O co tu chodzi?? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 40 ]

1 Ostatnio edytowany przez LuckyLuke97 (2021-11-08 17:04:18)

Temat: O co tu chodzi??

Dzień dobry,

Chciałbym podzielić się z Wami ta historią i proszę powiedźcie co o tym myślicie. Ja mam swoje domysły, jednak liczę że Panie naprowadza mnie na dobry trop. Otóż od kilku miesiący do mojej pracy dołączyła dziewczyna w podobnym wieku. Wydaje się dosyć zamknięta osobą. Ostatnio na imprezie integracyjnej, siedziała na przeciwko mnie.  Za każdym razem kiedy na nią spojrzałem i nasz wzrok się spotykał, czułem się speszony. W pewnym momencie usiadła obok mnie i rozmawialiśmy przez dłuższa chwilę. Później rozmawiałem z kolegą, który siedział po moim drugim boku, a ona z innym gościem z pracy. W pewnym momencie, mimo że byłem do niej odwrócony, poczułem jej dłoń na moim kolanie. Delikatnie położona, nie zareagowalem, nie odwrocilem się, jednak w późniejszym czasie pomogłem jej się ogarnąć po zbyt dużej dawce alkoholu. Jak myślicie co miała na myśli, czego może oczekiwać, dodam że oboje jesteśmy w związkach małżeńskich. Łukasz

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: O co tu chodzi??

skoro jestescie w zwiazkach malzenskich to przestan snuc domysly o czyms, czego nie ma i skup na zonie.


po dawce alko pewnie sama nie wiedziala, co robi. ja np po alko mam tak, ze za to gadam trzy po trzy. a podobno pijany prawde ci powie xD mam nadzieje, ze nikt nie interpretuje i snuje domysly nad tym, co gadam po pijaku

3

Odp: O co tu chodzi??

Czego ona oczekuje, trudno zgadnąć. Co to za różnica w sumie.
Pytanie, czego oczekujesz Ty?

4

Odp: O co tu chodzi??

Dla mnie nie ma różnicy czy ktoś coś powie po alkoholu czy na trzeźwo. Ludzie po prostu się wtedy mniej hamują. Nie snuć nad czymś czego nie ma? No właśnie mam wrażenie że jednak coś jest na rzeczy skoro patrzy na mnie w taki sposób i jej ręką ląduje na moim kolanie. Przełamanie bariery dotyku to dla mnie jasny znak.

5

Odp: O co tu chodzi??

Jak marny musi być zwiazek między dwiema osobami, żeby prowadzić takie rozkminy, co miała na myśli babka, która po pijaku musnęła moje kolano.
Zajmij się żoną, a nie glupotami.

6

Odp: O co tu chodzi??

Aleaa

Czy ja się tutaj rozpisuje o jakości związku małżeńskiego? Może jest dobry, a może nie, to samo u niej. Nie wiem co wnosi to do tematu, pytałem o opinie co inni o tym myślą,a nie radę życiową...

7

Odp: O co tu chodzi??

Ja bym powiedziała, że powinieneś na nią uważać, jeśli nie chcesz wpakować się w romans w pracy, bo pokazała, że jest chętna, jakby co tongue
Chyba, że też jesteś chętny,  pomogłeś jej po alko, nie było nikogo innego? To też jest zastanawiające big_smile

8

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:

Alea

Czy ja się tutaj rozpisuje o jakości związku małżeńskiego? Może jest dobry, a może nie, to samo u niej. Nie wiem co wnosi to do tematu, pytałem o opinie co inni o tym myślą,a nie radę życiową...

Właśnie się nie rozpisujesz. Za to rozpisujesz się na temat laski, która przeciągle na Ciebie spojrzała i musnęła Twoje kolano. Jest się nad czym zastanawiać, rzeczywiście. Masz rodzinę, ona też, więc po co te dywagacje? Chyba, że sam jesteś zainteresowany. To pisz wprost

9 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-11-08 18:44:35)

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:

Aleaa

Czy ja się tutaj rozpisuje o jakości związku małżeńskiego? Może jest dobry, a może nie, to samo u niej. Nie wiem co wnosi to do tematu, pytałem o opinie co inni o tym myślą,a nie radę życiową...

