Związek bez seksu - co robić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Związek bez seksu - co robić?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1

Temat: Związek bez seksu - co robić?

Cześć!
Szukałam jakiegoś forum w nadziei, że ktoś mi może pomoże, ale chyba zostanę tu na dłużej smile

Mam 25 lat, a mój chłopak 27. Jestem z nim ponad 2 lata. Mieszkamy razem. Nigdy nie uprawialiśmy seksu. On w ogóle prawie nie pozwala się dotykać. Na początku myślałam, że to dobrze, bo nie ma co się śpieszyć, jednak po roku powoli zaczynało mnie coraz bardziej to frustrować. Rozmawiałam z nim, bardzo spokojnie pytając się o to, w czym leży problem. Chłopak ma jakąś blokadę w środku i boi się, że nie będzie wystarczająco dobry. Tłumaczyłam mu również, że pierwsze razy nie muszą być doskonałe, że to rozumiem. Proponowałam wizytę u seksuologa wspólnie bądź aby poszedł sam. Po każdej rozmowę obiecał mi, że coś z tym zrobi, ale niestety następnego dnia zachowywał się  tak, jakby nie było rozmowy. Ja nie chciałam go też bardzo naciskać żeby się nie wystraszył. Dawałam mu czas na jego działanie. Czasami w nocy sugerowałam mu współżycie, ale niestety bez zainteresowania z jego strony. Po tym 2,5 roku czuję się bardzo nieszczęśliwa, nieatrakcyjna. Komunikowałam również partnerowi, jak się z tym czuje i smuci mnie to, że po takim czasie nadal nie spróbował chociaż umówić się na wizytę u specjalisty. Mimo to, że na codzień jest dla mnie bardzo dobry, nie czuje żeby mu na mnie zależało.  Bardzo go kocham i zależy mi na nim, ale nie potrafię wyobrazić sobie z nim przyszłości. Od zawsze marzyłam o rodzinie, dzieciach. Nie wiem co z tym zrobić. Czy powinnam się z nim rozstać, czy może jest jakaś szansa na naprawienie tego? Przeraża mnie to, że nawet jeżeli zacząłby ze mną współżyć to będę czuć się jakbym zmuszała go do tego. Wiem, że sama mam problem z strachem przed samotnością i to może być również powód dla którego ciężko mi byłoby go opuścić. Potrzebuje porady kogoś obiektywnego. Z góry bardzo dziękuję smile

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Jacekk (2020-08-06 13:15:43)

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Dla mnie to coś zupełnie niepojętego - dwa lata bez seksu, nigdy od początku znajomości.

Jego ewentualna blokada to chyba najbardziej optymistyczne wytłumaczenie. Gorzej gdyby to była pełna impotencja.
Chyba powinnaś wymóc wizytę u seksuologa i pójść z nim razem. Najlepiej poprzez jej umówienie i postawienie przed faktem dokonanym. Jeżeli stanowczo będzie się opierał to możesz postawić to jako warunek, ewentualnie pójść sama na tą konsultację, być może lekarz na podstawie objawów będzie w stanie coś doradzić.

3

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Uciekłabym. Po prostu. Tak się nie da żyć.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

4

Odp: Związek bez seksu - co robić?
MariaZ napisał/a:

Cześć!
Szukałam jakiegoś forum w nadziei, że ktoś mi może pomoże, ale chyba zostanę tu na dłużej smile

Mam 25 lat, a mój chłopak 27. Jestem z nim ponad 2 lata. Mieszkamy razem. Nigdy nie uprawialiśmy seksu. On w ogóle prawie nie pozwala się dotykać. Na początku myślałam, że to dobrze, bo nie ma co się śpieszyć, jednak po roku powoli zaczynało mnie coraz bardziej to frustrować. Rozmawiałam z nim, bardzo spokojnie pytając się o to, w czym leży problem. Chłopak ma jakąś blokadę w środku i boi się, że nie będzie wystarczająco dobry. Tłumaczyłam mu również, że pierwsze razy nie muszą być doskonałe, że to rozumiem. Proponowałam wizytę u seksuologa wspólnie bądź aby poszedł sam. Po każdej rozmowę obiecał mi, że coś z tym zrobi, ale niestety następnego dnia zachowywał się  tak, jakby nie było rozmowy. Ja nie chciałam go też bardzo naciskać żeby się nie wystraszył. Dawałam mu czas na jego działanie. Czasami w nocy sugerowałam mu współżycie, ale niestety bez zainteresowania z jego strony. Po tym 2,5 roku czuję się bardzo nieszczęśliwa, nieatrakcyjna. Komunikowałam również partnerowi, jak się z tym czuje i smuci mnie to, że po takim czasie nadal nie spróbował chociaż umówić się na wizytę u specjalisty. Mimo to, że na codzień jest dla mnie bardzo dobry, nie czuje żeby mu na mnie zależało.  Bardzo go kocham i zależy mi na nim, ale nie potrafię wyobrazić sobie z nim przyszłości. Od zawsze marzyłam o rodzinie, dzieciach. Nie wiem co z tym zrobić. Czy powinnam się z nim rozstać, czy może jest jakaś szansa na naprawienie tego? Przeraża mnie to, że nawet jeżeli zacząłby ze mną współżyć to będę czuć się jakbym zmuszała go do tego. Wiem, że sama mam problem z strachem przed samotnością i to może być również powód dla którego ciężko mi byłoby go opuścić. Potrzebuje porady kogoś obiektywnego. Z góry bardzo dziękuję smile

Gdyby on wykazywał chęć poprawienia sytuacji, szczerej rozmowy, pójścia do specjalisty - dałabym szansę.
Ale w tej sytuacji - odeszłabym. Tracisz najlepsze lata życia. Daj spokój.

