Mama - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-02-11 16:42:22)

Temat: Mama

Moi rodzice 5lat temu się rozwiedli. Ojciec przez te lata unika spłaty i podziału majątku . Moja mama nie pracowała nigdy , miała alimenty od ojca teraz te alimenty się kończą. Cała rodzina (mama, babcia, dziadek, wujek ) nasiadaja na mnie, że powinnam zabrać mame do siebie bo ona nie może wytrzymać z ojcem on ją wykończy. Mój mąż nie wyraża zgody powiedział, że mamy małe dziecko a moja mama mogła pracować i on nie będzie jej sponsorował. Rodzice kiedyś kupili mi samochód i dali jakaś część pieniędzy na nasze mieszkanie z mężem w formie prezentu ślubnego teraz rodzina mamy to wypomina, że zabrałam kasę a nie chce pomagać . Nie wiem co mam robić ?  Dodam , że mama nie jest osobą chora ma 59 lat ale twierdzi, że nie da rady pracować i sama na wynajętym mieszkaniu się nie utrzyma...

Wujek dolewa oliwy do ognia mówi mamie, że on tak wychował swoje córki ,żeby mu pomogły i zaopiekowały się nim moja mama dzwoni i mi to powtarza co uważam za granie na emocjach ... Mama też miała kilku facetów z którym układała sobie życie ale z żadnym się jej nie ułożyło.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mama

Oj Sonia.. Nie wyobrażam sobie żeby w ramach spłacania długu 59 letnia zdrowa kobieta miała zamieszkać  u córki na jej utrzymaniu i na dodatek psują jej tym małżeństwo.
Nie słuchaj żadnych nacisków wujków .
Zrób tak jak ustalicie z mężem.
Dlaczego nie było w ogóle podziału majątku? Jest jakieś mieszkanie  które można sprzedać i podzielić? 
Może warto się do prawnika  udać. ?
Ale mama co na to wszystko? 
Bo to co dalsza rodzina sądzi  może nie jest najważniejsze?

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

3 Ostatnio edytowany przez Soniapatek91 (2021-02-11 16:57:23)

Odp: Mama

Niby mówi , że nie chce być dla nikogo ciężarem a czuje, że gdybym jej powiedziała o tym żeby się do nas wprowadziła to pakuje walizki i jest ......przekazuje co mówi wujek , że jego córki by mu pomogły itp.ojciec nie chce sprzedać mieszkania, które jest jego własnością dostał je od rodziców przed ślubem,skomplikowana sytuacja ... Moja mama nie ma gdzie pójść i nie ma pieniędzy . Od babci padły słowa , że dostałam kasę a mama jest na lodzie czuje , że mama myśli tak samo wszystko skupiło się na mnie ....

Ela210 napisał/a:

Oj Sonia.. Nie wyobrażam sobie żeby w ramach spłacania długu 59 letnia zdrowa kobieta miała zamieszkać  u córki na jej utrzymaniu i na dodatek psują jej tym małżeństwo.
Nie słuchaj żadnych nacisków wujków .
Zrób tak jak ustalicie z mężem.
Dlaczego nie było w ogóle podziału majątku? Jest jakieś mieszkanie  które można sprzedać i podzielić? 
Może warto się do prawnika  udać. ?
Ale mama co na to wszystko? 
Bo to co dalsza rodzina sądzi  może nie jest najważniejsze?

4

Odp: Mama

No ale jak Twój ojciec dostał mieszkanie przed ślubem to ono nie wchodzi w skład wspólnego majątku, więc nie ma tu kogo spłacać.

Twoja mama powinna iść gdzieś do pracy, nawet na sprzątanie. Będziesz ją tak utrzymywać przez resztę jej życia? Jak ona to widzi? A emerytura? Ubezpieczenie? Cokolwiek?  Czy ona dalej mieszka z Twoim ojcem, skoro mówisz, że on ją wykończy?
Cóż, ja bym powiedziała, żeby się wykańczali wzajemnie. Ty masz swoje życie, swojego męża. Odetnij się i najlepiej zrób to sądownie, bo za chwile to Ty będziesz swojej mamie płacić alimenty.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Mama

Tak mieszkają razem bo mama jest tam zameldowana i są tylko jazdy awantury dzwonią do mnie i nagaduja na siebie ...

