Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu". - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez simply_grey (2020-08-13 22:32:09)

Temat: Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".

Tekst zainspirowany wątkiem Damiana1993. Adresowany do panów, przeklejam, może komuś się przyda.

Czytając kolejną tak beznadziejną historię, spisałem dla potomnych mini kanon zachowań "po rozstaniu" aby kolejne rzesze porzuconych, a przynajmniej tych czytających forum, nie popełniały tych samych beznadziejnych błędów dramatycznie płaszcząc się, tracąc resztki godności i nie upadlały się popadając często w depresję w poszukianiu sposobów na powrót do czegoś, co istnieje jeszcze tylko w ich wyobrażeniach.
Piszę to w oparciu o własne, równie beznadziejne zachowania, jak i te przeczytane na tym zacnym forum. Termin "beznadziejne" jest tu kluczowy. Dokładnie tak. Niestety tak mamy, a przynajmniej ja się złapałem na tym, że oceniamy sytuację swoją miarą często myśląc i wierząc, że druga strona też podobnie to czuje i odbiera. Tu akurat kłania się trzecia prawda Tischnera, czyli goowno prawda. Panna dawno ma cię w dupie i układa sobie życie już bez ciebie, inaczej pochlipując nie siedzałbyś teraz na tym forum. Jeśli nawet się do ciebie odezwie, to najwyżej w jej poczuciu, że tak trzeba, może w odruchu litości wspaniałomyślnie zaproponuje przyjażń. Jasne, na pewno będziesz zachwycony. Może nawet dostąpisz zaszczytu poznania jej nowego misia-pysia. (przerabiałem i nie polecam).
Ok, ale do brzegu, więc po rozstaniu: nieważne czy się rozstaliście, bo jej kupione przez ciebie lody nie smakowały, a może błękit twych oczu twojej panci się wydał niepasujący do koloru szminki, którą dopiero co w wielkim koronawirusowym ścisku na wyprzedaży bez maski fuksem kupiła, czy też niechcący przeleciałeś jej siostrę czy matkę, czy za głośno beknąłeś na grillu, a może wydało się, że szef ją wielokrotnie awansował na wyjeździe integracyjnym, a ona zapomniała ci o tym awansie opowiedzieć. Nieistotne.

Po pierwsze pirimo, pamiętaj, a to ważne primo - skasuj jej nr tel. i kontakty na wszelkich portalach społ. Ja zrezygnowałem z fb. Mam dziś więcej czasu i nie zerkam nerwowo co sekundę czy się może odezwała. Przed Markiem Zuckerbergiem też świat istniał, więc da się.
Po drugie primo - kasujesz wszystkie z nią zdjęcia, w kompie, komórce i gdzie tam masz jeszcze .. ej, jak mówię wszystkie to wszystkie! No.
Po 3 - wywalasz wszystkie pamiątki, jakieś prezenty, nie wiem, kubek z nadrukiem jej ust, muszelki z Mielna, kluczyk do kłódki waszej dozgonnej miłości, wiszącej na moście we Wrocławiu wśród tony podobnego żelastwa, pluszaki, miśki z dedykacją, uszka-serduszka, nie ma płacz/przebacz - wsio sru do kosza.
po 4. - nie śledzisz jej aktywności na społecznościówkach, to bardzo częsty i poważny błąd, wiem, jak cholera ciągnie cię żeby sprawdzać co u niej, ale po prostu o tym zapomnij, inaczej skończysz na antydepresantach.
po 5. unikasz miejsc, które kojarzą się z "wami", to niepotrzebnie przywołuje wspomnienia i na pewno nie poprawi ci nastroju.
po 6. unikasz miejsc w którch możecie "przypadkiem" się spotkać. Wiem, też tak miałem - niby przypadkiem, a może się zobaczymy i zatęskni? Nie ku#wa, zrozum że nie zatęskni, gdyby zatęskniła już dawno o tym byś wiedział i nie przesiadywał na tym forum. Co najwyżej będziesz nerwowo się jąkał mówiąc jej "cześć". NIE.
po 7. Nie łoimy wódy ani innych wynalazków. To chwilowa ucieczka z fatalnymi konsekwencjami. Wzmaga depresyjny nastrój, łatwo się uzależnić, nie polecam. Owszem, od czasu do czasu na impezkach z przyjaciółmi, czemu nie, za to solo zdecydowanie nie!
po 8. Żadnego dzwonienia, żadnego wysyłania wiadomości na fb, nawet na urodziny czy święta, bo tak wypada. Nie, nic już tu ku#wa nie wypada. Jedyne co wypada to nie dzwonić. Serio. Nie dzwoń, nie błagaj o ostatnie spotkanie, nic nie próbuj wyjaśniać. Tu już nie ma czego sobie wyjaśniać. Wszystko już jest jasne, was już nie ma. I żadnych łzawych sms-ów. Po to skasowałeś jej nr, żeby nie pisać i nie dzwonić nawet po pijaku robiąc z siebie błazna. Wyjątkowo żałosne.
po 9. Zajmij się samorozwojem, nauką języka, rozwijaj hobby, rower, bieganie, basen, siłownia. Idź do ludzi, przyjmuj zaproszenia na imprezy. Poprawisz tym samoocenę, pomoże odwrócić myśli i rozładować stres.
po 10 Psycholog. Jeśli jest naprawdę źle, nie wahaj się zwrócić po pomoc do specjalisty. To żaden wstyd, czy ujma na honorze. Sam miewałem myśli samobójcze, śniła mi się co noc, nie było od tego żadnej ucieczki, byłem wrakiem człowieka, naprawdę goowniane doświadczenie. Jesteśmy ludźmi, mamy prawo do uczuć i emocji, które zaskakująco mogą obrócić się przeciwko nam. Rozmowa z psychologiem bardzo mi wtedy pomogła.
po 11. Przyjaciel. Miej przyjaciela, który cię wesprze, wysłucha nie oceniając.
po 12. Nie szukaj na siłę pocieszenia w następnym związku. Przeważnie skrzywdzisz i wykorzystasz kogoś robiąc z niej plaster.
po 13. Daj sobie czas na pozwiązkową żałobę. Czas jest najlepszym lekarzem.

