Jak się pozbierać ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak się pozbierać ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: Jak się pozbierać ?

Dziewczyny, czuję jakbym rozpadała się na kawałki. Nie potrafię się przestawić na myślenie, że wszystko będzie dobrze. Jak to zrobić ?

Kilka dni temu zerwałam znajomość z kimś kogo kochałam. To nie miało sensu, dlatego tak się stało.
On nic do mnie nie czuł i potrzebował czasu, żeby się wyszaleć. Nie chciał mnie po prostu. Było fajnie, dopóki nie zaczęłam mówić o zobowiązaniach, o czymś poważnym. Teraz stwierdził, że nie jest gotowy, że ma jeszcze kilka kandydatek. Żenujące.  Chyba nikt nigdy nie skrzywdził mnie tak słowami jak On.
Siedzę i myślę, co robi, z kim rozmawia, komu opowiada o swoich planach, jak się czuje.
Nie chcę tego robić, ale to jest silniejsze. Wszystkie wspomnienia wracają, wszystkie dobre chwile. Nie chcę o tym myśleć, ale nie potrafię przestać.
Jest mi tak źle.
Kiedy to minie ? Jak sobie poradzić ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak się pozbierać ?

Czy to ten chłopak - https://www.netkobiety.pl/t123553.html  ?

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

3

Odp: Jak się pozbierać ?

Nie, tamto skończyło się tak, że się nie widujemy, nie mamy kontaktu.

4 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2021-01-15 11:11:37)

Odp: Jak się pozbierać ?

W sumie jedynym żenującym zagraniem z jego strony było stwierdzenie o tych kandydatkach..
Jak widać, nie po drodze mu do poważnej relacji, dobrze, że, że skończyło się teraz a nie później.. Stwierdził, żę woli niezobowiązujące relacje - no cóż, dobrze, że to powiedział owtarcie..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

5

Odp: Jak się pozbierać ?
Telawi napisał/a:

Dziewczyny, czuję jakbym rozpadała się na kawałki. Nie potrafię się przestawić na myślenie, że wszystko będzie dobrze. Jak to zrobić ?

Kilka dni temu zerwałam znajomość z kimś kogo kochałam. To nie miało sensu, dlatego tak się stało.
On nic do mnie nie czuł i potrzebował czasu, żeby się wyszaleć. Nie chciał mnie po prostu. Było fajnie, dopóki nie zaczęłam mówić o zobowiązaniach, o czymś poważnym. Teraz stwierdził, że nie jest gotowy, że ma jeszcze kilka kandydatek. Żenujące.  Chyba nikt nigdy nie skrzywdził mnie tak słowami jak On.
Siedzę i myślę, co robi, z kim rozmawia, komu opowiada o swoich planach, jak się czuje.
Nie chcę tego robić, ale to jest silniejsze. Wszystkie wspomnienia wracają, wszystkie dobre chwile. Nie chcę o tym myśleć, ale nie potrafię przestać.
Jest mi tak źle.
Kiedy to minie ? Jak sobie poradzić ?

Ja bym ugryzla temat od innej strony.
Skoro to nie jest facet opisany w poprzednim watku to znaczy, ze mamy styczen, tamto bylo we wrzesniu.
Czyli w ciagu 4 miesiecy zdazylas wyleczyc sie z tamtego, znalezc nowego, zaczac z nim znajomosc, stwierdzic, ze go kochasz i jeszcze sie z nim rozstac.

Nie uwazasz, ze 4 miesiace to faktycznie malo, zeby mowic o czyms powaznym i o zobowiazaniach? Ja sie facetowi nie dziwie, ze zwial. Teksty faktycznie mial slabe, ale Ty po prostu lecisz jak burza i taranujesz wszystko dookola.
Gdzie tu jakakolwiek milosc? Zakochanie, zauroczenie moze sie rozwinelo, ale milosc po tak krotkim czasie poznawania sie?

Moze po prostu na przyszlosc zwolnij tempo?
A minie jak minie. Daj czasowi czas. Zwolnij tempo.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

6

Odp: Jak się pozbierać ?

