Brak relacji z dzieckiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Brak relacji z dzieckiem

Cześć, post będzie dość długi.... z góry dziękuję za przeczytanie do końca... Piszę w celu wyrzucenia z siebie uczuć, emocji, które gromadzą się we mnie od dawna i prośba do osób, które były w podobnej sytuacji aby napisały, pokazały, że można taką sytuację poprawić i w jaki sposób tego dokonały...

Zaszłam w ciążę w 2020, byłam bardzo szczęśliwa, dbałam o siebie, wyobrażałam sobie jak mała będzie wyglądać, nie mogłam się doczekać tego jak się urodzi, jak ją zobaczę. Rozczulałam się oglądając małe dzieci (chociaż dzieci nigdy nie lubiłam i nie lubię). Potem około 6 miesiąca u mnie się posypało z ciążą, była ciąża zagrożona przedwczesnym porodem. Więc musiałam leżeć aż do rozwiązania. Co się strachu najadłam, stosowałam się do wszystkich zaleceń lekarza... potem było małowodzie już pod koniec i trafiłam do szpitala, próba porodu naturalnego, zakończona cesarką. Nie mam tu żalu do nikogo, opieka była cudowna, lekarze i położne super. Jedyne co to też zabrakło kontaktu skóra ze skórą.
A jak dziecko dostałam to dopiero na drugi dzień, położyli mi ją a ja nie wiedziałam co z nią zrobić. Nie było żadnych pozytywnych uczuć. Właściwie to jak po cc mi ją na chwilę pokazali to pomyślałam : "co za brzydactwo" ale najważniejsze, że zdrowe!

No ale tego drugiego dnia jak ją dostałam to cóż, leżało to obok mnie, nie ruszało się prawie, nie wiedziałam w ogóle co z tym robić, aż kolejnego dnia się otworzyło i zaczęło wydzierać.
Próbowałam KP ale niestety nienawidzę, nienawidzę dotykania moich piersi. Toż to była tortura, próbowałam dwa dni ale mała poraniła mnie mocno więc zaprzestałam, padła decyzja o mm.
I moje ogromne wyrzuty sumienia, że cenię swoją wygodę nad dobro dziecka.

Potem wróciliśmy do domu i zaczęły się kolki, darcie się na 24h na dobę. A we mnie były uczucie frustracji, zdenerwowania, bezsilności, jak temu alienowi pomóc. Trwało to tak 3 miesiące, nieustanne darcie, wycie, wierzganie. Po tym czasie kolki ustąpiły i było lepiej. Było nawet dobrze, zaczęły się we mnie budzić jakieś większe uczucia do tej istoty. Do momentu gdy skończyła 1 rok życia i zaczęła być znowu marudna, zaczęła się buntować i pokazywać swoje "ja". Zaczęłam się od niej odsuwać, stwierdziłam, że będzie lepiej ją ignorować niż być jej wrogiem. Zdarzyło mi się na nią nawrzeszczeć, teksty typu "zamknij się", "daj mi spokój", "czego ty chcesz"- żałuję, mam wyrzuty sumienia.

Odsunęłam się od dziecka w pełni od lipca. Wtedy miałam operację, nie mogłam dźwigać, wtedy wszystkie obowiązki nad nią przejął mąż i tak właściwie zostało można powiedzieć do dzisiaj.
Czuję, że nie lubię tego dziecka, czuję, że go nie chce, czuję, że  przeszkadza i wszystko niszczy, takie mam odczucia chociaż rozumowo tak nie myślę. Obecnie jedyne co z dzieckiem robię to kąpiel, i to wygląda tak, daję do wanny, myję, ubieram, karmię, mąż kładzie spać, bez słowa. Dziecko też nie lubi mnie, nie dziwię się bo jestem słabą matką, cały czas tylko jest "tata", "tata". Tata wyjdzie, ona za nim. Tata wyjdzie do sklepu, ja zostaję z moim potworkiem, to zaczyna się jazda, drze się.

Czuję, że macierzyństwo nie jest dla mnie, czuję, że podjęłam złą decyzję o ciąży, żałuję... to na poziomie uczuć, emocji...

Czy ktoś miał podobnie, poradził sobie, może się z tym ze mną podzielić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brak relacji z dzieckiem

Bardzo mi przykro że tak się czujesz.
Ostatnio czytałam książkę "Żałując macierzyństwa" - ogólnie to wielki temat tabu że kobieta nie lubi swojego dziecka lub żałuje ciąży.