5

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Obawiam się, że problem może być na tyle poważny, w końcu to już 2,5 roku bez podejmowania z jego strony choćby nieśmiałych prób, że jedyne co Ci pozostanie, to ostateczne rozstanie.

Żebyś jednak nie miała poczucia, że przedtem nic nie zrobiłaś, proponuję rozwiązanie zasugerowane już przez Jackka. To Ci pokaże czy jest jakakolwiek szansa na wyjście z tej sytuacji.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

6 Ostatnio edytowany przez Morfeusz1 (2020-08-06 14:21:59)

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Ciężki początek związku, zazwyczaj jak  na początku są motyle, ludzie aż rwą się do siebie, dobre jest każde miejsce i czas na sex.
Kochasz go bardzo, ale czy on kocha Ciebie? Nie robi nic w tym kierunku aby poprawić sytuację, rozmawiasz z nim o tym co czujesz, to bardzo dużo, nie zostawiać rzeczy nie dopowiedzianych. Jeśli kogoś się kocha to raczej nie jest normalnym skazywać taką osobę na cierpienie. Teraz nawet gdyby się zdecydował, to jak pisałaś, nie będziesz wiedzieć czy się nie zmusza. Paskudne uczucie. Spontaniczny sex z pożądania drugiej osoby jest piękny, szkoda najlepszych lat życia przy takim partnerze.

7

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Są osoby, które kochają platonicznie i nie potrzebują seksu, by tworzyć z kimś satysfakcjonującą relację. Niestety sprawdza się to tylko wtedy, gdy obydwie strony mają takie samo podejście do tematu, w przeciwnym razie to drugie ostatecznie zawsze będzie cierpieć.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

8

Odp: Związek bez seksu - co robić?

a coś poza seksem robicie? dotykacie się? staje mu kiedy jesteście blisko?  jeśli nic a nic to albo jest aseksualny albo gej. nie wierzę, że w takim wieku daje rade panować nad popędem kiedy ma obok siebie kobietę.

9

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Jeżeli nie wchodzą w grę względy religijne (że po ślubie), to niestety obawiam się, że masz do czynienia z gejem albo osobą aseksualną.
No nie wiem czy z taką osobą chcesz tworzyć związek.
Padło pytanie czy w ogóle jest między Wami jakaś namiętność, fizyczność?
Jeżeli nie ma... to przepraszam, że to powiem ale podejrzewam, że masz przy sobie geja. Oni zwykle są cudowni w kontaktach z kobietami, sama mam najlepszego przyjaciela geja.
Z osobą aseksualną nie miałam do czynienia więc się nie wypowiem ale wiem, że takie też są.
Wybadaj sprawę zanim stracisz kolejne lata.

10

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Tak na chłopski rozum, no właśnie... hm...  To mi się w głowie nie mieści że, miałbym chętną kobietę w łóżku i do nie nie dobrał. Dobierał bym się ile wlezie. Tu niech mi nikt nie mówi o jakiejś wydumanej blokadzie. Albo jest gejem który z wiadomych sobie powodów nie chce się do tego przyznać i potrzebuje Ciebie autorko jako zasłony dymnej , albo jest totalnie aseksualny. W obu przypadkach seksu nie będzie, ja bym uciekał.

Chcącemu nie dzieje się krzywda.

11

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Teufel napisał/a:

Tak na chłopski rozum, no właśnie... hm...  To mi się w głowie nie mieści że, miałbym chętną kobietę w łóżku i do nie nie dobrał. Dobierał bym się ile wlezie. Tu niech mi nikt nie mówi o jakiejś wydumanej blokadzie. Albo jest gejem który z wiadomych sobie powodów nie chce się do tego przyznać i potrzebuje Ciebie autorko jako zasłony dymnej , albo jest totalnie aseksualny. W obu przypadkach seksu nie będzie, ja bym uciekał.

No dokładnie. Ja w swoim życiu poznałam tylko jedną parę 20++ która ze względów religijnych czekała z tym do ślubu ale sami mówili, że iż aż nosi. Inaczej to niestety marne perspektywy.

12

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Takie zachowanie mężczyzny źle wpływa na kobietę, bo ona traci pewność siebie, bo myśli że jest nieatrakcyjna. Kobiety wg mnie powinny sobie wbić do głowy -- "jeśli mężczyzna ma problem z seksem, to nie jest to związane z Tobą".

Jeśli on nie dąży do rozwiązania problemów, to czas dryfować oddzielnie. Oddalać się. Jak dwie łódeczki płyną spokojną rzeką trzymając się za rączki i zawsze są razem, to czas puścić rączki -- przez pewien czas będziecie razem, ale troszkę dalej i dalej... w końcu będziecie tak daleko od siebie, że rozstanie będzie formalnością tylko. Czas oddalania powinien przeznaczyć na ratowanie sytuacji.

