Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

On – 52 lata - starszy ode mnie o prawie 20 lat, w rozsypującym się małżeństwie. Ja - po kilku mniej lub bardziej nieudanych związkach (ostatni był toksyczny, z którego wychodziłam prawie rok) jestem wolna. Poznajemy się, a po roku znajomości zamieszkujemy razem. Mija kilkanaście miesięcy.

On, swoim zachowaniem, swoją osobą, zmienia mnie, moje myśli, poglądy, emocje - zmienia całe moje życie. A może to ja sama się przy nim zmieniam? Na lepsze. Spokój, dojrzałość, zrozumienie, życzliwość.  Wiem, że będąc z nim jestem innym, lepszym człowiekiem, wreszcie wiem co chcę w życiu robić – i robię to z pasją i z sukcesem. To także jego zasługa. Pchnął mnie do przodu, wsparł i wspiera, co dnia. Gdyby nie on … On jest najlepszym, co mnie w życiu spotkało. Aż boję się myśleć, w jakim momencie swojego życia byłabym teraz, gdyby nie on. No i na dokładkę najlepszy seks w życiu smile

On jest najlepszym i najgorszym jednocześnie, co mnie w życiu spotkało. Zobaczyłam, co mnie omijało, zobaczyłam jak życie może wyglądać z właściwym człowiekiem u boku. I uświadomiłam sobie, że to wszystko muszę stracić. Bo nagle różnica wieku, i wszystkie wynikające z tego komplikacje, zaczęły mnie przerażać. Przeraża mnie jego nierozwiązane małżeństwo, którego jak widzę, nie chce/nie potrafi rozwiązać. Przeraża mnie spodziewana reakcja moich rodziców, którzy nic o nim nie wiedzą. Przeraża mnie to, że wszystko wie najlepiej (w sumie w 90% przypadków rzeczywiście tak jest i to mnie też przeraża). Przeraża mnie perspektywa samotności, a ponieważ nie umiem być samotna, to przeraża mnie, że wpadnę w wir bezsensownych znajomości, przygodnego seksu i stracę to, co teraz noszę w sobie; wiarę w siebie, szacunek do siebie samej, spokój jaki w sobie teraz noszę.

Zaczynam być drażliwa, prowokuję go do kłótni, prowokuję do zazdrości. Spotykam się z innymi facetami, oczywiście na stopie koleżeńskiej. Mówię mu o tym i trochę koloryzuję bo wiem że go to boli, że wtedy czuje się niepewnie. Nie oponuje ale jest zazdrosny, wiem to. Podświadomie szukam konfliktów licząc na to, że to on, wcześniej czy później, mnie zostawi. On chyba wie, że go testuję bo jest zadziwiająco spokojny i wyrozumiały. Mam z tego powodu coraz większe wyrzuty sumienia, bo wiem, że on nie zasługuje na takie zachowanie.

To miłość mojego  życia, wiem to. Ale wiem także, że muszę go zostawić. Jak to zrobić aby nie oszaleć z rozpaczy? Jak to zrobić nie raniąc najlepszego człowieka jakiego spotkałam? Jak to zrobić i żyć dalej?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

A czy zamiast robic mu shittesty nie pomyslalas o tym, zeby z nim porozmawiac odnosnie jego malzenstwa? Jezeli nie chce go rozwiazac, to zawsze bedziesz tylko kochanka.
Co wiecej, dajesz jego zonie argument do reki, zeby rozwiazala malzenstwo z jego winy. Naprawde satysfakcjonuje Cie pozycja "tej drugiej"?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

(...) Podświadomie szukam konfliktów licząc na to, że to on, wcześniej czy później, mnie zostawi. (...)

Albo jest się świadomym, albo nie. Skoro wiesz, że szukasz konfliktów, to po co napisałaś o podświadomości?


(...)Mam z tego powodu coraz większe wyrzuty sumienia, bo wiem, że on nie zasługuje na takie zachowanie. (...)

Skoro wiesz, że on nie zasługuje na takie traktowanie (nikt na takie traktowanie nie zasługuje), to pisanie o swych wyrzutach sumienia jest zasłoną dymną dla podjętej decyzji.




