Brak perspektyw na bliższą relację - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Brak perspektyw na bliższą relację

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Brak perspektyw na bliższą relację

Cześć,
jestem bliżej 30stki i też pewne przemyślenia przychodzą mi do głowy.
Chciałbym kiedyś założyć rodzinę, podkreślam kiedyś bo jednak nie  myślę o tym w perspektywie jednego, dwóch a naweet kiliku lat. Gdy rozpatruję  założenie owej rodziny to myślę o tym jak o planie na raczej dalszą przyszłość.
Obecnie moja sytuacja materialna jest  stabilna mimo że  miejsce pracy czasem może się zmieniać dynamicznie.  Mam rownież zajęcia ktorym oddaję się po pracy i lubię  się nimi zajmować. Wszystko tak jakby wskazywało na to że
mogłbym otworzyć się na jakąś relacje. Mentalnie też czuję się gotowy na to by stworzyć jakąś małą relację z kimś, zacząć randkować, spotykać się, spędzać razem czas etc. Jednak tak na prawdę myślę, że w rzeczywistości budowanie relacji tak na prawdę jest niemożliwe. Mam wrażenie, że moje chęci i wyobrażenie zupełnie rozmijają się z rzeczywistością. Nigdy nie założę rodziny,  cokolwiek zrobię w tej materii to zawsze skończy się  to niepowodzeniem. Kiedyś dawno temu miałem szansę, ale się to nie udało  jest już za późno dla mnie by wiązać się z kimś. Mam prawie 30 i owszem kiedyś gdybym nie spartaczyl sprawy, gdybym pielęgnował związek to miałbym jeszcze w przyszłości na coś szansę a tak czuję że wszystko zaprzepaściłem. Jest też całkiem możliwe że w środku całkowicie umarłem. Myśląc o tym z innej perspektywy to założenie rodziny jako  główny cel nie jest czymś rozsądnym, myślę że ważne jest też to by czuć się spełnionym w swoim własnym życiu. Mam wrażenie że mimo wszystko jedna porażka potrafi przekreślić wszystko.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację

No dobra, wszystko spoko, ale lecisz samymi ogolnikami.
Skoro jestes gotowy na stworzenie zwiazku i rodziny to zostaje Ci znalezienie odpowiedniej partnerki.
Wiec co Cie trzyma, ze nie zaczynasz randkowac?

Bo jak tak dalej bedziesz umarly w srodku to faktycznie, partnerki nie znajdziesz, bo i zadna nie bedzie chciala byc z kims takim.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3 Ostatnio edytowany przez RhobarIV (2021-04-29 14:03:39)

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację

Z jednej strony boję się porażki, że zwyczajnie zanim coś się rozpocznie to już się skończy. Jednak to co siedzi mi najbardziej w głowie to wspomnienia osoby z którą byłem i to mnie chyba najbardziej blokuje. Mijają lata, a ja nadal nie mogę przejść do porządku dziennego w pewnych kwestiach związanych z  tamtą odziewczyną. Sytacja mogłaby się powtorzyć albo mogłoby być o wiele, wiele gorzej.  Właściwie to też mogła być ta jedyna osoba z którą miałem być?

4

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
Lady Loka napisał/a:

No dobra, wszystko spoko, ale lecisz samymi ogolnikami.
Skoro jestes gotowy na stworzenie zwiazku i rodziny to zostaje Ci znalezienie odpowiedniej partnerki.
Wiec co Cie trzyma, ze nie zaczynasz randkowac?

Bo jak tak dalej bedziesz umarly w srodku to faktycznie, partnerki nie znajdziesz, bo i zadna nie bedzie chciala byc z kims takim.