Lady Loka napisał/a:

No ale jak Twój ojciec dostał mieszkanie przed ślubem to ono nie wchodzi w skład wspólnego majątku, więc nie ma tu kogo spłacać.

Twoja mama powinna iść gdzieś do pracy, nawet na sprzątanie. Będziesz ją tak utrzymywać przez resztę jej życia? Jak ona to widzi? A emerytura? Ubezpieczenie? Cokolwiek?  Czy ona dalej mieszka z Twoim ojcem, skoro mówisz, że on ją wykończy?
Cóż, ja bym powiedziała, żeby się wykańczali wzajemnie. Ty masz swoje życie, swojego męża. Odetnij się i najlepiej zrób to sądownie, bo za chwile to Ty będziesz swojej mamie płacić alimenty.

6

Odp: Mama

Sonia, twoja mama to nie staruszka którą trzeba się opiekować. To relatywnie młoda osoba która może pracować , a nie robi tego bo nigdy nie musiała i nie musi. Nie dociera do niej, że jakiś etap życia się skończył i niestety trzeba się przystosować i adaptować do nowej sytuacji? To nie twój problem. Ty możesz najwyżej mamie pomóc, wesprzeć ją psychicznie, ale to wszystko. Nie możesz  dorosłej, zdrowej i w "wieku produkcyjnym" osoby brać na swoje utrzymanie i pod swój dach. Nie daj się "wmanewrować" w tę całą historię, bo już dostatecznie dużo masz z nią problemów. Nie wyobrażam sobie wisieć na karku swojej córce, choć też jej sporo w życiu pomogłam z kupnem mieszkania na rozpoczęcie jej dorosłego życia włącznie. Wystarczy mi świadomość, że mogę na nią liczyć gdy coś mi się stanie, jakaś choroba czy coś podobnego, ale nic więcej. Twoja mama ma jakiś psychiczny problem i wcale bym nie była zdziwiona, gdyby się okazało, że potrzebuje terapii albo nawet leczenia. Czasem rzucenie na głęboką wodę takiej osoby i zaprzestanie "cackania" się z nią, to najlepsza dla niej terapia, choć na początku boli obity tyłek.

7

Odp: Mama
Soniapatek91 napisał/a:

Tak mieszkają razem bo mama jest tam zameldowana i są tylko jazdy awantury dzwonią do mnie i nagaduja na siebie ...

Lady Loka napisał/a:

No ale jak Twój ojciec dostał mieszkanie przed ślubem to ono nie wchodzi w skład wspólnego majątku, więc nie ma tu kogo spłacać.

Twoja mama powinna iść gdzieś do pracy, nawet na sprzątanie. Będziesz ją tak utrzymywać przez resztę jej życia? Jak ona to widzi? A emerytura? Ubezpieczenie? Cokolwiek?  Czy ona dalej mieszka z Twoim ojcem, skoro mówisz, że on ją wykończy?
Cóż, ja bym powiedziała, żeby się wykańczali wzajemnie. Ty masz swoje życie, swojego męża. Odetnij się i najlepiej zrób to sądownie, bo za chwile to Ty będziesz swojej mamie płacić alimenty.

Śmiech na sali, ze 5 lat temu sie rozwiodla i przez ten czas nie zrobila nic, zeby ogarnąc swoje zycie.
Tak czy inaczej, ona nie ma zadnych praw do tego domu, więc może warto jej to jednak uswiadomic, zeby nie czekala na kasę, ktorej nie dostanie.
Czemu Twoi rodzice nie rozwiązali tego sądownie?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

8

Odp: Mama
Soniapatek91 napisał/a:

Dodam , że mama nie jest osobą chora ma 59 lat ale twierdzi, że nie da rady pracować i sama na wynajętym mieszkaniu się nie utrzyma...