Co miała na myśli ? Najprawdopodobniej ją trochę że tak powiem nosiło tego dnia i szukała wrażeń,alkohol dodał jej skrzydeł ,takie rozpoznanie badaniem w oczekiwaniu na reakcję ,domyślam się że nie tylko Ty byłeś  jakby badany.Niekoniecznie oznacza to cokolwiek "poważnego" i jakiś poważny problem ,nie musi wiele znaczyć.Może tego nie pamiętać nawet .
Chcesz jakiegoś gotowca ,pewnik,gwarancję co ona myśli ,od użytkowników czy tylko tak na luzie z ciekawości pytasz ?
Jak kobita ma chęć na ciebie to co od tego u Ciebie zależy ? Co zrobisz jak się upewnisz ?
Ostrożny jesteś smile jak będziesz tak czekał i się czaił to kolega kolegę pie.....nie w pepegę znaczy szybciej się zorientują i nie będą czekać zależy co to za ludzie.Ty chcesz się poczuć wyjątkowym wybrańcem ?
ale "jak masz chęć to se wkręć" smile co chcesz ,sprawdź albo nie ,podobno coś tam coś to ten  nie pije szampana ,możesz dostać po ryju (sorry),albo i nie ,ale możesz p.....ć jeśli chcesz a co będzie dalej kto to wie .

10

Odp: O co tu chodzi??

Pomogłem i nawet zadzwoniłem po jej męża żeby po nią podjechał z jej telefonu. Jasne że inni by też pomogli, ale wyczułem moment, że jest źle i poszedłem za nią na dwór z kurtką, bo jej nie wzięła. Oczywiście, był zwrot nadwyżki procentowej po drodze co innym którzy jak już ogarnęli co się stało, dało pretekst do żartów. Nie mniej jednak nie chce rozwodzić za bardzo jakie ja mam plany, a raczej zastanawia mnie jej zachowanie.

11

Odp: O co tu chodzi??
Alea napisał/a:
LuckyLuke97 napisał/a:

Alea

Czy ja się tutaj rozpisuje o jakości związku małżeńskiego? Może jest dobry, a może nie, to samo u niej. Nie wiem co wnosi to do tematu, pytałem o opinie co inni o tym myślą,a nie radę życiową...

Właśnie się nie rozpisujesz. Za to rozpisujesz się na temat laski, która przeciągle na Ciebie spojrzała i musnęła Twoje kolano. Jest się nad czym zastanawiać, rzeczywiście. Masz rodzinę, ona też, więc po co te dywagacje? Chyba, że sam jesteś zainteresowany. To pisz wprost

To nie jest pierwszy raz kiedy tak na mnie patrzy. Musnac a jednak położyć rękę to dwie różne rzeczy.

12 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-11-08 18:15:26)

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:

Pomogłem i nawet zadzwoniłem po jej męża żeby po nią podjechał z jej telefonu. Jasne że inni by też pomogli, ale wyczułem moment, że jest źle i poszedłem za nią na dwór z kurtką, bo jej nie wzięła.

Czyli jej gest nie pozostał Ci obojętny ,tj. połknąłeś haczyk. Jak te niektóre "baby"potrafią zakręcić facetem big_smile

Żeby tak się zachowywać, jako nowicjuszka to wg mnie, lubi facetów, szuka przygód, zmienia pracę przez romansownie, nadużywa alkohol, być może jest nawet alkoholiczką.

13 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-11-08 18:21:21)

Odp: O co tu chodzi??

Nad czym tutaj się zastanawiać... Dziewczyna się upiła, hamulec się wyłączył, miły kolega obok... więc tylko krok od seksu...
Czy to nie jest oczywiste?
Nie dotyka się obcych kolegów, a jak dotknęła, to...


Ktoś powie "Eeee... na pewno nie miała intencji bliskości..."
Hmm? Serio?
Może myślała, że ten kolega to mąż? Albo że jego kolano to podłokietnik?
Może tak myślała.
Jednak wierzę w prostsze schematy.

Hamulce pstryk -- wyłączone. I zadziałała naturalnie.


Skoro wymiotowała, to pewnie bardzo była upita. Wtedy lepiej ją odstawić do domu, bo nie może podejmować świadomych decyzji o sobie.