Drodzy Panowie, nie gwarantuję, że trzymając się powyższych zasad osiągniecie błogostan zaraz po rozstaniu, ale nie płaszcząc się i nie robiąc z siebie durnia dojdziecie szybciej do psychicznej formy, zachowując godność i szacunek do samych siebie. U mnie mijają 2 lata od rozstania. Czy o niej nadal myślę? Tak, zdarza się. Są to zwyczajne wspomnienia. Popijam zimne piwko i wspominam. U mnie czas zrobił swoje.

Pozdro.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-08-13 15:52:40)

Odp: Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".

Dlaczego dla panów? Bardzo pasuje też dla kobiet.

Bardzo typowe po byciu porzuconym jest myślenie właśnie, że on na pewno zatęskni. Że na pewno czuje podobnie, żałuje i chce wrócić ale może się boi odezwać? To łapanie się tych myśli przejawia się także w szukaniu "znaków". Znaków które tak naprawdę nie istnieją. Np. wrzucił na fejsa zdjęcie z bródką choć zazwyczaj się golił, a Ty mówiłaś że dobrze mu z bródką, więc to pewnie sygnał do Ciebie. Zdjęcie z trzema gałkami lodów, a przecież zawsze tyle braliście, więc to znak z jego strony, że myśli i tęskni. Albo podczas rozmowy powiedział że zawsze będzie kochał, ale musicie się rozstać? Skoro tak powiedział to kocha! nie, nie kocha, jak się kocha to się nie odchodzi. On nie tęskni i nie zatęskni. Ma Cię gdzieś i żyje pełnią życia, a jeśli do niego piszesz to ma Cię za obleśną, natrętną muchę.
Nie da się nikogo zmusić do miłości. Nieważne że jeszcze tydzień wcześniej całował, mówił że na zawsze i planował że weźmiecie pieska lub kupicie dom. Nieważne. W tej chwili już nie kocha, nie chce Cie w swoim życiu. Możesz błagać, płakać, całować jego stopy a nawet na jego oczach podciąć sobie żyły - on już Cię nie pokocha.

Może myślisz że to był Ten Właściwy Mężczyzna? Że nigdy nie trafi się już nikt tak cudowny, dopasowany, idealny? To nie jest Ten mężczyzna! Dowodem na to jest to, że nie jesteście razem. Odszedł, nie chciał Cię. A Ten Właściwy Mężczyzna gdzieś czeka na Ciebie ale nie możecie się spotkać bo wciąż płaczesz i tęsknisz za kimś niewłaściwym.

