Seria pytań na początku znajomości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Seria pytań na początku znajomości

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez Takajedna30 (2021-02-20 20:56:19)

Temat: Seria pytań na początku znajomości

Cześć,

Ostatnio poznałam mężczyznę, z którym chciałabym rozwinąć relację. Jest stabilny zawodowo, bez nałogów i przeszłości typu dzieci, rozwód.
Spotkaliśmy się dwukrotnie. Rozmowy toczyły się dynamicznie. Oprócz podstawowych pytań właśnie o taką sytuację życiową czy zainteresowania, zadawał mi pytania typu "masz rodzeństwo?", "lubisz dzieci?", "chodzisz do kościoła?".
Szczerze uważam, że trochę za wcześnie na niektóre pytania, gdyż nie zdążyliśmy jeszcze omówić głębiej i bardziej szczegółowo nawet jednego tematu. Przykładowo nie wiem, czy woli góry, czy morze.
To było takie "skakanie" z tematu na temat. Bardziej on wypytywał, ja odpowiadałam.
Co sądzicie o takim początku znajomości?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Olinka (2021-02-21 03:14:47)

Odp: Seria pytań na początku znajomości

Dodam, że od kilku dni kontakt osłabł, jakby zabrakło zagadnień do rozmowy.
Nie będę się narzucać, bo nie wiem, jakie on ma zamiary.
Jak zachowałabyś się w mojej sytuacji?
Z góry dzięki za wskazówki wink








-------------
Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim – łamiesz w ten sposób regulamin. Jeśli chcesz coś do swojej wypowiedzi dopisać, użyj funkcji "edytuj", która znajduje się po prawej stronie każdego z Twoich postów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka

3

Odp: Seria pytań na początku znajomości

Poznałbym go bliżej. Zapytał o sukcesy i porażki... Zapytał jak sobie radzi w różnych sytuacjach, czy jakie ma poglądy. Jakim jest człowiekiem... Potem bym poszedł do łóżka.

Morze czy góry? Czy chodzi do kościoła? Ulubiony kolor? Ech... sad sad sad Co za różnica... czy to określa człowieka? Może nie?

Kontakt osłabł? Może skończyła się lista pytań...

Nie będziesz się narzucać? Czyli będziesz wyglądać na niezainteresowaną... a potem narzekać, że jesteś sama?

Porozmawiaj z nim, spotkaj się jeszcze.

4

Odp: Seria pytań na początku znajomości
Takajedna30 napisał/a:

Cześć,

Ostatnio poznałam mężczyznę, z którym chciałabym rozwinąć relację. Jest stabilny zawodowo, bez nałogów i przeszłości typu dzieci, rozwód.
Spotkaliśmy się dwukrotnie. Rozmowy toczyły się dynamicznie. Oprócz podstawowych pytań właśnie o taką sytuację życiową czy zainteresowania, zadawał mi pytania typu "masz rodzeństwo?", "lubisz dzieci?", "chodzisz do kościoła?".
Szczerze uważam, że trochę za wcześnie na niektóre pytania, gdyż nie zdążyliśmy jeszcze omówić głębiej i bardziej szczegółowo nawet jednego tematu. Przykładowo nie wiem, czy woli góry, czy morze.
To było takie "skakanie" z tematu na temat. Bardziej on wypytywał, ja odpowiadałam.
Co sądzicie o takim początku znajomości?

Może on sam nie wie czy woli góry czy morze smile I dlatego zamilkł, bo repertuar pytań mu się skończył smile

Dość nieciekawy facio i nie żałuj.

Są na szczęście faceci na świecie, z którymi można gadać, gadać , gadać... I takiego ci życzę smile
Z takim tematów nigdy wam nie zabraknie.

5

Odp: Seria pytań na początku znajomości

Warto samej zadać parę pytań. Czy mogę zadać ci pytanie albo opowiedzieć coś? Lub Ty coś opowiedz.
Może podłapiecie temat i zacznie się rozmowa smile
Takie wypytywanie na dłużej nie wystarczy. Już sama zaczynasz to widzieć.

6

Odp: Seria pytań na początku znajomości
Takajedna30 napisał/a:

Dodam, że od kilku dni kontakt osłabł, jakby zabrakło zagadnień do rozmowy.
Nie będę się narzucać, bo nie wiem, jakie on ma zamiary.
Jak zachowałabyś się w mojej sytuacji?
Z góry dzięki za wskazówki wink

Moim zdaniem nic się nie stanie jak do niego napiszesz. Warto byś wypytała go o rzeczy które są najbardziej istotne dla ciebie byś potem się srogo nie zawiodła.