Ale gdybyśmy byli tylko trochę "podchmieleni", gdyby tylko hamulce nieco poluzowały, gdyby jej ręka tylko znalazła się na mojej nodze, i gdybyśmy mogli jakoś się oddalić niezauważeni... to reszta jest już łatwa smile smile

14

Odp: O co tu chodzi??

No właśnie nie do końca to rozumiem, bo z imprezy miał odebrać ja mąż, a mnie żona i to było oczywiste dla obu stron więc z tym seksem to trochę przesada. Nie zmienia to faktu, że zachowanie dziwne.

15

Odp: O co tu chodzi??

W takiej sytuacji zawsze chodzi o jedno. Twoja była tylko decyzja, czy skorzystać. Będą następne imprezy, przekonasz się. Ja unikałem jednej laski w mojej pierwszej pracy przez takie zachowania (była wolna, wiedziała że jestem zajęty), aż znalazła sobie inny obiekt i dała spokój. Mnie zresztą niedługo potem zwolnili (dziekuje za to losowi do dzisiaj, pchnęło mnie to do przodu). Zaloty nie trwały długo, więc masz mało czasu na decyzję:)
Pamiętaj tylko, że rzeczona niewiasta zaczęła potem romansować z żonatym pracownikiem, wszystko się w pewnym momencie wydało u niego, małżeństwo z małymi dziećmi rozwalone (romans też), pełen kwas. Nadal to jednak kwestia wyboru.

16

Odp: O co tu chodzi??

Ja powiedziałem żonie o tej sytuacji, z ciekawości jak ona to postrzega, ale jakoś nie rozważała tego zbyt długo i chyba jej to nie zaciekawiło...

17

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:

Ja powiedziałem żonie o tej sytuacji, z ciekawości jak ona to postrzega, ale jakoś nie rozważała tego zbyt długo i chyba jej to nie zaciekawiło...

Niezaciekawiło? Serio? Pewnie w tamtym momencie pomyślała sobie za jakiego prostaka i chama wyszła? I pewnie teraz tylko rozważa czy są jakieś granice twojego prostactwa... Brak słów

18

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:

Ja powiedziałem żonie o tej sytuacji, z ciekawości jak ona to postrzega, ale jakoś nie rozważała tego zbyt długo i chyba jej to nie zaciekawiło...

Ale pomyślała swoje...

19

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:

Otóż od kilku miesiący do mojej pracy dołączyła dziewczyna w podobnym wieku.

A ile Wy macie lat?

LuckyLuke97 napisał/a:

Za każdym razem kiedy na nią spojrzałem i nasz wzrok się spotykał, czułem się speszony.

Dlaczego czułeś się speszony?
Masz niską samoocenę?

LuckyLuke97 napisał/a:

W pewnym momencie, mimo że byłem do niej odwrócony, poczułem jej dłoń na moim kolanie

A jesteś pewien że to jej dłoń była?

LuckyLuke97 napisał/a:

Delikatnie położona, nie zareagowalem, nie odwrocilem się, jednak w późniejszym czasie pomogłem jej się ogarnąć po zbyt dużej dawce alkoholu.

Dlaczego nie zareagowałeś?
Podobało Ci się?
Gdybyś zareagował i zainteresował się sytuacją to miałbyś jasny obraz a tak są dwie możliwości
- laska jest Tobą zainteresowana i to nie do pogadania
- laska była tak schlana że nie kontaktowała co robi

LuckyLuke97 napisał/a:

Jak myślicie co miała na myśli, czego może oczekiwać, dodam że oboje jesteśmy w związkach małżeńskich.

A co Ciebie obchodzi co ona miała na myśli?
Tu nie chodzi o nią tylko o Ciebie czy jesteś zainteresowany i myślisz o zdradzie?

Jak dla mnie temat raczej zmyślony.

Odp: O co tu chodzi??

