Brak zaufania w zwiazku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak zaufania w zwiazku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Brak zaufania w zwiazku

Witam, jestem z chlopakiem pol roku znamy sie 1,5r bywalismy razem na imprezach mielismy wspolnych znajomych od ktorych wiedzialam ze ma kolorowa przeszlosc jesli chodzi o dziewczyny i on sam nie zaprzecza temu. Sama bylam swiadkiem jak calowal sie z laska na 2 imprezach. Nie byloby w tym az takiego problemu gdyby nie fakt ze on bedac ze mna ma z nimi kontakt. Pisze do niego ta z ktora sie przespal i on nie widzi w tym problemu bo twierdzi ze zna ja tyle lat. Druga z ktora sie na moich oczach calowal zanim bylismy razem zaprosil na swoje urodziny (juz bylismy para) i on nic zlego w tym nie widzi. Kolejna z ktora sie calowal pojawia sie na spotkaniach/imprezach "meskich" nastepnego dnia sobie z nia pisze twierdzi ze ona jest jak kumpel..kolejna to jego przyjaciolka z ktora chodzil na wesela jak byl sam i ona zaproponowala mu zwiazek i za nim latala.. on nie widzi problemu w kontakcie z nimi... a ja nie potrafie mu zaufac i nie wiem jak mu wytlumaczyc ze boli mnie to co sie dzieje. Chcialabym zeby ktos spojrzal na to z boku.. czy naprawde przesadzam? Nie wiem juz jak z nim rozmawiac

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brak zaufania w zwiazku
Awasag napisał/a:

Witam, jestem z chlopakiem pol roku znamy sie 1,5r bywalismy razem na imprezach mielismy wspolnych znajomych od ktorych wiedzialam ze ma kolorowa przeszlosc jesli chodzi o dziewczyny i on sam nie zaprzecza temu. Sama bylam swiadkiem jak calowal sie z laska na 2 imprezach. Nie byloby w tym az takiego problemu gdyby nie fakt ze on bedac ze mna ma z nimi kontakt. Pisze do niego ta z ktora sie przespal i on nie widzi w tym problemu bo twierdzi ze zna ja tyle lat. Druga z ktora sie na moich oczach calowal zanim bylismy razem zaprosil na swoje urodziny (juz bylismy para) i on nic zlego w tym nie widzi. Kolejna z ktora sie calowal pojawia sie na spotkaniach/imprezach "meskich" nastepnego dnia sobie z nia pisze twierdzi ze ona jest jak kumpel..kolejna to jego przyjaciolka z ktora chodzil na wesela jak byl sam i ona zaproponowala mu zwiazek i za nim latala.. on nie widzi problemu w kontakcie z nimi... a ja nie potrafie mu zaufac i nie wiem jak mu wytlumaczyc ze boli mnie to co sie dzieje. Chcialabym zeby ktos spojrzal na to z boku.. czy naprawde przesadzam? Nie wiem juz jak z nim rozmawiac

To po co z nim jestes, skoro nie akceptujesz jego stylu zycia?
Czy on cos dalej z tymi dziewczynami kreci, czy wystarcza Ci to, ze one sa obok i juz jest nie tak?
Ja znam mase osob, ktore maja normalny kontakt ze swoimi ex. Jezeli Ty czegos takiego nie akceptujesz, to tak naprawde zostaje rozstanie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3 Ostatnio edytowany przez R_ita (2020-11-16 13:16:42)

Odp: Brak zaufania w zwiazku
Awasag napisał/a:

Nie wiem juz jak z nim rozmawiac

A jak z nim "póki co" rozmawiasz? Pretensjami, fochami i scenami czy rzeczowo wykładasz swoje racje, poglądy i interpretacje konkretnych sytuacji a on mimo to nie potrafi zrozumieć twojej perspektywy? Bo to chyba ważna kwestia.

Dla mnie po tym co napisałaś nie jest jasne, czy nie akceptujesz poprzedniego stylu życia czy nie akceptujesz obecności tych lasek w aktualnym życiu. Bo to są odrębne kwestie.

