Zawroty głowy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Zawroty głowy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

Temat: Zawroty głowy

Witam
Nie mam już pomysłu na szukanie przyczyn moich zawrotów głowy. Może ktoś coś podpowie.
Od 3 tyg mam uczucie oszołomienia, kręci mi się w głowie ale nie zawsze. Nasila się jak zaczynam się stresować. Chociaż nawet jak się czymś zajmuje i się nie stresuje to czuje w oczach i głowie takie oszołomienie. Od końca maja jestem na diecie ale to takie pół kg na tydzień, nawet mniej. Jak zaczynam być głodna to czuje zawroty i takie uczucie dziwne w głowie. Nie wiem czy ktoś też tak ma. Zaczęłam jeść więcej jogurtów, płatków owsianych. Mniej serów,masła. To moja pierwsza dieta. Schudłam 5kg. Byłam u neurologa od 1.5 miesiaca boli mnie kark. Praca siedzaca. Chodze na rehabilitacje ale to nic nie daje. Byłam u laryngologa ze sluchem wszystko ok. Sprawdzała mi błednik nie było podstaw żeby zagłebiać się dalej. Miałam tomograf głowy. Wstępnie też jest ok. Został okulista. Nie mam pomysłu od czego te zawroty. Martwię się i stresuję,bo przeszkadza mi to w życiu codziennym i przez to mam lęki, że dzieje się coś niedobrego. Robiłam morfologie,potas,cukier,watroba,tarczyca. Wszystko ok. Ktoś może coś podpowie? W ciąży też nie jestem.

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zawroty głowy
kleopatra84 napisał/a:

Witam
Nie mam już pomysłu na szukanie przyczyn moich zawrotów głowy. Może ktoś coś podpowie.
Od 3 tyg mam uczucie oszołomienia, kręci mi się w głowie ale nie zawsze. Nasila się jak zaczynam się stresować. Chociaż nawet jak się czymś zajmuje i się nie stresuje to czuje w oczach i głowie takie oszołomienie. Od końca maja jestem na diecie ale to takie pół kg na tydzień, nawet mniej. Jak zaczynam być głodna to czuje zawroty i takie uczucie dziwne w głowie. Nie wiem czy ktoś też tak ma. Zaczęłam jeść więcej jogurtów, płatków owsianych. Mniej serów,masła. To moja pierwsza dieta. Schudłam 5kg. Byłam u neurologa od 1.5 miesiaca boli mnie kark. Praca siedzaca. Chodze na rehabilitacje ale to nic nie daje. Byłam u laryngologa ze sluchem wszystko ok. Sprawdzała mi błednik nie było podstaw żeby zagłebiać się dalej. Miałam tomograf głowy. Wstępnie też jest ok. Został okulista. Nie mam pomysłu od czego te zawroty. Martwię się i stresuję,bo przeszkadza mi to w życiu codziennym i przez to mam lęki, że dzieje się coś niedobrego. Robiłam morfologie,potas,cukier,watroba,tarczyca. Wszystko ok. Ktoś może coś podpowie? W ciąży też nie jestem.

Skoro fizycznie jesteś zdrowa, to może należy jeszcze odwiedzić psychiatrę. Może to nerwica?

3

Odp: Zawroty głowy

Zrób jeszcze jedno badanie Ferrytynę. Podaj swój przykładowy jadłospis z 2 dni, śniadanie obiad, kolacja, przekąski

4

Odp: Zawroty głowy
Ajko napisał/a:

Zrób jeszcze jedno badanie Ferrytynę. Podaj swój przykładowy jadłospis z 2 dni, śniadanie obiad, kolacja, przekąski

Robiłam. W normie

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"

5 Ostatnio edytowany przez Olinka (2020-09-20 01:51:00)

Odp: Zawroty głowy
Cyngli napisał/a:
kleopatra84 napisał/a:

