Nie wiem jak wygląda zdrowa relacja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nie wiem jak wygląda zdrowa relacja

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Nie wiem jak wygląda zdrowa relacja

Zacznę może od początku. Rok temu w maju zostawił mnie chłopak, mówił, że się wypalił, po kilku dniach twierdził, że kocha. Po paru dniach znowu mnie nie kochał. Gdy pytałam dlaczego, skąd zmiana, w odpowiedzi słyszałam, że jestem śmieciem, nic dla niego nie znaczę, nie musi mi nic tłumaczyć, a przez 5 lat związku byłam dziwka, a nie dziewczyna. Było to dla mnie niesamowicie bolesne. Po paru dniach wracał z wyznaniem miłości. I tak do maja tego roku. W końcu postanowiłam to zakończyć i zablokowałam go gdzie tylko mogłam. Miałam dość. Pomogło mi czytanie tego forum, szukanie informacji o przemocy psychicznej, uzależnieniu od drugiej osoby, od zastrzyków emocji, zaburzeniach narcystycznych. I znalazłam się w takim punkcie, że wszędzie widze psychopatów. Nie rozmawiam z nim od maja, czyli 4 miesiące. Jestem psychicznie stabilniejsza. Bywają dni ze czuje sie nic nie warta,słaba i głupia, że pozwalałam się tak traktować, ale odcinam się powoli od tego co było.
Zaczęłam umawiać się z dawnym kolegą i nie umiem ocenić czy bez wybuchów silnych emocji to w ogóle miłość. Spotykamy się raz na 2 tygodnie. Bardzo rzadko i tylko jeśli on ma czas. To on nalegał, żeby to był związek, ja mówiłam, że dla mnie to jest luźne spotykanie. Tak rzadkie spotkania, komentowanie i dodawanie lajków innym dziewczynom nie budzi mojego zaufania, dlatego już kilka razy zrobiłam krok w tył. Przestawałam odpisywać na wiadomości, nie dzwoniłam, nie pisałam. Znikałam. On wtedy pisał, szalał, mówił, że nic się nie dzieje a my dopiero zaczynamy zwiazek. I tak dałam mu szanse. Pojechaliśmy razem na 5 dni nad morze. To były bardzo przykre wakacje. Traktował mnie jak kumpla, ciągle prosił żebym robiła mu zdjęcia na plaży, siedział wieczorami na telefonie i pisał z "kolegami", przez cały wyjazd nie wziął mnie ani razu za rękę, nie przytulił. A gdy podchodzili do nas sprzedawcy z różami mówił ze nie ma pieniędzy. Byłam tam jak koleżanką + wieczorne bonusy... On uważa ze to były najlepsze wakacje w jego życiu. Tzn. tak mówi. Dla mnie były koszmarne.
Sama nie wiem, czy to ze mną jest cos nie tak? Czy to kolejny narcyz/psychopata? Nie szukałam nikogo do związku. Chciałam pobyć sama, ale on jak usłyszał ze znów jestem wolna to ciągle pisał, dzwonił. Tylko to wszystko jest jakieś koślawe. Ja jestem turbo ostrożna, a on też? Prosił, żebym go zaprosiła do siebie (nie ma opcji zebym przedstawiła rodzinie kogoś komu nie ufam, wiedzą jak przeżyłam poprzednie rozstanie), poznałam jego brata i kolegów, więc kilka kroków w przód też było.
Wiem, że bardzo mnie pilnuje w social mediach, gdy w złości usunęłam zdjęcia z nad morza, bo umówił się z moją koleżanką (oznaczył ją żebym widziała i nie miała wątpliwości z kim był. Może chciał wzbudzić zazdrość, żebym stała się trochę milsza i łagodniejsza?) to on też pousuwał zdjęcia. Przepytywał mnie o każdego kolegę i mówił ze on z nikim rywalizował nie będzie.
Porozmawiałabym z nim, ale nie ufam mu. Taka rozmowa przyniosłaby tylko czcze gadanie. To dopiero początki a on już stosuje na mnie gierki.
Dodam jeszcze ze jego poprzednia dziewczyna działała na dwa fronty i ostatecznie wybrała innego. On jej nie mógł/ nie może tego wybaczyć. Ze straszną złością o niej mówi.
Starałam się opisać to jak najdokładniej. Mam nadzieje, że ktoś doradzi mi czy lepiej ewakuować się z tego "związku" czy dać temu szanse, choć na to nie mam sposobu.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Nie wiem jak wygląda zdrowa relacja

