A więc wojna...? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 47 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 2,798 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ewika99 (2022-01-23 09:40:51)

Temat: A więc wojna...?

Sytuacja na granicy ukraińsko-rosyjskiej nie napawa optymizmem. Setki tysięcy żołnierzy Putina przygotowuje się na atak militarny (oficjalnie to ćwiczenia). Europa Wschodnia wstrzymuje oddech, a NATO wraz z UE i USA, mam wrażenie, nie za bardzo wiedzą, jak przeciwstawić się działaniom prezydenta Rosji.  Jak myślicie? Putin zaatakuje? A jeśli tak, to na jaką skalę?

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili

Przed przeczytaniem skonsultuj się  lekarzem lub farmaceutą, gdyż każde słowo niewłaściwie zinterpretowane zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu
Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Klaudia999 (2022-01-23 10:08:40)

Odp: A więc wojna...?

Mogą być różne scenariusze.  Może tylko prezyc muskuły aby coś ugrać. Może być hybrydowa wojna.
Putin jest szaleńcem dobiegajacym 70 , który chce zaslynac na kartach historii.
Tak czy inaczej.  Jestem całym sercem za narodem ukraińskim. Mają prawo do wolności i godności jako naród.

3

Odp: A więc wojna...?

Polityka mocarstwowości w pełnej krasie. Obecnie Ukraina staje się gospodarczo kolonią chińską. Największe obroty gospodarcze Ukraina ma z Chinami. Co ciekawe na drugim miejscu jest Polska, przydupas gospodarczy Niemiec. Polska i Ukraina to państwa nr jeden na chińskim szlaku transportowym na Zachód. Putin niewiele może, bo gospodarczo jest nikim. Co może to robi, ale to zdaje się ostatnie podrygi rosyjskiej polityki mocarstwowej.

I'm a man.

4

Odp: A więc wojna...?
Klaudia999 napisał/a:

Tak czy inaczej.  Jestem całym sercem za narodem ukraińskim. Mają prawo do wolności i godności jako naród.

Ha, ha no to akurat trzeba jeszcze dowieść. Nie jest żadną tajemnicą, że setki tysięcy młodych Ukraińców przyjechało do Polski nie tylko po to żeby znaleźć pracę za lepsze pieniądze niż u siebie ale też po to żeby uniknąć poboru do swojej armii z perspektywą wylądowania w Donbasie. Oni rzecz jasna nie lubią Rosji ale nie chcą też umierać za złodziei rządzących ich krajem. Taką mniej więcej mają opinię o tym co się dzieje w ich kraju.

Klaudia999 napisał/a:

Putin jest szaleńcem dobiegajacym 70 , który chce zaslynac na kartach historii.

To bzdurna, a wręcz śmieszna ocena. Putin wydźwignął Rosję z geopolitycznej nędzy po rozpadzie Związku Radzieckiego i ciągle jest pięć długości przed większością świata zachodniego. O takich władcach piszą potem w podręcznikach historii "zastał państwo drewniane, a zostawił murowane" wink

A dziś bardzo chętnie wspominam tych wszystkich co wniebogłosy krytykowali PiS za decyzje z kilku ostatnich lat np.:
- za utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej, w których obecnie służy ok. 30 tysięcy żołnierzy, a drugie tyle przeszło przeszkolenie i służbę w jej strukturach,
- za decyzję o przeniesieniu pod Warszawę najlepszego sprzętu pancernego, który dotąd stał nad granicą niemiecką,
- za odtworzenie czwartej dywizji, w dodatku o najsilniejszej strukturze z rozlokowaniem we wschodniej Polsce,
- za de facto interwencyjne zakupy z pominięciem długoletniej procedury przetargowej całej gamy wartościowego sprzętu wojskowego.

Pod tym ostatnim punktem kryje się zakup np. systemów rakietowych dla artylerii i wojsk rakietowych HIMARS, systemów rakietowych Patriot do obrony przeciwrakietowej w ramach programu Wisła, samolotów F-35 i ostatni hit czyli 250 nówka nie śmiganych czołgów Abrams wedle najnowszej specyfikacji. Na tym sprzęcie polscy żołnierze już się szkolą w USA, a dostawy będą finalizowane właśnie teraz w latach 2022-2024. Ciekawa koincydencja prawda?
Do tego odkręcenie kurka na zakupy w polskim przemyśle zbrojeniowym. Kolejne baterie haubic Krab oraz samobieżnych moździerzy Rak wchodzą do użytkowania w polskim wojsku. Ponadto cała masa mniej spektakularnego sprzętu jak radary, drony. W ciągu kilkunastu miesięcy powinna zostać zakończona modernizacja do nowego, dużo lepszego standardu wszystkich czołgów Leopard, a większość czołgów T-72 o najmniejszej wartości bojowej zostanie usprawniona o mało spektakularne ale dość istotne na polu walki elementy jak nowe systemy łączności. Zresztą mało kogo interesuje, że te nowe systemy łączności w czołgach są już czymś więcej, bo to taka namiastka systemów BMS i dają załodze tego biednego T-72 zupełnie inne możliwości i orientację na polu walki.
Odkręcono kurek z pieniędzmi na program nowego, polskiego bojowego wozu piechoty Borsuk, który jest już w fazie w pełni funkcjonalnego prototypu, a jego produkcja ma ruszyć w ciągu 2 lat. Zapewne aktualnie stosowne procedury zatwierdzające będą odbywały się migiem wink
Praktycznie zaklepany jest już wybór kto będzie produkował podstawowy system obrony przeciwlotniczej Narew. Na dniach mają podpisywać umowy.
Nawiązując do spektakularnych obrazków z dostawami na Ukrainę rakiet przeciwpancernych, to można dodać, że jeden z najlepszych systemów produkowany jest w Polsce czyli jest to izraelski Spike. I tu kolejna dygresja do stanowiska Niemiec jakie możemy obserwować odnośnie reeksportu do Ukrainy sprzętu pochodzącego z Niemiec. Produkujemy od lat na izraelskiej licencji te rakiety Spike ale część ich podzespołów musi do Polski dotrzeć z zagranicy. No to dzięki wiedzy jaką polski przemysł zdobył przy ich produkcji opracowano gamę rakiet przeciwpancernych, które mogą być w całości produkowane w Polsce z polskich podzespołów. Są opracowane, zbudowane i przetestowane prototypy. Kwestia decyzji politycznych czy ruszyć z produkcją.
Wydaje mi się, że parę razy już tu na forum zdarzyło mi się to pisać, że PiS szykuje kraj na wojnę, którą przewidują w latach 2024-2025. Głupio pisałem?
No może głupio o tyle, że władze II RP przewidywały wybuch wojny w latach 1941-42 i nie zdążyły z zakupami...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!
Odp: A więc wojna...?
Ewika99 napisał/a:

Sytuacja na granicy ukraińsko-rosyjskiej nie napawa optymizmem. Setki tysięcy żołnierzy Putina przygotowuje się na atak militarny (oficjalnie to ćwiczenia). Europa Wschodnia wstrzymuje oddech, a NATO wraz z UE i USA, mam wrażenie, nie za bardzo wiedzą, jak przeciwstawić się działaniom prezydenta Rosji.  Jak myślicie? Putin zaatakuje? A jeśli tak, to na jaką skalę?

Pewnie wielu z nas zastanawia się, czy skończy się na Ukrainie, czy też i do nas będą próbowali wejść. A jeśli tak, to kiedy i czym to się skończy.

6

Odp: A więc wojna...?

Czekaj... czekaj...
Kto dał Putinowi wszystko czego ten potrzebował? Hmm... No tak: Merkel i Biden. Pierwsze co, po wyborach, to przyklepali Rosyjską strefę wpływów, Nordstream2 i konsekwencje.
Teraz propaganda próbuje to ratować. No ale litości roll tylko kompletny leming to kupi. tongue

7 Ostatnio edytowany przez Lucy-on-the-roof (2022-01-23 18:28:08)

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:
Ewika99 napisał/a:

Sytuacja na granicy ukraińsko-rosyjskiej nie napawa optymizmem. Setki tysięcy żołnierzy Putina przygotowuje się na atak militarny (oficjalnie to ćwiczenia). Europa Wschodnia wstrzymuje oddech, a NATO wraz z UE i USA, mam wrażenie, nie za bardzo wiedzą, jak przeciwstawić się działaniom prezydenta Rosji.  Jak myślicie? Putin zaatakuje? A jeśli tak, to na jaką skalę?

Pewnie wielu z nas zastanawia się, czy skończy się na Ukrainie, czy też i do nas będą próbowali wejść. A jeśli tak, to kiedy i czym to się skończy.


Dwa możliwe scenariusze rozważane w mediach:

1. Rosja atakuje w bardziej ograniczony sposób, tylko z terenu Krymu i wschodniej Ukrainy. Celem będzie połączenie Donbasu z Krymem poprzez aneksję południowo-wschodniej Ukrainy.

2. Rosja atakuje w bardziej całościowy sposób, tzn. także z terenu Białorusi. Celem jest ustanowienie nowej prorosyjskiej władzy w Kijowie, czyli faktyczna okupacja całej Ukrainy, chociaż nazywać się to będzie inaczej.

Mnie najbardziej dziwią niechętne Ukrainie komentarze oraz żenująca pro-putinowska propaganda, z jaką stykamy się też na tym forum. Może to po prostu rosyjskie trolle? Albo ludzie serio nie rozumieją, jak ważne jest dla Polski, żeby sąsiadujące z nami państwo pozostało realnie suwerenne od Rosji.