Witam
Nie mam już pomysłu na szukanie przyczyn moich zawrotów głowy. Może ktoś coś podpowie.
Od 3 tyg mam uczucie oszołomienia, kręci mi się w głowie ale nie zawsze. Nasila się jak zaczynam się stresować. Chociaż nawet jak się czymś zajmuje i się nie stresuje to czuje w oczach i głowie takie oszołomienie. Od końca maja jestem na diecie ale to takie pół kg na tydzień, nawet mniej. Jak zaczynam być głodna to czuje zawroty i takie uczucie dziwne w głowie. Nie wiem czy ktoś też tak ma. Zaczęłam jeść więcej jogurtów, płatków owsianych. Mniej serów,masła. To moja pierwsza dieta. Schudłam 5kg. Byłam u neurologa od 1.5 miesiaca boli mnie kark. Praca siedzaca. Chodze na rehabilitacje ale to nic nie daje. Byłam u laryngologa ze sluchem wszystko ok. Sprawdzała mi błednik nie było podstaw żeby zagłebiać się dalej. Miałam tomograf głowy. Wstępnie też jest ok. Został okulista. Nie mam pomysłu od czego te zawroty. Martwię się i stresuję,bo przeszkadza mi to w życiu codziennym i przez to mam lęki, że dzieje się coś niedobrego. Robiłam morfologie,potas,cukier,watroba,tarczyca. Wszystko ok. Ktoś może coś podpowie? W ciąży też nie jestem.

Skoro fizycznie jesteś zdrowa, to może należy jeszcze odwiedzić psychiatrę. Może to nerwica?

Raczej radzę sobie z problemami. Chyba, że mój organizm zaczął się buntować. Nie mam problemów, których bym nie potrafiła rozwiązać. Chyba, że te zawroty.






-------------
Raz jeszcze w imieniu moderacji proszę, abyś nie pisała postów jeden pod drugim – łamiesz w ten sposób regulamin. Jeśli chcesz coś do swojej wypowiedzi dopisać, użyj funkcji "edytuj", która znajduje się po prawej stronie każdego z Twoich postów. 
Z pozdrowieniami, Olinka

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"

6 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-09-19 21:02:34)

Odp: Zawroty głowy

A kwas foliowy i witamina B12 badałaś? Przyszedł mi jeszcze do głowy magnez, ale jego nie badaj bo nie ma sensu, badanie nie jest wiarygodne. Jedz więcej produktów z magnezem, u kobiet zazwyczaj są niedobory.

7

Odp: Zawroty głowy
kleopatra84 napisał/a:

(...) Ktoś może coś podpowie? (...)

Jak się miewa Twój kręgosłup szyjny?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

8

Odp: Zawroty głowy

Mnie od razu przyszły do głowy wahania poziomu cukru we krwi. Nagły spadek glukozy objawia się takimi właśnie zawrotami, jakie opisujesz, może też pojawić się omdlenie.

Proponuję jeść często, ale mniejsze porcje oraz zwrócić uwagę na IG (indeks glikemiczny) produktów, które spożywasz i wyeliminować te o wysokim wskaźniku, dzięki czemu wahania będą mniejsze.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

9

Odp: Zawroty głowy
Ajko napisał/a:

A kwas foliowy i witamina B12 badałaś? Przyszedł mi jeszcze do głowy magnez, ale jego nie badaj bo nie ma sensu, badanie nie jest wiarygodne. Jedz więcej produktów z magnezem, u kobiet zazwyczaj są niedobory.

Z racji policystycznych jajników biorę ovarin,także myślę, że tu wszystko w normie.

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"

10

Odp: Zawroty głowy
Wielokropek napisał/a:
kleopatra84 napisał/a:

(...) Ktoś może coś podpowie? (...)

Jak się miewa Twój kręgosłup szyjny?

Na RTG wyszło coś ze zniesioną lordozą.
Dostałam 3 rehabilitacje, byłam na razie na jednej ale poprawy nie ma. Słyszałam jeszcze o jakimś usg tętnic, może to jeszcze zrobię.