A może dla wszystkich nie starczy  partnerek i czas się z tym pogodzić ( tak tu kiedyś uslyszalam)I tu nie ma znaczenia czy Go cos powstrzymuje czy nie. Bądźmy szczerzy, nie każdy kogoś znajdzie ...
Ale Autorze to nie musi być wcale tak w Twoim przypadku. Wierz w siebie i nie zadowalaj się byle czym. Ale może też aż tak nie pasuje drobiazgowo, że to ma być w przeciągu paru lat. Mnie to zgubiło. Lepiej żyć na luzie i bez planów, tylko to trudno, ale można próbować

5

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację

No ale my nie jestesmy w jakims sklepie, zeby sobie wybrac czlowieka i zobaczyc czy zabraknie czy nie zabraknie.
Nie kazdy bedzie w zwiazku, to jest normalne i naturalne. Nie kazdy jest w odpowiedniej kondycji, zeby cos zbudowac.

Przykro mi,  Rhobar, ale dalej lecisz ogolnikami, wiec zywcem nie wiem co mam Ci powiedziec.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację

Nigdy nie wierzyłem w przeznaczenie, wierzyłem zawsze bardziej w  deterministyczny porządek świata. Obecnie jednak coraz bardziej wierzę w to że coś takiego jak przeznaczenie istnieje i nawet to czasem można skopać. Prawdodpodobnie już zawsze będę sam, ale  dzięki rossanka za motywującą odpowiedź.

7

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
Lady Loka napisał/a:

No ale my nie jestesmy w jakims sklepie, zeby sobie wybrac czlowieka i zobaczyc czy zabraknie czy nie zabraknie.
Nie kazdy bedzie w zwiazku, to jest normalne i naturalne. Nie kazdy jest w odpowiedniej kondycji, zeby cos zbudowac.

iec.

Kondycja nie ma tu nic do rzeczy. Jak tak obserwuję  to i ludzie z problemami , depresjami, bipolary, po rozwodach, z problemami nałogowymi są w związkach i to całkiem udanych. Oczywiście pracują nad doba w tych związkach.
Tu chodzi o traf, szczęście  i widzę to po 44 latach życia.
To, że ktoś coś przepracuje, wyprostuje, naprawi-akurat że związkiem ma to nie wiele wspólnego, bo może być mimo tego sam. Co dobre takie przepracowanie daje to fakt, że ucieka się szybciej z toksycznych czy nierokujących relacji. Lepiej być samemu, niż się meczyc w beznadziejnym związku.

8

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
RhobarIV napisał/a:

Nigdy nie wierzyłem w przeznaczenie, wierzyłem zawsze bardziej w  deterministyczny porządek świata. Obecnie jednak coraz bardziej wierzę w to że coś takiego jak przeznaczenie istnieje i nawet to czasem można skopać. Prawdodpodobnie już zawsze będę sam, ale  dzięki rossanka za motywującą odpowiedź.

Nie wiem, ja też jestem sama, ale Ty to się nie załamywać, a nuż coś się zmueni. Jesteś młody, więc jak najbardziej to możliwe, ale gwarancji nie dam. Tylkonie wchodź w związki z braku laku.

9

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
rossanka napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

No ale my nie jestesmy w jakims sklepie, zeby sobie wybrac czlowieka i zobaczyc czy zabraknie czy nie zabraknie.
Nie kazdy bedzie w zwiazku, to jest normalne i naturalne. Nie kazdy jest w odpowiedniej kondycji, zeby cos zbudowac.

Kondycja nie ma tu nic do rzeczy. Jak tak obserwuję  to i ludzie z problemami , depresjami, bipolary, po rozwodach, z problemami nałogowymi są w związkach i to całkiem udanych. Oczywiście pracują nad doba w tych związkach.
Tu chodzi o traf, szczęście  i widzę to po 44 latach życia.
To, że ktoś coś przepracuje, wyprostuje, naprawi-akurat że związkiem ma to nie wiele wspólnego, bo może być mimo tego sam. Co dobre takie przepracowanie daje to fakt, że ucieka się szybciej z toksycznych czy nierokujących relacji. Lepiej być samemu, niż się meczyc w beznadziejnym związku.

Rossanka przykro mi, ze powiem to wprost, ale to nie jest kolejny temat o Tobie.