Moim zdaniem problemem nie jest ani różnica wieku, ani bycie kochanką, ani jego decyzja o nierozwodzeniu się czy przekonanie o nieomylności, ale Twoje myślenie o sobie samej.
Poniższe zdania to temat sesji terapeutycznych, bo uzależnienie od niego aż krzyczy

MistycznaAn napisał/a:

(...) Wiem, że będąc z nim jestem innym, lepszym człowiekiem, wreszcie wiem co chcę w życiu robić – i robię to z pasją i z sukcesem. (...)
Przeraża mnie perspektywa samotności, a ponieważ nie umiem być samotna, to przeraża mnie, że wpadnę w wir bezsensownych znajomości, przygodnego seksu i stracę to, co teraz noszę w sobie; wiarę w siebie, szacunek do siebie samej, spokój jaki w sobie teraz noszę. (...)

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

4

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Problem nie leży w różnicy wieku, ale w Twojej kiepskiej samoocenie. Nie wierzysz, że zasługujesz na dobre traktowanie i nie dajesz sobie żadnej siły sprawczej. Zamiast cieszyć się z tego, że zycie zmieniłaś sobie, tak SAMA SOBIE, na lepsze, to przypisujesz sprawczość tych zmian tylko temu mężczyźnie, jakby przeprogramowal Cie jak pralkę na inny level. No i urządzasz awantury by Cię odrzucil, bo przecież na niego nie zasługujesz. Porażka.

Jeżeli gniecie Cie kwestia jego nierozwiązanego malżeństwa, to otwarcie z nim o tym porozmawiaj. I licz się z tym, że nie będzie chcial się rozwieść. Musisz sama wtedy siebie zapytać czy wystarcza Ci bycie kochanką.

5 Ostatnio edytowany przez ulle (2020-09-14 11:49:21)

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia
MistycznaAn napisał/a:

On – 52 lata - starszy ode mnie o prawie 20 lat, w rozsypującym się małżeństwie. Ja - po kilku mniej lub bardziej nieudanych związkach (ostatni był toksyczny, z którego wychodziłam prawie rok) jestem wolna. Poznajemy się, a po roku znajomości zamieszkujemy razem. Mija kilkanaście miesięcy.

On, swoim zachowaniem, swoją osobą, zmienia mnie, moje myśli, poglądy, emocje - zmienia całe moje życie. A może to ja sama się przy nim zmieniam? Na lepsze. Spokój, dojrzałość, zrozumienie, życzliwość.  Wiem, że będąc z nim jestem innym, lepszym człowiekiem, wreszcie wiem co chcę w życiu robić – i robię to z pasją i z sukcesem. To także jego zasługa. Pchnął mnie do przodu, wsparł i wspiera, co dnia. Gdyby nie on … On jest najlepszym, co mnie w życiu spotkało. Aż boję się myśleć, w jakim momencie swojego życia byłabym teraz, gdyby nie on. No i na dokładkę najlepszy seks w życiu smile

On jest najlepszym i najgorszym jednocześnie, co mnie w życiu spotkało. Zobaczyłam, co mnie omijało, zobaczyłam jak życie może wyglądać z właściwym człowiekiem u boku. I uświadomiłam sobie, że to wszystko muszę stracić. Bo nagle różnica wieku, i wszystkie wynikające z tego komplikacje, zaczęły mnie przerażać. Przeraża mnie jego nierozwiązane małżeństwo, którego jak widzę, nie chce/nie potrafi rozwiązać. Przeraża mnie spodziewana reakcja moich rodziców, którzy nic o nim nie wiedzą. Przeraża mnie to, że wszystko wie najlepiej (w sumie w 90% przypadków rzeczywiście tak jest i to mnie też przeraża). Przeraża mnie perspektywa samotności, a ponieważ nie umiem być samotna, to przeraża mnie, że wpadnę w wir bezsensownych znajomości, przygodnego seksu i stracę to, co teraz noszę w sobie; wiarę w siebie, szacunek do siebie samej, spokój jaki w sobie teraz noszę.