Chyba kolega za bardzo sie wkrecil, skoro o tym rozpamietujesz i wypytujesz tutaj tzn ze chialbys cos gdzies wsadzic nie koniecznie bezpiecznie.
Gdyby ci w domu niczego nie brakowalo to bys tyle nad tym nie rozmyslal. Jest to normalne i wiekszosc facetwo mogla by sie zastanowic co by bylo gdyby i jak.....tylko po co?
Nie raz odwoze kolezanki/przyjaciolki zony po babskiej imprezie do ich domow czy to z knajpy czy od nas, roznie sie zachowuja pod wplywem alkocholu i zaczepki badz aluzje z podtekstem seksualny sa dosyc czeste,
ale kazdy jest dorosly i ponosi odp za zwoje zachowanie moze jak jest inny "szofer" to sytuacja rozwija sie inaczej. Staram sie obracac takie sytuacje w zart i smiech niz na serio bo po kiego grzyba komplikowac zycie?
Ja nie mam zamiaru niszczyc tego co jest dla mnie piekne i wspaniale a te kobiety na trzezwo pewnie tez by nie lapaly nikogo za kolano itp. Kazda ma swojego partnera i niech swoje fantazje zrealizuje z nim.
Czesc osob nie radzi sobie z alkoholem i powinna przyjmowac dawki w bardzo malych ilosciach:)

21 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-11-09 13:03:42)

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:

... z imprezy miał odebrać ja mąż, a mnie żona i to było oczywiste dla obu stron więc z tym seksem to trochę przesada. Nie zmienia to faktu, że zachowanie dziwne.

Ona była upita... i ona nie myślała tak:

"Hmmm... fajny ten kolega... tutaj jest jego noga, to położę mu rękę na udzie, bo tak dam mu znak, że bym z nim poszła do łóżka... wprawdzie mąż ma po mnie przyjechać, a wokół dużo ludzi z pracy, ale to chyba nic nie szkodzi... "

Miała ograniczone logiczne myślenie.

Dotknęła Cię obca kobieta, a Tobie mózg się grzeje od myślenia...

22

Odp: O co tu chodzi??

Jedyny wniosek jaki tu można wysnuć to że ta Pani nie powinna pić w ogóle.
Wysnuwanie romansowych wniosków  na podstawie oparcia dloni o kolano w stanie upojenia alkoholowego to glupota.

23

Odp: O co tu chodzi??

Widzę, że większość osób na tym forum ma spore kompleksy i nie potrafi ograniczyć się do prostej i uprzejmej odpowiedzi. Dużo sobie dopowiadacie. Jak już zaznaczyłem, o sytuacji powiedziałem żonie, więc chyba nie robię z tego tajemnicy. Pytanie zadałem, bo koleżanka jest na prawdę w porządku, zarówno jako koleżanka jak i fachowiec w swojej branży. Nie zareagowałem wówczas dlatego, że dookoła znajdowali się ludzie, których jest kierownikiem. Nie podważa się autorytetu to takie małe dobre zwyczaje. Nie mam niskiej samooceny, ale sytuacja dała mi dosyć do myślenia. Nie interesują mnie też dalsze Wasze wywody odnośnie tego co chce gdzie wsadzić i komu, a nawet jeśli tak jest to tego tematu nie poruszyłem na forum, to nie Wasza sprawa. Nie miałem wielu takich sytuacji, a ta wydaje się mnie skomplikowana, dlatego poprosiłem o radę. Jeżeli ktoś nie może się powstrzymać żeby dodać mało przyjemne uwagi w moja stronę, to prosiłbym może lepiej się wstrzymać, bo nie o to prosiłem

24

Odp: O co tu chodzi??

wiec przyjmij do wiadomosci że jeśli ta Pani nie uderza do Ciebie na trzeżwo to nie znaczyło nic.

25

Odp: O co tu chodzi??
Ela210 napisał/a:

wiec przyjmij do wiadomosci że jeśli ta Pani nie uderza do Ciebie na trzeżwo to nie znaczyło nic.

Amen:)

26 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-11-09 15:24:41)

Odp: O co tu chodzi??
Alea napisał/a:
Ela210 napisał/a:

wiec przyjmij do wiadomosci że jeśli ta Pani nie uderza do Ciebie na trzeżwo to nie znaczyło nic.

Amen:)

Nie do końca. Te powłóczyste spojrzenia, to raczej były na trzeźwo. Do tego to położenie ręki na kolanie, nie można tłumaczyć  wypitym alkoholem, tym bardziej, jak jest kierownikiem.
Podrywa Cię, dlatego powinieneś wykazać się asertywnością, bo połknie Cię i wypluje tongue

Znam przypadek, gdzie przełożona zatrudniła pracownika, pod kątem kochanka, więc to nie jest tak, że kobieta na stanowisku=moralność.