Moja teoria:    jest nieśmiały, całe życie pod kloszem mamy wychowany, uważa że ma małego penisa, albo ma stulejkę do operowania, ale nie pójdzie do lekarza, bo się wstydzi. Patowa sytuacja. Ale jest w tym coś gorszego -- on nie nadaje się wtedy na ojca rodziny, bo gdy Ty będziesz z dzieckiem po cesarce w szpitalu leżeć, to on powinien pracować. Ale taki mamisynek raczej będzie liczył na to, że Ty będziesz głową rodziny.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

13

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Znowu jakimś cudem przypadek Heleny mi się przypomina, wydaje podobny i mocno kojarzy z historią Autorki.
Nie wiem czy ciąg dalszy u Ciebie Maria będzie taki, Twój temperament może być inny .Helena wybrała jak wybrała przeczytaj jak chcesz.

https://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?id=116954

Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło

14 Ostatnio edytowany przez Królica (2020-08-07 08:38:15)

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Morfeusz1, Olinka
Brak seksu to nie cierpienie. Warto zachować to słowo dla prawdziwego bólu. Kieruje to do Was, bo oboje użyliście tego określenia.

15

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:

Morfeusz1, Olinka
Brak seksu to nie cierpienie. Warto zachować to słowo dla prawdziwego bólu. Kieruje to do Was, bo oboje użyliście tego określenia.

Mów za siebie.
Dla mnie bycie w związku bez seksu, to byłoby cierpienie.

Lubię seks i to bardzo, pomaga mi w zachowaniu dobrego samopoczucia i równowagi, oraz w wielu innych rzeczach. Bliskość w związku to również seks. Nie wyobrażam sobie żyć z kimś i nie mieć tego rodzaju bliskości.

16

Odp: Związek bez seksu - co robić?
sosenek napisał/a:

a coś poza seksem robicie? dotykacie się? staje mu kiedy jesteście blisko?  jeśli nic a nic to albo jest aseksualny albo gej. nie wierzę, że w takim wieku daje rade panować nad popędem kiedy ma obok siebie kobietę.

Kilka razy był petting, ale raczej on chciał się koncentrować na mnie i nie pozwalał siebie za zbytnio dotykać.  Z erekcją raczej nie ma problemu przynajmniej z moich zauważeń jak jest w samej bieliźnie .

17 Ostatnio edytowany przez Lovelynn (2020-08-07 08:55:40)

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:

Morfeusz1, Olinka
Brak seksu to nie cierpienie. Warto zachować to słowo dla prawdziwego bólu. Kieruje to do Was, bo oboje użyliście tego określenia.

Sam brak seksu może i nie, ale już brak seksu w związku - jak najbardziej. To ból na wielu poziomach, ponieważ jest konsekwencją absolutnie patowej sytuacja, gdzie akurat jedyna osoba, z którą wolno nam uprawiać seks się wzbrania. Co tu robić? Chyba zostałoby tylko ten seks wymusić, ale co to za satysfakcja z wymuszonego seksu?
Cierpi poczucie własnej wartości, emocje, psychika, zdrowie.

You've got to be all mine, all mine
Foxy lady
Here I come

18

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Gary napisał/a:

Takie zachowanie mężczyzny źle wpływa na kobietę, bo ona traci pewność siebie, bo myśli że jest nieatrakcyjna. Kobiety wg mnie powinny sobie wbić do głowy -- "jeśli mężczyzna ma problem z seksem, to nie jest to związane z Tobą".

Jeśli on nie dąży do rozwiązania problemów, to czas dryfować oddzielnie. Oddalać się. Jak dwie łódeczki płyną spokojną rzeką trzymając się za rączki i zawsze są razem, to czas puścić rączki -- przez pewien czas będziecie razem, ale troszkę dalej i dalej... w końcu będziecie tak daleko od siebie, że rozstanie będzie formalnością tylko. Czas oddalania powinien przeznaczyć na ratowanie sytuacji.

Moja teoria:    jest nieśmiały, całe życie pod kloszem mamy wychowany, uważa że ma małego penisa, albo ma stulejkę do operowania, ale nie pójdzie do lekarza, bo się wstydzi. Patowa sytuacja. Ale jest w tym coś gorszego -- on nie nadaje się wtedy na ojca rodziny, bo gdy Ty będziesz z dzieckiem po cesarce w szpitalu leżeć, to on powinien pracować. Ale taki mamisynek raczej będzie liczył na to, że Ty będziesz głową rodziny.


Pewnie, masz rację, że problem z seksem u faceta to nie zawsze wina kobiet, ale mimo wszystko gdzieś to w tyle głowy siedzi..mimowolnie.  Jeżeli chodzi o mamisynka to odpada, wychowywał się prawię bez matki.  Nie będzie musiał być ojcem rodziny bez współżycia hah..ale trochę fakt, jest jak zamknięty 13-sto latek w 27 latka, a ja mam wrażenie, że ciągle muszę go ciągnąć za rękę żeby np. poszedł na prawo jazdy

19

Odp: Związek bez seksu - co robić?
paslawek napisał/a:

Znowu jakimś cudem przypadek Heleny mi się przypomina, wydaje podobny i mocno kojarzy z historią Autorki.
Nie wiem czy ciąg dalszy u Ciebie Maria będzie taki, Twój temperament może być inny .Helena wybrała jak wybrała przeczytaj jak chcesz.

