używki... co zrobic - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 96 ]

1 Ostatnio edytowany przez Annaw1278 (2021-03-30 06:24:21)

Temat: używki... co zrobic

Witam
Poznałam fajnego wydawało się faceta na portalu internetowym. Spotykamy się parę miesięcy. On na, stałe mieszka w Niemczech tu przyjechał do kuzyna pomoc mu dom urządzić i jest jakieś pół roku, tam za granicę jeździ co parę tyg. Znajomosc od pierwszego tzw kliknięcia się rozwijała, szybko spotkanie, i szalona miłość. Po krótkim czasie już wiedziałam że to ten facrt i on też że to ja. Ja jestem 7 lat po rozwodzie i trochę przeszłam związków itd ten wydawał się idealny. Było bajkowo. Jednak kilka symtomow mnie zaniepokoiło. Otóż facet jest dobrze po 40, nie ma własnego mieszkania, jedynie coś wynajmuje w Niemczech, auto niby ma super ale na warsztacie ale i tak nie na niego, płaci zawsze gotówką nie używa kart. Pojawił się temat mieszkania razem, chcę on zamieszkać u mnie... Dodam ze mam córkę w wieku nastolatki która już poznał. Dobrze to jeszcze jest ok wszystko ale ostatnio mi powiedział że pali marihuane czasem i bierze kokainę. Ja nigdy nie miałam z tym do czynienie zaczęłam czytać... I to co zauważyłam u niego to częste dmuchanie nosa, czasem jak przyjedzie to mu się chce spać i musi z godz się przespać, rusza często nogami jakby w miejsuu nie mógł usiedzieć. Jak go zapytałam jak często to robi to mówi że raz na, dwa miesiące. Ze to ważne że nie zrezygnuje z tego więc mówię że może jest uzależniony a on ze nie brał pół roku i może nie brać ale zaczyna do mnie dochodzić pomału co to jest. Może ktoś miał doświadczenie z takim czymś chce się wycofać z tego związku chociaż go kocham planowaliśmy wspólne życie. Ale on mnie Oszukal, nie powiedział od początku jak jest a ja wpuściłam go do domu... Dodam że to facet z którym się rozumiem wesoły szarmancki, ale ma, dni kiedy tzw marudzi, jest jakby nie do życia, trochę mi się to układ a. Czy jest możliwe żeby brał tylko raz na dwa miesiące nie znam się na tym i chyba trzeba uciekac chociaż nie będzie to łatwe.. Dodam że ja mam prace państwowa, dziecko jestem  ułożona. Poradźcie co robić bo to taki trochę wolny ptak pojawił się i nic tak naprawdę o nim nie wiem, ma niby jakąś firmę ale teraz w czasie pandemi to ma przestój mówi że tam rzucił dla mnie wszystkim i chce zamieszkać tu w poslce na, stałe że mną... Co mam robić ja go naprawdę kocham ale wiem że to będzie problem.. No to są narkotyki..

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: używki... co zrobic

Jakbym byla na Twoim miejscu, to bym nie wpuszczala do wspolnego zycia osoby ktora jest  potencjalnie uzalezniona od brania kokainy. Co innego jakbys byla sama, wtedy mozesz spaprac tylko swoje zycie, ale jak masz corke, to nie ryzykowalabym.
Piszesz, ze dla niego palenie marihuany i zazywanie kokainy jest "wazne". Juz to jak dla mnie pokazuje, ze jakis stopien uzaleznienia wystepuje.

3

Odp: używki... co zrobic

A ta jego firma to istnieje naprawdę czy tylko z jego opowieści? Bo to jakoś się kupy nie trzyma. To jest Polak?

4

Odp: używki... co zrobic

Polak ale wiele lat mieszka w Niemczech niby istnieje ale coś mówi że tu otowra nowa, tam na ojca...

5 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-03-30 09:42:42)

Odp: używki... co zrobic

I nie ma żadnych metod, aby to zweryfikować?
Skoro ja na podstawie wpisów w księgach wieczystych mogę dowiedzieć się jak duże hipoteki mają moi sąsiedzi, to tym bardziej byś się doszukała w różnych źródłach informacji, czy ma pozakładane działalności, nawet w Niemczech.
Bo mój stosunek do jawnej deklaracji chęci zażywania narkotyków to myślę, jest oczywisty.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

6

Odp: używki... co zrobic

Znam kilku chłopaków którzy "okazyjnie" stosują takie używki. Żaden z nich nie przestał po zawarciu związku, to "okazyjnie" okazało się, że oznacza u niektórych faktycznie tylko imprezy czy wypady do knajpy, u innych natomiast niemal co dzień.

Otwarte serce jest akceptujące, nie oceniające.

7

Odp: używki... co zrobic

Jawna deklaracja z jego strony, że to jest bardzo ważne, tak naprawdę mówi wszystko o jego stosunku do tych "nieszkodliwych i sporadycznych" przypadków narkotyzowania się.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

8

Odp: używki... co zrobic

Powiedzial że chcę aby jego kobieta to akceptowala, a jak zapytałam co jak nie to uslyszlam że będzie robił poza plecami a tego nie chce...

9

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

Powiedzial że chcę aby jego kobieta to akceptowala, a jak zapytałam co jak nie to uslyszlam że będzie robił poza plecami a tego nie chce...

To masz jasną sytuację.
On przecież postawił sprawę wprost. On i tak będzie ćpał, niezależnie od tego, czy to akceptujesz, czy też nie.
Teraz pora na Twoją decyzję i Twój ruch.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

10

Odp: używki... co zrobic

Skoro już teraz wiesz, że

Annaw1278 napisał/a:

(...) wiem że to będzie problem.. No to są narkotyki.

, to pytając o radę, co chcesz przeczytać?


On jest bardzo uczciwy, powiedział i potwierdził, że dla niego najważniejsza jest kokaina, niezależnie od tego, czy zaakceptujesz ten stan rzeczy, czy nie, zostając z nim zostajesz z kokainą i jej konsekwencjami.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

11

Odp: używki... co zrobic

Postawił sprawę jasno. Albo akceptujesz albo nie. On chce żyć jak lubi. Jeżeli będziesz z nim chcąc go zmienić, OSZUKASZ GO. Wybierz mądrze.

12 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-03-30 11:49:29)

Odp: używki... co zrobic

Tak to wygląda, szkoda że nie powiedział mi o tym zanim wszedł w moje życie i dom.

Jeszcze myślę może naiwnie że to tylko faktycznie od czasu do czasu że nie będzie to problem ale wiem że mam różowe okulary bo jest uczucie do niego..

