Nadopiekuncza mama - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Nadopiekuncza mama

Witajcie, piszę żeby zasięgnąć porady. Mam 30 lat kilka miesięcy temu wyprowadziłam się z domu do świeżo kupionego wspólnie z mezem mieszkania. Wcześniej po slubie mieszkaliśmy z moimi  rodzicami przez pół roku . A jeszcze wcześniej cały czas mieszkałam z rodzicami, studia całe niedaleko mojej malej miejscowosci. Myślę że to był.blad ale stało się. Moi rodzice są na emeryturze. Problem Mam  z mamą. Najchętniej by chciała żebym codziennie przyjezdzala po pracy. Mamy do siebie 15 km ja do pracy też dojeżdżam kawałek  jestem po prostu zmęczona. Widzę że jest zagubiona po naszej wyprowadzce ,gotuje nam obiady daje mi. Dzwoni ze zrobila ciasto zebym wpadla na kawę to zjemy. Jak odmowie to mowi to przyjedz jutro albo dzwoni dlaczego nie wpadłam po pracy. Ja nie potrafię jej odmówić bo bardzo ja kocham i wiem że ona tęskni bardzo. To jakiś obłęd. Lubiłam czasem wyjsc w góry nawet na tygodniu bo mam niedalko ale nie mam na to juz kompletnie sily ani czasu. Proszę o jakieś porady jak się zachować w tej sytuacji żeby wilk był syty a owca całą.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nadopiekuncza mama

Wybierz jeden dzien w tygodniu, w ktorym mozecie wpasc na dluzej, np zakupy, potem obiad, potem razem posiedziec pogadac. A w tygodniu wytlumacz ze sie nie wyrobisz, bo jestes zmeczona po pracy.

Nie wiem jaka to praca, ja dojezdzam codziennie poltora godz w jedna strone, wiec 15 km to chyba fizyczna, ze jestes zm3czona. Ale z drugiej strony rozumiem, ze chcesz raczej poukladac relacje z rodzicami, a nie o zmeczenie chodzi.
Mama czuje samotna, teskni. Nie ma kolezanek? Jakis zainteresowan, zeby mogla wyjsc do ludzi?  Gdyby miala zajecie i komu sie wygadac/ z kim spedzic czas nie myslalaby tyle o tobie

3

Odp: Nadopiekuncza mama

Pora mamie wytłumaczyć, że masz własną rodzinę, mieszkasz z mężem i obiadki gotujecie razem zamiast brać od niej. Po pracy wracasz do swojego domu. Trzeba odciąć pępowinę.

4

Odp: Nadopiekuncza mama

Musisz stopniowo odcinać pępowinę, masz też zaborczą mamę, bo patrzy tylko na swoje potrzeby, ale z czasem powinnaś bardziej patrzeć na co Ty chcesz i nauczyć się asertywności.
Mama musi zrozumieć, że masz swoje życie, ona też powinna mieć swoje, ale będzie ciężko skoro nie potrafisz odmówić.

5

Odp: Nadopiekuncza mama

Autorko, widać, że nie tylko Twoja mama ma nieodciętą pępowinę, ale Ty również. Czas się w końcu uniezależnić, jesteś mężatką... Mama pewnie będzie musiała się przyzwyczaić do nowej sytuacji, nie wiem, czy jesteś w stanie coś z tym zrobić. Gdyby mój mąż codziennie / co drugi dzień jeździł po pracy do rodziców, co licząc dojazdy, pojawiałby się we własnym domu nad wieczorem to nie byłabym zachwycona... I to świeżo po ślubie! Ślub wzięłaś z mężem, nie z rodzicami.
Twoja mama jest aktywna zawodowo,ma jakieś hobby? Masz jakieś rodzeństwo, mama ma jakieś koleżanki, czy rodzinę co blisko mieszka?. Może warto podsunąć jej jakiś pomysł, by wypełnić "pustkę" po Tobie na początku. Niech się z kimś spotka na kawę, zaprosi siostrę, koleżankę , sąsiadkę. Może kup jej jakaś książkę w tematyce, co lubi? Moja sąsiadka (już na emeryturze) codziennie smiga z kijkami np.. dbaj o relacje z mężem. Cierpliwośc każdemu kiedyś się kończy.

