Czarnowidztwo mnie niszczy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Czarnowidztwo mnie niszczy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Czarnowidztwo mnie niszczy

Jak się pozbyć czarnowidztwa i pesymistycznego myślenia, zwłaszcza o innych ludziach? Jak przestać wyobrażać sobie tylko te złe sytuacje?

Niedługo wychodzę za mąż (szybki cywilny tylko z rodzicami i rodzeństwem), potem jedziemy w małą podróż poślubną - teoretycznie zero czarnych myśli, bo wizja jest taka jak chcemy.
Zamiast się cieszyć, odliczać, może nawet czerpać radość z przygotowań, chociaż w moim przypadku za wiele ich nie ma, to ja już mam rozkminki i czarne myśli w głowie: a co jak rodzice narzeczonego pokłócą się przy stole, co jak nie rodziny nie znajdą miejsca żeby zaparkować przy urzędzie, tylko będą się gdzieś tam kręcić po uliczkach, co jak przy stole kolejny raz usłyszymy od matki narzeczonego, że "kościelny to potem, innym razem" albo "no to teraz czas na dzieci w końcu", czy ja zdołam się ładnie uśmiechać i miło odpowiadać, skoro w środku już się będę gotowała. Tak samo w mojej głowie już jest wizja, że moja mama skomentuje głośno, że np. mogłam upiąć sobie włosy a nie zostawić rozpuszczone... Albo że powinnam mieć bukiet w ręce zamiast torebki itp. I najbardziej chore: ja już myślę, co będzie, jak po tym wszystkim pokłócimy się z (przyszłym) mężem, jak my wtedy na tę wycieczkę razem...

Chcę się uwolnić od tych myśli, chciałbym żeby w mojej głowie było raczej to, że będzie fajnie i miło, kameralnie tak jak chcę. Ale no nie potrafię, strasznie ciężko mi o jakieś pozytywne afirmacje, kiedy narzeczonego matka z ojcem żyją jak pies z kotem. Jego bracia również mają ze sobą przysłowiową kosę. Ogólnie nasze rodziny są przyjezdne, więc nie jestem pewna jak odnajdą się w ścisłym centrum, bo tu zazwyczaj problem z parkingiem. Słowa o ślubie kościelnym czy o dzieciach są powtarzane przez matkę narzeczonego przy każdych życzeniach, a ona to osoba, która raczej w język nie potrafi się ugryźć. A moja za to lubi skomentować sobie głośno, co według niej mogłam zrobić inaczej, czyli lepiej, ładniej itp.

Takie myślenie niszczy i w sumie to nic nie zmieni, wiem. I tak będzie co będzie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czarnowidztwo mnie niszczy

To co masz, to nie jest czarnowidztwo, tylko brak asertywności.
Pozwalasz na to, żeby inni wchodzili Ci na głowę, choćby matka narzeczonego z dziećmi czy Twoja z włosami.

To co tutaj musisz zrobić, to dojść do tego, że za swoje życie i swoje wybory jesteś odpowiedzialna tylko i wyłącznie Ty. Jeżeli chcesz mieć rozpuszczone włosy, to takie masz i nie interesuje Cię to, co ktoś o tym pomyśli, bo i czemu miałoby? A jak ja Ci tu napiszę, że najlepiej to łyso, to pójdziesz się zgolić?
Teściowej teksty o dzieciach to Twój facet powinien raz a porządnie uciąć, bo niby z jakiej paki ona ma decydować, kiedy Wy będziecie zachodzić w ciążę?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Zbieram Przegrywów jak Pokemony.

3

Odp: Czarnowidztwo mnie niszczy
Lady Loka napisał/a:

To co masz, to nie jest czarnowidztwo, tylko brak asertywności.
Pozwalasz na to, żeby inni wchodzili Ci na głowę, choćby matka narzeczonego z dziećmi czy Twoja z włosami.

To co tutaj musisz zrobić, to dojść do tego, że za swoje życie i swoje wybory jesteś odpowiedzialna tylko i wyłącznie Ty. Jeżeli chcesz mieć rozpuszczone włosy, to takie masz i nie interesuje Cię to, co ktoś o tym pomyśli, bo i czemu miałoby? A jak ja Ci tu napiszę, że najlepiej to łyso, to pójdziesz się zgolić?
Teściowej teksty o dzieciach to Twój facet powinien raz a porządnie uciąć, bo niby z jakiej paki ona ma decydować, kiedy Wy będziecie zachodzić w ciążę?

To też prawda, czasami chciałabym jakoś mocniej, dosadniej zareagować (bo z reguły w głowie mam jeden wielki kołowrotek, ile rzeczy mogłabym odpowiedzieć, niekoniecznie miłych), ale boję się, że wyniknie z tego jakiś jeszcze gorszy kwas czy tam obraza majestatu, szczególnie jeśli chodzi o matkę narzeczonego.

