Witam, a wiec tak przedstawię moją sytuacje...
Mam 22lata, 4 miesiące temu poznałem kobietę swojego życia jest odemnie 2 lata starsza. Po miesiącu zamieszkałem u niej. 2 tygodnie temu wynajęliśmy wspólnie większe mieszkanie. Od miesiąca jesteśmy razem. Jestem strasznie w niej zakochany. Mój problem polega na tym ze nie umiem się powstrzymać żeby jej nie przytulać nie całować. Cały czas chciałbym żeby była przy mnie. Wczoraj poruszyliśmy ten temat. Ją to meczy, on tak by chciała zatęsknić za mną, sama by chciała się przytulić... a ja cały czas to robię
Ochłoń. Nie można obiektywnie ocenić, że ktoś z kim jesteś 4 miesiące jest "kobietą Twojego życia". Poza nią masz pewnie pracę, studia, znajomych, hobby. Skup się na tych innych aspektach swojego życia, a nie tylko na niej, bo ją "zagłaszczesz".
Facet bluszcz?
Ochłoń. Nie można obiektywnie ocenić, że ktoś z kim jesteś 4 miesiące jest "kobietą Twojego życia". Poza nią masz pewnie pracę, studia, znajomych, hobby. Skup się na tych innych aspektach swojego życia, a nie tylko na niej, bo ją "zagłaszczesz".
Potwierdzam mam podobne postrzeganie tematu.
Cztery miesiące to mało by cokolwiek oceniać.
Tak jak Tobie powiedziała daj jej trochę przestrzeni by też zatęskniła. Gdy zostanie za bardzo osaczona w te pędy ucieknie.
5 2020-10-06 16:44:49 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-10-06 17:40:23)
Teraz do czwartku wyjechałem na delegacje to może coś się poprawi. Staram się mniej pisać, chociaż czuje straszny brak jej i potrzebę napisania ;( nie wiem zadzwonić do niej wieczorkiem czy nic się nie odzywać ?
Wyświetlają się wam moje całe odpowiedzi ? Bo ja widzę tylko polowe
I czekać aż sama napisze ?
Właśnie o to chodzi ze od kąd Ją poznałem odeszło moje hobby na bok, i nie czuje żadnej potrzeby by coś innego robić... cały czas w głowie tylko ona ona ona....
Jak wracam do domu to się boje ze jak nie będę robił czegos „pożytecznego” to się wkurzy... niechce żeby myślała ze jestem leniem, bo taki nie jestem, i nie potrzebuje siąść na komputerze, czy tv żeby samemu pooglądać, już dość w swoim życiu byłem sam. Teraz gdy się znalazł ktoś to chciałabym z nią spędzać każda chwile. Wiem ze to błąd. Bardzo proszę dajcie jakieś wskazówki jak spędzać czas w domu. Jakieś śmieszne, ale grzeczne riposty.
Ja jestem typem faceta, który jest bardzo wrażliwy. Jak na swój wiek to przeszedłem więcej niż nie jeden 40 latek... praktycznie same porażki... niechce stworzyć kolejnej.. bardzo mi na niej zależy
6 2020-10-07 08:26:00 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-10-07 08:29:16)
Szczerze to sądzę że niejednej dziewczynie spodobałoby się Twoje podejście. Nawet tu na forum bardzo często są posty kobiet które "bardziej kochają" niż facet. Gdyby trafiły na Ciebie to byłyby szczęśliwe.
Generalnie sądzę że Twoje podejście jest dość typowe w pierwszej fazie związku - fali uderzeniowej. Hobby nie interesuje, praca nie interesuje, tylko obiekt westchnień. A wiesz czemu tak jest? Właśnie dlatego że od niej czujesz za mało uczuć. Dlatego tak Cię wkręciło, pragniesz jej mocniej i mocniej, nie masz możliwości się nią "najeść", "napełnić", bo ona Cię stopuje. Gdyby okazywała Ci tyle samo uczuć, to naprawdę dość szybko wróciłbyś do normalnego trybu życia a Wasz związek byłby "zdrowy".
Spróbowałabym więc z drugiej strony - czemu Ty masz się zmieniać? Pogadaj z nią by bardziej okazywała Ci uczucia.
Dodam, że zawsze gdy ja odczuwałam że jest nierównowaga, gdy zależy mi bardziej, to urywałam znajomość. To jest męczarnia.
Wiem jak wygląda równowaga, wiem że wtedy jestem emocjonalnie zaspokojona, wzajemnie okazujemy sobie tyle samo uczuć i wtedy mogę normalnie funkcjonować - wydajnie pracować, zajmować się zainteresowaniami. A gdy ktoś okazywał mi za mało uczuć, to zamiast pracowac, zastanawiałam się dlaczego, rozmyślałam o nim i się męczyłam.
To nie jest tak że ktoś ma osobowość "kochającego za bardzo" i zawsze taki będzie. Taką cechę ma każdy przy pewnych osobach (szczerze, nawet największe chady jakich znałam, mieli w przeszłości taką dziewczynę, którą "kochali za bardzo" i cierpieli). A gdy jest równowaga uczuć - nagle kochają zdrowo.