Usłyszałam też wiele innych słów, które były nie na miejscu, ale mniejsza.. jak zapomnieć, teraz kiedy nie ma dokąd i z kim wyjść, żeby zająć czas, żeby pozbyć się natrętnych myśli.

7

Odp: Jak się pozbierać ?

W sumie Loka ma rację, to wszytko się rozwija z prędkością światła.. smile Facet może poczuł się osaczony, bo to zbyt szybko a chciał w jaki ws sposób to zakończyć, tyle, żę zabrakło 3w tym trochę dyplomacji..

Zadziwiające, jak szybko się Panie potrafią angażować..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

8

Odp: Jak się pozbierać ?
bagienni_k napisał/a:

W sumie Loka ma rację, to wszytko się rozwija z prędkością światła.. smile Facet może poczuł się osaczony, bo to zbyt szybko a chciał w jaki ws sposób to zakończyć, tyle, żę zabrakło 3w tym trochę dyplomacji..

Zadziwiające, jak szybko się Panie potrafią angażować..

Nie generalizuj. Panowie tez czasami lapia takie tempo.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

9

Odp: Jak się pozbierać ?
bagienni_k napisał/a:

W sumie Loka ma rację, to wszytko się rozwija z prędkością światła.. smile Facet może poczuł się osaczony, bo to zbyt szybko a chciał w jaki ws sposób to zakończyć, tyle, żę zabrakło 3w tym trochę dyplomacji..

Zadziwiające, jak szybko się Panie potrafią angażować..


Znaliśmy się wcześniej z 6 lat ?!. Kiedyś coś tam było, później każde poszło w swoją stronę, wrócił i zawrócił mi w głowie, maksymalnie. Codzienne telefony, spotkania, czule słowa, komplementy. Może jestem naiwna i głupia, ale myślę, że można się zakochać i pokochać daną osobę w kilka tygodni. Ja nie wymagałam ślubu, dzieci, ani wspólnego mieszkania, chciałam minimalnej deklaracji, że myśli chociaż trochę poważniej, że nie zdradzi, że mogę ufać, i że jestem ważna, a nie na równi z innymi koleżankami.

10

Odp: Jak się pozbierać ?
Telawi napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

W sumie Loka ma rację, to wszytko się rozwija z prędkością światła.. smile Facet może poczuł się osaczony, bo to zbyt szybko a chciał w jaki ws sposób to zakończyć, tyle, żę zabrakło 3w tym trochę dyplomacji..

Zadziwiające, jak szybko się Panie potrafią angażować..


Znaliśmy się wcześniej z 6 lat ?!. Kiedyś coś tam było, później każde poszło w swoją stronę, wrócił i zawrócił mi w głowie, maksymalnie. Codzienne telefony, spotkania, czule słowa, komplementy. Może jestem naiwna i głupia, ale myślę, że można się zakochać i pokochać daną osobę w kilka tygodni. Ja nie wymagałam ślubu, dzieci, ani wspólnego mieszkania, chciałam minimalnej deklaracji, że myśli chociaż trochę poważniej, że nie zdradzi, że mogę ufać, i że jestem ważna, a nie na równi z innymi koleżankami.

Ale to było tylko kilka tygodni spotykania się.
Zaryzykowałaś i przegrałaś, bo dla niego to nie był czas na deklaracje.

Zakochać się można w kilka tygodni. Pokochać? Moim zdaniem jeszcze nie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

11

Odp: Jak się pozbierać ?

Zauroczyć się pewnie można, ale już pokochać to wątpię...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

12

Odp: Jak się pozbierać ?
Lady Loka napisał/a:
Telawi napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

W sumie Loka ma rację, to wszytko się rozwija z prędkością światła.. smile Facet może poczuł się osaczony, bo to zbyt szybko a chciał w jaki ws sposób to zakończyć, tyle, żę zabrakło 3w tym trochę dyplomacji..

Zadziwiające, jak szybko się Panie potrafią angażować..