8

Odp: A więc wojna...?

hah, nie chce Was straszyć, ale chyba nie wiecie kto tam może być zamiast Putina.
Putin gra o zniesienie sankcji albo jakiś dziadzio komunistaobwieszony medalami chce sięgać po włądzęw tym pociski muklearne.
poza tym nie wiemy co się tam dzieje bo dyplomacji nie ma.
a jak wiadomo: lepiej zapobiegać niż leczyć- więc co tymi żołnierzykami  Macierewicza zrobisz w przypadku głowic jadrowych?  aha- pokażą schrony/

wymieńcie szefów MSZ i ich dokonania za rządów PISU.

Gdy wieje wiatr historii, Ludziom jak pięknym ptakom Rosną skrzydła, natomiast Trzęsą się portki pętakom.?

9

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Mnie najbardziej dziwią niechętne Ukrainie komentarze oraz żenująca pro-putinowska propaganda, z jaką stykamy się też na tym forum. Może to po prostu rosyjskie trolle? Albo ludzie serio nie rozumieją, jak ważne jest dla Polski, żeby sąsiadujące z nami państwo pozostało realnie suwerenne od Rosji.

Warto obejrzeć

I'm a man.

10

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Dwa możliwe scenariusze rozważane w mediach:

1. Rosja atakuje w bardziej ograniczony sposób, tylko z terenu Krymu i wschodniej Ukrainy. Celem będzie połączenie Donbasu z Krymem poprzez aneksję południowo-wschodniej Ukrainy.

2. Rosja atakuje w bardziej całościowy sposób, tzn. także z terenu Białorusi. Celem jest ustanowienie nowej prorosyjskiej władzy w Kijowie, czyli faktyczna okupacja całej Ukrainy, chociaż nazywać się to będzie inaczej.

Mnie najbardziej dziwią niechętne Ukrainie komentarze oraz żenująca pro-putinowska propaganda, z jaką stykamy się też na tym forum. Może to po prostu rosyjskie trolle? Albo ludzie serio nie rozumieją, jak ważne jest dla Polski, żeby sąsiadujące z nami państwo pozostało realnie suwerenne od Rosji.

Ja uwielbiam te internetowe scenariusze, a jakie śliczne mapki z kierunkami uderzeń zamieszczają różni domorośli stratedzy lol
Domorośli stratedzy nigdy nie byli w wojsku i nie posiedli wiedzy praktycznej o planowaniu natarcia. Zaczynając od tego, że do natarcia należy przygotować siły większe od sił obrońcy w stosunku 3:1. Tam gdzie chce się dokonać przełamania pozycji obrońcy w stosunku 6:1. Tak na oko oznacza to, że Rosjanie muszą zgromadzić do ataku na Ukrainę jakieś 600 tysięcy żołnierzy.
Najbardziej śmieszne są te cele tej konfrontacji ale nie ma co się pastwić nad internetowymi strategami. Oczywiście Rosja ma konkretne cele i całkiem nieźle idzie jej ich osiąganie.

Co do niechętnych Ukrainie komentarzy, to ja dla przykładu będę popierał Ukrainę do ostatniego, ukraińskiego żołnierza! Kiedyś już to pisałem, że mam tu rozdarty rozum, bo nie wiem komu kibicować... Przecież to od trzech wieków najlepsi bracia! W zasadzie zaś nie ma nic lepszego dla Polski jak strzelający do siebie Ukraińcy i Rosjanie. Takie opóźnione o ponad 300 lat postscriptum do ugody w Perejasławiu. Te trzy wieki temu w wyniku wojny domowej Polacy sięgnęli po rozum do głowy i zaproponowali ówczesnym Ukraińcom, czyli Kozakom czy też Rusinom rozszerzenie formuły Rzeczpospolitej Obojga Narodów na Rzeczpospolitą Trojga Narodów. Nie było łatwo ale Polacy to przeforsowali w Koronie Polskiej i Litwie żeby Ukraińcy byli trzecim, równorzędnym narodem w Rzeczpospolitej. Oni zaś wypięli się na to i podpisali z carem Rosji układ, w którym zostali po prostu carskimi chłopami. I ku...a dobrze im tak lol
Po 300 latach niczego nie wywalczyli, ot dostali państwo, bo tak się złożyły geopolityczne okoliczności. No to mają teraz możliwość wykazania, że tego państwa chcą, że będą o nie walczyć i to z kim? Z nowym carem Wszechrusi. Mają możliwość wykazać, że są mądrzejsi niż ich dziadowie trzy wieki temu więc niech się wykazują!
Ja mam zapas popcornu i będę to podziwiał.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!
Odp: A więc wojna...?
Snake napisał/a:
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Dwa możliwe scenariusze rozważane w mediach:

1. Rosja atakuje w bardziej ograniczony sposób, tylko z terenu Krymu i wschodniej Ukrainy. Celem będzie połączenie Donbasu z Krymem poprzez aneksję południowo-wschodniej Ukrainy.

2. Rosja atakuje w bardziej całościowy sposób, tzn. także z terenu Białorusi. Celem jest ustanowienie nowej prorosyjskiej władzy w Kijowie, czyli faktyczna okupacja całej Ukrainy, chociaż nazywać się to będzie inaczej.

Mnie najbardziej dziwią niechętne Ukrainie komentarze oraz żenująca pro-putinowska propaganda, z jaką stykamy się też na tym forum. Może to po prostu rosyjskie trolle? Albo ludzie serio nie rozumieją, jak ważne jest dla Polski, żeby sąsiadujące z nami państwo pozostało realnie suwerenne od Rosji.

Ja uwielbiam te internetowe scenariusze, a jakie śliczne mapki z kierunkami uderzeń zamieszczają różni domorośli stratedzy lol
Domorośli stratedzy nigdy nie byli w wojsku i nie posiedli wiedzy praktycznej o planowaniu natarcia.

No tak, odezwał się forumowy ekspert od wszystkiego tongue

Doniesienia o gromadzeniu się wojsk rosyjskich, tak na na Krymie i od strony Donbasu, jak i na Białorusi, są oparte o zdjęcia satelitarne.

O próbie instalacji marionetkowego rządu w Kijowie mówił wicepremier Wielkiej Brytanii, Dominic Raab.

A jakie są twoje kwalifikacje i doświadczenia w tej dziedzinie? Ganianie ze strzelbą po lesie? Reszty twojego postu nawet nie będę komentować, bo szkoda czasu.

12

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

No tak, odezwał się forumowy ekspert od wszystkiego tongue

Doniesienia o gromadzeniu się wojsk rosyjskich, tak na na Krymie i od strony Donbasu, jak i na Białorusi, są oparte o zdjęcia satelitarne.

O próbie instalacji marionetkowego rządu w Kijowie mówił wicepremier Wielkiej Brytanii, Dominic Raab.

A jakie są twoje kwalifikacje i doświadczenia w tej dziedzinie? Ganianie ze strzelbą po lesie? Reszty twojego postu nawet nie będę komentować, bo szkoda czasu.

No gromadzą się te wojska no i? Gromadzą się też wojska ukraińskie, ba! Gromadzą się nawet wojska polskie! Popatrz, nad granicą białoruską przebywa obecnie kilkanaście tysięcy polskich żołnierzy. Kiedy przekroczą granicę i ruszą na Grodno, bo dokładnie to twierdzą białoruskie media?
Ech, najbardziej uwielbiam proste analizy i proste recepty na wszystko.
Bo komu by się chciało wnikać w głębszą analizę sytuacji gospodarczej, to że każdy dzień zawieruchy pompuje ceny gazu, którego na dodatek Rosjanie prawie nie puszczają na zachód. Jest proste remedium na wszystkie gazowe kłopoty Europy czyli NS 1 i 2, którego Europa nie chce zalegalizować. Jest problem gospodarczej rywalizacji o Ukrainę Niemiec i USA. Jest problem rywalizacji o kierunek ukraińsko -polski na linii niemiecko, rosyjsko, amerykańsko - chiński. Gdzie widać już wyraźnie, że Niemcy są ostatecznie dogadani z Rosjanami, a Amerykanie muszą działać tak żeby ten duet wspomagał ich w kontrze do Chin ale też muszą realizować szereg innych celów może mniej ważnych ale też istotnych jak choćby to, że na Ukrainie USA się mocno zainstalowało.
No ale wszystko przecież sprowadza się do tego, że hu, hu wojska się gromadzą...
Tak na marginesie polecam oglądanie relacji z otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Pan prezydent Andrzej Duda się wybiera jako jeden z nielicznych przedstawicieli tzw. świata zachodniego. Ogłaszał swój wyjazd słowami o długiej tradycji przyjaznych stosunków polsko - chińskich.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!
Odp: A więc wojna...?
Snake napisał/a:

To bzdurna, a wręcz śmieszna ocena. Putin wydźwignął Rosję z geopolitycznej nędzy po rozpadzie Związku Radzieckiego i ciągle jest pięć długości przed większością świata zachodniego. O takich władcach piszą potem w podręcznikach historii "zastał państwo drewniane, a zostawił murowane" wink

Już ten jeden fragment twojego postu wystarcza, żeby móc właściwie ocenić "głębię" twoich analiz. Szkoda tracić czas na dyskusję z takimi błazeństwami.

14

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Już ten jeden fragment twojego postu wystarcza, żeby móc właściwie ocenić "głębię" twoich analiz. Szkoda tracić czas na dyskusję z takimi błazeństwami.