Przeczytałam, jest to dla mnie trochę szokiem. Mamy podobnie faktycznie, aczkolwiek ja bym nie zdobyła się na to co Helena. Uważam, że wtedy lepiej kogoś odrazu zostawić. Oczywiście ona miała trochę inną sytuacje: męża, dzieci i może nie umiem do końca jej zrozumieć. Dziękuję Ci za ten link, mimo to jakoś mnie to wsparło smile

20

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Lovelynn napisał/a:
Królica napisał/a:

Morfeusz1, Olinka
Brak seksu to nie cierpienie. Warto zachować to słowo dla prawdziwego bólu. Kieruje to do Was, bo oboje użyliście tego określenia.

Sam brak seksu może i nie, ale już brak seksu w związku - jak najbardziej. To ból na wielu poziomach, ponieważ jest konsekwencją absolutnie patowej sytuacja, gdzie akurat jedyna osoba, z którą wolno nam uprawiać seks się wzbrania. Co tu robić? Chyba zostałoby tylko ten seks wymusić, ale co to za satysfakcja z wymuszonego seksu?
Cierpi poczucie własnej wartości, emocje, psychika, zdrowie.

Jak najbardziej się zgadzam!

21

Odp: Związek bez seksu - co robić?

MariaZ, nie pisz, proszę, postu pod postem - to niezgodne z naszym Regulaminem. Pod każdą swoją wypowiedzią znajdziesz opcję „edytuj”, z której możesz skorzystać, gdybyś chciała dopisać coś do swojego postu.

22

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Cyngli, Lovelynn, MariaZ
Jeśli tak uważacie to znaczy że nie wiecie co to prawdziwe cierpienie.

23

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:

Cyngli, Lovelynn, MariaZ
Jeśli tak uważacie to znaczy że nie wiecie co to prawdziwe cierpienie.

Ooookej.
W związku z tym opowiedz nam o obiektywnym barometrze cierpienia, kto go wymyślił, gdzie się on znajduje i w jakich sytuacjach wskazuje on poziom Max.
Słuchamy.

You've got to be all mine, all mine
Foxy lady
Here I come

24

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:

Cyngli, Lovelynn, MariaZ
Jeśli tak uważacie to znaczy że nie wiecie co to prawdziwe cierpienie.

Najważniejsze, że Ty wiesz.

Bajdełej - ludzie różnią się od siebie, mają różne „poziomy wytrzymałości”. Dla kogoś cierpieniem jest ból miesiączkowy, dla innej osoby cierpieniem jest bycie w nieudanym związku, dla jeszcze kogoś innego smierć bliskiej osoby.

Są różne rodzaje cierpienia. Nie Tobie oceniać, co i dla kogo jest cierpieniem.

25 Ostatnio edytowany przez Królica (2020-08-07 10:18:37)

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Lovelynn, Cyngli
Nazywanie seksualnego niezaspokojenia cierpieniem jest niebezpieczne bo sprawia że ludzie potem kpią gdy ktoś stwierdza: "cierpię" mając na myśli prawdziwy ból ponieważ wyświetlają im się przy tym słowie takie właśnie rzeczy lekkiego typu, a co za tym idzie - uważają pomoc za zbędną, utrudniają próby udzielenia jej przez innych.

26

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:

Lovelynn, Cyngli
Nazywanie seksualnego niezaspokojenia cierpieniem jest niebezpieczne bo sprawia że ludzie potem kpią gdy ktoś stwierdza: "cierpię" mając na myśli prawdziwy ból ponieważ wyświetlają im się przy tym słowie takie właśnie rzeczy lekkiego typu, a co za tym idzie - uważają pomoc za zbędną, utrudniają próby udzielenia jej przez innych.

Powtórzę: są różne rodzaje cierpienia.
I na tym zakończę.

27

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Może i będę złośliwy, ale dlatego właśnie na bardzo wstępnym etapie znajomości powinno się pewne tematy poruszać w rozmowie.
Dwa lata to masa czasu. O ile nie zgodzę się z traceniem najlepszych lat (albo inaczej - taki komentarz wskazuje hipokryzje), tak faktem jest, że nie ma co tego ciągnąć, jeżeli masz stale narastającą frustrację.
Jeżeli dobrze Tobie z nim to może ustalcie, że na tym polu dostajesz wolną rękę czy coś...

We all make choices. But in the end, our choices make us.

28

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:

Morfeusz1, Olinka
Brak seksu to nie cierpienie. Warto zachować to słowo dla prawdziwego bólu. Kieruje to do Was, bo oboje użyliście tego określenia.

Jak najbardziej jest to cierpienie, co najmniej na poziomie emocjonalnym, ale może mieć też przełożenie na fizyczność, dając psychosomatyczne objawy. Odrzucenie, zdrada (różnego typu), poczucie samotności, przeżycia związane z molestowaniem, gwałtem, innego typu traumy - to wszystko są sytuacje, które wywołują ból psychiki.   
I wybacz, ale nic nie wiesz o moim cierpieniu - ani fizycznym, ani emocjonalnym, więc nie wiem dlaczego dajesz sobie prawo do jego oceny i takich stwierdzeń.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

29

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Czy on nie lubi być dotykany w miejsca intymne czy w ogóle całe ciało?
Całujecie się, przytulacie, trzymacie za ręce?
Widziałaś go nagiego?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

30 Ostatnio edytowany przez jjbp (2020-08-07 12:14:46)

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:

Lovelynn, Cyngli
Nazywanie seksualnego niezaspokojenia cierpieniem jest niebezpieczne bo sprawia że ludzie potem kpią gdy ktoś stwierdza: "cierpię" mając na myśli prawdziwy ból ponieważ wyświetlają im się przy tym słowie takie właśnie rzeczy lekkiego typu, a co za tym idzie - uważają pomoc za zbędną, utrudniają próby udzielenia jej przez innych.