Może potrzebujesz trochę odpoczynku, paru dni bez dziecka? Żebyś naładowała baterie i zatęskniła?
Ja dzieci nie mam, ale jestem pewna że dużo kobiet czuje się tak jak Ty, nie jesteś sama.

3

Odp: Brak relacji z dzieckiem

Dla mnie to przerażające, można nie lubić dzieci, ale nie lubić i kochać swojego, to już dla mnie niepojęte.

Ale skoro już tak jest, to tylko terapia może pomóc, żeby nie krzywdzić dziecka.

4 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2022-01-20 12:49:18)

Odp: Brak relacji z dzieckiem

A jak się układają pozostałe sprawy w waszej rodzinie? Jak twoje małżeństwo, wszystko z nim dobrze? Może powinnaś zasięgnąć rady jakiegoś dobrego psychologa? Niewykluczone że to co przeżywasz to depresja poporodowa albo jakiś inny rodzaj depresji. Nie obwiniaj siebie bo to tylko napędza to całe koło, jednak spróbuj coś z tym zrobić, jeśli widzisz problem i nie czujesz się z nim dobrze.

5

Odp: Brak relacji z dzieckiem

Szkoda, że wcześniej nie szukałaś pomocy :-( Moja koleżanka po urodzeniu pierwszego też miała podobny problem. Rozmawiałam z nią o tym, mimo, że nie mam dziecka to mam jakieś doświadczenia ze swoim rodzeństwem, kilka razy jej pomogłam z niemowlakiem. Wspierał ją mąż, mama i wszystko potoczyło się dobrze. Dziś ma dwójkę i ma z nimi bardzo dobry kontakt, chłopaki dobrze się rozwijają. A początki to była panika i tragedia. Obcy w domu. "Moje dziecko mnie nie cierpi".

Skonsultuj się z terapeutą (możliwe, że odezwały się mocno twoje urazy z dzieciństwa, które przeszkadzają ci dać dziecku to czego potrzebuje).
Spróbuj też znaleźć pomoc kogoś, może jakiejś koleżanki lub opiekunki która ma dobre podejście i rozumie potrzeby dzieci, a może kogoś kto świadczy specjalistyczne usługi / szkolenia wspierające rodziców.
Nie wiem czy dokształcasz się, czytasz o dzieciach, o różnych etapach w rozwoju, to chyba też mogłoby ci pomóc w zrozumieniu tego co się dzieje.
Włóż trochę wysiłku w takie doszkolenie się i ewentualnie swoją terapię, myślę że to może być bardzo pomocne. Dziecko jest jeszcze małe. Myślę, że jeszcze dużo można zrobić, żeby naprawić relację między wami i żebyś miała satysfakcję z macierzyństwa. Jak będzie starsze będzie trudniej. Dla dziecka to też rana na całe życie poczucie odrzucenia przez matkę. Zastanów się czy nie masz podobnego doświadczenia odrzucenia przez matkę (w kontekście czegoś na własną terapię)

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

6

Odp: Brak relacji z dzieckiem

Myśle, że wiele kobiet dotyka ten „problem”, ale jest to na tyle temat tabu, że się o tym raczej nie mówi...
Terapia u dobrego psychologa na pewno nie zaszkodzi, może otworzy jakieś Twoje stare rany i pomoże w ich zagojeniu, może odczuwałaś brak miłości w dzieciństwie, może szaleje u Ciebie depresja??
Mnie tez strzała amora po urodzeniu dzieci nie powaliła ... miłości do nich uczyłam się każdego dnia, opieki nie zaniedbywałam, bo generalnie mam poczucie obowiązku w różnych aspektach, ale nie byłam słodko-ćwierkającą mamusią, jak to ich skarbulki są najcudowniejsze na świecie...
Kocham swoje dzieci bardzo mocno, chce dla nich jak najlepiej, ale to był proces ... może potrzebujesz jakiegoś katalizatora, by uwolnić te uczucia?

7 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-01-20 17:25:36)

Odp: Brak relacji z dzieckiem

dzieci takie sa i chyba kazda matka ma dosc. to jeszcze nie oznacza, ze jest sie zla matka. nawet smiem twierdzic, ze to normalne.  takie zycie. dziecko samos ie na swiat nie prosilo, to ty je splodzilas, wiec teraz chowaj. to twoj obowiazek. teraz ejszcze mala, niewiele rozumie, ale myslisz, ze nie bedzie przezywac, ze mama jej nie chce? zacisnij zeby i do przodu. za kilka lat bedzie latwiej. najgorsze, co mozesz zrobic to sie odsunac, bo wtedy nie wytworzy sie zadna wiez.