Zaczynam być drażliwa, prowokuję go do kłótni, prowokuję do zazdrości. Spotykam się z innymi facetami, oczywiście na stopie koleżeńskiej. Mówię mu o tym i trochę koloryzuję bo wiem że go to boli, że wtedy czuje się niepewnie. Nie oponuje ale jest zazdrosny, wiem to. Podświadomie szukam konfliktów licząc na to, że to on, wcześniej czy później, mnie zostawi. On chyba wie, że go testuję bo jest zadziwiająco spokojny i wyrozumiały. Mam z tego powodu coraz większe wyrzuty sumienia, bo wiem, że on nie zasługuje na takie zachowanie.

To miłość mojego  życia, wiem to. Ale wiem także, że muszę go zostawić. Jak to zrobić aby nie oszaleć z rozpaczy? Jak to zrobić nie raniąc najlepszego człowieka jakiego spotkałam? Jak to zrobić i żyć dalej?

Twój problem jeszcze raz dowodzi tego, że nie ma to, jak coś komuś zawdzięczać. Chodzą Ci po głowie myśli, że rozsądniej byłoby wycofać się z tego, ale z drugiej strony Twoja moralność oraz wrażliwość, już nie mówiąc o empatii aż krzyczą do Ciebie " nie rób tego, bo to zwyczajne świństwo". Poprzez to, że Twoim zdaniem, zawdzięczasz mu wszystko, co jest w Tobie najlepsze czujesz się wobec niego zobowiązana, a takim myśleniem tylko pogłębiacz swoje błędne myślenie o tym i tak naprawdę jesteś niewolnicą.
Spróbuję więc wyprowadzić Cię troszkę z tego zaklętego kręgu.
Otóż, Twoje myślenie jest, jak wspomniałam przed chwilą, błędne. Nie wiesz, jaka byłabyś teraz osoba, gdybyś nie zadała się z tym żonatym. Z góry zakładasz, że na pewno byłabyś nikim i że aż strach o tym pomyśleć, jednak dzięki temu, że słuchałaś tego faceta i godzilas się na to, by prowadził Cię jak dziecko dzisiaj jesteś kimś, ponieważ z sukcesem robisz rzeczy, które lubisz, a wręcz podchodzisz do nich z pasją. Nie twierdzę, że on nie popychał Cię do przodu, że podcinał Ci skrzydła albo stał obok i był obojętny, jednak to tylko ułamek tego, cozego tak naprawdę dokonałas zupełnie sama. Jego kierownictwo na pewno było dla Ciebie dobre, ale nie wiesz przecież czy sama też nie dałabyś rady.
Uważam, że źle się w tym wszystkim ustawiłas. To dobrze, że trafiłaś na człowieka, który Cię wspierał, ale sama też nie zginelabys marnie. Dzięki niemu może miałaś troszkę łatwiej, jednak czy poczucie wdzięczności w stosunku do kogoś ma być podstawą związku i powodem do trwania w tym związku, nawet gdy Ty już z niego wyroslas? Bo przecież wyroslas i niekoniecznie chciałabyś dalej być czyjąś córką, prawda?
Dalej- tyle mu zawdzięczasz. No może i zawdzięczasz dużo, ale czy nie jest przypadkiem tak, że on zawdzięcza Tobie więcej?
I tu zadam Ci pracę domową, jeśli oczywiście miałabyś ochotę ja odrobić.
Proszę bardzo, żebyś zastanowiła się, co mianowicie ten facet może zawdzięczać Tobie i może postaraj się określić czy jest to dużo, czy mało?

A jeśli zechcesz, to napisz o tym i wtedy podyskutujemy dalej.

Następna rzecz- autorka i ten żonaty tworzą związek, jakkolwiek by to nie brzmiało, ponieważ od kilkunastu miesięcy mieszkają razem, więc dzielą swoją codzienność. Nie można więc stwierdzić wprost, że autorka jest tylko kochanką. Oczywiście jest nią i od takiej roli zaczęła ten układ, ale teraz jest też partnerka życiową. Fakt, nie do końca jest jego partnerka, lecz raczej jego wychowanką, kimś w rodzaju córki, dobra plastelina do lepienia, ale przecież nie 24h taka rolę spełnia, bywa też i partnerką.

