Byłam pocieszeniem? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Byłam pocieszeniem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez Zdezorientowana8 (2020-11-21 12:08:30)

Temat: Byłam pocieszeniem?

Nie wiem co mam o tym sądzić... ciagle myślę o tej chorej sytuacji. Poznalam faceta i jak sie okazało jest moim dalszym sąsiadem. Znajomosc zaczęła sie dynamicznie rozwijać pisał i dzwonił codziennie. Był mną bardzo zainteresowany, prawił komplementy, powiedział że wydaje mu się ze jestem wartościową kobietą a on nie szuka przygód i chciałby sie ustatkować. Niestety miesiac temu rozstał sie ze swoją kobietą. Prawdopodobnie został zdradzony bo mowil, ze mieszkali razem i pewnego dnia zamienił się z kolegą na służbie bo przeczuwał ze cos jest nie tak (jest żołnierzem w Warszawie). Dziewczyna leżała w łóżku z innym facetem. Mowil ze robił dla niej wszystko ze potem długo walczył, nawet zamowil dla niej dedykacje piosenki za 3 tys zł a ona go tak potraktowała. Stwierdził ze to juz temat zamknięty. W końcu się spotkaliśmy na zywo, był wpatrzony we mnie jak w obraz. Łapał mnie za ręce i przytulał. Na koniec spotkania dotknął mojej twarzy, zaczęlismy się całować. Kolejnego dnia miał jechać na slużbe. Po tej akcji kontakt bardzo osłabł, zastanawiam się ciągle co takiego zrobiłam, bo wydawało mi się że coś może być z tej znajomości. Pierwszy raz w życiu mialam taka dziwną sytuację. Napisalam do niego co słychać? Powiedział że ma duzo na głowie i nie ma czasu pisać, jest dostępny na fb. Nie ukrywam ze zrobiło mi się przykro. Nie wiem co mam o tym myśleć bo wydawał się być taki ludzki i porządny

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Byłam pocieszeniem?

Nie wiem jak długo trwał jego związek, ale wg tego co opisujesz jak ważna była dla niego ta kobieta, po miesiącu od rozstania nie wierzę, że jest inaczej niż tak jak wskazuje tytuł Twojego postu.  Nawet nie brnij w tą znajomość, bo wg mnie tak to dokładnie wygląda, jesteś pocieszeniem po tamtej.

3

Odp: Byłam pocieszeniem?
Zdezorientowana8 napisał/a:

Nie wiem co mam o tym sądzić... ciagle myślę o tej chorej sytuacji. Poznalam faceta i jak sie okazało jest moim dalszym sąsiadem. Znajomosc zaczęła sie dynamicznie rozwijać pisał i dzwonił codziennie. Był mną bardzo zainteresowany, prawił komplementy, powiedział że wydaje mu się ze jestem wartościową kobietą a on nie szuka przygód i chciałby sie ustatkować. Niestety miesiac temu rozstał sie ze swoją kobietą. Prawdopodobnie został zdradzony bo mowil, ze mieszkali razem i pewnego dnia zamienił się z kolegą na służbie bo przeczuwał ze cos jest nie tak (jest żołnierzem w Warszawie). Dziewczyna leżała w łóżku z innym facetem. Mowil ze robił dla niej wszystko ze potem długo walczył, nawet zamowil dla niej dedykacje piosenki za 3 tys zł a ona go tak potraktowała. Stwierdził ze to juz temat zamknięty. W końcu się spotkaliśmy na zywo, był wpatrzony we mnie jak w obraz. Łapał mnie za ręce i przytulał. Na koniec spotkania dotknął mojej twarzy, zaczęlismy się całować. Kolejnego dnia miał jechać na slużbe. Po tej akcji kontakt bardzo osłabł, zastanawiam się ciągle co takiego zrobiłam, bo wydawało mi się że coś może być z tej znajomości. Pierwszy raz w życiu mialam taka dziwną sytuację. Napisalam do niego co słychać? Powiedział że ma duzo na głowie i nie ma czasu pisać, jest dostępny na fb. Nie ukrywam ze zrobiło mi się przykro. Nie wiem co mam o tym myśleć bo wydawał się być taki ludzki i porządny

Tak, byłaś plastrem emocjonalnym na jego cięższe chwile.
Jasno daje Ci teraz do zrozumienia, że nie chce już z Tobą bliższego kontaktu.
Jeśli komuś zależy - to przepraszam, ale słynne "mnóstwo na głowie" nie ma żadnego znaczenia, zawsze znajdzie się czas na napisanie kilku słów, na telefon, rozmowę, spotkanie, krótki spacer.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

4

Odp: Byłam pocieszeniem?

nie widzisz, że jest mało zrównoważony? nie wiem czy teraz pod wpływem stresu czy w ogóle? I niedojrzały- 3000 na piosenkę?
daj sobie z nim spokój

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Byłam pocieszeniem?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018