Autorze, czy moglbys wyjsc z ogolnikow i zapytac o konkret?
Bo takie mowienie, ze nigdy cos, zawsze cos, to nie pomoze nikomu w doradzaniu Ci.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

10

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
Lady Loka napisał/a:

No ale my nie jestesmy w jakims sklepie, zeby sobie wybrac czlowieka i zobaczyc czy zabraknie czy nie zabraknie.
Nie kazdy bedzie w zwiazku, to jest normalne i naturalne. Nie kazdy jest w odpowiedniej kondycji, zeby cos zbudowac.

Przykro mi,  Rhobar, ale dalej lecisz ogolnikami, wiec zywcem nie wiem co mam Ci powiedziec.

Otóż to! smile

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

11

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
RhobarIV napisał/a:

Właściwie to też mogła być ta jedyna osoba z którą miałem być?

P*********enie i racjonalizacja.
Każda aktualna, w której się zakochasz, będzie "tą jedyną" lol i wmówisz sobie, że poznałeś ją tylko dlatego, że tamte "x poprzednich dało ci kosza. I była to wielka próba zesłana przez los". wink
Więcej sprawczości?


RhobarIV napisał/a:

coś takiego jak przeznaczenie istnieje

Taaa... śmierć i podatki.

12 Ostatnio edytowany przez RhobarIV (2021-04-29 15:44:15)

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację

Bardziej szczegółwo ? Spróbujmy w ten sposób..

Z jednej strony chciałbym wybrać się na randkę, chcialbym kogoś poznać, ale obawiam się tego że któraś ze stron może krzywdzić drugą stronę.
Gdy  myślę o bliższej relacji to samo otwieranie się na kogoś, dzielenie się swoimi przeżyciami, dzielenie się tym co masz w środku wydaje się niezywkle trudne albo nawet niemożliwe.
Opowiadanie o swoich planach, obawach i marzeniach  oraz zaufanie komuś jest czymś co wydaje mi się nie bardzo ale to bardzo trudne. Obawiam się że moglbym skrzywdzić kogoś nawet tym że pomimo lat ja wciąż wspominam chwile spędzone z tamtą osobą w ktorej bylem zakochany. Praktycznie żadna partnerka nie lubi gdy jeszcze się wspomina o poprzednich przeżyciach. Nie zanaczy to oczywiście że na każdym kroku mówiłbym o tamtej dziewczynie. To jest trochę tak jakby czas się dla mnie nieco zatrzymał.  Najbardziej obawiam się jednak tego że zmarnowałbym komuś czas i potem gdy minąłbym tą osobę przechodząc przez ulicę to zobaczylbym w jej oczach jedynie złość i to jak bardzo mnie nie cierpi.

Pytanie brzmi czy ogółem ktokolwiek spotkał się z sytuacją w której ktokolwiek po krzyzysie zaufania potrafił na nowo zaufać nie bojąc się o to że w takim związku pojawi się cierpienie albo toksyczność?

13

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
RhobarIV napisał/a:

Jednak tak na prawdę myślę, że w rzeczywistości budowanie relacji tak na prawdę jest niemożliwe. Mam wrażenie, że moje chęci i wyobrażenie zupełnie rozmijają się z rzeczywistością. Nigdy nie założę rodziny,  cokolwiek zrobię w tej materii to zawsze skończy się  to niepowodzeniem. Kiedyś dawno temu miałem szansę, ale się to nie udało  jest już za późno dla mnie by wiązać się z kimś. Mam prawie 30 i owszem kiedyś gdybym nie spartaczyl sprawy, gdybym pielęgnował związek to miałbym jeszcze w przyszłości na coś szansę a tak czuję że wszystko zaprzepaściłem. Jest też całkiem możliwe że w środku całkowicie umarłem. Myśląc o tym z innej perspektywy to założenie rodziny jako  główny cel nie jest czymś rozsądnym, myślę że ważne jest też to by czuć się spełnionym w swoim własnym życiu. Mam wrażenie że mimo wszystko jedna porażka potrafi przekreślić wszystko.

