Mam pytanie do doświadczonych osób. Czy umiejetność zaspokojenia kobiety oralnie to kwestia umiejętności? Czy jakiegoś odgórnego dopasowania, chemii?
Miałam w życiu tylko raz orgazm (łechtaczkowy) pierwszej nocy z nowopoznanym facetem.
Od 4 lat jestem w związku i ani razu nie miałam orgazmu.. facet próbuje na różne sposoby, ale nie jest nawet blisko. Nie czuje nic, nic...
Zastanawiam się czy to może kwestia tego, ze do siebie nie pasujemy. Frustruje mnie juz ten brak przyjemności.