Znaliśmy się wcześniej z 6 lat ?!. Kiedyś coś tam było, później każde poszło w swoją stronę, wrócił i zawrócił mi w głowie, maksymalnie. Codzienne telefony, spotkania, czule słowa, komplementy. Może jestem naiwna i głupia, ale myślę, że można się zakochać i pokochać daną osobę w kilka tygodni. Ja nie wymagałam ślubu, dzieci, ani wspólnego mieszkania, chciałam minimalnej deklaracji, że myśli chociaż trochę poważniej, że nie zdradzi, że mogę ufać, i że jestem ważna, a nie na równi z innymi koleżankami.

Ale to było tylko kilka tygodni spotykania się.
Zaryzykowałaś i przegrałaś, bo dla niego to nie był czas na deklaracje.

Zakochać się można w kilka tygodni. Pokochać? Moim zdaniem jeszcze nie.

Może racja, z drugiej strony jednak, może to lepiej. Co gdybym powiedziała o tym co czuje za rok, dwa i nada byłoby tak samo ?

Jest ciężko, ale w końcu może chociaż trochę minie

13

Odp: Jak się pozbierać ?
Telawi napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
Telawi napisał/a:

Znaliśmy się wcześniej z 6 lat ?!. Kiedyś coś tam było, później każde poszło w swoją stronę, wrócił i zawrócił mi w głowie, maksymalnie. Codzienne telefony, spotkania, czule słowa, komplementy. Może jestem naiwna i głupia, ale myślę, że można się zakochać i pokochać daną osobę w kilka tygodni. Ja nie wymagałam ślubu, dzieci, ani wspólnego mieszkania, chciałam minimalnej deklaracji, że myśli chociaż trochę poważniej, że nie zdradzi, że mogę ufać, i że jestem ważna, a nie na równi z innymi koleżankami.

Ale to było tylko kilka tygodni spotykania się.
Zaryzykowałaś i przegrałaś, bo dla niego to nie był czas na deklaracje.

Zakochać się można w kilka tygodni. Pokochać? Moim zdaniem jeszcze nie.

Może racja, z drugiej strony jednak, może to lepiej. Co gdybym powiedziała o tym co czuje za rok, dwa i nada byłoby tak samo ?

Jest ciężko, ale w końcu może chociaż trochę minie

Wpadasz ze skrajnosci w skrajnosc.
Miedzy kilkoma tygodniami a 1-2 latami jest spory odstep.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

14

Odp: Jak się pozbierać ?

Telawi nie pozostaje nic innego jak odpuścić. Ja uznaję w takich wypadkach, że widać tak miało być i pewnie tak jest lepiej. Widać czegoś nie dostrzegłam wcześniej, z jego perspektywy ta sytuacja wyglądała inaczej i to nie było możliwe. Może nawet nie wszystko powiedział. Nic dziwnego, że trochę o nim myślisz, ale pozwól tym myślom odejść, nie przywiązuj się do nich i nie kontaktuj się z tym chłopakiem.

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

15

Odp: Jak się pozbierać ?
aniuu1 napisał/a:

Telawi nie pozostaje nic innego jak odpuścić. Ja uznaję w takich wypadkach, że widać tak miało być i pewnie tak jest lepiej. Widać czegoś nie dostrzegłam wcześniej, z jego perspektywy ta sytuacja wyglądała inaczej i to nie było możliwe. Może nawet nie wszystko powiedział. Nic dziwnego, że trochę o nim myślisz, ale pozwól tym myślom odejść, nie przywiązuj się do nich i nie kontaktuj się z tym chłopakiem.

Bardzo bym  chciała, ale to nie takie łatwe. Kontaktować się nie będę

16

Odp: Jak się pozbierać ?

Autorko, w ciągu kilku ostatnich miesięcy rozstałaś się ze swoim partnerem, w którym byłaś 3,5 roku w związku, byłaś w dwóch relacjach, oraz miałaś przygodę z braćmi, którą opisywałaś z innego konta, i o jednego z tych braci koniecznie chciałaś "zawalczyć" i przekonywać go, aby Was nie skreślał.

Uważam, że jest tego wszystkiego za dużo jak na tak krótki okres czasu.
I nie mam tu na myśli przygód, niezobowiązujących znajomości, poznawania się, a właśnie to - że w każdą relację, jaka by nie była, Ty angażujesz się bez pamięci, nie mija nawet tydzień, a Ty już jesteś zakochana po uszy i w każdej z tych relacji deklarujesz walkę.