Nie da rady, bo...?
Twoja mama ma - i to ma od pięciu (!!!) lat - bardzo dobrą sytuację, jeśli chodzi o możliwość ogarnięcia sobie życia. Ty jesteś dorosła, więc nie przeszkadza jej zajmowanie się małym dzieckiem. Dostawała alimenty od Twojego ojca, więc miałaby "dodatek", gdyby początkowo wzięła jakąś słabo płatną pracę. Nie była do nikogo ani niczego uwiązana, nie musiała nic (a przynajmniej nic o tym nie wspominasz), nic poza wzięciem odpowiedzialności za siebie. Pięć lat to szmat czasu, żeby zorganizować sobie życie - znaleźć jakąś pracę, jakąkolwiek, bo alimenty, znaleźć jakieś tanie mieszkanie, małe, bo w końcu sama, i powoli, powoli dążyć do czegoś lepszego. Nie zrobiła tego, bo jej się nie chciało.

A pieniądze, które Ci dała? Że coś jej zawdzięczasz? Sorry, ale prezent na ślub się po prostu daje. Wszystkich gości musiałabyś utrzymywać, żeby zwrócić im to, co Ci dali? Tego przez miesiąc, bo dał mało, a matkę do końca życia, bo więcej? No bez jaj. Ty zrobiłaś wesele, oni dali Ci prezent. Jesteście kwita.
Coś jeszcze? No, na pewno są rzeczy, za które mogłabyś być wdzięczna. Tyle że to nie znaczy, że mama Ci pomagała, bo powszechnie taką "pomoc" nazywa się po prostu utrzymywaniem własnego dziecka. I nie ma w tym nic dziwnego. I nie oznacza to też, że dziecko, natychmiast, gdy tylko będzie mogło, ma zajmować się rodzicem, gdy temu odechce się pracować.

Twoja mama nie jest staruszką wymagającą pomocy. Ma 59 lat. Zaczęło się, gdy miała 54. Ludzie w tym wieku są - a przynajmniej czują się - młodzi; pracują, mają pasje, podróżują, planują, bawią się i korzystają z tego, że nie muszą zajmować się dziećmi, że mają czas dla siebie. Pod jednym warunkiem: że chcą. A jeśli Twoja mama nie chce, to to nie jest Twoja wina, więc nie Ciebie i nie Twoją rodzinę należy obarczać konsekwencjami tego stanu.

9 Ostatnio edytowany przez R_ita (2021-02-11 19:30:52)

Odp: Mama
Soniapatek91 napisał/a:

Moi rodzice 5lat temu się rozwiedli. Ojciec przez te lata unika spłaty i podziału majątku . Moja mama nie pracowała nigdy , miała alimenty od ojca teraz te alimenty się kończą. Cała rodzina (mama, babcia, dziadek, wujek ) nasiadaja na mnie, że powinnam zabrać mame do siebie bo ona nie może wytrzymać z ojcem on ją wykończy. Mój mąż nie wyraża zgody powiedział, że mamy małe dziecko a moja mama mogła pracować i on nie będzie jej sponsorował. Rodzice kiedyś kupili mi samochód i dali jakaś część pieniędzy na nasze mieszkanie z mężem w formie prezentu ślubnego teraz rodzina mamy to wypomina, że zabrałam kasę a nie chce pomagać . Nie wiem co mam robić ?  Dodam , że mama nie jest osobą chora ma 59 lat ale twierdzi, że nie da rady pracować i sama na wynajętym mieszkaniu się nie utrzyma...

Wujek dolewa oliwy do ognia mówi mamie, że on tak wychował swoje córki ,żeby mu pomogły i zaopiekowały się nim moja mama dzwoni i mi to powtarza co uważam za granie na emocjach ... Mama też miała kilku facetów z którym układała sobie życie ale z żadnym się jej nie ułożyło.