Jest jakaś międzynarodowa rada której muszę się spytać czy moja sytuacja jest na tyle poważna że mam prawo użyć stwierdzenia 'cierpię'?

A co do samego tematu - byłam kiedyś w związku gdzie był duży problem z seksem. Rozpadło się. Jezeli ktos w tak młodym wieku mówi że chce ale ma tak ogromny problem z tymi sprawami to w jego interesie jest to rozwiązać. Ty nikogo sama nie naprawisz. Gdy to zrozumiałam odeszłam. Po czasie widzę że za długo prosiłam, starałam się, obwinialam, czułam się jak g przez coś w czym tak naprawdę nie było mojej winy.

31

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Olinka napisał/a:
Królica napisał/a:

Morfeusz1, Olinka
Brak seksu to nie cierpienie. Warto zachować to słowo dla prawdziwego bólu. Kieruje to do Was, bo oboje użyliście tego określenia.

Jak najbardziej jest to cierpienie, co najmniej na poziomie emocjonalnym, ale może mieć też przełożenie na fizyczność, dając psychosomatyczne objawy. Odrzucenie, zdrada (różnego typu), poczucie samotności, przeżycia związane z molestowaniem, gwałtem, innego typu traumy - to wszystko są sytuacje, które wywołują ból psychiki.   
I wybacz, ale nic nie wiesz o moim cierpieniu - ani fizycznym, ani emocjonalnym, więc nie wiem dlaczego dajesz sobie prawo do jego oceny i takich stwierdzeń.

Niektóre sytuacje, przeżycia ze sfery seksualnej jak najbardziej można nazwać cierpieniem. Z wymienionych przez Ciebie - gwałt, molestowanie - tak, reszta nie.
Raczej nie dojdziemy do porozumienia.
Dodaj jeszcze że nie lubię nazywania lżejszych rzeczy (np. tych seksualnych smutków niezaspokojeń) cierpieniem dlatego że chcę aby ludzi odczuwających prawdziwy ból (oczywiście prawdziwy ból to nie tylko ten fizyczny, cierpienie psychiczne jak najbardziej istnieje) traktowano poważnie zamiast lekceważyć to co czują (te wszystkie głupie uśmieszki, drwiny że to jakieś kapryszenie etc.)

32

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Królica bez urazy ale brzmisz jak osoba która np komuś z depresja powiedziałaby że inni to mają gorzej i wgl to wymyśla sobie problemy. Jest taki typ ludzi zauwazylam

33

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:
Olinka napisał/a:
Królica napisał/a:

Morfeusz1, Olinka
Brak seksu to nie cierpienie. Warto zachować to słowo dla prawdziwego bólu. Kieruje to do Was, bo oboje użyliście tego określenia.

Jak najbardziej jest to cierpienie, co najmniej na poziomie emocjonalnym, ale może mieć też przełożenie na fizyczność, dając psychosomatyczne objawy. Odrzucenie, zdrada (różnego typu), poczucie samotności, przeżycia związane z molestowaniem, gwałtem, innego typu traumy - to wszystko są sytuacje, które wywołują ból psychiki.   
I wybacz, ale nic nie wiesz o moim cierpieniu - ani fizycznym, ani emocjonalnym, więc nie wiem dlaczego dajesz sobie prawo do jego oceny i takich stwierdzeń.

Niektóre sytuacje, przeżycia ze sfery seksualnej jak najbardziej można nazwać cierpieniem. Z wymienionych przez Ciebie - gwałt, molestowanie - tak, reszta nie.
Raczej nie dojdziemy do porozumienia.
Dodaj jeszcze że nie lubię nazywania lżejszych rzeczy (np. tych seksualnych smutków niezaspokojeń) cierpieniem dlatego że chcę aby ludzi odczuwających prawdziwy ból (oczywiście prawdziwy ból to nie tylko ten fizyczny, cierpienie psychiczne jak najbardziej istnieje) traktowano poważnie zamiast lekceważyć to co czują (te wszystkie głupie uśmieszki, drwiny że to jakieś kapryszenie etc.)

Nie masz racji. Argumenty podane w postach powyżej.

Nie masz prawa decydować za kogoś, co dla niego jest cierpieniem. Brak spełnienia w łóżku jak najbardziej może skończyć się cierpieniem psychicznym, a następnie fizycznym.

34

Odp: Związek bez seksu - co robić?
jjbp napisał/a:

Królica bez urazy ale brzmisz jak osoba która np komuś z depresja powiedziałaby że inni to mają gorzej i wgl to wymyśla sobie problemy. Jest taki typ ludzi zauwazylam

Nie, właśnie się mylisz w tej ocenie.

35

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:
jjbp napisał/a:

Królica bez urazy ale brzmisz jak osoba która np komuś z depresja powiedziałaby że inni to mają gorzej i wgl to wymyśla sobie problemy. Jest taki typ ludzi zauwazylam

Nie, właśnie się mylisz w tej ocenie.