4

Odp: Czarnowidztwo mnie niszczy
depreska09 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

To co masz, to nie jest czarnowidztwo, tylko brak asertywności.
Pozwalasz na to, żeby inni wchodzili Ci na głowę, choćby matka narzeczonego z dziećmi czy Twoja z włosami.

To co tutaj musisz zrobić, to dojść do tego, że za swoje życie i swoje wybory jesteś odpowiedzialna tylko i wyłącznie Ty. Jeżeli chcesz mieć rozpuszczone włosy, to takie masz i nie interesuje Cię to, co ktoś o tym pomyśli, bo i czemu miałoby? A jak ja Ci tu napiszę, że najlepiej to łyso, to pójdziesz się zgolić?
Teściowej teksty o dzieciach to Twój facet powinien raz a porządnie uciąć, bo niby z jakiej paki ona ma decydować, kiedy Wy będziecie zachodzić w ciążę?

To też prawda, czasami chciałabym jakoś mocniej, dosadniej zareagować (bo z reguły w głowie mam jeden wielki kołowrotek, ile rzeczy mogłabym odpowiedzieć, niekoniecznie miłych), ale boję się, że wyniknie z tego jakiś jeszcze gorszy kwas czy tam obraza majestatu, szczególnie jeśli chodzi o matkę narzeczonego.

No to czemu nie reagujesz? Nie musisz być dla wszystkich miła i nie wszyscy zawsze będą Cię lubili. Jeżeli czujesz, że to przekracza Twoje granice, to możesz miło, acz stanowczo powiedzieć, że sobie danego zachowania nie życzysz.

Bo tak to Twoje myśli krążą albo dookoła rzeczy na które nie masz wpływu (miejsca parkingowe) i dookoła rzeczy, które nie powinny Cię interesować (co myśli mama o Twojej fryzurze albo co o Tobie myśli teściowa).
Asertywności można się nauczyć. Warto, bo tak to całe życie będziesz myśleć o tym, co inni myślą o każdej jednej rzeczy, którą zrobisz. Tak się nie da żyć.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Zbieram Przegrywów jak Pokemony.

5

Odp: Czarnowidztwo mnie niszczy
Lady Loka napisał/a:
depreska09 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

To co masz, to nie jest czarnowidztwo, tylko brak asertywności.
Pozwalasz na to, żeby inni wchodzili Ci na głowę, choćby matka narzeczonego z dziećmi czy Twoja z włosami.

To co tutaj musisz zrobić, to dojść do tego, że za swoje życie i swoje wybory jesteś odpowiedzialna tylko i wyłącznie Ty. Jeżeli chcesz mieć rozpuszczone włosy, to takie masz i nie interesuje Cię to, co ktoś o tym pomyśli, bo i czemu miałoby? A jak ja Ci tu napiszę, że najlepiej to łyso, to pójdziesz się zgolić?
Teściowej teksty o dzieciach to Twój facet powinien raz a porządnie uciąć, bo niby z jakiej paki ona ma decydować, kiedy Wy będziecie zachodzić w ciążę?

To też prawda, czasami chciałabym jakoś mocniej, dosadniej zareagować (bo z reguły w głowie mam jeden wielki kołowrotek, ile rzeczy mogłabym odpowiedzieć, niekoniecznie miłych), ale boję się, że wyniknie z tego jakiś jeszcze gorszy kwas czy tam obraza majestatu, szczególnie jeśli chodzi o matkę narzeczonego.

No to czemu nie reagujesz? Nie musisz być dla wszystkich miła i nie wszyscy zawsze będą Cię lubili. Jeżeli czujesz, że to przekracza Twoje granice, to możesz miło, acz stanowczo powiedzieć, że sobie danego zachowania nie życzysz.

Bo tak to Twoje myśli krążą albo dookoła rzeczy na które nie masz wpływu (miejsca parkingowe) i dookoła rzeczy, które nie powinny Cię interesować (co myśli mama o Twojej fryzurze albo co o Tobie myśli teściowa).
Asertywności można się nauczyć. Warto, bo tak to całe życie będziesz myśleć o tym, co inni myślą o każdej jednej rzeczy, którą zrobisz. Tak się nie da żyć.

Masz rację.
Szczególnie jeśli chodzi o relacje z przyszłą teściową - kiedyś tam w przeszłości zależało mi, żeby mnie lubiła, no i w ogóle żeby jakiś tam kontakt mieć. Ale w sumie... jakby tak przemyśleć moje doświadczenia z nią to rzeczywiście powinnam mieć gdzieś jej opinię o mnie.

6

Odp: Czarnowidztwo mnie niszczy

Brakuje ci wiary w życie i w innych ludzi...

7 Ostatnio edytowany przez Elektryczna84 (2022-09-25 17:03:29)

Odp: Czarnowidztwo mnie niszczy
Lady Loka napisał/a:
depreska09 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

To co masz, to nie jest czarnowidztwo, tylko brak asertywności.
Pozwalasz na to, żeby inni wchodzili Ci na głowę, choćby matka narzeczonego z dziećmi czy Twoja z włosami.

