jjmaybank napisał/a: dziewczyna jest otwarta na spotkania i się spotyka, jest dotyk, jest całowanie, jest fajnie spędzony czas razem, jest śmiech, poczucie humoru, a jednak sama nie napisze żadnego SMS'a lub nie zadzwoni, natomiast snapchatów z podtekstem potrafi wysłać kilka dziennie to o czym to może świadczyć?
ONA jest zaangażowana.
Ty NIE jesteś.
Ona by to napisała tak:
chłopak jest otwarty na spotkania, i się spotyka, jest dotyk, całowanie, fajnie spędzony czas razem, poczucie humoru, ale on jednak nie objawia uczuć nie wiem co on myśli, czego chce, nie wiem czy mu się podobam, nie wiem czy jest zaangażowany. Jak piszemy to jest dla mnie uczynny, miły. O czym to może świadczyć? Czy on chce tylko seksu? Czy mu w ogóle zalezy na mnie?
Powiem wam, że trochę mnie to irytuje, bo nie wiem na czym stoję.
Tak by ona też napisała.
Czy to normalne, że dziewczyna sama pierwsza nie pisze lub ma coś w głowie zakodowane, że to facet ma pierwszy i nawet jak ma ochotę to się nie odezwie, tylko wysyła snapy z podtekstem lub też nie?
Jej wersja:
Czy to normalne, że wysyłam mu erotyczne zdjecia, a on nie reaguje? Czy on myśli, że nie wolno facetowi objawiać emocji? Czy on myśli, że nie może o mnie zabiegać?
Ja: w piątek będzie bitwa na poduszki!
Ona: o nie! jestem alergikiem
Ona: źle się to dla mnie skończy (***)
-----------------------------
Ja: W takim razie mam przewagę!(uśmiechnięta emotka)
Ona: oho, już chyba żadnej bitwy nie będzie
Ona: weszłam właśnie ogarnąć studia i mam jakiś egzamin z rana w sobotę(emotka z oczami do góry)
----------------------------
To jest w miarę ok.
Mam się czepiać? Okej... przyczepię się...
Jak empatyczny facet powinien zareagować w (***)?
Wg mnie nie ciągnąć już tematu poduszek...
Bo w glowie dziewczyny jest jak widać obraz pomieszczenia w którym aż ciemno od pyłu jest...
Co było lepiej powiedzieć?
"O w mordę... masz rację, zdecydowanie lepiej leżeć w poduszkach blisko niż się nimi bić...".
Ona chce pewnie bliskości. Ale nie będzie Cię do łóżka za rękę ciągnąć.
Ja: zabierz materiały, chętnie się dowiem nowych, ciekawych rzeczy(emotka uśmiechnięta)
Ona: to jeszcze prezentacje możesz zrobić jak jesteś taki chętny
Ja: zawsze lubiłem robić prezentację i je prezentować na wykładach. Pomogę Ci
Ona: (tutaj odpisała dłuższą wiadomość o czym ta prezentacja ma być)
Ona: nie no żartuje(uśmiechnięta buźka)
Tutaj znowu jest w miarę okej...
Ale jeśli mam się czepiać... To serio jesteś zainteresowany jej książkami? Na pewno nie... I na pewno nie chcesz z nią robić prezentacji...
Co można było napisać? Np. "Nie kombinuj, tylko przyjdź do mnie z laptopem, będziesz sobie pracować, ja zrobię Ci herbatkę, dam ciasto, wycałuję, rozmasuję kark, a jak ugrzęźniesz w sprawach technicznych, to Ci pomogę, bo jestem tajnym hakerem".
Ona odpisała "nie no żartuję", bo widzi że się wkręcasz nie w tę stornę co trzeba.
Ona nie chce, abyś robił jej prezentację... Tak robi "nice guy"... miły facet, który ma ukrytą agendę... będize chciał zapłaty za bycie miłym.
Ja: damy radę, naszykuje wcześniej laptopa(uśmiechnięta buźka)
Ona: skoro tak to zapewne świetnie Ci pójdzie(uśmiechnięta buźka)
Ja: ogarniemy prezentacje, a następnie serial. Poduszki tym razem Ci daruje(uśmiechnięta buźka).
Poduszki to zło...
... wysłała mi z 3 snapy, jak była na paznokciach i z gotowaniem.
Ona widzi że ją podrywasz. Podrywasz dobrze. Wysyła Ci zdjęcia.
No ale to trochę tak jakbyś w aucie jechał na jedynce, a ona oczekuje, że jednak dodasz gazu i zmiesz bieg na wyższy.
Pytanie mam takie, bo na prawdę nie lubię takiej sytuacji, bo nie wiem na czym stoję.
Ona też nie wie.
Zadzwonić dzisiaj lub napisać co z tym spotkaniem czy jak to rozegrać, bo po prostu irytuje mnie to zachowanie, w którym ja nie wiem kompletnie czy ona wpadnie czy nie. Robię sobie niepotrzebne ciśnienie. Co jej napisać, powiedzieć?
A myślisz, że ona co czuje? Hę?
Ona myśli "Poszłabym do niego, ale mam robotę... a on co będzie chciał? Randkować, bić się poduszkami, albo zacznie smęcić nad moją prezentacją i potem wrócę do siebie i będę od nowa wszystko robić... Nierozsądne jest randkować jak mam pracę. Mama by mi tego nie darowała. "
Ja bym jej tak napisał:
"Wiem, że masz pracę i nie masz głowy do randkowania teraz, ale chcialbym Cię poznać całą, jaka jesteś... i gdybyś przyszła, to byś mogła u mnie popracować, ja nie będę Ci przeszkadzał, co najwyżej zrobię herbatkę, dam pierniczka, pocałuję i wymasuję kark gdy się zmęczysz. Pomogę Ci w sprawach technicznych. Załatwisz swoje sprawy w przyjemny sposób... połączysz przyjemne z pożytecznym... " (###)
Napisała: hejka! odpuszczam jutro, bo się nie wyrobię ze wszystkim
Co sądzicie o takich zagraniach?
Uważam, że odpuściła bo się nie wyrobi ze wszystkim.
Nie miała w głowie "Pójdę do niego, jestem pewna że mi nie będzie przeszkadzał, a nawet pomoże, spędzę miło czas, a potem się jeszcze bzykniemy".
Miał w głowie: "Pójdę do niego, pobawimy się, a wiczorem i tak nie będę miała roboty wykonanej...".
Jest duże zainteresowanie co widać na spotkaniach, jeśli chodzi o spotkanie w domu to odmowa z jej strony. Rzeczywiście być może coś jej wypadło. Nie wnikam. Jak teraz się zachować, żeby nie zabić zainteresowania ale też z drugiej też dać jej przestrzeń i się nie narzucać.
O twoim "ok, rozumiem"... hmmm...
Może to co wyżej (###) napisałem by się sprawdziło.