Już nawet nie proszę tylko błagam, jestem już na skraju załamania nerwowego Zdarzają się dni kiedy nie mogę wstać z łóżka wykonać podstawowych czynności. I boję się że będzie jeszcze gorzej, i że w końcu psychicznie nie wytrzymam i zabije się. Już ostatnio sprawdzałam jakie mam tabletki w domu... Boję się, naprawdę się boję. Proszę o chociaż zajrzenie na moją zrzutkę o wpłatę choćby złotówki, umieszczam link na forach bo nawet nie stać mnie na wypromowanie. Mam już coraz mniej sił żeby walczyć...Osobom które będą chciały pomoc mogę podać adres, numer telefonu, akt sprawy z wyroku, mogę się spotkać Cokolwiek... zrzutka.pl/hgccsb Błagam.
1 2021-01-02 02:55:45 Ostatnio edytowany przez Magda0004 (2021-01-02 03:26:58)
Magda, a gdzie mieszkasz? Nawet jeżeli wynajmujesz mieszkanie masz prawo zameldować się tam tymczasowo. Wtedy będziesz mogła otrzymac pomoc z MOPSu. Próbowałaś dogadac się z bankami? Są przeciez firmy, które zajmują się kumulowaniem tych pożyczek w jedną większa i pomocą w splacie rat. Kontaktowałas się z darmową poradnią doradcy prawnego? Powinnas byc w stanje znaleźć taką w swoim mieście. Oni powinni pokazać Ci, jakie masz możliwości, skoro nie masz obecnie pracy.
Czy ta restauracja, w której pracowałaś jest całkowicie zamknięta? Zwolnili Cię czy to tylko postojowe?
Jest wciąż sporo miejsc pracy, po prostu trzeba się więcej naszukać niż wcześniej.
Ja trzymam kciuki, zeby się wszystko udalo.
A z myslami samobojczymi zadzwoń do swojego lekarza, albo od razu po pogotowie. Mają obowiązek przyjąć Cię do szpitala i zapewnić pomoc, a przy okazji przy sprawie sądowej będziesz mogła pokazać, jak to na Ciebie wpływa.
3 2021-01-02 13:26:33 Ostatnio edytowany przez Olinka (2021-01-02 14:05:27)
Mieszkam w Zakopanem, na meldunek nie mam co liczyć już kiedyś pytałam się właścicielce o taką możliwość.Próbowałam już wszystkiego, starałam się o większy kredyt żeby spłacić wszystkie długi ale nie mam zdolności i stałego dochodu Każdy wniosek który składam jest odrzucany na wstępie. Szukałam też pożyczki od prywatnej osoby ale chyba taka nie istnieje bo napisałam do kilka osób i każda okazała się oszustem... A nawet jeśli udałoby mi się jakimś cudem dostać pożyczkę to wyrok karny z nakazem zapłaty jest dla mnie teraz priorytetem, jeśli jest już wyrok w zawieszeniu to jestem tego świadoma i to mnie najbardziej dobija że mogę iść do więzienia na 6 miesięcy. Kontaktowałam się z radca prawnym, powiedzial ze byłoby najlepiej jakbym wpłaciła ten nakaz zapłaty z sądu bo wyrok jest prawomocny. Moja restauracja zamknęła się całkowicie. Codziennie przeglądam wszystkie strony z ogłoszeńiem, jak dzwonię albo wysyłam CV okazuje się że mają masę chętnych na jedno stanowisko więc mogą sobie wybrać. Moje Miasto umarło jeśli chodzi o pracę...
-----------
Myślalam o pracy za granicą ale jeśli mam wyrok w zawieszeniu to nie mogę wyjechać z kraju... Chciałam ogłosić upadłość konsumencka ale prawnik powiedział że to nie zmieni nic jeśli chodzi o wyrok i muszę wpłacić kwotę ustalona przez sad
-------------
Nie pisz, proszę, postów jeden pod drugim – łamiesz w ten sposób regulamin. Jeśli chcesz coś do swojej wypowiedzi dopisać, użyj funkcji "edytuj", która znajduje się po prawej stronie każdego z Twoich postów.
Z góry dziękuję i pozdrawiam, Olinka
Magda, czasowy meldunek Ci się należy. Skontaktuj się w tej sprawie z radcą prawnym. Mieszkasz tam, nie musisz meldować się na stałe, możesz nawet na rok.
Nie podpisywałam umowy o wynajem, dlatego pewnie właścicielka nie chce się zgodzić na meldunek. Czynsz mi już obniżyła Nie chce stracić jeszcze dachu nad głową bo naprawdę nie mam dokąd pójść
Magda, sorry, ale powiem wprost, musisz albo z czegoś zrezygnować, albo zacząć działać.
Tak realnie patrząc to ja osobiscie wątpię, że uzbierasz 40 tysięcy na zrzutce. Przykro mi, ale to jest naprawdę bardzo mało realne. Zrzutek jest tyle, że przebicie się z własną jest skrajnie mało prawdopodobne, na dodatek ludzie coraz mniej chętnie wpłacają na ludzi, których nie znają, gdzie nie ma żadnej choroby ani nic, tylko są złe wybory danej osoby.