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"

11

Odp: Zawroty głowy

Kleopatro84, uprzedzam, że kolejnym razem, kiedy umieścisz swoje posty jeden pod drugim, otrzymasz ostrzeżenie za uporczywe ignorowanie moderatorskich uwag i łamanie 12 punktu RF.
Pozdrawiam, Olinka

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

12

Odp: Zawroty głowy

To może być wina kręgosłupa szyjnego w połączeniu z nerwica. Ja tez miałam podobnie i tez wydawało mi się ze sobie radzę z problemami. Leczylam wszystko inne bez rezulatu (laryngolog okulista neurolog  endokrynolog). Po latach walki z zawrotami jak się pojawiła dodatkowo bezsenność, to wyczerpana wszystkim udałam się do psychiatry. Podeszłam do tego sceptycznie ale naprawdę nie miałam już nic do stracenia. Okazało się że to był strzał w dziesiątkę bo  cierpię na nerwice. Wyjaśniło się przy okazji ze to również przyczyna innych moich pojawiających się co jakiś czas dolegliwości  (typu wędrujące bole brzucha, coś co wydawało się być refluksem, dziwne sciski w klatce piersiowej). Farmakoterapia pod okiem psychiatry plus psychoterapia i od półtora roku zapomniałam co to zawroty. Czasem na zmianie ciśnienia bywam trochę skołowana czy senna ale to chyba każdy miewa czasem takie zjazdy. Leki zostały już praktycznie odstawione i nadal jest ok. Dlatego warto spróbować również tej ścieżki.

13

Odp: Zawroty głowy
kleopatra84 napisał/a:
Ajko napisał/a:

A kwas foliowy i witamina B12 badałaś? Przyszedł mi jeszcze do głowy magnez, ale jego nie badaj bo nie ma sensu, badanie nie jest wiarygodne. Jedz więcej produktów z magnezem, u kobiet zazwyczaj są niedobory.

Z racji policystycznych jajników biorę ovarin,także myślę, że tu wszystko w normie.

Jakie farmaceutyki jeszcze bierzesz?

14

Odp: Zawroty głowy

A moze anemia? dieta moze troche usuwac z jadlospisu zelazo i wtedy warto to sprawdzic.

15

Odp: Zawroty głowy

Anemia wyszłaby w podstawowym badaniu krwi, które Autorka zrobiła, ale nie wykazało żadnych odchyleń od normy, dlatego tę przyczynę można raczej wykluczyć.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

16

Odp: Zawroty głowy

Coraz bardziej stawiam na nerwice. Czuje, że sama sobie nie pomogę. Mam nerwobóle, trochę mi lewa ręka mrowi. Przyśpieszony puls i męczę się wchodząc po schodach. Jutro mam teleporadę z internistą, może coś mi poradzi. Jestem już zmęczona tym, bo źle się czuję i walczę z sobą. Ciśnienie sobie mierze to raczej w normie. Martwię się.

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"

17

Odp: Zawroty głowy

Wiem że bardzo rzadko  się to zdarza , ale może warto sprawdzić. Ja miewam zawroty  głowy od niektórych zapachów, kiedyś po kilku godzinach w pokoju gdzie był bukiet z jaśminu miałam zawroty głowy(bardzo mocne) przez dwa tygodnie, pomidor ale nie owoce , a pędy zielone tez tak działają. Było też tak że kupiłam sobie pyszną herbatkę, mieszaną, czarną z dodatkami, zawroty głowy pojawiły się, najpierw delikatne, potem coraz mocniejsze, i mocniejsze... okazało się że w herbatce jest dodatek jaśminu . Leki na alergie pomagają.

18

Odp: Zawroty głowy

Polecam DOBREGO terapeutę manualnego- miałam potworne zawroty, ledwo chodziłam. Dwa zabiegi i postawił mnie na nogi. Teraz profilaktycznie raz do roku i mam spokój.

19

Odp: Zawroty głowy

Może nerwica ? Ja tak miałam. Do tego w późniejszym czasie doszły nerwobole więc może to warto sprawdzić.