Ha, ha już sam fakt, że tego nie rozumiesz lub zaprzeczasz wystarczy za recenzję twojego pojęcia o świecie. A przecież jest to bardzo proste. Na przykład Stalin był okropnym człowiekiem ale wywindował Rosję Radziecką do poziomu jednego z dwóch światowych supermocarstw i to na kilkadziesiąt lat. Po rozpadzie ZSRR Rosja znalazła się w okropnej degrengoladzie, której twarzą został Jelcyn. Przez 30 lat od upadku dwu biegunowego świata supermocarstw i jak się wydawało świata tylko jednego supermocarstwa okazało się, że jest tylko jedno państwo zdolne walczyć o prymat nad światem i nie jest to Rosja. Są to Chiny. Zresztą osobiście uważam, że tą rywalizację Chiny wygrają i nastąpi całkowity upadek znaczenia USA jako głównego rozgrywającego na kuli ziemskiej. Niemniej Putin przez te 30 lat wyprowadził Rosję z czarnych lat po rozpadzie ZSRR. Konsekwentnie odtwarza pole oddziaływania Rosji w byłych republikach radzieckich i proszę bardzo, przedstaw argumenty, że tak nie jest. W końcu umocnił się na tyle, że zaczął aktywnie działać poza terenem ZSRR ale w polu jego dawnego oddziaływania jak choćby w Syrii, gdzie nawet zwyczajnie ośmieszył politykę USA. Zastopował i wyrzucił Amerykanów z Gruzji. Zablokował ekspansję Amerykanów w kluczowym dla Rosji regionie czyli na Krymie po prostu go anektując, a fundując Ukrainie Donbas praktycznie zablokował proces wstąpienia Ukrainy do UE i NATO. To Rosja decyduje kto ma wygrywać w konfliktach regionalnych jak między Azerbejdżanem, a Armenią. To Rosja właśnie umocniła antyzachodni rząd w Kazachstanie. To Rosja wmanewrowała Białoruś w taką sytuację, że nie pozostało jej nic innego jak integracja z Rosją. Przez okres rządów Putina Rosja dokonała gruntownej modernizacji swoich sił zbrojnych, które są dużo mniej liczne niż siły ZSRR ale za to dużo bardziej profesjonalne i mobilne. Od miesięcy pokazuje światu, że jest w stanie przerzucać z jednego końca wielkiego kraju na drugi potężne siły w krótkim czasie. Putin gra na tylu fortepianach, że ciężko się w tym połapać ale proszę, tu w Polsce ktoś tam sobie pisze, że to głupi satrapa lol

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!
Odp: A więc wojna...?
Snake napisał/a:
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Już ten jeden fragment twojego postu wystarcza, żeby móc właściwie ocenić "głębię" twoich analiz. Szkoda tracić czas na dyskusję z takimi błazeństwami.

Ha, ha już sam fakt, że tego nie rozumiesz lub zaprzeczasz wystarczy za recenzję twojego pojęcia o świecie. A przecież jest to bardzo proste. Na przykład Stalin był okropnym człowiekiem ale wywindował Rosję Radziecką do poziomu jednego z dwóch światowych supermocarstw i to na kilkadziesiąt lat.

Nie, to ty czegoś nie rozumiesz. Mylisz fasadę pseudomocarstwa z rzeczywistością codziennego ludzkiego życia. Siła państwa polega na tym, żeby stworzyć dobrą jakość życia obywatelom, a nie wymachiwać bronią, albo stosować masowy terror wobec własnych obywateli. Jakie znaczenie może mieć "supermocarstwowość" ZSRR, skoro to państwo wymordowało i represjonowało miliony swoich obywateli? Jaka jest dzisiaj jakość życia obywatela Rosji i co przeciętny człowiek ma z wojennych awantur Putina?

16

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Nie, to ty czegoś nie rozumiesz. Mylisz fasadę pseudomocarstwa z rzeczywistością codziennego ludzkiego życia. Siła państwa polega na tym, żeby stworzyć dobrą jakość życia obywatelom, a nie wymachiwać bronią, albo stosować masowy terror wobec własnych obywateli. Jakie znaczenie może mieć "supermocarstwowość" ZSRR, skoro to państwo wymordowało i represjonowało miliony swoich obywateli? Jaka jest dzisiaj jakość życia obywatela Rosji i co przeciętny człowiek ma z wojennych awantur Putina?

Też warto obejrzeć. Są tez inne ciekawe filmy o Rosji w tym kanale

I'm a man.

17 Ostatnio edytowany przez Snake (2022-01-23 22:35:12)

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Nie, to ty czegoś nie rozumiesz. Mylisz fasadę pseudomocarstwa z rzeczywistością codziennego ludzkiego życia. Siła państwa polega na tym, żeby stworzyć dobrą jakość życia obywatelom, a nie wymachiwać bronią, albo stosować masowy terror wobec własnych obywateli. Jakie znaczenie może mieć "supermocarstwowość" ZSRR, skoro to państwo wymordowało i represjonowało miliony swoich obywateli? Jaka jest dzisiaj jakość życia obywatela Rosji i co przeciętny człowiek ma z wojennych awantur Putina?

O matko! Pisanie o masowym terrorze, mordach itp. w kontekście Rosji, która na tym zbudowała swoją pozycję kilkaset lat temu i konsekwentnie tą linię kontynuuje. No jeśli chcesz potwierdzenia, że Rosja to nie jest najprzyjemniejsze miejsce do życia, to oczywiście przyznam ci rację lol O czym ty piszesz skoro w niedawnych badaniach połowa Rosjan pozytywnie ocenia Stalina? Faceta, który ich mordował na pęczki, a wielokrotnie więcej wysłał do gułagów. To znaczy, że zupełnie nie ogarniasz rosyjskiej mentalności. Ludzi, którzy cierpieli i ginęli przez bojarów, carów, pierwszych sekretarzy ale którzy czują dumę, że ich kraj jest potęgą dzięki tym bojarom, carom, pierwszym sekretarzom.
No jeśli chcesz przykładać taką miarę jak powyżej do oceny działań Rosji, to faktycznie kroczy od klęski do klęski lol

Tak w ogóle to możesz mi odpowiedzieć na w sumie proste pytanie?
Czy w XVIII wieku mocarstwem była Rzeczpospolita z szerokimi swobodami obywatelskimi (oczywiście dla obywateli, bo nie mówimy o chłopstwie). demokracją szlachecką, demokratycznie wybieraną władzą w postaci króla czy zamordystyczna Rosja, w której car opierający swą władzę na fakcie urodzenia się z ojca cara był panem i władcą życia każdego człowieka w granicach Rosji?

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!
Odp: A więc wojna...?
Snake napisał/a:

O matko! Pisanie o masowym terrorze, mordach itp. w kontekście Rosji, która na tym zbudowała swoją pozycję kilkaset lat temu i konsekwentnie tą linię kontynuuje. No jeśli chcesz potwierdzenia, że Rosja to nie jest najprzyjemniejsze miejsce do życia, to oczywiście przyznam ci rację lol

No cóż, z każdym kolejnym postem, coraz bardziej pokazujesz niedorzeczność swojego rozumienia państwowej "wielkości". Tyle dobrego, że sam to widzisz i masz świadomość, że takie państwo nie jest zbyt przyjemnym miejscem do życia.

Poza tym te twoje wywody nie mają nic wspólnego z tematem tego wątku.

19

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

No cóż, z każdym kolejnym postem, coraz bardziej pokazujesz niedorzeczność swojego rozumienia państwowej "wielkości". Tyle dobrego, że sam to widzisz i masz świadomość, że takie państwo nie jest zbyt przyjemnym miejscem do życia.

Przykro mi, że uroiłaś sobie, że potęga państwa związana jest z komfortem życia jego obywateli i jeszcze bardziej przykro mi cię rozczarowywać ale cóż zrobić? Weź na tapetę Chiny, to dopiero zagwozdka!

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

20

Odp: A więc wojna...?
Ewika99 napisał/a:

Sytuacja na granicy ukraińsko-rosyjskiej nie napawa optymizmem. Setki tysięcy żołnierzy Putina przygotowuje się na atak militarny (oficjalnie to ćwiczenia). Europa Wschodnia wstrzymuje oddech, a NATO wraz z UE i USA, mam wrażenie, nie za bardzo wiedzą, jak przeciwstawić się działaniom prezydenta Rosji.  Jak myślicie? Putin zaatakuje? A jeśli tak, to na jaką skalę?

Nie za bardzo chce mi się wierzyć, że dojdzie do otwartej agresji Rosji na Ukrainę.
Dla mnie Putin to taki zapomniany przez świat wataszka, który nie za bardzo radzi sobie z faktem, że czasy Wielkiej Rosji dawno minęły a on sam został zepchnięty na margines światowej polityki, więc podryguje. Zignorować go całkiem nie wolno, bo to podobnie jak w przypadku Korei Północnej - nieprzewidywalny przywódca kraju, który dysponuje pewnymi możliwościami militarnymi, do tego pozbawiony jest zapewne w otoczeniu osób, które szczerze skrytykowałyby zapędy odbudowy jego urażonej dumy, że też świat nie za bardzo się na nim koncentruje :-D
Jednak stawiam na to, że Putin będzie prowadził znowu jakieś hybrydowe działania, unikając otwartej ofensywy, więc gdzieś wybuchnie rurociąg, gdzieś zadziałają zielone ludziki itp. i będzie się musiał „bronić” przed ukraińskimi dywersantami.

21

Odp: A więc wojna...?

