź była że znamy się krótko i dopiero za 2 może 3 lata a nie tak odrazu.
2. Robiła mi jakieś głupie testy na święta, ona nie lubi mojej rodziny i miałem jechać sam, więc święta spędziłem z rodziną, później przyjechałem do niej i zaczęła płakać, że to był test. Gdzie finalnie nie wiedziałem o co jej chodziło.
3. Kiedyś na początku zrobiła mi kolejny test, powiedziała mi że jest w ciąży i sprawdzała moją reakcję.
4. Jej rodzina jest rozbita, ojciec mieszka z inną kobietą, brat siedzi w więzieniu, ogólnie z tego co wiem to u niech była przemoc fizyczna, słowna i alkohol na porządku dziennym wcześniej.
5. Ona bardzo dużo pije, na szczęście tylko piwo, ale dla mnie to jest troszkę dziwne wypijać 4piwa codziennie przez parę dni po kolei bo ona się martwi o coś tam, albo ktoś jej coś niemiłego w pracy powiedział.
6. Ja wraz z moją mamą prowadzimy wspólnie sklep internetowy, więc często dzwonimy w tych sprawach do siebie, natomiast moja dziewczyna ma o to problem. Cały czas teksty że "znowu do mamusi dzwonisz", "znowu mamusia dzwoniła do synusia ? " Dochodzi do sytuacji gdzie jak jestem z nią to wolę wyjść i porozmawiać z mamą na zewnątrz bo nie chcę później słuchać tych głupot, tak jakby ona nie rozumiała że ktoś wspólnie prowadzi sklep, ona myśli chyba że to jest zabawa, a ja czasami muszę powiedzieć mamie że omówimy coś później bo nie mogę teraz rozmawiać.
7. Czasami bywa zła o to że muszę jechać w sprawach sklepu i nie mogę z nią spędzić całego tygodnia razem.
8. Kiedyś na wspólnym obiedzie moja mama zasugerowała że trzeba będzie zrobić jakiś remont w domu a ja odpowiedziałem że jej pomogę (mam znajomych prowadzących firmy remontowe więc było by taniej ). Po obiedzie usłyszałem od mojej dziewczyny że nie będę nic jej remontował bo to nie mój dom tylko jej i że nie będę tutaj pieniędzy wydawał, wtedy mnie troszkę zamurowało jak to usłyszałem.
9. Moja dziewczyna chwali się przy znajomych że to MY (ja i ona) prowadzimy sklep gdzie tak naprawdę to ona przez ten cały czas owinęła 6-7 paczek taśmą tylko i nic więcej nie zrobiła.
10. W obecnym wieku (25lat )miała już 6 partnerów, ja jestem 7. O każdym wypowiadała się jacy to oni byli niedobrzy dla niej i jak ją źle traktowali. Na początku w to wierzyłem, ale z biegiem czasu zauważyłem że ona sama powoduje dziwne sytuacje, kłótnie, robi problemy, wszędzie się wtrąca a jak ktoś chcę ją sprowadzić do pionu to jest najgorszy na świecie.
11. Całkiem niedawno dowiedziałem się że ona nie ma nawet wykształcenia średniego bo nie zdała, ma tylko podstawowe.
12. Wtrąca się do naszego rodzinnego sklepu, gdzie ona totalnie nie ma o tym pojęcia o reklamach, zamówieniach, towarze, cenach itp.
13. Raz nawet obraziła moją matkę podczas rozmowy ze mną. Swojej rodziny raz nienawidzi a raz są ok jak dostaje od nich pieniądze na święta i inne okazje.
14. Mam wrażenie że dla niej liczy się tylko sex i pieniądze, zapytacie pewnie czemu tak myślę a no temu że jak ona ma ochotę a ma codziennie to ja mam być zawsze gotowy ( nie mogę być nigdy zmęczony czy coś), odkąd jesteśmy razem byliśmy na 3 wycieczkach które ja sponsorowałem (czyli hotel, paliwo, jedzenie, atrakcje) bo ona nie ma pieniędzy.
15. Cały czas chce gdzieś wychodzić na miasto, jakieś kolacje, imprezy bo uważa że to jest dbanie o kobietę. Ja rozumiem raz na jakiś czas a nie co tydzień jakieś kolacje itp.
16. Ona cały czas mówi że nie ma pieniędzy, ale jak mnie nie ma u niej to jakoś pieniądze na piwo i inne bzdety to ma, a żeby wspólnie zapłacić za wycieczkę to już nie.
17. Raz była sytuacja że jej koleżanka przyprowadziła swojego nowego faceta i on opowiadał cudowne bajki że on swoją dziewczynę zatrudni tu i tam bo ma taką możliwość. Później w domu się nasłuchałem że czemu ja czegoś takiego nie mówię przy jej znajomych i jaki to ja jestem niedobry z tego powodu. Finalnie ten gość nie zatrudnił jej nigdzie do dnia dzisiejszego a wtedy to były bajki z jego strony żeby jak podejrzewam zbajerować jej koleżankę na co jak widać "poleciała".
A więc jak sami widzicie, dzisiaj zrobiłem sobie takie przemyślenie tej relacji i szczerze nie wiem czy chcę to dalej ciągnąć, odkąd z nią jestem moje życie stało się bardzo problematyczne. Widzę same minusy a plusów tak naprawdę jak na lekarstwo. Przez nią zacząłem zaniedbywać nawet swoją pracę co zauważyła moja mama i o czym mnie poinformowała, a w dniu dzisiejszym sam to dostrzegłem kiedy zacząłem o tym rozmyślać tak naprawdę. Zacząłem odkładać pracę na później aby ją zadowolić swoją osobą, poświęcam jej znaczną większość swojego czasu. Moi znajomi też to dostrzegli że przestałem się z nimi widywać odkąd jestem z nią. Ona zaczyna mnie traktować jak takiego królika który ma siedzieć w klatce i widywać tylko i wyłącznie swojego Pana i cały czas z nim przebywać. Od dnia dzisiejszego myślę nad zakończeniem tej relacji ponieważ mam wrażenie że wreszcie przejrzałem na oczy i to nie powinno tak wyglądać jak ona mnie traktuje i moją rodzinę.