Tydzień temu po raz pierwszy odbyłam stosunek. Było to dla mnie nowe doznanie i chciałam zadać pytanie do pań: czy wy także macie, lub miałyście uczucie, że penis naciska na pęcherz (tak mi się wydaje)? Za każdym razem czuje, że chce mi się siku, chociaż dosłownie nie dawno byłam w toalecie. Druga sprawa, miałyście problemy z dojściem? Ani razu mi się to nie udało.
Pewnie dla niektórych to dziwne pytania, ale gdzieś musze się tego dowiedzieć.
2 2020-12-16 18:44:46 Ostatnio edytowany przez lody miętowe (2020-12-16 18:58:29)
Tak, dosyć długo miałam takie odczucie, ze w trakcie chciało mi się sikać, mimo, ze pęcherz miałam pusty, bo się załatwiałam przed, było to dla mnie bardzo uciążliwe, z czasem przeszło. Ogólnie, mimo ze to trudne, spróbuj się wyluzować i nie martwić tym, nic sie nie stanie
z orgazmem nie jest tak prosto, potrzeba czasu, rzadko kiedy udaje się od samego początku, także to, ze nie miałaś przy pierwszym razie to nic niezwykłego, przeżywania orgazmu kobieta musi sie nauczyć, wiec nie martw się tym ![]()
Dodam jeszcze jedna rzecz
blisko cewki moczowej jest punkt, który odpowiada męskiej prostacie, jeśli będzie stymulowany, wtedy odczuwa sie takie "parcie na pęcherz", ale to tylko zapowiedz fajnych rzeczy
u mnie tak było, partner w końcu mi powiedział żebym sie nie przejmowała i jak sie nawet zesikam to nic sie nie stanie, to przecież żadna tragedia, to wynikało z moich obaw i niewiedzy, także sie wyluzowałam i to była dobra decyzja
Nie znam żadnej kobiety która by doszła za pierwszym razem
swoje ciało trzeba poznać, trzeba nauczyć się rozluźniać itd. Mi to zajęło ok. roku zanim po raz pierwszy doszłam z chłopakiem. Przedtem tylko podczas masturbacji.
4 2020-12-16 20:59:19 Ostatnio edytowany przez Szi (2020-12-16 21:00:41)
Nie pamiętam czy mialam parcie na pęcherz. Pierwsze dwa stosunki były dość bolesne, penetracja powodowała dyskomfort i nie było opcji orgazmu. Mam dość niski próg bólu, odczucia były naprawdę nieciekawe. Później już było ok.
Podczas pierwszego stosunku położyłam nogi partnerowi na ramiona, rozwiązało to problem nacisku o którym piszesz. A może po prostu poprawiło komfort.
nie mialam i nie mam takich odczuć parcia na pęcherz.
Co do orgazmu - jak już wyżej napisano, za pierwszym razem nie ma co oczekiwać i się nastawiać na nie wiadomo jakie przeżycia. Chory gregoriańskie nie zabrzmią ;-)
Pierwsze seksy to próby, nauka i poznawanie swego ciała. Kolejna sprawa - malo ktora kobieta dochodzi od samych ruchów frykcyjnych, a za pierwszym razem to już w ogole - tak tylko w książkach romantycznych jest, że szczytują do rana ;-)) Rzeczywistość jest mniej kolorowa.
Ja nigdy nie miałam parcia na pęcherz, aczkolwiek jak już czułam nagłą potrzebę na siku to właśnie po orgazmie
Wyluzuj, ba początku zwykle nie ma szału, ja po pierwszych seksach zastanawiałam się o co ten szał z tym seksem, przecież to nic specjalnego i tym bardziej nie rozumiałam słysząc zachwalania
przeszło mi, początki to nauka swojego ciała, poznawanie co to Seks, nie bój się nowości, eksperymentuj ![]()