13

Odp: używki... co zrobic

To co robisz z myśleniem nie ma nic wspólnego.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

14

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

Jeszcze myślę może naiwnie że to tylko faktycznie od czasu do czasu że nie będzie to problem ale wiem że mam różowe okulary bo jest uczucie do niego..

Albo to akceptujesz albo nie. Gość jest szczery. On żyje jak chce.

15

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

Tak to wygląda, szkoda że nie powiedział mi o tym zanim wszedł w moje życie i dom.

Jeszcze myślę może naiwnie że to tylko faktycznie od czasu do czasu że nie będzie to problem ale wiem że mam różowe okulary bo jest uczucie do niego..

Wchodzenie w związek z kims uzależnionym czyli alkoholikiem, hazardzistą, ćpunem itd jest bardzo ryzykowne. Będziesz za każdym razem frustrować się czy aby on ćpa za twoimi plecami czy nie. To rodzi niepokój i brak zaufania. Uczucie pewnie jest silne, ale taki nałóg może zniszczyć wasz związek wcześniej czy później.

16

Odp: używki... co zrobic

Dziś rozmawialismy i powiedziałam że nie ma takiej opcji a on ze tego wcale nie potrzebuje i oczywiście nie musi.. Ze ja jestem najważniejsza

17

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

Dziś rozmawialismy i powiedziałam że nie ma takiej opcji a on ze tego wcale nie potrzebuje i oczywiście nie musi.. Ze ja jestem najważniejsza

Bujać to my, ale nie nas smile - jak mawia starożytne, rosyjskie przysłowie big_smile
Przecież nie dalej jak kilka dni temu powiedział, że to dla niego ważne, i że z tego nie zrezygnuje.

Ty oczywiście zrobisz jak uważasz, ale zwróć uwagę na to, że ważnych zmian w życiu nie dokonuje się poprzez gadanie, a poprzez czyny i postępowanie.
On naprawdę przestanie ćpać wtedy, kiedy przestanie ćpać, a nie wtedy, kiedy tylko będzie mówił, że przestanie.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

18

Odp: używki... co zrobic

W świetle tego, co dotąd napisałaś wynika, że albo robisz wszystko, by nie mieć kontaktu z rzeczywistością, albo bawisz się (z) nami, wymyślając coraz nowe sytuacje. Przyznam, że skłaniam się ku drugiej możliwości.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

19

Odp: używki... co zrobic

Wchodząc w relacje z osobą uzależnioną stajesz się współuzależniona. A to jest utrata własnego życia.
Już teraz tracisz czas na jego uzależnienie, już teraz wydaje Ci się, ze będzie wszystko dobrze.
A co będzie jak on się wprowadzi?

A  jego "posiadanie" wszystko na kogoś. A dlaczego na kogoś? Przed czym on ucieka.
Droga Forumowiczko, myślę, że dużo ale to dużo o nim nie wiesz....

Uciekaj, bo spaprasz sobie zycie.
Piszesz, że jest uczuciowy. Jednak z Twojego opisu wyłania się facet niestabilny emocjonalnie, z dziwnymi zachowaniami, z brakiem stabilizacji finansowej i zerowym kontem posiadania (wszystko na kogoś, a jak na kogoś to nie jego).

Naprawdę, aż tak potrzebujesz na już i natychmiast kogoś, obojętne kogo, że ładujesz się w tą relację?

Może porozmawiaj z terapeutą uzależnień, oni powiedzą Ci czym grozi wejście w tą relację...

20 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-03-30 19:48:27)

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

Dziś rozmawialismy i powiedziałam że nie ma takiej opcji a on ze tego wcale nie potrzebuje i oczywiście nie musi.. Ze ja jestem najważniejsza


Tak jesteś najważniejsza zaraz po kokainie ,która nawiasem mówiąc jest jednym z najdroższych dragów
Napisano Ci wcześniej facet żeby mieć Cię z głowy i ewentualne Twoje żale ,pretensje postawił sprawę niby jasno ,będzie brać i palić
a Ty albo albo on i tak będzie brać niejawnie bo wydaje mu się jeszcze, że bierze kiedy chce i przestaje kiedy chce a nie kiedy musi klasyczna wymówka narkomańska której fundamentem jest potężna iluzja posiadania władzy ,panowania i kontroli nad narkotykami - on zawsze się wytłumaczy przed Tobą i zracjonalizuje swoje działania z logiką tak że Ty na chwile się uspokoisz machniesz ręką a będziesz brnąć coraz dalej i coraz trudniej będzie Ci się uwolnić ponieważ w osobach związanych z osobami uzależnionymi obsesje różnej maści też rosną wstyd ,obawy ,lęki też trzymają w chory sposób a świat się kurczy .Facet nie ma żadnych negatywnych konsekwencji i jego własne ćpanie nic mu nie zabiera nie męczy go jeszcze i nie powoduje cierpienia ,w takiej sytuacji mało prawdopodobne żeby przestał jedynie okresowo może robić sobie przerwy dla załatwienia spraw złagodzenia spieprzonych interesów i nabrania siły oraz żeby udowodnić sobie i innym że ma kontrolę bierze kiedy chce i nie bierze kiedy chce i ile chce .
Jeżeli facet zmierza lub jest już uzależniony to komplikacje życiowe i ryzyko problemów z kłamstwami i emocjami masz raczej pewne bo uzależnienia jeżeli już do nich dojdzie się rozwijają są progresywne i to często dynamicznie wiążą się z nimi ogromne problemy emocjonalne i wspomniane współuzależnienie czyli życie ćpaniem faceta koncentracja na nim jego myślach działaniach i uczuciach
mnóstwo wybiegów podchodów wzajemnych manipulacji ,obietnice, przyrzeczenia, złamane słowa, kłamstwa i utrata kontroli zdolności do kierowania własnym życiem obu stron ,próby wymuszania i ratunku rozpaczliwe szukanie wyjścia i znowu obietnice pojednania chwile ulgi
pomiędzy dramatami,ewentualną  przemocą słowną bo jak mu zaczniesz bardziej przeszkadzać będziesz karana na różne sposoby a on będzie rozdrażniony  ,dużo intensywnych emocji do regulacji - ciężka sprawa.

Ten temat sobie przeczytaj Autorko pozornie dużo różnic ale racjonalizowanie totalne Brother jest niezły w tym a żona prawdopodobnie nie wie albo udaje że nie wie o niczym nie wiadomo ,Ty już wiesz, z narkomanami jest podobnie jak z alkoholikami nie wszyscy automatycznie to menele ,raczej proporcje wbrew stereotypom są inne odwrotne ,większość to na pierwszy rzut oka normalni ludzie funkcjonujący całkiem sprawnie w życiu .

https://www.netkobiety.pl/t115374.html

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

21

Odp: używki... co zrobic
Wielokropek napisał/a:

W świetle tego, co dotąd napisałaś wynika, że albo robisz wszystko, by nie mieć kontaktu z rzeczywistością, albo bawisz się (z) nami, wymyślając coraz nowe sytuacje. Przyznam, że skłaniam się ku drugiej możliwości.