znowu trafiłaś na frajera, słusznie czytasz znaki- olej typa, szukaj dalej.

3

Odp: Nie wiem jak wygląda zdrowa relacja

Wg mnie on Cię traktuje bardzo przedmiotowo.
Jeżeli czujesz się źle w jakiejkolwiek relacji to znak że ta relacja nie jest do końca dobra. Można podjąć próby naprawy ale sama mówisz że mu nie ufasz ba tyle żeby podjąć jakąkolwiek rozmowę. To już mówi samo przez siebie. Granie na uczuciach nie jest ok.
Spróbuj się może wycofać z tej relacji, a nast razem bardziej ostrożnie podejdź do potencjalnego partnera.

4

Odp: Nie wiem jak wygląda zdrowa relacja

Z opisu zachowania tego chłopaka wynika, że jest mocno niedojrzały... Granie na emocjach, wzbudzanie zazdrości, kontrolowanie. To, że miał złe doświadczenia w poprzednim związku nie powinno rzutować na ten związek. To nie Twoja wina, że ktoś inny go potraktował źle.

Z mojego punktu widzenia ta relacja nie rokuje. Niemniej pytanie czy Tobie tak naprawdę na niej zależy? Rozmawiałaś z tym chłopakiem szczerze o wakacjach? O swoich oczekiwaniach? O tym jak się poczułaś? Mam wrażenie, że u Was słabo z komunikacją...

5 Ostatnio edytowany przez Xtal (2020-09-18 21:34:12)

Odp: Nie wiem jak wygląda zdrowa relacja

No właśnie. Myślałam, że może ja nad interpretuje wszystko. W poprzednim związku emocji mi nie brakowało, miałam skoki od ekscytacji do nienawiści, aż skończyło się na leczeniu nerwicy u psychiatry. Teraz wypracowałam wewnętrzny spokój. Nic nie czuje do tego chłopaka. Zerwanie tego w tym momencie nie będzie mnie wiele kosztowało.
Sama już nie wiem co robić. Gdy ostatnio odsunęłam się, on dzwonił, pisał, w końcu powiedziałam, że przecież to nie jest związek i żeby dal mi spokój. On wtedy powiedział, ze zmienimy to, pojedziemy na wakacje, będziemy się widywać częściej. I nic z tych słów nie wynikło. Jest tak jak było.
Myślę, ze on oczekuje ze to ja będę się starać, wieszać mu na szyi, zasypywać go wiadomościami tak jak te inne dziewczyny. U mnie czegoś takiego nie będzie dopóki mu nie zaufam. A jak mam to zrobić, jak on umawia się z innymi? to jest jak blednę koło.
On na wakacjach poruszył temat moich kolegów, to znajomi ze studiów czasami wymienimy kilka zdań. Powiedział, że jego dziewczyna nie może rozmawiać z innymi, bo on tego nie toleruje. Ja byłam mocno poirytowana, bo wcześniej przez godzinę gapił się w telefon odpowiedziałam mu "ja się o twoje koleżanki nie czepiam". A on, że przecież on nie ma nikogo więcej i tylko ja jestem. Kłamał mi prosto w twarz, bo jego telefon odbijał się w szybie i widziałam, że rozmawiał z inną dziewczyną. Dlatego uważam, że próba szczerej rozmowy będzie tylko odwróceniem kota ogonem.
Wiem jak przebiegnie ta rozmowa, on załagodzi sytuacje i dalej będzie robił co chciał.
Chyba mi nie zależy na kimś kto od samiutkiego początku robi mnie w konia. Najlepiej byłoby zerwać, ale nie wiem jak to zrobić. Jak mu tego nie wyjaśnie to będzie to trwać w nieskończoność. Spotkamy się od czasu do czasu i tyle. Ani zaufania, ani wsparcia. Nic tylko takie puste gadanie o pogodzie. Tylko nie wiem jak to umiejętnie zrobić? Nie chce powiedzieć wprost co mnie gryzie, bo wyjdzie że wymuszam na nim deklaracje.

