Pierwszy seks - katastrofa :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pierwszy seks - katastrofa :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Pierwszy seks - katastrofa :(

Co tu zrobić? Myślę 2 dni i 2 noce. Od 3 m-cy jestem w pewnej relacji z mężczyzną. Ja po rozwodzie i on po rozwodzie. Od początku zaiskrzyło. Poznawaliśmy się stopniowo. On bardzo podoba się mnie a ja jemu. Po 3 m-cach zdecydowaliśmy się na pierwszy seks. To ja wyszłam z inicjatywą, bo on jest nieśmiały i tylko lekko dawał mi do zrozumienia. Jednak kiedy przyszło co do czego - krach. Jemu nawet nic nie drgnęło. Był zdenerwowany. Starałam się jak mogłam, ale nic. To była totalna katastrofa o której wolałabym nie pamiętać. On wie, że nawalił, nawet zapytał, czy chcę się wycofać? Odkąd wyszedł minęły 2 doby i ani słowa. On nie daje znaku życia. Co robić? Dodam, że to człowiek wrażliwy, inteligentny, wyżej postawiony policjant.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez paslawek (2020-12-17 03:35:35)

Odp: Pierwszy seks - katastrofa :(
Ona_40*** napisał/a:

Co tu zrobić?  Jednak kiedy przyszło co do czego - krach. nic nie drgnęło. Był zdenerwowany. Starałam się jak mogłam, ale nic. To była totalna katastrofa o której wolałabym nie pamiętać. On wie, że nawalił, nawet zapytał, czy chcę się wycofać?.

Jakie wielkie słowa .Niepotrzebna ta panika przeżyj emocje ale na razie usiądź i się wycisz.
Żyjecie w ogóle po tym .
Uspokój się oczekiwania bywają źródłem rozczarowań.
Skutki stresów,napięcia ,facet albo miał wcześniej problemy,albo ma takie powikłania psychologiczne po rozwodzie,coś w pracy i miał widocznie większy stres od Ciebie .
Ochłoń.
Co się stało ?
Świat się zawalił armagedon czy co?
Zdarza się facetom .
Poczekaj, nie gorączkuj, nie spinaj się, to w niczym nie pomoże,jak się nie odezwie to trudno.Jak się odezwie a Ty nie masz pomysłu na rozmowie nie zaczynaj,jemu też daj ochłonąć .To jakiś wyścig ?Co od tego waszego desperackiego seksu zależy? życie ,darowanie długów ,przyszłość ,zdrowie ,wolność ?
Nie wariuj dziewczyno .Zależy ci na nim podoba ci się to podumaj nad sobą jak możesz pomóc,a jak nie możesz to go zostaw już teraz ,bo masz ograniczone możliwości wpływania na niego jeżeli jest zblokowany i fałszywie dumny wstydzi się i czuje gorszy, słabszy ,to żadna Twoja wina jego też nie
Męska fizjologia jest wbrew mitom, stereotypom, oczekiwaniom delikatniejsza i wrażliwsza w tej materii,psychika jest ważna w tym.
Bardzo delikatna sprawa ,ale stawianie tego na ostrzu noża nie rozwiąże jego problemu,jego problem jego sprawa ,daj mu żyć
jak chcesz o tym z nim rozmawiać to z wyczuciem ale odważnie,bez nawet cienia wyrzutu pretensji ,niezadowolenia,głupich żalów o zawód ,Twoje uczucia i powiedzenie o nich jemu jak się po tym czułaś to niebezpieczna rzecz, wygadaj się komuś zaufanemu ,spuść ciśnienie zbyt wiele presji wzbudzasz w sobie.
Takie wymaganie od razu doskonałości - wszystko albo nic ostatni facet z ostatnim penisem na ziemi .
Opanuj się.
Zobaczymy co dalej wiele możliwości jest i przyczyn jego braku erekcji.
Jeszcze raz poczekaj i nie zamartwiaj na zapas,jeżeli on nie  chce pomocy to dajcie sobie spokój .

3

Odp: Pierwszy seks - katastrofa :(

Wydaje mi się, że lepiej nie czekać aż napisze pierwszy.Jak facet nie stanie na wysokości zadania czuje się z tym źle, jest mu pewnie wstyd. Jak dalej chcesz się z nim spotykac,może pierwsza napisz co słychać czy się spotkacie jeszcze ,że tęsknisz.A do tego incydentu na razie nie wracać ,po co.

Odp: Pierwszy seks - katastrofa :(

Stres go zjadł....nieraz tak bywa jak komu bardzo zależy. A teraz to pewnie jest strasznie załamany bo runęła jego męskość.
Weź zadzwoń do niego....obróć sprawę w żart, bo nic takiego się nie stało....takie sytuacje facetom się zdarzają......podejdź ze zrozumieniem. I spróbujcie jeszcze raz ale bez napinania się. Dla pewnosci niech się wesprze niebieska tabletką.