Tak dziś powiedziałam że koniec z nami z tego powodu a on ze nic nam nie stanie na drodze że nie musi tego robić że to mu do życia nie potrzebne tylko ja, żebym mu zaufała. Wiem że to może wygląda z boku źle ale jakoś mu wierzę.. Może jestem naiwna

22

Odp: używki... co zrobic

Jesteś bardzo, BARDZO NAIWNA.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

23

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

W świetle tego, co dotąd napisałaś wynika, że albo robisz wszystko, by nie mieć kontaktu z rzeczywistością, albo bawisz się (z) nami, wymyślając coraz nowe sytuacje. Przyznam, że skłaniam się ku drugiej możliwości.

Tak dziś powiedziałam że koniec z nami z tego powodu a on ze nic nam nie stanie na drodze że nie musi tego robić że to mu do życia nie potrzebne tylko ja, żebym mu zaufała. Wiem że to może wygląda z boku źle ale jakoś mu wierzę.. Może jestem naiwna

Owszem jesteś naiwna i to nawet bardzo, jednak rób, co chcesz. Zdobywasz przecież doświadczenie, czyli uczysz się życia. Niektórzy mądrzeją dopiero wtedy, gdy dostaną od życia porządne baty, a niektórzy jak głupi się urodzili, tak glupi skończyli.
Za jakiś czas sama przekonasz się, że aby mieć miękkie serce trzeba mieć też bardzo, bardzo twarda d....pe. Idź więc w te chaszcze, bo przecież widać na mile, że bez względu na wszystko  i tak chcesz spotykać się z tym gościem.

24 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-03-31 20:57:57)

Odp: używki... co zrobic

iu

Annaw1278 napisał/a:

Witam
Poznałam fajnego wydawało się faceta na portalu internetowym. Spotykamy się parę miesięcy. On na, stałe mieszka w Niemczech tu przyjechał do kuzyna pomoc mu dom urządzić i jest jakieś pół roku, tam za granicę jeździ co parę tyg. Znajomosc od pierwszego tzw kliknięcia się rozwijała, szybko spotkanie, i szalona miłość. Po krótkim czasie już wiedziałam że to ten facrt i on też że to ja. Ja jestem 7 lat po rozwodzie i trochę przeszłam związków itd ten wydawał się idealny. Było bajkowo. Jednak kilka symtomow mnie zaniepokoiło. Otóż facet jest dobrze po 40, nie ma własnego mieszkania, jedynie coś wynajmuje w Niemczech, auto niby ma super ale na warsztacie ale i tak nie na niego, płaci zawsze gotówką nie używa kart. Pojawił się temat mieszkania razem, chcę on zamieszkać u mnie... Dodam ze mam córkę w wieku nastolatki która już poznał. Dobrze to jeszcze jest ok wszystko ale ostatnio mi powiedział że pali marihuane czasem i bierze kokainę. Ja nigdy nie miałam z tym do czynienie zaczęłam czytać... I to co zauważyłam u niego to częste dmuchanie nosa, czasem jak przyjedzie to mu się chce spać i musi z godz się przespać, rusza często nogami jakby w miejsuu nie mógł usiedzieć. Jak go zapytałam jak często to robi to mówi że raz na, dwa miesiące. Ze to ważne że nie zrezygnuje z tego więc mówię że może jest uzależniony a on ze nie brał pół roku i może nie brać ale zaczyna do mnie dochodzić pomału co to jest. Może ktoś miał doświadczenie z takim czymś chce się wycofać z tego związku chociaż go kocham planowaliśmy wspólne życie. Ale on mnie Oszukal, nie powiedział od początku jak jest a ja wpuściłam go do domu... Dodam że to facet z którym się rozumiem wesoły szarmancki, ale ma, dni kiedy tzw marudzi, jest jakby nie do życia, trochę mi się to układ a. Czy jest możliwe żeby brał tylko raz na dwa miesiące nie znam się na tym i chyba trzeba uciekac chociaż nie będzie to łatwe.. Dodam że ja mam prace państwowa, dziecko jestem  ułożona. Poradźcie co robić bo to taki trochę wolny ptak pojawił się i nic tak naprawdę o nim nie wiem, ma niby jakąś firmę ale teraz w czasie pandemi to ma przestój mówi że tam rzucił dla mnie wszystkim i chce zamieszkać tu w poslce na, stałe że mną... Co mam robić ja go naprawdę kocham ale wiem że to będzie problem.. No to są narkotyki..

Kobieto, mało przeszłaś w życiu? Chyba naprawdę niewiele skoro tak ci się spieszy do dostania pałą po głowie. Co ty o tym gościu wiesz? Aha! Ma jakąś firmę której nie musi cały czas doglądać, a kasa sama leci... Nawet na kokę starcza i bajerowanie panienek w Polsce.. Czy tylko ja włączyłam myślenie?

Masz córkę, ogarnij się.

25 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-03-31 20:48:14)

Odp: używki... co zrobic

Dajcie spokój Autorka zniknie teraz na zawsze z forum lub na jakiś czas ma misję ratunkową i dała facetowi szansę to dopiero jest wielki cel i ile wzruszeń ,emocji ,wyciągnąć go z nałogu - odleciała dziewczyna już .

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

26 Ostatnio edytowany przez kochanie123 (2021-03-31 22:02:37)

Odp: używki... co zrobic

Drogie kobiety, nie wiążcie się z facetami z problemami, gołodupcami którzy tylko narzekają, kombinują i jeszcze mają nałogi tj. alkoholizm czy inne dziadostwo. To najgorszy sort facetów, takie związki nigdy dobrze się nie kończą, takie związki wyniszczają. Przeszłam to nie raz, aż w końcu zrozumiałam że czas pracować nad sobą. Nawet całkiem niedawno przeszłam krótki epizod z pewnym alkoholikiem wiecznie zapracowanym. To mnie mocno otrząsnęlo i zmusiło do refleksji nad sobą, do pracy nad sobą. Bez tego ani rusz. Bo siła jest w nas tylko gdy zdajemy sobie sprawę, że siebie musimy uzdrowić najpierw, zazwyczaj pod tym kryje się niska samoocena, niskie poczucie własnej wartości, lęki itd. Gdy zaczynamy siebie kochać, to i zaczynamy siebie szanować, wtedy też umiemy stawiac granice innym, wtedy też wiemy że zasługujemy na kogoś wartościowego, a na takich typów nawet nie oglądamy się, bo z daleka potrafimy wychwycić nieścisłości i czerwone lampki.