Mnie się nasunęło parę pytań:

1. Abstrahując od relacji między Twoimi rodzicami jaką ty masz relację z mamą? Poczuwasz się do pomocy, wsparcia? Pytam, bo...
2. Twój mąż nie życzy sobie jej w waszym domu i sponsorowania życia, co jest logiczne, ale czy to jest też twoje odczucie? Pytam, bo...
3. Piszesz, że główny nacisk wywiera na Ciebie rodzina, a nie sama mama. Piszę to, bo...
4. Nie wynika z opisu czy Twoja mama to typowa księżniczka, której się "należy" i oczekuje na kąt u Ciebie, czy np. mająca jakieś schorzenia, zagubiona, niesamodzielna, nieumiejąca się odnaleźć w życiu kobieta, skoro całe życie była kurą domową. To nie od niej wychodzi roszczenie, że masz ją przyjąć stąd moje pytanie. Pytam, bo...
5. Może ona się po prostu boi, i mogłabyś ją wesprzeć wysyłając do psychologa albo wyciągając jakoś pomocną dłoń? (dlatego pytałam o wasze relacje, Twoje i Twojej mamy, a nie męża....)
6. Ona przez 5 lat (5 LAT!!!) nie podejmowała żadnej aktywności aby zapewnić sobie dalszy byt? Nigdy nie podjęłyście tego tematu? Co na to Twój ojciec? On ją wyrzuca czy co? Ty piszesz, że ojciec unika spłaty i podziału majątku... ok, mieszkanie jego, ale co z wszystkim co nabyli po ślubie? Żadnych oszczędności, lokat, no nie wiem, cokolwiek?

Akurat u mnie w rodzinie jest mnóstwo przypadków, że na starość bierze się rodziców do siebie, albo sprowadza do rodziców. Ale to na taką starość... przedśmiertną, że tak powiem... Nawet my już mamy z siostrą dogadane, że ona się zajmie rodzicami w zamian, że dom będzie na nią i ona mnie spłaci.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

10

Odp: Mama

Czy jak twoi rodzice byli razem to czy rodzice ojca, albo rodzice mamy mieszkali z nimi?
Czy jak twoi rodzice byli młodzi to czy dziadkowie od strony mamy pomagali im, o dziadkach ze strony ojca napisałaś?
Dlaczego twoja mama nie idzie do pracy? Czy twoja mama przez te 5 lat od rozwodu poszła do pracy?
Co twoja mama do tej pory zrobiła żeby się usamodzielnić, oprócz nagabywania rodziny na ciebie?

11

Odp: Mama

Twoja mama miała 5 lat, aby przygotować się do tej sytuacji, która za chwilę nastąpi, jeśli nie zrobiła nic, żeby się jakoś ogarnąć i zabezpieczyć, to pretensje może mieć wyłącznie do siebie samej. Podobnie jak ci wszyscy dobroduszni, którzy teraz na Ciebie naciskają - gdzie byli przez ten czas? Nie daj się, Soniu, wbić w poczucie winy, bo jeśli Twoja mama jest zdrową, w pełni sprawną osobą, to niczego jej nie jesteś winna. Mało tego, w ten sposób uczynisz ją jeszcze bardziej życiowo niezaradną, a trzeba wiedzieć, że jest to wyuczona postawa, przynajmniej w jej przypadku. 

Napisałaś, że ojciec przez 5 lat unika spłaty i podziału majątku, czy to oznacza, że poza JEGO mieszkaniem, które podziałowi NIE podlega, jest coś, co pozostało do spłaty? Czy może mamie tak się tylko wydaje? Jeśli jednak istotnie należne są jej jakieś pieniądze i/lub przedmiotowe dobra materialne, to są przecież na to sposoby.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

12

Odp: Mama

A ja się pytam gdzie te wszystkie wujki  i babcie byli 5 lat temu? Wtedy nie myśleli o tym jak wesprzeć mamę w jej niezależności?
Co to w ogóle za rozwód skoro niczego się nie zmienia? Mama zdecydowała z nim być a teraz nie chce ponosić  konsekwencji.
Jedyną  sensowną  opcją  jest dążenie  do jej niezależności
Są unijne środki na aktywizację zawodową  kobiet  w jej wieku zainteresuj się. 
Po drugie prawnik. Może niekoniecznie sytuacja wygląda dla ojca tak korzystnie.
No i co to znaczy że wykańcza ją? 
Jak bije to obecne prawo pozwoli to ostudzić.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