3

Odp: Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".

madoja - tak, masz rację, tekst jest uniwersalny. Napisałem go w reakcji na dramat faceta. Dlatego tak.

4

Odp: Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".
madoja napisał/a:

Dlaczego dla panów? Bardzo pasuje też dla kobiet.

Bardzo typowe po byciu porzuconym jest myślenie właśnie, że on na pewno zatęskni. Że na pewno czuje podobnie, żałuje i chce wrócić ale może się boi odezwać? To łapanie się tych myśli przejawia się także w szukaniu "znaków". Znaków które tak naprawdę nie istnieją. Np. wrzucił na fejsa zdjęcie z bródką choć zazwyczaj się golił, a Ty mówiłaś że dobrze mu z bródką, więc to pewnie sygnał do Ciebie. Zdjęcie z trzema gałkami lodów, a przecież zawsze tyle braliście, więc to znak z jego strony, że myśli i tęskni. Albo podczas rozmowy powiedział że zawsze będzie kochał, ale musicie się rozstać? Skoro tak powiedział to kocha! nie, nie kocha, jak się kocha to się nie odchodzi. On nie tęskni i nie zatęskni. Ma Cię gdzieś i żyje pełnią życia, a jeśli do niego piszesz to ma Cię za obleśną, natrętną muchę.
Nie da się nikogo zmusić do miłości. Nieważne że jeszcze tydzień wcześniej całował, mówił że na zawsze i planował że weźmiecie pieska lub kupicie dom. Nieważne. W tej chwili już nie kocha, nie chce Cie w swoim życiu. Możesz błagać, płakać, całować jego stopy a nawet na jego oczach podciąć sobie żyły - on już Cię nie pokocha.

Może myślisz że to był Ten Właściwy Mężczyzna? Że nigdy nie trafi się już nikt tak cudowny, dopasowany, idealny? To nie jest Ten mężczyzna! Dowodem na to jest to, że nie jesteście razem. Odszedł, nie chciał Cię. A Ten Właściwy Mężczyzna gdzieś czeka na Ciebie ale nie możecie się spotkać bo wciąż płaczesz i tęsknisz za kimś niewłaściwym.


A jak to jest, że facet mówi, że kocha, zarzuca mi bezuczuciowość, bo ja trzymam dystans, nie jestem wylewna z uczuciami, on prosi, lata, uczepia się, na drugi dzień w końcu przyjeżdżam po 2 tygodniach niewidzenia się i bęc! - to nasze ostatnie spotkanie, bo coś mu się nie spodobało w moim zachowaniu. Ja płaczę w samotności, a on na drugi dzień ma nową laskę. Wychodzi na to, że ja bardziej kochałam niż on, mimo że to niby on mówił, że jest zaangażowany. Zupełnie tego podejścia nie rozumiem i coraz bardziej jestem nieufna w stosunku do relacji międzyludzkch, bo już drugi raz przeżywam taki zimny prysznic, jeśli chodzi o słowa rzucane na wiatr.

5

Odp: Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".
liliki9090 napisał/a:

A jak to jest, że facet mówi, że kocha, zarzuca mi bezuczuciowość, bo ja trzymam dystans, nie jestem wylewna z uczuciami, on prosi, lata, uczepia się, na drugi dzień w końcu przyjeżdżam po 2 tygodniach niewidzenia się i bęc! - to nasze ostatnie spotkanie, bo coś mu się nie spodobało w moim zachowaniu. Ja płaczę w samotności, a on na drugi dzień ma nową laskę. Wychodzi na to, że ja bardziej kochałam niż on, mimo że to niby on mówił, że jest zaangażowany. Zupełnie tego podejścia nie rozumiem i coraz bardziej jestem nieufna w stosunku do relacji międzyludzkch, bo już drugi raz przeżywam taki zimny prysznic, jeśli chodzi o słowa rzucane na wiatr.

Wiem że jest tak że się w głowie wałkuje temat milion razy. Dlaczego to zrobił, było tak cudownie, czy on już nie pamięta wspólnych chwil, była między nami taka więź, tyle obiecywał, naprawdę szczerze mówił że kocha, itd. Pytania mieszają się w głowie z nienawiścią, z miłością, z tęsknotą, z rozpaczą. To jest cały wachlarz emocji. Ale nigdy nie poznasz odpowiedzi na te pytania. Nigdy. Nie da się odpowiedzieć na pytanie "dlaczego przestał kochać?". Żadna odpowiedź Cię nie uszczęśliwi i nie da wyjaśnień, ponieważ Ty nadal kochasz i tęsknisz, wspomnienia są żywe, tkwisz w przeszłości (pisząc "Ty" mam na myśli każdą porzuconą kobietę, a nie stricte Ciebie). Powód może być błahy, powód może być poważny - to nieważne. Fakt jest tylko jeden: odszedł. On nie chce już z Tobą być, więc Twoja miłość i Twoje "chcenie"są na nic. Tu jedna osoba nic nie zdziała, muszą być dwie. Albo jest zero.