20

Odp: Zawroty głowy

Odebrałam dzisiaj wyniki tomografu głowy. Wyszło, że mam niewielkie zwapnienia tętnic szyjnych. Może stąd te zawroty. W czwartek mam neurologa, ciekawe co powie.

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"

21

Odp: Zawroty głowy

Sądzę, że tutaj istotna jest informacja czy oprócz zwapnień występuje również zwężenie tętnic. Jeśli bowiem są zwężone, to istnieje zwiększone ryzyko niedotlenienia mózgu i wówczas zawroty jak najbardziej mogą być tego efektem. Niemniej to neurolog musi ocenić zakres zwapnienia i ewentualny związek z Twoimi zaburzeniami.
Napisz, proszę, jak będziesz już po wizycie.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

22

Odp: Zawroty głowy

Miałam dzisiaj wizytę u neurologa i laryngologa. Obie mnie przebadały wszystko dobrze no i w sumie wszystko kierunkuje się na tą nerwice. Dostałam skierowanie na usg tętnic szyjnych i kręgowych. Miesiąc muszę czekać. Dzisiaj mam jeszcze wizytę u psychiatry. Muszę go przepytać jak to jest z tą nerwica,depresją itp. Mnie się wydaje, że panuje nad swoimi problemami a mój organizm żyje swoim życiem. Bo mój umysł nie rozumie, że nerwica może żyć własnym życiem. Jestem jakby świadoma wszystkiego a moje ciało ze mną nie współpracuje. Nie wiem czy mnie rozumiecie. Człowiek z depresją wiadomo chce się zamknąć gdzieś, nie wychodzi do ludzi, nic go nie cieszy a ja chce się cieszyć ale mój organizm mi na to nie pozwala, bo nagle prozaiczne sprawy i problemy powodują u mnie strach do rangi niewiadomo czego a przyczyną są te dziwne zawroty czy wrażenie jakbym miała się przewrócić. Ja uważam, że to jest przyczyna moich lęków ale może się nie znam...

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"

23

Odp: Zawroty głowy

Też miałam tak, że uważałam, że panuję nad swoimi problemami - wstawałam, chodziłam do pracy, robiłam zakupy, spotykałam się ze znajomymi i na pytanie jak tam odpowiadałam, że przecież dobrze. Byłam o tym przekonana. Niestety czasem potrafimy się naprawdę dobrze oszukiwać. Ja oszukiwałam się do momentu w którym dostałam ataku paniki, myślałam że mam zawał serca i zaraz umrę. Bezpośrednio został wywołany dramatyczną końcówką serialu, napięcie itd.
Ale jak już o 4 nad ranem doszłam do siebie... to się okazało, że mój organizm mówił mi "stop" od dłuższego czasu, bo psychiki przestałam sluchać już dawno temu. I jak otworzyły sie wrota, to odkryłam, że ignorowałam bóle głowy, kłucia serca, bóle brzucha, zmęczenie. I cały czas sobie wmawiałam, że mam kontrolę. Ale nie dawałam sobie przeżywać tego, co było naprawdę. Uważałam, że radzę sobie świetnie. A tak naprawdę od dawna nie dawałam sobie przeżyć smutku, który cały czas miałam, nie zadbałam o te chwile poczucia samotności, nie pozwalałam sobie naprawdę odpocząć tylko uciekałam w seriae, filmy, książki aż do odcięcia. Ciało jest mądre. Dało po hamulcach, aż nie miałam wyjścia i skonfrontowałam się z tym, dlaczego właśnie przeżyłam te emocje, skąd się to wzięło.

Nie mówię, że tak masz, ale od wielu ludzi słyszałam, że nerwica mniej więcej u nich podobnie się rozwijała, bez zrozumienia, że dolegliwości fizyczne są wywołane przez psychikę, bo przecież wszystko jest okej.
Ciało i psychika to jedno. Nie działają rozłącznie. Najlepiej tego doświadczyłam, kiedy w dniu swoich (wyklinanych przeze mnie) 30-tych urodzin zupełnie "bez powodu" obudziłam się cała obolała i z zawrotami głowy...