27

Odp: używki... co zrobic

Jestem nie znikam, pewnie dużo racji w tym wszystkim ale wiem że jak to skończę to będę żałować, dużo rozmawiamy. Wiem że różnie może być, Kurcze ja go kocham i to mnie może zaślepia

28

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

Jestem nie znikam, pewnie dużo racji w tym wszystkim ale wiem że jak to skończę to będę żałować, dużo rozmawiamy. Wiem że różnie może być, Kurcze ja go kocham i to mnie może zaślepia

Nie, nie będzie różnie. Będzie beznadziejnie.
To Ty będziesz ponosić wszystkie koszty tej "miłości". Finansowe, emocjonalne i psychiczne.
Wraz z Tobą będzie je ponosić również Twoja córka.
Gość jest goły i wesoły, i doskonale wie, że jesteś w stanie go i utrzymać i sfinansować jego ćpanie. I to stąd wynikają jego deklaracje, a nie z żadnej wielkiej miłości do Ciebie.

Zrozumiesz to za kilka lat, kiedy będziesz wyniszczonym wrakiem, kiedy żeby się poskładać będziesz się tułać po terapiach i psychiatrach, a po normalnej więzi z córką nie zostanie nawet ślad.
I o ile masz jak najbardziej prawo do tego, żeby bezmyślnie zniszczyć samą siebie i swoje życie, o tyle za to, że całkowicie bezrefleksyjnie chcesz wciągnąć w piekło życia z ćpakiem własne dziecko (!!!) - mam ochotę porządnie Tobą potrząsnąć i przylac Ci w tyłek.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

29 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-04-01 02:54:04)

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

Jestem nie znikam, pewnie dużo racji w tym wszystkim ale wiem że jak to skończę to będę żałować, dużo rozmawiamy. Wiem że różnie może być, Kurcze ja go kocham i to mnie może zaślepia


Nie bardzo rozumiem, czego niby będziesz żałować? Dużo rozmawiacie, a niby o czym? Bo ja tu widzę (i nie tylko ja, poczytaj wszystkie komentarze) że facet nawija ci makaron na uszy aż furczy!.

Sama się pakujesz w przepaść, ale to twoje życie w końcu więc zrobisz z nim co chcesz. Jednak twoja córka niczym sobie nie zasłużyła, żebyś ją ciągnęła z sobą.

P.s.
1. Facet nie ma karty płatniczej, pewnie nie ma konta w banku a prowadzi firmę. Niemożliwe.
2. Jeździ do Niemiec co parę tygodni.. Pewnie zaopatrzyć się w dragi.
3. Ma super samochód, który widziałaś tylko na zdjęciu..
4. Nie ma mieszkania, mieszka kątem u matki czy tam kuzyna, a prowadząc firmę pomaga kuzynowi w remoncie mieszkania w Polsce, bo jedno z drugim nie koliduje..
5. Poznałaś go w necie i łykasz wszystko jak przysłowiowa gęś kluski, bo go kochasz... Jessssuuuu!!

30

Odp: używki... co zrobic

Autorka chyba jest tak spragniona miłosci i samotna, ze zadne racjonalne pytania Salomonko nie pomogą. To ten typ. Tylko tej córki szkoda skoro takie wzorce otrzymuje.

31

Odp: używki... co zrobic

Wciąż niesamowite, jak to fizjologia powoduje, żę człowiek dorosły zachowuje się jak 5 letnie naiwne dziecko..Czy naprawdę trzeba dostać od życia takiego kopa, żeby sobie uświadomić pewne rzeczy?
Miłością nazywasz zaślepienie, które odbiera Ci całkowicie zdrowy rozsądek?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

32

Odp: używki... co zrobic
Miroon napisał/a:

Autorka chyba jest tak spragniona miłosci i samotna, ze zadne racjonalne pytania Salomonko nie pomogą. To ten typ. Tylko tej córki szkoda skoro takie wzorce otrzymuje.

Przez 7 lat od rozwodu ciągle pojawia się ktoś i ciągle coś nie tak, on mi jako facrt z charakteru pasuje i od pierwszego spotkania czułam że to jest to, on cały czas twierdzi że miał wracac do niemiec jak tu skończy ale poznał mnie i chce ze mną sobie życie ułożyć, otwiera też tu nowa działalnosc, jego kuzyn ma potężna firmę i też tam coś na działać u niego. Ja już głupia naprawdę jestem jak jestem z nim to nie czuje ze może kłamać

33

Odp: używki... co zrobic

Rozumiem oczarowanie i zaślepienie, ale przecież musisz mieć też jakiś rozum i rozsądek.
Naprawdę jesteś w stanie uwierzyć we wszystkie te głupoty, bez mrugnięcia okiem?
Jak wytłumaczysz wobec tego prowadzenie działalności i brak konta bankowego?
Jak wytłumaczysz, że jego super lux maszyna jest w warsztacie od kilku miesięcy? Zepsuł się w tym aucie zderzacz hadronów, że naprawa tego trwa tak długo?

Nie gniewaj się, ale rzeczywiście jesteś głupia wierząc w te brednie.
Dodatkowo - napisałaś

Annaw1278 napisał/a:

Ja już głupia naprawdę jestem jak jestem z nim to nie czuje ze może kłamać

Masz 40 lat i nie wiesz, że prawdziwą wykładnią prawdomówności i intencji drugiego człowieka są jego czyny i postępowanie??
Uważasz, że prawdę poświadcza się opowiadaniem bajek? Gęba nie stanowi o prawdzie, bo powiedzieć można wszystko.
Cała sztuka polega na tym, żeby gadanie pokrywało się z postępowaniem, a tego w przypadku tego pana zdecydowanie nie ma.
Opowiada Ci głupoty, które wymyśliłby na poczekaniu 10-latek, a Ty wyłącznie na podstawie tego zbudowałaś sobie księcia na białym koniu, wielką miłość i jesteś przekonana, że to wszystko prawda.
Zrozumiałabym takie podejście, gdybyś miała 12 lat.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

34

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:
Miroon napisał/a:

Autorka chyba jest tak spragniona miłosci i samotna, ze zadne racjonalne pytania Salomonko nie pomogą. To ten typ. Tylko tej córki szkoda skoro takie wzorce otrzymuje.