"opieki nie zaniedbywałam, bo generalnie mam poczucie obowiązku w różnych aspektach
Kocham swoje dzieci bardzo mocno, chce dla nich jak najlepiej, ale to był proces"
-i tak to wlasnie wyglada. zycie, a nie jak na reklamach czy filmach.

8 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2022-01-20 17:42:47)

Odp: Brak relacji z dzieckiem

Jak rodzic się zajmuje tylko z obowiązku, a jest zimny, szorstki, to nie zaspokaja to wszystkich potrzeb dziecka. Sądzę, że edukowanie się może mieć znaczenie, bo np pozwoli lepiej zrozumieć zachowania i potrzeby dziecka na różnych etapach, które są często źle rozumiane przez dorosłych, jak i pozwoli znaleźć lepsze sposoby radzenia sobie w 'kryzysowych' sytuacjach, które wyprowadzają z równowagi i prowokują myślenie typu "jestem złym rodzicem".

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

9

Odp: Brak relacji z dzieckiem

Czy Ty się czułaś kochana przez matkę? Może warto się nad tym zastanowić, skoro tak reagujesz. Często rodzice dają to co sami dostali w dzieciństwie i nie dadzą nic więcej o ile w dorosłym życiu nie podjęli świadomej próby nauczenia się/zmienienia czegoś. Warto taką próbę podjąć, żeby nie przekazywać traumy dalej.

10

Odp: Brak relacji z dzieckiem

ja myślę, że jest dla ciebie nadzieja smile
Dzieci nie mam i czym mniejsze są tym bardziej ich nie lubię. Jak dla mnie to jest jakaś totalna pomyłka ewolucji żeby po 9 miesiącach ciąży noworodek nawet nie miał porządnie rozwiniętego wzroku a już nie wspomnę o reszcie big_smile
W każdym razie mimo tego że nie lubię i nie mam własnych dzieci świetnie pracowało mi się z młodzieżą na obozach jako instruktor a nawet z czasem nauczyłam się pomagać wychowawcą przy najmłodszych grupach i na prawdę nauka tutaj rozwiązuje wiele problemów. Myślę, że wiedza na temat rozwoju dziecka byłaby bardzo pomocna tym bardziej, że ojciec przejął większość obowiązków na siebie więc na tą chwilę z małą znajdziesz w sobie resztki pokładów cierpliwości i energii. Jak już się cierpliwość skończy to oddasz ojcu i po kłopocie big_smile Z resztą to całkiem fascynujące jak widzisz, że to co przeczytałaś to rzeczywiście się dzieje i to działa. ( nie na 100% wiadomo, na zachowanie dziecka ma wpływ wiele czynników nie tylko to co my aktualnie na nim testujemy;))

Mimo mojej zdecydowanej niechęci do opieki nad małymi dziećmi te małe dzieci mnie po prostu uwielbiały big_smile

11

Odp: Brak relacji z dzieckiem

Lianna,
dziecko czuje stany emocjonalne matki i odbiera je tak jak umie, a umie
wrzeszczeć.
Jeśli teraz nie uzbroisz się w cierpliwość i nie zaczniesz małymi krokami zdobywać przychylności dziecka, to tę przychylność całkowicie przejmie ojciec.
Zdarza się, że kobieta nie posiada uczuć macierzyńskich, więc nie radzi sobie
z maluchem, a potem ze starszym.
Jednak można wypracować sposób dobrych relacji, a Ty masz ku temu sprzyjające warunki, bo mąż przejął także matkowanie, więc gdy będzie się Tobie przelewać, to wciśniesz malucha tatusiowi.
Biedne są dzieci nie kochane przez oboje rodziców, bo czując, że coś jest nie tak,
nie tak będą funkcjonowały w dorosłym życiu.
Znam podobne przypadki w swojej rodzinie, ale po jakimś czasie niechęć mijała
i udało się pokochać własne dziecko.
Chce Tobie powiedzieć, że ja nie bardzo lubię cudze dzieci, być może nie za bardzo kochałam swoje, ale bardzo dbałam o nie i zabiłabym, gdyby ktoś chciał je skrzywdzić.
Daj czas czasowi.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021