To się nazywa gotowaniem żaby wink Wrzucona do wrzątku wyskoczy ale jeśli jej powoli podnosić temperaturę, to się ugotuje. Rosja ma świetnie przećwiczone mobilizowanie dużych ilości wojsk na ćwiczenia, które prowokacyjnie urządza pod granicami sąsiadów, których chce powkurzać. Oczywiście Rosję to dużo kosztuje ale wydaje te pieniądze u siebie, a kupuje bezcenne doświadczenie i zdolności. Rosja konsekwentnie od kilku lat podnosi kwalifikacje żołnierzy. Na przykład obowiązkowo wysyłając do Syrii oficerów na odbycie tury. W ten sposób ma kadrę z oficerów, z których każdy służył pod ogniem.
A z tymi manewrami, przemarszami, mobilizacjami napinaniem nerwów do ostateczności jest tak, że otoczenie obojętnieje. Aż w końcu kiedyś "kolejne manewry" nie będą tylko manewrami...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

22

Odp: A więc wojna...?

To chyba właśnie co roku jest ta sama szopka z grupowaniem wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą, czyż nie? Jednak świat jakoś nie zostawia totalnie samotnej Ukrainy. Z tego, co doczytałam, to wiele krajów dozbraja i doszkala Ukraińców, oprócz Polski oczywiście :-/  Szykują też sankcje w przypadku inwazji. A sami Ukraińcy mocno się mobilizują, bo też i widzą, co dzieje się w państwach, które stały się satelitami Moskwy, czyli Kazachstan i Białoruś, a oni mają bardziej prozachodnie aspiracje, niż klepanie biedy na sznurku Putina.

23

Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:

Z tego, co doczytałam, to wiele krajów dozbraja i doszkala Ukraińców, oprócz Polski oczywiście :-/

Spokojnie, my tu w Polsce wierzymy, że skoro mają teraz Rok Bandery, to ten patron nie da im zrobić krzywdy i nie ma sensu im nic wysyłać. Ponadto skoro już drugi miesiąc blokują polskie przejścia kolejowe na Ukrainę, to nic nie potrzebują.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

24

Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:

To chyba właśnie co roku jest ta sama szopka z grupowaniem wojsk rosyjskich przy granicy z Ukrainą, czyż nie? Jednak świat jakoś nie zostawia totalnie samotnej Ukrainy. Z tego, co doczytałam, to wiele krajów dozbraja i doszkala Ukraińców, oprócz Polski oczywiście :-/  Szykują też sankcje w przypadku inwazji. A sami Ukraińcy mocno się mobilizują, bo też i widzą, co dzieje się w państwach, które stały się satelitami Moskwy, czyli Kazachstan i Białoruś, a oni mają bardziej prozachodnie aspiracje, niż klepanie biedy na sznurku Putina.

Pierwsze słyszę, żeby dozbrajanie UPAdliny było w naszym interesie. Po tej stronie Wisły pamiętają jeszcze ludzie, co ta dzicz tu wyprawiała.

25

Odp: A więc wojna...?

Poważnym problemem dla wszystkich, a w szczególności dla Putina stają się Chiny. Oczy wszystkich na czele z USA są zwrócone na poczynania właśnie Chin. Może tez i dlatego Putinowi tak łatwo idzie w Europie. Ale sytuacja Rosji w części azjatyckiej, przez Chiny robi się trudna. Doją ile wlezie tani rosyjski gaz z Syberii przez Sile Syberii, co przypomina bardziej haracz za spokój, niż kontrakt ekonomiczny. Coraz więcej Chińczyków zasiedla Syberię, tam coraz mniej ludzi mówi po rosyjsku. Byłby śmiech, gdyby Chiny upomniały się o Syberię jak Putin o Krym. Chyba, że wcześniej wydoją ją z gazu, czy innych potrzebnych złóż.
Putin może jeszcze trochę kasy zrobić w Europie, dzięki Niemcom. Ale musi też dbać o mit Wielkiej Rosji, a tu Ukraina jest kluczowa.

I'm a man.

26

Odp: A więc wojna...?

Mnie rozbrajają teksty o okropnym Putinie, który grozi wojną, gdy przywódca demokratycznego świata, prezydent Biden zaledwie kilka miesięcy temu kazał zabić niby sprawców zamachu w Kabulu ale zabili kilkunastu cywili, w tym dzieci. Podobnych przypadków w Syrii, to już nikt nawet nie liczy, bo się dawno pogubili. No ale to tak na marginesie.

Co do Putina, to dokładnie realizuje się to co Polska od kilku lat mówi na arenie międzynarodowej tzn., że współpraca niemiecko - rosyjska mająca na celu budowę gazociągu Nord Stream doprowadzi do wojny i próby podboju lub podporządkowania sobie Ukrainy przez Rosję. Tu nie ma co owijać w bawełnę, w tym interesie jest dwóch wspólników i jest to Rosja z Niemcami. To Niemcy dały Putinowi carte blanche na Ukrainie. Tak to wygląda w naszym bezpośrednim otoczeniu i dokładnie takie uwarunkowania musi brać Polska rozpatrując swoje dalsze miejsce w NATO i UE, gdzie w tym ostatnim Niemcy pełnią wiodącą rolę.
Cieszy, że Wielka Brytania, która wyszła z UE przejawia wolę aktywnej polityki na wschodzie Europy angażując się choćby w konflikt imigracyjny z Białorusią, a teraz wspomagając Ukrainę. Chwali im się to w szczególności jako traktatowemu gwarantowi nienaruszalności granic Ukrainy. Najwyraźniej Wielkiej Brytanii nie w smak sojusz niemiecko - rosyjski. Nieśmiało nawet Francja zaczyna się dystansować od Niemiec widząc, że wieloletni duopol decyzyjny Niemcy - Francja stracił znaczenie na rzecz współpracy Niemiec z Rosją.
Co w związku z tym wynika dla Polski? Wskazane pogłębienie relacji z Wielką Brytanią, ocieplanie relacji z Francją, tej należy coś dać z wymiernych korzyści jak choćby kontrakt atomowy, współpraca z Turcją i przede wszystkim dobre relacje z Chinami. I tu śmieszy kompletny brak orientacji jednego z dziennikarzy, którego dziś czytałem i mędrkującego, że prezydent Duda zamiast lecieć do Pekinu na igrzyska powinien siedzieć na miejscu i wspierać moralnie Ukrainę. Kompletny nieogar albo sprawna V kolumna wink Prezydent Duda powinien przede wszystkim lecieć do tego Pekinu w obecnej sytuacji politycznej.
Ale co ja tam wiem...

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!
Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:

Nie za bardzo chce mi się wierzyć, że dojdzie do otwartej agresji Rosji na Ukrainę.

Putin już pokazał, co potrafi, tak w w Donbasie, jak i w Gruzji. I chyba straciłby twarz, gdyby tym razem poprzestał na zwykłym blefowaniu i wojnie nerwów w sytuacji, gdy jego żądania zostały w całości odrzucone.

assassin napisał/a:

Pierwsze słyszę, żeby dozbrajanie UPAdliny było w naszym interesie. Po tej stronie Wisły pamiętają jeszcze ludzie, co ta dzicz tu wyprawiała.

Rosja żąda nie tylko zablokowania Ukrainie wejścia do NATO, ale także wycofania infrastruktury Sojuszu z pozostałych krajów Europy Środkowo-Wschodniej (czyli też z Polski). Niezależnie od zaszłości historycznych w tym momencie jesteśmy po tej samej stronie i w naszym interesie jest, żeby Rosja nie była w stanie podporządkować sobie Ukrainy. No i okazja do budowania dobrych relacji z pozostałymi państwami w regionie.

28 Ostatnio edytowany przez assassin (2022-01-24 21:51:00)

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Nie za bardzo chce mi się wierzyć, że dojdzie do otwartej agresji Rosji na Ukrainę.

Putin już pokazał, co potrafi, tak w w Donbasie, jak i w Gruzji. I chyba straciłby twarz, gdyby tym razem poprzestał na zwykłym blefowaniu i wojnie nerwów w sytuacji, gdy jego żądania zostały w całości odrzucone.

assassin napisał/a:

Pierwsze słyszę, żeby dozbrajanie UPAdliny było w naszym interesie. Po tej stronie Wisły pamiętają jeszcze ludzie, co ta dzicz tu wyprawiała.

Rosja żąda nie tylko zablokowania Ukrainie wejścia do NATO, ale także wycofania infrastruktury Sojuszu z pozostałych krajów Europy Środkowo-Wschodniej (czyli też z Polski). Niezależnie od zaszłości historycznych w tym momencie jesteśmy po tej samej stronie i w naszym interesie jest, żeby Rosja nie była w stanie podporządkować sobie Ukrainy. No i okazja do budowania dobrych relacji z pozostałymi państwami w regionie.

Nie, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy po tej samej stronie, niezależnie co bredzą politycy. To samo się zresztą tyczy fryców.

Odp: A więc wojna...?
assassin napisał/a:

Nie, nie jesteśmy i nigdy nie będziemy po tej samej stronie, niezależnie co bredzą politycy. To samo się zresztą tyczy fryców.

A z kim jesteśmy po tej samej stronie?

30

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

Niezależnie od zaszłości historycznych w tym momencie jesteśmy po tej samej stronie i w naszym interesie jest, żeby Rosja nie była w stanie podporządkować sobie Ukrainy. No i okazja do budowania dobrych relacji z pozostałymi państwami w regionie.