7 Ostatnio edytowany przez blueangel (2021-02-21 14:19:28)

Odp: Seria pytań na początku znajomości

widac, ze podchodzi do sprawy powaznie. szuka kogos na stale, z kim moze zbudowac cos trwalego. u innych w dzisiejszycz czasach to juz nie jest tak oczywiste, wiec duzy plus dla tego pana.

a te pytania stad, bo chcial sprawdzic juz na poczatku, czy macie te same cele, wartosci, przekonania, slowem, czy mialoby to sens, (a swiatopoglad odgrywa wieksza role niz, czy chce sie spedzic wakacje w gorach, czy nad morzem). i tez dobrze, bo po co tracic czas, wkrecic sie w cos i tak bez przyszlosci i cierpiec?

8 Ostatnio edytowany przez Chingachgook (2021-02-23 14:34:26)

Odp: Seria pytań na początku znajomości

Też zadawałem pytania zanim relacja się rozkręciła (w tym także o kościół). Lepiej o niektóre rzeczy pytać wcześniej żeby zdążyć zwiać w razie czego smile Ja akurat nie musiałem bo dobrze trafiłem, ale co gdybym  czekał 3-4 randki, zaangażował się, a potem spytał a tu zonk, bo albo seks tylko po ślubie, albo  nigdy nie chce mieć dzieci?

Dodam, że od kilku dni kontakt osłabł, jakby zabrakło zagadnień do rozmowy.

Może udzieliłaś nieprawidłowych odpowiedzi? tongue

9

Odp: Seria pytań na początku znajomości
Salomonka napisał/a:

Może on sam nie wie czy woli góry czy morze smile I dlatego zamilkł, bo repertuar pytań mu się skończył smile

Dość nieciekawy facio i nie żałuj.

Są na szczęście faceci na świecie, z którymi można gadać, gadać , gadać... I takiego ci życzę smile
Z takim tematów nigdy wam nie zabraknie.

Czyli jak rozmowa sie nie klei to automatycznie wina faceta?

Moze autorka nie potrafila podchwycic zadnego tematu i dlatego rozmowa wygladala jak wywiad?

10

Odp: Seria pytań na początku znajomości

Wydaje mi się, że po prostu zrozumiał, że nie jesteś nim realnie zainteresowana, jeżeli tylko on zadaje pytania, a Ty grzecznie odpowiadasz i nic zaczepnego nie dodasz. Takie usilne ciągnięcie za język, ehh, najgorsze.

11

Odp: Seria pytań na początku znajomości
Takajedna30 napisał/a:

Cześć,

Ostatnio poznałam mężczyznę, z którym chciałabym rozwinąć relację. Jest stabilny zawodowo, bez nałogów i przeszłości typu dzieci, rozwód.
Spotkaliśmy się dwukrotnie. Rozmowy toczyły się dynamicznie. Oprócz podstawowych pytań właśnie o taką sytuację życiową czy zainteresowania, zadawał mi pytania typu "masz rodzeństwo?", "lubisz dzieci?", "chodzisz do kościoła?".
Szczerze uważam, że trochę za wcześnie na niektóre pytania, gdyż nie zdążyliśmy jeszcze omówić głębiej i bardziej szczegółowo nawet jednego tematu. Przykładowo nie wiem, czy woli góry, czy morze.
To było takie "skakanie" z tematu na temat. Bardziej on wypytywał, ja odpowiadałam.
Co sądzicie o takim początku znajomości?

Pytal sie o normalne sprawy, o rzeczy, ktore pomoga mu podjac decyzje, czy macie jakies wspolne wartosci i cos wspolnego.
Pamietaj, ze relacje to wzajemnosc, gender. Jak ci sie spodobal, to zapros na 3 spotkanie, powiedz cos milego.
Jak nie jest zainteresowany, odmowi lub sie wykreci i bedziesz miec jasnosc smile.

12

Odp: Seria pytań na początku znajomości

Zgadzam się i z blueangel, Pronome i Chingachgook.