If you can be anything, be kind.

24

Odp: Zawroty głowy

No i dostałam tabletki od psychiatry. Oczywiście się pobeczałam, bo nienawidze być od czegoś uzależniona, nie lubie nie mieć kontroli. W dodatku wiadomo jak to z nimi jest na początku i boję się, że nie dam rady przejść przez ten etap. Leczenie ma trwać rok, masakra. Mam nadzieję, że to pomoże i, że to stąd te zawroty i, że lęki ustąpią.

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"

25

Odp: Zawroty głowy
kleopatra84 napisał/a:

No i dostałam tabletki od psychiatry. Oczywiście się pobeczałam, bo nienawidze być od czegoś uzależniona, nie lubie nie mieć kontroli. W dodatku wiadomo jak to z nimi jest na początku i boję się, że nie dam rady przejść przez ten etap. Leczenie ma trwać rok, masakra. Mam nadzieję, że to pomoże i, że to stąd te zawroty i, że lęki ustąpią.

Zamiast się cieszyć, że jest spora szansa, że po lekach dojdziesz do siebie, to Ty się złościsz, że nie masz kontroli?

Leki nowej generacji nie uzależniają, człowiek nie zachowuje się po nich jak zombie.
Jedyne leki, z jakimi miałam problem, to były te ułatwiające zasypianie i nasenne - z tych ciężko było potem zrezygnować, ale stopniowo dało radę.

Dla samej siebie, zmień nastawienie. Jest ono bardzo ważne w procesie leczenia.

26

Odp: Zawroty głowy
kleopatra84 napisał/a:

(...) nie lubie nie mieć kontroli. (...)

To - potrzeba kontroli - kolejny temat do poruszenia w trakcie psychoterapii.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

27

Odp: Zawroty głowy

Zamiast się cieszyć, że jest spora szansa, że po lekach dojdziesz do siebie, to Ty się złościsz, że nie masz kontroli?



Dla samej siebie, zmień nastawienie. Jest ono bardzo ważne w procesie leczenia.

Myśle, że zajmie mi trochę czasu nim zaakceptuje swój stan. Tak jak pisałam, myślałam, że mam swoje życie pod kontrolą ale organizm się zbuntował i musze to sobie jakoś poukładać. Ciężko jest się cieszyć jak się ma problemy emocjonalne. Jak prawie każda czynność, którą się ma zrobić sprawia kłopoty np prowadzenie samochodu. Lubię jeździć autem a nagle boję się wsiąść  za kółko. Masakra. I to mnie strasznie dołuje. Mam nadzieję, że tabletki mi pomogą i psychoterapia.

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"

28

Odp: Zawroty głowy
kleopatra84 napisał/a:

Zamiast się cieszyć, że jest spora szansa, że po lekach dojdziesz do siebie, to Ty się złościsz, że nie masz kontroli?



Dla samej siebie, zmień nastawienie. Jest ono bardzo ważne w procesie leczenia.

Myśle, że zajmie mi trochę czasu nim zaakceptuje swój stan. Tak jak pisałam, myślałam, że mam swoje życie pod kontrolą ale organizm się zbuntował i musze to sobie jakoś poukładać. Ciężko jest się cieszyć jak się ma problemy emocjonalne. Jak prawie każda czynność, którą się ma zrobić sprawia kłopoty np prowadzenie samochodu. Lubię jeździć autem a nagle boję się wsiąść  za kółko. Masakra. I to mnie strasznie dołuje. Mam nadzieję, że tabletki mi pomogą i psychoterapia.