Ha, ha dzięki temu już mamy potwierdzone, że należy trzymać się z daleka od Niemiec.
A tak w ogóle, to pisałem wcześniej, że sztuka wojenna każe przygotować do ataku siły przewyższające obrońcę co najmniej trzykrotnie wyższe. Na kierunkach przełamania sześciokrotnie liczniejsze. Nad granicą ukraińską Rosja zgromadziła ok. 100 tysięcy żołnierzy. Ukraina może od ręki skierować do obrony również 100 tysięcy żołnierzy. 2-3 razy więcej może zmobilizować od ręki. Co to oznacza? Że Rosja gra na jakieś przepychanki graniczne lub jedno, mocne, kierunkowe uderzenie jak to ładnie nazywają chirurgiczne licząc na obezwładnienie ośrodka decyzyjnego. Jedno i drugie nic Rosji nie da w kontekście podporządkowania Ukrainy, a jeśli to tylko w jednym przypadku, gdy obecne władze Ukrainy ugną się przed zagrożeniem i siądą do rozmów z Rosją. Te władze, a nie żaden marionetkowy rząd, który by przyjechał na rosyjskich czołgach, bo tego po prostu nie uznają Ukraińcy.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

31 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2022-01-25 11:07:23)

Odp: A więc wojna...?
assassin napisał/a:

Pierwsze słyszę, żeby dozbrajanie UPAdliny było w naszym interesie. Po tej stronie Wisły pamiętają jeszcze ludzie, co ta dzicz tu wyprawiała.

Bo my to kryształowi zawsze byliśmy :-/
Chciałbyś odpowiadać za grzechy Twoich przodków? Mamy zupełnie inne czasy, nawet jak ludzka natura niewiele się zmieniła
Nie rozumiem takiej zajadłości, mściwości i życia przeszłością tak bardzo, że aż przesłania ona teraźniejszość i dzisiejszą rację stanu.


Lucy-on-the-roof napisał/a:

Putin już pokazał, co potrafi, tak w w Donbasie, jak i w Gruzji. I chyba straciłby twarz, gdyby tym razem poprzestał na zwykłym blefowaniu i wojnie nerwów w sytuacji, gdy jego żądania zostały w całości odrzucone.

Dlatego w tej części, której już nie zacytowałaś pisałam o zawoalowanych działaniach. Tyle Putin może, biorąc pod uwagę opór Ukrainy i grożącej Rosji odpowiedź świata w przypadku otwartej agresji na Ukrainę. Całkiem głupi Putin nie jest, chyba, nawet jeśli ma wokół siebie samych klakierów zamiast uczciwych krytyków.

32

Odp: A więc wojna...?
Lucy-on-the-roof napisał/a:

A z kim jesteśmy po tej samej stronie?

Dla wielu najlepsze by było przywrócenie mocarstwowości Rzeczpospolitej i powrót do czasów panowania Władysława IV, gdzie realne było przyłączenie do Korony dzisiejszej Ukrainy i trzymanie w ryzach Moskali. Taka mniej więcej Wielka Rosja, ale w lepszym bo polskim wydaniu. smile

I'm a man.

33 Ostatnio edytowany przez Snake (2022-01-25 13:28:21)

Odp: A więc wojna...?
Legat napisał/a:
Lucy-on-the-roof napisał/a:

A z kim jesteśmy po tej samej stronie?

Dla wielu najlepsze by było przywrócenie mocarstwowości Rzeczpospolitej i powrót do czasów panowania Władysława IV, gdzie realne było przyłączenie do Korony dzisiejszej Ukrainy i trzymanie w ryzach Moskali. Taka mniej więcej Wielka Rosja, ale w lepszym bo polskim wydaniu. smile

Czegoś nie zrozumiałem. Za Władysława IV większość obecnego terytorium Ukrainy wchodziło w skład Korony Polskiej z Kijowem i Lwowem na czele aż po Połtawę, Nowogród i Chocim. To co dziś jest południową Ukrainą należało wówczas do lenn Korony jak Mołdawia albo do Chanatu Krymskiego. Dzisiejsza wschodnia Ukraina za Władysława IV należała do Carstwa Rosyjskiego i pomijając jakieś niewielkie terytoria nie było nigdy pod panowaniem Korony. Bo dla przykładu ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego również pomijając jakieś drobiazgi nie sięgały na Ukrainę tylko stanowiły większość dzisiejszej Białorusi.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

34 Ostatnio edytowany przez Mariusz44 (2022-01-25 19:26:22)

Odp: A więc wojna...?
Klaudia999 napisał/a:

Mogą być różne scenariusze.  Może tylko prezyc muskuły aby coś ugrać. Może być hybrydowa wojna.
Putin jest szaleńcem dobiegajacym 70 , który chce zaslynac na kartach historii.
Tak czy inaczej.  Jestem całym sercem za narodem ukraińskim. Mają prawo do wolności i godności jako naród.

Bardzo brzydki i nieobiektywny komentarz. Jak wszystkie w tym wątku poza moim.

Po pierwsze od Majdanu w 2014 roku władze na Ukrainie przejęły środowiska nacjonalistyczne kultywujące tradycje ukraińskiego nacjonalizmu. Z morderców Polaków i kolaborantów III Rzeszy zrobiły bohaterów, a przeciw rosyjskojęzycznej ludności Donbasu wysłały wojska. To co dzieje się w Donbasie jest takim Wołyniem 2.0 tyle, że tym razem na Rosjanach, a nie na Polakach. Sami Ukraińcy w Polsce organizowali wiele razy marsze neonazistowkie i polska policja je ochraniała vide Rzeszów - co sam widziałem na własne oczy. Tak więc wspieramy kraj, który nas nienawidzi jak żaden inny, a Rosja przy nim to pryszcz. Szkoda, że tak wielu Polaków nie zna historii i pozwala żeby ten mały pełen nienawiści człowiek z Żoliborza nami manipulował. Nie spotkałem jeszcze życiu Ukraińca, który wypowiadałby się pozytywnie o państwie polskim, a negatywnie o banderyzmie. I aż jestem w szoku czytając wasze komentarze bo brzmią jakby je napisali ukraińscy nacjonaliści.
Dodam też, że były umowy iż NATO ma się rozwiązać wraz z Układem Warszawskim. Ten drugi się rozwiązał, a NATO poszerza się o kolejne kraje i otacza Rosję z każdej strony.
I tego nikt nie chce głośno powiedzieć. Dlaczego Polacy mają syndrom sztokholmski wobec Ukraińców?

35

Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:
assassin napisał/a:

Pierwsze słyszę, żeby dozbrajanie UPAdliny było w naszym interesie. Po tej stronie Wisły pamiętają jeszcze ludzie, co ta dzicz tu wyprawiała.

Bo my to kryształowi zawsze byliśmy :-/
Chciałbyś odpowiadać za grzechy Twoich przodków? Mamy zupełnie inne czasy, nawet jak ludzka natura niewiele się zmieniła
Nie rozumiem takiej zajadłości, mściwości i życia przeszłością tak bardzo, że aż przesłania ona teraźniejszość i dzisiejszą rację stanu.


Lucy-on-the-roof napisał/a:

Putin już pokazał, co potrafi, tak w w Donbasie, jak i w Gruzji. I chyba straciłby twarz, gdyby tym razem poprzestał na zwykłym blefowaniu i wojnie nerwów w sytuacji, gdy jego żądania zostały w całości odrzucone.

Dlatego w tej części, której już nie zacytowałaś pisałam o zawoalowanych działaniach. Tyle Putin może, biorąc pod uwagę opór Ukrainy i grożącej Rosji odpowiedź świata w przypadku otwartej agresji na Ukrainę. Całkiem głupi Putin nie jest, chyba, nawet jeśli ma wokół siebie samych klakierów zamiast uczciwych krytyków.

W naszym interesie tu i teraz jest zarówno słaba Ukraina, jak i słaba Rosja. I wybacz, ale bez pamięci o przeszłości jest się nikim.

36 Ostatnio edytowany przez Snake (2022-01-25 20:43:15)

Odp: A więc wojna...?
assassin napisał/a:

W naszym interesie tu i teraz jest zarówno słaba Ukraina, jak i słaba Rosja. I wybacz, ale bez pamięci o przeszłości jest się nikim.

Pisałem to już parę lat temu, że z punktu widzenia interesu Polski Putin dokonał bezcennej rzeczy odbierając Ukrainie Krym i pozostawiając tlący się konflikt w Donbasie. Otóż po 360 latach rosyjskimi rękoma zniszczone zostały owoce jednego z największych sukcesów carskiej Rosji czyli ugody w Perejasłąwiu. Rosja zniszczyła mit braterskich narodów ruskich.
Teraz tylko kontynuuje obraną drogę udowodniając bratniemu narodowi ukraińskiemu, że mu się nie zdawało.
368 lat temu Ukraina dokonała ważkiego wyboru odrzucając wizję własnego państwa, samostanowienia, godności, a wybrała bycie carskim niewolnikiem, wielokrotnym oprawcą innych niewolników. Historia jest najbardziej podłą suką.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

37

Odp: A więc wojna...?
assassin napisał/a:

W naszym interesie tu i teraz jest zarówno słaba Ukraina, jak i słaba Rosja. I wybacz, ale bez pamięci o przeszłości jest się nikim.

To teraz zastanów się, jak ten upragniony przez Cb model słabej Ukrainy i Rosji zmieniłby się, gdyby Rosji udało się podporządkować sobie Ukrainę. Czy nie lepiej jest tak, jak jest?
A z przeszłości nie wolno zapominać, ale też nie można się za nią ukrywać, bo wtedy przesłania ona to, co dzisiaj istotne.