Skoro tamten związek był x lat temu to chyba powinieneś już być z nim "rozliczony" i zostawić to za sobą bogatszy o jakąś wiedzę o sobie. Właściwie to nie powinno mieć wpływu na Ciebie teraz. Może zaprzepaściłeś możliwości rozwinięcia tamtego związku, ale z kimś innym przecież możesz próbować od nowa.
Nie wynika z tego co piszesz czemu sądzisz, że ci się nie uda poza tym "możliwe, że w środku całkowicie umarłem". Masz ledwie 30 lat więc ciągle masz obiektywnie duże możliwości, tylko tym przekonaniem, że ci się nie uda robisz sobie krzywdę.
Tym "umarłem w środku" chyba trzeba by się jakoś zająć, brzmi to nieciekawie i zdecydowanie może stanowić przeszkodę. Jakoś kojarzy mi się to również z podatnością na stany depresyjne oraz trudnym dzieciństwem.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

14

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
RhobarIV napisał/a:

Pytanie brzmi czy ogółem ktokolwiek spotkał się z sytuacją w której ktokolwiek po krzyzysie zaufania potrafił na nowo zaufać nie bojąc się o to że w takim związku pojawi się cierpienie albo toksyczność?

Tak. Ja.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

15

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
RhobarIV napisał/a:

Najbardziej obawiam się jednak tego że zmarnowałbym komuś czas i potem gdy minąłbym tą osobę przechodząc przez ulicę to zobaczylbym w jej oczach jedynie złość i to jak bardzo mnie nie cierpi.

Czyli nie ufasz sobie? Nie masz dobrych intencji?
Nie jesteś odpowiedzialny za uczucia drugiej osoby. Ktoś może cierpieć albo złościć sie a może to w ogóle od Ciebie nie zależeć. Wydaje się, że boisz się oceny

Gdy  myślę o bliższej relacji to samo otwieranie się na kogoś, dzielenie się swoimi przeżyciami, dzielenie się tym co masz w środku wydaje się niezywkle trudne albo nawet niemożliwe.
Opowiadanie o swoich planach, obawach i marzeniach  oraz zaufanie komuś jest czymś co wydaje mi się nie bardzo ale to bardzo trudne. ?

Zadaj sobie pytanie czemu tak jest i czego się tak na prawdę boisz

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

16 Ostatnio edytowany przez RhobarIV (2021-04-29 16:23:50)

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
aniuu1 napisał/a:

Właściwie to nie powinno mieć wpływu na Ciebie teraz

Poprzedni  związek wiele zmienił w moim życiu. Właśnie tamte wydarzenia zainspirowały mnie do odkrywania nowych zajęć, nowego hobby, dokształcania się oraz inego spojrzenia na samą karierę.
Nie mam tu na myśli tego że  partnerka na każdym  kroku przypominała mi o tym by coś ze sobą zrobić, ale spoglądając na nią  w tamtym czasie czułem się zainspirowany  do tego by odkrywać nowe rzeczy, by może nieco bardziej pogłebiać swoją wiedzę i zwyczajnie pracować nad samym sobą. Nie znaczy to jednak że  w tamtym czasie niczym się nie interesowałem i nie wiedziałem co będę dalej w życiu robił, zwyczajnie byłem nieco bardziej zainspirowany do tego by dać z siebie jeszcze nieco więcej.
Uważam, że tamte wydarzenia  ukształtowały w pewien sposób mój charakter i nadal mają  na mnie wpływ choć w zdecydowanie mniejszej skali, powiedziałbym nawet że w mikro skali.  Myślę o tym jak o rozchodzącej się fali na powierzchni wody.

aniuu1 napisał/a:

Czyli nie ufasz sobie? Nie masz dobrych intencji?
Nie jesteś odpowiedzialny za uczucia drugiej osoby. Ktoś może cierpieć albo złościć sie a może to w ogóle od Ciebie nie zależeć. Wydaje się, że boisz się oceny

Mam dobre intencje tego jestem akurat pewien. Wierzę, że podejmuje racjonalne decyzje, ale czy w 100% sobie ufam? Inna sprawa, że nawet podejmując "odpowiednie" decyzje apropos związku mogę zbłądzić. Wierzę też że czasem  nawet jeżeli nie jest moim celem skrzywdzenie kogoś to wciąż mogę się  tego dopuścić, mówiąc  jakieś przykrości i nie  mając nawet świadomości tego jak bardzo to może kogoś dotknąć.