27

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:

Widzę, że większość osób ... nie potrafi ograniczyć się do prostej i uprzejmej odpowiedzi.

Hipokryta, poczułeś się urażony bo ktoś zadał niewygodne pytanie lub ocenił Twoje zachowanie i z automatu obrażasz ludzi?

LuckyLuke97 napisał/a:

...większość osób na tym forum ma spore kompleksy...

Jesteś tu chwilę ale to Ty i tylko Ty masz monopol na ocenę innych? ponawiam - hipokryta.

LuckyLuke97 napisał/a:

Pytanie zadałem, bo koleżanka jest na prawdę w porządku, zarówno jako koleżanka jak i fachowiec w swojej branży. Nie zareagowałem wówczas dlatego, że dookoła znajdowali się ludzie, których jest kierownikiem. Nie podważa się autorytetu to takie małe dobre zwyczaje.

To co dla Ciebie jest autorytetem dla innego nim nie musi być. I nikt nie kazał Ci robić zadymy tylko odwrócić się i zapytać czy w czymś pomóc a tak rozbijasz na atomy co się stało.

LuckyLuke97 napisał/a:

Nie mam niskiej samooceny, ale sytuacja dała mi dosyć do myślenia.

Dlaczego? Od imprezy ile minęło, tydzień, dwa tygodnie a Ty nadal rozmyślasz - nie masz nic ciekawszego do roboty? Przyjmij że Twój autorytet się nachlał i nie wiedział co robi. I to wszystko.

LuckyLuke97 napisał/a:

Nie interesują mnie też dalsze Wasze wywody odnośnie tego co chce gdzie wsadzić i komu, a nawet jeśli tak jest to tego tematu nie poruszyłem na forum, to nie Wasza sprawa.

A czego się spodziewałeś na publicznym forum - kółka różańcowego? Są tutaj różni ludzie.

LuckyLuke97 napisał/a:

Nie miałem wielu takich sytuacji, a ta wydaje się mnie skomplikowana, dlatego poprosiłem o radę.

"Nie miałem wielu takich sytuacji" czyli jakieś miałeś i jaka z tego płynęła nauka?
I gdzie Ty widzisz skomplikowanie w tej sytuacji?
Jesteś dorosły a rozkminiasz jak nastolatek .

28

Odp: O co tu chodzi??
maku2 napisał/a:

Jesteś dorosły a rozkminiasz jak nastolatek .

W dodatku Autorze nie masz chyba poczucia humoru i dystansu,albo masz zgoła inne ,a na to nic się nie poradzi .
Zadajesz pytanie właśnie z poziomu gimbazy i oczekujesz poważnych rad ,psychoanaliz ( chodzi o to co ona myślała) ?
O znikomej ilości informacji i braku kontekstu ,dokładniejszego opisu okoliczności i sytuacji to mi się nie chce rozpisywać
Na forum dostaniesz tyle ile sam włożyłeś w to .
Daj spokój .

29

Odp: O co tu chodzi??

Ja jeszcze chciałam dodać autorowi, że wiele osób na tym forum przeżyło traumę zdrady różnego rodzaju i często patrzy z perspektywy swojego bólu. A zastanawianie się o co chodziło i co miała na myśli, zamiast zachować się jak prawdziwy mężczyzna i uczciwy mąż...mnie osobiście obrzydza. A w teksty, że powiedziałeś żonie i ją to nie zainteresowało..taaa, nie wierzę. Ciekawe czy jeśli faktycznie powiedziałeś, to też przedstawiłeś to tak jak tutaj rozkładając na czynniki pierwsze???

30

Odp: O co tu chodzi??
Ebeti napisał/a:

Ja jeszcze chciałam dodać autorowi, że wiele osób na tym forum przeżyło traumę zdrady różnego rodzaju i często patrzy z perspektywy swojego bólu. A zastanawianie się o co chodziło i co miała na myśli, zamiast zachować się jak prawdziwy mężczyzna i uczciwy mąż...mnie osobiście obrzydza. A w teksty, że powiedziałeś żonie i ją to nie zainteresowało..taaa, nie wierzę. Ciekawe czy jeśli faktycznie powiedziałeś, to też przedstawiłeś to tak jak tutaj rozkładając na czynniki pierwsze???