Przez 7 lat od rozwodu ciągle pojawia się ktoś i ciągle coś nie tak, on mi jako facrt z charakteru pasuje i od pierwszego spotkania czułam że to jest to, on cały czas twierdzi że miał wracac do niemiec jak tu skończy ale poznał mnie i chce ze mną sobie życie ułożyć, otwiera też tu nowa działalnosc, jego kuzyn ma potężna firmę i też tam coś na działać u niego. Ja już głupia naprawdę jestem jak jestem z nim to nie czuje ze może kłamać

Twierdził, że miał zamiar wracać do Niemiec, a na jakim portalu internetowym go poznałaś? Bo chyba nie szukał tam okazji i miejsca w busie na powrót?

35

Odp: używki... co zrobic

Auto jest po wypadku, teraz zamówił jakieś części widziałam, jeździ csly czas autem firmowym kuzyna czy ma konto to nie wiem ale płaci gotówką bo ma euro i sprzedaje je w kantorze. Była na portalu odkąd tu jest od jesieni A wracać chciał na początku roku a wiadomo że budowa się przedłużyła, mówi że chciał tu kogoś poznać jak był niczego nie zakładał ale się zakfkochal. Wiem że patrząc na, rozum tak to wygląda ale jakoś sobie to próbuje wytłumaczyć. Mamy się spotkać w wekend i porozmawiac cche go zapytac o wszystko co mnie nurtuje.

36

Odp: używki... co zrobic

Autorka, jak świstak "(...) siedzi i zawija w te sreberka."

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

37 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-04-01 12:47:39)

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

Auto jest po wypadku, teraz zamówił jakieś części widziałam, jeździ csly czas autem firmowym kuzyna czy ma konto to nie wiem ale płaci gotówką bo ma euro i sprzedaje je w kantorze. Była na portalu odkąd tu jest od jesieni A wracać chciał na początku roku a wiadomo że budowa się przedłużyła, mówi że chciał tu kogoś poznać jak był niczego nie zakładał ale się zakfkochal. Wiem że patrząc na, rozum tak to wygląda ale jakoś sobie to próbuje wytłumaczyć. Mamy się spotkać w wekend i porozmawiac cche go zapytac o wszystko co mnie nurtuje.

Domniemywam że dostaniesz takie odpowiedzi jakie chcesz usłyszeć .
Pułapka jest to że przyszłości nikt z nas nie zna a przewidywania innych użytkowników i w tym też moje opierają się na doświadczeniach
,które ponieważ nas nie znasz łatwo jest zakwestionować a  siebie i Twojego faceta uczynić wyjątkowymi ,nie podlegającymi pewnym regułom i wyjętymi spod różnych zjawisk jakim jest potencjalna narkomania uzależnienie i sprawy z tym związane.
Chcesz pofruwać to pofruwasz maksymalnie 5 lat może dłużej może krócej.
Z łatwością znajdziesz mnóstwo powodów do kontynuacji tego dość ryzykownego związku i relacji - zamieszkanie wspólne jak masz córkę będzie sporym błędem zweryfikuje jednak nasze diagnozy na ogół dość szybko to się dzieje tylko trudniej Tobie potem może być się wycofać ,a desperacja i wcześniejsze rozczarowania związkami nie są dobrym doradcą - nic na siłę mają tyle wątpliwości które najwyraźniej chcesz stłumić wbrew rozsądkowi.
Emocje miną te wysokie zostanie codzienność i kimś kto może być bardzo niepewny ,niestabilny ,ktoś w kim rośnie obsesja kontroli i obsesja ćpania oraz wszelkie mechanizmy nałogowe w uzależnieniu.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

38 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-04-01 14:08:36)

Odp: używki... co zrobic

Może tak być ale czy myślicie ze jak brał co jakiś czas i mówi że to tylko tak sobie i nie nie uzależniony, że sam wie że nie musi tego robić  że nic nie stanie nam na, drodze do tego żeby być razem, że jak tego nie akceptuje to tego nie ma przecież nie jest tak że on musi, to mam nadzieję że tak będzie że mówi prawdę że może nie jest uzależniony, on że wie jak to działa itd i nie jest głupi. Może kupić testy i go testować spontanicznie?

On jeszcze ciągle mówi że będziemy mieć super życie bez stresu że będziemy sobie żyć fajnie na luzie, teraz u tego kuzyna jest w firmie i tam też dodatkowo zarabia.

39

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

Może tak być ale czy myślicie ze jak brał co jakiś czas i mówi że to tylko tak sobie i nie nie uzależniony, że sam wie że nie musi tego robić  że nic nie stanie nam na, drodze do tego żeby być razem, że jak tego nie akceptuje to tego nie ma przecież nie jest tak że on musi, to mam nadzieję że tak będzie że mówi prawdę że może nie jest uzależniony, on że wie jak to działa itd i nie jest głupi.

Owszem, on nie jest głupi. Za to za głupią uważa Ciebie.
Przyszło mi do głowy coś, co partnerki uzależnionych słyszały pewnie miliony razy. Zastanów się, czy do Twojej sytuacji pasuje. Moim zdaniem - jak ulał.
- "nie jestem uzależniony"
- "w każdej chwili mogę przestać"
- "nie muszę brać/ pić/ grać"
- "piwo to nie alkohol"
- "przecież to nic takiego, to tylko po to, żeby się dobrze bawić"
- "relaksuje mnie to/ rozluźnia/ odstresowuje"
- "miałem dzisiaj taki ciężki dzień"
- "ale nawet jednego drinka/ piwa/ bucha, nie mogę?"
Sama sobie odpowiedz, na ile powyższe przykłady pokrywają się z tym, co wmawia Ci Twój nieuzależniony książę z bajki.

Annaw1278 napisał/a:

Może kupić testy i go testować spontanicznie?

Możesz, ALE - on nie będzie chciał tego dobrowolnie robić, a jak już zgodzi się po wielkiej awanturze, to usłyszysz, że on wcale nie bierze, a test jest zepsuty i niewiarygodny. I że o jejku, wielkie rzeczy, brał dwa miesiące temu, to test na pewno to pokazał właśnie.

Annaw1278 napisał/a:

On jeszcze ciągle mówi że będziemy mieć super życie bez stresu że będziemy sobie żyć fajnie na luzie, teraz u tego kuzyna jest w firmie i tam też dodatkowo zarabia.