R_ita napisał/a:
RhobarIV napisał/a:

Pytanie brzmi czy ogółem ktokolwiek spotkał się z sytuacją w której ktokolwiek po krzyzysie zaufania potrafił na nowo zaufać nie bojąc się o to że w takim związku pojawi się cierpienie albo toksyczność?

Tak. Ja.

Czy byłaś póżniej choćby odrobinę szczęśliwa w tym  nowym związku?

17 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2021-04-29 19:02:21)

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
RhobarIV napisał/a:

Bardziej szczegółwo ? Spróbujmy w ten sposób..

Z jednej strony chciałbym wybrać się na randkę, chcialbym kogoś poznać, ale obawiam się tego że któraś ze stron może krzywdzić drugą stronę.
Gdy  myślę o bliższej relacji to samo otwieranie się na kogoś, dzielenie się swoimi przeżyciami, dzielenie się tym co masz w środku wydaje się niezywkle trudne albo nawet niemożliwe.
Opowiadanie o swoich planach, obawach i marzeniach  oraz zaufanie komuś jest czymś co wydaje mi się nie bardzo ale to bardzo trudne. Obawiam się że moglbym skrzywdzić kogoś nawet tym że pomimo lat ja wciąż wspominam chwile spędzone z tamtą osobą w ktorej bylem zakochany. Praktycznie żadna partnerka nie lubi gdy jeszcze się wspomina o poprzednich przeżyciach. Nie zanaczy to oczywiście że na każdym kroku mówiłbym o tamtej dziewczynie. To jest trochę tak jakby czas się dla mnie nieco zatrzymał.  Najbardziej obawiam się jednak tego że zmarnowałbym komuś czas i potem gdy minąłbym tą osobę przechodząc przez ulicę to zobaczylbym w jej oczach jedynie złość i to jak bardzo mnie nie cierpi.

Pytanie brzmi czy ogółem ktokolwiek spotkał się z sytuacją w której ktokolwiek po krzyzysie zaufania potrafił na nowo zaufać nie bojąc się o to że w takim związku pojawi się cierpienie albo toksyczność?

No dobra, a kiedy ostatni raz rozmawiałeś z jakąś kobietą? Kiedy ostatni raz faktycznie byłeś na randce? Przecież o najbliższych planach można mówić na luzie, nie musisz od razu mówić o najskrytszych tajemnicach i najintymniejszych przeżyciach, prawda?
Możesz nawet powiedzieć, że jutro planujesz zjeść na śniadanie omlet i to też będzie ok.

Nie musisz też przecież od razu mówić o przeszłości. Może to też znak dla Ciebie, że pora przestać wspominać ex i iść z przeżyciami do przodu? Ile lat już minęło od zerwania?

Zmarnowanie czasu? Jedną randką nie marnujesz nikomu czasu, przecież druga strona sama podejmuje ryzyko.

Ja zaufałam. Każdy, kto ma trudne przeżycia musi się na nowo nauczyć ufać drugiej osobie. To jest normalne.
Zapytałeś Rity, czy w nowym związku była szczęśliwa. Ja mogę odpowiedzieć za siebie, tak, jestem.