13

Odp: Mama

Tymi komentarzami od rodziny matka wpędza Cię w poczucie winy i szantażuje emocjonalnie. Rodzina zamiast w jakiś sposób jej pomóc, to Ciebie chce wrobić zeby uwolnić się od kłopotu. A to , że Tobie zniszczą życie, to nikogo nie obchodzi - ani wujków, ciotki, babci. Pewnie mama płacze im w rękaw , żali się ..więc wszyscy na czele z Twoją matką chcą Ciebie poświęcić - wtedy bedą mieli czyste sumienie. A na Tobie nikomu nie zależy. Dlatego martw się o siebie i nie daj się, bo Twoja matka to egoistka i mysli wyłącznie o sobie. Gdyby chociaż tylko na jakiś czas chciała się u Viebie zatrzymać to rozumiem ale pasożytować na Tobie i Twojej rodzinie już na zawsze to trzeba nie mieć serca dla własnego dziecka.

14

Odp: Mama

Nie ulegaj wpływom rodzinyi nie daj sobie zepsuć małżeństwa, bo tak się stanie jak zaczniesz utrzymywać matkę. Ona ma tylko 59lat, jest sprawna, miała kilka lat na to żeby się przygotować na wyprowadzkę.
Nie jesteś nic winna rodzicom - oni powołali Cię na świat, chcieli to dali. Mama musi sobie sama radzić. Dostanie za rok i tak jakieś pieniądze od państwa ,bo teraz chyba każdy dostaje, a może sobie dorobić choćby sprzątaniem. Jeszcze będzie czas na wspomaganie mamy finansowo.

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

15

Odp: Mama

Mam wrażenie, że ludzie kiedyś (chyba) byli bardziej zaradni.
Twoja mama po prostu nie myślała o przyszłości tylko żyła teraz i tu.
A przyszło co do czego i nagle zonk.
Niby 59 lat to nie jest się starym ale np jak całe życie sie nie pracowało to hmmm może nie być lekko. Wiadomo dla chcącego nic trudnego.
I powinna Twoja mama się wziąć za siebie i faktycznie poszukać jakiejś pracy. Choćby na pół etatu.
Ogolnie współczuję Tobie autorko.
Bo takie to nie komfortowe. To Twoja mama. Kochasz ja i chcesz dla niej dobrze ale też nie Twoim kosztem.
Kurcze moi rodzice też nie lepsi.
Moja mama również cały czas siedzi w domu bo ona ma problem ze wzrokiem. Mega słabo widzi. Plus kręgosłup jej siada.
Tylko mój tata pracuje.  Narazie nie ma złej kasy. Ale oni też mają mnóstwo rat, kredytów itd.
Ale tata już widać, że ledwo ma siłę do pracy. Ma dość.
Jezdzi na tirach. To wiecie. Śniadania, obiady i kolacje w aucie, brak dostępu do toalety itd.
No ale taki sobie zawód wybrał.
Zaraz może iść na emeryturę ale jak pójdzie na emeryturę to mama obliczyła, że nie będą wstanie spłacać wszystkich kredytow a gdzie opłaty za dom, opał, jedzenie. Czyli daje mi do zrozumienia, że ja będę musiała im się dokładać.
Tylko, że ja obecnie nie pracuje i nawet jak gdzieś pójdę to tylko na weekendy bo nie mam z kim zostawić dzieci w tygodniu.
Moi rodzice mieszkają ode mnie 150 km.