Jak nie akceptujesz ani przeszłości, ani lasek w teraźniejszości a on nie chce rozumieć czemu masz z tym problem to dopiero wtedy można uznać, że faktycznie rozstanie to chyba jedyne rozwiązanie.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

4

Odp: Brak zaufania w zwiazku
R_ita napisał/a:
Awasag napisał/a:

Nie wiem juz jak z nim rozmawiac

A jak z nim "póki co" rozmawiasz? Pretensjami, fochami i scenami czy rzeczowo wykładasz swoje racje, poglądy i interpretacje konkretnych sytuacji a on mimo to nie potrafi zrozumieć twojej perspektywy? Bo to chyba ważna kwestia.

Dla mnie po tym co napisałaś nie jest jasne, czy nie akceptujesz poprzedniego stylu życia czy nie akceptujesz obecności tych lasek w aktualnym życiu. Bo to są odrębne kwestie.

Jak nie akceptujesz ani przeszłości, ani lasek w teraźniejszości a on nie chce rozumieć czemu masz z tym problem to dopiero wtedy można uznać, że faktycznie rozstanie to chyba jedyne rozwiązanie.





Fochy, krzyki i Robienie scen zazdrosci nie leza w mojej naturze jesli cos mi lezy na sercu staram sie o tym mowic i probowac pokazac jak to wyglada z mojej perspektywy ale ciezko jest mi ocenic jak on to odbiera bo temat sie urywa i on twierdzi ze sobie wyjasnilismy ale nie czuje ze sprawa jest wyjasniona bo on nic  nie mowi. Jestem w stanie zaakceptować ta przeszlosc jesli nie bedzie miala wplywu na terazniejszosc czyli jakies spotkania i kontakt z tymi laskami. Boli mnie to mimo ze nie posadzam go o zdrade , wierze ze jest mi wierny ale jednak kontakt z dziewczynami  z ktorymi mial przelotny seks po pijaku lub calowanie sie sa dla mnie trudnym tematem jest mi przykro . Czy jestem dziwna jak wy byście w takiej sytuacji sie czuły?
Chcialabym poznac opinii innych dziewczyn i Stwierdzic czy rzeczywiscie nie jest to powód do rozstania

5

Odp: Brak zaufania w zwiazku

No jeśli on twierdzi, że temat wyjaśniony i go urywa nie przejmując sie tym, że dla Ciebie wcale wyjaśniony nie został, to bardzo brzydko o nim świadczy.

Co do samej przeszłości - mierzyłam się z podobnym problemem i zaakceptowałam tę przeszłość, bo na to wpływu niestety Awasag nie mamy.
Ale utrzymywania kontaktu z kobietami, z którymi takie przygody miał nie akceptowałabym, a jeśli do Twojego  to nie dochodzi to niestety ale innego rozwiązania niz ultimatum w tej kwestii nie widzę... A jak twoj komfort psychiczny jest dla niego mniej ważny niż pisanie z laskami, z którymi sypiał no to... Do widzenia.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

6

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Związek bez zaufania nie ma sensu.
Według Ciebie wyjaśnienie jest równoznaczne z tym, że chłopak będzie postępował tak, jak Ty chcesz.
Usiłujesz założyć mu smycz i złościsz się, że on nie jest posłuszny.

Wniosek?
Będąc na jego miejscu rozstałabym się z Tobą.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

7

Odp: Brak zaufania w zwiazku

A na czym polega różnica realna pomiędzy tym jak zachowuje się wobec tamtych dziewczyn a jak wobec Ciebie?
Bo jeśli to tylko brak w tym momencie seksu z tamtymi paniami to Ci się wcale nie dziwię że czujesz się jedną z wielu.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

8

Odp: Brak zaufania w zwiazku
Awasag napisał/a:

on nie widzi problemu w kontakcie z nimi

I tu sprawa się zamyka.

9

Odp: Brak zaufania w zwiazku
Ela210 napisał/a:

A na czym polega różnica realna pomiędzy tym jak zachowuje się wobec tamtych dziewczyn a jak wobec Ciebie?
Bo jeśli to tylko brak w tym momencie seksu z tamtymi paniami to Ci się wcale nie dziwię że czujesz się jedną z wielu.

Szczerze, to ja tego nie wiem bo nie czytam mu wiadomosci ani nie ma mnie przy tych spotkaniach kiedy się z nimi widzi...

10

Odp: Brak zaufania w zwiazku
R_ita napisał/a:

No jeśli on twierdzi, że temat wyjaśniony i go urywa nie przejmując sie tym, że dla Ciebie wcale wyjaśniony nie został, to bardzo brzydko o nim świadczy.