Jeżeli natomiast Ty nie potrafisz się wyrwać z myślenia o ex i z przeżywania wszystkich wspomnień, to faktycznie, obecnie nie jesteś dobrym materiałem na partnera.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

18 Ostatnio edytowany przez RhobarIV (2021-04-29 19:46:50)

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację

Z kobietami rozmawiam nieustannie choćby w pracy, ale nie na takie tematy tongue Na faktycznej randce byłem jakieś ponad 2 lata temu być moze nawet 2.5 roku temu.  Rozstałem się z ex prawie 3 lata temu.
Moja pierwsz randka po zerwaniu wyglądała tragicznie, praktycznie  nie mogłem się powstrzymać od wspomianania i myślałem tylko o tym co bylo.  Dziś byłoby nieco lepiej,  nadal faktycznie wspominam, ale jednak nie na każdym kroku.
Ogółem jestem w stanie się wyrwać z myślenia  o ex i robię to ale co jeśli znalazłbym partnerkę i wszystkie wspomnienia z przeszłości by powróciły? Co jeżeli  przypomnę sobie o tamtych wydarzeniach będąc w nowym związku? Obecnie jest spoko, czasem o niej pomyślę, bardzo rzadko zerknę na  nasze zdjęcia i wszystko gra, nie czuję obecnie żadnej straty, nie czuję żeby mnie tamte wydarzenia mnie jakoś obecnie dotykały i aż tak bardzo nie rozpamiętuję. Pytanie tylko co jeżeli przypomnę sobie jak to jest gdy byłem blisko obok kogoś, przypomnę sobie jaki byłem kiedyś szczęśliwy i jak to się później potoczyło? Właśnie to mnie zastanawia, co się stanie jak coś podobnego wydarzyłoby się drugi raz i przeszłość dałaby o sobie znać?

19

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację

No ale to było 2 lata temu smile nowa partnerka będzie odrębną osobą. Jeżeli nie jesteś w stanie dać jej czystej karty, to nie nadajesz się do związku.
Może po prostu pora to przepracować? 3 lata od rozstania to bardzo dużo czasu na ogarnięcie życia.
Tak naprawdę powinieneś już być na takim etapie, że nawet zdjęć nie przeglądasz, bo po co Ci one.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

20 Ostatnio edytowany przez aniuu1 (2021-04-29 22:43:29)

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację

Moim zdaniem za bardzo martwisz się na zapas ("co będzie jeśli mi się przypomni", itd) i niepotrzebnie przejmujesz się tak bardzo, że coś nieumyślnie zrobisz nie tak, że ktoś może mieć ci coś za złe. Bardzo się boisz popełnić błąd, ale ludzie popełniają błędy cokolwiek robią. Jak to mówią: "nie popełnia błędów tylko ten, kto nic nie robi". Jak się popełnia błąd to się przeprasza, albo się próbuje naprawić/ wytłumaczyć/ pogodzić. Poznając kogoś, spotykając się nikt nie ma gwarancji, że to będzie trwać, wszystkie oczekiwania będą spełnione i nikt nie będzie cierpiał. To nie jest do przewidzenia, dwie strony ryzykują i albo chcą próbować albo nie.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

21

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację

Praktycznie nigdy nikomu  nie mówiłem  o tym co tutaj napisałem. Dziwne uczucie, ale człowiek czuje się nieco lżej i rzeczywście zyskuje nieco inny punkt ;-)

22

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację

Uwielbiam to uciekanie w przeszłość i gadania o zmarnowanej szansie. To zawsze brzmi jak mowa na pogrzebie. Dla faceta założenie rodziny po 30stce to najlepsze z możliwych rozwiązań. Wcześniej się jest zbyt naiwnym, brakuje środków materialnych (chyba że tatuś i mamusia dadzą)  i za bardzo marzy się o tym żeby móc wszystko w tym życiu kontrolować. Niestety prawda jest taka że często przegrywamy z własną głową, tym bardziej inni nie podporządkują się naszej wizji świata (nie licząc relacji z manipulantami w początkowej fazie). Zaakceptuj fakt że trzeba będzie mocno podziałać żeby rodzinę założyć a po drodze będzie wiele trudnych doświadczeń, niemniej to cenne doświadczenie pozwoli Ci faktycznie stać się głową rodziny i facetem którego pokocha druga strona. Inaczej nigdy nie będziesz mieć kobiety, tylko koleżanki pocieszycielki. Wielu z nas to przerabiało i zrozumiało.