Nie chodzi o cieszenie ale o ulgę ze moze wkoncu znalazłaś klucz do swoich problemów. Mnie zawroty tak dawały popalić przez kilka lat ze rozpoczęcie brania tabletek od psychiatry potraktowałam nie jak jakas tragedie i porażkę zyciowa tylko światełko nadziei na to ze wkoncu cos i ktoś może mi pomóc. I tez z początku nie chciało mi się wierzyć w to ze ja mam nerwice? Ja twardzielka? Ale serio bylam tak zmęczona tymi dolegliwościami ze  nie dyskutowałam z zaleceniami.
Nie będę kłamać ze rozpoczęcie przyjmowania leków bylo milutkie. Mam nadzieje ze lekarz Cie uświadomił ze początki mogą być trudne i wchodzenie na coraz wyższe dawki moze potęgować stany lekowe ale wkoncu organizm się uspokaja i jest naprawdę ok. Psychotropy nie oznaczają ogłupienia i jakiegoś odczłowieczenia. Konieczność ich brania tez nie oznacza ze jesteś nie wiem wariatką. Ja funkcjonowałam normalnie w sensie psychicznym ale jednak napięcia we mnie poblokowane i nieuświadomione byly i manifestowały się w reakcjach ciała (bole głowy, zawroty itp) Na sama mysl ze mam iść np na jakieś większe spotkanie gdzie trzeba będzie długo stać lub siedzieć bez ruchu powodowała ze juz mi się kręciło w głowie a na samym spotkaniu to juz całkiem czułam ze spadam z krzesła albo ze upadnę jak kloda i zrobię widowisko. Odkąd wzięłam leki uspokoiło się i funkcjonuje tak samo jak przed nimi z ta różnica ze bez zawrotow. Nie odmozdzylo mnie, nie przestałam świadomie kierować swoim życiem ani logocznie myśleć. Wróciłam do prowadzenia auta i zyje normalnie. Co więcej schodzę systematycznie z dawek leku i jest ok. Ale jeśli zaczęłoby się coś gorzej dziać to bez wahania wrócę do leków i psychoterapii bo widzę że mi to żadnej krzywdy nie uczyniło,  wręcz przeciwnie pomogło na maxa.Tobie tez pomoże jeśli sobie pozwolisz pomoc.

29

Odp: Zawroty głowy

ja też tak kiedyś miałam i nie mogę się tego wyzbyć

30

Odp: Zawroty głowy

EKG i echo serca potem psychiatra

31

Odp: Zawroty głowy

Mnie zawroty tak dawały popalić przez kilka lat ze rozpoczęcie brania tabletek od psychiatry potraktowałam nie jak jakas tragedie i porażkę zyciowa tylko światełko nadziei na to ze wkoncu cos i ktoś może mi pomóc.

To jak sobie dawałaś z tym rade? Ja mam raptem zawroty i lęki 1.5 miesiąca. Tak długo zajęło Ci uświadomienie sobie, że to mogą być problemy emocjonalne?
Leki chyba mnie trochę uspokoiły. Nie wiem do końca, bo wzięłam sobie tydzień zwolnienia żeby zobaczyć moją reakcję na nie. Chociaż po tych porannych czuję się oszołomiona przez 3 godziny ale potem jest jakby ok. W nocy nie budzę się z lękiem. Obserwuję się jeszcze przy prowadzeniu samochodu. Jakby nie patrzeć muszę normalnie żyć, funkcjonować, robić zakupy, chodzić do pracy, zajmować się 4 latkiem.
Dzisiaj pójdę pieszo odebrać go z przedszkola. Zazwyczaj podjeżdżam po niego z pracy samochodem. Nie nastawiam się, że pójdzie gładko ale się przetestuję.
Wczoraj byłam u psychoterapeutki. Poszłam do niej chyba, żeby pomogła mi zrozumieć co się ze mną aktualnie dzieje. Podobała mi się wizyta, uspokoiła w jakimś sensie. Żyjemy czasem tak szybko, że nie pozwalamy sobie na wsłuchanie się w siebie i przeżywanie emocji. Chcemy zagłuszyć w sobie smutek, żal, stratę. Czasem nieświadomie. I nagle nastaje spokój w którym ciało zaczyna nam sygnalizować, że kiedyś coś się nam przydażyło. I zaczynasz się zastanawiać o co chodzi, przecież to już jest za mną. I rozdziela się ciało z głową. Trzeba teraz się poskładać do kupy. Chociaż Pani psychoterapeutka powiedziała, że teraz łączy się moje ciało z głową stąd te dolegliwości. Z jej ust brzmiało to lepiej.