Co do samej przeszłości - mierzyłam się z podobnym problemem i zaakceptowałam tę przeszłość, bo na to wpływu niestety Awasag nie mamy.
Ale utrzymywania kontaktu z kobietami, z którymi takie przygody miał nie akceptowałabym, a jeśli do Twojego  to nie dochodzi to niestety ale innego rozwiązania niz ultimatum w tej kwestii nie widzę... A jak twoj komfort psychiczny jest dla niego mniej ważny niż pisanie z laskami, z którymi sypiał no to... Do widzenia.

Tak, urywa sie rozmowa bo twierdzi ze sie czepiam o kazda laske ktora sie pojawia co nie jest prawda mam problem z tymi z ktorymi go cos wiecej laczylo.. jak mam sluchac kiedy mowi ze pisal z ta czy tamta czy byl na imprezie gdzie one były i nastepnego dnia sobie pisali... według mnie z  szacunku do partnera powinno sie porzucic ta przeszlosc jesli sie chce tworzyć poważny zwiazek.
I on mowi o tym normalnie ze sobie  z nimi pisze, moim zdaniem brak reakcji z mojej strony kiedy czuje sie traktowana niepoważnie   jest przyzwoleniem na takie traktowanie.. czy moze sie myle?  Postanowilam napisac na forum bo lezy mi to na sercu i juz czuje sie bezsilna

11

Odp: Brak zaufania w zwiazku
Wielokropek napisał/a:

Związek bez zaufania nie ma sensu.
Według Ciebie wyjaśnienie jest równoznaczne z tym, że chłopak będzie postępował tak, jak Ty chcesz.
Usiłujesz założyć mu smycz i złościsz się, że on nie jest posłuszny.

Wniosek?
Będąc na jego miejscu rozstałabym się z Tobą.

Czyli problem lezy we mnie bo oczekuje szacunku i jest to rownoznaczne z zakladaniem smyczy? Nie robie mu problemu o kolezanki bo kazdy ma prawo miec znajomyc kolegów czy kolezanki. Ale jeśli ta relacja w przeszlosci wiazala sie z seksem czy calowaniem tu pojawia sie problem

12

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Proszę, byś nie przypisywała mi zdań, których nie napisałam.

Problem zawsze jest 'czyjś'. smile
Skoro "pojawia się" problem, że bohater wątku spotyka się ze swymi eks-partnerkami, to... czyj jest to problem? Twój czy jego? On ma, jeśli już, z Twoją reakcją.

I zdania o waszej relacji nie zmieniam.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

13

Odp: Brak zaufania w zwiazku
Wielokropek napisał/a:

Proszę, byś nie przypisywała mi zdań, których nie napisałam.

Problem zawsze jest 'czyjś'. smile
Skoro "pojawia się" problem, że bohater wątku spotyka się ze swymi eks-partnerkami, to... czyj jest to problem? Twój czy jego? On ma, jeśli już, z Twoją reakcją.

I zdania o waszej relacji nie zmieniam.

Dziękuję,  za opinię właśnie dlatego napisałam ten post by uslyszec postronnych opinii na ten temat

14

Odp: Brak zaufania w zwiazku

No jednak trochę ten problem też jej, skoro szuka pomocy i rad.

Awasag- daj znać jak coś się wyklaruje smile

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

15

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Problem jest wyłącznie autorki, problemem chłopaka może być (choć opisana sytuacja przeczy temu) jej reakcja. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

16 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-11-17 08:47:52)

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Problem autorki? Przecież w ten sposób to można każdy wątek zamknąć w 2 postach.
To oczywiste że ma problem ale nie szuka odpowiedzi na pytanie czy go ma tylko z tego co zrozumiałam chce wiedzieć czy jej reakcje mają podstawy.
Otóż wg mnie jeśli nie czuje się wyjątkową kobietą dla mężczyzny który ma liczne relacje z kobietami i je utrzymuje to niekoniecznie jej wymysły.