Zawsze bardzo dużym policzkiem jest gdy okazuje się że mimo wszystkich deklaracji, on kochał jednak mniej niż Ty...

Nie da się przeskoczyć tych myśli i uczuć. Trzeba to przejść, pozwolić by upłynąć czas.

6

Odp: Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".

Brawo! Najlepsza postawa. O miłość się nie żebra.

7

Odp: Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".

Przeczytałam to jakieś 25 lat za późno...
Pod wszystkim podpisuję się czym tylko się da.

"To tylko zwykły pech nie być kochanym, prawdziwe nieszczęście to nie umieć kochać." Albert Camus

8

Odp: Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".
Netania napisał/a:

Przeczytałam to jakieś 25 lat za późno...
Pod wszystkim podpisuję się czym tylko się da.

Anno "na dywanik" wink co tam u Ciebie jak się czujesz ?

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

9

Odp: Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".
paslawek napisał/a:
Netania napisał/a:

Przeczytałam to jakieś 25 lat za późno...
Pod wszystkim podpisuję się czym tylko się da.

Anno "na dywanik" wink co tam u Ciebie jak się czujesz ?

Hej. U mnie w porządku. Zerwałam całkowicie kontakty z tym człowiekiem. Odżyłam. Czuję, jak wraca do mnie moje dawne światło. Oddycham pełną piersią, cieszę się życiem, do którego zawitała mała, futrzasta, miaucząca kulka.
Niesamowite, jak uświadomienie sobie pewnych rzeczy i pogodzenie się z tym co się wydarzyło pomaga wrócić do świata żywych. Trochę jeszcze czasem się zadumam się nad tym, co było - ale rzadziej. Jestem w trakcie wybaczania sobie tego, że postąpiłam nie fair choć przecież - "in the name of love", co jednak mnie nie usprawiedliwia...
Było - minęło? Mówi się trudno i płynie się dalej. Każda relacja nas czegoś uczy. I choć żal, że to złoto, na które się rzuciliśmy, przekonani, że to miłość - a okazało się zwykłym tombakiem, to jednak żyjemy dalej. Ostrożniej. Wszystko jest bardziej przymyślane...
Czas, to dobry lekarz - jednak warto zastanowic się (tak sądzę) nad tym, co może robimy nie tak, co zdarzało nam się przeoczyć - może pozwoli nam to uniknąć kolejnych rozczarowań?
Jestem sama. Ale myślę, że tak jest lepiej. Lepiej być samej niż żyć w kłamstwie, ułudzie - w tym wiecznym rozedrganiu. Jest dobrze, a kiedyś może będzie nawet lepiej - kto wie?
Dziękuję Ci Paslawku za pamięć, za dobrą radę, którą zawsze służyłeś, za to że nie potępiłeś, ale podniosłeś na duchu. To w dzisiejszych czasach prawdziwa rzadkość. Pozdrawiam serdecznie!

"To tylko zwykły pech nie być kochanym, prawdziwe nieszczęście to nie umieć kochać." Albert Camus

10

Odp: Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".

Dałaś radę zrobiłaś to po prostu, sobie najwięcej zawdzięczasz.
Świetnie przeczytać o tym że poradziłaś sobie i jesteś spokojna .
Dzięki za dobre słowo.
Naprawdę fajna i mocna babka z Ciebie smile
Nie znikaj "na zawsze" z forum bo masz oprócz doświadczeń, świetne pióro i poczucie humoru, mimo wszystkiego co działo się u Ciebie,a poczucie humoru to też mam wrażenie coraz rzadsze zjawisko bywa jednak pomocne w życiu.

U mnie mała miaucząca kulka zmieniła się od września w dużą kulę mam świra na jego punkcie,a on na moim bo poluje na mnie jak nie poluje na ćmy  smile
Też pozdrawiam .Trzymaj się.

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mini kanon 13 zachowań "po rozstaniu".

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018