...
1 2022-11-19 20:13:57 Ostatnio edytowany przez ewka750605 (2022-11-19 21:56:33)
Podobne tematy
Wspaniała historia.
Na wattpad zrobiła by furorę.
Tylko popracuj trochę nad realnością.
Dlaczego twój facet miałby mieć w znajomych twojego kochanka którego przecież przypadkowo spotkałaś.
Jakim cudem najpierw przyprowadzasz kochanka do siebie na noc,i nikt z sąsiadów nie informuje o tym twojego męża,ze nagle jak masz sie spotkać z kochankiem to masz wolna chatę.
Dlaczego twój mąż nie zainteresował sie faktem że ty znikasz,idac sie zabawiać przed kominkiem do domu kochanka?
Potem również proponujesz mu "zeby wszedł na górę", co znów przypadkiem meza nie ma w domu?
3 2022-11-19 21:09:00 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2022-11-19 21:09:32)
Przecież on nigdy nie chciał z Tobą związku I nawet jasno Ci to powiedzial.
A Ty byłaś gotowa rzucić męża..
Więc go lepiej rzuć, bo po co Ci taki mąż skoro on nie dorasta do pięt kochankowi.
Nie macie jeszcze dzieci, daj mu szansę na inną kobietę, której będzie zależeć.
Wiem, że jestem idiotką,
Amen.
Gdyby każdy umiał zdobyć się na taką autorefleksję- Forum straciłoby rację bytu.
5 2022-11-19 21:34:57 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-11-19 22:17:26)
Chcę wyrzucić to wszystko z siebie, nie mogę nikomu o tym opowiedzieć, więc piszę anonimowo. Historia stara jak świat, było takich na pewno mnóstwo. Jestem ponad 2 lata po ślubie. W małżeństwie wszystko układało się dobrze, mam fajnego męża, z którym prowadziłam sobie zwykłe, normalne życie.(....)
(...)On też by był ofiarą plotek i ostracyzmu, a jednak nie każdy ma taką siłę, żeby podołać czemuś takiemu. To jest bardzo przykre, ale tak mi się wydaje, kiedy to wszystko sobie analizuję. Tak jest mi przynajmniej łatwiej ułożyć to sobie w głowie. Potrzebowałam się wygadać, było mi za ciężko trzymając w sobie te wszystkie emocje. Nie planuję się już do niego odzywać i inicjować kontaktu, bo myślę, że to nic już między nami nie zmieni, on się uparł, a widocznie nie zależy mu aż tak, jak mnie. A ja nie chcę się dalej upokarzać. Dzięki za Wasze ewentualne przemyślenia. Może któraś z Was przeżyła i z perspektywy czasu może powiedzieć, że da się zapomnieć i żyć dalej, że z czasem mniej boli, bo mi teraz jest cholernie ciężko normalnie funkcjonować.
Masz krótko mówiąc tak z rok, dwa przegwizdane,
z czasem Ci przejdzie ten "ból",nie zapomnisz, wspomnienia tylko zmienią miejsce ,
następny romans pomoże Ci stanąć na nogi ,
masz świetną bazę do romansowania,marne, nędzne małżeństwo z Twojej emocjonalnej strony
zbieraj urazy,haki i kwity na męża to jeszcze bardziej pomaga nie mieć wyrzutów
nie chcesz pisać z nami o małżeństwie
szkoda to akurat dość istotny aspekt w tej historii
doprowadziłaś do destrukcji niby całkiem w porządku relacji, jednak słabej z Twojej strony 2 lata po ślubie - niezły wynik
,nie nadajesz się do romansowania,za bardzo to wpływa na Ciebie
dlatego facet zrezygnował,odpłynęłaś niebezpiecznie szybko i łatwo
w złudzenia i oczekiwania co do niego widział Twoją błyskawiczną niewierność - trudno komuś takiemu jak Ty zaufać i brać poważnie
najprawdopodobniej zabiłaś zniszczyłaś więź z mężem ,mimo że mąż nie wie o niczym, nic już nie będzie takie samo,
tylko ukrywanie i tłumienie skrupułów i tego że nie żałujesz zdrady i niewierności ,przysypiesz to dodatkowo nieszczęśliwą zakazaną miłością i żalem do kochanka
teraz masz figuranta z męża i fasadę,niby związek z rozsądku, zaborcza jesteś
nie kochasz męża a uważasz go za swoją własność
w Twoich uczuciach przegrał z panem starszym którego idealizujesz faktycznie jak idiotka
na siłę robiąc z siebie jego ofiarę.
Widzę, ze nie doceniono Waszych rad :-/
Cóż :-(
Pewnie nie wstrzeliliście się w oczekiwania autorki i nie ma co liczyć na podziękowania za poświęcony jej czas, ale żeby tak usuwać od razu post otwierający wątek, to mega słabo.
Widzę, ze nie doceniono Waszych rad :-/
Cóż :-(
Pewnie nie wstrzeliliście się w oczekiwania autorki i nie ma co liczyć na podziękowania za poświęcony jej czas, ale żeby tak usuwać od razu post otwierający wątek, to mega słabo.
Niewielka strata - taka sobie opowieść ,o mężu było za mało
Następna ewka spadnie z drzewka wkrótce i będziemy ją ratować ![]()
MagdaLena1111 napisał/a:Widzę, ze nie doceniono Waszych rad :-/
Cóż :-(
Pewnie nie wstrzeliliście się w oczekiwania autorki i nie ma co liczyć na podziękowania za poświęcony jej czas, ale żeby tak usuwać od razu post otwierający wątek, to mega słabo.Niewielka strata - taka sobie opowieść ,o mężu było za mało
Następna ewka spadnie z drzewka wkrótce i będziemy ją ratować
No właśnie. Niech popracuje nad dramaturgią i szczegółami. Każda postać w historii jest ważna
Dla mnie to taka „młoda Roxann Bis” tu się objawiła ;-) Podobny poziom, albo właściwie brak oglądu poznawczego sytuacji.
Może się naczytała "365"- bądź "naoglądała" ![]()
A ja bym prosił następnym razem cytować autora żebym był w temacie ![]()
11 2022-11-20 00:17:47 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-11-20 00:22:45)
A ja bym prosił następnym razem cytować autora żebym był w temacie
To ja Ci streszczę Maku to był romans z tych
ona Autorka mężatka 30 lat dwa lata po ślubie,ale tu uwaga nie za bardzo typowo tym razem - fajny mąż
on kochanek poznany w pracy 50 lat rozwodnik ale zajebisty heros,gadali, gadali spotykali się,aż się stało ziemia zadrżała,pioruny i takie tam
ona się zakochała, a on nie bardzo,starszy pan powiedział Autorce po tym jak ją zaliczył wielokrotnie, żeby ewka się zajęła swoim życiem,
a on nie chce się mieszać w jej związek łaskawca
Autorka cierpi bo dostała kopa, ego zranione boli jak dupa
i musi żyć z mężem, bez kochanka, który ją podle wykorzystał etc przypuszczam że to był prawdopodobnie psychopata narcyz
pewnie spec od mężatek niewiele jednak obiecywał jej tylko romans a Ewka już prawie prawie chciała rzucić męża ale tylko w myślach tak na niby bo powiązania są takie że się nie dałoby rozwieść
Dodatkowym poważnym problemem było dlaczego eks kochanek oznaczył tylko ją na zdjęciu zamieszczonym na FB
na wspólnym zdjęciu gdzie jeszcze był szanowny małżonek total perwer normalnie
Niewiele straciłeś w sumie