A Ty za to mylisz sie w ocenianiu wszystkich co do joty swoja prywatna miarka cierpienia

36

Odp: Związek bez seksu - co robić?

jjbp
Jeszcze co do ludzi z depresją, to mi m.in. o takich chodzi, żeby ich nie wyśmiewano.

37

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:

jjbp
Jeszcze co do ludzi z depresją, to mi m.in. o takich chodzi, żeby ich nie wyśmiewano.

Nikt normalny nie wyśmiewa ludzi chorych.

38 Ostatnio edytowany przez jjbp (2020-08-07 12:47:49)

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Jak na razie jedyna osoba która umniejsza tutaj cudze uczucia i przypadłosci jesteś Ty

Podstaw sobie pod depresję cokolwiek innego, chodzi o schemat myślenia a nie o konkretna przypadłość wink

39

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Kiedyś na podobny temat rozmawiałam z moim przyjacielem, który jest psychologiem, notabene bardzo mądrym facetem ze sporym bagażem doświadczeń. On wprost mówi, że każdy ból jest inny i nie da się tego ze sobą zestawiać ani porównywać. Ból jest subiektywny, dlatego nie mamy nawet żadnych narzędzi, które dałyby nam możliwości do dokonywania takich ocen bez ryzyka, że zrobimy to w sposób niewłaściwy. 

Jeśli ktoś mówi, że cierpi, to cierpi, umniejszanie temu jest jakimś nieporozumieniem i wyrazem braku elementarnej empatii. O ile oczywiście nie służy mu to do manipulacji czy innego typu form wpływania na drugą osobę.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

40 Ostatnio edytowany przez Roxann (2020-08-07 17:18:17)

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Zgadzam się z większością wypowiadających tu osób. Życie w związku bez seksu to udręka, wręcz cierpienie, które potrafi przełożyć na poczucie własnej wartości i ogólnie życie.
Sama byłam ponad rok w związku, gdzie facet miał tego typu problemy. Frustracja narasta i przekłada na inne sfery życia jak i wzajemne relacje.
Odróżniłabym jednak dwie kwestie: brak seksu bez związku i w nim.
O ile jak byłam sama ten brak seksu mi w zupełności nie przeszkadzał, tak w związku BARDZO. Ogólnie wychodzę z założenia, że mam 2 braci i trzeciego mi nie trzeba. Jeśli jesteś z kimś, czujesz pożądanie i nie znajdujesz zaspokojenia, to jest to relacja taka jak w przypadku rodzeństwa albo współlokatorów. A chyba nie o to chodzi. Seks buduje bliskość i uważam, że obok tzw. "zgodności charakterów" jest głównym wyznacznikiem jakości związku.
Wiadomo, że są osoby, które go nie potrzebują (zaznaczę w związku) ale wtedy trzeba dobrać by nikt nie czuł poszkodowany.
Autorkę jednak to uwiera a facet nic z tym zdaje się nie robi. I to jest problem.
Nie wiadomo co jest tego przyczyną, czy "mały" czy inna orientacja czy jeszcze inne problemy.

41

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Czy widziałaś żeby był poniecony?
Jeżeli nie to najpewniej on jest aseksualny. W takim wypadku on nie ma takich potrzeb i nie ma szans na stosunek. Może normalnie go zapytaj czy tak jest.

42

Odp: Związek bez seksu - co robić?
MariaZ napisał/a:

Cześć!
Szukałam jakiegoś forum w nadziei, że ktoś mi może pomoże, ale chyba zostanę tu na dłużej smile

Mam 25 lat, a mój chłopak 27. Jestem z nim ponad 2 lata. Mieszkamy razem. Nigdy nie uprawialiśmy seksu. On w ogóle prawie nie pozwala się dotykać. Na początku myślałam, że to dobrze, bo nie ma co się śpieszyć, jednak po roku powoli zaczynało mnie coraz bardziej to frustrować. Rozmawiałam z nim, bardzo spokojnie pytając się o to, w czym leży problem. Chłopak ma jakąś blokadę w środku i boi się, że nie będzie wystarczająco dobry. Tłumaczyłam mu również, że pierwsze razy nie muszą być doskonałe, że to rozumiem. Proponowałam wizytę u seksuologa wspólnie bądź aby poszedł sam. Po każdej rozmowę obiecał mi, że coś z tym zrobi, ale niestety następnego dnia zachowywał się  tak, jakby nie było rozmowy. Ja nie chciałam go też bardzo naciskać żeby się nie wystraszył. Dawałam mu czas na jego działanie. Czasami w nocy sugerowałam mu współżycie, ale niestety bez zainteresowania z jego strony. Po tym 2,5 roku czuję się bardzo nieszczęśliwa, nieatrakcyjna. Komunikowałam również partnerowi, jak się z tym czuje i smuci mnie to, że po takim czasie nadal nie spróbował chociaż umówić się na wizytę u specjalisty. Mimo to, że na codzień jest dla mnie bardzo dobry, nie czuje żeby mu na mnie zależało.  Bardzo go kocham i zależy mi na nim, ale nie potrafię wyobrazić sobie z nim przyszłości. Od zawsze marzyłam o rodzinie, dzieciach. Nie wiem co z tym zrobić. Czy powinnam się z nim rozstać, czy może jest jakaś szansa na naprawienie tego? Przeraża mnie to, że nawet jeżeli zacząłby ze mną współżyć to będę czuć się jakbym zmuszała go do tego. Wiem, że sama mam problem z strachem przed samotnością i to może być również powód dla którego ciężko mi byłoby go opuścić. Potrzebuje porady kogoś obiektywnego. Z góry bardzo dziękuję smile

Myślę, że to może być gej, ale taki nieuświadomiony do końca. A , ze ma dziewczynę, to "jest bezpieczny", znaczy wszysko w porządku.
To nienormalne być ze sobą 2 lata i nie mieć seksu. Chyba., ze on i ona stosują wstrzemięźliwść ze względu na religię, ale to nie w tym przypadku.
Dziwne bardzo.