Warto od początku ustalić pewne sprawy: czy macie podobne wartości, pogląd na świat, przekonania, by wiedzieć, czy może być wam po drodze... tym bardziej, że pytał o kościół.  Jak napisała blue- światopogląd odgrywa ważniejszą rolę, niż to czy ktoś woli morze, góry czy Mazury. Przynajmniej nie traci się czasu na człowieka, z którym nie jest nam po drodze. Dla mnie zadane przez Niego pytania są totalnie normalne. Bo jeśli istnieją jakieś wytyczne co do tego, co jak i kiedy i o co można pytać- to się cieszę, że nie znam tych wytycznych : )

13

Odp: Seria pytań na początku znajomości
Takajedna30 napisał/a:

Cześć,
Ostatnio poznałam mężczyznę, z którym chciałabym rozwinąć relację. Jest stabilny zawodowo, bez nałogów i przeszłości typu dzieci, rozwód.
(...), zadawał mi pytania typu "masz rodzeństwo?", "lubisz dzieci?", "chodzisz do kościoła?"

Ty już go wypytałaś o to co ma, ile zarabia, czy ma byłą i przypadkiem nie łozy na alimenty... a on nie może, no bo za wcześnie.
Nie widzisz tu braku logiki?

14 Ostatnio edytowany przez Takajedna30 (2021-02-27 16:00:29)

Odp: Seria pytań na początku znajomości

Witam ponownie:)

Byłam zaskoczona, że ten mężczyzna tak od razu wszystko chce wszystko wiedzieć. Ja też zadałam mu kilka pytań. On mieszka z rodzicami i rodzeństwem, a ma 39 lat. Możliwe, że u niego jest siła więzi rodzinnych opartych na wierze katolickiej. Ja też jestem katoliczką, tylko wyprowadziłam się z rodzinnego domu dawno temu.
Jak myślicie, czy facet w tym wieku mieszkający z rodziną pochodzenia zechce w przyszłości wyprowadzić się i stworzyć stały niezależny związek? W znaczeniu czy nie będzie dzwonił do swojej matki z informacją, że jego partnerka nie poszła do kościoła, nie ugotowała obiadu itd
Mają dom, więc on ma swoją część. Mimo wszystko mam obawy, że będę oceniana lub nawet, że on się stamtąd nie wyprowadzi...

15

Odp: Seria pytań na początku znajomości
Takajedna30 napisał/a:

Witam ponownie:)

Byłam zaskoczona, że ten mężczyzna tak od razu wszystko chce wszystko wiedzieć. Ja też zadałam mu kilka pytań. On mieszka z rodzicami i rodzeństwem, a ma 39 lat. Możliwe, że u niego jest siła więzi rodzinnych opartych na wierze katolickiej. Ja też jestem katoliczką, tylko wyprowadziłam się z rodzinnego domu dawno temu.
Jak myślicie, czy facet w tym wieku mieszkający z rodziną pochodzenia zechce w przyszłości wyprowadzić się i stworzyć stały niezależny związek? W znaczeniu czy nie będzie dzwonił do swojej matki z informacją, że jego partnerka nie poszła do kościoła, nie ugotowała obiadu itd
Mają dom, więc on ma swoją część. Mimo wszystko mam obawy, że będę oceniana lub nawet, że on się stamtąd nie wyprowadzi...


mowilas, ze jestes katoliczka, zatem do kosciola pewnie chodzisz. nie powinnas w takim razie bac sie jakis pytan, bo pasujecie do siebie.
to, ze teraz mieszka, nie znaczy, ze jest niezdolny mieszkac sam. moze mieszka wlasnie dlatego, ze ma wiezi z rodzina, a  i tak jeszcze nie ma zony? moze woli se te pieniadze odkladac? moze byc wiele opcji, nie skreslalabym na podstawie tylko tego, ze mieszka z rodzicami.
skoro oboje jestescie katolikami, powiedz mu, ze seks po slubie. po slubie napewno zamieszkacie razem wink
bliska relacja z mama i tak moze mu pozostac, co nie znaczy, ze ze wszystkiego bedzie sie jej spowiadal. mozecie o tym porozmawiac, ze wasze sprawy pozostaja miedzy wami. wy sie pogodzicie, a jakas pierdola utkwi niepotrzebnie  wglowie mamy, jaka ta synowa niedobra.
rownie dobrze ktos, kto sie szybko wyprowadzil moglby paplac o swoich problemach rodzicom. dluzsze mieszkanie w domu o niczym nie swiadczy.
z drugiej strony to moze byc zaleta. zazwyczaj jak mezczyzna traktuje matke, jest pozniej taki sam do zony. to samo relacja ojciec-matka, syn-zona. nie nastawialabym sie od razu tak negatywnie, choc rozumiem twoje watpliwosci.