To co tutaj musisz zrobić, to dojść do tego, że za swoje życie i swoje wybory jesteś odpowiedzialna tylko i wyłącznie Ty. Jeżeli chcesz mieć rozpuszczone włosy, to takie masz i nie interesuje Cię to, co ktoś o tym pomyśli, bo i czemu miałoby? A jak ja Ci tu napiszę, że najlepiej to łyso, to pójdziesz się zgolić?
Teściowej teksty o dzieciach to Twój facet powinien raz a porządnie uciąć, bo niby z jakiej paki ona ma decydować, kiedy Wy będziecie zachodzić w ciążę?

To też prawda, czasami chciałabym jakoś mocniej, dosadniej zareagować (bo z reguły w głowie mam jeden wielki kołowrotek, ile rzeczy mogłabym odpowiedzieć, niekoniecznie miłych), ale boję się, że wyniknie z tego jakiś jeszcze gorszy kwas czy tam obraza majestatu, szczególnie jeśli chodzi o matkę narzeczonego.

No to czemu nie reagujesz? Nie musisz być dla wszystkich miła i nie wszyscy zawsze będą Cię lubili. Jeżeli czujesz, że to przekracza Twoje granice, to możesz miło, acz stanowczo powiedzieć, że sobie danego zachowania nie życzysz.

Bo tak to Twoje myśli krążą albo dookoła rzeczy na które nie masz wpływu (miejsca parkingowe) i dookoła rzeczy, które nie powinny Cię interesować (co myśli mama o Twojej fryzurze albo co o Tobie myśli teściowa).
Asertywności można się nauczyć. Warto, bo tak to całe życie będziesz myśleć o tym, co inni myślą o każdej jednej rzeczy, którą zrobisz. Tak się nie da żyć.

Niech jest tak asertywna jak Ty w sklepowej kolejce... Mądre i idealne w radach, a jedna z drugą na podwórku bałagan i wady własne, ale najwazniejsze, że na forum w eskorcie adwokatów aroganckie i najmądrzejsze, że Ho Ho... Żenada. Co? W sklepie brakło obstawy z forum, a na solo jesteś cienka jak dupa węża, co?

Zbawienie nadchodzi przez miłość i w miłości.
https://youtu.be/hon7swuRCOY

8

Odp: Czarnowidztwo mnie niszczy
Elektryczna84 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
depreska09 napisał/a:

To też prawda, czasami chciałabym jakoś mocniej, dosadniej zareagować (bo z reguły w głowie mam jeden wielki kołowrotek, ile rzeczy mogłabym odpowiedzieć, niekoniecznie miłych), ale boję się, że wyniknie z tego jakiś jeszcze gorszy kwas czy tam obraza majestatu, szczególnie jeśli chodzi o matkę narzeczonego.

No to czemu nie reagujesz? Nie musisz być dla wszystkich miła i nie wszyscy zawsze będą Cię lubili. Jeżeli czujesz, że to przekracza Twoje granice, to możesz miło, acz stanowczo powiedzieć, że sobie danego zachowania nie życzysz.

Bo tak to Twoje myśli krążą albo dookoła rzeczy na które nie masz wpływu (miejsca parkingowe) i dookoła rzeczy, które nie powinny Cię interesować (co myśli mama o Twojej fryzurze albo co o Tobie myśli teściowa).
Asertywności można się nauczyć. Warto, bo tak to całe życie będziesz myśleć o tym, co inni myślą o każdej jednej rzeczy, którą zrobisz. Tak się nie da żyć.

Niech jest tak asertywna jak Ty w sklepowej kolejce... Mądre i idealne w radach, a jedna z drugą na podwórku bałagan i wady własne, ale najwazniejsze, że na forum w eskorcie adwokatów aroganckie i najmądrzejsze, że Ho Ho... Żenada. Co? W sklepie brakło obstawy z forum, a na solo jesteś cienka jak dupa węża, co?

Jesteś zwykłą suką.

Chodź na to solo, jak się tak przymierzasz zamiast biegać za mną po forum i dopierdzielać się do każdego słowa.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Zbieram Przegrywów jak Pokemony.

9

Odp: Czarnowidztwo mnie niszczy
Lady Loka napisał/a:

chodź na solówkę zamiast biegać za mną po forum i dopierdzielać się do każdego słowa.

Wybacz, ale nie skorzystam -żarłacze nie brudzą się planktonem.

Lady Loka napisał/a:

Jesteś zwykłą suką.

Oj, oj! Wypraszam sobie -wcale nie taką zwykłą. :-*

Zbawienie nadchodzi przez miłość i w miłości.
https://youtu.be/hon7swuRCOY

10

Odp: Czarnowidztwo mnie niszczy
Elektryczna84 napisał/a:

Oj, oj! Wypraszam sobie -wcale nie taką zwykłą. :-*

???

Życie ...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Czarnowidztwo mnie niszczy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021