38

Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:

Czy nie lepiej jest tak, jak jest?

Oczywiście, że jest lepiej jak jest lol
A jest tak, że Ukraina i Rosja są w ciągłym konflikcie o Krym, Donbas i ogólnie orientację Ukrainy. Z punktu widzenia interesów RP niech stan taki trwa jak najdłużej, a nienawiść między tymi narodami wejdzie w kanon ich historii.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!
Odp: A więc wojna...?

Tyle tylko ze w dzisiejszych czasach wojny nie prowadzi sie otwarcie a raczej businessowo o wplywy. Stroszenie porek przez rosjan to nieodzowna proba zastraszenia.
Nie zmienia to faktu ze w Putinolandzie surowcow nie brakuje a wykruszanie rynkow zbytu bardzo boli. Rosja na chwile obecna to ugryziony pies - i trzeba sie go jednak bac.
Pamietajmy ze krajami dzisiaj rzadza olbrzymie korporacje a nie wybierana wladza EU/USA.
Jak nie wiadomo o co biega to o pieniadze. Rosja nie chce tracic wiecej bo sie sypie.
Putin wie ze jak teraz zajmie Uraine to reszta jak zwykle podkuli ogonek dopiero jak Chiny sie odgroza to Roskie zmiekna. EU i Poslkistan moga sobie szczekac za plotem.
Szkoda Ukrainy

40 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2022-01-26 14:45:38)

Odp: A więc wojna...?
edek z krainy kredek napisał/a:

Tyle tylko ze w dzisiejszych czasach wojny nie prowadzi sie otwarcie a raczej businessowo o wplywy. Stroszenie porek przez rosjan to nieodzowna proba zastraszenia.
Nie zmienia to faktu ze w Putinolandzie surowcow nie brakuje a wykruszanie rynkow zbytu bardzo boli. Rosja na chwile obecna to ugryziony pies - i trzeba sie go jednak bac.
Pamietajmy ze krajami dzisiaj rzadza olbrzymie korporacje a nie wybierana wladza EU/USA.
Jak nie wiadomo o co biega to o pieniadze. Rosja nie chce tracic wiecej bo sie sypie.
Putin wie ze jak teraz zajmie Uraine to reszta jak zwykle podkuli ogonek dopiero jak Chiny sie odgroza to Roskie zmiekna. EU i Poslkistan moga sobie szczekac za plotem.
Szkoda Ukrainy

Coś w tym jest.
Putin straszy tępą siłą w zapomniany/przestarzały sposób, a „obrońcy Ukrainy” grają bardziej na potrzeby własnego rynku wewnętrznego.
Nie sądzę jednak, że komukolwiek opłaca się pozwolenie Putinowi na robienie, co mu się żywnie podoba i nie reagowanie.

41

Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:

Putin straszy tępą siłą w zapomniany/przestarzały sposób, a „obrońcy Ukrainy” grają bardziej na potrzeby własnego rynku wewnętrznego.
Nie sądzę jednak, że komukolwiek opłaca się pozwolenie Putinowi na robienie, co mu się żywnie podoba i nie reagowanie.

Oglądałem dziś wywiad z ambasadorem Ukrainy i dziennikarz pytał czemu u nich większy spokój niż na świecie? Odpowiedział coś w rodzaju "przywyklim".
Coś podobnego odpowiedziała nam koleżanka Ukrainka jak tam nastroje wśród nich, czy wśród rodziny na Ukrainie. Raczej nie wpadają w panikę.
W tym kontekście cieszy, że akurat władze RP nie dmuchają balonika paniki.
A pan ambasador jako chyba pierwszy i jedyny medialnie potwierdził, że na spotkaniach między prezydentami Ukrainy i RP padły prośby o dostawy sprzętu i padły deklarację, że postaramy się coś podesłać.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

42 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2022-01-26 15:04:41)

Odp: A więc wojna...?

Jak to u nas nie dmuchają balonika? :-O Mam wręcz przeciwne wrażenie. A to jakieś spotkania głowy państwa, BBNu, a to telefony „na szczycie”. Czytałam też wczoraj już, że mowa była na jednym ze spotkań o dostawach sprzętu na Ukrainę. Chociaż bardziej złożyłam to na karb presji działań innych niż naszej inicjatywy wynikającej z potrzeby czy też zgłaszania takich próśb przez zainteresowanych.
Co by jeszcze miało się wydarzyć, żebyś mówił Snake o dmuchaniu balonika, to nie wiem :-D przecież nie wyslemy tam naszych wojsk :-D

43

Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:

Jak to u nas nie dmuchają balonika? :-O Mam wręcz przeciwne wrażenie. A to jakieś spotkania głowy państwa, BBNu, a to telefony „na szczycie”. Czytałam też wczoraj już, że mowa była na jednym ze spotkań o dostawach sprzętu na Ukrainę. Chociaż bardziej złożyłam to na karb presji działań innych niż naszej inicjatywy wynikającej z potrzeby czy też zgłaszania takich próśb przez zainteresowanych.
Co by jeszcze miało się wydarzyć, żebyś mówił Snake o dmuchaniu balonika, to nie wiem :-D przecież nie wyslemy tam naszych wojsk :-D

No ale to piszesz o właściwym i adekwatnym postępowaniu, bo kiedy organizować spotkania BBN jak nie w takich sytuacjach? Prezydent Ukrainy przyjechał do Polski i siedział u nas 2 dni więc pewnie chciał pogadać wink
Na konferencję u Bidena zaproszono prezydenta Dudę jako przedstawiciela całej wschodniej flanki NATO, bezpośrednio sąsiada Ukrainy i największe i najsilniejsze państwo NATO graniczące z Ukrainą.
Jak to powiedział pewien znany generał władze Polski w takich sytuacjach powinny zaglądnąć od odpowiedniego okólnika i tam przeczytać: schemat działania znajduje się na czwartej półce, piąty regał.
Natomiast praktycznie nie ma głośnych i medialnych deklaracji strony polskiej, że coś wyślemy itp. Wręcz mówi się o zastanawiającym milczeniu władz polskich.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

44

Odp: A więc wojna...?
Snake napisał/a:

Natomiast praktycznie nie ma głośnych i medialnych deklaracji strony polskiej, że coś wyślemy itp. Wręcz mówi się o zastanawiającym milczeniu władz polskich.

Nie było też deklaracji, że nie wyślą. Jak Niemcy. :-D

Ale ok, rozumiem już, że dmuchanie balonika, to wyraźne zajęcie stanowiska.
Ale to dopiero byłoby takie … niepolskie ;-)

45

Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:

Ale ok, rozumiem już, że dmuchanie balonika, to wyraźne zajęcie stanowiska.
Ale to dopiero byłoby takie … niepolskie ;-)

Wręcz przeciwnie, bardzo polskie byłoby zajęcie stanowiska na wyrywki, nawet jakby nikt nas o to nie prosił.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

46 Ostatnio edytowany przez Lucyfer666 (2022-01-26 17:45:43)

Odp: A więc wojna...?

Lucy-on-the-roof - wybacz pstryczek, ale reprezentujesz klasyczny pogląd liberalnego człowieka zachodu, który nie rozumie kultury politycznej oraz cywilizacyjnej Rosji, która - choć medialnie przypisywana jako europejska, jest tak naprawdę azjatycka. Siłą Rosji nigdy nie był kapitał ludzi morza, bowiem jako państwo w dużej mierze uwięzione lądowo, zupełnie inne uwarunkowania wpływały na jej kształt.
Podobnie w kwestii gospodarki, lokowania zasobów itd.
Rosja jest potężna geograficznie i sama granica lądowa wymusza posiadanie ogromnych sił zbrojnych.
Pod względem populacji i kapitału jest za mała, żeby funkcjonować na warunkach liberalnych, dlatego siły państwowe zawsze tam zarządzały kapitałem lokując go w strategiczne inwestycje.

Jest jeszcze inna kwestia, o której Snake nie napisał. Czas nie gra po stronie Rosjan i prezydenta Putina. Wręcz trzecia dekada może być początkiem kolejnej wielkiej smuty.

The voice of the dead cannot be stopped.

47

Odp: A więc wojna...?
Lucyfer666 napisał/a:

Jest jeszcze inna kwestia, o której Snake nie napisał. Czas nie gra po stronie Rosjan i prezydenta Putina. Wręcz trzecia dekada może być początkiem kolejnej wielkiej smuty.

Być może jest to ostatnia dekada na konsolidację wewnętrzną i zewnętrzną zanim zaczną ich szarpać.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

48 Ostatnio edytowany przez Legat (2022-01-26 19:21:01)

Odp: A więc wojna...?

W tym filmiku o wyścigu czołgów, który wrzuciłem wyżej. Tak mniej więcej w 8:10 min. jest przedstawiona rosyjska filozofia. Polak pyta Kałmuka kto wchodzi (narodowościowo) w skład rosyjskiej załogi czołgu. Kałmuk z rozpędu tłumaczy mu. że Rosjanie to my wszyscy, nawet ty Polak i to nas wszystkich jednoczy. Dopiero potem jest Kazach, Polak, czy Tatar.
Ktoś tu pisał powyżej, że Rosjanie myślą po azjatycku. Nie. Dla nich kontynent to Rosja. Myśla po rosyjsku. Główną siłą Rosji jest mentalność ludzi, oparta na micie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. O ten mit w Rosji się dba. Wrzucam kolejny filmik. Oczywiście można obejrzeć cały, bo jest bardzo ciekawy. Albo obejrzeć przede wszystkim tak od 13:30 min. Specjalny pociąg postawiony na zwykłym peronie i człowiek, który opowiada jak było podczas II WŚ..