23

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
RhobarIV napisał/a:

Cześć,
jestem bliżej 30stki i też pewne przemyślenia przychodzą mi do głowy.
Chciałbym kiedyś założyć rodzinę, podkreślam kiedyś bo jednak nie  myślę o tym w perspektywie jednego, dwóch a naweet kiliku lat. Gdy rozpatruję  założenie owej rodziny to myślę o tym jak o planie na raczej dalszą przyszłość.
Obecnie moja sytuacja materialna jest  stabilna mimo że  miejsce pracy czasem może się zmieniać dynamicznie.  Mam rownież zajęcia ktorym oddaję się po pracy i lubię  się nimi zajmować. Wszystko tak jakby wskazywało na to że
mogłbym otworzyć się na jakąś relacje. Mentalnie też czuję się gotowy na to by stworzyć jakąś małą relację z kimś, zacząć randkować, spotykać się, spędzać razem czas etc. Jednak tak na prawdę myślę, że w rzeczywistości budowanie relacji tak na prawdę jest niemożliwe. Mam wrażenie, że moje chęci i wyobrażenie zupełnie rozmijają się z rzeczywistością. Nigdy nie założę rodziny,  cokolwiek zrobię w tej materii to zawsze skończy się  to niepowodzeniem. Kiedyś dawno temu miałem szansę, ale się to nie udało  jest już za późno dla mnie by wiązać się z kimś. Mam prawie 30 i owszem kiedyś gdybym nie spartaczyl sprawy, gdybym pielęgnował związek to miałbym jeszcze w przyszłości na coś szansę a tak czuję że wszystko zaprzepaściłem. Jest też całkiem możliwe że w środku całkowicie umarłem. Myśląc o tym z innej perspektywy to założenie rodziny jako  główny cel nie jest czymś rozsądnym, myślę że ważne jest też to by czuć się spełnionym w swoim własnym życiu. Mam wrażenie że mimo wszystko jedna porażka potrafi przekreślić wszystko.

Od rozstania z narzeczonym mam podobne odczucia. Co więcej, jestem pewna że już nigdy z nikim nie uda mi się czegokolwiek zbudować. Poświęcić znów czas i energię w stworzenie związku, obdarzenie zaufaniem, że będzie to ktoś normalny, kto mnie nie skrzywdzi, z kim będę się dogadywać i nie będzie narcyzem lub niestabilnym emocjonalnie chłopcem. Tfu, piszę o takich rzeczach, a przecież żeby one zaszły trzeba najpierw kogoś poznać. To jeszcze inna i też raczej niemożliwa do wykonania rzecz.

24 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-05-03 11:59:49)

Odp: Brak perspektyw na bliższą relację
CCCatch napisał/a:

Od rozstania z narzeczonym mam podobne odczucia. Co więcej, jestem pewna że już nigdy z nikim nie uda mi się czegokolwiek zbudować. Poświęcić znów czas i energię w stworzenie związku, obdarzenie zaufaniem, że będzie to ktoś normalny, kto mnie nie skrzywdzi, z kim będę się dogadywać i nie będzie narcyzem lub niestabilnym emocjonalnie chłopcem. Tfu, piszę o takich rzeczach, a przecież żeby one zaszły trzeba najpierw kogoś poznać. To jeszcze inna i też raczej niemożliwa do wykonania rzecz.

Najważniejsza zasada to nie zmuszać się do niczego. Jeśli nie masz ochoty nikogo poznawać bo na samą myśl o tym Ci słabo (podobnie jak mi) to nie zmuszaj się do randkowania bo jeszcze bardziej się zdołujesz. Masz ochotę płakać i zajadać się słodyczami? Zrób to. Ja Cię rozumiem, też mam poczucie, że wszelkie pokłady zaufania i dobroci we mnie zostały bezpowrotnie wyczerpane. Może niektórym pisana jest samotność bo są zbyt wrażliwi by ponownie się sparzyć? W takiej sytuacji to chyba najlepiej zbudować wokół siebie"mur" i nie pozwolić nikomu się do siebie zbliżyć, przynajmniej poczujesz się bezpiecznie.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Brak perspektyw na bliższą relację

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021