6

Odp: Nadopiekuncza mama

Twoja  mama wciąż chce się opiekować swoim dzieckiem, to normalne.
Musisz z nia o tym otwarcie porozmawiać, to co opisałaś tutaj,powiedz jej.
Ze masz teraz męża,swoje mieszkanie i związane z tym obowiązki.
Że nie masz czasu byc na każde zawołanie.
Ze masz prawo do swojego czasu wolnego.
Zobaczysz że mama bardzo szybko zaakceptuje nowa rzeczywistość, o ile będziesz respektować swoje założenia.

Offtop:
blue,nie opłaca ci sie wynająć cos bliżej pracy?
Przecież na paliwo ty majątek wydajesz,juz o zmarnowanym czasie nie wspomnę.

7 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-02-10 20:40:44)

Odp: Nadopiekuncza mama

Szeptuch:
Mialam propozycje pracy na bardzo dobrych warunkach w miedzynarodowej firmie10 min z kapcia od domu. Sama tak sobie wybralam smile Mieszkam w Niemczech. W malym miasteczku ze wzgledu na dziecko, bo tu jest troche spokojniej/bezpieczniej (wiesz multikulti). A pracuje w duzym miescie,  w wielkiej miedzynarodowej korpo, ktora jest liderem w swojej branzy na calym swiecie. Poprostu bedzie dobrze wygladac w CV wink dlatego mam zamiar zostac jeszcze poltora roku. Lacznie bedzie 3 lata, mlody bedzie mial 11, a ja skoncze kierunek na uczelni, ktory dorabiam. smile A potem sie zobaczy smile Ogolnie celuje w duze, bo w malej juz bylam, swojej chyba tez nie otworze, bo na uczelni mi sie podoba, wiec pewnie bede cos jeszcze dzialac, a z dzieckiem nie starczyloby mi czasu na swoj biznes. Wole zrobic swoje i do domu. Poza tym w duzych jak sa ferie albo dziecko chore mam mozliwosc pracowac w home Office. Przy dziecku to wielka zaleta. Inaczej nie wiem jakim cudem mialabym w ogole pracowac smile

Ta mala mialam tez blisko, przychodzilam jak przychodzilam, wiec moglam dopasowac do godzin, kiedy dzieciak wychodzil do szkoly. Dla szefa nie bylo tez wazne,  kiedy szlam do domu,wazne ze wszystko ogarniete. Ale w duzych jednak sie lepiej czuje, po tym jak juz przerobilam obie sciezki smile tu mam konkretny zakres oboeiazkow, a w malej wszystko bylo na mojej glowie. Nawet w czasiw urlopu jak sie konczyl miesiac/kwartal/whatever to mialam tel czy moge podskoczyc i zajac sie placami, statystykami, bilansem, whatever, a tu w czasie urlopu mam spokoj smile

8 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-02-10 20:33:07)

Odp: Nadopiekuncza mama

Dubel

9

Odp: Nadopiekuncza mama

Blue: super że tak wszystko sama ogarniasz i idziesz do przodu.

10

Odp: Nadopiekuncza mama
Beata93 napisał/a:

(...) Ja nie potrafię jej odmówić bo bardzo ja kocham i wiem że ona tęskni bardzo. (...)

Skoro nie potrafisz jej odmówić, to do czasu nabycia przez Ciebie umiejętności mówienie "NIE" wszelkie porady nie mają sensu.
Twa matka szantażuje Cię emocjonalnie.

Jak długo mąż wytrzyma to, że dotąd nie przegryzłaś pępowiny? <pytanie retoryczne>

11

Odp: Nadopiekuncza mama

"Wytłumacz mamie, że..."
"Ustal dzień w tygodniu..."

Dziwię się takim radom, bo bardziej szkodzą niż pomagają.



Wieka chyba wie to samo co ja, i proponuje to samo co i ja bym sugerował:

wieka napisał/a:

Musisz stopniowo odcinać pępowinę, masz też zaborczą mamę, bo patrzy tylko na swoje potrzeby,

12 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2023-02-11 13:45:14)

Odp: Nadopiekuncza mama

Moim zdaniem  mama się nie przestawiła na nowe tory. Nie możesz jej zaprosić do siebie czasem i sama poczęstować obiadem ciastem? W tę stronę pewnie nie działa?
Może jej powiedzieć: mamo, teraz ja zapraszam, teraz ja częstuję? Ale po co? Trzeba zrezygnować z własnej strefy komfortu. Mama była dobra jak byłaś sama i trzeba ci było upiec ciasto, ugotować obiad. Znowu będzie potrzebna jak będzie małe dziecko, a na razie idzie w odstawkę.

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024