Ich związek na czym się opiera? W czym jest ta wartość dodaną? Bo jak tylko w tym by był ktoś   o kim mówi mój chłopak to trochę za mało.
Proponuję to przeanalizować. Może ten Pan nawet będąc z nią nie za bardzo jest na ich wspólnych sprawach skupiony.
To wszystko pytania bo o samym związku mało ona pisze.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

17

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Umiem czytać, ze zrozumieniem także. smile
Wiem, w jakim celu autorka założyła swój wątek, wiem też, dlaczego napisałam to, co napisałam.
Dla autorki problemem jest utrzymywanie przez chłopaka kontaktów z byłymi partnerkami, on tego problemu nie ma. Jeśli autorka uważa, że te kontakty zagrażają ich relacji, jeśli nie ma do niego zaufania, to - jak napisałam wyżej - związek sensu nie ma. Gdybym dowiedziała się, że mój partner nie ufa mi, zakończyłabym związek. Gdybym uznała, że nie czuję się bezpiecznie w związku, w którym partner spotyka się towarzysko ze swymi byłymi partnerkami, przyjrzałabym się sobie. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

18 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-11-17 10:59:09)

Odp: Brak zaufania w zwiazku

No to inaczej zdefiniowalysmy problem. Bo wg. mnie nie ma wiele wspólnego z tamtymi kobietami.
Jestem w stanie sobie wyobrazić obecność byłych przyjaciółek w jego życiu i przy tym udany związek. I nie chodzi o jej akceptację dla tego faktu tylko ich relację.

Oczywiście można  iść najprostszą ścieżką  czyli to mi jest żle A jemu dobrze. Skoro tak znikam z takiej sytuacji.
Tylko że w ten sposób autorka niczego się nie nauczy o związkach stawiając w reflektorach kogoś raz jego raz siebie a nie związek.
To jest przepis by się nie dowiadywać niczego o sobie w relacjach a koncentrować głównie na swoich odczuciach.
Terapeuci to robią gdy ktoś nie potrafi bronić  swoich granic. 
Ale życie to coś więcej niż obrona granic.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

19 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2020-11-17 11:13:43)

Odp: Brak zaufania w zwiazku
Wielokropek napisał/a:

(...) Gdybym uznała, że nie czuję się bezpiecznie w związku, w którym partner spotyka się towarzysko ze swymi byłymi partnerkami, przyjrzałabym się sobie. smile

To, według mnie, nie jest najprostsza i najkrótsza droga. Za to jej efektem jest poznanie siebie, od podszewki. smile


Myślę też, Elu, że nie tak bardzo różnimy się w ocenie opisanego związku. Rzecz w tym, że autorka podkreśliła, że problemem są kontakty chłopaka z byłymi kochankami, i to, że on na wieść o jej reakcji utrzymuje je nadal i tego - dalszych kontaktów - nie umie zaakceptować.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

20 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-11-17 11:15:44)

Odp: Brak zaufania w zwiazku

No właśnie o tym mówię Wielokropku. Mamy takie czasy, że skupienie na sobie jest wyniesione do roli religii. Tutaj na forum często też.
Rozumiem, że masz inne zdanie i szanuję, ale dla mnie nie ma w tym nic tak dogłębnego, by wkraczało w tajemnice życia.

A najprościej dla autorki: jeśliby z nim było Ci cudownie, to miałabyś gdzieś jego przyjaciółki. Ustalilibyście zasady pomiędzy wami i nie kontrolowałabyś jego.
a te zasady nie byłyby jalimś mocowaniem sie między wami wywalczone, kto więcej wynegocjuje i bedzie tego pilnować, tylko zobaczeniem waszego związku z perspektywy- co sobie wzajemnie możecie dać, co jest cennego do ugrania RAZEM. powodzenia. Czy moiże nic tam nie ma i wtedy lepiej się pożegnać.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

21

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Wg mnie tu zadziałał schemat, on taki fajny, dziewczyny walą drzwiami i oknami. Musze go mieć, by inne mi zazdrościły. Doszło do zderzenia wyobrażeń z rzeczywistością. Gdy go już mam, on nadal ma dobry kontakt z dziewczynami. A już z tej perspektywy, nie wygląda to tak super.