Więc jedyna opcja to jest to, żebyś zaczęła działać. Wbrew pozorom ciągle masz trochę rzeczy, które możesz zrobić.
Wynajmujesz mieszkanie? Może trzeba to zmienić na wynajem pokoju, ale w miejscu, gdzie będziesz mogła się faktycznie zameldować? Z czego teraz opłacasz wynajem? Może pora zmienić miasto i zacząć pracować gdzieś, gdzie jest praca? Może pora zmienić branżę? Ludzi do sprzątania potrzeba cały czas, może musisz poszukać takiej agencji, która będzie wypłacać kasę w tygodniówkach? Może gdzieś obok ktoś potrzebuje osoby do zajęcia się dzieckiem teraz jak dzieci mają wolne, a rodzice pracują? Może jakieś odśnieżanie? W Zakopanem jest masa pensjonatów, popytaj czy nie potrzebują choćby kogoś na zmywak na parę godzin jak już ruszy turystyka.
Magda, czasowy meldunek Ci się należy. Skontaktuj się w tej sprawie z radcą prawnym. Mieszkasz tam, nie musisz meldować się na stałe, możesz nawet na rok.
Jak zmusić właściciela mieszkania do zameldowania lokatora choćby na pobyt czasowy?
Na dodatek problemowego lokatora?
Nie da się.
Autorko a na co wydałaś tak ogromną sumę pieniędzy?
Wiem, że część to odsetki i inne koszty lecz kwota pożyczona też bardzo wysoka.
Chodze dorywczo do pracy , rozdaje ulotki i sprzatam pokoje a to starcza (chociaz nie zawsze) na styk na oplacenie czynszu i jedzenie dla mojego kota bo wole jemu kupic i sobie odmowic. Na razie zalegam z czynszem ale mam nadzieje ze uda mi sie nazbierac z dorywczych prac na czynsz, wlascicielka i tak wiedzac o mojej sytuacji juz mi obnizyla o polowe oplate , place 700 zł wiec po takiej cenie sa tez pokoje na wynajem w Zakopanem . Naprawde probowalam juz wszystkiego , nie spie po nocach myslac co mam robic
Kleoma ta pozyczke ktora wzielam od tej firmy ktora wygrala w sadzie wydałam na splate chociaz czesci innych pozyczek wzietych juz dawno kiedy przeprowadzalam sie kilka razy w poszukiwaniu lepszego zycia Myslalam ze bedzie lepiej a jest jeszcze gorzej. Pierwsza pozyczke w moim zyciu wzielam na kaucje bo kiedys nie mialam nawet gdzie mieszkac i od tej pierwszej sie zaczelo, jak zabraklo mi na rate, wzielam kolejna i tak wpadlam w ta najgorsza petle. Wiem ze to moja wina bo moglam nigdy sie nie zapozyczac, mieszkac nawet w schronisku ale nie mialabym teraz takich problemow jak mam. Z tymi pozyczkami ktore splacilam w czesci mozna sie jeszcze dogadac na raty wiec jak znajde prace na caly etat to z tym pewnie sobie jeszcze poradze ale Najbardziej sie boje tego wyroku bo nie mam pieniedzy na splate calosci , a to jest wyrok karny prawomocny z nakazem zaplaty . Jesli odwiesza mi kare i mialabym isc do wiezienia to raczej bede wolala sie naprawde zabic
Chodze dorywczo do pracy , rozdaje ulotki i sprzatam pokoje a to starcza (chociaz nie zawsze) na styk na oplacenie czynszu i jedzenie dla mojego kota bo wole jemu kupic i sobie odmowic. Na razie zalegam z czynszem ale mam nadzieje ze uda mi sie nazbierac z dorywczych prac na czynsz, wlascicielka i tak wiedzac o mojej sytuacji juz mi obnizyla o polowe oplate , place 700 zł wiec po takiej cenie sa tez pokoje na wynajem w Zakopanem . Naprawde probowalam juz wszystkiego , nie spie po nocach myslac co mam robic
Kleoma ta pozyczke ktora wzielam od tej firmy ktora wygrala w sadzie wydałam na splate chociaz czesci innych pozyczek wzietych juz dawno kiedy przeprowadzalam sie kilka razy w poszukiwaniu lepszego zycia Myslalam ze bedzie lepiej a jest jeszcze gorzej. Pierwsza pozyczke w moim zyciu wzielam na kaucje bo kiedys nie mialam nawet gdzie mieszkac i od tej pierwszej sie zaczelo, jak zabraklo mi na rate, wzielam kolejna i tak wpadlam w ta najgorsza petle. Wiem ze to moja wina bo moglam nigdy sie nie zapozyczac, mieszkac nawet w schronisku ale nie mialabym teraz takich problemow jak mam. Z tymi pozyczkami ktore splacilam w czesci mozna sie jeszcze dogadac na raty wiec jak znajde prace na caly etat to z tym pewnie sobie jeszcze poradze ale Najbardziej sie boje tego wyroku bo nie mam pieniedzy na splate calosci , a to jest wyrok karny prawomocny z nakazem zaplaty . Jesli odwiesza mi kare i mialabym isc do wiezienia to raczej bede wolala sie naprawde zabic
A tak teoretycznie to gdybyś poszła do tego więzienia to dług będzie uważany za spłacony?