Dlaczego się nie rozwodzi? Bo nie jest głupi. Przecież on wie, że jego boczny związek może długo nie potrwać, więc byłby głupi rozwodząc się z żoną na stare lata, szczególnie że żona tez nie występuje o rozwód. Oni po prostu do siebie wrócą i ostatnie lata życia spędza razem. To oczywiste. Jeśli ten facet ma fajną kobietę za żonę, to miałby ot tak odpuszczać ja sobie, a potem w razie czego miałby szukać innej dobrej kobiety, która sprawdziłaby się w roli jego opiekunki? Wbrew pozorom nie jest tak łatwo znaleźć taką kobietę. Byle kogo znaleźć jest bardzo łatwo, ale znaleźć  taką perełkę, z którą dałoby się żyć i na niej polegać, to niestety trzeba by było mieć niezłego farta.
Tak więc facet doskonale wie, co tobi. To takie ostatnie podrygi wiednacej ostrygi. Ot cała tajemnica.
Nawet nonsens ma swoje granice.

6

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Jedynym realnym problemem jest jego wciąż trwające małżeństwo. O tym należałoby porozmawiać.
Reszta problemów opisanych przez Ciebie jest po prostu wydumana. I rozdmuchana do granic możliwości.

Skoro to miłość Twojego życia, to otwórz buzię i powiedz głośno, czego chcesz. A jeśli nie wiesz, czego chcesz - to może faktycznie, zakończ to szybko.

7 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-09-14 14:38:53)

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Treść obraźliwa, mająca na celu urażenie Autorki wątku, a nie udzielenie pomocy i wsparcia.

8

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Ta, oni wszyscy są zawsze w "rozsypujących się związkach". Myślę, że i tak prędzej czy później wróci do zony.

9

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia
biankax99 napisał/a:

Ta, oni wszyscy są zawsze w "rozsypujących się związkach". Myślę, że i tak prędzej czy później wróci do zony.

Szczególnie że oni te swoje związki rozsypali, a jeśli chodzi o powrót do żony, to więcej niż pewne. Gdy zacznie podejrzanie często łamać go w krzyżu, czyli gdy poczuje, że jednak jest już stary, to i stara żona mu styknie. Póki co dobrze jednak troszkę pofikac na zasadzie, że łeb siwieje, a doopa szaleje najlepiej z jakąś młodą, by chociaż przez chwilę uwierzyć w bajkę " jestem młody, silny i żadna mi się nie oprze'
Im się nie dziwię, ale tym młodym kobietom bardzo się dziwię.

10 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-09-20 13:50:24)

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Skoro mieszkacie razem to znaczy, ze zona wie o Tobie?
Jezeli wie, to nie jest zadna 'kochanka'.

Nie wydaje mi sie, ze masz wewnetrzny spokoj. Postawilas go na za wysokim piedestale i wariujesz. On jak Ty: jest czlowiekiem. Jest czasem glupi, czasem beznadziejny, czasem zly. Wszystkie te cechy ma, tak jak i Ty masz.
Przestan go widziec na tak wysokim poziomie bo dlatego tak sie zachowujesz, przynajmniej to jeden z powodow.
Jezeli jest najlepsza rzecza jaka Ci sie przytrafila to ciesz sie z tego, ciesz sie, ze milosc zycia przezylas bo niektorzy nigdy tego nie maja. Przestan szukac dziury w calym.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

11

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Tutaj podstawowym problemem nie jest różnica wieku, a to że facet nie chce rozwiązać sprawy ze swoim małżeństwem, a Ty tkwisz przez to "w zawieszeniu".

12

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

" Skoro mieszkacie razem to znaczy, ze zona wie o Tobie?
Jezeli wie, to nie jest zadna 'kochanka'. "

A ja niekoniecznie zgadzam się z wnioskiem jak wyżej, moja wyobraźnia i doświadczenie mówi mi że kobieta, która godzi się na erotyczny układ z żonatym, wiedząc o tym i trwając w tym, ba nawet wspólnie  zamieszkując z żonatym facetem - jest jego kochanką, związek i partnerstwo jak dla mnie tworzy para wolnych ludzi a to czy żona wie i co wie to wielka niewiadoma ( może teraz z żoną rozmawia w toalecie smile )

Ty Mistyczna powinnaś starać się budować swoją siłę w oparciu o siebie a nie uzależniając swój rozwój, swój charakter od drugiego człowieka, takie autorytety czasem  upadają i co wtedy ?