"Wierz w jutro, bo kolejne dni lepszy świat przynieść mogą. I nigdy nie żałuj wczoraj, bo juz poszło swoją drogą. Wierz w dzisiaj, bo żyjesz tu i teraz i to jest twój świat. I miej odwagę marzyć o wszystkim i nie chodzi o to 'dlaczego, ale 'jak'"

32

Odp: Zawroty głowy
kleopatra84 napisał/a:

Mnie zawroty tak dawały popalić przez kilka lat ze rozpoczęcie brania tabletek od psychiatry potraktowałam nie jak jakas tragedie i porażkę zyciowa tylko światełko nadziei na to ze wkoncu cos i ktoś może mi pomóc.

To jak sobie dawałaś z tym rade? Ja mam raptem zawroty i lęki 1.5 miesiąca. Tak długo zajęło Ci uświadomienie sobie, że to mogą być problemy emocjonalne?
Leki chyba mnie trochę uspokoiły. Nie wiem do końca, bo wzięłam sobie tydzień zwolnienia żeby zobaczyć moją reakcję na nie. Chociaż po tych porannych czuję się oszołomiona przez 3 godziny ale potem jest jakby ok. W nocy nie budzę się z lękiem. Obserwuję się jeszcze przy prowadzeniu samochodu. Jakby nie patrzeć muszę normalnie żyć, funkcjonować, robić zakupy, chodzić do pracy, zajmować się 4 latkiem.
Dzisiaj pójdę pieszo odebrać go z przedszkola. Zazwyczaj podjeżdżam po niego z pracy samochodem. Nie nastawiam się, że pójdzie gładko ale się przetestuję.
Wczoraj byłam u psychoterapeutki. Poszłam do niej chyba, żeby pomogła mi zrozumieć co się ze mną aktualnie dzieje. Podobała mi się wizyta, uspokoiła w jakimś sensie. Żyjemy czasem tak szybko, że nie pozwalamy sobie na wsłuchanie się w siebie i przeżywanie emocji. Chcemy zagłuszyć w sobie smutek, żal, stratę. Czasem nieświadomie. I nagle nastaje spokój w którym ciało zaczyna nam sygnalizować, że kiedyś coś się nam przydażyło. I zaczynasz się zastanawiać o co chodzi, przecież to już jest za mną. I rozdziela się ciało z głową. Trzeba teraz się poskładać do kupy. Chociaż Pani psychoterapeutka powiedziała, że teraz łączy się moje ciało z głową stąd te dolegliwości. Z jej ust brzmiało to lepiej.

3 lata sie bujałam w przenośni i dosłownie z zawrotami. Nie miałam lękow a przynajmniej wtedy wydawało mi się ze to nie są lęki tylko jakieś dolegliwości fizyczne. Teraz wiem ze nagle mdłości, uczucie ze jest duszno to właśnie tez lęk. Poza tym u mnie zaczęło się od zapalenia błędnika i zawroty pierwotnie byly tym spowodowane. Brałam leki laryngologiczne i przez jakiś czas bylo lepiej. Potem znowu się zaczęły zawroty w okresie jesienno -zimowym. Brałam to za nawrot problemów z błędnikiem poprostu bo laryngolog mówił że regeneracja blednika moze być długotrwala. Dopiero neurolog naprowadził mnie na trop nerwicy i tego ze pierwotne problemy z błędnikiem i dolegliwości zawrotowe mogly się przekształcić w nerwice i lęk przed nawrotem utraty równowagi. Stąd nasilenia zawrotów jesienią kiedy to wszelkie zaburzenia psychiczne lubią się nasilić. A ja byłam już tak wyczerpana kołowaniem się po ulicy i "kołowaniem po lekarzach" ze stwierdzilam ze nie mam juz nic do stracenia, szczególnie ze juz rzeczywiście byłam tak rozchwiana emocjonalnie ze wchodziłam do gabinetu kolejnego specjalisty i zaczynałam buczeć z bezsilności mimo ze nienawidzę płakać przy ludziach.
Skoro po ponad roku leczenia zawroty nie nawróciły juz dwie jesienie z rzedu to znaczy ze musiało to być trafione leczenie.
Ty masz o tyle łatwiej ze juz wiesz ze masz lęki wiec możesz juz zareagować a nie męczyć się kilka lat jak ja. A meczylam  się bardzo. Osowiala , posypiajaca, a tu trzeba chodzić do pracy, myśleć i uważać. Czasem jak bylo mega zle to brałam tydzień zwolnienia bo myślałam że jak poleze to się trochę uspokoi głowa ale to było"lekarstwo" na krotka metę.  Dziekuje w myślach tej pani neurolog  ze wskazała mi wlasciwa ścieżkę leczenia i przywróciła normalne funkcjonowanie w życiu.

