Kolega i jego nastroje - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

Temat: Kolega i jego nastroje

Witam,

Cztery lata temu poznałam kolegę z którym wówczas pracowaliśmy w firmie. Był tam już dość długo i od razu zwrócił na mnie uwagę. Był niesamowicie miły i pomocny, niejednokrotnie stawał w mojej obronie. Na naradach zawsze mnie chwalił (byłam z nim w jednym teamie) On był wtedy liderem tego teamu. Jako, że byłam świeżym narybkiem proponował mi pomoc na każdym kroku. Były też spiny przed oddaniem projektu, kwasy niesamowite. Kilka dziewczyn chciało mnie wrobić w coś czego nie inicjowałam i wtedy on słysząc to poszedł do szefowej stanąć w mojej obronie. Podał mi swój nr telefonu gdybym chciała pogadać, czy wyżalić się na pracę. Z początku dzwoniłam jedynie w sprawie naszego teamu, szybko zrobił mnie swoim zastępcą. Po roku team się rozpadł, kolega awansował i zarekomendował mnie u szefowej na  lidera naszej grupy na co ona się zgodziła. Od czasu do czasu dzwonił jak idzie mi kierowanie grupą, dawał mi silne wsparcie, a gdy miałam już wątpliwości czy nie zrezygnować i grupa mnie prawie zjadła, to powiedział, że on się już postara co i jak. Okazało się, że znów stawił się u szefowej, która zaproponowała mnie inny lepszy team.
Kolega od czasu do czasu pytał co u mnie i okazało się, że mój team dostawał lepsze projekty z centrali za jego stawiennictwem. Chciałam mu jakoś podziękować, więc zaoferowałam wsparcie. an to on powiedział "dzwoń o każdej porze- za wyjątkiem nocy hehehe" Ogólnie sprawa wyglądała tak, że ja coś mu tam marudziłam (po to żeby się wygadać) a on angażował swoje siły. Jak trzeba było to napisał mi list polecający do rekrutacji na inne stanowisko i dogadał wszystko. Tu okazało się, że nowy szef chciał mnie finansowo zrobić w trąbę, w dodatku praca wymagała by biegłości w języku który znam jedynie z podstawówki, więc odmówiłam. O wszystkim powiedziałam koledze. Zrozumiał. Niedawno awansował do centrali w Warszawie, więc wpada tylko w odwiedziny do nas. Zaproponowałam mu  wyjście do pobliskiej knajpki na super jedzonko, przy okazji w podziękowaniu za dotychczasową pomoc wręczyłam mu wino (wiem że uwielbia). Kolega był pozytywnie zaskoczony,  ale powiedział że rachunek reguluje on i upierał się przy swoim. Zapowiedział, że jak będzie jeszcze u nas w mieście to możemy znów wyskoczyć na pogaduchy. Podczas rozmowy zapytał mnie o plany zawodowe i ja powiedziałam, że startuję z zespołem w pewnym konkursie dla firm. Kolega wygrał ten konkurs 2 lata temu, ale od razu zaznaczył, że będzie go trudno wygrać, bo na ogół wygrywają go osoby z klucza, ale  podeśle mi wytyczne do prezentacji. Nie wygrałam tego konkursu i wtedy napisałam do niego na whatsuppie (tam się komunikujemy) jakiś miesiąc temu i cisza. Wiadomość nie odczytana. Dwa tygodnie temu chciałam zadzwonić i wyczułam że zablokował mój numer (po sygnałach)  Kiedys tez tak bylo, że nie mogłam się do niego dodzwonić a potem po tygodniu oddzwaniał sam i przepraszał, że czuł się przybity i smutny i nic  mu nie dawało radosci zycia, w dodatku jest mega zapracowany Przed świętami dzwonił do mnie z zyczeniami jak gdyby nigdy nic. Jestesmy tylko kolegami, ja wolna, bezdzietna on (z tego co opowiadał) tez wolny dzieci brak. Gdy się spotkamy chce wiedzieć wszystko, sam też się dzieli swoimi bolączkami w robocie trochę powie coś o swoich sprawach (nie intymnych, żeby nie było). Zapamietuje najdrobiejszy szczegół i pamięta nawet po roku. Gdy od czasu do czasu napisze, zadzwonię to odpowiada po tygodniu, nie oddzwania bądź odpowiada po minucie lub  z radością odbiera telefon.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Kolega i jego nastroje

Ma widać jakieś problemy, więc nie chce się z nikim komunikować, może to depresja lub inne zaburzenie, można tylko gdybać.
Musisz się z tym pogodzić, jak będzie chciał to się odezwie, nie naciskaj.

3

Odp: Kolega i jego nastroje

Skoro jest tylko kolegą, to jest sens analizować?
Jak dla mnie to trochę przekroczyłaś granicę koleżeństwa winem i kolacją, a że gość więcej nie chce, to sie zdystansował.

4

Odp: Kolega i jego nastroje

Please help him because he may have many things that are difficult to share

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024