Zwolnij trochę dla własnego dobra, bo prawdopodobnie nie odzyskałaś jeszcze równowagi emocjonalnej po rozstaniu z wieloletnim chłopakiem i naprawdę nie musisz skakać z każdym nowym facetem do bardzo głębokiej wody.
Daj sobie czas.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

17

Odp: Jak się pozbierać ?
Telawi napisał/a:

Teraz stwierdził, że nie jest gotowy, że ma jeszcze kilka kandydatek. Żenujące.

to nie jest żenujące..ma do tego prawo. Każdy z nas jest inny i błędem jest oczekiwanie ,że skoro ja szukam stałej relacji to na pewno szuka jej KAŻDY  na tej planecie.
Jak chcesz zapomnieć to zacznij trzymać się faktów i tego co ktoś do Ciebie mówi. Ni eopieraj się na oczekiwaniach i wyobrażeniach.

18

Odp: Jak się pozbierać ?

Ostatnie dwie wypowiedzi w pełni pokazują, gdzie leży problem..Gdyby nie to, to pewnie to forum byłoby o połowę uboższe w wątki..
Facet najprawdopodobniej rzucił takim tekstem, bo poczuł się osaczony, tym bardziej, że wcześniej między nimi nic się nie wydarzyło poważnego a teraz nagle ma się coś urodzić na nowo..

Tempo iście sprinterskie..

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

19

Odp: Jak się pozbierać ?

Telawi, czulam to samo...nie umialam sobie poradzic, nie mialam z kim porozmawiac.Jedynym wyjsciem jest zajecie sie czyms, nie wiem pasja, czytaniem, porzádkami, a najlepiej praca..Trzeba byc stale zajetym, by nie myslec, na poczatku to jest bardzo trudne, dopiero pozniej wszystko sie jakos klaruje w glowie i w serduchu, po jakims czasie jest latwiej.
Potrzebujesz czasu..

Telawi napisał/a:

Dziewczyny, czuję jakbym rozpadała się na kawałki. Nie potrafię się przestawić na myślenie, że wszystko będzie dobrze. Jak to zrobić ?

Kilka dni temu zerwałam znajomość z kimś kogo kochałam. To nie miało sensu, dlatego tak się stało.
On nic do mnie nie czuł i potrzebował czasu, żeby się wyszaleć. Nie chciał mnie po prostu. Było fajnie, dopóki nie zaczęłam mówić o zobowiązaniach, o czymś poważnym. Teraz stwierdził, że nie jest gotowy, że ma jeszcze kilka kandydatek. Żenujące.  Chyba nikt nigdy nie skrzywdził mnie tak słowami jak On.
Siedzę i myślę, co robi, z kim rozmawia, komu opowiada o swoich planach, jak się czuje.
Nie chcę tego robić, ale to jest silniejsze. Wszystkie wspomnienia wracają, wszystkie dobre chwile. Nie chcę o tym myśleć, ale nie potrafię przestać.
Jest mi tak źle.
Kiedy to minie ? Jak sobie poradzić ?

20

Odp: Jak się pozbierać ?
misia.e. napisał/a:

Telawi, czulam to samo...nie umialam sobie poradzic, nie mialam z kim porozmawiac.Jedynym wyjsciem jest zajecie sie czyms, nie wiem pasja, czytaniem, porzádkami, a najlepiej praca..Trzeba byc stale zajetym, by nie myslec, na poczatku to jest bardzo trudne, dopiero pozniej wszystko sie jakos klaruje w glowie i w serduchu, po jakims czasie jest latwiej.
Potrzebujesz czasu..

Telawi napisał/a:

Dziewczyny, czuję jakbym rozpadała się na kawałki. Nie potrafię się przestawić na myślenie, że wszystko będzie dobrze. Jak to zrobić ?