22

Odp: Brak zaufania w zwiazku
Andrzej Wiśniewski napisał/a:

W przekazie społecznym i kulturowym wolność często stawia się w opozycji do idei związku. Uważa się, że jest dla niego zagrożeniem. Mówi się, że podstawową sprawą, która ma łączyć ludzi, jest budowanie poczucia bezpieczeństwa, wzajemna opieka, zapewnianie nadszarpniętego w dzieciństwie poczucia wartości. Celem związku nie jest jednak zwiększanie naszego poczucia wartości. Jeśli nie mamy go w momencie zawierania umowy na bycie ze sobą, można je odbudowywać w trakcie psychoterapii. Poczucie wartości to stan, który powstaje bardzo wcześnie w relacjach z ważnymi ludźmi, najczęściej z rodzicami.
Natomiast partner nie może być naszym psychoterapeutą ani rodzicem. Może być nam miło i sympatycznie, możemy być dumni z tego, że ta właśnie osoba nas wybrała, ale jeżeli ludzie dobierają się dlatego, że spodziewają się, iż ta druga strona dostarczy im tych wszystkich uczuć i zaspokoi potrzeby, których nigdy nie dostali w życiu, to taki związek przeważnie kończy się klęską.



Wojciech Eichelberger napisał/a:

Zazdrość jest przebraniem dla niepewności i lęku, dla bolesnego, skrywanego nawet przed sobą przeświadczenia, że nie zasługujemy na miłość drugiej osoby.



Oskar Wilde napisał/a:

Egoizm nie polega na tym, że się żyje, jak chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

23

Odp: Brak zaufania w zwiazku
Wielokropek napisał/a:

Gdybym dowiedziała się, że mój partner nie ufa mi, zakończyłabym związek.

zgadzam się. Sama wiem, że mogę sobie udawać i na co sobie nie pozwolę.

Wielokropek napisał/a:

Gdybym uznała, że nie czuję się bezpiecznie w związku, w którym partner spotyka się towarzysko ze swymi byłymi partnerkami, przyjrzałabym się sobie. smile

Dlaczego sobie? Czy to, że nie czujesz się bezpiecznie w związku z facetem który spotyka się z innymi kobietami to Twoja wina, czy raczej wina partnera, który zachowuje się - moim zdaniem - nie w porządku. Jego zachowanie zaufania nie wzbudza. Autorka musiała by być naiwna, by mi ślepo wierzyć pomimo takiego jego zachowania.

Wielokropek, zauważyłam, że masz tendencje do drastycznego upraszczania każdego niemal problemu.

24

Odp: Brak zaufania w zwiazku

To wszystko prawda, ale złe samopoczucie kogoś w związku nie musi być wynikiem jakiś jego indywidualnych skrętów. Bo gdyby tak było dwoje zdrowych ludzi ZAWSZE mogłoby stworzyć związek, ale tak nie jest . Dlaczego: bo związek albo nas wynosi na jakiś wyższy poziom jednak, albo uwiera.
I moze to być poziom gdy oboje szczęśliwie przed TV oglądają film i piją kawę   i nic własciwie im do szczęścia nie trzeba smile
więc niekoniecznie to że komuś żle musi oznaczać jakieś braki- dlatego dopytywałam autorkę o szczegóły zwiazku. bo tu nie wiemy.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

25 Ostatnio edytowany przez CatLady (2020-11-17 11:46:23)

Odp: Brak zaufania w zwiazku
CatLady napisał/a:
Wielokropek napisał/a:

Gdybym dowiedziała się, że mój partner nie ufa mi, zakończyłabym związek.

zgadzam się. Sama wiem, że mogę sobie ufać i na co sobie nie pozwolę.

Wielokropek napisał/a:

Gdybym uznała, że nie czuję się bezpiecznie w związku, w którym partner spotyka się towarzysko ze swymi byłymi partnerkami, przyjrzałabym się sobie. smile

Dlaczego sobie? Czy to, że nie czujesz się bezpiecznie w związku z facetem który spotyka się z innymi kobietami to Twoja wina, czy raczej wina partnera, który zachowuje się - moim zdaniem - nie w porządku. Jego zachowanie zaufania nie wzbudza. Autorka musiała by być naiwna, by mu ślepo wierzyć pomimo takiego jego zachowania.

Wielokropek, zauważyłam, że masz tendencje do drastycznego upraszczania każdego niemal problemu.

26

Odp: Brak zaufania w zwiazku

CatLady, dlaczego sobie? Bo warto poznać siebie i przyczyny swoich reakcji. smile Bo mamy wpływ na swoje myślenie i zachowanie.
A rzeczywistość jest prosta. smile

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

27

Odp: Brak zaufania w zwiazku
prego napisał/a:

Wg mnie tu zadziałał schemat, on taki fajny, dziewczyny walą drzwiami i oknami. Musze go mieć, by inne mi zazdrościły. Doszło do zderzenia wyobrażeń z rzeczywistością. Gdy go już mam, on nadal ma dobry kontakt z dziewczynami. A już z tej perspektywy, nie wygląda to tak super.