Potwierdzam. Będziecie sobie żyć na luzie, dopóki będzie Cię stać na to, żeby go utrzymywać i płacić za jego kokę, a to nie są tanie rzeczy wink
Bo w to, że będziecie sobie żyć na luzie z jego przychodów, to nikt oprócz Ciebie nie wierzy.
Gość nie ma nawet karty płatniczej. Jest taki bogaty, że nie ma opcji auta zastępczego na czas naprawy swojej super fury? Nawet zwykłe żuczki z szarej strefy nie czekają na części do samochodu po kilka miesięcy, a co dopiero tak dobrze sytuowany facet jak on. To są fakty - na podstawie których możesz wyciągnąć opinie co do jego prawdomówności.
On nie ma żadnej firmy, nie ma żadnego świetnego samochodu, nie ma regularnych przychodów, nie miał żadnego wypadku, a z pomocy w potężnej big_smile firmie jego kuzyna on nie będzie się w stanie sam utrzymać, a co dopiero sfinansować swoje nałogi - ja taki wniosek wyciągnęłam z jego bajek. Ty wyciągnęłaś wręcz przeciwny smile

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

40

Odp: używki... co zrobic

Dla mnie już sam fakt że tak szybko zdecydował się na powrót do Polski z Niemiec, gdzie rzekomo ma swoją firmę którą niby prowadzi jest krętactwem. To już dałoby mi do myślenia. Ludzie zazwyczaj gdy poznają się i jest taka sytuacja to mają poważny dylemat, długo się zastanawiają, i razem podejmują decyzję o tym co dalej z tym zrobić. W przypadku gdyby gość faktycznie miał własną firmę nawet nie pomyślałby aby to rzucić dla kobiety której praktycznie nie zna, albo namawiałby ją aby przeniosła się do niego. Nigdy na odwrót. Poza tym nie mając karty płatniczej nie może mieć firmy. Samochód w warsztacie... A gdzie zastępczy? Taki z niego biznesmen jak z koziej dopy trąba. Facet nie umie nawet dobrze kłamać. Nie wydaje ci się to wszystko sprzeczne ze sobą? Co on zrobił dla ciebie właściwie? Bo gadać można długo i obiecywać również cuda. Jak mówię, też niedawno takiego podobnego delikwenta miałam. Dosyć krótko, ale od początku krętacz na maxa. Wierzyłam, łykałam te bzdury. Obiecywał, wymyślał cuda, wielce kochał. Po czym zniknął i tyle go widziałam. Goły i wesoły.
Zastanów się co właściwie ten facet moze ci zaoferować oprócz pustego gadania? Jakie fajne życie on chce zapewnić? Życie to nie tylko seks i wygłupy, to codzienność gdzie trzeba dbać o wspólny byt na normalnym poziomie.
Poza tym on mówi że nie jest uzależniony, to przypomina mi każdego alkoholika który powie że on nie ma problemu, w każdej chwili może przestać i nie potrzebuje... Ale sięga jednak po ten alkohol. Mój były niedoszły też kiedys powiedział pijąc piwo "no co, przeciez nie piłem 4 dni!" Tym powiedzeniem zdradził że jednak jest zaawansowanym alkoholikiem i myślał że ja tego nie zauważę

41

Odp: używki... co zrobic

Mówił że auto mu teraz nie było jego potrzebne i jeździł firmowym kuzyna i tak jest do tej pory. Swoje niby po świętach ma mieć gotowe.. Zobaczymy. Kartę jakąś ponoć ma ale ciągle płaci gotówka..

42

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:
Miroon napisał/a:

Autorka chyba jest tak spragniona miłosci i samotna, ze zadne racjonalne pytania Salomonko nie pomogą. To ten typ. Tylko tej córki szkoda skoro takie wzorce otrzymuje.

Przez 7 lat od rozwodu ciągle pojawia się ktoś i ciągle coś nie tak, on mi jako facrt z charakteru pasuje i od pierwszego spotkania czułam że to jest to, on cały czas twierdzi że miał wracac do niemiec jak tu skończy ale poznał mnie i chce ze mną sobie życie ułożyć, otwiera też tu nowa działalnosc, jego kuzyn ma potężna firmę i też tam coś na działać u niego. Ja już głupia naprawdę jestem jak jestem z nim to nie czuje ze może kłamać

Otwiera działalność? Super, niech najpierw otworzy i pokaże, że to nie są tylko opowieści z mchu i paproci. Nie musisz chyba już teraz decydować?
Bierzesz do domu kogoś, kogo zupełnie nie znasz, wybacz, ale rozum Ci chyba odjęło.
Znasz tego kuzyna? Byłaś w tym domu?

43

Odp: używki... co zrobic

Nie chodzi o to, że nie było mu potrzebne.
Chodzi o to, że jak się ma normalne ubezpieczenie, to dostaje się samochód zastępczy, a naprawa auta, które po wypadku zostało zakwalifikowane do naprawy - trwa średnio około kilku tygodni, nie miesięcy.
Stawiam kasztany przeciwko dolarom, że po świętach naprawa się przedłuży i nie będzie nadal miał części do swojej super fury smile

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

44

Odp: używki... co zrobic

Nie to nie jest tak że on mi się ładuje do domu teraz powiedzial że chcę się przeprowadzić do polski i żebym dała mu pół roku na rozkręcenie tego wszystkiego tu a zamieszkać ewentualnie pod koniec roku..

45

Odp: używki... co zrobic

Jestes bardzo naiwna i pakujesz sie w duze klopoty, ale widocznie tak musi u ciebie byc.

46 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-04-01 18:15:01)

Odp: używki... co zrobic

Jak bardzo autorko jesteś pogubiona, samotna i zdesperowana by zachowywać się durniej niż 12latka? I to jeszcze majac w domu dziecko?

Jesteś dorosłą kobietą, masz cały wachlarz rozwiązań jak zweryfikować niemal wszystkie słowa tego Pana. Jeśli nie chcesz szukaniem po stronach internetowych to zawsze- jako ta dorosła kobieta- możesz z nim porozmawiać. Powiedzieć, że cieszysz się z jego zaangażowania w waszą relację i chęć budowania z Tobą życia, ale nauczona doświadczeniem nie tylko swoim, ale setek kobiet, które padły ofiarami oszustów lub nierobów szukających sponsorek chciałabyś konkretów. Mogłabyś zadać mu te wszystkie pytania, które tu padły dot. kart, działalności, biznesów. Jeśli to uczciwy mężczyzna, który naprawdę traktuje Ciebie poważnie to nawet mimo psychicznego dyskomfortu wynikającego z podważania jego wiarygodności i dobrych intencji, byłby w stanie przedłożyć Tobie jakieś dokumenty potwierdzające te jego bajki. A jak tak bardzo potrzebujesz miłości i chcesz go sobie brać na głowę, to się zorientuj po ile chodzi kokaina, bo według mojej wiedzy to droga sprawa i raczej dla bananowego towarzystwa.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.
Odp: używki... co zrobic

Dajcie spokój. Przecież do autorki żadne racjonalne argumenty nie trafiają. Na wszystko ma wytłumaczenie i chyba woli tworzyć sobie własną alternatywną rzeczywistość. niestety to przypadek haju miłosnego. Przecież ona pójdzie zanim nawet do piekła. Niestety obawiam się, że koniec tej miłości będzie druzgocący. Ja mogę jedynie apelować o dwie rzeczy tzn. nigdy nie daj się namówić na ćpanie i nie podpisuj żadnych dokumentów bankowych w tym w szczególności poręczeń kredytu. Myślę, że wszyscy znamy takich "tulipanków", którzy po tym jak rozkochali swoje ofiary przejęli ich majątki, a potem rozpłynęli się.