Odp: Zawroty głowy
kleopatra84 napisał/a:

Witam
Nie mam już pomysłu na szukanie przyczyn moich zawrotów głowy. Może ktoś coś podpowie.
Od 3 tyg mam uczucie oszołomienia, kręci mi się w głowie ale nie zawsze. Nasila się jak zaczynam się stresować. Chociaż nawet jak się czymś zajmuje i się nie stresuje to czuje w oczach i głowie takie oszołomienie. Od końca maja jestem na diecie ale to takie pół kg na tydzień, nawet mniej. Jak zaczynam być głodna to czuje zawroty i takie uczucie dziwne w głowie. Nie wiem czy ktoś też tak ma. Zaczęłam jeść więcej jogurtów, płatków owsianych. Mniej serów,masła. To moja pierwsza dieta. Schudłam 5kg. Byłam u neurologa od 1.5 miesiaca boli mnie kark. Praca siedzaca. Chodze na rehabilitacje ale to nic nie daje. Byłam u laryngologa ze sluchem wszystko ok. Sprawdzała mi błednik nie było podstaw żeby zagłebiać się dalej. Miałam tomograf głowy. Wstępnie też jest ok. Został okulista. Nie mam pomysłu od czego te zawroty. Martwię się i stresuję,bo przeszkadza mi to w życiu codziennym i przez to mam lęki, że dzieje się coś niedobrego. Robiłam morfologie,potas,cukier,watroba,tarczyca. Wszystko ok. Ktoś może coś podpowie? W ciąży też nie jestem.


Może to być insulinooporność. Dużo osób się skarży na zawroty głowy przy insulinooporności. Do tego mogą być zaburzenia lękowe. Mogą to być psychogenne położeniowe zawroty głowy. To tylko tyle co wiem z doświadczenia. Leki na zawroty Sulpiryd, Histigen lub betaserc , torecan, tyle wiem

" Nie uczysz się chodzić przestrzegając zasad. Uczysz się próbując i upadając. "

34

Odp: Zawroty głowy

A czym jeszcze się opiera się insulinoodporność? Co jeszcze się jest jej objawem?

35

Odp: Zawroty głowy

Przede wszystkim tym, że mimo intensywnego odchudzania się nie będzie się chudło tak szybko jak osoby bez tej choroby.

36

Odp: Zawroty głowy

Mi też sie wydaje, że jeśli badania nic nie wykazują, to może to być kwestia psychologiczna...

37 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2021-02-28 11:47:28)

Odp: Zawroty głowy

U mnie zawroty głowy były spowodowane przez odcinek szyjny kręgosłupa, robiłam przeróżne badania ale dopiero po rezonansie magnetycznym zostałam postawiona trafna diagnoza. Badanie robiłam w Warszawie w centrum diagnostycznym spam, tam bardzo szybko sie dostałam i miałam dobrze opisany wynik. Teraz jestem już po rehabilitacji i zawroty głowy minęły.

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Zawroty głowy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018