Ja sama nie moge narzekac na zainteresowanie ze strony mezczyzn ale jesli wyczuwam podjazd w moja strone wyjasniam sytuacje i pokazuje brak zainteresowania z mojej strony.
Obecny partner staral sie o mnie Pół roku  zanim cokolwiek sie zadzialo, nie chciałam sie z nikim wiazac ale na uczucia czasami nie mamy wpływu i nie ma tutaj mowy o jakies uczucie by inne mi zazdroscily. Jestem osoba nieufna jednak przed nim sie otworzylam jak nie bylismy para z nim najlepiej mi sie rozmawialo jednak byłam ostrozna. Widzac jego zachowanie wobec innych dziewczyn nie bylo to dla mnie zachecajace do wchodzenia z nim w glebsza relacje wręcz przeciwnie.  Natomiast czasami dzialamy na przekor swoim obawom. Pozatym jak nie byl w zwiazku to jego sprawa co robil, wchodzac w zwiazek uwazam ze trzeba sobie w glowie poukladac.

28

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Ale związek to nie jakaś pusta nazwa. jak Ty się dziewczyno z nim czujesz? To wasze MY się rozwija po tym jak okres zalotów się skończył?

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

29

Odp: Brak zaufania w zwiazku

No cóż, znam kilka osób, które utrzymują kontakt ze swoimi byłymi, ale powiedziałbym, że ten kontakt jest czysto przyjacielski, lub nawet koleżeński.
Tutaj raczej na takowy nie wygląda...

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

30

Odp: Brak zaufania w zwiazku

A ja Cię popieram. Uważam, ze to słabe. Tyle ludzi na świecie, a on akurat musi zapraszać na imprezę laskę z którą sypiał i kręcił? Moja przyjaciółka miała podobną sytuację. Jej chłopak też sporo imprezował, miał wiele dziewczyn. Pewnego razu na imprezie przedstawił mojej przyjaciółce jakąś "koleżankę", która była dla niej cały czas niemiła. Moja przyjaciółka nie chciała robić awantury, ale tamta dziewczyna się upiła i ją obrażała, robiła jakieś jazdy. Chłopak ją uspokoił i nawet przytulił, co moja przyjaciółka uznała jako po prostu próbę uspokojenia jej. Po imprezie się okazało, że to nie żadna koleżanka, tylko jego była... Czyli została zrugana przez byłą dupę swojego faceta i grzecznie siedziała cicho myśląc, że to jego jakaś dobra koleżanka, jeszcze patrzyła jak się przytulają. Fajnie? Niezbyt. Powiedz temu typowi prosto, że albo one, albo Ty. Dopóki trzyma się "starego" życia, to będzie zaraz niewierny, na 100% Ci to mówię. Dodam, że chłopak mojej przyjaciółki też poszedł w koncu w tango w klubie ze striptizem, stare zwyczaje tak łatwo nie odchodzą

31

Odp: Brak zaufania w zwiazku

W skrocie nasz zwiazek wygląda tak ze gdy sie widzimy jest świetnie takie wspolne ukladanie puzzli i picie kawy, czy milczenie i przytulanie sie on otwarcie mówi ze jest mu dobrze wtedy mi tak samo. Mimo roznic w poglądach na wiele tematow staramy sie mowic o swoich stronach i pokazac jak z mojej strony czy jego to wygląda i dochodzimy do porozumienia. Staramy sie codziennie znalezc czas na spotkanie i spedzanie go razem. Lecz gdy jest moment kiedy sie nie widzimy jak teraz choroba tydzien czasu  praktycznie czuje sie jakbym nie miała chlopaka  napisze wiadomosc jedna po czym nie odpisuje nawe na moja odpowiedz. Zadzwonilam do niego raz pogadalismy chwile to zakonczyl bo kolega zadzwonil powiedzial mi ze zadzwoni do mnie do tej pory nie bylo telefonu mija 2 dzien... tak samo wiem ze pracuje i moze czasami doba to za malo ale ile mozna wytrzymac kiedy slyszysz ze pisze z innymi lub wisi godzine z przyjaciolka na telefonie a ze mna nie ma czasu i zapomina... to sa dwie sprawy ktore doprowadzaja mnie do roznych myśli i niepokoju jeśli chodzi o ten zwiazek..Niestety opisane problemy sa trudnym tematem bo kiedy staram sie powiedziec jak ja to widze i ze mnie boli jego relacja z tamtymi dziewczynami twierdzi ze zarzucam mu ze on mnie chce zdradzic i sie wkurza tyle z rozmowy.. tak samo z kontaktem kiedy sie nie widzimy sam do mnie nie zadzwoni, pyta tylko jak sie czuje raz na dzien i koniec bo na moja odpowiedz nie odpisuje juz a jest dostępny na messengerze. Jak cos powiem na temat tego kontaktu rowniez jest wymowka zawsze ta sama spie, zapomnialem, nie mialem czasu.