13 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-09-21 15:00:19)

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia
Ranna_Panna napisał/a:

" Skoro mieszkacie razem to znaczy, ze zona wie o Tobie?
Jezeli wie, to nie jest zadna 'kochanka'. "

A ja niekoniecznie zgadzam się z wnioskiem jak wyżej, moja wyobraźnia i doświadczenie mówi mi że kobieta, która godzi się na erotyczny układ z żonatym, wiedząc o tym i trwając w tym, ba nawet wspólnie  zamieszkując z żonatym facetem - jest jego kochanką, związek i partnerstwo jak dla mnie tworzy para wolnych ludzi a to czy żona wie i co wie to wielka niewiadoma ( może teraz z żoną rozmawia w toalecie smile )

Ty Mistyczna powinnaś starać się budować swoją siłę w oparciu o siebie a nie uzależniając swój rozwój, swój charakter od drugiego człowieka, takie autorytety czasem  upadają i co wtedy ?

Jezeli ich malzenstwo jest formalne to nie ma zadnego zwiazku, przeciez to tylko papier jakis.
Niektorzy nie sa z bylym 30 lat, a maja formalnie slub. Slub nie swiadczy o realacji, a bez relacji nie ma zdrady.

Oczywiscie, jezeli zona wie i nie jest juz z nim. Jezeli nie wie, lub on gra na dwa fronty to co innego.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

14

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

"....... Jezeli nie wie, lub on gra na dwa fronty to co innego."

No i otóż to - nic pewnego,     trochę mało danych podaje Mistyczna i wtedy uruchamia się wyobraźnia : bo może być np tak że oni są w Anglii a rozsypujące się małżeństwo w Polsce i tak sobie mieszkają rok a rok to znowu nie tak dużo by sądzić że to bardzo poważny związek a tamto od roku sypiące się ( według autorki ) małżeństwo to formalność, wygląda że jej wiedza opiera się na tym co on jej powie a przecież on powie co mu pasuje a już na pewno nie powie dziewczynie, którą poderwał jako żonaty że jest w super satysfakcjonującym związku

      W tym konkretnym przypadku jaki opisuje Mistyczna czytam że poznała żonatego mężczyznę starszego o 20 lat, po rocznej znajomości zamieszkują razem, on pozostaje żonaty, mija kilkanaście miesięcy ( rok ? ) i pomimo wspaniałej relacji, cudownego związku Mistyczna przestaje być zadowoloną, tyle.....

15

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia
Gamońka napisał/a:

Tutaj podstawowym problemem nie jest różnica wieku, a to że facet nie chce rozwiązać sprawy ze swoim małżeństwem, a Ty tkwisz przez to "w zawieszeniu".

Różnica wieku jest problemem skoro autorkę już przeraża wraz ze wszystkimi konsekwencjami. Z czasem będzie się tylko zawieszać bardziej. Opcja optymalna to by było to samo tylko z rówieśnikiem z czystą kartą. Gość też głupi nie jest rozwodu brał nie będzie.

16 Ostatnio edytowany przez MistycznaAn (2020-10-11 17:34:21)

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Dziękuję Wam za wszystkie odpowiedzi.
Nie było moją intencją poszukiwanie; ani usprawiedliwienia dla siebie, ani samobiczowania się. Wiem w czym tkwię. Wiem jaka jestem, wiem jaki on jest. Nie jestem zaślepioną pierwszą miłością nastolatką. Trochę dostałam w życiu po tyłku i staram się uczyć na własnych błędach. Wiem, że muszę to zakończyć, w trosce o siebie i może nawet w trosce o niego. Mój problem brzmi: nie czy mam to zrobić, tylko jak to zrobić, żeby nie oszaleć. Wiem co tracę i wiem, że muszę to stracić. Jak zapłacić jak najniższą cenę i podnieść się z tego jak najszybciej ?
Pytanie kieruję do tych z Was, które zostawiły miłość swego życia. Te z Was, które tego nie przeżyły proszę o powstrzymanie się od złośliwych komentarzy.