I'm a man.

49

Odp: A więc wojna...?
Legat napisał/a:

Ktoś tu pisał powyżej, że Rosjanie myślą po azjatycku. Nie. Dla nich kontynent to Rosja. Myśla po rosyjsku. Główną siłą Rosji jest mentalność ludzi, oparta na micie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. O ten mit w Rosji się dba.

Przede wszystkim w Rosji nie było, nie ma i długo nie będzie tradycji czegoś takiego jak demokracja, prawa człowieka, obywatela. Jest prymat państwa, które zbudowane zostało na micie oswobodzenia się z niewoli tatarskiej. Dwa (chyba) wieki niewoli tatarskiej odcisnęły straszliwe piętno na całym społeczeństwie na wieki całe. Mało kto wie na czym ta niewola polegała. Wtedy na rozkaz chana Rusini ze strachu sami się wieszali i jeszcze byli mu wdzięczni, że kazał zabić się tylko im, a oszczędził rodziny. Potem już tylko kult totalnej władzy cara, który był panem życia i śmierci każdego poddanego. Pomieszanie z poplątaniem wszystkiego w wyniku czego możemy mówić o zjawisku rosyjskiej duszy wink

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

50

Odp: A więc wojna...?

Dlatego nie dziwi mnie osobiście to, jak to jest czasami określane, że Rosja to stan umysłu. Trzeba zawsze brać na to poprawkę, jak się patrzy na ich historię, politykę ich władz czy podejście społeczeństwa.

Swoją drogą to ciekawią mnie okoliczności przekazania Krymu Ukrainie przez towarzysza Chruszczowa w 1954 roku. Słyszałem opinie, że odbyło się to w mocno "nieoficjalnych" okolicznościach, podczas zakrapianej imprezki smile Towarzysz Chruszczow miał niby dzięki temu odkupić swoją winę, za to, za co był odpowiedzialny na tych terenach w czasach stalinowskich..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee
" Wybierz optymizm - poczujesz się lepiej!" - Dalajlama
"Wybierz pracę, którą kochasz, i nie przepracujesz ani jednego dnia więcej w Twoim życiu!" - Konfucjusz

51

Odp: A więc wojna...?

Niezależnie w jakich odbyło się to okolicznościach smutna, a brutalna prawda jest taka, że prawa Ukrainy do Krymu wynikały tylko z łaski dygnitarza i z niczego innego. Chanat Krymski był przez wieki cierniem w zadku Rzeczpospolitej i Rosji najeżdżając jedną i drugą, opowiadając się po stronie raz jednej, a raz drugiej i jeszcze wspomagając Imperium Osmańskie. Pod koniec XVIII wieku Rosja ostatecznie podporządkowała sobie Krym i odtąd był częścią rosyjskiego cesarstwa. Chruszczow mógł mieć kaprys przekazać go Ukrainie ale był to kaprys feudalnego władcy, który swoją własność raz daje jednemu lennikowi, raz drugiemu. Dopóki istniał Związek Radziecki nie miało to większego znaczenia. Nie przewidział, że Związek Radziecki jednak nie będzie wieczny i skończyło się tak, że Krym został przy Ukrainie powstałej z Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, a Rosja powstała z Rosyjskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej miała w tym czasie inne zmartwienia. Nie sądzę jednak żeby ktoś na Ukrainie miał złudzenia co do tego, że kiedyś Rosja upomni się o swoją własność. W końcu się upomniała i tyle.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!
Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:

Lucy-on-the-roof napisał/a:

Putin już pokazał, co potrafi, tak w w Donbasie, jak i w Gruzji. I chyba straciłby twarz, gdyby tym razem poprzestał na zwykłym blefowaniu i wojnie nerwów w sytuacji, gdy jego żądania zostały w całości odrzucone.

Dlatego w tej części, której już nie zacytowałaś pisałam o zawoalowanych działaniach. Tyle Putin może, biorąc pod uwagę opór Ukrainy i grożącej Rosji odpowiedź świata w przypadku otwartej agresji na Ukrainę. Całkiem głupi Putin nie jest, chyba, nawet jeśli ma wokół siebie samych klakierów zamiast uczciwych krytyków.

Scenariusz, o którym ja wspominam, to nie są "zawoalowane działania", tylko otwarta wojna, bez uciekania się do działań typu "zielone ludziki".

Lucyfer666 napisał/a:

Lucy-on-the-roof - wybacz pstryczek, ale reprezentujesz klasyczny pogląd liberalnego człowieka zachodu, który nie rozumie kultury politycznej oraz cywilizacyjnej Rosji, która - choć medialnie przypisywana jako europejska, jest tak naprawdę azjatycka. Siłą Rosji nigdy nie był kapitał ludzi morza, bowiem jako państwo w dużej mierze uwięzione lądowo, zupełnie inne uwarunkowania wpływały na jej kształt.

Lucyfer, na pewno do moich postów się odnosisz?

53

Odp: A więc wojna...?

Mnie najbardziej dziwią niechętne Ukrainie komentarze oraz żenująca pro-putinowska propaganda, z jaką stykamy się też na tym forum. Może to po prostu rosyjskie trolle? Albo ludzie serio nie rozumieją, jak ważne jest dla Polski, żeby sąsiadujące z nami państwo pozostało realnie suwerenne od

Otóż to! I wychwalanie PISu też mnie zmroziło. Odnośnie Putina to nie można powiedzieć politykiem jest naprawdę dobrym ale też i nieobliczalnym choć ja myślę, że to wszystko jest na pokaz, żeby pokazać jaka w nich siła. Nie opłacałoby się Putinowi rozpoczynać wojny. Tak myślę i tak wierzę.

54

Odp: A więc wojna...?
Snake napisał/a:
Klaudia999 napisał/a:

Tak czy inaczej.  Jestem całym sercem za narodem ukraińskim. Mają prawo do wolności i godności jako naród.

Ha, ha no to akurat trzeba jeszcze dowieść. Nie jest żadną tajemnicą, że setki tysięcy młodych Ukraińców przyjechało do Polski nie tylko po to żeby znaleźć pracę za lepsze pieniądze niż u siebie ale też po to żeby uniknąć poboru do swojej armii z perspektywą wylądowania w Donbasie. Oni rzecz jasna nie lubią Rosji ale nie chcą też umierać za złodziei rządzących ich krajem. Taką mniej więcej mają opinię o tym co się dzieje w ich kraju.

Klaudia999 napisał/a:

Putin jest szaleńcem dobiegajacym 70 , który chce zaslynac na kartach historii.

To bzdurna, a wręcz śmieszna ocena. Putin wydźwignął Rosję z geopolitycznej nędzy po rozpadzie Związku Radzieckiego i ciągle jest pięć długości przed większością świata zachodniego. O takich władcach piszą potem w podręcznikach historii "zastał państwo drewniane, a zostawił murowane" wink

A dziś bardzo chętnie wspominam tych wszystkich co wniebogłosy krytykowali PiS za decyzje z kilku ostatnich lat np.:
- za utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej, w których obecnie służy ok. 30 tysięcy żołnierzy, a drugie tyle przeszło przeszkolenie i służbę w jej strukturach,
- za decyzję o przeniesieniu pod Warszawę najlepszego sprzętu pancernego, który dotąd stał nad granicą niemiecką,
- za odtworzenie czwartej dywizji, w dodatku o najsilniejszej strukturze z rozlokowaniem we wschodniej Polsce,
- za de facto interwencyjne zakupy z pominięciem długoletniej procedury przetargowej całej gamy wartościowego sprzętu wojskowego.

Pod tym ostatnim punktem kryje się zakup np. systemów rakietowych dla artylerii i wojsk rakietowych HIMARS, systemów rakietowych Patriot do obrony przeciwrakietowej w ramach programu Wisła, samolotów F-35 i ostatni hit czyli 250 nówka nie śmiganych czołgów Abrams wedle najnowszej specyfikacji. Na tym sprzęcie polscy żołnierze już się szkolą w USA, a dostawy będą finalizowane właśnie teraz w latach 2022-2024. Ciekawa koincydencja prawda?
Do tego odkręcenie kurka na zakupy w polskim przemyśle zbrojeniowym. Kolejne baterie haubic Krab oraz samobieżnych moździerzy Rak wchodzą do użytkowania w polskim wojsku. Ponadto cała masa mniej spektakularnego sprzętu jak radary, drony. W ciągu kilkunastu miesięcy powinna zostać zakończona modernizacja do nowego, dużo lepszego standardu wszystkich czołgów Leopard, a większość czołgów T-72 o najmniejszej wartości bojowej zostanie usprawniona o mało spektakularne ale dość istotne na polu walki elementy jak nowe systemy łączności. Zresztą mało kogo interesuje, że te nowe systemy łączności w czołgach są już czymś więcej, bo to taka namiastka systemów BMS i dają załodze tego biednego T-72 zupełnie inne możliwości i orientację na polu walki.
Odkręcono kurek z pieniędzmi na program nowego, polskiego bojowego wozu piechoty Borsuk, który jest już w fazie w pełni funkcjonalnego prototypu, a jego produkcja ma ruszyć w ciągu 2 lat. Zapewne aktualnie stosowne procedury zatwierdzające będą odbywały się migiem wink
Praktycznie zaklepany jest już wybór kto będzie produkował podstawowy system obrony przeciwlotniczej Narew. Na dniach mają podpisywać umowy.
Nawiązując do spektakularnych obrazków z dostawami na Ukrainę rakiet przeciwpancernych, to można dodać, że jeden z najlepszych systemów produkowany jest w Polsce czyli jest to izraelski Spike. I tu kolejna dygresja do stanowiska Niemiec jakie możemy obserwować odnośnie reeksportu do Ukrainy sprzętu pochodzącego z Niemiec. Produkujemy od lat na izraelskiej licencji te rakiety Spike ale część ich podzespołów musi do Polski dotrzeć z zagranicy. No to dzięki wiedzy jaką polski przemysł zdobył przy ich produkcji opracowano gamę rakiet przeciwpancernych, które mogą być w całości produkowane w Polsce z polskich podzespołów. Są opracowane, zbudowane i przetestowane prototypy. Kwestia decyzji politycznych czy ruszyć z produkcją.
Wydaje mi się, że parę razy już tu na forum zdarzyło mi się to pisać, że PiS szykuje kraj na wojnę, którą przewidują w latach 2024-2025. Głupio pisałem?
No może głupio o tyle, że władze II RP przewidywały wybuch wojny w latach 1941-42 i nie zdążyły z zakupami...


