netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czy mam prawo to zrobić?

15 odpowiedzi3 086 wyświetleńzałożony przez abs124, 08.05.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy mam prawo to zrobić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: czy mam prawo to zrobić?

nie wiem czy dobrze robię bo spakowałam mojego męża i powiedziałam że ma się wynosić i poszedł tylko czy mogłam to zrobić skoro mieszkanie jest wspólne ale uwierzcie mi mam dość wiem że ma kogoś  mało tego jeszcze mnie upokarza  mam dość

2

Odp: czy mam prawo to zrobić?

Strasznie mało informacji podałaś...Nie wiem,czy tak można,skoro mieszkanie wspólnie,to chyba nie.

3

Odp: czy mam prawo to zrobić?

zrobiłam to ponieważ on znęca się nade mną i naszym dzieckiem psychicznie mówi że jesteśmy dla niego nikim no i ma kochankę on oczywiście wszystkiemu zaprzecza ale który facet się  przyzna żaden  on jest tak bezczelny że nawet proponuje swoim pracownikom że jeżeli chcą to mogą sobie mnie wziąść   mówi na mnie '" tą  babę'" ja jestem na skraju wytrzymania psychicznego myślę nawet o samobójstwie dłużej tego nie wytrzymam

4

Odp: czy mam prawo to zrobić?

po pierwsze to samobójstwo sobie wybij z głowy!!! To idiotyzm a poza tym masz dziecka dla którego masz żyć!! a mężczyzna to napewno nie powód do odbierania go sobie...

Moim zdaniem dobrze, że się wyprowadził.. niech spada na bambus! Nikt nie ma prawa poniżać Ciebie ani Twojego dziecka, tym bardziej, że mógłby się Toba dzielić... co za gość w ogóle?! Nie mam słów... Uważam, że dobrze że go spakowałaś i jeszcze lepiej, że sie wyprowadził!!

Teraz tylko dużo sił Ci życzę i wiary w lepsze jutro, pamiętaj, że masz je dla kogo tworzyć..

5

Odp: czy mam prawo to zrobić?

Samobójstwo,co ty piszesz ?! Jeśli jest Ci ciężko,to możesz się wypłakać nam na forum,ale nigdy nie myśl o tak drastycznym rozwiązaniu.Ty się zabijesz,a co z dzieckiem ?! Przejdzie pod opiekę twojego męża ? Chyba nie chcesz mu wyrządzić krzywdy,prawda ?

6

Odp: czy mam prawo to zrobić?
abs124 napisał/a:

nie wiem czy dobrze robię bo spakowałam mojego męża i powiedziałam że ma się wynosić i poszedł tylko czy mogłam to zrobić skoro mieszkanie jest wspólne ale uwierzcie mi mam dość wiem że ma kogoś  mało tego jeszcze mnie upokarza  mam dość

Bardzo grzeczny facet że wyszedł,czyli nie jest chyba taki zły,bo mógł ci po czole postukać i zaśmiać sie w twarz.

7

Odp: czy mam prawo to zrobić?

wiem ze samobójstwo to nie wyjście ale uwierzcie mi mam strasznego doła ale przestałam ukrywać przed ludżmi czyli np. sąsiadami co on nam robi i nikt nie może w to uwierzyć . Teraz zastanawiam się dlaczego bóg pozwala żeby ktoś taki miał prawo do niszczenia komuś życia kościół mówi że bog nas kocha nie pozwoli nam zginąc nie prawda na mnie to chyba bóg się wypiął  nie wiem naprawdę co będzie dalej mam dziecko iono widzi że ja gasnę bo ja naprawdę czuję się zgnojona

8 Ostatnio edytowany przez darinia288 (2010-05-08 21:30:14)

Odp: czy mam prawo to zrobić?

Więc żyj dla tego Maluszka!!! Teraz to Dziecko powinno Ciebie podtrzymywać na duchu, to jest teraz jedyna osoba na którą powinna Twoja miłość być przelana!!!!!:)

9

Odp: czy mam prawo to zrobić?

Boga do tego nie mieszaj,bo to są ludzkie sprawy.Dlatego musisz ten problem rozwiązać po ludzku(pomijam fakt,ze bóg nie pochwala samobójstwa,dlatego na ten temat nie ma co rozmawiać bo to jest bardzo niepoważne podejście i żadne rozwiązanie a tylko ułatwiasz mężowi życie a tego chyba nie chcesz)To że go wystawiłaś za drzwi jest bardzo dobrym rozwiązaniem a teraz załóż sprawę o rozwód  i rozpocznij życie od bez człowieka który Cię nie ceni.Niestety mieszkanie jest wspólne i to jest problem,ma prawo rościć pretensje do części mieszkania.Z czasem ten "dół"przejdzie i zaczniesz żyć.Tylko początek jest trudny a z czasem będziesz zadowolona,że pozbyłaś się mężusia.