16 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-02-28 23:55:40)

Odp: Seria pytań na początku znajomości
Takajedna30 napisał/a:

Witam ponownie:)

Byłam zaskoczona, że ten mężczyzna tak od razu wszystko chce wszystko wiedzieć. Ja też zadałam mu kilka pytań. On mieszka z rodzicami i rodzeństwem, a ma 39 lat. Możliwe, że u niego jest siła więzi rodzinnych opartych na wierze katolickiej. Ja też jestem katoliczką, tylko wyprowadziłam się z rodzinnego domu dawno temu.
Jak myślicie, czy facet w tym wieku mieszkający z rodziną pochodzenia zechce w przyszłości wyprowadzić się i stworzyć stały niezależny związek? W znaczeniu czy nie będzie dzwonił do swojej matki z informacją, że jego partnerka nie poszła do kościoła, nie ugotowała obiadu itd
Mają dom, więc on ma swoją część. Mimo wszystko mam obawy, że będę oceniana lub nawet, że on się stamtąd nie wyprowadzi...

Pogrubiłam te fragmenty, bo o ile teoretycznie facet w tym wieku mieszkający z rodziną mógłby zechcieć się wyprowadzić, to jednak napisałaś, że on ma swoją część domu. To znaczy, że ma swoją kuchnię, łazienkę, osobne wejście np. na piętro czy chodziło o jakieś prawo własności? Bo jeśli o to pierwsze, to on już swój kąt na ziemi ma. Oprócz silnych więzi rodzinnych może dochodzić kwestia ekonomiczna, bo taniej utrzymać dom itd. Więc ciężko odpowiedzieć na Twoje rozważania, nie znając w całości sytuacji tego człowieka. Myślę, że skoro zadawaliście sobie juz takie otwarte pytania, mogłabyś dopytać i o to. Ja osobiście znam rodziny, które mieszkają wielopokoleniowo, niektóre nawet ze wspólnymi kuchniami i bardzo sobie to chwalą- duże oszczędności, wzajemna pomoc w obowiązkach domowych i na działce, towarzystwo. Ale to trzeba mieć w porządku teściów, którzy się nie wtrącają i nie oceniają i samemu mieć zdrowe poczucie własnej wartości, by nie starać się przypodobać i nie traktować osobiście ewentualnych uwag.

Co do relacjonowania i zdawania informacji, czy byłaś w kościele i ugotowałaś obiad (czyli skarżenia się na Ciebie?)- wydaje mi się to niezdrowe bez różnicy czy jest wspólny dach, czy nie. Ale juz kontakty telefoniczne z mamą na zasadzie co u niej, jak się czuje, co porabia i czy w czymś pomóc są dla mnie ok. Przychylam sie ku temu co napisała blueangel, cytuję "z drugiej strony to moze byc zaleta. zazwyczaj jak mezczyzna traktuje matke, jest pozniej taki sam do zony. to samo relacja ojciec-matka, syn-zona. nie nastawialabym sie od razu tak negatywnie, choc rozumiem twoje watpliwosci".

17

Odp: Seria pytań na początku znajomości
Takajedna30 napisał/a:

Witam ponownie:)

Byłam zaskoczona, że ten mężczyzna tak od razu wszystko chce wszystko wiedzieć. Ja też zadałam mu kilka pytań. On mieszka z rodzicami i rodzeństwem, a ma 39 lat. Możliwe, że u niego jest siła więzi rodzinnych opartych na wierze katolickiej. Ja też jestem katoliczką, tylko wyprowadziłam się z rodzinnego domu dawno temu.
Jak myślicie, czy facet w tym wieku mieszkający z rodziną pochodzenia zechce w przyszłości wyprowadzić się i stworzyć stały niezależny związek? W znaczeniu czy nie będzie dzwonił do swojej matki z informacją, że jego partnerka nie poszła do kościoła, nie ugotowała obiadu itd
Mają dom, więc on ma swoją część. Mimo wszystko mam obawy, że będę oceniana lub nawet, że on się stamtąd nie wyprowadzi...

Ja cie przepraszam, ale czy to jest ostatni facet na ten ziemi, z ktorym musisz cos koniecznie tworzyc?
Facet ma juz jakies zycie, tak je sobie poukladal, jesli ci to nie odpowiada, dlaczego na sile probujesz w to wchodzic i pewnie za chwile biednego faceta zmieniac?
Poszukaj sobie kogos o podobnych wartosciach, mieszkajacego na swoim, chcacemu stworzy zwiazek z toba.
Nie musisz isc w cos, co ci nie odpowiada i nasuwa mase konfliktow wewenetrznych juz na samym poczatku.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Seria pytań na początku znajomości

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024