Gry sieciowe, czyli takie, gdzie przeciwnikiem nie jest komputer a drugi człowiek mieszkający nawet na końcu świata. Są coraz bardziej popularne: na portalach, na Facebooku, strzelanki dla chłopaków....
Przechodzimy kolejne poziomy, zbieramy punkty hodując zwierzęta na farmie albo rybki w akwarium. Dlaczego? To pytanie do Was ![]()
Co sprawia, że ludzie tak chętnie poświęcają czas właśnie na grę, która nie ma końca, bo twórcy nieustannie ją rozwijają, dodają nowe i ciekawe opcje?
Podobne tematy
Ja nie gram w te gierki na Facebooku i innych tego typu portalach, może dlatego, że sama mam tam konto dopiero od kilku dni i jakoś mnie nie ciągnie do takiej formy "no-life'izmu", ale za to namiętnie gram w sieciową grę World of Warcraft. I tutaj sama już odpowiedziałaś sobie na pytanie:
Co sprawia, że ludzie tak chętnie poświęcają czas właśnie na grę, która nie ma końca, bo twórcy nieustannie ją rozwijają, dodają nowe i ciekawe opcje?
Te gry wciągają tak bardzo właśnie dlatego, że nie mają końca, są wciąż rozwijane. Mnie osobiście szybko nudzą gry, które mają mało rozbudowaną fabułę i przechodzi się je całe dość szybko - nieliczne jedynie przechodziłam po kilka razy (co też się przecież w końcu nudzi). Gry sieciowe zazwyczaj nie są wcale takie łatwe do przejścia, np. w WoW wraz z każdym dodatkiem dochodzi 10 nowych poziomów do zdobycia - w podstawowej wersji gry maksymalną ilością było 60 poziomów, w pierwszym dodatku 70, w następnym 80, a teraz znów szykuje się kolejny, który będzie miał już 90 poziomów. W dodatku przyznam szczerze, że trzeba mieć naprawdę masę wolnego czasu (na przykład zaliczać się do młodzieży szkolnej i mieć wakacje
) żeby zdobyć maksymalny level w mniej niż 2-3 miesiące (są oczywiście hardkorowcy, którzy zdobywają go w kilka dni, śpiąc po 2h na dobę i chyba prawie nie odchodząc od komputera, ale to już jest moim zdaniem absolutnie chore). Ale nawet, jak już osiągnie się ten 70 czy 80 poziom, to gra wcale się nie kończy - gracze w trakcie gry zrzeszają się w gildie, urządzają rajdy, zdobywają lepszy sprzęt itd. - zawsze jest jeszcze coś do zrobienia. A że wszystko toczy się w czasie rzeczywistym, to jest to po prostu ogromny pożeracz czasu - przysiadasz "na chwilkę" i nawet nie wiesz, kiedy mija kilka godzin, a Ty ze zdziwieniem stwierdzasz, że masz pełny pęcherz i burczy Ci w brzuchu... ![]()
W dodatku przyznam szczerze, że trzeba mieć naprawdę masę wolnego czasu (na przykład zaliczać się do młodzieży szkolnej i mieć wakacje
) żeby zdobyć maksymalny level w mniej niż 2-3 miesiące (są oczywiście hardkorowcy, którzy zdobywają go w kilka dni, śpiąc po 2h na dobę i chyba prawie nie odchodząc od komputera, ale to już jest moim zdaniem absolutnie chore).
A dlaczego gracze chcą przejść grę jak najszybciej? Dla mnie to jest niezrozumiałe, bo siedzą cały dzień przy grze, a nie potrafią podzielić sobie tego. Przecież jutro gra będzie tą samą grą co dziś.
Tu raczej nie chodzi o przejście jej jak najszybciej, tylko o to, że ciężko się oderwać jak już zacznie się grać
Poza tym dochodzi do tego jakaś "ambicja" - na zasadzie: jeszcze tylko 1 level i idę spać... no, ten poszedł tak szybko to jeszcze jeden, na pewno się uda... i tak dalej ![]()
Bożena, grałaś/grasz w jakąś sieciówkę?
Tak, na Facebooku gram, nie potrzeba na to dużo czasu na szczęście, bo inaczej bym nie grała
Mój brat gra jeszcze w inne np Counter Strike i na jego przykładzie pomyślałam, że głównie chodzi o nabijanie punktów i szybkie przejście poziomu, ale każdy ma inne podejście do tego typu gier.