Nikt nie zakłada, że istnieje coś takiego jak otwarty związek małżeński? A być może żona się z kimś spotyka? I znów nie będę tematu rozwijał, bo nie w tym rzecz tutaj. Ta dziewczyna wie tyle, że mam żonę, a to jakie ja mam z żona relacje i postanowienia zostawiłam sobie. Nie każde małżeństwo jest takie same i na takich samych warunkach jak większość i to jak małżeństwo widzi opinia publiczna. Rozumiem jednak, że nie wszyscy to akceptują, nie widzę jednak powodu do oceniania. Zadałem pytanie, liczę na odpowiedź na podstawie materiału który zawarłem w pytaniu. Jeżeli ktoś inny postanawia odpowiedzieć pytaniem, to wezmę pod uwagę kwestie poszerzenia tego materiału jeżeli uznam za stosowane. Cześć z wypowiadajacych się jednak założyło swoja wersje wydarzeń i stworzyło obraz kochającej żony, potencjalnie zdradzanej itp. No szkoda, ale ja nie mam problemu z relacją z żona i nie w tej kwestii piszę.

31 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-11-09 18:58:23)

Odp: O co tu chodzi??

Tym bardziej trudno się domyślić o co Ci w ogóle chodzi .Pomijasz a raczej przemilczasz ( oczywiście masz do tego pełne  prawo ) bardzo istotne kwestie a oczekujesz gotowych pewnych rad i rozwiązań .W takiej sytuacji dostaniesz domysły spekulacje
Chyba że nie znasz siebie na tyle i nie umiesz odkryć własnych intencji motywów i brakuje Ci empatii intuicji związanej z doświadczeniem to może taka metoda kropelkowego udzielania informacji nie być skuteczna .
Ja tam nie widzę problemu jeżeli nie masz zależności służbowej to nie ma co moim zdaniem obawiać się jakich komplikacji z powodu tamtego incydentu .

32

Odp: O co tu chodzi??

Mamy tendencje do oceniania innych, więc tu bym się nie dziwiła.

Sam chyba najlepiej widzisz, że to podryw z jej strony, tylko jak ona na Ciebie leci, to dobrze nie wróży, byłbyś n-ty w jej kolekcji, jeśli myślisz o romansie. Ma swoje wymagania, jak nie sprostasz, do widzenia, chyba, że o to Ci chodzi, gorzej jak zakochasz się jak sztubak i będziesz cierpiał na własne życzenie. Ale to Twoje życie, Twoje wybory.

Myślę, że ona sama przy okazji zaciągnie Cię do łóżka, nie musisz nic robić i rozkminiać co oznaczała ta ręka, samo się wyjaśni.

Odp: O co tu chodzi??

Wielmozny Lukaszu.
Pani z twojej pracy dawala ci oznaki zainteresowania twoja osoba na imprezie firmowej.
Pod wplywem alkoholu sprawdzila z czego sa uszyte twoje portki.
Jezeli  szukasz romansu w pracy badz flirtow z ta Pnia, jestem przekonany iz twoje proby do pewnego stopnia wtajemniczenia beda uslane sukcesami.
Pewnie skonczyles juz 21lat i jako osoba dorosla ponosisz konsekwecje swoich wyborow...W twoim emocjonalnym matrixie pojawila sie opcja wyboru tabletki niebieskiej i czerwonej.
Pytasz sie co robic ? Wybieraj i idz dalej ze swoim wyborem.

34

Odp: O co tu chodzi??
edek z krainy kredek napisał/a:

Pod wplywem alkoholu sprawdzila z czego sa uszyte twoje portki.

Yyyy... ale to nie było serio, prawda?

35

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:

Nikt nie zakłada, że istnieje coś takiego jak otwarty związek małżeński? A być może żona się z kimś spotyka?

A po co mamy zakładać, to Ty powinieneś o tym napisać.
Jak dla mnie ściema temat - bez odbioru.

36

Odp: O co tu chodzi??

Pewnie, temat założyłem dla jaj heh...