32

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Nie wiem jakimi slowami zaczac rozmowe by mu wyjasnic co czuje by nie odebral tego jako zarzuty ze mnie zdradza.

33

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Jeszcze jedna sprawa jestem osoba po 5letnim zwiazku rozstalismy sie przez wyjazdy sluzbowe malo czasu spedzalismy razem i sie oddalilismy od siebie ale w zgodzie lecz postanowilismy nie utrzymywać ze soba kontaktu bo kazdy chciał rozpoczac swoje zycie oddzielnie uznalismy ze tak bedzie najrozsadniej.
Terazniejszy chlopak jest moim 2 partnerem.
W moim przypadku nie ma mowy o przelotnym seksie czy calowaniu sie z kims bedac singlem. Przywiazuje sie do osob i nie bylabym w stanie przespac sie z kims tak po prostu. Ale wiem ze kazdy inaczej zyje i to postrzega i rozumiem to. Moj partner rowniez jest w 2 stałym związku jak to stwierdzil bywal w zwiazkach krotkich ale podobno jestem druga osoba ktorej powiedział slowo " Kocham" w czasie gdy byl sam nie mial problemu z zabawianiem sie z kolezankami bez zobowiazan. Ok rozumiem kazdy robi co uwaza za dobre dla niego, lecz teraz gdy jest w zwiazku ze mna jest to rowniez moja sprawa skoro ta przeszlosc do niego wciaz wraca i ma z nimi kontakt. T

34

Odp: Brak zaufania w zwiazku

jestes chora a on się 2 dni nie oddzywa i Ty uważasz że masz chłopaka? aha...

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

35

Odp: Brak zaufania w zwiazku
Ela210 napisał/a:

jestes chora a on się 2 dni nie oddzywa i Ty uważasz że masz chłopaka? aha...

Zaczynam miec wątpliwości czy go mam.
2 dzień nie oddzwania mimo ze kiedy sie rozlaczal powiedział ze oddzwoni...
Pisze do mnie dziennie max 5 wiadomosci i to w kilkugodzinnych odstepach po czym idzie spac nie żegnając sie

36

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Wielokropku gdyby życie było tak proste jak mówisz, to forum nie miałoby racji bytu wink

less is more

37

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Jazzmine, życie jest proste. smile
Gdy rozum idzie na spacer, gdy nie pozwalamy mu wrócić, gdy pozwalamy swej wyobraźni hasać, to... warto pożyczyć rozumu; temu służy forum.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

38

Odp: Brak zaufania w zwiazku

Ja nie jestem fanką odcinania się od przeszłości partnera. Nie wierzę że ludzie się zmieniają a już na pewno nie wierzę że zmienią się pod wpływem obecnego związku czy obecnego partnera. Czy pewna jesteś że twój wybranek jest godny zaufania? Jeśli nie to po co się z nim męczyć.

Tracisz czas a mogłaś już poznawać spokojnych panów, którzy mają na koncie jedynie stałe związki, którzy z byłymi byli na tyle długo że już dobrze wiedzą że do siebie nie pasują, którzy nie mają wianuszka koleżanek do których czują pociąg fizyczny ale mają normalne koleżanki gdzie od zawsze było jasne że to tylko koleżeństwo.

Wtedy taka stara dobra była czy taka zadeklarowana koleżanka w niczym nie przeszkadzają.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Brak zaufania w zwiazku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018