Moi rodzice są też bardzo rozrzutni.
Wszystko co nowe z technologi to muszą mieć. Oczywiście ciągle nowe ubrania itd.
OK. Niech kupują itd
Ale jeśli wiedza, że lada moment tata może być bez pracy to niech oszczędzają.
Ja mogę pomóc ale też nie chce całkowicie ich sponsorowac.
Ja na sobie oszczędzam a oni hula hop dusza.
Dwa lata z mężem na wakacjach nie byliśmy bo w mieszkanie lądowaliśmy kasę.
A moi rodzice to tu czy tam jeżdżą a potem telefon, że tata jest na l4 i tylko 80 %wypłaty dostanie i nie mają na, rachunek.
No ręce opadają.
Kocham ich ale tok myślenia mają słaby.

Oby wszystko jednak się ułożyło.
I Tobie autorko życzę wszystkiego dobrego!

Nie daj się swojej rodzinie.

16 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2021-02-13 12:19:01)

Odp: Mama
Soniapatek91 napisał/a:

Moi rodzice 5lat temu się rozwiedli. Ojciec przez te lata unika spłaty i podziału majątku . Moja mama nie pracowała nigdy , miała alimenty od ojca teraz te alimenty się kończą. Cała rodzina (mama, babcia, dziadek, wujek ) nasiadaja na mnie, że powinnam zabrać mame do siebie bo ona nie może wytrzymać z ojcem on ją wykończy. Mój mąż nie wyraża zgody powiedział, że mamy małe dziecko a moja mama mogła pracować i on nie będzie jej sponsorował. Rodzice kiedyś kupili mi samochód i dali jakaś część pieniędzy na nasze mieszkanie z mężem w formie prezentu ślubnego teraz rodzina mamy to wypomina, że zabrałam kasę a nie chce pomagać . Nie wiem co mam robić ?  Dodam , że mama nie jest osobą chora ma 59 lat ale twierdzi, że nie da rady pracować i sama na wynajętym mieszkaniu się nie utrzyma...

Wujek dolewa oliwy do ognia mówi mamie, że on tak wychował swoje córki ,żeby mu pomogły i zaopiekowały się nim moja mama dzwoni i mi to powtarza co uważam za granie na emocjach ... Mama też miała kilku facetów z którym układała sobie życie ale z żadnym się jej nie ułożyło.

Czy wujek już korzystał ze skutków wychowania córek?
Też tak samo jak mama nie ma środków do życia i one go utrzymują, wzięły do siebie? Czy to tylko teoria i pobożne życzenia?

Na pewno będzie bardzo trudno znaleźć pracę dla osoby w wieku prawie emerytalnym, na dodatek która nigdy nie pracowała.
Na chwile obecną w związku z rosnącym bezrobociem i pandemią nasuwa mi się jedynie opcja znalezienia dla mamy posady jako opiekunka do dzieci czy osoby starszej z zamieszkaniem. W domach prywatnych u rodzin a także w prywatnych domach opieki.
Bywają takie oferty na stronach ogłoszeniowych.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

17 Ostatnio edytowany przez Maga1984 (2021-02-13 18:02:11)

Odp: Mama

Wujek i mama stosuja przemoc emocjonalna wobec Ciebie.

Wujka slowa maja na celu tylko i wylacznie wywolac poczucie winy w Tobie.

Skoro Twoja mama jest kobieta niezaradna zyciowo moze wynajac pokoj, nie musi mieszkania.

Bedac na Twoim miejscu na pewno bym pomogla, ale tak by nie brac odpowiedzialnosci za dorosla kobiete, bo teraz Ty i Twoja rodzina ma ponosic konsekwencje jej zachowania ? dlaczego ?

Pomoglabym z szukaniem pracy i z wynajmem pokoju, a nawet z pierwszymi oplatami (jesli macie mozliwosci finansowe).

18

Odp: Mama

nie będzie tak trudno jak ruszy gospodarka. Po drugie mama nie spała całe życie- pewnie potrafi: gotować, piec, prasować, ogarniać dom, opiekować się.
pewnie też czegoś moze się nauczyć - być moze gratis- trzeba sprawdzić. wcale nie musi być tak żle jak się wydaje. ja widzę wiele starszych Pań takich koło 70 nawet co pracują jako sprzedawczynie- uczą się.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021