43

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Królica napisał/a:

Morfeusz1, Olinka
Brak seksu to nie cierpienie. Warto zachować to słowo dla prawdziwego bólu. Kieruje to do Was, bo oboje użyliście tego określenia.

Brak seksu rodzi frustrację, która rozlewa się i zatruwa pozostałe sfery życia małżeńskiego czy też związku. Długotrwałe życie z toksykiem może prowadzić do cierpienia też fizycznego. Dlaczego piszę toksyk? Taka osoba może dawać złudne nadzieje, ze poprawi się, będzie wszystko ok, za jakiś czas. Tylko nie wiadomo jaki, bo może nie robić nic w tym kierunku. U osoby odrzucanej jest przywiązanie, może nie chcieć wyjść na sexocholika, depresja z tego powodu wcale mnie nie zdziwi. Cierpienie psychiczne i niezadowolenie z związku może siać straszne następstwa, brak apetytu, chudnięcie (jak po zdradzie), długo wymieniać.

44

Odp: Związek bez seksu - co robić?

Moze jest aseksualny. Moj kumpel jest i zero seksu dla niego, zwiazki ma podobne do tutaj opisanego. Zwyczajnie nie chce tego i zadne proby ostatniecznie nie podzialaly.
Dla mnie mniejsze cierpienie to zycie bez seksu nizeli zmuszanie sie do tego seksu i zupelnie niepotrzebne wokolo tego zamieszanie.
Nie chce to nie i koniec. Nie ma zadnych negocjacji. Tobie sie to nie podoba to odchodzisz, po dwoch latach wiadomo, ze to sie nie zmieni i myslenie inaczej jest naiwnoscia juz graniczaca z glupota.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

45

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Winter.Kween napisał/a:

Dla mnie mniejsze cierpienie to zycie bez seksu nizeli zmuszanie sie do tego seksu i zupelnie niepotrzebne wokolo tego zamieszanie.

To stwierdzenie jest bardzo nie fair wobec autorki posta. Z jej opisu wnioskuję nie chodzi o sam brak seksu, tylko podejście partnera. Też myślę że jej partner jest aseksualny. Ale jeżeli tak jest to czemu ją okłamuje? Myślisz że jej próba dowiedzenia się prawdy boli bardziej jego? Kobieta czuję się nieatrakcyjna dla swojego mężczyzny, do tego jest ciągle okłamywana.
Jak dla mnie najgorszy ból to ból psychiczny bo na to nie ma leków przeciwbólowych, a okłamywanie przez osobę najbliższą to jak zdrada. Gdyby partner normalnie powiedział, że jest aseksualny i wytłumaczył że jest to rodzaj orientacji seksualnej to by jej nie krzywdził.
A teraz? Kobieta nie wie co się dzieje i jak rozwiązać problem, tak powinien wyglądać związek? Facet nie dorósł do prawdziwego związku, gdyby tak było byłby szczery wobec partnerki.

46 Ostatnio edytowany przez karol221 (2020-08-08 08:35:42)

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Monika123000 napisał/a:

Jak dla mnie najgorszy ból to ból psychiczny bo na to nie ma leków przeciwbólowych, a okłamywanie przez osobę najbliższą to jak zdrada. Gdyby partner normalnie powiedział, że jest aseksualny i wytłumaczył że jest to rodzaj orientacji seksualnej to by jej nie krzywdził.

To nie jest takie proste jak się wydaje. Pojęcie aseksualności raczkuje, znane powszechnie orientacje to hetero i homo chociaż z tą druga wiadomo jak jest. Ile to jest związków/małżeństw w których facet jest kryptogejem? Sporo. A teraz weźmy pod uwagę "aseksualność", a statystycznie takich osób jest 1%. Kto by się tym przejmował?

Piszę ten post, bo od 2 lat interesuję się tematem aseksualności przez problem jaki mnie dotknął. Jestem w związku od 8 lat z kobietą, którą pokochałem w czasach szkoły średniej. I nie mogę się odkochać mimo, że przez 6 lat nie próbowaliśmy uprawiać seksu, a przez 5 nie widzieliśmy się nago, bo ona nie miała takich potrzeb. Od roku uczęszczamy na terapię u seksuologa, który zdiagnozował u niej pochwicę. Leczymy się miesiącami, a efektów brak. Coraz bardziej przekonuje się do tego, że moja partnerka jest aseksualna biorąc pod uwagę lata spędzone razem, jej podejście do intymności, które bazuje tylko i wyłącznie na pocałunkach i czułości oraz wiedzy którą nabyłem z książek i artykułów w internecie.