10

Odp: czy mam prawo to zrobić?

abs....

gratuluję!! słuszny krok!!
po pierwsze dlatego, że zaczęłaś głośno mówić o problemie!!to bardzo ważne!
po drugie, że pokazałaś temu pajacowi, że nie jest pępkiem świata i gdzie znajdują się drzwi!!

skoro dał się spakować i wystawić za drzwi to dobrze, choć z prawnego punktu widzenia nie masz prawa go wyrzucić;-))
ale skoro wyszedł dobrowolnie to Twoje zwycięstwo!!

działaj dalej, aby raz na zawsze pozbyć się go ze swojego życia....abyś mogła nabrać wiatru w żagle i odnaleźć drogę do szczęścia!!


trzymam kciuki i wspieram każdą myślą..

11

Odp: czy mam prawo to zrobić?

Ja się też przyłączam w pełni do zdania kenzo.
Brawo dla Ciebie abs.. za odwagę i za to, że zaczęłaś głośno o tym mówić smile
Teraz musisz wziąć życie w swoje ręce, zacząć myśleć o sobie i dziecku.

12

Odp: czy mam prawo to zrobić?

abs 124, cała noc dzis rozwazałam te kwestie, czy sie wysłac do krainy wiecznych łowów, czy zapolowac jeszcze na ziemi na cos sensownego<i nie pisze o facetach, bo chyba zaczynam na nich alergii dostawac> jestem swieza  w tym temacie, Mnie teez maz zostawił dla big love. Mnie i córke.Swiat mi sie zawalił totalnie.Siedze sobie w tych gruzach i zastanawiam sie, co dalej, przecież zyłam z nim 15 lat, Cały mój swiat, kazdy szczegół, kazda mysl do tej ory była jego. Jak sie juz wyprowadził, okazało sie, ze mi jest gorzej, własnie chce, by został, mimo wszystko, mimo tamtej kobiety:(Wrócił, ale tylko pmieszkac na moment,. zanim sie nie zorganizuje w innym miescie. Nie jest lepiej przez to, bo mnie nosi jego beztroskie zachowanie i średnio trzy razy na dzien, wypowiadam wojne.Oczywiscie, bedac na pozycji z góry ustalonej, czyli ,,klapa na maksa"pozwalam sobie na niekonwencjonalne metody ofensywy. Nie kłóce sie, ale ,,wspieram go psycicznie" Dzis w nocy sama siedziałam nad tabletkami. Napiłam sie ognistej wody, mimo, ze jestem abstynentka i doznałam objawienia:( czyli: ,,sie ich nazrem, bo i tak mnie nikt nie lubi" Jednak to nie rozwiazuje nic, Mam córke, ma lat 14 i jest w tym trudnym okresie.Jak dopilnuje, by niee zboczyła z dobrej drogi w zyciu, jak nie bede mogła jej podpowiadac, jak isc? Pójdzi do mezunia i tej.....<kaszel>  i jakie wartosci wpoi jej obca osoba, która nie jest z nia emocjonalnie zwiazana? Nabuchą sobie tam dzieciów i moja córka bedzie kopciuszkiem? Mam tylko ją, Tylko, ona ma teraz tylko mnie.Nie chce, by w chcwili, iedy sama sobie nie poradzi, wziela przykład z mamusi i siegneła po.....Współczuje Ci, zreszta, kiedys nie zdawałam sobie z ogromu bólu, jaki towarzyszy rozstaniu:( dopiero teraz wiem, jak to sie odczuwa.

13

Odp: czy mam prawo to zrobić?

abs...witaj w klubie;) Tez pogoniłam chwasta;)Co z tego ,że mieszkanie jest wspólne???To ON Cię poniża...i nęka.Podobno faceta z orzeczeniem o winie można puścić z torbami...więc się nie martw tylko zbieraj dowody winy i świadków....to Tobie będzie jeszcze alimenty płacił...cwaniak..
Mój..." jeszcze mąż"..bo nie wiem jak będzie...nigdy mnie nie poniżał.Wydawał sie być kochajacym facetem i ojcem.Gdyby nie te poprzestawiane klapki  echh......ja po prostu nie dałam się juz ponizac ,ale troche w inny sposób,nie pozwolę by miał nas dwie...ale jego nigdy nie zostawie w klapkach, miło wszystko szanowaliśmy sie całe życie i jeśli dojdzie do rozstania, nie bede z nim walczyła.Dojdziemy do porozumienia...mam nadzieję.U Ciebie kompletnie inna sprawa....pozbąć się Go na dobre .

14

Odp: czy mam prawo to zrobić?

Mieszkanie na pewno zostanie przyznane tobie i dzieciom .
Zapomnij o nim - to nie jest prawdziwy mężczyzna.
I przestań myśleć negatywnie , świat się nie kończy , a ty uwalniając się od tyrana dopiero zaczniesz żyć!

15

Odp: czy mam prawo to zrobić?

Rzeczywiście, nie powinnaś mieć już żadnych złudzeń .Popieram Twoją decyzję o rozstaniu .Wiem ,że opinie na temat zdrady zawsze są podzielone,ale ja jestem pewna ,że po czymś takim nigdy nie można zaznać szczęścia i spokoju w małżeństwie.Zaraz ktoś mnie zapewne zgromi jakąś gadką umoralniającą o wybaczaniu i dobru dzieci, jednak dla mnie skok w bok jest jenoznaczny -koniec związku .

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy mam prawo to zrobić?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026