Święta w pandemii - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez 67Eve (2020-12-19 12:04:58)

Temat: Święta w pandemii

Jak pandemia wpływa na Wasze plany świąteczne i ograniczenie spotkań z rodziną? Ograniczacie w tym roku świętowanie? Pytam nie tylko tych, którzy mają zwykle święta z liczną rodziną na kilkadziesiąt osób, ale też tych, którzy zawsze spędzali ją w niewielkim gronie - unikacie spotkań z rodzicami, dziadkami?
Ja się z narzeczonym od kilku dni zastanawiam, co robić, by nie narażać moich rodziców i jego mamy... Jego mama mieszka z jego bratem i bratową i nie wychodzi z domu od dłuższego czasu (na szczęście mają ogród, więc nie narzeka na brak ruchu i świeżego powietrza), ja z moimi rodzicami kontakt ograniczam, robię im zakupy, ale zostawiam w przedpokoju... Dzisiaj rano byliśmy na spacerze w parku idąc dwa kroki od siebie... Nie wiemy, co robić. Nie chcę, by spędzali święta sami, ale nie chcę ich narażać, by to nie byly ostatnie święta...

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Święta w pandemii

Pytanie brzmi czy widzicie się ze swoimi rodzicami tak normalnie. Bo jak nie, to nie ma sensu narażać, ale jeżeli się regularnie widzicie, to przecież nagle nie zrobi się to bardziej ryzykowne.

Moja rodzina jest rozbita na 5 gospodarstw domowych, ale wszyscy się widzimy regularnie przynajmniej raz w tygodniu, więc nie jest żadnym większym zagrożeniem dla nas spędzenie razem Świąt.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Święta w pandemii
Lady Loka napisał/a:

Pytanie brzmi czy widzicie się ze swoimi rodzicami tak normalnie. Bo jak nie, to nie ma sensu narażać, ale jeżeli się regularnie widzicie, to przecież nagle nie zrobi się to bardziej ryzykowne.

Moja rodzina jest rozbita na 5 gospodarstw domowych, ale wszyscy się widzimy regularnie przynajmniej raz w tygodniu, więc nie jest żadnym większym zagrożeniem dla nas spędzenie razem Świąt.

My uważamy na co dzień. Jak się spotykamy z rodzicami, to na spacerach kilka kroków od siebie. Zwłaszcza moja mama jest chorowita i przy jej chorobach, jak to się mówi, współistniejących, musimy uważać.
Teściowa ma na co dzień kontakt z bratem i bratową mojego narzeczonego (pracują zdalnie) i ich dziećmi (uczą się zdalnie) i też jest schorowana i unikają wizyt reszty rodziny...

4

Odp: Święta w pandemii

W tym roku zdecydowaliśmy się nie spotykać z rodziną, spędzimy święta we dwójkę. W Wigilię planujemy jedynie zobaczyć się na chwilę z rodzicami i babciami, by złożyć sobie wzajemnie życzenia i wymienić się prezentami - ale tylko "przez drzwi", w maseczkach, bez wspólnego siedzenia przy stole. Nie chcemy ryzykować, szczególnie ze względu na sędziwy wiek obu babć mojego lubego. Pewnie połączymy się z rodzinkami wirtualnie, przez kamerkę wink Myślę, że jedne takie święta to żadna tragedia, można zagryźć zęby dla zachowania bezpieczeństwa.

5

Odp: Święta w pandemii

zaczynam się modlic o ten lockdown w obecnej sytuacji,do tesciowej ktora jest pochorowana przyjezdzaja goscie z daleka z miasta w ktorym codzien jest 200chorych.
ja nie jade.
rece opadaja.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

6

Odp: Święta w pandemii

nic nie ograniczamy. Teściowa jest co prawda juz bardzo wiekowa, ale powiedziała, że i bez covida może już kolejnych świąt nie doczekać, więc nie będziemy się wygłupiać. Z resztą rodziny spotykamy się też regularnie więc na święta nie będziemy robić wyjątków.

7

Odp: Święta w pandemii

U mnie w najblizszej rodzinie 9 z 11 osób to ozdrowieńcy, więc tą dwójke staruszków przygarniemy na swięta. Bedą bezpieczni i nie będą samotni.

8

Odp: Święta w pandemii

ja ograniczyłam znacząco kontakty przez ostatnie dwa tygodnie, teraz też nie będę się z nikim spotykać, zanim pojadę do rodziców. Święta normalnie spędzaliśmy w większym gronie, ale babcia zmarła w wakacje i jest też covid, więc jest pretekst, żeby spędzić czas tylko z najbliższymi, w piątkę. Wszystkim to na rękę. Mi trochę szkoda...

If you can be anything, be kind.

9

Odp: Święta w pandemii

My zrezygnowaliśmy z przyjechania na święta do Polski, przez  obostrzenia. Jakoś dziwnie się z tym czuję, bo ze świętami kojarzy mi się Polska, ale też nie mam jakiś wielkich smutków z tej okazji. Z siostrą nie widziałam się już zaraz będzie rok, bo boi się zarażenie, co jak najbardziej rozumiem. Z synem normalnie się spotykam zawsze, jak przyjeżdżam do Polski. Tutaj w Szwajcarii jedyne wymogi to maski w sklepach, skrócenie pracy sklepów do 19, brak imprez,  zamknięcie ośrodków sportowych, ale tylko w niedziele. Baseny, sklepy, stoki górskie, sale sportowe, szkoły są czynne. Po ulicach nie trzeba chodzić w maskach.
Ewa może spotkajcie się na wspólnym spacerze na świętach, to zawsze coś. Co do starszych w rodzinie też chyba bym się bała.