48

Odp: używki... co zrobic

Niestety takie druzgocące zakończernia to często jedyne sposoby, aby zakończyć takie znajomości..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

49 Ostatnio edytowany przez ulle (2021-04-01 21:14:43)

Odp: używki... co zrobic

Autorko, twoim największym dramatem jest to, że gdy z nim rozmawiasz, to masz wrażenie, że on nie kłamie.
Dopiero, gdy nie ma go w pobliżu coś Ci tam świta.
Wniosek- jesteś pod wielkim wpływem tego faceta, bo prawdopodobnie masz osobowość zależną, jesteś w nim ślepo zakochana i grunt pali Ci się pod nogami, gdyż nie wierzysz, że trafi Ci się jeszcze jakiś inny facet.
Dlatego pójdziesz za tym cwaniaczkiem na koniec świata, choćbyś nie wiadomo, jak się tego bała.
Jesteś w takiej fazie swojego zaangażowania w ten związek, w tego faceta, że żadne argumenty do Ciebie nie trafia. Nawet córka nie jest dla Ciebie żadnym argumentem na nie.
Rób co chcesz, jednak pamiętaj, że za każdym dokonanym przez człowieka wyborem życiowym idą konkretne konsekwencje. Za złymi wyborami idą konsekwencje bolesne, czasem płaci się za głupotę do końca życia.
Praktyczne rady- nigdy nie zgadzaj się na żadne kredyty dla niego albo dla was, niczego po prostu nie podpisuj.
Nie wydawaj ani jednego grosza więcej na życie niż wydał on. Odziel się mentalnie i finansowo, ty i córka za twoją kasę,a on utrzymuje się sam.
Nigdy nie dopisuj go do żadnej swojej własności.
Jeśli posiadasz cenne przedmioty np biżuterię nie trzymaj tego w domu.
Nie daj zrobić z siebie dojnej krowy, sponsorki dla śliskiego cwaniaczka, bo któregoś dnia możesz doznać szoku.
To ćpun, pilnuj więc, żeby trzymał się z daleka od Twojego dziecka, bo nigdy nie wiadomo, kogo wpuszczasz do domu, a może to jakiś figo fago albo amator niedojrzałych jabłek, czyli młodziutkich dziewczynek. Pomyśl o tym, bo życie naprawdę potrafi być bardzo podłe.
Najlepiej nie wychodz za niego, a jeśli już tak chcesz z nim być, to zrób sobie z niego chłopa na przychodne. Od swojego życia trzymaj go daleko, a szczególnie od daleko trzymaj go od pieniędzy i od córki.

50

Odp: używki... co zrobic
ulle napisał/a:

Autorko, twoim największym dramatem jest to, że gdy z nim rozmawiasz, to masz wrażenie, że on nie kłamie.
Dopiero, gdy nie ma go w pobliżu coś Ci tam świta.
Wniosek- jesteś pod wielkim wpływem tego faceta, bo prawdopodobnie masz osobowość zależną, jesteś w nim ślepo zakochana i grunt pali Ci się pod nogami, gdyż nie wierzysz, że trafi Ci się jeszcze jakiś inny facet.
Dlatego pójdziesz za tym cwaniaczkiem na koniec świata, choćbyś nie wiadomo, jak się tego bała.
Jesteś w takiej fazie swojego zaangażowania w ten związek, w tego faceta, że żadne argumenty do Ciebie nie trafia. Nawet córka nie jest dla Ciebie żadnym argumentem na nie.
Rób co chcesz, jednak pamiętaj, że za każdym dokonanym przez człowieka wyborem życiowym idą konkretne konsekwencje. Za złymi wyborami idą konsekwencje bolesne, czasem płaci się za głupotę do końca życia.
Praktyczne rady- nigdy nie zgadzaj się na żadne kredyty dla niego albo dla was, niczego po prostu nie podpisuj.
Nie wydawaj ani jednego grosza więcej na życie niż wydał on. Odziel się mentalnie i finansowo, ty i córka za twoją kasę,a on utrzymuje się sam.
Nigdy nie dopisuj go do żadnej swojej własności.
Jeśli posiadasz cenne przedmioty np biżuterię nie trzymaj tego w domu.
Nie daj zrobić z siebie dojnej krowy, sponsorki dla śliskiego cwaniaczka, bo któregoś dnia możesz doznać szoku.
To ćpun, pilnuj więc, żeby trzymał się z daleka od Twojego dziecka, bo nigdy nie wiadomo, kogo wpuszczasz do domu, a może to jakiś figo fago albo amator niedojrzałych jabłek, czyli młodziutkich dziewczynek. Pomyśl o tym, bo życie naprawdę potrafi być bardzo podłe.
Najlepiej nie wychodz za niego, a jeśli już tak chcesz z nim być, to zrób sobie z niego chłopa na przychodne. Od swojego życia trzymaj go daleko, a szczególnie od daleko trzymaj go od pieniędzy i od córki.

Dokładnie tak. Choć myślę, że te wszystkie przestrogi to trochę jak rzucanie pereł przed wieprze. Autorka po prostu nie jest nimi zainteresowana, a nawet jeśli w któreś chwili zastanowi się nad naszymi slowami, to zaraz kończy krótkie przemyślenia stwierdzeniem; Ale ja go kocham...

W niej jest tak wielkie pragnienie bycia kochaną, że jest gotowa zaryzykować wszystko aby móc choć chwilę napawać się tą ułudą. A potem nawet i potop...

51

Odp: używki... co zrobic

Zdaje się że im więcej słów ,doświadczeń przestróg tym gorzej swoista przekora się włącza i to jest takie częste - przewidywalne.
Może lepiej zachęcać Autorkę do tego związku wtedy zrobi na przekór a tak siłą nie oderwiesz .
Niektórzy się dziwią jak to możliwe aż tak dać się zniewolić, uzależnić, obsesyjnie z czasem,nieprzytomnie i nie trzeźwo tracąc świadomość i rozsądek, jak widać możliwe a podobne to do uzależnienia od dragów jota w jotę.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

52

Odp: używki... co zrobic

On to facet z gestem nie żeruje na mnie, robi zakupy jak przyjeżdża zawsze lub jedzismy razem. Zawsze dba o mnie, robi prezenty jak jest okazja i jak jej nie ma.