Tak rzeczywiście PIS jest wielki... W starciu z Rosją nie mamy żadnych szans. I przede wszystkim powinni dbać o to, żeby mieć dobre relacje z innymi krajami a teraz to wszędzie się z nas śmieją przecież oni tyle już narobili, że ja się zastanawiam jakim cudem my jeszcze jesteśmy w tej Uni...

55

Odp: A więc wojna...?

Mamy do czynienia ze zderzeniem dwóch światów. Zachodniego i wschodniego rosyjskiego. Oba są stanami umysłu. Oba boją się nadejścia tego drugiego. Bardzo łatwo ludzi tym straszyć.

I'm a man.

56

Odp: A więc wojna...?
Snake napisał/a:

Wydaje mi się, że parę razy już tu na forum zdarzyło mi się to pisać, że PiS szykuje kraj na wojnę, którą przewidują w latach 2024-2025. Głupio pisałem?

Przegapiłam to wcześniej.

Czy głupio pisałeś? Moim zdaniem głupio albo Ty pisałeś, albo postępował PIS jeśli rzeczywiście to przewidywał, w co mocno powątpiewam.
Bo po co w takim razie usunęliby z wojska lub sprowokowali do odejścia tak wielu doświadczonych dowódców? Chyba, że wg Cb wystarczy dać żołnierzom broń i puścić ich, niech lecą sobie postrzelać ;-)

57

Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:

Czy głupio pisałeś? Moim zdaniem głupio albo Ty pisałeś, albo postępował PIS jeśli rzeczywiście to przewidywał, w co mocno powątpiewam.
Bo po co w takim razie usunęliby z wojska lub sprowokowali do odejścia tak wielu doświadczonych dowódców?

Ha, ha Magdaleno co ja ci się będę rozpisywał, tak tylko odwołam się do historii:
- noc długich noży i ogólnie czystka w szeregach najwierniejszych z wiernych - Niemcy 1934; wojna 1939
- wielki terror i czystka w Armii Czerwonej - ZSRR 1938; wojna 1941.
W Polsce niewątpliwie od czasu wstąpienia naszego państwa do UE i NATO trwała polityka bliskiej współpracy na szczeblu wojskowym z RFN. Lata tych kontaktów mogły doprowadzić do zjawiska swoistego zblatowania czy też fraternizacji oficerów na różnych poziomach.
Dodam, że paru generałów, którzy odeszli, byli największymi krytykami wzmacniania wschodniej flanki naszego kraju. Powiedz mi kto w ciągu paru lat wyszedł na głupka?

BellaStella napisał/a:

Tak rzeczywiście PIS jest wielki... W starciu z Rosją nie mamy żadnych szans. I przede wszystkim powinni dbać o to, żeby mieć dobre relacje z innymi krajami a teraz to wszędzie się z nas śmieją przecież oni tyle już narobili, że ja się zastanawiam jakim cudem my jeszcze jesteśmy w tej Uni...

Ha, ha ja proponuję dobre relacje z Niemcami. W razie czego wspomogą nas szpitalem polowym i podeślą parę tysięcy hełmów.
A tak na serio, dziś patrząc na to jak zachowują się Niemcy na wypadek prawdziwej wojny Polska musi mieć przygotowane trasy transportu zaopatrzenia z ominięciem niemieckiej przestrzeni, a np. polskie lotnictwo musi mieć ustalone inne niż niemieckie bazy rezerwowe. Trzeba bowiem realnie zakładać, że w razie wojny każdy polski samolot, który wylądowałby w niemieckiej bazie w celu zatankowania już by z niego nie wystartował.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

58 Ostatnio edytowany przez MagdaLena1111 (2022-01-27 13:12:12)

Odp: A więc wojna...?
Snake napisał/a:
MagdaLena1111 napisał/a:

Czy głupio pisałeś? Moim zdaniem głupio albo Ty pisałeś, albo postępował PIS jeśli rzeczywiście to przewidywał, w co mocno powątpiewam.
Bo po co w takim razie usunęliby z wojska lub sprowokowali do odejścia tak wielu doświadczonych dowódców?

Ha, ha Magdaleno co ja ci się będę rozpisywał, tak tylko odwołam się do historii:
- noc długich noży i ogólnie czystka w szeregach najwierniejszych z wiernych - Niemcy 1934; wojna 1939
- wielki terror i czystka w Armii Czerwonej - ZSRR 1938; wojna 1941.
W Polsce niewątpliwie od czasu wstąpienia naszego państwa do UE i NATO trwała polityka bliskiej współpracy na szczeblu wojskowym z RFN. Lata tych kontaktów mogły doprowadzić do zjawiska swoistego zblatowania czy też fraternizacji oficerów na różnych poziomach.
Dodam, że paru generałów, którzy odeszli, byli największymi krytykami wzmacniania wschodniej flanki naszego kraju. Powiedz mi kto w ciągu paru lat wyszedł na głupka?

Ale tymi czystkami sugerujesz, że to my będziemy agresorem? Mocne :-/ I zwróciłabym uwagę na efekty wywołanych działań wojennych tychże po czystkach ;-)

Raczej czystki w polskiej armii miały charakter taki sam, jak we wszystkich innych obszarach państwa i podyktowane partykularnym interesem. I taki sam efekt zapewne jest tam, jak wszędzie indziej, czyli niekompetentni karierowicze bez odpowiedniego przygotowania.
PiS zapowiedział Polskę w ruinie i do tego dąży.  Czasem odnoszę wrażenie, że Kaczyński, który nic po sobie nie zostawi, postanowił na bliski koniec swojego życia zakpić sobie z tego narodu i udowodnić, jaką bandą sprzedajnych i niezbyt trudzących się myśleniem idiotów w sumie jesteśmy.
Dużo łatwiej jest niszczyć niż budować, to truizm, ale tu poszło wyjątkowo łatwo.

59

Odp: A więc wojna...?
MagdaLena1111 napisał/a:

Ale tymi czystkami sugerujesz, że to my będziemy agresorem? Mocne :-/ I zwróciłabym uwagę na efekty wywołanych działań wojennych tychże po czystkach ;-)

Po prostu, gdy nadchodzi czas wojny trzeba mieć za sobą ludzi pewnych.

MagdaLena1111 napisał/a:

Raczej czystki w polskiej armii miały charakter taki sam, jak we wszystkich innych obszarach państwa i podyktowane partykularnym interesem. I taki sam efekt zapewne jest tam, jak wszędzie indziej, czyli niekompetentni karierowicze bez odpowiedniego przygotowania.

Zależy jak na to spojrzeć. Na przykład za II RP polityka kadrowa była taka, że część bardzo doświadczonych dowódców nie dostała nawet przydziałów mobilizacyjnych w 1939, bo politycznie byli wrodzy sanacji. Jak choćby gen. Sikorski, który dzięki temu mógł się od razu zabrać za knucie w celu obalenia legalnych władz II RP. Przecież nie bardzo tego dzieci uczą w szkole, że tzw. Rząd Londyński powstał z opozycji do rządu sanacyjnego, a żeby powstał przy pomocy służb specjalnych i dyplomatycznych uwięziono marszałka Rydza-Śmigłego, a prezydenta zmuszono do uznania działań i władzy Sikorskiego.
No ale wracając do czasów dzisiejszych jak czytam mądrości generała R. głównego eksperta jednej z opozycyjnych partii, to zaczynam myśleć, że zbrodnią zdrady byłoby dalsze pozwalanie mu na pełnienie kluczowych stanowisk w wojsku.

Nicht falsch Nicht recht Ich sag' es dir das Schwarz Und Weiss is kein Beweis Nicht Tod Nicht Not Wir brauchen bloss Ein Leitbild für die Welt
Ein Fleisch Ein Blut Ein wahrer Glaube Eine Rasse und ein Traum Ein starker Wille
Jawohl ja!
Já! Já! Jawohl!

60

Odp: A więc wojna...?

Rozumiem. Jakby nie patrzeć, to odpowiednia postawa jest elementem kompetencji. Obok wiedzy i doświadczenia.
Gorzej, że mamy do czynienia z zastępowaniem ludzi z wiedzą i doświadczeniem, ale bez odpowiedniej postawy przez osoby z odpowiednia postawą, ale bez odpowiedniej wiedzy i doświadczenia.

Posty [ 1 do 60 z 2,798 ]

Strony 1 2 3 47 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021