W więzieniu miałabyś możliwość pracy w celu oddania długu?
Myślalam o pracy za granicą ale jeśli mam wyrok w zawieszeniu to nie mogę wyjechać z kraju... Chciałam ogłosić upadłość konsumencka ale prawnik powiedział że to nie zmieni nic jeśli chodzi o wyrok i muszę wpłacić kwotę ustalona przez sad
Możesz wyjechać z kraju mając wyrok w zawieszeniu i to bez najmniejszego problemu.
Sam wyrok, w którym warunkowo zawieszono wykonanie kary, nie stanowi przeszkody, aby wyjechać za granicę. Warunkiem jest poinformowanie kuratora sprawującego nad Tobą dozór - o ile takiego masz. Po uzgodnieniu z kuratorem warunków wyjazdu i ewentualnych kontaktów, będziesz mogła bez problemu wyjechać za granicę.
Wyrok zawierający karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem nie ogranicza skazanego w możliwości wyjazdu poza granice Polski. Jednak jeśli skazany oddany został pod dozór, warunki takiego wyjazdu powinny być ustalone z kuratorem. Ma to na celu usprawnienie i dopasowanie sprawowania dozoru w tym okresie.
Bez uwiarygodnienia zbiórki jakimikolwiek prawdziwymi dokumentami nie uzbierasz nawet 100 zł. Dodatkowo piszesz w zbiórce o 10 tys, a kwota na jaką założyłaś tą zbiórkę, to 40 tys PLN.
Nie wiem jaka jest całość Twoich zobowiązań, ale żądanie jednorazowej wpłaty w wysokości 10 tys od wierzyciela jest kwotą bardzo dużą jednorazowo, i podejrzewam, że wystarczyłoby na zabezpieczenie negocjacji spłaty kilkusettysięcznego kredytu.
Jak najbardziej możesz negocjować z komornikiem, czy z bezpośrednim wierzycielem spłatę zobowiązań w ratach, których wysokość jest dla Ciebie osiągalna, ale żeby to uzyskać, musisz wyjść z inicjatywą i takich negocjacji się podjąć.
O kolejnej pożyczce od kogokolwiek definitywnie zapomnij. Jeśli nie jesteś w stanie spłacać obecnych zobowiązań, to jak spłacisz kolejne? Takie działanie może być zakwalifikowane jako celowe wyłudzenie, i z wyrokiem w zawieszeniu za taki sam czyn będziesz miała recydywę i możesz naprawdę dostać 5 lat.
Własnie podjelam decyzje ze poddaje sie, nie mam juz sily poprostu walczyc Moze jestem za slaba psychicznie...
Magdo0004, być może jesteś słaba psychicznie, ale tu nie ma się co oszukiwać - to Ty narobiłaś długów i musisz pogodzić się ze świadomością, że małe jest prawdopodobieństwo, że ktoś zechce pokryć wierzytelność powstałą w wyniku lekkomyślności. Taka jest niestety brutalna prawda. W końcu nikomu manna z nieba nie spada, dlatego jeśli ludzie decydują się kogoś wesprzeć, to zwykle w trudnych, losowych sytuacjach. Na szczęście prawie nigdy nie jest tak, aby nie było jakiegoś wyjścia, trzeba jednak wykazać się realnym zaangażowaniem i inicjatywą. Przede wszystkim musisz znaleźć stałą pracę, jeśli nie w Zakopanem, to szukaj w innym mieście, nie ma co wybrzydzać, bo Ty naprawdę nie masz wyboru.
Popełniłaś błąd w chwili podpisania pierwszej pożyczki - to fakt, ale nie Ty pierwsza i nie ostatnia. Moim zdaniem większym błędem był brak próby dogadania się z wierzycielami zanim sprawa trafiła do sądu, dlatego zanim kolejni wierzyciele nie zrobią tego samego, a Ty jeszcze bardziej się nie pogrążysz, już teraz koniecznie podejmij próbę porozumienia.
Rozumiem, że jest Ci ciężko, ale ZAWSZE coś można zrobić.
Jeśli czujesz się źle i potrzebujesz wsparcia, są takie miejsca i ludzie, którzy wiedzą, jak pomóc. W sytuacji kryzysowej nie wahaj się tam zadzwonić:
Itaka - antydepresyjny telefon zaufania: 22 654 40 41
Telefon zaufania dla dorosłych: 116 123
Antydepresyjny telefon - forum przeciw depresji: 22 594 91 00
Linia Wsparcia (całodobowa i bezpłatna): 800 70 2222
Nie da się czegoś zmienić nie zmieniając niczego.
Masz naprawdę małe szanse na to, żeby ludzie zechcieli spłacić Twoje długi.
Jednak Ty sama możesz zrobić naprawdę wiele, aby sobie w tej sytuacji pomóc. Potrzeba tylko, abyś się odważyła. Śmiało!