53

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

On to facet z gestem nie żeruje na mnie, robi zakupy jak przyjeżdża zawsze lub jedzismy razem. Zawsze dba o mnie, robi prezenty jak jest okazja i jak jej nie ma.

Jak możesz używać określenia "zawsze" w stosunku do kilkumiesięcznej znajomości?
Baw się dalej swoimi prowokacjami, bo widzę, że za każdym razem kiedy piszesz, to pojawiają się nowe rewelacje o tym, jaki to on szarmancki, bogaty, hojny i wspaniały big_smile i za każdym Twoim postem książę z bajki obrasta w coraz grubszą zbroję z litego złota.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

54

Odp: używki... co zrobic
Annaw1278 napisał/a:

Nie to nie jest tak że on mi się ładuje do domu teraz powiedzial że chcę się przeprowadzić do polski i żebym dała mu pół roku na rozkręcenie tego wszystkiego tu a zamieszkać ewentualnie pod koniec roku..

nie boisz się, ze wciągnie w to córkę? On w narkotykach nie widzi przecież nic złego.

55

Odp: używki... co zrobic

Chyba ci kobieto brakuje problemów w życiu.

Facet nic nie ma na siebie (czyżby komornik ścigał za długi, alimenty?), pracuje dorywczo u kuzyna, u niego pomieszkuje, płaci tylko gotówką, wciąga regularnie kokę. A teraz szuka sobie ciepłego kąta za darmo. Nie no, wymarzony partner do wspólnego zamieszkania.

Zdajesz sobie sprawę, że możesz mieć naloty policji jak on narobi jakiś kłopotów? Chcesz swoją córkę na to narażać?

Przedpiszcy dali ci wiele cennych rad, skorzystaj z nich.

56 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2021-04-02 08:57:23)

Odp: używki... co zrobic

Powiedz, że chciałabyś poznać jego rodzinę, porozmawiaj z jego kuzynem, z kimś, kto go zna. Nie chcesz wiedzieć, co robi kiedy nie przyjeżdża? Nie zaproponował ci  odwiedzin u siebie? Ja to się nie zdziwię, jak się okaże, że ma jakąś żonę, dzieci, z którymi niby nie mieszka a chce uciec przed nimi. Samochód nie na niego, to kolejna czerwona lampka, bo jest ktoś kto za niego płaci, kto mu daje kasę na tę kokę.Pewnie, że rozumiem, że chcesz w życiu coś jeszcze przeżyć, no, ale mogłabyś przewidzieć konsekwencje przecież.
Facet musi  się starać teraz, sprawiać wrażenie uroczego, inaczej nie dałabyś się tak sobą zakręcić.  A już to rozkręcenie nie swojej firmy to dopiero skok. Każdy kto ma firmę, musi mieć karty płatnicze.

57 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-04-02 11:28:45)

Odp: używki... co zrobic

Chciał mnie zabrać do siebie ale jakoś nie było teraz jak przez tą pandemie.

Kuzyna poznałam byłam u niego w domu...

Tamiraa napisał/a:

Powiedz, że chciałabyś poznać jego rodzinę, porozmawiaj z jego kuzynem, z kimś, kto go zna. Nie chcesz wiedzieć, co robi kiedy nie przyjeżdża? Nie zaproponował ci  odwiedzin u siebie? Ja to się nie zdziwię, jak się okaże, że ma jakąś żonę, dzieci, z którymi niby nie mieszka a chce uciec przed nimi. Samochód nie na niego, to kolejna czerwona lampka, bo jest ktoś kto za niego płaci, kto mu daje kasę na tę kokę.Pewnie, że rozumiem, że chcesz w życiu coś jeszcze przeżyć, no, ale mogłabyś przewidzieć konsekwencje przecież.
Facet musi  się starać teraz, sprawiać wrażenie uroczego, inaczej nie dałabyś się tak sobą zakręcić.  A już to rozkręcenie nie swojej firmy to dopiero skok. Każdy kto ma firmę, musi mieć karty płatnicze.

On jest tutaj od października cały czas jedzie tylko raz na parę tyg znaczy odkąd go znam od grudnia to był 3  razy

58 Ostatnio edytowany przez Miroon (2021-04-02 11:32:45)

Odp: używki... co zrobic

Jesli watek nie jest zmyslony albo podkrecany bo autorce sie nudzi no to sprawa prosta, niektorzy się rodza głupi i głupi umieraja. w razie co to uwazaj na pieniadze, nie bierz wspolnych kredytow, chron corke i zabawiaj pana.

59 Ostatnio edytowany przez kochanie123 (2021-04-02 13:09:06)

Odp: używki... co zrobic

Za dużo w tym niejasności i czerwonych lampek, ale zakochanie ma to to siebie że jest się totalnie na haju, niby coś dociera, racjonalne argumenty, przestrogi, niepokój... To jednak ten haj wszystko spłaszcza, widzi się całą sytuację w iluzji stworzonej przez własną wyobraźnię. Dopiero jak ten facet kopnie cię w cztery litery albo przestanie się odzywać z niewiadomych powodów, znowu zaczniesz układać wszystko w całość. Wtedy przypomną ci się te wszystkie czerwone lampki które Zbagatelizowalas. Jeśli chcesz tego doświadczyć to sobie z nim bądź nadal, to twoje życie.. bo ten haj uniemożliwia ci teraz podjęcie  decyzji żeby tego faceta trzymać na dystans albo pogonić. Ale tak jak inni mówią, przynajmniej cenne rzeczy i pieniądze pilnuj i nic mu nie dawaj ani nie pożyczaj gdyby któregoś dnia zechciał "pożyczyć". Napewno ma jakieś długi albo problem ze skarbówka, skoro unika kart płatniczych i płaci gotówką, wszystko co ma jest na kogoś innego. Coś tu śmierdzi na odległość. Na wszystko ma wymówkę.. Hmm
I miej oczy dookoła głowy. Pamiętaj osoba z nałogami to zawsze manipulant i krętacz. Trzeba uważać na takie osoby, bo są często rozchwiane. Dziś tak, jutro coś się Odmienia. Przemysl to czy warto? Bo słabo to wygląda.

60

Odp: używki... co zrobic

Wątek jest prawdziwy jak najbardziej. Ja jestem osobą wykształcona na, stanowisku więc głupia nie jestem

Posty [ 1 do 60 z 96 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021