Ja oczywiście nie zamierzam nic z tym robić, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. Być może nawiążę do tego któregoś razu czy pamięta to zdarzenie i co miało oznaczać. Być może rzeczywiście coś sobie wmowilem i jestem przewrażliwiony... W każdym razie szczerze dziękuję wszystkim którzy postanowili wziąć udział w dyskusji i tym którzy jeszcze do niej dołącza.

37

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:
Ebeti napisał/a:

Ja jeszcze chciałam dodać autorowi, że wiele osób na tym forum przeżyło traumę zdrady różnego rodzaju i często patrzy z perspektywy swojego bólu. A zastanawianie się o co chodziło i co miała na myśli, zamiast zachować się jak prawdziwy mężczyzna i uczciwy mąż...mnie osobiście obrzydza. A w teksty, że powiedziałeś żonie i ją to nie zainteresowało..taaa, nie wierzę. Ciekawe czy jeśli faktycznie powiedziałeś, to też przedstawiłeś to tak jak tutaj rozkładając na czynniki pierwsze???

Nikt nie zakłada, że istnieje coś takiego jak otwarty związek małżeński? A być może żona się z kimś spotyka? .

A to jakaś szarada, rebus? Mamy się domyślać i zgadywać? Dostajesz odpowiedzi w oparciu o to, co po trochę cedzisz.

Odp: O co tu chodzi??
Gary napisał/a:
edek z krainy kredek napisał/a:

Pod wplywem alkoholu sprawdzila z czego sa uszyte twoje portki.

Yyyy... ale to nie było serio, prawda?

Zalozylem ze na imprezie firmowej faceci nosza spodnie:) ale moze bylo bardzo cieplo i pojawily sie krotkie spodenki - tego nie wiemy.

Pani sie dosiadla ( nabrala animuszu po paru glebszych )  i nie mogac juz wytrzymac polozyla reke na jego kolanie w celach dydaktycznych zakladam ze sprawdzila z czego ma uszyte spodnie czy to dzins, sztruks, drelich, tweed
( jesli to byla remiza to moze desik polyestrowy albo ze stretchu ) Jesli pizama pary to moze z flaneli albo jedwabiu albo zwykle bawelniane portki.
A moze ta Pani ma jakis fetysz ...patrzy sie i patrzy, obserwuje a potem sie dosiada i wlasnie niepostrzezenie sprawdza spodnie na kolanie...cholera tam wie ludzie dziwni  sa czasem.

Pan Lukasz jest skapy w szczegolach tej historyjki , tyle pytan - tak malo odpowiedzi.

39 Ostatnio edytowany przez wieka (2021-11-09 22:58:40)

Odp: O co tu chodzi??

E tam, czepiacie się chłopaka, ma rozkminę to napisał... Choć gdybanie, niczego nie wyjaśni, bo nie nie wiemy, co poeta miał na myśli wink
Czyli na dwoje babka wróżyła, trzeciej drogi nie ma, więc nie wiem Lucky, czego jeszcze oczekujesz.

Odp: O co tu chodzi??
LuckyLuke97 napisał/a:

Dzień dobry,

Chciałbym podzielić się z Wami ta historią i proszę powiedźcie co o tym myślicie. Ja mam swoje domysły, jednak liczę że Panie naprowadza mnie na dobry trop. Otóż od kilku miesiący do mojej pracy dołączyła dziewczyna w podobnym wieku. Wydaje się dosyć zamknięta osobą. Ostatnio na imprezie integracyjnej, siedziała na przeciwko mnie.  Za każdym razem kiedy na nią spojrzałem i nasz wzrok się spotykał, czułem się speszony. W pewnym momencie usiadła obok mnie i rozmawialiśmy przez dłuższa chwilę. Później rozmawiałem z kolegą, który siedział po moim drugim boku, a ona z innym gościem z pracy. W pewnym momencie, mimo że byłem do niej odwrócony, poczułem jej dłoń na moim kolanie. Delikatnie położona, nie zareagowalem, nie odwrocilem się, jednak w późniejszym czasie pomogłem jej się ogarnąć po zbyt dużej dawce alkoholu. Jak myślicie co miała na myśli, czego może oczekiwać, dodam że oboje jesteśmy w związkach małżeńskich. Łukasz


Czego ona oczekuje, trudno powiedzieć, Co to za różnica w sumie.
Pytanie, czego chcesz ty?

Posty [ 40 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024