Kilka dni temu zerwałam znajomość z kimś kogo kochałam. To nie miało sensu, dlatego tak się stało.
On nic do mnie nie czuł i potrzebował czasu, żeby się wyszaleć. Nie chciał mnie po prostu. Było fajnie, dopóki nie zaczęłam mówić o zobowiązaniach, o czymś poważnym. Teraz stwierdził, że nie jest gotowy, że ma jeszcze kilka kandydatek. Żenujące.  Chyba nikt nigdy nie skrzywdził mnie tak słowami jak On.
Siedzę i myślę, co robi, z kim rozmawia, komu opowiada o swoich planach, jak się czuje.
Nie chcę tego robić, ale to jest silniejsze. Wszystkie wspomnienia wracają, wszystkie dobre chwile. Nie chcę o tym myśleć, ale nie potrafię przestać.
Jest mi tak źle.
Kiedy to minie ? Jak sobie poradzić ?


Dziękuję. Duzo czasu potrzebowałaś nim się pozbierałaś ?

Chciałabym się czymś zająć, gdzieś pojechać, ale nawet nie mam z kim...

21 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-01-15 21:44:59)

Odp: Jak się pozbierać ?

E tam nie dziekuj tylko zrob cos dla siebie abys mogla poczuc sie lepiej.Jest duzo mozliwosci, nawet jesli jest ta nieszczesna pandemia.Bo wyjezdzac to chyba za bardzo teraz nie mozna przeciez, zajmij sie wiec czyms tu, na miejscu, stacjonarnie:).
Wszystko zalezy od inwencji tworczej.Nie wiem, moze zacznij od tego, na co nigdy nie mialas czasu, ochoty.Wczesniej, wszystko ciagle odkladalam, bo  on on on...  a ten on... mial mnie w ...taaa.
Rowniez "nie mam z kim", jestem sama. Staram sie o tym nie myslec, a wykorzystac czas, zycie na tyle kreatywnie, na ile moge. Jestem caly czas zajeta, poza tym zmiana pracy, to tez troche zajmuje wysilku itd.
Moze lubisz czytac ksiazki, przejrzyj co nowego jest na lubimyczytac, czy na chomiku moze niewiem, albo zamiast tego moze lubisz ogladac filmy, nie to zebym reklamowala, ale mozna czasem cos fajnego znalezc na Netflixie, a mozna tez sie douczyc jezyka, ustawic sobie napisy w innym jezyku i jazda, ja tak robie, zabralam sie tez ostro za nauke jezyka,ucze sie codziennie. Sztuka tez moze troche pomoc, jesli lubisz rysowac, no ja mam pare fajnych pomyslow i pomalu tez tworze sobie tam w zaciszu mojej samotni. Jak wspomnialam wczesniej, wrocilam do gotowania, to zajmuje czas i tez bywa przyjemne. Poza tym, zabralam sie za malowanie domku, trzeba odswiezyc, zawsze to lepiej. Mam duzo pomyslow.
Nie moge usiedziec na miejscu:)Polecam Kochana:)
Jak widzisz, jeszcze sie nie ogarnelam, "proces przetwarzania" trwa nadal smile, ale jestem dobrej mysli:). Nie ma co sie poddawac.c
Wez sie w garsc. Nie trac czasu na myslenie o kims, o kim nie warto myslec w ogole.
Zobaczysz, za jakis czas pomyslisz sobie, kurde, ale po co ja sie tak przejmowalam jakims kolezka, moglam zrobic to, to i tamto:). Wiec do dziela Malenka!:)

22

Odp: Jak się pozbierać ?

Łał zazdroszczę takiego powera. U mnie jak narazie wszystko zmierza ku jednym myślom..zaczynam czytać, - on. Oglądać - on. Pracy zmienić nie mogę. Mam nadzieję, że minie.. postaram się, aby czas działał na korzyść.

23 Ostatnio edytowany przez Gitta (2021-01-18 05:33:47)

Odp: Jak się pozbierać ?