5 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-12-17 10:21:13)

Odp: Pierwszy seks - katastrofa :(

Znam to z autopsji smile U mnie nawet było gorzej, bo nie dość, że pierwszy raz niewypał, to i drugi raz też. Stres, stres, stres.... Facet chce po prostu jak najlepiej wypaść przed kobietą i zjada go trema. Być może zdarzyło mu się to nie pierwszy raz i być może spotkał się z fatalną reakcją kobiety w takiej sytuacji. A to go spina jeszcze bardziej.
Co robić ? Nie robić z tego wielkiej sprawy. On z tego robi coś wielkiego i to całkiem normalne u faceta. Jak Ty dołączysz do tego "chóru" to będzie katastrofa. Jeśli Ci na nim zależy to po prostu musisz mu okazać, że go dalej pragniesz i akceptujesz. No i...lepiej przygotuj się na to, że minie trochę czasu, aż on się całkiem wyluzuje w seksie smile

Wyżej postawiony policjant ? Wiesz co by było w pracy jakby się koledzy policjanci dowiedzieli, że jego "pałka" szwankuje ? wink Co to za policjant z "miękką pałką" ? wink Żartuję oczywiście (żeby się ktoś nie bulwersował).

6

Odp: Pierwszy seks - katastrofa :(

Ja rozumiem rozczarowanie, ale też nie wiem, jaki seks miałaś wcześniej, że jedna próba, która nie skończyła się upojną nocą, jest dla Ciebie katastrofą... Masz wygórowane oczekiwania, pierwszy raz z kimś jest bardzo często stresujący. Można naprawdę na luzie do tego podejść, przy następnim spotkaniu nie cisnąć, nie pokazywać, że świat Ci się wali, bo jego biologia zadziałała tak, a nie inaczej. Więcej luzu, relaksu, śmiechu przy tym - dobrej zabawy. Nic od tego seksu nie zależy, można mieć bliskość na wiele sposobów, zwłaszcza wcześnie w relacji.
Jeśli mu pokazałaś taki poziom rozczarowania, jak opisujesz tutaj, to nie dziwię się, że się nie odzywa. To może być ciężki cios, podwójnie, raz - zawiedziony jest sobą, dwa - doświadcza rozczarowania partnerki.

7

Odp: Pierwszy seks - katastrofa :(

Może mam złą intuicję w tym względzie  bo nie spotkałam się z problemem ale jak Ci na nim zależy  to napisalabym do niego: zależy mi na Tobie między nami jest jak było, inicjatywę w tych sprawach zostawiam Tobie  tęsknię i czekam.
Może się mylę ale ja w takiej sytuacji nie prowadzilabym intensywnej terapii członka tylko zostawiła go w spokoju właścicielowi.

8

Odp: Pierwszy seks - katastrofa :(

Już jest w porządku. Zależy mi na nim. Wiedziałam, że się z tym źle czuje. Nie dawało mi spokoju to, że on na pewno się obwinia. Rano wstałam, przeczytałam co mi tutaj poradziliście. Napisałam sms: Co u Ciebie? Po godzinie przyjechał bez zapowiedzi. Pogadaliśmy. Powiedział, że ciągle analizuje to, co się stało. Powiedziałam mu, aby nie myślał i się nie przejmował. Jest w porządku, tak mi się wydaje, aczkolwiek dystans czułam, bo nawet nie było buziaka. W każdym razie dzięki Wam bardzo.

9

Odp: Pierwszy seks - katastrofa :(
Ona_40*** napisał/a:

Już jest w porządku. Zależy mi na nim. Wiedziałam, że się z tym źle czuje. Nie dawało mi spokoju to, że on na pewno się obwinia. Rano wstałam, przeczytałam co mi tutaj poradziliście. Napisałam sms: Co u Ciebie? Po godzinie przyjechał bez zapowiedzi. Pogadaliśmy. Powiedział, że ciągle analizuje to, co się stało. Powiedziałam mu, aby nie myślał i się nie przejmował. Jest w porządku, tak mi się wydaje, aczkolwiek dystans czułam, bo nawet nie było buziaka. W każdym razie dzięki Wam bardzo.

No i dobrze smile Musi to przetrawić. Przejdzie mu smile

10

Odp: Pierwszy seks - katastrofa :(

Takie rzeczy się zdarzają. Przeżyjcie ze sobą 10 albo sto seksów i wtedy będzie można coś więcej wnioskować.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Pierwszy seks - katastrofa :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024