Nie mi diagnozować moją partnerkę, ale wiem, że jeśli jest ona aseksualna to nikt jej tego wprost nie powie, nawet seksuolog. Ona to musi odkryć w sobie sam, na tym to polega. To nie jest proste, bo od dziecka są nam wpajane pewne wzorce zarówno kobietom jak i mężczyznom. W większości przypadków kobieta chce mieć rodzinę, dzieci i to samo tyczy się mężczyzny. A z czego biorą się dzieci? Z seksu. Dlatego trzeba ten seks uprawiać nawet jeśli nie jest on fajny i nas nie kręci.

Autorko, nie tkwij w związku który Cię nie satysfakcjonuje ze względów seksualnych, bo z roku na rok będzie Ci trudniej odejść, przywiązanie do drugiej osoby będzie coraz większe. Ja to zaniedbałem wmawiając sobie, że po pierwszym razie się ułoży, że partnerka musi w sobie to odkryć, że jest młoda, że przyjdzie czas. Skończyło się terapią, bo nie byłem i nie jestem w stanie odejść, biorąc pod uwagę to jak bardzo ją kocham i przywiązałem się do niej życiowo. Czekam na efekty, których nie widać. Jestem w takim położeniu, że potrzebuję kogoś kto mi powie, że nic się nie zmieni i pora odejść w płaczu i cierpieniu. Więcej o tym jak brak zaspokojenia w sferze seksualnej może źle wpłynąć na funkcjonowanie możesz poczytać w moim wątku.

Jeśli jesteś świadoma, że ta sfera życia jest dla Ciebie ważna to działaj, bo lepiej nie będzie. Seks jest tak ważny jak każda inna potrzeba fizjologiczna. Coś tak prostego zrozumiałem po latach tkwiąc w skryciu w pornografii i masturbacji, myśląc że wszystko jest w porządku. Straszne.

47

Odp: Związek bez seksu - co robić?
karol221 napisał/a:

Jestem w związku od 8 lat z kobietą, którą pokochałem w czasach szkoły średniej. I nie mogę się odkochać mimo, że przez 6 lat nie próbowaliśmy uprawiać seksu, a przez 5 nie widzieliśmy się nago, bo ona nie miała takich potrzeb.

Mam pytanie trochę nie na miejscu. Jak sobie radzisz z napięciem seksualnym?
Wielu mężczyzn przez niezadowolenie z pożycia zdradza. Nie mówię że wszyscy, ale jestem bardzo ciekawa jak wytrzymujesz brak seksu z partnerka.

48 Ostatnio edytowany przez karol221 (2020-08-08 09:06:12)

Odp: Związek bez seksu - co robić?
Monika123000 napisał/a:

Mam pytanie trochę nie na miejscu. Jak sobie radzisz z napięciem seksualnym?
Wielu mężczyzn przez niezadowolenie z pożycia zdradza. Nie mówię że wszyscy, ale jestem bardzo ciekawa jak wytrzymujesz brak seksu z partnerka.

Przez lata masturbacja w parze z pornografią. Tłumaczyłem sobie to jej przekonaniami, że jest dziewicą, że się boi, że na to przyjdzie czas, że najpierw studia, ewentualna wpadka byłaby dla niej koszmarem.
Wytłumaczyłem jej w pewnym momencie, że tak dalej być nie może, zaczęliśmy próbować po czym udaliśmy się do terapeuty za moją namową, bo stosunki nie wychodziły, a cała otoczka leżała. Odtąd dodatkowo doszła masturbacja z jej strony, pomaga mi. Jakoś to jest, bo nie jest to tylko na szczęście masturbacja. Ja oceniam moją partnerkę jako aseksualną romantycznie (jest to rodzaj aseksualności), dlatego jest łatwiej, bo uwielbia pocałunki, czułość i dotyk, wyodrębniając ten poniżej pasa.

49

Odp: Związek bez seksu - co robić?
karol221 napisał/a:
Monika123000 napisał/a:

Mam pytanie trochę nie na miejscu. Jak sobie radzisz z napięciem seksualnym?
Wielu mężczyzn przez niezadowolenie z pożycia zdradza. Nie mówię że wszyscy, ale jestem bardzo ciekawa jak wytrzymujesz brak seksu z partnerka.

Przez lata masturbacja w parze z pornografią. Tłumaczyłem sobie to jej przekonaniami, że jest dziewicą, że się boi, że na to przyjdzie czas, że najpierw studia, ewentualna wpadka byłaby dla niej koszmarem.
Wytłumaczyłem jej w pewnym momencie, że tak dalej być nie może, zaczęliśmy próbować po czym udaliśmy się do terapeuty za moją namową, bo stosunki nie wychodziły, a cała otoczka leżała. Odtąd dodatkowo doszła masturbacja z jej strony, pomaga mi. Jakoś to jest, bo nie jest to tylko na szczęście masturbacja. Ja oceniam moją partnerkę jako aseksualną romantycznie (jest to rodzaj aseksualności), dlatego jest łatwiej, bo uwielbia pocałunki, czułość i dotyk, wyodrębniając ten poniżej pasa.

Podziwiam Cię że dałeś radę.
Życzę wam powodzenia i mam nadzieję że uda wam się przez to razem przejść. Oby okazało się że będzie musiała tylko się przełamać i wasze życie seksualne rozkwitnie.

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Związek bez seksu - co robić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018