6 2010-05-16 22:48:59 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-05-16 22:50:00)
Z własnego podwórka: mój osobisty narzeczony pogrywał kilka miesięcy w ogame. Też wszystko toczy się w czasie rzeczywistym i są ludzie, którzy podporządkowują sobie każdy dzień tej grze (bo np jakiś statek ma dolecieć do planety X akurat o 3:25 w nocy, więc trzeba o tej godzinie wstać i tego dopilnować i wysłać go na kolejną misję). Całe szczęście, że K. nie jest zapaleńcem i spokojnie do tego podchodził, a od kilku tygodni oddał konto i w ogóle już nie gra.
Dlaczego to takie popularne? Bo jest jakieś zajęcie
A teraz ludzie są dossani niemal do komputera.
Jak dla mnie, to głównie chodzi o dobrą zabawę
Jasne, że też o nabijanie punktów/poziomów, ale - przynajmniej dla mnie - nie jest to celem samym w sobie.
Może wypowiedzą się jeszcze inne kobietki grające w gry MMO, bo wiem że są tu takie ![]()
a ja gram i na fecebooku(farma) i w ikariam:) dlaczego to lubię, bo na Ikariamie, a jest to gra strategiczna poprostu czuje tą rywalizację, walczę i rywalizuje z innymi a przy tym poznaje nowych ludzi, udzielam się w sojuszu i razem z ludźmi w nim zrzeszonym mamy spotkac się w wakacje(yeeaahh);) a na farme zagladam jak mam wiecej czasu..z nudy;)
9 2010-05-17 00:43:35 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-05-17 00:45:32)
Mi najbardziej w MMO podoba sie rozwijanie wlasnej postaci. WLASNEJ, takiej,z ktora sie w pewnym sensie utozsamiam
Zawsze dlugo mysle nad nickiem i dopracowuje wyglad, tak zeby wszystko mi w 100% pasowalo. A potem przezywanie przygod z innymi graczami - szczegolnie tymi, ktorych lubisz, np z wlasnym chlopakiem
- daje po prostu duzo zabawy. Bardzo lubie tez taki poczatkowy ''survival'',w ktorym nie mam nic i musze z trudem zdobywac peirwsze przedmioty, pierwsza kase. Tak wygladalo zreszta moje pierwsze mmo, Entropia. (Czesto nawet w The Sims robilam cos podobnego - tworzylam nastolatke, za cale fundusze rodziny kupowalam ubrania tak, zeby nic nie zostalo, i probowalam nia 'przezyc'. To bylo jakies wyzwanie
)
[b]W co dotad gralam?[b]
Tak jak Anemonne gram w WoWa (a raczej gralam, bo mysle nad sprzedaza konta - juz mi sie nudzi, nawet Cataclysm (dodatek) mnie malo ciekawi). Moze bede troche pogrywac w Runes of Magic. A moim peirwszym mmo byla Entropia Universe, w ktorej w 2 lata zarobilam prawie 12 tys zl
To byl troche hazard,ale jaki wciagajacy
Z gier przegladarkowych: przeszlam menelgame (rozwinelam na maxa umiejetnosci, nic tam poza tym nie ma do roboty) i mam konto w Miss Bimbo - gierce, wktorej ma sie taka swoja bimbo i zdobywa poziomy - najfajniejsza rzecza chyab dla kazdej z dziewczyn jest to, ze swoja laleczke mozna przebierac w ciuchy,ktore jej kupisz ;p (Te przegladarkowe zajmuja 1-2 minuty dziennie i na dluzsza mete sa do niczego
)
PS Anemonne, na jakim serwerze grasz i jaki masz nick? Obejrzalabym chociaz twoja postac ![]()
Tygrysiak, a która farma? Burn buddy czy farmville?
Ja gram dla rozrywki, nie wciąga mnie tak żebym musiała kilka razy dziennie wchodzić. Wchodzę raz i wystarczy
Nie zależy mi też jakoś bardzo na rywalizacji.
Też wszystko toczy się w czasie rzeczywistym i są ludzie, którzy podporządkowują sobie każdy dzień tej grze (bo np jakiś statek ma dolecieć do planety X akurat o 3:25 w nocy, więc trzeba o tej godzinie wstać i tego dopilnować i wysłać go na kolejną misję).
I to powoduje, że wiele osób jednak wstanie o tej 3.25 żeby gra toczyła się dalej. Myślę, że to jest niebezpieczne szczególnie dla młodych graczy.
Przyznam szczerze, ze namiętnie gram w Angry Birds i Candy Crush ![]()
A ja gram w Metin2 xD - tej samej firmy, co wspomniane wyżej Ogame. Dlaczego przyciąga? Cóż, nawet jak gra się nudzi, bo w końcu ile można, to zostają znajomi. Godziny spędzone na komunikatorach głosowych, zloty itp. - to już nawet dla nich loguje się do gry, bo jakoś tak szkoda zostawić
. Nie ulega jednak wątpliwości, że dziewczyn gra w to dużo, dużo mniej.