17

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Mniemam że masz ok 30 lat więc całe życie przed Tobą. A co z macierzyństwem ? Czy chcesz mieć dzieci z tym starzejącym się lowelasem ? Dziewczyno uciekaj z tego chorego związku bez przyszłości. To że Ci się kilka razy nie udało nie znaczy że masz marnować sobie życie. Facet w tym wieku nie da się już ukształtować . On już ma a swoje przyzwyczajenia które powstały przy żonie a Ty jesteś dla niego potwierdzeniem że jeszcze nie jest taki stary

18

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Mniemam że masz ok 30 lat więc całe życie przed Tobą. A co z macierzyństwem ? Czy chcesz mieć dzieci z tym starzejącym się lowelasem ? Dziewczyno uciekaj z tego chorego związku bez przyszłości. To że Ci się kilka razy nie udało nie znaczy że masz marnować sobie życie. Facet w tym wieku nie da się już ukształtować . On już ma a swoje przyzwyczajenia które powstały przy żonie a Ty jesteś dla niego potwierdzeniem że jeszcze nie jest taki stary

19

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Autorko, już pisałam w Twoim wątku, ponieważ zrobiło mi się Ciebie żal.
Dobrze, że chcesz wycofać się z tego, pozal Boże, związku.
Jak to zrobić z klasą?
No normalnie. Bierzesz tego starego lowelasa i mówisz mu wprost, że od niego odchodzisz, że jest Ci przykro, ale nie możesz dłużej z nim być tylko z wdzięczności.
Autorko, on przecież wie i od samego początku wiedział, że cały ten wasz związek to taka jego wielka przygoda życiową, może już ostatnia i dlatego nie rozwodził się z żoną, bo szykował ja sobie na stare lata. On przez chwilę poczuł się tak, jakby znowu miał 20, 30 lat i dzięki Tobie mentalnie odmłodniał, ale wiedział doskonale, że prędzej czy później skończy się jego sen.
Przez jakiś czas pewnie będzie wszystko przeżywał, a potem wróci do żony, ona zapewne go przyjmie i wszystko wróci do normy.
Głowa do góry i zrób to, co konieczne, żeby jego wyzwolić i żeby przede wszystkim fac szansę sobie.
Powodzenia.

20 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-10-12 08:32:29)

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Jak to zrobić by nie oszaleć? Ale oszaleć z powodu czego, Mistyczna Ann? wink
bo przecież nie z powodu tęsknoty za nim, tego nie kupuję.
Zakładam, że raczej z powodu wyrzutów sumienia, że mimo wszystko sporo dostałaś w tym związku emocjonalnie, ale nie byłaś w stanie w tym aspekcie tyle dać,
Mozesz podeprzeć się aspektem formalnym- żonaty i na tej podstawie sobie ulżyć smile
Albo stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie: wypaliło się, wyczerpało.
jest Ci w związku żle, możesz dociekać dlaczego, albo i nie. Ludzie żyją bez takiego dociekania smile

taki masz wybór.

Zaskakująco wielu ludzi uważa, że przeczytanie każdego słowa nie jest niezbędne do zrozumienia tekstu...

21

Odp: Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia
Ela210 napisał/a:

Jak to zrobić by nie oszaleć? Ale oszaleć z powodu czego, Mistyczna Ann? wink
bo przecież nie z powodu tęsknoty za nim, tego nie kupuję.
Zakładam, że raczej z powodu wyrzutów sumienia, że mimo wszystko sporo dostałaś w tym związku emocjonalnie, ale nie byłaś w stanie w tym aspekcie tyle dać,
Mozesz podeprzeć się aspektem formalnym- żonaty i na tej podstawie sobie ulżyć smile
Albo stanąć przed lustrem i powiedzieć sobie: wypaliło się, wyczerpało.

taki masz wybór.

Również uważam, że autorka na pewno nie oszaleje, gdy z nim skończy. Raczej poczuje ulgę tak, jak to jest, gdy napływa świeże powietrze.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Duża różnica wieku - jak zostawić miłośc swojego życia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018