Ja rozumiem Twoje rozczarowanie.
Odniosłam wrażenie, że czujesz po prostu straszną tęsknotę, niemal fizyczny ból? Czyli w najpiękniejszym momencie poznawania się, w ciągu pierwszych trzech, czterech miesięcy mężczyzna zrywa.
Na You Tube są filmiki w postaci medytacji jak się odkochać, poczytaj także o tym proszę w internecie.
Stan jaki czujesz, jest jak najbardziej normalny. Popraw mnie, jeśli się mylę... Jesteś nabuzowana hormonami, a tu nagle ktoś ci ten „haj” przekłuł jak balonik. To powoduje uzależnienie od tej osoby oraz mylenie tego stanu z miłością. Mogła być to celowa manipulacja a może to zwykły przypadek. „Love bombing” itd.itp. poszperaj w internecie, co to takiego, by się uodpornić na drugi raz i nie angażować się w takim szybkim tempie; chociaż wiem, że czasami się nie da i są osoby, które robią to specjalnie i z rozmysłem.
W każdym razie dla własnego dobra - przepracuj temat, zaopiekuj się sobą i uwierz, tu nie chodziło o ciebie konkretnie. Gość jakiś psychiczny i patologiczny, po takim czasie rzuca tekst „że ma tyle kandydatek”. Nie drąż tego zupełnie, dlaczego on Ciebie nie chciał, tu nie chodzi o Ciebie; najwidoczniej jest niedojrzały i mocno zaburzony.
Zajmij się proszę sobą, poczuciem własnej wartości, rozwojem. Otrząśniesz się z tego. Głowa do góry.

24

Odp: Jak się pozbierać ?

Warto jednak zwrócić uwagę na to, co już Panie wyzęj wpsomniały: niezwykle szybkie tempo, w jakim Autorka się angażuje i przechodzi ze związku do związku. MOżna facet anazwać niedojrzałym czy zaburzonym, czy rzucać w jego stronę innymi epitetami, ale sam osobiście nazwałbym jego postępowanie mało taktownym. Prawdopodobnie nie widział innej opcji, jak tak radykalne wyjście, bo poczuł się zwyczjanie osaczony i pprzytłoczony temepem, z jakim ta znajomośc się rozwija. Warto spojrzeć na to od strony drugiej osoby, bo co będzie jeśli sytuacja się powtórzy? Każdy facet, który nie bedzie się czuł komfortowo i nawet dużo bardziej dyplomatycznie odmówi Autorce zostanie nazwany niedojrzałym?

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

25

Odp: Jak się pozbierać ?

Autorki pracuję nad tym już czwarty miesiąc. Początek jest bardzo trudny. Nie napiszę nic nowego, dodam tylko, że mnie bardzo pomagały rozmowy, wygadanie, czytanie tego forum i wywalanie na nim swoich emocji.
Wiem, jak wygląda "zajmowanie się sobą". We wszystkim jest on. Jesteś na początku odwyku, i niestety musisz to przejść.
.

" Pamietaj, że Rzecz,która przedstawia się dorzecznie w Twoim łebku, może wyglądać mniej dorzecznie poza nim"
K. Puchatek.

26 Ostatnio edytowany przez aprilsix (2021-01-24 01:51:18)

Odp: Jak się pozbierać ?
Lady Loka napisał/a:

Ja bym ugryzla temat od innej strony.
Skoro to nie jest facet opisany w poprzednim watku to znaczy, ze mamy styczen, tamto bylo we wrzesniu.
Czyli w ciagu 4 miesiecy zdazylas wyleczyc sie z tamtego, znalezc nowego, zaczac z nim znajomosc, stwierdzic, ze go kochasz i jeszcze sie z nim rozstac.

Nie uwazasz, ze 4 miesiace to faktycznie malo, zeby mowic o czyms powaznym i o zobowiazaniach? Ja sie facetowi nie dziwie, ze zwial. Teksty faktycznie mial slabe, ale Ty po prostu lecisz jak burza i taranujesz wszystko dookola.
Gdzie tu jakakolwiek milosc? Zakochanie, zauroczenie moze sie rozwinelo, ale milosc po tak krotkim czasie poznawania sie?

Moze po prostu na przyszlosc zwolnij tempo?
A minie jak minie. Daj czasowi czas. Zwolnij tempo.

Niewiarygodne. W końcu się z tobą zgadzam smile

Nic dodać, nic ująć.

bagienni_k napisał/a:

Zadziwiające, jak szybko się Panie potrafią angażować..


Z moich obserwacji jak i artykułów, to faceci znacznie szybciej tracą głowę.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak się pozbierać ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018