10

Odp: Święta w pandemii

Mieszkam z babcią, więc to do nas rok rocznie zjeżdżała się rodzina. W tym roku jesteśmy zdani na to co uzna rodzina, czy chcą przyjechać czy nie. Mi zostaje nadzieja, że nie przyjadą tłumnie, a gdyby chcieli to poprostu zrobili by to, bo już nie raz w tę pandemię bywało sporo osób I musielismy siedzieć na kupie. Szkoda, że rząd nie zakazał przemieszczania się, albo, że nie narzucili, że święta mają być w kameralnym gronie.

11

Odp: Święta w pandemii

Wigilię spędzamy u mojej mamy, w święta też planujemy się spotkać. Wielkanoc była dla niej bardzo trudna, bo była zupełnie sama, a że teraz wirusa w pewien sposób oswoiliśmy (nauczyliśmy się z nim względnie normalnie żyć), spotykamy się dosyć regularnie, to sama mama nie wyobraża sobie inaczej.
Syn miał praktyki studenckie, przenosili go w inne miejsce i musiał powtórzyć badanie na covid – wynik wyszedł negatywny, co wciąż pozwala wierzyć, że wszyscy jesteśmy zdrowi. W ostatnich dniach więcej czasu spędzamy w domu, jesteśmy ostrożni, więc ryzyko wydaje się relatywnie niewielkie.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

12

Odp: Święta w pandemii

Ja ostatni raz widziałam mamę rok temu na święta - w tym roku przyjazd graniczy z cudem na Wielkanoc był pierwszy lockdown wiec nigdzie oczywiście się nie wybierałam - na wakacjach mama mnie nie chciała bo dalej się boi korony a ze ma choroby współistniejące i swój wiek to już na wakacjach mi zapowiedziała ze na święta tez żebym sobie darowała. Wiec tak to święta będę spędzać z moim partnerem we dwójkę a dlatego ze tydzień temu w końcu i mnie dopadła ta korona to jestem totalnie zmęczona cały czas i sama myśl przygotowania czegokolwiek na święta mnie przeraża.
Ale dobra wiadomość jest taka ze jak już będę ozdrowieńcem to bez problemu będę mogła w końcu poleciec do Polski smile póki co cieszy mnie ze jednak nie zdecydowałam się na święta jechać do domu bo zamknęli wyspę wiec mogłabym mieć problemy z wyjazdem albo późniejszym wjazdem smile

13

Odp: Święta w pandemii

To były najsmutniejsze święta w moim życiu. Dzień przed Wigilią Sanepid nałożył na nas (mnie i narzeczonego) kwarantannę w związku z wirusem w naszym bliskim otoczeniu, więc już nie było co się zastanawiać. Spędziliśmy święta tylko we dwoje, bez naszych rodzin. Pierwsze takie święta w życiu, oby ostatnie sad

14

Odp: Święta w pandemii

Rodziców to ja codziennie widuję, nie tylko w święta.

15

Odp: Święta w pandemii
67Eve napisał/a:

To były najsmutniejsze święta w moim życiu. Dzień przed Wigilią Sanepid nałożył na nas (mnie i narzeczonego) kwarantannę w związku z wirusem w naszym bliskim otoczeniu, więc już nie było co się zastanawiać. Spędziliśmy święta tylko we dwoje, bez naszych rodzin. Pierwsze takie święta w życiu, oby ostatnie sad


Ewa współczuję bardzo. Dużo zdrowia tobie i bliskim życzę. Czy wasi rodzice umieją korzystać z komunikatorów internetowych? Teraz jest dziwny czas kiedy moglibyście w taki sposób dotrzymywać sobie towarzystwa, a nie tylko tęsknić za sobą.

16

Odp: Święta w pandemii

Ja olałam moich rodziców (to jest ich wersja) i nie pojechałam na święta. Matka śmiertelnie obrażona myśli że kara mnie swoim milczeniem więc nawet życzeń na święta nie było. Ja mam nadzieję do następnych świąt ją to potrzyma bo mi się bardzo spodobały samotne święta big_smile

Zadziwia mnie jak dorośli ludzie po 50tce na święta cofają się w rozwoju.... Cały rok zakupy ze sklepu myli i dezynfekowali przed włożeniem do lodówki ale w święta im się imprezy rodzinnej zachciewa i jak cały rok nie chodzą do kościoła tak w święta odstawieni w kożuchy paradują przed sąsiadami nawet do komunii. Czy oni jeszcze zmądrzeją?

17

Odp: Święta w pandemii

swieta spedzilam sama ze względu na to ze mieszkam za granica i covid, ale moja cala rodzina sie widziała w święta bo mieszkają wszyscy blisko siebie i wszyscy samozatrudnieni albo pracuje z domu.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021