6

Odp: Nie wiem jak wygląda zdrowa relacja
Xtal napisał/a:

No właśnie. Myślałam, że może ja nad interpretuje wszystko. W poprzednim związku emocji mi nie brakowało, miałam skoki od ekscytacji do nienawiści, aż skończyło się na leczeniu nerwicy u psychiatry. Teraz wypracowałam wewnętrzny spokój. Nic nie czuje do tego chłopaka. Zerwanie tego w tym momencie nie będzie mnie wiele kosztowało.
Sama już nie wiem co robić. Gdy ostatnio odsunęłam się, on dzwonił, pisał, w końcu powiedziałam, że przecież to nie jest związek i żeby dal mi spokój. On wtedy powiedział, ze zmienimy to, pojedziemy na wakacje, będziemy się widywać częściej. I nic z tych słów nie wynikło. Jest tak jak było.
Myślę, ze on oczekuje ze to ja będę się starać, wieszać mu na szyi, zasypywać go wiadomościami tak jak te inne dziewczyny. U mnie czegoś takiego nie będzie dopóki mu nie zaufam. A jak mam to zrobić, jak on umawia się z innymi? to jest jak blednę koło.
Szczera rozmowa nie wiem czy ma sens, bo nie wiem co miałabym mu powiedzieć? "Jesteś dla mnie zimny, niedostępny, domyślam się, że piszesz z innymi dziewczynami, dlatego nie chce dłużej umawiać się"?
On na wakacjach poruszył temat moich kolegów, to znajomi ze studiów czasami wymienimy kilka zdań. Powiedział, że jego dziewczyna nie może rozmawiać z innymi, bo on tego nie toleruje. Ja byłam mocno poirytowana, bo wcześniej przez godzinę gapił się w telefon odpowiedziałam mu "ja się o twoje koleżanki nie czepiam". A on, że przecież on nie ma nikogo więcej i tylko ja jestem. Kłamał mi prosto w twarz, bo jego telefon odbijał się w szybie i widziałam, że rozmawiał z inną dziewczyną. Dlatego uważam, że próba szczerej rozmowy będzie tylko odwróceniem kota ogonem.

No to chyba masz odpowiedź. Po pierwsze primo nie ufasz mu, więc nie możesz się zaangażować (i bardzo dobrze!), po drugie primo on nie jest z Tobą szczery, po trzecie próbuje Cię kontrolować i ograniczać, co jest mocno niedojrzałe i trąci zakompleksieniem (nie wyobrażam sobie, żeby mój partner miał mi zabraniać mieć znajomych albo ja jemu znajome).

Myślę, że intuicja podpowiada Ci dobrze. Jeśli nie chcesz na razie podejmować radykalnej decyzji, to możesz się zdystansować i ewentualnie powiedzieć mu szczerze czego oczekujesz od tej znajomości, że nie otworzysz się dopóki nie zaufasz, a nie zaufasz, dopóki on nie zdobędzie Twojego zaufania swoim postępowaniem (i tu możesz wyliczyć konkretne działania, których oczekujesz), nie masz nic do stracenia, a przy okazji potrenujesz asertywność.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Nie wiem jak wygląda zdrowa relacja

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018